Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

JW Construction od kuchni - bylem na budowie (dlugie)

0 views
Skip to first unread message

Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 5:28:01 AM5/11/01
to
Zrobilem sobie wczoraj mala wycieczke, jak w temacie. Wczesniej na grupie
byly przerozne dyskusje na temat JW, tak wiec postanowilem sie podzielic
refleksjami. Sam sie wczesniej w tych grupach zastanawialem, ze w tych
samych dzielnicach JW buduje mieszkania o jakies 10-20% tansze od innych
developerow. Nie jest to mala suma, roznica na gotowym mieszkaniu wychodzi
naprawde solidna, tak wiec wiele osob uznaje to za zalete rownowazaca
kontrowersyjnosc tej firmy i wszelkie ewentualne niedorobki.
Tyle wstepu, teraz o moich wrazeniach:
1 - bardzo sprawna obsluga klienta i kompetencja (przynajmniej ja trafilem
na takiego pracownika) - pani byla bardzo konkretna i rzeczowa, sama
podpowiadala mozliwe rozwiazania, naprawde dobrze sie z nia rozmawialo, nie
probowala mnie zbyc ani splawic. Zdaje sobie sprawe, ze rozmowa miala na
celu zwerbowanie potencjalnego klienta, nastepne rozmowy moglyby juz nie byc
takie ciekawe, ale rowniez pierwsza wizyta w EBEJOT np. byla dla mnie
totalnym rozczarowaniem - facet sprawial wrazenie, ze robi mi laske (przez
Ł!) rozmawiajac ze mna. Z negatywnych odczuc - kiedy wyrazilem zdziwienie,
ze mieszkania sa wyposazane w drzwi wewnetrzne pelne, pani zaczela wciskac
mi ciemnote, ze taki jest teraz standard, wszyscy tak robia i to jest wogole
najlepsze rozwiazanie, zwlaszcza jesli sie ma male dzieci, bo one nie robia
nic innego, tylko z rozbiegu taranuja te szyby w drzwiach.
2 - Mieszkania pokazowe. Maja cos takiego - typowe mieszkania wykonczone i
umeblowane. Naprawde warto je obejrzec z powodu bardzo ciekawych i
pomyslowych aranzacji wnetrz. Pozatym.... spodziewalem sie, ze beda to
mieszkania pokazowe w pelnym tego slowa znaczeniu. Tymczasem w jednym z nich
w lazience nad kratka wentylacyjna peknieta sciana, wokol futryny drzwi
wejsciowych odpadajacy tynk, zle polozony parapet, jakies dziwne wykwity w
rogu...
3 - mieszkania przygotowane do sprzedazy. Wszystko swieze, wiec nie bylo
kwiatkow typu pekniete sciany, ale zadziwili mnie panowie, ktorzy na nasz
widok przerwali prace. Okazalo sie, ze zacierali oni pekniecia wylewki na
podlodze. Wylewki sa robione bez zadnych dylatacji - nie znam na tyle
tematu, zeby wiedziec, od jakiej powierzchni dylatacje sa juz potrzebne, ale
faktem jest, ze w pokazywanym nam mieszkaniu podloga byla popekana solidnie.
4 - Budowa. Nachodzilem sie ostatnio po budowach roznych developerow. Ta z
JW bila wszelkie rekordy jesli chodzi o burdel. Cos niesamowitego po prostu,
wszedzie haldy odpadow, chodzac po budynku trzeba bylo lawirowac miedzy
scinkami kabli, peszli, resztkami gruzu, czesto uwazac, zeby sie nie
przejechac na pustej butelce od taniego wina ot tak po prostu lezacej sobie
na schodach.
5 - konstrukcja budynku. Na wszystkich innych ogladanych przeze mnie
budowach betonowa konstrukcje nosna uzupelniano scianami z cegly
ceramicznej. W przypadku JW sciany dzialowe byly ze wszystkiego tylko nie z
cegly. Byc moze stad wynika roznica w cenie.

Podsumowanie: to wszystko wyglada dosc odstraszajaco, jednak mimo to
zastanawiam sie nad ich oferta powaznie. Roznica ponad 20tys.zl. w przypadku
poszukiwanego przeze mnie metrazu przekonuje mnie do przymkniecia oczu na
wiele niedorobek, a w przyszlosci, kiedy chcialbym to mieszkanie sprzedac i
tak liczyla sie bedzie ilosc metrow i polozenie na mapie a nie developer.

J.


Gamon'

unread,
May 11, 2001, 6:39:42 AM5/11/01
to
"Jarek P." wrote:

> [...]
> 2 - Mieszkania pokazowe. [...] spodziewalem sie, ze beda to


> mieszkania pokazowe w pelnym tego slowa znaczeniu. Tymczasem w jednym z nich
> w lazience nad kratka wentylacyjna peknieta sciana, wokol futryny drzwi
> wejsciowych odpadajacy tynk, zle polozony parapet, jakies dziwne wykwity w
> rogu...

Moze taki jest wlasnie ten standard? Moze po jakims czasie wszystkie mieskzania
tak beda wygladac?

> Podsumowanie: to wszystko wyglada dosc odstraszajaco, jednak mimo to
> zastanawiam sie nad ich oferta powaznie. Roznica ponad 20tys.zl. w przypadku
> poszukiwanego przeze mnie metrazu przekonuje mnie do przymkniecia oczu na
> wiele niedorobek, a w przyszlosci, kiedy chcialbym to mieszkanie sprzedac i
> tak liczyla sie bedzie ilosc metrow i polozenie na mapie a nie developer.

Ale jak sprzedasz dobrze mieszkanie, w ktorym wszystko bedzie sie walilo? Wiesz,
jak ktos kupuje mieszkanie nawet na rynku wtornym, a ma choc troche oleju w
glowie, to obejrzy nie tylko Twoje mieszkanie, ale i zwiedzi blok, przygladajac
sie, jak sie ta cala konstrukcja trzyma, moze spyta sasiadow, jak te mieszkania
naprawde wygladaja. Ja tez nie mam kasy na mieskzanie i sie szczypie, skad wziac
i gdzie tanio kupic, ale wole tansze, bo poza Wawa (i meczyc sie z dojazdami),
niz kupic taniej, ale bubel. Zwalszcza, ze ten ewentualny bubel, nie kostzuje
1000 PLN, tylko naprawde duzo.... Ale kazdy wybiera wg wlasnych kryteriow.... Ja
stawiam na solidnosc - wszedzie i odnosnie wszystkiego (czy jest to tylko noz
kuchenny czy mieszkanie).

Pozdrawiam,
robal.

Pawel Szymanski

unread,
May 11, 2001, 5:39:03 AM5/11/01
to
On Fri, 11 May 2001 11:28:01 +0200, "Jarek P." <j_...@poczta.onet.pl>
wrote:

[ciach]


>Podsumowanie: to wszystko wyglada dosc odstraszajaco, jednak mimo to
>zastanawiam sie nad ich oferta powaznie. Roznica ponad 20tys.zl. w przypadku
>poszukiwanego przeze mnie metrazu przekonuje mnie do przymkniecia oczu na
>wiele niedorobek, a w przyszlosci, kiedy chcialbym to mieszkanie sprzedac i
>tak liczyla sie bedzie ilosc metrow i polozenie na mapie a nie developer.

na mieszkaniu nie powinno sie oszczedzac. przynajmniej ja tak uwazam.
co z tego, ze mieszkanie kupisz o 20tys. taniej jak potem bedziesz
musial ciagle je remontowac i w koncu i tak wydasz wiecej.
poza tym mieszkalem przez lata w bloku ktory mial sciany z betonu, a
nie z cegiel: zapomnij o tym: glos sie tak niesie, ze slyszysz na 2.
pietrze co oglada w TV czlowiek z pietra 4.
poza tym przy sprzedazy mieszkania liczy sie tez jego stan, a nie
tylko polozenie.

Ever
--
ev...@kki.net.pl

Robert Borkowicz

unread,
May 11, 2001, 5:59:57 AM5/11/01
to
Witam grupowiczow

> ...roznica ponad 20tys.zl. w przypadku


> poszukiwanego przeze mnie metrazu przekonuje mnie do przymkniecia oczu na
> wiele niedorobek, a w przyszlosci, kiedy chcialbym to mieszkanie sprzedac i
> tak liczyla sie bedzie ilosc metrow i polozenie na mapie a nie developer.

Nie jest tak niestety Jarku do konca.... :(

Sproboj zadzwonic do agencji nieruchomosci i zglosic mieszkanie do
sprzedania.
Zawsze pytaja kto je budowal.... odpowiedz ze JW Construction ...a
zobaczysz jaka bedzie reakcja :(

Moja siostra cioteczna prubuje sie "pozbyc" (czyt. sprzedac) mieszkanie
wybudowane przez JW... uwierz mi... nie jest to latwe.

--
Pozdrawiam,

Robert Borkowicz

Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 6:08:22 AM5/11/01
to
Użytkownik Robert Borkowicz <Robert.B...@nask.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3AFBB81D...@nask.pl...

> Nie jest tak niestety Jarku do konca.... :(

[...]


> Moja siostra cioteczna prubuje sie "pozbyc" (czyt. sprzedac) mieszkanie
> wybudowane przez JW... uwierz mi... nie jest to latwe.

Nie wiedzialem, dzieki.

J.


Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 6:06:53 AM5/11/01
to
Zbiorczo odpowiadajac na posty kolegow powyzej. Oczywiscie, w mieszkanie,
ktore po kilku latach zacznie sie sypac w zyciu bym sie nie pchal.
Nawiazalem jednak kontakt z masa ludzi mieszkajacych czasem juz od kilku lat
w mieszkaniach z JW i az tak zle u nich nie jest. Owszem, niedorobek jest
procentowo wiecej niz u innych developerow (bo kazdy jakies ma), jednak nie
sa one az tak powazne, zeby byla mowa o ciaglych remontach, o tynku sypiacym
sie na glowe itd. Slowem: nie wyglada to az tak zle, zeby mozna to bylo
wycenic na 30tys. zl.
W przypadku ocenianych przeze mnie lokalizacji (Ursus) bardziej raczej do
mnie przemawia, ze osiedle JW jest polozone na kompletnym zadupiu, na szarym
koncu Ursusa.

I jeszcze jedna uwaga, o ktorej zapomnialem napisac w poscie powyzej:
balustrady na balkonach. Po prostu rece mi opadly. Metalowa rama wypelniona
czyms co mialo byc drewnianym azurkiem. I jest.... Jakas idiotyczna kratka z
nieheblowanych deszczulek, pomalowana zielonym drewnochronem, tak na oko
jedna warstwa, bez zadnego podkladu. Szczyt estetyki po prostu...

J.


Sylvia I.

unread,
May 11, 2001, 6:16:10 AM5/11/01
to
<ciach>

Hi!

WSTRZYMAJ SIĘ Z POPEŁNIENIEM NAJWIĘKSZEGO BŁĘDU ŻYCIA i poczytaj sobie
na stronach Gazety Wyborczej(GW) o tym (pożal się Boże developerze). Ważne
informacje zajdziesz na Forum GW -> Dom oraz w pod dziale "nie daj się
developerowi" czy coś w tym rodzaju.
Na pewno pomocna w szukaniu odpowiedniego developera będzie też lektura
tego: "gazeta -> Dom i Nieruchomości -> Budowa -> Budujesz z developerem lub
spółdzielnią" tu prawnicy opisują JAK sprawdzić developera i s-nię ZANIM się
z którymś z nich zwiążesz przez zaukp mieszkania.
Po lekturze powyższego podziel się z nami swoimi wrażeniami.

:)
ps.
Ja też u nich byłam, ale to była 1 i ostatnia wizyta. Nie zarabiam po
10k PLN/m-c żeby ciężko zaoszczędzone pieniądze wyrzucić w błoto. Ja wyznaję
zasadę "nie leżysz na kasie to kupuj dobre jakościowo rzeczy żebyś nie
musiała zaoszczędzonej wydać na naprawy".


Magdalena W.

unread,
May 11, 2001, 6:26:36 AM5/11/01
to

Robert Borkowicz wrote in message <3AFBB81D...@nask.pl>...
>Witam grupowiczow

>
>Sproboj zadzwonic do agencji nieruchomosci i zglosic mieszkanie
do
>sprzedania.
>Zawsze pytaja kto je budowal.... odpowiedz ze JW Construction
...a
>zobaczysz jaka bedzie reakcja :(
Nie tylko. Moja kolezanka chciala kupic prawie juz gotowe
mieszkanie JW Construction (gdzies przy Parku Skaryszewskim/
zakladach Wedla). Miala juz tzw. "slepa" promese kredytowa z LG
Banku udzielona na podstawie dochodow. Na szczescie zaliczki JW
nie dawala. Poszla do banku zalatwiac reszte. Bank zapytal
wowczas, od jakiego developera kupuje. "JW Construction". "O, to
przykro nam, ale na ta firme my pani kredytu nie damy. To nie
jest solidna firma..."

To tak tytulem przestrogi. Swoja droga, cholera, skad wiedziec od
kogo kupowac?! Ja sie kiedys o maly figiel nie wpuscilam w
osiedle Viking (jak jeszcze wszystko bylo tam dobrze).

pzdr.
Magda

deker

unread,
May 11, 2001, 6:48:13 AM5/11/01
to
Witam!

Bylem "szczesliwym" posiadaczem mieszkania na osiedlu JW w Zabkach. Po
niecalym roku w duzej czesci mieszkan byl grzyb taki ze az smierdzialo
(znajoma zastanawiala sie dlaczego jej szafa z ubraniami capi :)).
Telefonu nie mozna bylo podlaczyc bo studzienki zostaly zabetonowane
itd. Podobno technologia budowania domow z betonu itylko z betonu
prowadzi do grzyba predzej lub pozniej.

My to sprzedalismy i to niezle, ale pozniej juz ludzie sie dowiedzieli o
firmie i nie jest wcale tak latwo. IMHO - zastanow sie gleboko nad
pomyslem zakupu w JW.

pozdrawiam
Deker


Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 6:54:53 AM5/11/01
to

Użytkownik Sylvia I. <syl...@hoga.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9dge5d$it8$1...@sunsite.icm.edu.pl...

> WSTRZYMAJ SIĘ Z POPEŁNIENIEM NAJWIĘKSZEGO BŁĘDU ŻYCIA i poczytaj sobie
> na stronach Gazety Wyborczej(GW) o tym (pożal się Boże developerze). Ważne
> informacje zajdziesz na Forum GW -> Dom oraz w pod dziale "nie daj się

> developerowi" czy coś w tym rodzaju[...]

Mam kopie tych artykolow. Na liscie byla niedawno na ten temat dyskusja.
Odliczyla si eniemal rowna liczba osob niezadowolonych i zadowolonych z
mieszkan JW. Osobiscie rozmawialem juz ze spora liczba klientow JW i na
razie moge stwierdzic, ze jest to developer cienki, mieszkania partola
strasznie, jednak sa o tyle tansi od konkurencji ze mimo wszystko ich oferta
jest warta rozpatrzenia. W kazdym razie nie trafilem jeszcze na czlowieka,
ktory by twierdzil, ze mieszkanie JW wali mu sie na glowe, sciany posiadaja
wszystkie mozliwe katy lacznie z katem pelnym, a spi sie pod baldachimem,
zeby tynk nie lecial na glowe.
Nie jestem jeszcze na nich zdecydowany w 100%, nadal sie zastanawiam.

J.


Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 6:56:54 AM5/11/01
to
Użytkownik deker <de...@interia.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9dgg05$7fi$1...@news.tpi.pl...

> Witam!
>
> Bylem "szczesliwym" posiadaczem mieszkania na osiedlu JW w Zabkach.

Wiekszosc tych najbardziej kontrowersyjnych opinii o JW pochodzi wlasnie
stamtad. Po tamtych osiedlach poszly te wszystkie krytyczne artykuly w GW.
Ludzie, z ktorymi rozmawialem mieszkaja juz w ich pozniejszych budowach,
wiec moze stad roznica.

J.


Rusalka

unread,
May 11, 2001, 7:08:51 AM5/11/01
to
Jarek P. napisał(a) w wiadomości: <9dggfr$9l1$1...@news.tpi.pl>...

>Osobiscie rozmawialem juz ze spora liczba klientow JW i na
>razie moge stwierdzic, ze jest to developer cienki, mieszkania partola
>strasznie, jednak sa o tyle tansi od konkurencji

Ale z mieszkaniem jest tak, ze kupujesz go na dluzej niz na rok czy dwa
lata. Chyba, ze kupujesz je za gotowke jako swoje kolejne i tylko jako
lokate kapitalu i chcesz je np. wynajmowac. W takim przypadku, co za
roznica, jak sie bedzie w nim mieszkalo Twoim lokatorom, byle regularnie
oplacali dole za wynajem.

>W kazdym razie nie trafilem jeszcze na czlowieka,
>ktory by twierdzil, ze mieszkanie JW wali mu sie na glowe, sciany

Bo to jest tak, ze jak kupisz bubel za duze pieniadze, to i tak i tak
musisz ten bubel utrzymywac. W tej sytuacji - z psychologicznego punktu
widzenia - sam siebie w jakis sposob pocieszasz i zaczynasz w koncu
wierzyc, ze dokonales slusznego wyboru zakupujac okreslony bubel.

Rusalka

Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 7:24:28 AM5/11/01
to

Użytkownik Rusalka <rus...@irc.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3afbc7d6$1...@news.vogel.pl...

> Ale z mieszkaniem jest tak, ze kupujesz go na dluzej niz na rok czy dwa
> lata.

W moim przypadku ma to byc mieszkanie dla mnie na jakies pare lat. Kupuje
male, bo wieksze mi do niczego niepotrzebne, liczac sie z tym, ze kiedys tam
bede chcial je sprzedac.

> Bo to jest tak, ze jak kupisz bubel za duze pieniadze, to i tak i tak
> musisz ten bubel utrzymywac. W tej sytuacji - z psychologicznego punktu
> widzenia - sam siebie w jakis sposob pocieszasz i zaczynasz w koncu
> wierzyc, ze dokonales slusznego wyboru zakupujac okreslony bubel.

Ludzie nie kryli sie bynajmniej z problemami, jakie z mieszkaniami mieli,
czesto raczej kleli w zywy kamien. Ja jednak caly czas patrze na to, jak
wielkie byly te problemy i jednoczesnie o ile tansze bylo to mieszkanie od
innych ofert z tego terenu. Wychodzi mi, ze jest sie nad czym zastanawiac.

J.

Joanna

unread,
May 11, 2001, 8:11:48 AM5/11/01
to
deker <de...@interia.pl> wrote in message news:9dgg05$7fi$1...@news.tpi.pl...
Kolega jest nadal posiadaczem mieszkania na osiedlu JW w Ząbkach oddanym w
lipcu 200 roku. Grzybu nie ma on ani sąsiedzi. Co ciekawsze na osiedlak
oddanych wcześniej ludzie też nie skarża się na grzyby na ścianach.
Mam też znajomych mieszkających na innych osiedlach JWC, Buczynek, Sąbrówka
Szlachecka. Owszem mają drobne usterki, ale na pewno nie są one warte 30 tys
zl.
A wogole to jest tak, ze piersze osiedle domkow jednorodzinnych zostalo
sknocone i ta opinia ciagnie sie za JWC od dawna i pewnie dlugo jeszce
bedzie sie za nimi ciagnela. Ja uważam, że wystarczy pojezdzic po osiedlach
budowanych przez JWC i popytać. A juz na pewno nie powinni wypowiadać się
ludzie, ktorzy gdzies tam czytali albo slyszeli cos tam. Ja też zdecydowalam
sie na kupno u nich mieszkania i jak dotad nie narzekam. Na budowie nie
bylam od stycznia, ale jak tam ostanio bylam nie bylo zadnego balaganu.
Nawet bylam zdziwiona, ze jest nieco za czysto. O tym co sie dzieje teraz na
budowie wiem od przyszlego sasiada, ktory jexdzi tam czesciej niz ja. Jak na
razie jestesmy zadowoleni i dobrej mysli. Wszystko wyglada dobrze i
zapowiada sie, ze dostaniemy klucze przed terminem (tutaj odpukuje w
niemalowane drewno).
--
Pozdrawiam

Joanna

deker

unread,
May 11, 2001, 8:30:05 AM5/11/01
to

Użytkownik Joanna <dziabong1721@NO_SPAMgo2.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9dgkvo$1tr$1...@news.tpi.pl...

> deker <de...@interia.pl> wrote in message
news:9dgg05$7fi$1...@news.tpi.pl...
Chodzilo mi konkretnie o pierwszy dom za Makro - tam naprawde tego
grzyba bylo sporo.
Moze juz jest lepiej - serdecznie tego zycze.

Pozdrawiam
Deker


Rusalka

unread,
May 11, 2001, 8:45:25 AM5/11/01
to
Jarek P. napisał(a) w wiadomości: <9dgi79$jcv$1...@news.tpi.pl>...

> Ja jednak caly czas patrze na to, jak
>wielkie byly te problemy i jednoczesnie o ile tansze bylo to mieszkanie
od
>innych ofert z tego terenu. Wychodzi mi, ze jest sie nad czym
zastanawiac.

Coz, kwestia wyboru. Ja bym nie zdecydowala sie. Podobnie jak nie kupie
smochodu np. Dacia, mimo, ze tansza (a ja chce pojezdzic tylko i sprzedac
za rok) bo ma zbyt duza usterkowosc.

Rusalka

Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 10:01:24 AM5/11/01
to

Użytkownik Rusalka <rus...@irc.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3afb...@news.vogel.pl...

> Podobnie jak nie kupie
> smochodu np. Dacia, mimo, ze tansza (a ja chce pojezdzic tylko i sprzedac
> za rok) bo ma zbyt duza usterkowosc.

Dobry przyklad. Tyle, ze Dacii nie zaszpachlujesz tak, zeby zaczela
przypominac mercedesa. Zawsze to bedzie dacia. Natomiast z mieszkaniem jest
to mozliwe. Zwlaszcza, ze usterki mieszkan JW dotycza chyba w 100% (w kazdym
razie nie slyszalem o innych) wykonczeniowki, tynkow, scian dzialowych, sama
konstrukcja nosna jest OK.

J.


Taunus

unread,
May 11, 2001, 10:04:14 AM5/11/01
to
Czesc,

tak sobie czytam to co napisaly poprzednie osoby i w zwiazku z tym, ze sam
niedawno odebralem klucze na Buczynku (Tarchomin) wlasnie z JW mam kilka
uwag:
- w tej chwili od prawie roku wynajmuje mieszkanie wlasnie budowane przez
JW - nie ma czegos takiego jak grzyb, odpadanie tynku czy jakies takie
dziwne sytuacje
- mam troche znajomych (i na tym osiedlu i w Zabkach) posiadajacych
mieszkania z JW - generalnie zgadzam sie, ze pierwsze mieszkania (Zabki) sa
spartaczone (ale wtedy jeszcze firma z tego co sie orientuje budowala "pod
klucz" - a jak wiadomo do ukladania glazury/terakoty/itp. potrzebny jest
czas i dobra ekipa) - w nowych blokach nie ma juz nic poza "golymi"
scianami, szlichta na podlodze i drzwiami zewnetrznymi/wewnetrznymi - tak
wiec nie ma problemu z "wykonczeniowka"
- w zwiazku z tym, ze sam kompletnie nie znam sie na budowlance - przed
odbiorem sciagnalem znajomego z uprawnieniami kierownika budowy i poprosilem
go o sprawdzenie mieszkania - slyszal co nieco o firmie wiec podszedl z
odpowiednia rezerwa do ich poczynan - po pomiarze stwierdzil, ze w zasadzie
poza dwoma czy trzema miejscami nie ma sie za bardzo do czego przyczepic
(chodzilo o odchyl sciany w pionie pow. 5 mm - bylo w granicach 8-10 mm +
doplyw/odplyw do grzejnikow nie byl idealnie w pionie) - usterki zglosilem
jeszcze w trakcie budowy do majstra - zostaly usuniete w przeciagu 2 (!!)
dni od zgloszenia - bylem naprawde w ciezkim szoku jak majster sam (!)
zadzwonil do mnie z budowy, ze juz uporali sie z tym i tym, a jeszcze tak
nastepnego dnia to dokoncza cos tam bo akurat ekipa byla zajeta ;-)) inna
robota; tak wiec co do budowy to nie moge sie do niczego przyczepic - moze
poza balaganem - rzeczywiscie dookola bloku jest niezly bajzel ;-(( ale i
tak kazdy teraz wykancza mieszkanie - wiec na to jeszcze sie nie zwraca az
takiej uwagi
- no i to na tyle dobrego - teraz minusy: burdel (bo inaczej tego nie mozna
nazwac) w dokumentacji (trzecia nazwa ulicy przy jakiej jest blok, inny nr
pozwolenia w umowie inny w papierach, itp.), ignorancja klienta (chociaz nie
przez wszystkie panie w biurze - ale wystarczy jedna czy dwie), niewielka
obsowka w terminie oddania (2 tygodnie - chociaz zapowiadali juz ze dwa
miesiace wczesniej - ale termin byl do konca I kwartalu - wiec wczesniejsze
obietnice w zwiazku z tym, ze nie byly na papierze nie moga byc wiazace)
- nikomu nie polecam biura handlowego przy ich siedzibie w zabkach (przy
radzyminskiej) - niekompetancja pewnego pana spowodowalaby, ze moje
mieszkanko by sobie poszlo w diably (twierdzil, ze jest full mieszkan do
wyboru - a w innym biurze okazalo sie, ze praktycznie bralismy ostatnie z
takich jak nas interesowalo i znajdowalo sie powyzej parteru)

no i to by bylo na tyle - generalnie jestem zadowolony - a jak to bedzie to
sie dopiero okaze

Taunus

unread,
May 11, 2001, 10:16:31 AM5/11/01
to
a no i jeszcze zapomnialem o jednej rzeczy:
- w JW mozna wejsc do swojego lokalu po tym jak zostanie wybudowane w stanie
surowym zamknietym (mozna wlazic raz w tygodniu - w sobote - nawet co
tydzien co praktykowalismy ;-)) ) - a spotkalem sie z firma, ze pierwsze
wejscie (legalne - bo zawsze mozna kombinowac i dogadywac sie z cieciem)
nastapilo dopiero praktycznie przy odbiorze mieszkania (jesli by bylo ok -
to placic i wprowadzac sie - jesli nie to zlozyc swoje uwagi i czekac na
poprawki)

Rusalka

unread,
May 11, 2001, 10:18:21 AM5/11/01
to

Jarek P. napisał(a) w wiadomości: <9dgrdk$22g$1...@news.tpi.pl>...

>
>Dobry przyklad. Tyle, ze Dacii nie zaszpachlujesz tak, zeby zaczela
>przypominac mercedesa. Zawsze to bedzie dacia. Natomiast z mieszkaniem

Tja....
Ale to jak zmienisz sciany betonowe na ceglane, blok na domek , lastryko
na korytarzach wylozysz terakota, pape na dachu pokryjesz dachowka, a z
obdrapanych balkonow zrobisz eleganckie ogrody zimowe????

W mieszkaniach i domach tez licza sie pewne datale, nie tylko uzytych
materialow budowlanych, ale wykonczenia, rodzaju plytek, farb, rur
kanalizacyjnych, dachowkietc. Ograniczanie kosztow (niestety) to nie jest
dobre gospodarowanie ale glownie zmiana materialow na te tansze i
niestety gorsze.
Nadal uwazam, ze na tym nie nalezy oszczedzac.

Rusalka

demarti

unread,
May 11, 2001, 1:49:15 PM5/11/01
to
Użytkownik "Jarek P." <j_...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:9dggfr$9l1$1...@news.tpi.pl...

> Mam kopie tych artykolow. Na liscie byla niedawno na ten temat dyskusja.
> Odliczyla si eniemal rowna liczba osob niezadowolonych i zadowolonych z
> mieszkan JW. Osobiscie rozmawialem juz ze spora liczba klientow JW i na
> razie moge stwierdzic, ze jest to developer cienki, mieszkania partola
> strasznie, jednak sa o tyle tansi od konkurencji ze mimo wszystko ich
oferta
> jest warta rozpatrzenia. W kazdym razie nie trafilem jeszcze na czlowieka,
> ktory by twierdzil, ze mieszkanie JW wali mu sie na glowe, sciany
posiadaja
> wszystkie mozliwe katy lacznie z katem pelnym, a spi sie pod baldachimem,
> zeby tynk nie lecial na glowe.
> Nie jestem jeszcze na nich zdecydowany w 100%, nadal sie zastanawiam.

Wszytsko zależy od ludzkiej mentalności. Kolega był ostatnio na zebraniu
członkowskim pewnej spółdzielni. Dotyczyło ono kończonej akurat inwestycji.
90 % ludzi było zainteresowane tym, czy bedą szafy we wnękach, jaki jest kąt
wyrównania podłogi, kolor ścian i inne duperele. Na jego pytanie, czy
inwestycja zostanie skończona w terminie ( bo SM ma jakieś problemy z
uzyskaniem kredytu ), wszyscy zamilkli. Każdego interesowały jakieś
drobiazgi a nikogo to, czy wogóle będzie miał gdzie zamieszkać.
Też rozmawaiłem z wieloma lokatorami JWC, i większosć narzekała na
wykończenie, ale każdy i tak był zadowolony. Podstawowy powód - inwestor
mieszkanie wybudował i budynek stoi ! Mieszkać też się da i to w całkiem
przyzwoitych warunkach.

pozdrawiam, demarti.


Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 6:06:50 PM5/11/01
to

Użytkownik Taunus <tau...@promail.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3afbf0b9$1...@news.vogel.pl...

> Czesc,
>
> tak sobie czytam to co napisaly poprzednie osoby i w zwiazku z tym, ze sam
> niedawno odebralem klucze na Buczynku (Tarchomin) wlasnie z JW mam kilka
> uwag:

Mam pytanie: czy umowe z JW podpisywales w formie podsunietej przez nich,
czy tez wprowadzales jakies modyfikacje?

J.


Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 6:29:06 PM5/11/01
to

Użytkownik Rusalka <rus...@irc.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3afb...@news.vogel.pl...

> Ale to jak zmienisz sciany betonowe na ceglane, blok na domek , lastryko


> na korytarzach wylozysz terakota, pape na dachu pokryjesz dachowka, a z
> obdrapanych balkonow zrobisz eleganckie ogrody zimowe????

To tez gdybym chcial kupic apartament wykonczony pod klucz, z ogrodem
zimowym, nie rozgladalbym sie za JW tylko poszedl od razu np. do "Skanska".
Ja rozgladam sie po prostu za tanim mieszkaniem. Trzymajac sie twojego
porownania, za odpowiednikiem Lanosa albo Seicento. Jezdzic jezdzi.
Problemow wielkich tez na ogol nie sprawia. Jednak chwalic sie nie ma czym
a i spodziewac sie za duzo tez nie mozna.

W domach JW jedyne, co mi sie na powaznie nie podoba i czego nie zmienie, to
zageszczenie blokow, nieciekawa lokalizacja potencjalnie mojego osiedla
(wysuniete max. na zachod Ursusa) i material z ktorego sa wykonane sciany
dzialowe. Jednak przymkniecie oka na te wady wydaje mi sie warte 30tys.zl
(dokladnie o tyle sa drozsze takie same mieszkania Edbudu i Ebejota w
Ursusie), natomiast niedorobki w wykonczeniowce az tak mnie nie przerazaja,
zwlaszcza ze nie musze wynajmowac fachowca do ich usuwania, jestem w stanie
zrobic to sam.
Mieszkanie jest w stanie surowym, wiec plytkami, podlogami itp nie musze sie
przejmowac. Instalacje sa standardowe, nie odbiegaja jakoscia od innych
ogladanych przeze mnie budow, wszedzie bazuja na rurach plastikowych.
I ostatnia sprawa, w dyskusji zabral nawet na ten temat glos kolega Taunus.
Po slawetnej ich wielkiej wpadce w Zabkach i nagonce w prasie przeciwko nim,
troche sie poprawili i obecnie oddawane mieszkania ludzie odbieraja bez
powaznych zastrzezen. Naprawde, rozmawialem juz z wieloma osobami, ktore
maja mieszkania z JW i narzekania sa oczywiscie, ale poziomem nie wykraczaja
poza pierdoly. Z powaznych rzeczy trafilem jedynie na problemy z
przekazaniem aktu wlasnosci, ale tam sprawa byla dosc porabana i rozbijala
sie bodajze o gmine, nie chodzilo bynajmniej o jednego lokatora, wiec
zostalo to zalatwione; druga taka rzecza byla inaczej niz w planach
postawiona scianka dzialowa, wskutek czego klient otrzymal przedpokoj o
szerokosci drzwi wejsciowych, za to mial wieksza kuchnie. Ale tutaj po
czesci sam jest sobie winien, skoro stwierdzil to dopiero przy odbiorze,
czemu tam nie pojechal wczesniej z miarka i planami?

J.


Dlugi

unread,
May 12, 2001, 1:21:00 AM5/12/01
to
Dnia Sat, 12 May 2001 00:29:06 +0200, "Jarek P." <j_...@poczta.onet.pl>
wklepal:


>To tez gdybym chcial kupic apartament wykonczony pod klucz, z ogrodem
>zimowym, nie rozgladalbym sie za JW tylko poszedl od razu np. do "Skanska".
>Ja rozgladam sie po prostu za tanim mieszkaniem. Trzymajac sie twojego
>porownania, za odpowiednikiem Lanosa albo Seicento. Jezdzic jezdzi.

No to zes dokopal posiadaczom Lanosow :-)) A mowia ze lezacego sie nie
kopie ;-)


Pozdrawiam
Dlugi

DiDi

unread,
May 12, 2001, 7:35:35 AM5/12/01
to
Czy możecie wyrazić swoje opinie o innych developerach?
Szczególnie byłbym zainteresowany budujšcymi w ursusie tj. Ebejot, Na Skraju
Miasta, Kwadrat, Kolorowa.....


Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 6:39:35 PM5/11/01
to

Użytkownik Dlugi <wal...@priv7.onet.pl> w wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisał:70ipftoegggvab8eg...@4ax.com...

> No to zes dokopal posiadaczom Lanosow :-)) A mowia ze lezacego sie nie
> kopie ;-)

Spokojnie, moi rodzice maja Nexie (poprzednik Lanosa), sam nia dlugo
jezdzilem i co ciekawsze uwazalem ja wtedy za dobry samochod. Na swoje
usprawiedliwienie mam tylko to, ze przesiadlem sie na nia z poloneza GLE1,5

J.


Jarek P.

unread,
May 11, 2001, 6:49:03 PM5/11/01
to

Użytkownik DiDi <did...@kki.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3AFD2007...@kki.net.pl...

Z tego, co sam ustalilem:

Ebejot - bardzo ladne mieszkania, elegancko wykonane, ladne osiedla. Niezbyt
mila obsluga (przynajmniej ja trafilem na bardzo znudzonego i "laskawego"
pana), ciezko sie od nich wyciaga szczegoly. Dosc duzo juz zbudowali, nie
slyszalem zadnych krytycznych slow.
Kolorowa: - buduja dosc male mieszkania, dobrze wykonczone, za to dosc
drogie. Oferuja chyba najdrozsze miejsce parkingowe, za to mozna z niego
zrezygnowac, co jest dosc rzadkie. Nic nie wiem na temat wiarygodnosci i
usterkowosci.
Pozostale dwa znam tylko z rozmow telefonicznych, wiec sie nie wypowiadam.

J.


Dlugi

unread,
May 14, 2001, 1:23:32 AM5/14/01
to
Dnia Sat, 12 May 2001 00:39:35 +0200, "Jarek P." <j_...@poczta.onet.pl>
wklepal:

>

Ale mi chodzilo o podanie do porownania Lanosa i Seicento - samochody
innych klas :-))


Pozdrawiam
Dlugi

adam

unread,
May 14, 2001, 4:13:32 AM5/14/01
to

Ja mieszkałem w Markach (tuż za osiedlem w Ząbkach)
Moje mieszkanie wyszło im całkiem nieźle, ale ja tam byłem co tydzień i parę
razy dałem budowlańcom da łapy. Jednocześnie bardzo dużo sąsiadów, miało
straszne problemy z wykończeniem a szczególnie z oknami ( po3 latach o moje
zaczeły sie powoli sypać), parę razy pękła rura i JW umywał ręce od
odpowiedzialności etc, etc.
Chodziły słuchy, że domy mają za małe fundamenty i dlatego pękają ściany ( u
mnie również).

Ale najważniejsze jest co innego. JW często kupuje ziemię która jest z jakiś
powodów tańsza.
O to widok na Żerań, a to na Kawęczyn. Moje osiedle o czym już pisałem było
reklamowane jako cichutkie i rzeczywiście z przodu łączka i zające skakają.
Ale jak się po chwili okazało dokładnie pod płotem będzie przebiegała za parę
lat Trasa Toruńska. Lepiej sprawdź w gminie czy ci tam autostrady nie wybudują,
albo coś innego upiornego.
A ja już parę osób spotakałem którzy jak się podjarali że za mmiejsze pieniądze
mogę mieć własne 4 kąty to im klapki na oczy spadły i kominów nie widzieli, albo
tak jak ja nie zainteresowali się co za parę lat będą mieli pod oknami.
Wykonanie będziesz miał lepsze lub gorsze, i ewentualne cena sprzedaży będzie
powiedzmy ciut poniżej innych developerów. Ale mieszkanie z widokiem na dymiący
komin, lub z ogłuszającym hukiem ciężarówek to sprzedasz za 50% ceny po
sytrzasznych kłopotach.
Jak okolica jest czysta to możesz sobie zaryzykować.
Jeszcze jedno, jeśli nie ma drogi to popytaj się w gminie kiedy może byc i nie
wiez w zapewnienia że JW ją z buduje , bo mi 3 lata obiecywali i w końcu gmina
ją zrobiła, a nie pan prezes JW.


Taunus

unread,
May 14, 2001, 5:00:36 AM5/14/01
to
he he he ;-)))
taaa - z nimi to sobie mozna negocjowac jak nie wiem co
szczerze mowiac to nawet nie probowalem po tym jak znajomy naczytal sie w
wyborczej co to powinno znajdowac sie w umowie z developerem no i poszedl
sobie negocjowac - wrocil dokladnie z taka sama umowa jaka ja pozniej tez
podpisalem (powiedzieli mu niemalze, ze jak nie podoba mu sie taka umowa to
nie musi jej podpisywac)

a tak generalnie to maja jeden duzy minus - sa praktycznie bezkarni jesli
chodzi o wyplate odszkodowania w przypadku opoznienia w terminie realizacji
(owszem jest to mozliwe ale w zasadzie dopiero po tym jak rozwiazesz z nimi
umowe - a nie zawsze o to chodzi - a o swoje to potrafia dbac - typu odsetki
za spozniona platnosc, itp.)

Jarek P. napisał(a) w wiadomości: <9dhp6b$1af$1...@news.tpi.pl>...

Taunus

unread,
May 14, 2001, 5:08:36 AM5/14/01
to

>Też rozmawaiłem z wieloma lokatorami JWC, i większosć narzekała na
>wykończenie, ale każdy i tak był zadowolony. Podstawowy powód - inwestor
>mieszkanie wybudował i budynek stoi ! Mieszkać też się da i to w całkiem
>przyzwoitych warunkach.


szczerze mowiac w naszym przypadku to byl podstawowy argument w wyborze
developera - firma ktora oddaje mieszkania (moze czasem z jakas obsuwka -
ale oddaje) - raczej nie chcialbym umoczyc dorobku zycia i splacac
zaciagniety kredyt wynajmujac mieszkanko od innego szczesliwego posiadacza

>pozdrawiam, demarti.
>
>
ja tez
Taunus


demarti

unread,
May 14, 2001, 1:52:04 PM5/14/01
to
Użytkownik "adam" <ad...@adso.com.pl> napisał w wiadomości
news:3AFF93AC...@adso.com.pl...
[...]
: Ale najważniejsze jest co innego. JW często kupuje ziemię która jest z

Nie zawsze kupują najtańszą ziemię. Na Nowodworach wykupili całkiem sporą
działkę przy głównej ulicy - Światowida, w pobliżu projektowanej stacji
metra i całkiem sporej liczbie linii autobusowych - tam nie jest najtaniej.

pozdrawiam, demarti.


Jarek P.

unread,
May 13, 2001, 5:59:08 PM5/13/01
to

Użytkownik Dlugi <wal...@priv7.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:4tquftki12agad103...@4ax.com...

> Ale mi chodzilo o podanie do porownania Lanosa i Seicento - samochody
> innych klas :-))

Jasne. Celowo podalem przyklad aut dwoch roznych klas. Mieszkanie tez moge
brac 35 albo 68m2. Chodzilo mi o to, ze oba autka sa w swoich klasach raczej
niezbyt wielkimi powodami do dumy.

Pozdrawiam

J.


0 new messages