Mi akurat pasuje (taki ksztalt dzialki) zeby dom wybudowac tuz przy
sasiedzie zaslaniajac mu widok na moja przyszla dzialke. Moge nie miec okien
na tamta strone bo to akurat pólnoc.
W mysl prawa budowlanego moge dom postawic 4m od granicy gdy ma okna
wychodące na daną stronę i trzy gdy nie ma. Moge tez zblizyc dom bardziej o
ile dom sasiada stoi blizej. Mam racje?
Odbiore przez to niestety sasiadowi wiekszosc slonca i widok na moja
dzialke - czy to jakos stoi w sprzecznosci z powyzszymi prawami?
Czy moglibyscie mnie poratowac? Bo bardzo mi sie dzialka podoba.
musta
--
pozdrawiam
robert
to oczywiscie zrobie - chcialem jednak najpierw wiedziec jakie sa
ograniczenia prawne
bo np moge pogadac z sasiadem ze ja mu sie przesune a on w zamian zbuduje
plot itp
musta
> W mysl prawa budowlanego moge dom postawic 4m od granicy gdy ma okna
> wychod±ce na dan± stronê i trzy gdy nie ma. Moge tez zblizyc dom
> bardziej o ile dom sasiada stoi blizej. Mam racje?
nie. przepis ten dotyczy budynków istniejących ze ścianami bez otworów
okiennych od strony granicy.
> Odbiore przez to niestety sasiadowi wiekszosc slonca i widok na moja
> dzialke - czy to jakos stoi w sprzecznosci z powyzszymi prawami?
j.w. poza tym do każdego pomieszczenia mieszkalnego w budynku sąsiednim
musisz zapewnić dostęp odpowiedniej ilości światła dziennego.
Poczytaj sobie rozporządzenie w sprawie warunków jakim powinny odpowiadać
budynki i ich usytuowanie.
Tak że nawet te 3m może być za mało i sąsiad może skutecznie zablokować
Twoją budowę na długi czas jeśli będziesz chciał mu wykręcić taki numer.;)
Inna sprawa, że budynek z oknami 2m od granicy prawdopodobnie
został zbudowany niezgodnie z pozwoleniem na budowę. Tym niemniej jeśli
budowany był b.dawno to raczej nic nie wskurasz.
Dlaczego chcesz sobie robić wroga już na samym początku?
Zachowanie antyspołeczne, godne potępienia MZ!
Piotr
no to sie wczytalem i wyglada na to ze tamten sasiad skutecznie zablokowoal
obecnym wlascicielom mozliwosc budowy - walnal samowolke te 1,5m od granicy
z oknami i teraz moze sie smiac bo na tamtej dzialce nic juz nie powstanie
niestety prawo nie mowi nigdzie jaka jest doposzczalna odleglosc domu od
isniejacego domu z oknami
jest niestety tylko przepis o zacienieniu ale tu juz niestety belkot
prawniczy mnie powalil
moze ktos z was ma pomysl ile to jest w metrach?
jezeli dolne okno jest na wysokosci metra a budynek przeslaniajacy ma 7m to
odleglosc wynosi 6m?
cytat:
§ 13.
1. Odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od
innych obiektów powinna umożliwiać naturalne oświetlenie tych pomieszczeń -
co uznaje się za spełnione, jeżeli:
1) między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z
wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna
pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego
samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż:
a) wysokość przesłaniania - dla obiektów przesłaniających o wysokości do 35
m,
b) 35 m - dla obiektów przesłaniających o wysokości ponad 35 m,
2) zostały zachowane wymagania, o których mowa w § 57 i 60.
2. Wysokość przesłaniania, o której mowa w ust. 1 pkt 1, mierzy się od
poziomu dolnej krawędzi najniżej położonych okien budynku przesłanianego do
poziomu najwyższej zacieniającej krawędzi obiektu przesłaniającego lub jego
przesłaniającej części.
3. Dopuszcza się sytuowanie obiektu przesłaniającego w odległości nie
mniejszej niż 10 m od okna pomieszczenia przesłanianego, takiego jak maszt,
komin, wieża lub inny obiekt budowlany, bez ograniczenia jego wysokości,
lecz o szerokości przesłaniającej nie większej niż 3 m, mierząc ją
równolegle do płaszczyzny okna.
4. Odległości, o których mowa w ust. 1 pkt 1, mogą być zmniejszone nie
więcej niż o połowę w zabudowie śródmiejskiej.
> niestety prawo nie mowi nigdzie jaka jest doposzczalna odleglosc domu od
> isniejacego domu z oknami
> jest niestety tylko przepis o zacienieniu ale tu juz niestety belkot
> prawniczy mnie powalil
> moze ktos z was ma pomysl ile to jest w metrach
Po 1 musisz znać szerokość okien ich usytuowanie i grubość ścian,
w których są te okna. Nanosisz to na rysunek.
Następnie rysujesz linię od środka otoru okiennego na wewnętrznym
licu ściany do jednej z krawędzi otworu na zewnętrznym licu.
Od tej linii odmierzasz kąt 60 stopni do środka budynku (zakładając,
że chciałbyś swój budynek usytuować naprzeciwko istniejącego).
I tak z każdym oknem pomieszczenia mieszkalnego.
Jak już masz te linie to widać w jakiej odległości i na jakiej szerokości
możesz swobodnie budować a na jakiej nie mozesz przekroczyć wysokości
przesłaniania.
Najlepiej zgłoś się do kogoś miejscowego obeznanego z tymi sprawami.
Piotr
No i na szczęście jesteś w błędzie. Dla każdego budynku (planowanego)
wyznacza się strefę oddziaływania. Dla domków jednorodzinnych (2
kondygnacje) i odległości 3 lub 4 m od granicy, uznaje się że jest "brak
oddziaływania na posesje sąsiednie". I wtedy nie ma znaczenia sprzeciw
sąsiada, a sąsiad nie dowie się nawet o niczym dopóki nie zaczniesz budować
(i wtedy jego sprzeciwy są również bezzasadne). Nie wiem jak to jest w
przypadku przybliżenia się do granicy (max 1,5 m) ale wydaje mi się że też
nie (no bo sam się tak wybudował). Oczywiście jeżeli odległość jest mniejsza
niż 4m to o oknach w tą stronę możesz zapomnieć.
Po szczegóły zwróć się do swojej gminy...
;-)
Pozdrawiam,
Krzemo.
[...]
| sąsiada, a sąsiad nie dowie się nawet o niczym dopóki nie zaczniesz budować
| (i wtedy jego sprzeciwy są również bezzasadne). Nie wiem jak to jest w
Jeżeli jest plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu
planowanej budowy, to sąsiad dowie się najpóźniej w chwili,
gdy urząd powiadomi go (i wszytkich właścicieli działek
sąsiadujących) o Twoim wniosku o pozwolenie na budowę.
Jeśli nie ma planu, urząd - analogicznie - powiadamia włascicieli
wszystkich działek sąsiednich, kiedy wystąpisz o wydanie
decyczji o warunkach zabudowy.
| przypadku przybliżenia się do granicy (max 1,5 m) ale wydaje mi się że też
| nie (no bo sam się tak wybudował). Oczywiście jeżeli odległość jest mniejsza
| niż 4m to o oknach w tą stronę możesz zapomnieć.
Jak już na tej grupie pisałem, można budować w odległości mniejszej niż 3 m
(ściany bez otworów), niekoniecznie 1,5 m (indywidualną zgodę wydaje
odpowiedni organ (prezydent lub starosta) po uzyskaniu upoważnienia
od "ministra infrastruktury..." na odstępstwo od "technicznych warunków...",
a występuje o takie upoważnienie na Twój wniosek.
Uwaga: na takie odstępstwo nie jest wymagana zgoda sąsiada!
| Po szczegóły zwróć się do swojej gminy...
Pozdrawiam -
waldek
Coś chyba nie tak. Np. mój Urząd Gminy poinformował faktycznie wszystkie strony
mające interes w tym przedsięwzięciu. Konkretnie mnie i żonę - właścicieli
przedmiotowej działki na której powstaje dom. Sąsiadów nie informował, podobnie
jak nie informował mnie o budowie sąsiada. Jeśli budynek spełnia wymagania
planu - sąsiadowi nic do tego.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Sorki, nie masz racji. Dowiadywałem się u źródła. Urząd nikogo nie
zawiadamia (!!!!) jeżeli stwierdzi "brak oddziaływania na sąsiednie działki
(i środowisko naturalne)". Dlatego ja np. odbierając decyzję o pozwoleniu na
budowę mogłem od razu złożyć wniosek o braku sprzeciwu wobec tej decyzji ;-)
i decyzja otrzymała od razu klauzulę ostateczności (wtedy właśnie pytałem
się ich po co ten cyrk z oświadczeniem i czy sąsiedzi mogą wnieść protest -
wtedy właśnie dowiedziałem się że nie są oni nawet zawiadamiani bo zachowane
są przepisowe odległości tzn. 3m w moim przypadku). W przypadku gdyby
stwierdzono "oddziaływanie" niestety musiałbym czekać na ewentualne
sprzeciwy. Tak więc jestem tego pewny na 100% - urząd nikogo nie zawiadamia
o wydanym pozwoleniu lub wnioskach o nie.
> | Po szczegóły zwróć się do swojej gminy...
>
Tu się zgadzam w 100 %
;-)
Pozdrawiam,
Krzemo.
Pozdrawiam
e-kran
Jeden urząd zawiadamia "na wszelki wypadek" wszystkich sąsiadów,
a inny - nie zawiadamia, jeśli stwierdzi brak oddziaływania.
Ty po prostu masz szczęście, że masz taki fajny urząd,
sprzyjający inwestorom.
Maciek
chyba, ze zmienią plan obok Ciebie i wjadą maszyny obok Twojego domu budować
ubojnie drobiu ;)
Taka "ubojnia" to już "oddziaływuje" z definicji i raczej wtedy zostaną
zawiadomieni sąsiedzi, ekolodzy, sanepid itp.
;-)
A swoja drogą czy to sie nie kwalifikuje pod jakiś paragraf "ujawnienia
tajemnicy urzędowej" czy coś w tym rodzaju?
> Mogę tylko potwierdzić. U mnie jest obowiązujący plan
> zagospodarowania a
> projekt oczywiście jest z nim zgodny. Sąsiedzi dowiedzieli się o
> moich planach
> budowlanych z chwilą gdy na plac wjechały maszyny. Jednak ta
> nowelizacja prawa
> budowlanego ma swoje dobre strony :-)
hmmm, dziwna sprawa bo u mnie byli powiadamiani sasiedzi mimo tego ze
budowalem zgodnie z planem. Odleglosci tez byly zachowane. Malo tego,
mogli wniesc sprzeciw ale nie zostalby uwzgledniony (tak mi powiedzili
w Urzedzie)
--
pozdrawiam
Artur Wojtkowski
Skoro i tak nie został by uwzględniony to po co zawiadamiali?
Za dużo kasy mają czy też chcą dofinansować pocztę polską?
Jakiś dziwny ten Twój urząd...
;-)
Pozdrawiam,
Krzemo.