Prawdopodobnie chodzi o działkę rolną z możliwością wybudowania siedliska
rolnika.
Również prawdopodobnie nie można tego podzielić, bo rolnik nie może mieć
mniej niż hektar ziemi.
Dom możesz zbudować, ale upewnij się, czy już jest pozwolenie na budowę, bo
może to tak nie do końca akurat można budować na tym kawału akurat...
Jest bardzo dużo pytań, więc dobrze by było się czegoś więcej dowiedzieć od
sprzedającego, z gminy i z sądu wieczystoksięgowego...
--
Joanna http://jduszczynska.republika.pl/ankieta.htm
Bardzo proszę o wypełnienie ankiety. Potrzebna mi jest ona do napisania
pracy dyplomowej na studiach podyplomowych.Ankieta skierowana jest do osób,
które kupiły od początku 2004 roku mieszkanie lub aktualnie poszukują
mieszkania na rynku warszawskim. Ankieta dotyczy atrybutów mieszkań.
Problemy będą np. z energetyką. Jeśli linia jest blisko, do 100mb lub słup
n/n jest na tej działce to OK, a jeśli trzeba ciągnąć kilkaset metrów to
energetyka może ubrać cię w koszty rzeczywiste przyłącza ( średnio: 75tys/km
linii napowietrznej niskiego napięcia, 150 tys/km linii ŚN i około 25 tys
stacja trafo) - wariant pesymistyczny - to samo z gazem, woda i kanalizacja
na własny koszt (ale może być studnia i szambo). W najgorszym przypadku
energetyka odmówi wydania warunków przyłączenia i zostaniesz na świeczkach
lub generatorze spalinowym.
Napisz więcej szczegółów, jaki ZE to obsługuje i jakie są odległości, wtedy
lepiej doradzę.
pozdr.
J.
mister.jones(spamerzy won usuń to)@interia.pl
Nic więcej o tej działce nie wiem tylko tyle co wyczytałam z ogłoszenia że
siedliskowa z pozwoleniem na budowę. Chyba sobie odpuszczę skoro mam mieć
problemy. Dziękuję za poradę
Pozdrawiam
Mariola
>
> Nic więcej o tej działce nie wiem tylko tyle co wyczytałam z ogłoszenia że
> siedliskowa z pozwoleniem na budowę. Chyba sobie odpuszczę skoro mam mieć
> problemy. Dziękuję za poradę
>
no ale nie kupujesz przecie kota w worku?
chcąc cokolwiek wiedzieć musisz zobaczyć
może się okazać bardzo atrakcyjna i bez "problemów"
a okazji nie łapie się codziennie
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
{Tomek}
To prawda ale nasze prawo jest takie zmienne ze nie wiadomo kiedy cos nowego
wprowadzaja i mieszaja.
Ostatnio mialam okazje kupic dzialke 1100m za 20zł za metr od rolnika i w
dodatku na raty polowe od razu nastepna polowa .
Rolnik ten skladal wniosek o zagospodarowanie przestrzenne do gminy w 2000r
i byl przekonany ze juz niedlugo zrobia to zagospodarowanie bo juz 5 lat
mija.A jak sie okazalo jego wniosek poszedl do kosza bo w 2002 weszly nowe
przepisy i zgodnie z nimi powinien zlozyc nowy wniosek. A on czekal nic nie
wiedzac bo myslal ze wszystko ok.
W takim wypadku musialam zrezygnowac z kupna tej dzialki bo na gminie
powiedzieli ze cos tam jest planowane ale czy zrobia to zagospodarowanie nie
wiedza moga zrobic a nie musza a rolnik ma zlozyc wniosek nowy i znowu
czekac na ich laske. Bardzo nieprzyjemne kobiety siedza tam na tej gminie
robia wielka laske zeby cokolwiek odpowiedziec i sprawdzic.
Pozdrawiam
To był błąd, trzeba było zaklepać działkę u rolnika, lecieć do gminy
(aktualnie większość gmin jest w trakcie opracowania planów) spytać czy
gmina opracowywuje plan, jesli tak to który urbanista to robi, lecieć do
urbanisty, pogadać z nim, jak się dogadasz to kupić działkę, zafundować
urbaniście wakacje na Majorce i 3 dni w luksusowej agencji towarzyskiej i
masz 4hektary pola w planie jako działki budowlane (jeszcze wójt i rada
gminy musi się zgodzić, ale głos decydujący ma urbanista) czekasz ok 2 lata
aż plan wejdzie w zycie, sprzedajesz 3.5 hektara a na pozostałym gruncie
budujesz willę z kasy za sprzedaż działek i lecisz na potrójne z przytupem
wakacje na Majorce :-))
(scenariusz optymistyczny)
pozdr.
J.
1100 metrów to nie jest 1,1 ha, a 0,11 hektara... pomyliłaś się tylko 10
razy.
Jeśli nie ma planu zagospodarowania, a może go nie być nigdy, bo gmina nie
ma obowiązku stworzenia planu zagospodarowania, możesz wystąpić do gminy z
wnioskiem o decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Możesz
to zrobić nie będąc jeszcze właścicielem działki.