sorry,
M.Łucki
Agrowłóknina jest cieniutka i prawie przezroczysta (przepuszcza światło
słoneczne), służy do przykrywania upraw wczesną wiosną, aby poprawić warunki
termiczne (dzięki temu np. truskawki możesz mieć nawet 2 tyg. wcześniej)
albo ochrony przed szkodnikami. Z geowłokniną nie ma nic wspólnego.
> > 2. Spotkałem się z sączkami obłożonymi przed zamuleniem słomą kokosową.
> Czy
> > coś takiego wytrzyma w ziemi przez kilka lat.
Nie wiem dokładnie, do czego to ma służyc, ale słoma kokosowa na powierzchni
ziemi nie wytrzymuje kilka lat, więc tym bardziej zakopana.
> >
> Natalia>
Pozdrawiam
Piotrek
>Być może zakopane pale dłużej się trzymają (choć moje doświadczenia mówią
co innego), ale rozkład ściólki powodują bakterie glebowe, które, jak sama
nazwa wskazuje, żyją w glebie. W powierzchniowej warstwie gleby
(kilkadziesiąt cm) jest dość dużo powietrza.
>
Pozdrawiam
Natalia
Wydaje mi się, że jednak NIE MUSISZ koniecznie stosować wyżej wymienionych
włóknin. Radzę obsypkę tradycyjnym żwirem drenarskim (np: jednofrakcyjnym
8-16mm). Masz gwarancję nie na kilka lat, a na najmarniej kilka tysięcy lat.
Cena za 10t (w moich stronach) ok. 230PLN + koszty obsypania.
Pozdrawiam Jarek
: Wydaje mi się, że jednak NIE MUSISZ koniecznie stosować wyżej wymienionych
: włóknin. Radzę obsypkę tradycyjnym żwirem drenarskim (np: jednofrakcyjnym
: 8-16mm).
ROTFL!
Mialem okazje byc swiadkiem przyspieszonego procesu zamulania
drenow. Po prostu nie mialem czasu zalozyc rynien przez rok
po pokryciu dachem, grunt gliniasty.
Sciany piwnic zaczely regularnie podmakac, nawet po zalozeniu
rynien (inna sprawa, ze izolacje byly byle jak zrobione -
stosowalem lepik na zimno i cienka papa sie marszczyla itp,
teraz mam pape z posypka przyklejana na goraco).
Okazalo sie, ze dreny sa zamulone, miejscami w 100% przekroju.
Po odkopaniu i wyciagnieciu takiego drena nie dalo
sie go przeplikac pod cisnieniem!
Musialem kupic nowe. Dopiero jak wyschlo to sie wytrzepalo.
Klopotu z odkopywaniem bylo co niemiara (nie mozna
odkopac naraz wszystkiego).
A jesli chodzi o te zasypke zwirowa - to byla zmieszana
pol na pol z glina.
Dlatego uwazam ze geowloknina jest konieczna!
Ona chroni zwir oraz dren, filtrujac drobne
czastki gleby.
MC
--
http://www.kolej.pl/~mczapkie
Anti-spam fake address, glue 'o' to k_lej
U siebie na kamyk dawałem 10 cm piasku rzecznego. Piasek częściowo wpłukuje
się w kamyk drenarski, ale go nie zamula (w przeciwieństwie do gruntu
rodzimego, gliny itp.). Wyżej sypałem gruz mieszany z kamykiem drenarskim i
pospółką. Tak się składa, że wymieniałem m.inn. 25m starej opaski
drenarskiej wokół domu. Wykonanie było tradycyjne (ok. 20 lat temu): sączki
ceramiczne, obsypka z kamyka, wyżej piasek. Cały ten odcinek był drożny i w
bardzo dobrym stanie - z jednym wyjątkiem: odcinek 1,5m w poprzek jednego z
chodniczków, przerwany i zabetonowany na końcu (czyli bezodpływowy) był
zakitowany gliną w sposób niewyobrażalny.
Zakładam, że drenaż miałeś wykonany prawidłowo (czyli np: brak spadków lub
odpływu, zbyt małe średnice rur drenarskich itp. są wykluczone), więc
wygląda na to, że masz wyjątkowo wredny grunt na działce. W takiej sytuacji
proponowałbym: geowłókninę, obsypkę z kamyka drenarskiego (8-16mm), obsypkę
z piasku rzecznego (0-2mm). Zalecałbym co 10-15 metrów wykonywanie
studzienek rewizyjnych - odpowietrzających. Łatwo później kontrolować
drożność drenów, okresowo przepłukiwać wodą itp. U siebie musiałem wykonać
już łącznie jakieś 150m drenażu, w tym odcinki głębokie na 3m.
Pozdrawiam Jarek
: Zakładam, że drenaż miałeś wykonany prawidłowo (czyli np: brak spadków lub
: odpływu, zbyt małe średnice rur drenarskich itp. są wykluczone), więc
dokladnie
: wygląda na to, że masz wyjątkowo wredny grunt na działce.
a owszem, na wiosne zgubilem buty w blocie, i musialem
na czworakach isc bo dwunoznie mnie wciagalo :-]
: proponowałbym: geowłókninę, obsypkę z kamyka drenarskiego (8-16mm),
tak zrobilem, tylko geowloknina byla na zewnatrz obsypki
z kamyka
: z piasku rzecznego (0-2mm). Zalecałbym co 10-15 metrów wykonywanie
: studzienek rewizyjnych - odpowietrzających.
Tez je zrobilem - w najwyzszym punkcie oraz narozniku.
Tylko ze zapomnialem o wylocie rynny i teraz musze
dawac korytko naokolo studzienki :(
Pozdrawiam,
MC
Ps. jutro kupuje materac (bo na lozko juz nie starczylo,
roboty wykonczeniowe sa wykanczajace), i sie wprowadzamy
(tzn wprowadzam rodzine bo ja strozuje od dawna).