W grudniu kupiłem kabinę z wyższej półki, 3 tygodnie czekałem
na szkło mrożone Cindirella, tydzień na kabinę. Okazało się że
kabina jest otwierana z niewłaściwej strony (błąd w katalogu
przy rysunku KP2L(P) zamiast KP2P(L) ). po kilkunastu
interwencjach w sklepie i u serwisanta po miesiącu pojawiło się 3
panów, którzy mieli zamienić profile dolny i górny na odwrotne
(kabina została zamontowana przez wykonawcę łazienki).
Profile miały za krótki rowek prowadzący o 2 cm, co uniemożliwiało
montaż profili, więc znowu czekam na nowe - mamy marzec.
Sprawa która podobno jest już priorytetowa ciągnie się od grudnia,
a na reklamację jest 14dni, więc jeśli do końca tygodnia nie będzie
profili, zwrócę kabinę bo to skandal!
MK
Po co taki post , rozumiem że teraz wszyscy mamy nie kupować Sanplastu.
Chyba że inni też mają takie doświadczenia i każda ich kabina wymaga
reklamacji.
Troszkę opamięntania .
JP
Po to , żebyś się dowiedział, że ja mam taki problem, który może dotyczyć
Ciebie.
Od tego jest grupa. Może dopisze się ktoś inny? Sprzedawca przy składaniu
reklamacji wspomniał ze u nich to norma.
MK
Dzięki za Twój post - masz rację, są osoby inne którym nazwa Sanplast
nie kojarzy się dobrze.
Kupiłem wannę z prysznicem w jednym, też takie cudo chyba z wyższej
półki (kosztuje prawie 3000pln). Od miesiące próbuję to złożyć ale coś
się ciągle chrzani. Wygina się listwa na której ma wisieć zasuwana
szyba i nie dosuwa się do końca. Rozkręcałem i skręcałem z pięć razy,
nie mam pojęcia w jaki sposób to może działać.
Najgorsze jest to że na początku zakładała mi to ekipa budowlana i
wyrzucili karton po wannie, a ja w instrukcji czytam:
"Na wypadek reklamacji proszę wyciąć kod paskowy z opakowania i
przykleić tutaj". Tzn że jak nie mam opakowania to nie mam gwarancji????
Czy ktoś coś wie na ten temat?
Maciek
W przypadku Geberitu byłem miło zaskoczony - brakowało jednej części,
na drugi dzień przyjechał miły pan z kompletem elementów, sprzedał mi cześć
za 13zł, nie policzył za dojazd, przeszkolił z demontażu systemu i montażu
przycisku,
oraz zaprosił na darmowe szkolenie (posłałem mojego hydraulika).
Kabinę Sanplastu kupiłem, ponieważ w tej klasie cenowej była solidnie
wykonana,
i poprawiły się systemy suwnic (w pierwszych i tańszych Sanplastach to
koszmar).
Każdy myśli - zamontuję i po co mi serwis w takim urządzeniu jak wanna czy
kabina?
Ku przestrodze.
MK
SANPLAST zdecydowanie odradzam.
Mariusz Grecki
Mój kolega kupił wannę SANPLAST z serii exclusive z max hydromasażem MIX
COMFORT PLUS za ok. 8 tyś. Po uruchomieniu hydromasażu okazało się, że...
wanna przecieka i to na większości połączeń rur od masaży i wanny.
Zareklamował wannę. Potem interweniował telefonicznie w fabryce i dopiero po
tym telefonie przyjechał serwisant i... tu zaczęły się schody. Wanna była
już częściowo zabudowana i wklejona w blat z corianu. Trzeba było zniszczyć
zabudowę, aby można było uszczelnić i dokręcić mocowania rur do wanny!!!
Oczywiście o zwrocie kosztów nie było mowy. Debilny serwisant dodał jeszcze
na odchodne, że trzeba było sprawdzić wannę przed zabudowaniem!
To jeszcze nie koniec. Razem z wanną kolega kupił piękną, szklaną kabinę
prysznicową - bardzo mi się podoba(ła). W trakcie eksploatacji kolega
zaobserwował, że pod brodzikiem zbiera się woda. Podejrzenie padło na złe
uszczelnienie brodzika, ale po rozebraniu całej kabiny i "odcięciu" od
glazury brodzika wyszło, że brodzik był bardzo dobrze (i obficie)
uszczelniony odpowiednim siliconem. Pod lupę poszła kabina, a raczej profile
przyścienne od kabiny. I tu kolejne rozczarowanie produktem SANPLASTU.
Profile mają nieszczelne zaślepki przez które dostaje się woda do profili i
przez nie ścieka pod brodzik (między ścianą i brodzikiem).
I jeszcze jedno. Takie krytyczne uwagi różnych produktów, nie koniecznie
mają na celu zniechęcenie potencjalnych klientów do zakupu produktów danej
firmy, ale umożliwiają wymianę spostrzeżeń na dany temat. Od razu
człowiekowi lżej się robi jak się dowie, że nie jest sam ze swoim problemem
;))
Pozdrawiam
ZBYCH