> czy może ktoś z szanownych grupowiczów wie, gdzie można kupić w okolicach
> Poznania stare podkłady kolejowe? Żeby nie było, że pytanie nie na temat, to
> wyjaśniam, że chcę ich uzyć do budowy i umocnienia skarpy :)
A nie wystarczy zwykły azbestowy eternit?
Może skarpy nie utrzyma, ale podobna atmosfera zapewniona :(
Hint:
Drewniane podkłady są materiałem niebezpiecznym w rozumieniu
odpowiedniej ustawy i ich obrót jest ewidencjonowany - nie do
kupienia legalnie, choć właśnie niedawno w Poznaniu Zakład
Infrastruktury _podobno_ dostał zgodę na sprzedaż osobom fizycznym
takich 20-letnich podkładów. :(
--
spp
Mysle, ze okres polowicznego rozpadu syfa z podkladow kolejowych
to minimum 200 lat, wiec mozna np. kupic jeden podklad
i nielubianemu sasiadowi zakopac noca na dzialce, w poblizu domu.
Za pare lat zejdzie ten sasiad na raka.
pozdrawiam
pluton
Eeeee, bez przesady. Mam w rodzinie dalekiego wujka, ktory cale zycie
przeproacowal na kolei. Slupki w ogrodzeniu mial "od zawsze" z podkladow
kolejowych. Dopiero w latach 80-tych jego ziec zrobil nowe ogrodzenia.
Podkladami w piecu palil, cial na deski, wszedzie pelno bylo podkladow w jego
obejsciu. Zreszta nie tylko u niego. Kolejarze "bili sie" o przyslugujace z
przydzialu 24 sztuki podkladow na rok (przydzial byl ale podkladow nie bylo).
A wracajac do kwestii zdrowia, to zycze sobie i Wam wszystkim takiego zdrowia,
jakie ma wujek-kolejarz rocznik 1927.
Kazek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
A skąd wiecie?
Niby podają, że to rakotwórczy xylamit cz jakoś tak, ale ludzie wiele lat
mieszkają przy torach, gdzie jest przecież naukładane tego syfu nie wiadomo
ile i jakoś żyją.
Ja bym mimo wszystko zabezpieczył skarpę podkładami a same podkłady
starałbym się owinąć folią, żeby nie śmierdziały latem i zasypał ziemią czy
jakoś inaczej zabezpieczył, żeby na wierzchu nie były.
Będzie OK
Pozdrawiam
Jacek
> Eeeee, bez przesady. Mam w rodzinie dalekiego wujka, ktory cale zycie
> przeproacowal na kolei. Slupki w ogrodzeniu mial "od zawsze" z podkladow
> kolejowych.
Widac genetycznie przystosowany :)
> A wracajac do kwestii zdrowia, to zycze sobie i Wam wszystkim takiego zdrowia,
> jakie ma wujek-kolejarz rocznik 1927.
No mowilem :)
A moze chemia konserwuje ? :)
pozdrawiam
pluton
> A wracajac do kwestii zdrowia, to zycze sobie i Wam wszystkim takiego zdrowia,
> jakie ma wujek-kolejarz rocznik 1927.
Życząc Twojemu Szanownemu Wujkowi następnych stu lat a sobie
przynajmniej tylu, ile ma ich dzisiaj, za nieroztropność uważałbym
używanie materiałów budowlanych, co do których miałbym świadomość,
że udowodniono ich szkodliwość dla zdrowia. :)
Ufff
--
spp
przesadzasz, no ale nie wiem czy maiels podklady , czy tylo gdzies o tym
slyszales
ps. zeby nie bylo "nic czuc" wystarczy pomalowac warstwa lakieryu i po
klopocie
pozdr.
Hmm. Mam nadzialce troche podkladow, czesciowo przegnitych, bo ktos
sobie z nich kiedys ziemianke zbudowal. Chcialem je po prostu spalic,
ale teraz sie zastanawiam czy to aby bezpieczne. Jesli nie palic, to jak
sie ich pozbyc?
--
Pozdrawiam: BbT
http://blog.dum.pl - Blog budowlany ;)
Cos wygooglalem:
http://www.muratordom.pl/6789_3138.htm
http://ogrody.agrosan.pl/kaliszan/podklady.html
Komu wierzyc?
Jako chemik - wiele słyszałem, czytałem, widziałem - sądzę, że znam
się :)
--
spp
> Hmm. Mam nadzialce troche podkladow, czesciowo przegnitych, bo ktos
> sobie z nich kiedys ziemianke zbudowal. Chcialem je po prostu spalic,
> ale teraz sie zastanawiam czy to aby bezpieczne. Jesli nie palic, to jak
> sie ich pozbyc?
Legalnie - wezwać firmę utylizacyjną :( (kosztuje krocie).
Możesz też je odsprzedać, ale tej rady to nie powinienem pewnie dawać ;)
--
spp
Problem w tym, ze nie nadaja sie one juz raczej do wykorzystania. Byly
czesciowo przykryte ziemia, nie wiem przez ile lat. Nabylem je w
zasadzie z dzialka.
Jakie sa szacunkowe koszta utylizacji?
Czy palenie podkladow moze byc szkodliwe?
> Mysle, ze okres polowicznego rozpadu syfa z podkladow kolejowych
> to minimum 200 lat,
Eeee, słabo. Ja daję minimum 500 lat. A zresztą co mi tam: 5000 lat! :-)
> wiec mozna np. kupic jeden podklad
> i nielubianemu sasiadowi zakopac noca na dzialce, w poblizu domu.
> Za pare lat zejdzie ten sasiad na raka.
A obok podkładu kabel elektryczny pod napięciem, to sąsiad załapie się
jeszcze na białaczkę od pola EM! Zejście można dodatkowo przyspieszyć
puszczając mu pod domem żyłę wodną, ale najpierw trzeba go oślepić
włączając nocami mikrofalówkę przy ścianie sypialni. :->
Michał
--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
> Cos wygooglalem:
> http://www.muratordom.pl/6789_3138.htm
> http://ogrody.agrosan.pl/kaliszan/podklady.html
> Komu wierzyc?
To jak palenie tytoniu - nieszkodliwe na świeżym powietrzu, w
pomieszczeniach owszem ;)
--
spp
> Czy palenie podkladow moze byc szkodliwe?
Tak! Nie demonizujmy ich szkodliwości przy wykorzystaniu w ogrodzie,
ale ich palenie to naprawdę zły pomysł.
J.
> Możesz też je odsprzedać, ale tej rady to nie powinienem pewnie dawać ;)
Czemu? Ja proponuje sprzedac je....Mariankowi ;-)
Bedzie wilk syty i...no wlasnie ;-D
--
pozdrawiam
Artur W.
>
>>Czy palenie podkladow moze byc szkodliwe?
>
>
> Tak! Nie demonizujmy ich szkodliwości przy wykorzystaniu w ogrodzie,
> ale ich palenie to naprawdę zły pomysł.
>
Podczas spalania podkładów fenole (czyli ten najgroźniejszy składnik
oleju kreozotowego) także się spalą. Podczas spalania zwykłago drewna
powstają fenole (zob. skład smoły drzewnej; warunki pirolizy drewna są
inne, ale i w ognisku lokalnie występuje znaczny niedobór tlenu). Czy
spaliny ze starych podkładów w ogóle będą się różnić zauważalnie od
spalin z drewna nieimpregnowanego?
michał
> Podczas spalania podkładów fenole (czyli ten najgroźniejszy składnik
> oleju kreozotowego) także się spalą. Podczas spalania zwykłago
> drewna powstają fenole (zob. skład smoły drzewnej; warunki pirolizy
> drewna są inne, ale i w ognisku lokalnie występuje znaczny niedobór
> tlenu). Czy spaliny ze starych podkładów w ogóle będą się różnić
> zauważalnie od spalin z drewna nieimpregnowanego?
Może ja się nie znam, ale obawiałbym się, że zanim jeszcze jakiś
fragment podkładu zacznie się normalnie palić, samo jego silne
podgrzanie spowoduje znaczne nasilenie wydzielania oparów tego oleju.
J.
Zaraz zaraz, a gdzie napisal ze chodzi o podklady drewniane? Przeciez sa
jeszcze takie betonowe, moze o takie mu chodzi? :)
--
pozdrawiam
Artur W.
> Zaraz zaraz, a gdzie napisal ze chodzi o podklady drewniane? Przeciez sa
> jeszcze takie betonowe, moze o takie mu chodzi? :)
Też są odpadem, choć najczęściej już nie niebezpiecznym.
W pewnych warunkach (zanieczyszczenie olejami i smarami) mogą być
zaliczone do niebezpiecznych :)
--
spp
Też są odpadem, choć najczęściej już nie niebezpiecznym.
W pewnych warunkach (zanieczyszczenie olejami i smarami) mogą być
zaliczone do niebezpiecznych :)
Ano tak, tylko przyznasz ze jak padlo haslo "podklady kolejowe" to wszyscy
skojarzyli to z drewnem ;-)
BTW nie wiem od kiedy stosowalo sie juz podklady betonowe i czy mozna je
uznac za stare oraz czy nie sa wykorzystywane ponownie.
--
pozdrawiam
Artur W.