Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
No cóż ....
wszystko zależy od tego czy masz już ten piec gazowy, czy rozliczanie się za
ciepło z sieci ciepłowniczej będzie odbywało się za pomocą licznika ciepła i
kto za niego zapłaci ..... czy też z ryczałtu np.
Ja bym wolał ciepło z sieci miejskiej, chociażby dlatego, że jest
wygodniejsze w użytkowaniu :-)
Nie masz problemów z piecem, jego konserwacją, awariami, przewodami
kominowymi, instalacją gazu itp.
Wybór należy do Ciebie ...
Pozdrawiam
Jarek
> Ja bym wolał ciepło z sieci miejskiej, chociażby dlatego, że jest
> wygodniejsze w użytkowaniu :-)
A ja uwazam, ze z wlasnego pieca bedzie taniej i wygodniej.
Placisz tylko za gaz, a nie za cala biurokracje i infrastrukture
firmy cieplowniczej (najczesciej nieefektywnie zarzadzanego
molocha) oraz za cieplo, ktore ucieka z magistrali zanim dotrze
do Ciebie. Sam decydujesz o sezonach grzewczych.
Jesli czujesz potrzebe lekkiego grzania w zimna kwietniowa lub
wrzesniowa noc to sobie grzejesz - z doswiadczenia wiem, ze to wygodne.
Z drugiej strony nie musisz grzac w cieple dni, ktore ostatnio
zdarzaja sie nawet w lutym i marcu.
Tomek
a ja wolalbym CO z sieci. odpada problem z kotlem (awarie, ustawienia i inne
bzdety). na zuzywane cieplo sa chyba liczniki, wiec nie placisz wiecej niz
wykorzystasz. na pewno jest tez jakis zawor glowny, ktorym mozna dostosowac
temp na wejsciu (zeby nie ganiac po calej chalupie i przykrecac termostaty
na grzejnikach, przy kazdym z osobna). a dodatkowo zainstalowalbym kominek.
zawsze mozna dogrzac (w okresie kiedy siec jeszcze nie nadaje). ja taka
opcje bym wybral :)
pewnie tez nizsze koszty (odpada kociol) i byc moze ogrzania (mysle, ze
taniej z sieci).
pozdrowka
Jarek
Uwzglednic takze wartosc pieniadza w czasie.
No i dodatkowa sprawa, ktora trudno policzyc to: wygoda.
To tak jak w slynnych watkach o zmywarce.
Karol
>czy ktoś jest mi w stanie doradzić:
>Czy bardziej opłaca się pobieranie ciepłej wody do "kranów" i do ogrzewania
>120m2 domku z miejskiej sieci ciepłowniczej czy też z własnego gazowego
>pieca dwufuncyjnego ?
Niech Cię ręka Boska broni przed miejską siecią ciepłowniczą.
Primo: monopoliści - czyli zero możliwości oszczędzania. Ciepła
woda z sieci jest generalnie bardzo droga, bo bardziej się opłaca
podnieść ceny użytkownikom o kilka groszy, niż ocieplić węzeł
czy rury. Popatrz sobie (teraz jest dobra pora) na miejsca, gdzie
jest wytopiony śnieg wzdłuż przewodów. I pomyśl sobie, że ten
śnieg będzie ogrzewany za TWOJE pieniądze. Ceny ciepłej wody
zawsze będą kalkulowane tak, by były ciut droższe od alternatywy.
Przedpiszcy mówli o awariach własnego kotła . Awarie sieci
ciepłowniczej też się zdarzają. A wtedy priorytet w naprawach
mają duże spółdzielnie ("nie możey do Pana przyejchać, bo teraz
cały Ursynów marznie i musimy najpierw tam naprawić").
Przy własym kotle gazowym jesteś jadnak bardziej niezależny,
możesz sam szukać speca od kotła, wyrzucić na zbity pysk jak
zrobi źle.
--
pozdrawiem serdecznie
Andrzej Garapich
Kto w młodości był socjalistą
ten na starość będzie świnią
Witam i popieram.
Ktos powyzaj pisal, ze biorac z sieci zawsze masz zawor ktory mozesz
przykrecic. Ale jast tez cos takiego jak "oplaty stale" dostawcy ktore
niestety regolarnie rosna - wlasnie w miare oszczedzania ilosci odbieranego
ciepla. Po prostu b.wysokie koszty utrzymania sieci trzeba podzielic na
coraz mniejsza ilosc sprzedanych kW. Podonie zreszta jak cena 1m3 wody - w
miare zwiekszania ilosci odbiorcow grupowych (bloki) wyposazonych w
inndywidualne wodomierze wzrasta cena wody.
Na pewno wlasny piec.
A slowo "oplacalnosc" nie powinno sie przekladac tylko na pieniadze, ale
takze na komfort uzytkowania.
Pozdrawiam - JK.
To cos jak ze slynna dyskusja na forum GW: drugi samochód w rodzinie czy
TAXI.
Karol