mam następujący problem - na podłodze pod zerwanym parkietem znajduje
się warstwa starego lepiku - czarna, błyszcząca, smolista substancja.
Na podłodze mają leżeć panele (pokój) oraz kafle (przedpokój).
Niestety usuwanie lepiku ręcznie idzie bardzo mozolnie, mechanicznie
kątówką/wiertarką ze szczotką powoduje nagrzanie i rozpuszczanie i
jest jeszcze gorzej. Może ktoś spotkał się z tym problemem i może coś
doradzić?
Rozwiązania, które mi przychodzą do głowy:
1. usunąć w jakiś sposób mechanicznie (frezowanie betonu? - z tego co
wiem droga impreza)
2. schłodzić jakimś zamrażaczem a następnie skuć/drapać (nie wiem czy
to da jakiś efekt)
3. wylać na lepik możliwie cienką wylewkę (samopoziomującą - kilka mm)
ale nie wiem czy nie będzie pękać
4. zagruntować jakimś super gruntem (panowie od remontu mówili o czymś
takim czerwonego koloru) i bezpośrednio na to przykleić płytki
Ewentualnie tam gdzie będą panele może go nie usuwać, dać grubą folię
i piankę i na to je kłaść?
Podobno taki lepik paruje i jest rakotwórczy (chociaż ten chyba już
ulotnił się przez 40 lat :-)).
Dziękuję za wszelkie rady i pozdrawiam
Paweł
PC
masz luźne klepki z zerwanego parkietu?
próbowałeś myć benzyną ekstrakcyjną?
zwykle narzedzia które pobrudziłem smołą
myje własnie benzyną
ale nie wiem jak to pójdzie na drewnie...