W następnym roku (maj-czerwiec) czeka mnie odbiór domu.
Domek mały - 95m2 powierzchni użytkowej (nie licząc garażu 21m2 i
kotłowni 6m2)
Dodatkowo jest poddasze w którym można uzyskać około 38m2 powierzchni
użytkowej , ale na razie będzie to poddasze nie użytkowe i nie będzie
"zamieszkane".
Dom będzie zbudowany z supreksu 25cm i ocieplony 15cm styropianem
Ocieplenie podłogi - 10cm , ocieplenie sufitu - 20cm wełny. Dodatkowo
położe na poddaszu na podłodze płyty OSB.
W standardzie będzie piec na ekogroszek z podajnikiem 15KW , który
będzie ogrzewał wodę i ogrzewał także dom:)
Patrząc na ceny obecne ekogroszku jestem lekko przerażony. Dobry
polski ekogorszek (pakowany) to z dostarczeniem wydatek około
800zł !!!
Bardzo dużo ...
oczywiście jest też tańszy czeski ekogroszek , ale ma on o wiele
mniejszą wartość kaloryczną , więc trzeba go zużyć dużo dużo więcej
niż w przypadku dobrego polskiego ekogroszku i sens zakupu takiego
ekogroszku mija się chyba z celem ...
Czy nadal ekogroszek jest najtańszym paliwem opałowym ? Mimo tak
wysokiej ceny , a przecież nie ma jeszcze zimy ....
A może palić owsem ? A może prąd ???
gazu ziemnego niestety nie ma ...
Tyle że owies ma małą wartośc kaloryczną (chyba zbliżoną do czeskiego
ekogroszku ;-) , więc dużo się go zużyje , ale za to owies nie jest aż
tak drogi , no i na pewno czystszy od węgla ...
A może kominek z płaszczem wodnym ?
A może piec na drewno ?
Tyle że piec na ekogroszek z podajnikiem jest bardziej komfortowy , bo
można go ładować co kilka dni ...
Czy ktoś robił kalkulację ?
Ekogroszek przez lata mocno podrożał ...
Kiedyś był tani (patrzyłem i kosztował kiedyś nawet 300zł) , ale
obecnie jest prawie 3x droższy , więc kalkulacje które powstały kilka
lat temu nijak mają się do obecnych warunków ..
Jakby Ci z czegoś zostały dechy, to nie musisz dawać osb, możesz nabić
te dechy - będzie na pewno taniej. Ja u siebie nabijam dechy, jakie mi
zostały z szalunków, ale nie buduje mi deweloper, tylko tzw. system
gospodarczy - najbardziej pewna i opłacalna obecnie metoda budowania.
>
> W standardzie będzie piec na ekogroszek z podajnikiem 15KW , który
> będzie ogrzewał wodę i ogrzewał także dom:)
>
> Patrząc na ceny obecne ekogroszku jestem lekko przerażony. Dobry
> polski ekogorszek (pakowany) to z dostarczeniem wydatek około
> 800zł !!!
>
Może znam się na wyliczeniach tak sobie, ale przyjąłem takie założenia:
Wartość kaloryczna ekogroszku - jakieś 25 - 28 MJ/kg
Sprawność kotła - faktycznie jakieś 75 proc. Zatem z kilograma węgla
uzyskasz ok 20 MJ energii - z tony 20 GJ.
Skoro węgiel kosztuje te 8 stów/tona, to jeden MJ wyjdzie Cię...
1 tona ekogroszku daje 20 GJ i kosztuje 800 zł, zatem
1 GJ kosztuje 40 zł, a 1 MJ 4 grosze.
Teraz gdyby to porównać z prądem, to 1 kWh, to 3,6 MJ. Zatem 1 kWh z
węgla kosztuje jakieś 0,04 zł x 3,6 = 0,144 zł.
Teraz porównaj sobie z ceną prądu - u mnie jakieś 0,43 zł w jednym
miejscu i 0,46 w drugim, gdzie obecnie pobieram prąd.
Wyliczeń dla gazu nie robiłem, bo nie planuję ogrzewać gazem, ale jak
przeszukasz grupę, to było o tym nie raz :-)
Potem wyliczasz sobie ogólne zapotrzebowanie na Ciepło w swoim domu i
wyjdzie Ci ile potrzebujesz energii, a co za tym idzie, kiedy
przeliczysz jej cenę wg cen różnych nośników, będziesz miał koszt
ogrzewania domu w ciagu roku.
Ot tak bardzo ogólnie, ale dla potrzeb tych dywagacji to w zupełności
wystarczy.
Ja u siebie wyliczyłem zapotrzebowanie na ciepło na jakieś 60 GJ/rok,
ale jak doliczyć do tego trochę na 'rozrzut', to można przyjąć spokojnie
70 - 75 GJ. To mi daje wyliczenie, że trzy i pół, do czterech ton węgla
powinno mi wystarczyć na sezon, a to dla mnie akceptowalna wartość, bo
daje to kwoty rzędu trzech - trzech i pół tysiąca na rok, dla całkiem
sporego domu. :-)
Prądem i gazem będzie na pewno drożej niż węglem, ale drewnem, już
mogłoby być taniej, tylko kwestia tej ręcznej obsługi.
pozdr.
robercik-us
On pali drewnem. Ma piec na drewno. W ciągu dnia 2-3 razy dokłada
drewno. Ma piec z "elekroniką".
Jest niby zadowolony bo niby tanio , ale ma to też minusy. Jednak 2-3
razy dziennie trzeba dokładać drewno. Na szczęście w domu cały czas
ktoś jest (jego rodzice) i kontrolują proces spalania.
Powiedział że że w sezonie grzewczym średnio 3 razy czyści komin bo
się zasyfia ...
Drewno nie jest drogie. Widziałem 1m3 kosztuje 150zł. Ekogroszek w tym
samym sklepie 700zł (luzem).
Według tego kalkulatora :
http://dom.money.pl/kalkulator/
drewno wychodzi najtaniej , droższy w uzytkowaniu jest potem
węgiel ...
Tyle że ten kalkulator liczy cenę węgla (ekogroszku) po 700zł , a cenę
drewna po 250zł. Drewno można kupić taniej (od 140zł za 1m3)
Więc będzie jesze taniej ...
Wyszło mi że 1 GJ z ekogroszku kosztuje - 30zł
a 1 GJ z drewna - około 15-16 zł ...
Tyle że no właśnie ...
Ekogroszek wrzuca się do pojemnika i na kilka dni ma się spokój ...
A może jednak piec na ekogroszek zostawić ?
Piec będzie miał tzw "mały obieg" czyli np. po ustawienia pieca w tryb
letni bęzie grzał tylko wodę ...
A może zrobić kominek z płaszczem wodnym ?
Wtedy mógbym palić w kominku a piec ogrzewał by tylko wodę ?
Zawsze jakaś alternatywa ?
pozdrawiam
rafaďż˝
Nie ma żadnych możliwości podłączenia gazu.
Po prostu zastanawiam się czy pry cenie ekogorszku 700-800zł za 1 tonę to
się jeszcze nadal kalkuluje ...
Znajomy opala dom drewnem. Mówi że jest tanio ...
Jakiś czas temu z nim rozmawiałem i powiedział mi że wymienia piec na piec
gazowy bo mają podłączyć mi gaz ziemny ..
Czyli jednak coś nie tak ;)
Dziś go "przycisnąłem" i powiedział mi że ma piec na drewno z "elektroniką"
, ale i tak musi palić w piecu 2-3 razy dziennie i dobrze że razem z nim
mieszkają rodzice i są cały dzień w domu bo "kontrolują' dokładanie drewna.
Dodatkowo powiedział mi że w sezonie grzewczym kilka razy musi czyścić piec
bo się mu zasyfia.
Czyszczenia pieca też sporo ...
Z tego co patrzyłem koszt 1m3 drewna (porabanego , przygotowanego do
kominka) kosztuje około 140-170zł. 1 tona ekogroszku około 700-800 i nie
wiadomo na jakiej klasy się trafi ..
Oczywiście teoretycznie obługa pieca na ekogroszek jest bezobsługowa , ale
czytając jak ludzie się męczą z ustawieniem pieca i jego w miarę optymalnym
spalaniem to chyba tak różowo nie jest ...
Dodatkowo jakośc ekogroszku jest rózna i nie wiadomo czy przy każdej zmianie
ekogroszku nie trzeba będzie znów szukać "optymlanych" ustawień , no i czy
ekogroszek nie zawiera jakiś większych kawałków lub obcych "ciał" które mogą
spowodować zatrzymanie podajnika ...
Nas w domu nie ma większość dnia , albo przynajmniej pół dnia. Martwi mnie
to że piec będzie nonstop działał , nawet latem mimo że nie ma takiej
potrzeby i bez sensu będzie marnowany opał ...
W lato grzanie nonstop wody aby wieczorem umyć ręcę i się wykąpać to chyba
też marnotrawstwo pieniędzy i opału , ale czy jest jakieś inne rozwiązanie ?
Może podgrzewacze wody ?
Obecnie w bloku (mieszkanie 65m2) zużywam mało wody i ciepła , bo po prostu
czesto nas nie ma ...
> Obecnie w bloku (mieszkanie 65m2) zużywam mało wody i ciepła , bo po
> prostu czesto nas nie ma ...
Jeśli takie przyjmujesz założenia, to najbardziej optymalny dla Ciebie
będzie dom w technologii szkieletowej - mała bezwładność cieplna - i
grzej tym, co masz pod ręką - tak się zresztą dobiera źródło ciepła. Jak
nie masz gazu, to wybierz ekogroszek, bo ani olej opałowy, ani gaz z
butli nie należy raczej do ekonomicznych rozwiązań :-).
Technologia szkieletowa pozwala na grzanie tylko w godzinach, kiedy jest
to potrzebne - np. popołudniowe i wieczorne, a wyłączanie i schładzanie
całości domu w godzinach, kiedy nie jest to potrzebne - nie ma Cię, bo
jesteś w pracy, albo w nocy celowo obniżasz temp, bo do spania nie
musisz mieć plus 23, a wystarczy Ci 17 st C.
Automatyka kotła pozwoli na takie manewry czasowo-temperaturowe :-).
Jeżeli chodzi o wątpliwości dotyczące niepotrzebnego spalania, to
uważam, że nie masz co się przejmować. Kocioł - jak już go sobie
opanujesz, bo musisz przyjąć, że trochę metodą prób i błędów, dobierzesz
sobie optymalne parametry, to potem ustawisz sobie na jakimś tam
sterowniku, żeby załączał się o określonej godzinie i podciągał temp w
obiegu, a potem się wyłączał i dopuszczał do obniżenia.
Latem nie sądzę, żeby było cokolwiek kłopotliwe z grzaniem tylko
zasobnika z cwu.
Inna sprawa... jak mieszkasz obecnie w budownictwie wielorodzinnym, to
raczej i tak sporo przepłacasz za grzanie tak powierzchni mieszkalnej,
jak i cwu. Tak przynajmniej ja mam. Zatem nie ma co dramatyzować, nawet
jak kocioł w okresie letnim spali Ci o pięć kilogramów więcej węgla, niż
przewidywałeś, to śladowy wydatek i trzeba go raczej brać pod uwagę już
przy ustalaniu założeń. I tak będzie taniej, niż w bloku.
Podam Ci przykład.
Mieszkam obecnie w bloku właśnie, gdzie mieszkanie ma powierzchnię
niecałe 50 m2. Rodzina 4 osobowa, zużycie wody zimnej i ciepłej spore -
ok 20 kubików/mc sumarycznie.
Ogrzewanie z ciepłowni - koszt roczny, to jakieś1800, może 2000 zł
rocznie. Podgrzamnie wody też wynosi mnie sporo, bo 240 m3 x ok 12 zł/m3
daje coś ok 2500zł/rok. Razem to jakieś 4 - 4,5 tys/rok.
Pisałem Ci wcześniej, że przy grzaniu węglem mój dom - faktyczna
powierzchnia ok 4 razy większa od powierzchni mieszkania, będę
szacunkowo w stanie ogrzać za kwotę niższą od tej, jaką płacę obecnie za
co i cwu w bloku w mieszkaniu.
Tego typu dywagacje, kiedy masz do czynienia z tanim źródłem energii,
jakim jest węgiel, nie mają ekonomicznego sensu :-).
Chyba, że jesteś na tyle wygodny, że stawiasz na ogrzewanie np. prądem,
to... z wyliczeń wynika, że jest on o ok 3 do 4 razy droższy od węgla w
przeliczeniu na jednostkę uzyskanej energii. Wtedy stosujesz inne
rozwiązania, dajesz więcej styro, wełny, stosujesz bardziej wyrafinowaną
automatykę, reku i... szukasz oszczędności. :-)
pozdr.
robercik-us
> Ogrzewanie z ciepłowni - koszt roczny, to jakieś1800, może 2000 zł
> rocznie. Podgrzamnie wody też wynosi mnie sporo, bo 240 m3 x ok 12 zł/m3
> daje coś ok 2500zł/rok. Razem to jakieś 4 - 4,5 tys/rok.
>
> Pisałem Ci wcześniej, że przy grzaniu węglem mój dom - faktyczna
> powierzchnia ok 4 razy większa od powierzchni mieszkania, będę szacunkowo
> w stanie ogrzać za kwotę niższą od tej, jaką płacę obecnie za co i cwu w
> bloku w mieszkaniu.
>
Poczekaj do pierwszej zimy to się okaże ile wyjdzie Ci węgla.
Mi od sierpnia 2009 do marca 2010 wyszły 5x800=4 t ekogroszku.
Dom 260 (2 kondygnacje)metrów licząc po podłodze, w tym 30m2 garaż
nieogrzewany w bryle budynku.
Mieszkamy na parterze tylko, tylko podłogówka 130m2-30m2=100m2
Podłoga 2x5cm styro+3 cm styro z folia odbijającas kosmiczne promieniowanie.
Sciany 15 cm styro.
Strop w 80% terriva a 20% monolityczny. Piętro nieocieplone ( za wyjątekim
sćian).
Wejście na piętro zamknięte płytami z osb i na tym 10cm styro.
Dach niecieplony.
Temperatura w domu na poziomie 20C.
W tym roku może wkońcu zakończe montować rekuperację.
Pozdrawiam
Michał
Pomyliłem ...
Piec czyści do tydzień , komin czyści kilka razy w sezonie grzewczym ...
> Poczekaj do pierwszej zimy to si� oka�e ile wyjdzie Ci w�gla.
Eee... no w pierwszym sezonie zak�adam drastycznie wi�ksze zu�ycie
opa�u. Dom b�dzie jeszcze niedosuszony, a i z wyko�czeniem nie wiem na
ile siďż˝ wyrobiďż˝.
Na pewno chc� zamieszka� na dole, a g�r�... wyka�cza� stopniowo.
Tynkarze wchodz� w nadchodz�cym tygodniu, gdzie� na pocz�tek sierpnia
planujďż˝ wylewki - po hydrauliku.
Wilgoci zatem b�dzie sporo to i wietrzy� trzeba intensywnie... pali� i
wietrzyďż˝, paliďż˝ i wietrzyďż˝.
Jak w pierwszym sezonie grzewczym zmieszcz� si� w pi�ciu tonach w�gla,
to uznam to za sukces. W nast�pnych b�dzie ju� tylko lepiej :-).
Ocieplenie budynku oczywi�cie te� robi� jeszcze przed nadej�ciem mroz�w
- pewnie gdzie� we wrze�niu :-)...
pozdr.
robercik-us
> nie masz gazu, to wybierz ekogroszek, bo ani olej opa�owy, ani gaz z butli
> nie nale�y raczej do ekonomicznych rozwi�za� :-).
Z gazem z butli robi sie troche inaczej. Stawia sie swoj zbiornik i tankuje
caly latem, kiedy gaz jest tani, nie wiele ponad 1zl. Niestety zbiornik musi
byc stosunkowo duzy by zapewnic paliwo na cly okres grzewczy a tym samym
drozszy. Dojdzie jeszcze koszt instalacji, slowem pare tysiecy sie zbierze.
Ale jak patrze na ceny kotlow na ekogroszek to kwoty moze i nie powalaja.
Co do cen ekogroszku, jego mozliwa do sprzedania ilosc jest podobno
ograniczona. Kotlow chyba ciagle sprzedaje sie wiecej. Sila rzeczy
ekogroszek wg. wszelkich rynkowych mechanizmow bedzie tylko drozszy. Im
wiecej kotlow tym wiecej klientow, a mozliwosci wytworcze stale. Ale to
jeszcze trzeba by dokladniej sprawdzic przed zakupem
Pozdro.. TK
> Ale jak patrze na ceny kotlow na ekogroszek to kwoty moze i nie powalaja.
> Co do cen ekogroszku, jego mozliwa do sprzedania ilosc jest podobno
> ograniczona. Kotlow chyba ciagle sprzedaje sie wiecej. Sila rzeczy
> ekogroszek wg. wszelkich rynkowych mechanizmow bedzie tylko drozszy.
Nawet gdyby podrożał o 50 proc i kosztował 1200 zł, to i tak będzie
stanowczo tańszy od prądu, a i w stosunku do gazu nadal konkurencyjny :-)
I jeszcze jedno... Wraz z rozpowszechnianiem tych proekologicznych
ideologii, sporo ludzi jednak inwestuje we właśnie takie instalacje, jak
dojdzie do tego jeszcze spadek cen urządzeń 'proekologicznych' do
poziomu uzasadniającego ich ekonomiczną sensowność, a nie tylko
ideologiczną, to i kotłów na węgiel będzie się sprzedawać mniej... znowu
osiągniemy stan jakiej-takiej rownowagi z tą ceną groszku :-).
Mnie jakoś gaz nie przekonuje. Sąsiad właśnie ma gazowe ogrzewanie [z
butli], ale niestety rekreacyjnie dopala sobie kominkiem w największe
mrozy, bo - jak twierdzi - sam gaz nie byłby zbyt oszczędnym źródłem
ogrzewania, zwłaszcza u nas w górach :-).
pozdr
robercik-us
On pali drewnem. Ma piec na drewno.
Drewno nie jest drogie. Widziałem 1m3 kosztuje 150zł.
Szczególnie jak jest z kradzieży.
Chyba, że ktoś karczował kilkanaście hektarów starego sadu
i ma do sprzedania jabłonki.
Drewno jeszzcze może się kalkulować, gdy kupuje się jednorazowo
ponad 20-25 mp. drewna, przyjeżdża TIR z HDS-em
automatyczny załadunek o rozładunek. Przy takich ilościach
opłada cię kupić łuparkę do drewna i zlecenie budowy wiaty
(zadaszenia). Później jeszcze sezonowanie i schnięcie.
Ja w tym roku kupiłem 3,5 mp grabu, z ręcznym załdunkiem
i rozładunkiem, do tego sam rżnąlem, rąbałem układałem.
Sękate było jak cholera.
I powiedziałem sobie dość, koniec wypruwania flaków.
T.
> Nawet gdyby podro�a� o 50 proc i kosztowa� 1200 z�, to i tak b�dzie
> stanowczo ta�szy od pr�du, a i w stosunku do gazu nadal konkurencyjny :-)
Nie wiem, jak czytam ile ton idzie w ogole wegla i jakie faktury dostaja
znajomi za gaz ziemny to ja tej stanowczej oszczednosci nie widze. Rachunki
za ostatnia zime ogrzewania gazem w mojej szerokosci geograficznej zamykaja
sie kwotami nie przekraczajacymi 4000zl. 3500 - 3600 to pewnie wiekszosc. Z
tego co slysze grzanie weglem moze i jest tansze, ale nie tak znowu wiele.
Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz. Mam trzech sasiadow, jeden pali drzewem,
drugi weglem a trzeci ekogroszkiem. Najbardziej zapierniczona pylem
kotlownia to wlasnie ta ekogroszkowa. Pierwszy sezon a jak w kotlowni
przemyslowej. Podobno tak z tego sie pyli w czasie zasypywania i
czyszczenia.
> Mnie jako� gaz nie przekonuje. S�siad w�a�nie ma gazowe ogrzewanie [z
> butli], ale niestety rekreacyjnie dopala sobie kominkiem w najwi�ksze
> mrozy, bo - jak twierdzi - sam gaz nie by�by zbyt oszcz�dnym �r�d�em
> ogrzewania, zw�aszcza u nas w g�rach :-).
Bo cala rzecz w tym, zeby kupowac gaz gdy jest tani i to na caly sezon,
dzierzawy wychodza prawdopodobnie nie tak tanio.
Pozdro.. TK
> Szczególnie jak jest z kradzieży.
> Chyba, że ktoś karczował kilkanaście hektarów starego sadu
> i ma do sprzedania jabłonki.
> Drewno jeszzcze może się kalkulować, gdy kupuje się jednorazowo
> ponad 20-25 mp. drewna, przyjeżdża TIR z HDS-em
> automatyczny załadunek o rozładunek. Przy takich ilościach
> opłada cię kupić łuparkę do drewna i zlecenie budowy wiaty
> (zadaszenia). Później jeszcze sezonowanie i schnięcie.
>
> Ja w tym roku kupiłem 3,5 mp grabu, z ręcznym załdunkiem
> i rozładunkiem, do tego sam rżnąlem, rąbałem układałem.
> Sękate było jak cholera.
> I powiedziałem sobie dość, koniec wypruwania flaków.
3.5m3 to na Żuku sie miesci lub przyczepce samochodowej. I tryle z tym
zachodu mialeś?
Ja w dwie ostatnie soboty kupiłem 2 razy po 5m3 drewna po 80zł za m3 pociete
i z transportem. Ułożenie tego i porabanie wiekszych kawałków zajelo mi
kilka godzin.
--
Pozdrawiam
Kris
--
Pozdrawiam
Kris
w dużym sklepie , który ma w ofercie miał , węgiel itd ...
Ceny od 140 do 170zł za 1m3 ...
Nie z kradzieży i pocięte i porąbane na kawałki ...
> Myślę, że nie masz racji. Według moich obliczeń granica opłacalności ekogroszku w stosunku do gazu i kotła kondensacyjnego to cena za węgiel "1100zł z przywozem".
Nie robiłem dokładnych kalkulacji to fakt, ale weź pod uwagę, że
korzystasz z węgla, bo nie masz gazu z rury i odnosisz to do gazu z
butli. Czy wygląda to dalej tak, jak mówisz?
Do tego dochodzą jeszcze koszty inwestycyjne. Kocioł na ekogroszek
kupisz za jakieś 8 kzł. Jak wygląda cena kotła kondensacyjnego na gaz?
nie znam tych realiów obecnie, ale jeszcze nie dawno to był wydatek
rzędu kilkunastu tys co najmniej. No i jak z mocą, czy za porównywalną
moc...? tego też nie wiem :-).
W każdym razie jeszcze ciągle się opłaca węgiel w postaci groszku. U
mnie na składzie facet ma groszek luzem za coś ponad 6 stów, a workowany
coś ponad 7... za tonę. Do ośmiu jeszcze nie dobija.
pozdr.
robercik-us
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> No i jak z mocą, czy za porównywalną moc...? tego też nie wiem :-).
>
> W każdym razie jeszcze ciągle się opłaca węgiel w postaci groszku. U mnie
> na składzie facet ma groszek luzem za coś ponad 6 stów, a workowany coś
> ponad 7... za tonę. Do ośmiu jeszcze nie dobija.
Czeski po 300zł jest podobno dostepny.
--
Pozdrawiam
Kris
>> W każdym razie jeszcze ciągle się opłaca węgiel w postaci groszku. U
>> mnie na składzie facet ma groszek luzem za coś ponad 6 stów, a
>> workowany coś ponad 7... za tonę. Do ośmiu jeszcze nie dobija.
>
> Czeski po 300zł jest podobno dostepny.
>
>
Nienie... :-) to polski ekogroszek :-). Czeski to chyba właśnie poniżej
300 zł, ale nie chcę mieć kłopotów, to i w założeniach go nie uwzględniam.
pozdr.
robercik-us
>
> Bez sensu takie "wycieczki" w kierunku innych paliw. Równie dobrze można uzasadniać, że węgiel jest nieopłacalny bo palenie starą papą jest najtańsze - jeszcze ci do tego dekarze dostarczający opał dopłacają.
Ja odpowiadam w kontekście pytania, jakie zadał wątkotwórca, a tu już
sens jest :-). On chciał zorientować się czy nie lepiej zastosować inne
rozwiązanie niż kocioł na ekogroszek... o ile dobrze zrozumiałem :-)
Czy możesz mi podać jakieś dane wspierające taką tezę?
> Do tego dochodzą jeszcze koszty inwestycyjne. Kocioł na ekogroszek kupisz
> za jakieś 8 kzł. Jak wygląda cena kotła kondensacyjnego na gaz? nie znam
> tych realiów obecnie, ale jeszcze nie dawno to był wydatek rzędu
> kilkunastu tys co najmniej. No i jak z mocą, czy za porównywalną moc...?
> tego też nie wiem :-).
Moj z kompletnym sterowanie dwoch niezaleznych obiegow kosztowal o ile
dobrze pamietam 4500zl. Wiecej do niego nie da sie dolozyc. Moc 24kW.
Pozdro.. TK
> W każdym razie jeszcze ciągle się opłaca węgiel w postaci groszku. U mnie
> na składzie facet ma groszek luzem za coś ponad 6 stów, a workowany coś
> ponad 7... za tonę. Do ośmiu jeszcze nie dobija.
Do jesieni prawdopodobnie.
Pozdro.. TK
>> NIE, ponieważ jest rakotwórczy (a konkretnie to lepiszcze łączące drobiny
>> węgla w ekogroszek jest silnie rakotwórcze)!!
>
> Czy możesz mi podać jakieś dane wspierające taką tezę?
Czysta fantazja po prostu, nie wiedziales o tym> :-))
Pozdro.. TK
>> W każdym razie jeszcze ciągle się opłaca węgiel w postaci groszku. U mnie
>> na składzie facet ma groszek luzem za coś ponad 6 stów, a workowany coś
>> ponad 7... za tonę. Do ośmiu jeszcze nie dobija.
>
> Do jesieni prawdopodobnie.
Mój kolega już tej zimy płacił za ekogroszek 800zł/t
Marek
>>> W każdym razie jeszcze ciągle się opłaca węgiel w postaci groszku. U
>>> mnie na składzie facet ma groszek luzem za coś ponad 6 stów, a workowany
>>> coś ponad 7... za tonę. Do ośmiu jeszcze nie dobija.
>>
>> Do jesieni prawdopodobnie.
>
> Mój kolega już tej zimy płacił za ekogroszek 800zł/t
W moich okolicach to normalna cena. Bez sensu taka alternatywa, syf, kila i
mogila.
Pozdro.. TK
Ja wybrałem piec z podajnikiem na miał
cena 1tona - 320zł netto
na dom ok 180m2 + piwnica 80m2
ogrzewanie na rok ok 6ton miału
to daje kwotę 1920zł z ciepłą wodą.
temp w domu w duze mrozy nawet 23-24stopnie
raz na 2 dni zapelniam podajnik w mrozy
w mniej chlodne dni raz na 3 dni
teraz tylko woda grzeje się z pieca
za niecale 2k chyba taniej nie ogrzeję domu
u mnie jest miał, drobniejszy niż ekogroszek
i jest zawsze czysto,
przed zezonem susze miał na placu
nastęnie pakuje do worków
i do kotłowni suchy
pozniej tylko dosypuje z worków bezpośrednio do
podajnika
nie ma tragedii, jest względnie czysto
> NIE, ponieważ jest rakotwórczy (a konkretnie to lepiszcze łączące drobiny
> węgla w ekogroszek jest silnie rakotwórcze)!!
:)
O ROTFLU.
Doucz się kolego, bo ekogroszek, to po prostu kruszony i przesiany do
odpowiedniej frakcji węgiel.
Kiedyś był to odpad po produkcji węgla "właściwego" i wtedy był tani -
porównywalny niemal z miałem.
Jak się zrobił popularny, kopalnie nie nadążały z jego produkcją. Dzisiaj
kruszy się pełnowartościowy węgiel, bo odpadu nie wystarcza na pokrycie
podaży. I to dlatego cena ekogroszku tak drastycznie wzrosła w ostatnich
czasach. Mimo to, i tak jest to jedno z najtańszych paliw dostępnych na
rynku.
Pozdrawiam,
MW
Popytu, oczywiście :)
Do stalego paliwa tak czy inaczej powinno sie bufor przewidziec. Takie
zduszone palenie to glupota.
--
Jaroslaw "jaros" Berezowski
> Do stalego paliwa tak czy inaczej powinno sie bufor przewidziec. Takie
> zduszone palenie to glupota.
Do ekogroszku bufor to chyba własnie bez sensu. Do prądu na duga taryfę itp
to tak
--
Pozdrawiam
Kris