Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Czym zabezpieczyć więźbę?

270 views
Skip to first unread message

Marek

unread,
Sep 26, 2018, 4:33:47 AM9/26/18
to
Wiem, że drewno konstrukcyjne jest już u "producenta" zabezpieczone
jakimś środkiem, który daje taki charakterystyczny zielonkawy nalot,
ale czy to jest wystarczające? 30 lat temu zabezpieczałem konstrukcję
pokostem oraz środkiem, który wtedy nazywał się Capon. Jak teraz
pytałem fachowców o Capon to robią wielkie oczy twierdząc że to jakiś
lakier. To nie był wtedy lakier ale taki rzadki szybko wsiąkający
specyfik. Ta konstrukcja do dziś wygląda świerzo, jak nowa. Czym
zabezpieczać teraz? Oczywiście nie chodzi mi o jakieś lakierowanie
tylko zabezpieczenie przed grzybem, robakami itp.

--
Marek

Jacek

unread,
Sep 26, 2018, 5:01:07 AM9/26/18
to
W dniu 26.09.2018 o 10:33, Marek pisze:
> Wiem, że drewno konstrukcyjne jest już u "producenta" zabezpieczone
> jakimś środkiem, który daje taki charakterystyczny zielonkawy nalot, ale
> czy to jest wystarczające? 30 lat temu zabezpieczałem konstrukcję
> pokostem oraz środkiem, który wtedy nazywał się Capon.
Capon to był lakier podkładowy nitro. Jego zadaniem było zmniejszanie
chłonności drewna, aby mniej zużyć właściwego lakieru i aby nie
ciemniało. Właściwości ochronnych przed szkodnikami i grzybami capon nie
miał żadnych (no może był niesmaczny do jedzenia dla robali - tego nie
wiem).
Jacek

marios

unread,
Sep 26, 2018, 5:13:14 AM9/26/18
to
W dniu 26.09.2018 o 10:33, Marek pisze:
Myślę że na FM (Forum Muratora) znajdziesz wystarczająca ilość zdjęć i dyskusji.
Tak od siebie, już nie bardzo pamiętam:
1. Czy ta więźba jest?
a) nie kupiona wcale
b) kupiona i czeka na złożenie
c) już postawiona

2. dla (b) Czy nie warto przeciąć ją i sprawdzić jak głęboko wsiąkł ten
barwnik - bo zielone to tylko barwnik za grosze

Ja malowałem (lepiej było zbić taką rynnę, wyłożyć folią i utopić na
godzinę/2/5 impregnatem "czerwonym" - p.poż. ktoś twierdził że ten impregnat
ma w sobie jakieś tam sole - akurat te faktycznie działające.

Capon zasadniczo służy jako podkład pod lakiery (aby nie zmieniały barwy
drewna) - więc zasadniczo pod lakier.

3. Czy więźba będzie w stropodachu (w ociepleniu), czy na poddaszu
nieużytkowym - krokwie nieosłonięte. Mam też na myśli względy p.poż.

.. Dawniej często malowano więźbę przepracowanym olejem silnikowym, całkiem
niezłe zabezpieczenie (mam tak na odziedziczonym budynku), ale wiesz,
śmierdzi, pożar, raczej to dziś nadaje się najwyżej do malowania więźby nad
warsztatem czy coś, bo nie dasz tego w stropodach itd.





Kris

unread,
Sep 26, 2018, 5:55:14 AM9/26/18
to
W dniu środa, 26 września 2018 11:13:14 UTC+2 użytkownik marios napisał:
malowałem (lepiej było zbić taką rynnę, wyłożyć folią i utopić na
> godzinę/2/5 impregnatem "czerwonym" - p.poż. ktoś twierdził że ten impregnat
> ma w sobie jakieś tam sole - akurat te faktycznie działające.

Sprawdzić czy sole nie szkodzą(a z tego co czytałem kilka lat temu jak badałem temat to szkodziły) membranie jesli taka na dachu wystąpić ma.

marios

unread,
Sep 26, 2018, 6:08:22 AM9/26/18
to
W dniu 26.09.2018 o 11:13, marios pisze:
> 2. dla (b) Czy nie warto przeciąć ją i sprawdzić jak głęboko wsiąkł ten
> barwnik - bo zielone to tylko barwnik za grosze
>
Podeprę się gotowym linkiem, 1kg zielonego, za ~100zł, na ~10m3 wody do
barwienia
https://allegro.pl/barwnik-zielony-bejca-impregnat-drewna-pigment-i7536187117.html


Marek

unread,
Sep 26, 2018, 6:27:31 AM9/26/18
to
On Wed, 26 Sep 2018 11:13:17 +0200, marios <dsfkl...@fdlfkdlf.gd>
wrote:
> c) już postawiona

Już postawiona. Do większości konstrukcji mam swobodny dostęp.
Wkrótce chcę założyć podbitkę więc teraz chcę zabezpieczyć tą część
która będzie przez nią przysłonięta. Resztę sobie zabezpiecze na
spokojnie z poddasza.

--
Marek

Marek

unread,
Sep 26, 2018, 6:28:07 AM9/26/18
to
On Wed, 26 Sep 2018 02:55:12 -0700 (PDT), Kris <kszys...@gmail.com>
wrote:
> Sprawdzić czy sole nie szkodzą(a z tego co czytałem kilka la
> t temu jak badałem temat to szkodziły) membranie jesli taka na da
> chu wystąpić ma.

A pokost lniany przeszkadza membranie?

--
Marek

Kris

unread,
Sep 26, 2018, 6:34:33 AM9/26/18
to
Trzeba by producenta membrany zapoytac

marios

unread,
Sep 26, 2018, 6:41:14 AM9/26/18
to
W dniu 26.09.2018 o 12:27, Marek pisze:
2? 3?, rozumiem że: klasyka polskiego budownictwa obecnie

"""Wiem, że drewno konstrukcyjne jest już u "producenta" zabezpieczone
jakimś środkiem, który daje taki charakterystyczny zielonkawy nalot, ale czy
to jest wystarczające?"""

Wiesz czy jednak nie wierzysz? My przecież nie mamy szklanej kuli. Kolor
jest tani, impregnat drogi, sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Pozostaje chyba tylko udać się do jakiegoś marketu i zakupić jakiś (po
rozeznaniu się) impregnat i smarować [obficie i ze 3 razy] pędzlem lub
natryskowo - jak chcesz mieć pewność że coś jednak masz w tym drewnie.










marios

unread,
Sep 26, 2018, 6:49:27 AM9/26/18
to
W dniu 26.09.2018 o 12:41, marios pisze:
> W dniu 26.09.2018 o 12:27, Marek pisze:
impregnat drogi, sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie.
>
> rozeznaniu się) impregnat i smarować [obficie i ze 3 razy] pędzlem lub
> natryskowo - jak chcesz mieć pewność że coś jednak masz w tym drewnie.
>
ps. myślę że o pędzlu lepiej zapomnieć, impregnat jest rzadki jak woda - w
końcu na bazie wody jest, pędzlem (lub topić w korycie) można jak więźba
leży poziomo, na postawionej będzie mocno spływać a musi chwilę "postać" aby
wsiąkła. Jak idzie natryskowo, nie wiem.



Marek

unread,
Sep 26, 2018, 6:57:30 AM9/26/18
to
On Wed, 26 Sep 2018 12:41:16 +0200, marios <dsfkl...@fdlfkdlf.gd>
wrote:
> 2? 3?, rozumiem że: klasyka polskiego budownictwa obecnie

Nie rozumiem co masz na myśli...


> Wiesz czy jednak nie wierzysz? My przecież nie mamy szklanej kuli.
> Kolo
> r
> jest tani, impregnat drogi, sam musisz sobie odpowiedzieć na to
> pytanie

Wykonawca zapewniał, że było. Widać zielonkawy nalot. Jak
dyskutowaliśmy o tym to mi mówił że to jakieś podstawowe
zabezpieczenie, lepsze byłyby jakieś ciśnieniowe na gorąco czy coś
takiego ale już na to nie było czasu.
Skoro było jakieś tam zabezpieczenie to przecież chyba nie
przeszkadza że "dopezpieczę" czymś jeszcze?


> Pozostaje chyba tylko udać się do jakiegoś marketu i zakupić jaki
> ś (po
> rozeznaniu się) impregnat i smarować [obficie i ze 3 razy] pędzlem
> lub
> natryskowo - jak chcesz mieć pewność że coś jednak masz w tym d
> rewnie.

I o to właśnie mi chodzi. Na razie planuję pokostem lnianym, no
chyba że inna propozycja wyniknie z dyskusji.

--
Marek

Budyń

unread,
Sep 26, 2018, 7:28:36 AM9/26/18
to
U siebie po jakimś czasie spryskiwaczem ogrodowym prysnalem druga warstwe zielonego impregnatu.
Ile w tym sensu to nie wiem :)

b.

marios

unread,
Sep 26, 2018, 7:38:28 AM9/26/18
to
W dniu 26.09.2018 o 12:57, Marek pisze:
> On Wed, 26 Sep 2018 12:41:16 +0200, marios <dsfkl...@fdlfkdlf.gd> wrote:
>> 2? 3?, rozumiem że: klasyka polskiego budownictwa obecnie
>
> Nie rozumiem co masz na myśli...
>
Dom z poddaszem użytkowym, z ociepleniem wełną w przestrzeni
międzykrokwiowej, z foliami paro-przepuszczalna i paroszczelna.

Marek

unread,
Sep 26, 2018, 7:58:46 AM9/26/18
to
On Wed, 26 Sep 2018 13:38:30 +0200, marios <dsfkl...@fdlfkdlf.gd>
wrote:
> Dom z poddaszem użytkowym, z ociepleniem wełną w przestrzeni
> międzykrokwiowej, z foliami paro-przepuszczalna i paroszczelna.

Poddasze graciarnia (zalicza się do użytkowego?), bez wełny, sama
membrana.

--
Marek

Zenek Kapelinder

unread,
Sep 26, 2018, 10:37:34 AM9/26/18
to
Jak zabezpieczysz przed gniciem itp to pomaluj tym. http://sklep-ppoz.pl/pl/p/Lakier%2C-Farba-nawierzchniowa-Pyroplast-Wood-Top-T-op.-2%2C5kg/947
Obejrzyj film na stronie. Najlepiej jak by to byly wyrzucone pieniadze ale jak raz da w bonusie 15 minut to sie zwroci kilka tysiecy* razy.
Zryczaltowana stawka za czlowieka wg ONZ to teraz milion dolarow.

collie

unread,
Sep 26, 2018, 11:18:30 AM9/26/18
to
W dniu 26.09.2018 10:33, Marek pisze:

> Czym zabezpieczać teraz? Oczywiście nie chodzi mi o jakieś lakierowanie tylko
> zabezpieczenie przed grzybem, robakami itp.

Ja Ci nie doradzę - czym, bo więźbę w moim domu nie ja zabezpieczałem
i nie byłem przy tym obecny, ale radzę Ci zważać na to, kto Ci będzie
rad "czym" udzielał. Bo tu są silne w gębie omnibusy na wszystkim się
znające, które w tym przypadku własnego domu na oczy nie widziały,
ale i tak wiedzą najlepiej jak się dom obsługuje. Na ich radach możesz
wyjść jak Zabłocki na mydle. Po wrednych mordach tych expierdów poznasz. ;)


A S

unread,
Sep 27, 2018, 1:15:02 AM9/27/18
to
W dniu 2018-09-26 o 12:57, Marek pisze:
>
> I o to właśnie mi chodzi. Na razie planuję pokostem lnianym,  no chyba
> że inna propozycja wyniknie z dyskusji.
>

Na wiosnę pokostem lnianym pomalowałem budę psa i jeszcze się tu
i ówdzie lepi do rąk. Pokost to impregnat, nie ochrona przed robakiem.
Ma zapach. Zapewne nie pomaga też przy ogniu.
Trzymałbym się zielonego, który w dodatku łatwo nakłada się ławkowcem.
Bardziej to moczenie grubym pędzlem niz malowanie.

Uważaj zeby zielona, goła więźba za bardzo nie stała na deszczu.
Podobno się wypłukuje.

--
A S

abomito

unread,
Sep 27, 2018, 3:42:00 PM9/27/18
to
Witam
> > zabezpieczenie przed grzybem, robakami itp.
>
> Ja Ci nie doradzę - czym, bo więźbę w moim domu nie ja zabezpieczałem
> i nie byłem przy tym obecny, ale radzę Ci zważać na to, kto Ci będzie
> rad "czym" udzielał. Bo tu są silne w gębie omnibusy na wszystkim się
> znające, które w tym przypadku własnego domu na oczy nie widziały,
> ale i tak wiedzą najlepiej jak się dom obsługuje. Na ich radach możesz
> wyjść jak Zabłocki na mydle. Po wrednych mordach tych expierdów poznasz. ;)

Też Cię lubię.A jakbyś nie wiedział- tu jest forum dyskusyjne.
A rady ekspertów to na innym kanale są. Miłego.

A co do merytuma.Jeżeli masz już więżbę (a pod dachem), to to drewno schnie.Jeżeli było czymś zaimpregnowane, to teraz lubi pękać.I cala impregnacja idzie się pieprzyć, bo cokolwiek by nie było, to ma dostęp do żywego drewna.Ona byla konieczna, bo by grzyby (sinizna) jeszcze w tartaku mogły je napocząć.
A co może uszkodzić?Jeżeli usunąłeś resztki kory, to jaja kornika dawno uschły.No, jak nie usunąłeś, to masz przerąbane, bo kołatek najpierw osadza się na takich miejscach. A jak już jest w środku, to tylko się staraj żeby znajomych nie zapraszał..Spuszczel woli lekko wilgotne.No i grzyby- też suchego nie lubieją.
Bo zapomniałem jeszcze o ogniu- ten akurat woli suche....
A czym? Ja bym opryskał wodnym roztworem z boraksem, choć ze dwa razy. Każdy impregnat wchodzi maksymalnie do 2-3 milimetrów w drewno, więc cudów nie oczekuj.Ta głębokość wystarczy żeby zabezpieczyć- albo przynajmniej obrzydzić.Plusem wodnych impregnacji jest fakt, że można do roztworu (ale raczej drugie pryskanie) dołożyć lakieru akrylowego.Dodatkowo utwardzi. Są zresztą gotowe środki tego typu.A kolor jest konieczny, żebyś wiedział gdzie pomalowałeś.
Kapon nie jest najlepszym środkiem ale bardzo pomaga w paleniu.Tak samo stary olej- wilgoć która jeszcze jest w drewnie nie ma jak wyjść.Więc kiśnie w środku, a grzyby mają radochę.

collie

unread,
Sep 27, 2018, 4:04:11 PM9/27/18
to
W dniu 27.09.2018 21:41, abomito pisze:

>> Ja Ci nie doradzę - czym, bo więźbę w moim domu nie ja zabezpieczałem
>> i nie byłem przy tym obecny, ale radzę Ci zważać na to, kto Ci będzie
>> rad "czym" udzielał. Bo tu są silne w gębie omnibusy na wszystkim się
>> znające, które w tym przypadku własnego domu na oczy nie widziały,
>> ale i tak wiedzą najlepiej jak się dom obsługuje. Na ich radach możesz
>> wyjść jak Zabłocki na mydle. Po wrednych mordach tych expierdów poznasz. ;)
>
> Też Cię lubię.A jakbyś nie wiedział- tu jest forum dyskusyjne.
> A rady ekspertów to na innym kanale są. Miłego.

Uderz w stół... ;)

Piotrek Paradysz

unread,
Sep 27, 2018, 7:14:03 PM9/27/18
to
Dlatego drewno kupuje się suszone, strugane . Nie trzeba żadnej chemii wtedy.

abomito

unread,
Sep 28, 2018, 1:09:26 AM9/28/18
to

Witam
> Dlatego drewno kupuje się suszone, strugane . Nie trzeba żadnej chemii wtedy.

To znaczy-to TY masz taką nadzieję. Drewno może myśleć inaczej.
Bo wszystkim powtarzam: jeżeli zostaną resztki kory, to drewno NA PEWNO
zostanie zaatakowane przez kołatki.Spuszczel też się utrzyma, żeby jaja
złożyć.A grzyby?Jakie grzyby, jeśli drewno suche?
Ale fakt: przyjemnie się nim robi.Jest lżejsze, częściowo odprężone.Ale czy
koszt równoważy zyski?
Czy nie jest tak, jak z kremami dla kobiet; są drogie, bo dają nadzieję?
Pozdro.abomito

Budyń

unread,
Sep 28, 2018, 1:21:04 AM9/28/18
to
W dniu piątek, 28 września 2018 01:14:03 UTC+2 użytkownik Piotrek Paradysz napisał:
> Dlatego drewno kupuje się suszone, strugane . Nie trzeba żadnej chemii wtedy.

taaaaa, i wtedy więźba kosztuje x5. Za takie rady dziękujemy.


b.

Kris

unread,
Sep 28, 2018, 1:52:22 AM9/28/18
to
W dniu piątek, 28 września 2018 01:14:03 UTC+2 użytkownik Piotrek Paradysz napisał:
> Dlatego drewno kupuje się suszone, strugane . Nie trzeba żadnej chemii wtedy.

Prawie w kadym tartaku powiedzą że maja suszone.
A że w ubiegłym tygodniu z lasu przyjechało to insza inszość;)
To samo z imregnacja- w dwóch lokalnych tartakach widziałem jak "impregnują"
Zanurzają na kilka sekund belki w długiej wannie wypełnionej zielonym płynem
Dosłownie na kilka sekund żeby kolor złapało

Bolko

unread,
Sep 28, 2018, 3:09:08 AM9/28/18
to
W dniu piątek, 28 września 2018 07:09:26 UTC+2 użytkownik abomito napisał:
> Witam
> > Dlatego drewno kupuje się suszone, strugane . Nie trzeba żadnej chemii wtedy.
>
> To znaczy-to TY masz taką nadzieję. Drewno może myśleć inaczej.
> Bo wszystkim powtarzam: jeżeli zostaną resztki kory, to drewno NA PEWNO
> zostanie zaatakowane przez kołatki.Spuszczel też się utrzyma, żeby jaja
> złożyć.A grzyby?Jakie grzyby, jeśli drewno suche?

Moja mama miała kiedyś marzenie dom sobie wybudować.
A że była okazja to kupiła od leśniczego
"drzewka" w wycinki. NIe wiem jak się to fachowo nazywa.
Okorowałem te stemple i wrzuciłem pod dach i tak sobie leżały.
Po nastu latach chiałem je użyć do płotu.
Ale nawet do pieca się nie nadawały.

Mama mieszka w domu z 1936 roku.
Więżba była ciosana i do tej pory jest w bardzo dobrym stanie.

Kiedyś jakiegoś dziadka słuchałem który stwierdził
że stare drewno jest lepsze bo dawniej o tylko w zimie cieli
a teraz to cały rok.

Maniek4

unread,
Sep 28, 2018, 3:46:49 AM9/28/18
to
Kris <kszys...@gmail.com> Wrote in message:
> W dniu piątek, 28 września 2018 01:14:03 UTC+2 użytkownik Piotrek Pa

> Dosłownie na kilka sekund żeby kolor złapało
.................................

A kolor to może tylko bejca.

Pozdro.. TK


----Android NewsGroup Reader----
http://usenet.sinaapp.com/

abomito

unread,
Sep 28, 2018, 5:32:10 AM9/28/18
to

> Prawie w kadym tartaku powiedzą że maja suszone.
> A że w ubiegłym tygodniu z lasu przyjechało to insza inszość;)
Ale było suszne? bylo.
A weż policzyć, ile wcześniej trzeba kupić drewno, aby było podsuszone, jeśli zakłada się 1 miesiąc na 1 cm grubości.
> To samo z imregnacja- w dwóch lokalnych tartakach widziałem jak "impregnują"
> Zanurzają na kilka sekund belki w długiej wannie wypełnionej zielonym płynem
> Dosłownie na kilka sekund żeby kolor złapało
I to wystarczy- o ile nie była to tylko bejca.A więcej niż 2 cm to tylko impregnacja ciśnieniowa.A poza tym- ta impregnacja jest po to, żeby ładnie wyglądało u klienta.

Janusz

unread,
Sep 28, 2018, 5:41:07 AM9/28/18
to
W dniu 2018-09-28 o 07:09, abomito pisze:
>
> Witam
>> Dlatego drewno kupuje się suszone, strugane . Nie trzeba żadnej chemii wtedy.
>
> To znaczy-to TY masz taką nadzieję. Drewno może myśleć inaczej.
> Bo wszystkim powtarzam: jeżeli zostaną resztki kory, to drewno NA PEWNO
> zostanie zaatakowane przez kołatki.Spuszczel też się utrzyma, żeby jaja
> złożyć.A grzyby?Jakie grzyby, jeśli drewno suche?
Mi w suchej więzbie się spuszczel zadomowił, drewno było impregnowane
ciśnieniowo, kory nie było
a pod krokwią zobaczyłem pył, a na krokwi dziury, kupiłem truciznę
pomalowałem i zawinąłem folią. Chyba pomogło bo na razie nowych śladów
nie ma.
Do czego zmierzam, na moim przykładzie widać że szkodnik nawet do suchej
zakonserwowanej więzby na poddaszu może się dobrać.


--
Pozdr
Janusz

Kris

unread,
Sep 28, 2018, 5:41:35 AM9/28/18
to
W dniu piątek, 28 września 2018 09:46:49 UTC+2 użytkownik Maniek4 napisał:

> A kolor to może tylko bejca.
Prawie na pewno biorąc pod uwagę ze te wanny z "impregnatem" stoją na zewnątrz i w razie deszczu rozlewa sie wszystko po placu. Nie ryzykowali by więc utraty drogiego impragnatu a bejca kosztuje grosze.

Uzytkownik

unread,
Sep 28, 2018, 6:54:40 AM9/28/18
to
W dniu 2018-09-26 o 16:37, Zenek Kapelinder pisze:
> Jak zabezpieczysz przed gniciem itp to pomaluj tym. http://sklep-ppoz.pl/pl/p/Lakier%2C-Farba-nawierzchniowa-Pyroplast-Wood-Top-T-op.-2%2C5kg/947
> Obejrzyj film na stronie. Najlepiej jak by to byly wyrzucone pieniadze ale jak raz da w bonusie 15 minut to sie zwroci kilka tysiecy* razy.
> Zryczaltowana stawka za czlowieka wg ONZ to teraz milion dolarow.


Ale cena totalnie z kosmosu: 226zł za puszkę 2,5kg.

Za te pieniądze można mieć prawie 20 litrów koncentratu Boron, który
posłuży do przygotowania ponad 400 litrów wodnego roztworu do
impregnowania drewna. Impregnatu, który zabezpiecza przed robactwem,
pleśniami i grzybami, a jednocześnie podnosi odporność ogniową drewna.

Lub też 50-100 litrów szkła wodnego, które o wiele lepiej zabezpieczy
drewno przed ogniem, a także częściowo przed robactwem, pleśnią i grzybem.

Ciekaw jestem ile ten Pyroplast zawiera szkła wodnego? :)

To tak jak z popularnym "Kretem" do udrażniania kanalizacji - za cenę
3-4 małych opakowań sody kaustycznej, sprzedawanej pod nazwą "Kret"
można mieć cały worek 15kg sody kaustycznej, który starczy na wiele lat. :)

Zenek Kapelinder

unread,
Sep 28, 2018, 6:56:48 AM9/28/18
to
Kosztuje 5 razy drozej ale jest 10 razy odporniejsza na ogien. Byl w tv program i pokazywali jak szybko od malego plomienia zapala sie suche drewno heblowane, nie heblowane i heblowane i malowane farba zabezpieczajaca przed ogniem. Belke 10x10 po pile mozna podpalic jedna zapalka. Na taka sama belke ale heblowana potrzebny jest palnik na butan i kilka minut. A heblowana i malowana grzali tak dlugo ze w przyspieszonym tempie film puszczali i nie chciala sie zapalic od palnika na butan. W koncu sie zapalila ale w czasie do zapalenia ta nie heblowana palila sie jak w ognisku. Mowili w tym programie ze w krajach na zachod od nas uzywanie drewna nie heblowanego w budowie domow jest zabronione.

abomito

unread,
Sep 28, 2018, 7:02:05 AM9/28/18
to

> Mi w suchej więzbie się spuszczel zadomowił, drewno było impregnowane
> ciśnieniowo, kory nie było
> a pod krokwią zobaczyłem pył, a na krokwi dziury, kupiłem truciznę
Bo na spuszczela to tylko ciśnieniowa zapewnia.Były kiedyś pestycydy doglebowe, ale działały kontaktowo na wszystko, więc wycofali.
Ale: jak to były małe otworki i pył, to był kołatek.Najlepszy był na to antox- jeżeli jeszcze jest.A jeśli większe dziurki- tak 3-5 mm, to spuszczel.Ale się przepotwarczył i odleciał.No, może zdechł bezpotomnie, jak impregnat mu zaszkodził.

Zenek Kapelinder

unread,
Sep 28, 2018, 7:09:35 AM9/28/18
to
Zle napisalem. Powinienem napisac ze np. tym i dac linka. O zasade idzie a nie o konkretny wyrob. Dom w zyciu czlowieka to wazna rzecz. I trzeba jesli nie eliminowac to robic zeby w nim zagrozenia dla zycia nie bylo. Farba z atestem ma przewage nad chalupniczymi metodami ze zostala sprawdzona czy spelnia zadanie do jakiego zostala zrobiona. Domy nie pala sie zbyt czesto. Ale i tak w Polsce ginie w palacych sie domach kilka osob. Po co byc jedna z nich. Albo po co przezyc jak spali sie trzyletni synek tylko dlatego ze pozalowano farby zabezpieczajacej przed ogniem. Kupujac farbe placi sie za swoje bezpieczenstwo.

abomito

unread,
Sep 28, 2018, 7:18:05 AM9/28/18
to
Witam
> można mieć cały worek 15kg sody kaustycznej, który starczy na wiele lat. :)
Wiem., o co Ci chodzi, ale przykład jest niekoniecznie trafiony.Akurat ługu
sodowego nie chcę mieć w domu więcej niż potrzeba do roboty.Rozpuści wszystko
- zresztą wiesz.Więc wolę kupić Kreta czasami.Tak samo jest z wieloma
chemikaliami.Co z tego, że potrzebuję 5 gram, jeśli muszę kupić kilogram?
Ale idea jest słuszna.Często warto pomyśleć zanim coś się kupi.Czasem kilka razy
pomyśleć.
Ale- trzeba mieć trochę wiadomości i poukładać co trzeba popytać ludzi.To właśnie
idea takich forów jak to .
A z drugiej strony to normalne, że droższe lepiej działa.
Sprawdż, w każdej dziedzinie to działa.Stąd Zenek pokazał przykład.

Piotrek Paradysz

unread,
Sep 28, 2018, 9:14:41 AM9/28/18
to
A sprawdzałeś? Jest droższe Ok 2 razy, jaki to koszt w porównaniu do całego domu?

Janusz

unread,
Sep 28, 2018, 12:04:41 PM9/28/18
to
W dniu 2018-09-28 o 13:02, abomito pisze:
>
>> Mi w suchej więzbie się spuszczel zadomowił, drewno było impregnowane
>> ciśnieniowo, kory nie było
>> a pod krokwią zobaczyłem pył, a na krokwi dziury, kupiłem truciznę
> Bo na spuszczela to tylko ciśnieniowa zapewnia.
Podobno moja była tak robiona ale wątpię w skuteczność na mokrym
drzewie, zresztą na przekroju było widać że tylko powierzchnia była
pomarańczowa.
Widać po tym że jak drzewo wyschnie powtórna konserwacja jest potrzebna,
podoba mi się pomysł Budynia z opryskiwaczem, szybkie i chyba skuteczne
to powinno być.

Były kiedyś pestycydy doglebowe, ale działały kontaktowo na wszystko,
więc wycofali.
> Ale: jak to były małe otworki i pył, to był kołatek.Najlepszy był na to antox- jeżeli jeszcze jest.A jeśli większe dziurki- tak 3-5 mm, to spuszczel.Ale się przepotwarczył i odleciał.No, może zdechł bezpotomnie, jak impregnat mu zaszkodził.
>
Mam nadzieję że mu skutecznie zaszkodził :)
Ale przegląd więzby trzeba zrobić.

--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Sep 28, 2018, 12:07:26 PM9/28/18
to
W dniu 2018-09-28 o 09:09, Bolko pisze:
> W dniu piątek, 28 września 2018 07:09:26 UTC+2 użytkownik abomito napisał:
>> Witam
>>> Dlatego drewno kupuje się suszone, strugane . Nie trzeba żadnej chemii wtedy.
>>
>> To znaczy-to TY masz taką nadzieję. Drewno może myśleć inaczej.
>> Bo wszystkim powtarzam: jeżeli zostaną resztki kory, to drewno NA PEWNO
>> zostanie zaatakowane przez kołatki.Spuszczel też się utrzyma, żeby jaja
>> złożyć.A grzyby?Jakie grzyby, jeśli drewno suche?
>
> Moja mama miała kiedyś marzenie dom sobie wybudować.
> A że była okazja to kupiła od leśniczego
> "drzewka" w wycinki. NIe wiem jak się to fachowo nazywa.
> Okorowałem te stemple i wrzuciłem pod dach i tak sobie leżały.
> Po nastu latach chiałem je użyć do płotu.
> Ale nawet do pieca się nie nadawały.
Próchno czy robaki?
>
> Mama mieszka w domu z 1936 roku.
> Więżba była ciosana i do tej pory jest w bardzo dobrym stanie.
Ludzie mieli więcej czasu i doświadczenia, każda belka była wpieszczona
a i drzewa odpowiednie wybrane, a teraz tnie i trze się ze wszystkiego
jak leci.
>
> Kiedyś jakiegoś dziadka słuchałem który stwierdził
> że stare drewno jest lepsze bo dawniej o tylko w zimie cieli
> a teraz to cały rok.
>
Coś w tym jest, na opał także jest najlepsze zimą cięte.


--
Pozdr
Janusz

Marek

unread,
Sep 30, 2018, 4:39:13 AM9/30/18
to
On Fri, 28 Sep 2018 12:54:48 +0200, Uzytkownik <ad...@serwer.pl>
wrote:
> To tak jak z popularnym "Kretem" do udrażniania kanalizacji - za
> cenę
> 3-4 małych opakowań sody kaustycznej, sprzedawanej pod nazwą "Kret"
> można mieć cały worek 15kg sody kaustycznej, który starczy na wiele
> lat. :)

Nie rozumiesz praw rynku. Jak powiedział klasyk ”klient nie
potrzebuje wiertła, klient potrzebuje mieć dziurę". Podobnie klient
nie potrzebuje 15kg sody tylko 300g.

--
Marek
0 new messages