volv
Ariusz
A z zalet to brak łaczęń w ścianach czy pod posadzką.
Jeżeli piec posiada jakąś automatyke to ryzyko zagotowania jest małe.
Pzdr
QbaB
> Przy separacji kotła od instalacji za pomocą wymiennika wad nie widzę
> - same
> zalety
> --
> Jackare
I tu ja bym proponowal separację za pomocą bufora ciepła.
Z tego co czytałem jest to najlepsze rozwiązanie do kotłów na drewno
czy innych bez automatyki. Chwilowy nadmiar ciepła przejmie bufor a
zasilanie grzejników będzie względnie stałe. Do tego można korzystac z
ciepła po wygaszeniu kotła.
Ale niech się jeszcze fachowcy wypowiedzą. Problemem może byc
ewentualnie brak miejsca w kotłowni bo bufor bobrze jakby miał
pojemnośc co najmniej 1 m3.
Pzdr
QbaB
oczywiście pisząc w tym zadaniu wymiennik chodziło mi o bufor
--
Jackare
> I tu ja bym proponowal separację za pomocą bufora ciepła.
> Z tego co czytałem jest to najlepsze rozwiązanie do kotłów na drewno
> czy innych bez automatyki. Chwilowy nadmiar ciepła przejmie bufor a
> zasilanie grzejników będzie względnie stałe. Do tego można korzystac z
> ciepła po wygaszeniu kotła.
> Ale niech się jeszcze fachowcy wypowiedzą. Problemem może byc
> ewentualnie brak miejsca w kotłowni bo bufor bobrze jakby miał
> pojemnośc co najmniej 1 m3.
Bufor taki spełni zadanie po spełnieniu jednego warunku. Pojemność cieplna
bufora musi być na tyle duża, żeby mogła przejąć całe ciepło spalania z
pełnego zasypu kotła. Ponieważ układ CO do normalnej pracy potrzebuje
utrzymywać pewien poziom tremperatury, zatem ilość ciepła możliwego do
przyjęcia przez gorącą wodę maleje wraz ze wzrostem temperatury.
Zatem ilość ciepła zależy od wielkościu bufora i jest ograniczona wielkocią
bufora oraz temperaturą początkową wody.
Ciepło właściwe wody wynosi ok. 4,18 kJ/(kg.K)
Mając bufor o pojemności 1000 litrów i temperaturze początkowej 50stC może
on przyjąć maksymalnie 4,18 * 1000 * 50 = 209MJ ciepła.
Jeden kg dobrego węgla wytwarza przeciętnie 20MJ ciepła uwzględniając
sprawność kotła. Zakładając, że ciepło to nie byłoby oddawane do otoczenia
to zagotowanie wody wymagałoby spalenia niewiele ponad 10kg węgla. Jeżeli
komora kotła jest na tyle mała, że pomieści mniej jak 10kg węgla, a
temperatura wody w trakcie grzania nie przekroczy 50stC to ten bufor będzie
w stanie zabezpieczyć instalację przed zagotowaniem. Niestety kotły zasypowe
mają trochę większe pojemności, a i same kotły dla zabezpieczenia ich przed
rdzą wymagają utrzymywania temperatury wody na poziomie 60stC.
Jak działa wymiennik ?
Ciepło właściwe pary wodnej wynosi ok. 1,84 kJ/(kg.K)
Czyli jest o połowę mniejsze niż ciepło własciwe wody.
W chwili, kiedy dojdzie do zagotowania kotła sprawność wymiany ciepła przez
taki wymiennik spada o połowę, a ponadto pompa CO nie potrafi tłoczyć pary
wodnej. Zatem rzeczywista wymiana ciepła w wymienniku w takiej sytuacji może
spaść nawet kilkudziesięciokrotnie.
Co się dalej dzieje z ciepłem kotła ?
Ciepło parowania wody wynosi ok. 2,26 MJ/kg. Zatem, zeby zamienić 100 litrów
wody w parę trzeba dostarczyć ok. 2,26 * 100 = 226MJ ciepła, czyli jest to
równowartość spalenia ok. 11kg węgla.
Jak więc widać w przypadku bufora można dość łątwo doprowadzić do
zagotowania zarówno wody w kotle jak i w buforze, co może doprowadzić do
przedostania się pary wodnej o temperaturze grubo ponad 100stC w instalację
CO. Jeżeli będą to rury plastikowe to ulegną one zniszczeniu lub
przynajmniej znacznemu osłabieniu.
W przypadku zabezpieczenia instalacji CO wymiennikiem ciepła, wymiennik ten
pełni rolę separatora, który w chwili pojawienia się pary wodnej odcina
układ CO od wysokiej temperatury na skutek znacznego obniżenia sprawności.
Jak więc widać pewność zabezpieczenia przed parą daje tylko wymiennik
ciepła, a najlepszą ochronę daje natomiast połączenie układu wymiennika +
bufor. Taki układ ma jeszcze dodatkową zaletę zwłaszcza dla drewna -
umożliwia palenie drewnem na full w krótkich cyklach zapewniając
dostarczenie ciepła przez dłuższy okres czasu, jednocześnie zapewniając 100%
bezpieczeństwo instalacji CO.
pozdrawiam
Użytkownik "Plumpi" <plu...@onet.pl> napisał w wiadomości
news:hp1ika$4er$1...@news.onet.pl...
nie wiem jak w innych firmach ale robilem przy testach rurek Wavina i sama
rurka fi16 z sieciowanego PE w 100stC wytrzymuje cisnienie 70Bar, z warstwa
Alu ok.80bar, kopmletna z powloka zewnetrzna dochodzi do 110-130bar...
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>> Zagotowanie wody - z tego co mówili moi instalatorzy to dość ryzykowne
>> bo ryzyko zagotowania wody w piecu jest realne a wtedy rury mogą tego
>> nie wytrzymać -
>
> nie wiem jak w innych firmach ale robilem przy testach rurek Wavina i sama
> rurka fi16 z sieciowanego PE w 100stC wytrzymuje cisnienie 70Bar, z
> warstwa
> Alu ok.80bar, kopmletna z powloka zewnetrzna dochodzi do 110-130bar...
Ale nie porównuj testów laboratoryjnych do zagotowania kotła:
1. W gotującym się kotle wytwarzana jest para, której temperatura może
sięgać grubo powyżej 100stC.
2. W czasie gotowania wody w kotle następują uderzenia ciśnienia, które mogą
wielokrotnie przewyższać ciśnienie nominalne. Dzieje się to za sprawą wody,
która zostaje podniesiona do góry ciśnieniem wytworzonej pary wodnej. Kiedy
ta para znajdzie sobie ujście do atmosfery, wtedy cała masa z wysokości
kilku metrów uderza o pozostała wodę wytwarzając czasami dość spory udar
ciśnienia. Udary te dają właśnie tak charakterystyczne głośne odgłosy w
rurach, powodujące spore wstrząsy kotła, rur i grzejników.
3. W przypadku układu zamkniętego może wytworzyć się spore ciśnienie. Wiele
osób pisze o 100stC jako temperatura wrzenia wody. Otóż tu popełniany jest
poważny błąd, ponieważ 100stC to jest temperatura wrzenia wody w ciśnieniu
atmosferycznym czyli ok. 1000hPa. W przypadku wyższego ciśnienia także
wzrasta temperatura wrzenia i może spokojnie osiągnąć nawet temperaturę
stukilkudziesięciu stC.
4. Rura Pex podczas montażu jest wyginana, czasami otarta o ścianę czy o
szorstką podłogę i na jej powierzchni powstają rysy. To powoduje, że jej
wytrzymałość znacznie spada.
> Ale nie porównuj testów laboratoryjnych do zagotowania kotła:
>
> 1. W gotującym się kotle wytwarzana jest para, której temperatura może
> sięgać grubo powyżej 100stC.
Jacuś dowodzi, że na fizyce spał.
> 2. W czasie gotowania wody w kotle następują uderzenia ciśnienia, które mogą
> wielokrotnie przewyższać ciśnienie nominalne. Dzieje się to za sprawą wody,
Jacuś po raz kolejny dowodzi, że na fizyce spał.
> która zostaje podniesiona do góry ciśnieniem wytworzonej pary wodnej. Kiedy
> ta para znajdzie sobie ujście do atmosfery, wtedy cała masa z wysokości
> kilku metrów uderza o pozostała wodę wytwarzając czasami dość spory udar
> ciśnienia.
A teraz Jacuś wyjaśni, czym się różni ciało stałe od cieczy.
> 3. W przypadku układu zamkniętego może wytworzyć się spore ciśnienie. Wiele
> osób pisze o 100stC jako temperatura wrzenia wody. Otóż tu popełniany jest
> poważny błąd, ponieważ 100stC to jest temperatura wrzenia wody w ciśnieniu
> atmosferycznym czyli ok. 1000hPa. W przypadku wyższego ciśnienia także
> wzrasta temperatura wrzenia i może spokojnie osiągnąć nawet temperaturę
> stukilkudziesięciu stC.
A teraz Jacuś weźmie tabelę i sprawdzi jakie musi być ciśnienie dla marnych
120 stopni.
> 4. Rura Pex podczas montażu jest wyginana, czasami otarta o ścianę czy o
> szorstką podłogę i na jej powierzchni powstają rysy. To powoduje, że jej
> wytrzymałość znacznie spada.
A Jacus Plumpi jest głupkiem, dlatego nie nalezy zwracać uwagi na to, co
bredzi.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ os. Jagiellońskie 13/43 31-833 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/
> Adasiu ! �ykaj proszki, kt�re dosta�e� od pana doktora:D
Jacusiu, niestety zmartwi� Ci� - nie dosta�em, za� te, kt�re Ty �ykasz nie
dzia�aja.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' P�aszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ os. Jagiello�skie 13/43 31-833 Krak�w (012 378 31 98)
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywo�ywanie slajd�w http://trzypion.pl/
>> Adasiu ! Łykaj proszki, które dostałeś od pana doktora:D
>
> Jacusiu, niestety zmartwię Cię - nie dostałem
No i efekty tego od razu widać, bo dostajesz napadów psychozy. Tak więc
Adasiu, szybciutko biegnij do lekarza i poproś niech ci da receptę, bo w
przeciwnym razie może ci się jeszcze bardziej pogorszyć.
>>> Adasiu ! Łykaj proszki, które dostałeś od pana doktora:D
>>
>> Jacusiu, niestety zmartwię Cię - nie dostałem
>
> No i efekty tego od razu widać, bo dostajesz napadów psychozy. Tak więc
Oczywiście, Jacusiu :D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ os. Jagiellońskie 13/43 31-833 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/
>>>> Adasiu ! �ykaj proszki, kt�re dosta�e� od pana doktora:D
>>>
>>> Jacusiu, niestety zmartwi� Ci� - nie dosta�em
>>
>> No i efekty tego od razu wida�, bo dostajesz napad�w psychozy. Tak wi�c
>
> Oczywi�cie, Jacusiu :D
I jak debilu. Zrozumia�e� ju�, �e kolejny raz da�e� doopy ?
Mia�em z tob� w og�le nie dyskutowa� w tym w�tku, poniewa� jeste�
ignorantem, kt�ry nie zas�uguje na przekazanie jakiejkolwiek wiedzy, a swoje
braki zar�wno w wykszta�ceniu jak i w wiedzy tuszujesz chamstwem. Nie dam ci
konkretnych odpowiedzi na tacy, bo cho� udowodni�, �e to ty jeste� w b��dzie
to i tak "wywr�cisz kota ogonem" i dalej b�dziesz odnosi� si� do mnie w
spos�b chamski pisz�c k�amstwa. Tak samo z reszt� jak ju� to robi�e�
wielokrotnie do tej pory.
>> 1. W gotuj�cym si� kotle wytwarzana jest para, kt�rej temperatura mo�e
>> si�ga� grubo powy�ej 100stC.
>
> Jacu� dowodzi, �e na fizyce spa�.
Wyt�umacz wi�c co si� dzieje z par� wodn� w kotle, w kt�rym cz�� wody ju�
si� wygotowa�a, a zatem w kotle znajduje si� gotuj�ca woda w dolnej cz�ci
kot�a, za� w g�rnej cz�ci kot�a tylko para wodna, kt�ra styka si� z
rozgrzanďż˝ do kilkuset stC blachďż˝ ?
Podpowiem ci z w�asnej praktyki, bo jako instalator i serwisant ju� usuwa�em
szkody powsta�e na skutek zagotowania kot��w. Skutkiem takiego zagotowania i
przegrzania kot�a by�o uszkodzenie (stopienie) izolacji przewod�w, kt�re
le�a�y na obudowie kot�a (tj. blacha odseparowana 2-3cm grubo�ci warstw�
we�ny mineralnej od samego kot�a), opalenie lakieru, kt�rym pomalowana by�a
ta blacha, uszkodzenie czujnik�w temperatury. Sk�d wzi�a si� ta
temperatura r�edzu 250-300stC ? Przecie� w kotle by�a tylko i wy�acznie
para wodna, bo kocio� nie wygotowa� wody do ko�ca ? Dlaczego wi�c uwa�asz,
�e para wodna nie ma prawa nagrza� si� powy�ej 100stC ?
Widzisz, tw�j b�ad polega na tym, i� zak�adasz sytuacj�, kiedy ca�a
instalacja nadal jest zalana wodďż˝. Niestety tak nie jest, bo w czasie
zagotowania wody, jej poziom zaczyna siďż˝ podnosiďż˝ w naczyniu przelewowym i
cz�� wody po prostu zostaje wyrzucona z instalacji. Kiedy woda z instalacji
zostanie wyrzucona lub odparowana to dalej woda siďż˝ gotuje w kotle, a w
instalacji jest juďż˝ tylko para wodna. W kotle woda goyuje siďż˝ w jego dolnej
cz�ci, za� w g�rnej cz�ci kot�a para wodna styka si� ze �ciankami kot�a
rozgrzanymi do kilkuset stC. W ten spos�b para wodna w tej cz�ci kot�a
zostaje podgrzana do wy�szej temperatury, nawet powy�ej 300stC.
I to nie s� bajki, bo ju� widzia�em kot�y po zagotowaniu wody, w kt�rych
rozszczelni�y si� luty na z��czach miedzianych rur oddalonych od kot�a o
2-3m, a otulina na rurkach zosta�a stopiona.
>> 2. W czasie gotowania wody w kotle nast�puj� uderzenia ci�nienia, kt�re
>> mogďż˝
>> wielokrotnie przewy�sza� ci�nienie nominalne. Dzieje si� to za spraw�
>> wody,
>
> Jacu� po raz kolejny dowodzi, �e na fizyce spa�.
[...]
> A teraz Jacu� wyja�ni, czym si� r�ni cia�o sta�e od cieczy.
Wyt�umacz zatem dlaczego skacz�c do wody z wysoko�ci kilku metr�w na tzw.
"dech�" czyli p�asko mo�na si� nie�le poturbowa� i b�dzie bardzo bola�o, a
upadek taki z wysoko�ci kilkunastu metr�w grozi �mierci� ?
Dok�adnie to samo zjawisko powoduje, �e spadaj�ca w rurach woda wytwarza
uderzenie ci�nienia. Poniewa� woda nie jest spr�ysta to efekt takiewgo
uderzenia przenosi si� na ca�� instalacj� i to do�� daleko, a tak�e na rury,
pompy i ca�y osprz�t.
Tak wi�c Adasiu tutaj nie chodzi o zachowanie si� wody czy te� cia�a
sta�ego, lecz o wywo�any skok ci�nienia w instalacji spowodowany uderzeniem
opadaj�cej masy wody o wod�.
>> 3. W przypadku uk�adu zamkni�tego mo�e wytworzy� si� spore ci�nienie.
>> Wiele
>> os�b pisze o 100stC jako temperatura wrzenia wody. Ot� tu pope�niany
>> jest
>> powa�ny b��d, poniewa� 100stC to jest temperatura wrzenia wody w
>> ci�nieniu
>> atmosferycznym czyli ok. 1000hPa. W przypadku wy�szego ci�nienia tak�e
>> wzrasta temperatura wrzenia i mo�e spokojnie osi�gn�� nawet temperatur�
>> stukilkudziesi�ciu stC.
>
> A teraz Jacu� we�mie tabel� i sprawdzi jakie musi by� ci�nienie dla
> marnych
> 120 stopni.
ok. 200kPa czyli 2bary
Teraz Ada� napisze jaki wz�r i jakiego prawa opisuje t� zale�no�� ?
Widzisz Adasiu 1,5-2 bar to jest normalne ci�nienie w instalacjach
zamkni�tych. Fakt, �e w takim ci�nieniu woda wrze dopiero przy prawie 120stC
sprawia, �e pod��czenie poprzez wymiennik ciep�a otwartego uk�adu z gotuj�c�
si� wod� do uk�adu zamkni�tego nie powoduje zagotowania si� wody w uk�adzie
zamkni�tym. I to w�asnie jest jeden z czynnik�w zabezpieczaj�cych przed
zagotowaniem wody w uk�adzie zamkni�tym. Nie pisa�em o tym wcze�niej,
poniewaďż˝ nie zabezpiecza to przed przedostaniem siďż˝ temperatury, gdyďż˝
temperatura w uk�adzie zamkni�tym mo�e wzrosn��, ale przed t� temperatur�
zabezpieczaj� inne zjawiska fizyczne, o kt�rych pisa�em wcze�niej tj. ni�sze
ciep�o w�a�ciwe pary wodnej oraz niemo�liwo�� t�oczenia pary wodnej przez
pompďż˝ wodnďż˝.
>> 4. Rura Pex podczas monta�u jest wyginana, czasami otarta o �cian� czy o
>> szorstk� pod�og� i na jej powierzchni powstaj� rysy. To powoduje, �e jej
>> wytrzyma�o�� znacznie spada.
>
> A Jacus Plumpi jest g�upkiem, dlatego nie nalezy zwraca� uwagi na to, co
> bredzi.
Adamie P�aszczyco, kolejny raz udowadniasz, �e jeste� niedouczonym,
bezczelnym chamem szukaj�cym zwady.
Tak wi�c teraz albo grzecznie przeprosisz i przyznasz si� do pope�nienia
b��du, albo spierd....j z tego podw�rka, bo swoim debilnym i chamskim
zachowaniem tylko za�miecasz grup� i siejesz niepotrzebnie zam�t, nie
wspominaj�c ju� o fakcie, �e mi ubli�asz i wspos�b publiczny znies�awiasz.
>>> No i efekty tego od razu widać, bo dostajesz napadów psychozy. Tak więc
>>
>> Oczywiście, Jacusiu :D
>
> I jak debilu. Zrozumiałeś już, że kolejny raz dałeś doopy ?
Oczywiście, że nie zrozumiałeś. Przy okazji Twoja dziwna maniera pisania do
samego siebie na publicznej grupie jest dość drażniąca.
>
> Miałem z tobą w ogóle nie dyskutować w tym wątku, ponieważ jesteś
> ignorantem, który nie zasługuje na przekazanie jakiejkolwiek wiedzy, a swoje
... to dyskutujesz, bo przecież nie przekażesz żadnej wiedzy - musiałbyś ja
posiadać.
>>> 1. W gotującym się kotle wytwarzana jest para, której temperatura może
>>> sięgać grubo powyżej 100stC.
>>
>> Jacuś dowodzi, że na fizyce spał.
>
> Wytłumacz więc co się dzieje z parą wodną w kotle, w którym część wody już
> się wygotowała, a zatem w kotle znajduje się gotująca woda w dolnej części
> kotła, zaś w górnej części kotła tylko para wodna, która styka się z
> rozgrzaną do kilkuset stC blachą ?
Wybacz, ale ze względu na Twe braki w naukach podstawowych nie jestem na
siłach tego dokonać. Wróć do podstawówki, jak zaliczysz fizykę, to
porozmawiamy.
(na marginesie - wiesz jaka powierzchnie mają przegrzewacze pary w kotłach?
Nie wiesz, boś ćwok).
> Podpowiem ci z własnej praktyki, bo jako instalator i serwisant już usuwałem
Jajakoko, jajakoko...
> temperatura rżedzu 250-300stC ? Przecież w kotle była tylko i wyłacznie
> para wodna, bo kocioł nie wygotował wody do końca ? Dlaczego więc uważasz,
Zdecyduj się, fajfusie miękki - była tylko i wyłącznie para wodna (ergo -
woda się wygotowała całkowicie), czy też poza para wodną była też woda?
Zaprzeczanie sobie samemu w jednym zdaniu jest Twą ulubiona metodą
strzelania sobie w stopę, co prawda, jednak mógłbyś w końcu zaprzestać tej
praktyki, przynajmniej publicznie.
> Widzisz, twój bład polega na tym, iż zakładasz sytuację, kiedy cała
> instalacja nadal jest zalana wodą. Niestety tak nie jest, bo w czasie
> zagotowania wody, jej poziom zaczyna się podnosić w naczyniu przelewowym i
> część wody po prostu zostaje wyrzucona z instalacji. Kiedy woda z instalacji
No jesli Ty projektowałeś taką instalację, to na pewno tak się stanie.
Dlatego też radze każdemu omijać tak doskonałego fachowca, który dzięki
swej ignorancji nie potrafi pojąc, że to, co projektuje jest niebezpieczne.
> Wytłumacz zatem dlaczego skacząc do wody z wysokości kilku metrów na tzw.
> "dechę" czyli płasko można się nieźle poturbować i będzie bardzo bolało, a
> upadek taki z wysokości kilkunastu metrów grozi śmiercią ?
Jacusiu, wyjaśnię Ci - bo ja nie jestem cieczą.
> Dokładnie to samo zjawisko powoduje, że spadająca w rurach woda wytwarza
... która jest według jacusia ciałem stałym...
> uderzenie ciśnienia.
Co potwierdza ciśnieniomierz Jacusia zapięty na jego przedramieniu.
Widzisz, dupku dzwoncy, efekt uderzenia może zaistnieć wówczas, kiedy woda
uderzy w coś nie będącego cieczą i vice versa. Ale nei pojmiesz o co
chodzi.
>> A teraz Jacuś weźmie tabelę i sprawdzi jakie musi być ciśnienie dla
>> marnych
>> 120 stopni.
>
> ok. 200kPa czyli 2bary
Mhm. A teraz weźmie prawdziwą tabelę :D
>> A Jacus Plumpi jest głupkiem, dlatego nie nalezy zwracać uwagi na to, co
>> bredzi.
>
> Adamie Płaszczyco, kolejny raz udowadniasz, że jesteś niedouczonym,
> bezczelnym chamem szukającym zwady.
Oczywiście, oczywiście :D
> (na marginesie - wiesz jaka powierzchnie mają przegrzewacze pary w
> kotłach?
> Nie wiesz, boś ćwok).
"Nie wiem", ponieważ od 1986 roku przez ok. 10 lat pracowałem jako
elektronik-automatyk utrzymania ruchu na wydziale kotłów wysokoprężnych
zasilających przegrzaną parą wodną o ciśnieniu ok. 40 bar generatory
prądotwórcze oraz dmuchawy wielkich pieców. Opiekowałem się automatyką oraz
urządzeniami pomiarowymi 7 takich kotłów. Tak więc musiałem znać cały proces
technologiczny tych kotłów i znać także ich budowę. Od urządzeń
przygotowujących wodę do kotłów (oczyszczalnię, zmiękczalnię, pompy,
odgazowywacze) poprzez budowę kotłów (palniki gazowe, węglowe, rury
obiegowe, walczaki, przegrzewacze pary, klapy, zasuwy), układy odprowadzania
i oczyszczania spalin (wentylatory, elektrofiltry, kominy, analizatory
spalin), skończywszy na zasadzie budowy i działania generatorów
prądotwórczych oraz urządzeń wielkopiecowych i chłodnic. Ponadto
serwisowałem automatykę i aparaturę pomiarową energociepłownii wytwarzającej
ciepłą wodę dla potrzeb miasta.
Każdy z nas, automatyków musiał umieć stanąć na mostku i poprowadzić kocioł,
a do tego była niezbędna znajomość zarówno budowy kotła jak i znajomość
każdego jego elementu czy zaworu sterującego, nie wspominając, że prawa
fizyki rządzące tam to musieliśmy znać "jak własną kieszeń". W
przeciwieństwie do palaczy i obsługi pracującej na tych kotłach my znaliśmy
całą automatykę, każdą zwężkę pomiarową, każdy zawór sterowany siłownikiem,
każdy przetwornik, każdy termometr, każdy pomiar ciśnienia, temperatury czy
przepływu. To my, automatycy dostrajaliśmy wszystkie układy regulacji oparte
na regulatorach PID, pracujących także w kaskadach wyręczając w ten sposób
palaczy w prowadzeniu kotłów. Wymagało to naprawdę dużej znajomości zarówno
obiektu jak i wiedzy z zakresu metrologii i automatyki. Do pracy się
chodziło z książkami i zeszytami i nadrabiało się braki szkolne, bo tego
wymagała specyfika tej pracy, od której zalezało zarówno ludzkie życie ludzi
pracujących na tych wydziałach jak i stan techniczny powierzonych nam
urządzeń.
Tak więc mam przygotowanie zarówno teoretyczne, szkolne jak i praktyczne
zdobyte bezpośrednio przy urządzeniach. Pierwsze 3-4 lata pracy na tym
stanowisku nie było wolno się samodzielnie dotknąć młodemu pracownikowi do
urządzeń, choćby nawet miał tytuł magistra . Na każdą robotę chodziło
conajmniej 2 pracowników, a młody zawsze pod opieką pracownika starszego i
bywało tak, że magister po studiach nosił w zębach walizkę z narzędziami
pracownikowi po technikum tylko dlatego, ze tamten miał ogromą wiedzę i
doświadczenie, którego nie miał magister zaraz po studiach.
Po tej pracy ze względu na posiadaną większą wiedzę w zakresie elektroniki i
zaistniałej potrzeby, zostałem przeniesiony do warsztatu napraw sprzętu
elektronicznego, gdzie naprawiano aparturę kontrolno-pomiarową i automatyki.
Tam też awansowałem i w efekcie tego przejąłem pieczę nad pracownikami
pracującymi w pracowniach napraw elektroniki i pneumatyki oraz laboratoriów
pomiarowych: termometrii, pirometrii, elektrycznego oraz ciśnień. Zajmując
się obecnie kotłami grzewczymi, które są zabaweczkami w stosunku do ww
kotłów, prawa fizyki rządzące nimi pozostają takie same i ich znajomość
ułatwia mi obecną działalność.
A ty jakie masz doświadczenie w tym zakresie ?
> Zdecyduj się, fajfusie miękki - była tylko i wyłącznie para wodna (ergo -
> woda się wygotowała całkowicie), czy też poza para wodną była też woda?
> Zaprzeczanie sobie samemu w jednym zdaniu jest Twą ulubiona metodą
> strzelania sobie w stopę, co prawda, jednak mógłbyś w końcu zaprzestać tej
> praktyki, przynajmniej publicznie.
Jak zwykle "odwracasz kota ogonem".
>> Widzisz, twój bład polega na tym, iż zakładasz sytuację, kiedy cała
>> instalacja nadal jest zalana wodą. Niestety tak nie jest, bo w czasie
>> zagotowania wody, jej poziom zaczyna się podnosić w naczyniu przelewowym
>> i
>> część wody po prostu zostaje wyrzucona z instalacji. Kiedy woda z
>> instalacji
>
> No jesli Ty projektowałeś taką instalację, to na pewno tak się stanie.
> Dlatego też radze każdemu omijać tak doskonałego fachowca, który dzięki
> swej ignorancji nie potrafi pojąc, że to, co projektuje jest
> niebezpieczne.
Kolejny raz pokazujesz, że jesteś idiotą.
Wszyscy moi klienci są zadowoleni i nie narzekam na ich brak. Wręcz
przeciwnie ze względu na dużą liczbę zleceń jestem zmuszony do zatrudnienia
kilku ekip instalatorskich, a interes się kręci coraz lepiej. Widzisz, zanim
zacząłem samemu instalować instalacje CO, wcześniej zajmowałem się tylko i
wyłącznie serwisowaniem kotłów i te sytuacje zdarzały się na kotłach i
instalacjach, których ja nie instalowałem, a byłem tylko wzywany do
naprawiania szkód. Niestety znudziło mi się użeranie z firmami "pieprzącymi"
robotę. Wielokrotnie poprawiałem roboty po partaczach, chroniąc klientów
przed nieszczęściem, dlatego też postanowiłem stworzyć z prawdziwego
zdarzenia firmę instalatorską, bo nie mogłem patrzeć na fuszerki innych,
których jako serwisant nie miałem sumienia pozostawić bez mojej reakcji.
Wiem, że jesteś zawistny i żal ci doopę ściska, co wielokrotnie już
pokazywałeś zarówno wobec mnie jak i niejakiego Moona i dlatego oczerniasz
pisząc nieprawdę, myśląc, że czytający grupę w to uwierzą. Niestety twoje
opinie nie mają tu znaczenia, bo moi klienci docierają do mnie inną drogą.
Głównie z poleceń zadowolonych klientów.
> Jacusiu, wyjaśnię Ci - bo ja nie jestem cieczą.
Oczywiście, bo jesteś ......, dlatego w głowie masz pustkę.
> Widzisz, dupku dzwoncy, efekt uderzenia może zaistnieć wówczas, kiedy woda
> uderzy w coś nie będącego cieczą i vice versa. Ale nei pojmiesz o co
> chodzi.
Odpowiem krótko pier....sz, boś głupi.
>>> A teraz Jacuś weźmie tabelę i sprawdzi jakie musi być ciśnienie dla
>>> marnych
>>> 120 stopni.
>>
>> ok. 200kPa czyli 2bary
>
> Mhm. A teraz weźmie prawdziwą tabelę :D
No to pokaż tę wg ciebie prawdziwą tabelę. Widzisz, ty zapewne zakładasz, że
jest to zależność liniowa. Niestety tak nie jest i jest to zależność
zbliżona do funkcji wykładniczej (o ile w ogóle wiesz co to jest funkcja
wykładnicza), której przyrost temperatury względem ciśnienia powyżej
temperatury wrzenia dla ciśnienia atmosferycznego jest duży i maleje wraz ze
wzrostem ciśnienia, gdzie przy ciśnieniu ok. 22,13 MPa osiąga wartość tzw.
punktu krytycznego 374,2stC, powyżej której dalsze zwiększanie ciśnienia nie
ma znaczenia, gdyż para wodna nie jest w stanie się skroplić.
Miałeś odpowiedzieć na pytanie "Teraz Adaś napisze jaki wzór i jakiego prawa
opisuje tę zależność ?".
Dalej piszesz jakies pierdoły, żeby wymigać się od odpowiedzi na to pytanie,
bo twoja wiedza jest zbyt ograniczona.
To co ? Odpowiesz w końcu i napiszesz jakie to prawo i jaki jest to wzór ?
>> (na marginesie - wiesz jaka powierzchnie mają przegrzewacze pary w
>> kotłach?
>> Nie wiesz, boś ćwok).
>
> "Nie wiem", ponieważ od 1986 roku przez ok. 10 lat pracowałem jako
> elektronik-automatyk utrzymania ruchu na wydziale kotłów wysokoprężnych
> zasilających przegrzaną parą wodną o ciśnieniu ok. 40 bar generatory
No i widzisz, pracowałeś, pracowałeś, a jakoś nie potrafisz wyartykułować.
> A ty jakie masz doświadczenie w tym zakresie ?
Widzisz, Jacusiu, ty napisałeś, napisałeś, a powierzchni nie podałeś. Wiesz
czemu? Bo Ci się długość pracy z wiedzą i umiejętnością jej wykorzystania
pomyliła.
Jesteś jak głupia owca, co nauczona będzie skakać przez nieistniejąca
przeszkodę, bo za głupia, żeby pomyśleć.
>> Zdecyduj się, fajfusie miękki - była tylko i wyłącznie para wodna (ergo -
>> woda się wygotowała całkowicie), czy też poza para wodną była też woda?
>> Zaprzeczanie sobie samemu w jednym zdaniu jest Twą ulubiona metodą
>> strzelania sobie w stopę, co prawda, jednak mógłbyś w końcu zaprzestać tej
>> praktyki, przynajmniej publicznie.
>
> Jak zwykle "odwracasz kota ogonem".
Jacusiu, jak zwykle pokazuję, że sam sobie zaprzeczasz, w jednym zdaniu.
Możesz mieć 100 lat doświadczenia, a i tak będziesz tylko durniem, który
nie umie najpierw pomyśleć, a potem napisać.
Napisałeś (co skwapliwie wyciąłeś): "Przecież w kotle była tylko i
wyłacznie para wodna, bo kocioł nie wygotował wody do końca"
No więc napieraj, jak w kotl;e, w którym jest TYLKO I WYŁĄCZNIE para wodna
znalazła się jednak woda.
>> No jesli Ty projektowałeś taką instalację, to na pewno tak się stanie.
>> Dlatego też radze każdemu omijać tak doskonałego fachowca, który dzięki
>> swej ignorancji nie potrafi pojąc, że to, co projektuje jest
>> niebezpieczne.
>
> Kolejny raz pokazujesz, że jesteś idiotą.
> Wszyscy moi klienci są zadowoleni i nie narzekam na ich brak. Wręcz
Nie dziwię się - szynka za 9 zeta za kilogram w Biedronce też znajduje
nabywców.
> przeciwnie ze względu na dużą liczbę zleceń jestem zmuszony do zatrudnienia
> kilku ekip instalatorskich, a interes się kręci coraz lepiej. Widzisz, zanim
Biedronce też.
> przed nieszczęściem, dlatego też postanowiłem stworzyć z prawdziwego
> zdarzenia firmę instalatorską, bo nie mogłem patrzeć na fuszerki innych,
Bo przecież jasne stało się dla Ciebie, że lepiej samemu pieprzyć robotę za
pieniądze, niż naprawiać po innych. Naprawianie bowiem wymaga wiedzy, zaś
skoro inni na rynku z braku wiedzy pieprzą robotę i kasę biorą, to łatwiej
Ci będzie zając się pieprzeniem, niż nauczeniem się, jak porządnie
naprawiać.
>> Jacusiu, wyjaśnię Ci - bo ja nie jestem cieczą.
> Oczywiście, bo jesteś ......, dlatego w głowie masz pustkę.
Widzisz, jak tylko w miejsce kropek wstawisz 'jacusiem Plumpim, co jest
głupim i cykorem' będzie to zdanie prawdziwe.
>> Widzisz, dupku dzwoncy, efekt uderzenia może zaistnieć wówczas, kiedy woda
>> uderzy w coś nie będącego cieczą i vice versa. Ale nei pojmiesz o co
>> chodzi.
>
> Odpowiem krótko pier....sz, boś głupi.
Racja Jacusiu, tylko jak piszesz do siebie, to używaj pierwszej osoby.
Nie znasz nawet podstaw fizycznych tego, co się zwie taranem hydraulicznym,
ale pierdolisz jak potłuczony.
>>>> A teraz Jacuś weźmie tabelę i sprawdzi jakie musi być ciśnienie dla
>>>> marnych
>>>> 120 stopni.
>>>
>>> ok. 200kPa czyli 2bary
>>
>> Mhm. A teraz weźmie prawdziwą tabelę :D
>
> No to pokaż tę wg ciebie prawdziwą tabelę. Widzisz, ty zapewne zakładasz, że
> jest to zależność liniowa. Niestety tak nie jest i jest to zależność
Widzisz, ja na fizyce nei spałem. A Ty umiesz tylko zakuwać normy.
> Dalej piszesz jakies pierdoły, żeby wymigać się od odpowiedzi na to pytanie,
> bo twoja wiedza jest zbyt ograniczona.
> To co ? Odpowiesz w końcu i napiszesz jakie to prawo i jaki jest to wzór ?
Jacusiu, natychmiast po trym, jak Ty napiszesz, jak w kotle, w którym jest
tylko i wyłącznie para wodna znalazła się też woda.
Jak wida� zawi�� i �ciskaj�cy ci d...p� �al powoduje, �e piszesz takie
brednie.
> Jacusiu, jak zwykle pokazuj�, �e sam sobie zaprzeczasz, w jednym zdaniu.
> Mo�esz mie� 100 lat do�wiadczenia, a i tak b�dziesz tylko durniem, kt�ry
> nie umie najpierw pomy�le�, a potem napisa�.
> Napisa�e� (co skwapliwie wyci��e�): "Przecie� w kotle by�a tylko i
> wy�acznie para wodna, bo kocio� nie wygotowa� wody do ko�ca"
Widzisz, to nie by�a odpowied� lecz pisane z ironi� pytania retoryczne
zawieraj�ce w domy�le twoje przewidywane przeze mnie odpowiedzi "Przecie� w
kotle by�a tylko i wy�acznie para wodna, bo kocio� nie wygotowa� wody do
ko�ca ? Dlaczego wi�c uwa�asz, �e para wodna nie ma prawa nagrza� si�
powy�ej 100stC ?" na moje wcze�niejsze pytanie, kt�re brzmia�o: "Sk�d wzi�a
si� ta temperatura r�edzu 250-300stC ?"
No widzisz g��bie. Nawet nie potrafisz zrozumie� sensu pytania retorycznego,
skierowanego do twojej pustej m�zgownicy.
Czepiasz siďż˝ wyrwanych z kontekstu fraz. Obcinasz ich fragmenty (tu bardzo
istotny znak zapytania), ca�kowicie zmieniaj�c znaczenie moich wypowiedzi.
> No wi�c napieraj, jak w kotl;e, w kt�rym jest TYLKO I WY��CZNIE para wodna
> znalaz�a si� jednak woda.
Jak widz� nadal masz problemy ze zrozumieniem tego co napisa�em wcze�niej:
"Kiedy woda z instalacji zostanie wyrzucona lub odparowana to dalej woda
siďż˝ gotuje w kotle, a w instalacji jest juďż˝ tylko para wodna. W kotle woda
gotuje si� w jego dolnej cz�ci, za� w g�rnej cz�ci kot�a para wodna styka
si� ze �ciankami kot�a rozgrzanymi do kilkuset stC."
>> No to poka� t� wg ciebie prawdziw� tabel�. Widzisz, ty zapewne zak�adasz,
>> �e
>> jest to zale�no�� liniowa. Niestety tak nie jest i jest to zale�no��
>
> Widzisz, ja na fizyce nei spa�em. A Ty umiesz tylko zakuwa� normy.
Tyle, �e nadal nie potrafisz da� odpowiedzi na to pytanie, a ja da�em
konkretnďż˝.
> Jacusiu, natychmiast po trym, jak Ty napiszesz, jak w kotle, w kt�rym jest
> tylko i wy��cznie para wodna znalaz�a si� te� woda.
Ju� odpowiedzia�em wczesniej, �e to by�o ironiczne pytanie retoryczne
skierowane do twojej pustej m�zgownicy, a nie odpowied�.
Moj� odpowiedzi� by�o:
"Kiedy woda z instalacji zostanie wyrzucona lub odparowana to dalej woda
siďż˝ gotuje w kotle, a w instalacji jest juďż˝ tylko para wodna. W kotle woda
gotuje si� w jego dolnej cz�ci, za� w g�rnej cz�ci kot�a para wodna styka
> Użytkownik "Adam Płaszczyca" <trzy...@oldfield.spamnie.org.pl> napisał w
> wiadomości news:cncixxat1cow$.dlg@oldfield.org.pl...
>
> Jak widać zawiść i ściskający ci d...pę żal powoduje, że piszesz takie
> brednie.
Nie 'jak widać', tylko jak chory jacuś widzi :D
>> Napisałeś (co skwapliwie wyciąłeś): "Przecież w kotle była tylko i
>> wyłacznie para wodna, bo kocioł nie wygotował wody do końca"
>
> Widzisz, to nie była odpowiedź lecz pisane z ironią pytania retoryczne
> zawierające w domyśle twoje przewidywane przeze mnie odpowiedzi "Przecież w
> kotle była tylko i wyłacznie para wodna, bo kocioł nie wygotował wody do
> końca ? Dlaczego więc uważasz, że para wodna nie ma prawa nagrzać się
> powyżej 100stC ?" na moje wcześniejsze pytanie, które brzmiało: "Skąd wzięła
> się ta temperatura rżedzu 250-300stC ?"
> No widzisz głąbie. Nawet nie potrafisz zrozumieć sensu pytania retorycznego,
> skierowanego do twojej pustej mózgownicy.
Jacusiu, ja doskonale widze, że za każdym razem, kiedy piana z twej paszczy
przesłoni Ci oczy, to najpierw pierdykniesz babola, potem bedziesz uparcie
twierdził, że masz rację, a potem zaczniesz rozmywanie tematu, żeby nie
przyznać się, że jestes dupkiem, który sam sobie zaprzecza w jednym zdaniu.
>> No więc napieraj, jak w kotl;e, w którym jest TYLKO I WYŁĄCZNIE para wodna
>> znalazła się jednak woda.
>
> Jak widzę nadal masz problemy ze zrozumieniem tego co napisałem wcześniej:
> "Kiedy woda z instalacji zostanie wyrzucona lub odparowana to dalej woda
> się gotuje w kotle, a w instalacji jest już tylko para wodna. W kotle woda
> gotuje się w jego dolnej części, zaś w górnej części kotła para wodna styka
> się ze ściankami kotła rozgrzanymi do kilkuset stC."
Jacusiu, to napisałeś PÓŹNIEJ.
Zacząłeś od zdania:
"Przecież w kotle była tylko i wyłącznie para wodna, bo kocioł nie
wygotował wody do końca"
Więc wyjaśniaj - czy w kotle jest tylko i wyłacznie para wodna - czyli NIE
MA w nim nic innego, w szczególności NIE MA wody, czy też w kotle jest i
para wodna i woda, zatem nie może być w nim tylko i wyłącznie para wodna.
>> Jacusiu, natychmiast po trym, jak Ty napiszesz, jak w kotle, w którym jest
>> tylko i wyłącznie para wodna znalazła się też woda.
>
> Już odpowiedziałem wczesniej, że to było ironiczne pytanie retoryczne
> skierowane do twojej pustej mózgownicy, a nie odpowiedź.
Jacusiu, to jest odpowiedź na Twoje wymysłym, a nie na moje pytanie.
na pytanie zaś nie odpowiesz, bo musiałbyś sie przyznać do błedu, a Ty
jesteś tak skurwiałym bufonem, że tego nie umiesz zrobić :D
Adasiu, nie wymagaj ode mnie stwierdzeń, które ty mi zarzucasz, bo sa one
nieprawdziwe z twojej strony.
Nie wmawiaj mi swoich stwierdzeń, które są nieprawdziwe. Ja bardzo dobrze
wiem co miałem na myśli pisząc swoje wypowiedzi. Może wyraziłem się zbyt
mało jasno, ale uważałem ciebie za osobę mysłącą. Jak widać to był mój
kolejny wielki błąd, że uważałem cię za osobę, która potrafi myśleć.
Wobec tego, że nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie zadane przeze
mnie, "dalsza moja mowa będzie którka: spierd....j z tego ogródka", bo nie
masz wiedzy w tym zakresie, a twoje wypowiedzi to tylko chamskie przejażdżki
osobiste. Zarzuciłeś mi błędy, samemu je popełniając, a teraz próbujesz jak
zwykle kolejny raz "odwrócić kota ogonem" i wymigać się od odpowiedzi, na
które po prostu zabrakło ci wiedzy. Widzisz, adasiu. W internecie bez
problemu można znaleźć odpowiedź na to pytanie, tylko trzeba wiedzieć czego
szukać, a ty nawet tego nie potrafisz. Tak więc żegnam.
> Adasiu, nie wymagaj ode mnie stwierdze�, kt�re ty mi zarzucasz, bo sa one
> nieprawdziwe z twojej strony.
> Nie wmawiaj mi swoich stwierdze�, kt�re s� nieprawdziwe. Ja bardzo dobrze
> wiem co mia�em na my�li pisz�c swoje wypowiedzi. Mo�e wyrazi�em si� zbyt
Jacusiu, jeszcze raz:
Napisa�e�:
"Przecie� w kotle by�a tylko i wy�acznie para wodna, bo kocio� nie
wygotowa� wody do ko�ca"
Jak wyja�nisz, �e w kotle jest tylko i wy��cznie para wodna, a mimo to,
twierdzisz, �e jest tam jeszcze co� jeszcze?
Wed�ug mnie, skoro w kotle jest tylko i wy��cznie para wodna, to nie mo�e
by� tam nic innego, w tym nie mo�e by� tam wody.
napieraj, znawco wszystkiego.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' P�aszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ os. Jagiello�skie 13/43 31-833 Krak�w (012 378 31 98)
_______/ /_ GG: 3524356
> Jacusiu, jeszcze raz:
> Napisałeś:
> "Przecież w kotle była tylko i wyłacznie para wodna, bo kocioł nie
> wygotował wody do końca"
Co prawda cały czas selowo wyrywasz zdania z kontekstu, a usuwając znaki
zapytania próbujesz zmienić ich znaczenie i ze zdań pytających próbujesz
zrobić zdania twierdzace.
Ale, że jest to kłamstwo to juz ci udowodniłem wczesniej.
Z resztą do dalszej analizy nie ma to znaczenia czy w kotle już jest tylko i
wyłącznie para wodna czy też na dnie kotła pozostaje jeszcze woda, a powyżej
wody jest juz tylko para.
> Według mnie, skoro w kotle jest tylko i wyłącznie para wodna, to nie może
> być tam nic innego, w tym nie może być tam wody.
No zaczynasz rozumować prawidłowo.
Teraz skup się. Wiem, że sprawia ci to wielką trudność, ale spróbuj i
wyobraź sobie, że tam na dnie kotła jest gotująca się woda, a ponad tą wodą
znajduje się para wodna, albo też wyobraź sobie, że w kotle jest tylko i
wyłącznie para wodna, która styka się ze ściankami płaszcza kotła.
Powierzchnia ta jest dość duża, bo jest to powierzchnia rżedu 1-1,5m2
blachy, na którą buchają płomienie oraz gorące spaliny, które nagrzewają tę
blachę do kilkuset stC.
Teraz pomyśl i odpowiedz na pytanie:
Czy temperatura pary wodnej znajkdującej się w kotle będzie się utrzymywać
cały czas na poziomie 100stC czy też osiągnie znacznie wyższą wartość ?
> napieraj, znawco wszystkiego.
Póki co to tylko ty uważasz się tu za znawdcę wszystkiego i nie mając
pojęcia, udzielasz błędnych porad i do tego odnosząc się w chamski sposób do
osób, które mają coś do powiedzenia.
>> Napisałeś:
>> "Przecież w kotle była tylko i wyłacznie para wodna, bo kocioł nie
>> wygotował wody do końca"
>
> Co prawda cały czas selowo wyrywasz zdania z kontekstu, a usuwając znaki
> zapytania próbujesz zmienić ich znaczenie i ze zdań pytających próbujesz
> zrobić zdania twierdzace.
Oczywiście, że wyrywam jedno zdanie, w którym pokazałeś, jak u Ciebie
logika wygląda :D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ os. Jagiellońskie 13/43 31-833 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/
> Oczywiście, że wyrywam jedno zdanie, w którym pokazałeś, jak u Ciebie
> logika wygląda :D
Zostawmy logikę w spokoju. Niech ci będzie, że to moja logika jest zła, choć
cały czas samemu taką się kierujesz.
A teraz się skup i spróbuj pomyśleć. Wiem, że idzie ci to bardzo, bardzo
ciężko i opornie, ale ci pomogę i wiem, że razem damy radę.
Jest kocioł, a na jego dnie jest gotująca się woda. Ponad tą wodą znajduje
się para wodna, albo też wyobraź sobie, że woda się już wygotowała i w kotle
jest już tylko i wyłącznie para wodna, która styka się ze ściankami
osłaniającymi komorę paleniskową, w której buchają ostre płomienie
nagrzewając ścianki do kilkuset stC.
Teraz zastanów się i pomyśl, powolutku, nie spiesz się i odpowiedz na
pytanie:
Czy temperatura pary wodnej znajdującej się w kotle będzie się utrzymywać
> Czy temperatura pary wodnej znajdującej się w kotle będzie się utrzymywać
> cały czas na poziomie 100stC czy też osiągnie znacznie wyższą wartość ?
Osiągnie wyższą wartość. I biorąc pod uwage rozszerzalność cieplną poza
kocioł ona już nie wyleci.
Zaś jeśli w kotle jest jeszcze woda, to biorąc pod uwage powierzchnię
grzewczą kotła, to para nie zostanie mocno przegrzana. No chyba, że woda
przestanie wrzeć. Albo piekło zamarznie :D
> 2. W czasie gotowania wody w kotle następują uderzenia ciśnienia, które mogą
> wielokrotnie przewyższać ciśnienie nominalne. Dzieje się to za sprawą wody,
> która zostaje podniesiona do góry ciśnieniem wytworzonej pary wodnej. Kiedy
> ta para znajdzie sobie ujście do atmosfery, wtedy cała masa z wysokości
> kilku metrów uderza o pozostała wodę wytwarzając czasami dość spory udar
> ciśnienia. Udary te dają właśnie tak charakterystyczne głośne odgłosy w
> rurach, powodujące spore wstrząsy kotła, rur i grzejników.
to ja jeszcze dodam, że właśnie z m.in. z tych powodów ważne jest aby
pomiędzy kotłem i zbiornikiem wyrównawczym wyprowadzić tzw rurę
bezpieczeństwa która umożliwia ujście uderzeń pary z jak najmniejszymi
oporami. Para jest we w miarę bezpieczny sposób odprowadzania do
górnej części zbiornika wyrównawczego bez konieczności pokonywania
oporów masy wody zalegającej w zbiorniku wyrównawczym. Wykonując układ
z wymiennikiem wystarczy że zbirnik wyrównawczy kotła uieścimy w
najwyższym punkcie układu przed wymiennikiem, zazwyczaj jest to
pomieszczenie kotłowni gdzie rurę wzbiorczą/bezpieczeństwa można
wyprowadzić prostym, krótkim odcinkiem minimalizując opory przepływu
przez tą rurę
--
Jackare
>> Czy temperatura pary wodnej znajdującej się w kotle będzie się utrzymywać
>> cały czas na poziomie 100stC czy też osiągnie znacznie wyższą wartość ?
>
> Osiągnie wyższą wartość. I biorąc pod uwage rozszerzalność cieplną poza
> kocioł ona już nie wyleci.
> Zaś jeśli w kotle jest jeszcze woda, to biorąc pod uwage powierzchnię
> grzewczą kotła, to para nie zostanie mocno przegrzana. No chyba, że woda
> przestanie wrzeć. Albo piekło zamarznie :D
No właśnie tu jest cały problem. Piszesz, że ze względu na rozszerzalność
para się nie wydostanie z kotła. A jednak się wydostanie. Zobacz sobioe co
się dzieje w czajniku. Kiedy woda zacznie się gotować to z dziubka czajnika
para leci i to dość mocno, a czjanik grzany jest tylko od spodu tzn. w
miejscu, gdzie jest woda. Tutaj podobnie się zachowa para, czy tego chcemy
czy też nie, z tą różnicą, że dodatkowo zanim wydostanie się z kotła będzie
jeszcze mocniej podgrzana.
Poza tym co z pompą wodną ?
Co prawda nie da ona na tyle dużego ciśnienia, aby pokonać poziom wody
powyżej powrotu w kotle. Dopóki powrót CO znajduje się pod wodą to do
instalacji przedostaje się para wodna na skutek rozszerzalności pary wodnej.
Jednak, kiedy poziom wody opadnie w kotle, odsłaniając powrót to pracująca
nadal pompa zacznie tłoczyć parę wodną w instalację.
Tak więc dopóki wytwarzana jest w kotle para wodna to jest ona tłoczona do
rur CO.
Jak cała woda już odparuje to dalej będzie tłoczone gorące powietrze z
resztakami pary wodnej, która sobie jeszcze długo będzie krążyć w
instalacji. Para ta, a także powietrze dostaną się w plastikowe rury, które
nie są odporne na tak duże temperatury. Nie muszą się one od razu roztopić,
ale mogą uleć znacznemu osłabieniu. Firmowe rury AluPEX wytrzymują
nominalnie temperatury rzędu 95stC, ale ich krótkotrwała wytrzymałość nie
jest dużo większa, bo jest to raptem 120-130stC. Tak jak pisałem wcześniej
widziałem już instalacje, gdzie ugległy zniszczeniu luty na rurach
miedzianych w odległości ok. 2-3m od kotła. Temperatura topnienia takiego
lutu w zależności od składu wynosi od 230 do 280stC. Żeby taki lut mógł się
stopić to do rurek musiała się dostać para wodna lug powietrze rozgrzane do
przynajmniej 300stC, bo trzeba jeszcze uwzględnić spadek temperatury na
skutek oddawania ciepła do otoczenia.
Na mój tekst:
>> 1. W gotującym się kotle wytwarzana jest para, której temperatura może
>> sięgać grubo powyżej 100stC.
Poprzednio napisałeś"Jacuś dowodzi, że na fizyce spał.", a teraz piszesz:
"Osiągnie wyższą wartość".
Tak więc to co napisałeś wcześniej tj. "Jacuś dowodzi, że na fizyce spał"
było nieprawdziwe. Czy z powodu Twojej niewiedzy czy też przekory i
złośliwości, nie będę wnikał.
Szkoda też, że moje pytanie, które Ci zadałem "Jaki wzór i jakiego prawa
opisuje zależność temperatury wrzenia od ciśnienia ?" nadal pozostaje bez
odpowiedzi. Na rzekomo prawdziwą tabelę tejże zależności, która by obaliła
moją odpowiedż, że przy 2barach temperatura wrzenia wody będzie wynosiła ok.
120stC także sie nie mogę doczekać. Znając życie już się nie doczekam, a na
słowo "przepraszam" czy też zdanie "pomyliłem się" lub "nie znam się na tym"
nie mam co liczyć.
> Co prawda nie da ona na tyle dużego ciśnienia, aby pokonać poziom wody
> powyżej powrotu w kotle. Dopóki powrót CO znajduje się pod wodą to do
> instalacji przedostaje się para wodna na skutek rozszerzalności pary
> wodnej.
> Jednak, kiedy poziom wody opadnie w kotle, odsłaniając powrót to pracująca
> nadal pompa zacznie tłoczyć parę wodną w instalację.
P.S.
Oczywiście będzie ona tłoczyła także i tę parę, która się rozpręża na skutek
parowania i dodatkowego podgrzewania, ale kiedy odsłoni się powrót to para
wodna zacznie krążyć w instalacji intensywniej.
>> Osiągnie wyższą wartość. I biorąc pod uwage rozszerzalność cieplną poza
>> kocioł ona już nie wyleci.
>> Zaś jeśli w kotle jest jeszcze woda, to biorąc pod uwage powierzchnię
>> grzewczą kotła, to para nie zostanie mocno przegrzana. No chyba, że woda
>> przestanie wrzeć. Albo piekło zamarznie :D
>
> No właśnie tu jest cały problem. Piszesz, że ze względu na rozszerzalność
> para się nie wydostanie z kotła. A jednak się wydostanie. Zobacz sobioe co
> się dzieje w czajniku.
Jacusiu, jesteś głupkiem, dupkiem i melepetą. Z premedytacją, żeby tylko
napisać to, co masz zamiar wycinasz warunki początkowe. Tutaj sam podałeś
dwie sytuacje:
1. Nie ma wody w kotle, jest tylko para.
2. Jest w kotle para i woda.
Omawiana była ta pierwsza, a Ty sobie 'zapomniałeś' spiersdalaj tępy bucu i
wtykaj dalej gówno swoim klientom.
Oboje piszecie, a nie wiecie oo czym. Klasyka.
Jacusia to rozumiem, to typowy zakuwacz, który nie zastanawia się nad tym,
co zakuwa, ale Ty?
Cały numer z uderzeniami w instalacji, o którym Jacuś 'jajakoko' dupek z
wieloletnim doświadczeniem nie ma pojęcia polega na tym, że para wodna,
kiedy ją schłodzić zamienia się w wodę. I teraz, jeśli w dość cienkiej
rurze znajdzie się taki bąbel pary mający po obydwóch stronach wodę, to
kiedy się schłodzi, to woda z jednej i drugiej strony zostanie zassana,
czyli dwie kolumny wody rusza na siebie. I to jest właśnie taran
hydrauliczny, bo kiedy się spotkają, to nastąpi gwałtowne wyhamowanie masy
wody, co da w efekcie bardzo wysokie ciśnienie mogące rozwalić rury.
Jacuś bredził cos o powrocie wody do kotła, co nie da tego efektu, gdyż
dowolna kolumna wody kiedy wpada do kotła po prostu zwalnia (tutaj się
kłania znów fizyka, tym razem strumienie).
>>> Osiągnie wyższą wartość. I biorąc pod uwage rozszerzalność cieplną poza
>>> kocioł ona już nie wyleci.
>>> Zaś jeśli w kotle jest jeszcze woda, to biorąc pod uwage powierzchnię
>>> grzewczą kotła, to para nie zostanie mocno przegrzana. No chyba, że woda
>>> przestanie wrzeć. Albo piekło zamarznie :D
>>
>> No właśnie tu jest cały problem. Piszesz, że ze względu na rozszerzalność
>> para się nie wydostanie z kotła. A jednak się wydostanie. Zobacz sobioe
>> co
>> się dzieje w czajniku.
>
>
> Jacusiu, jesteś głupkiem, dupkiem i melepetą.
Ha ha ha ...
No cóż adasiu skoro wolisz być kretynem to sobie nim bądź. Widzę, że jesteś
także furiatem, a nie tylko wariatem.
> Z premedytacją, żeby tylko
> napisać to, co masz zamiar wycinasz warunki początkowe. Tutaj sam podałeś
> dwie sytuacje:
> 1. Nie ma wody w kotle, jest tylko para.
> 2. Jest w kotle para i woda.
> Omawiana była ta pierwsza, a Ty sobie 'zapomniałeś' spiersdalaj tępy bucu
> i
> wtykaj dalej gówno swoim klientom.
I tu kolejny raz udowadniasz, ze jesteś idiotą, ponieważ to niewiele
zmienia. Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku do instalacji CO
pójdzie para wodna o temperaturze, która uszkodzi plastikowe rury i wiem to
nie tylko z debilno-płaszczycowych teorii, ale z praktyki.
A o moich klentów to się nie martw, bo na szczęście nie znają ciebie i
dlatego nic nie będą mieli spierd....ego. Nie utracą ani życia ani zdrowia,
bo tylko do tego prowadzą twoje pseudonaukowe rady.
Adasiu całe szczęście, że ty nigdy nie będziesz prowadził żadnego biznesu,
bo jesteś za głupi i przez całe życie będziesz tylko parobkiem.
Gdybyś się wziął za prywatny interes to musiał byś nazwać firmę "Puszka
Pandory", albo "Latający Holender" :D
> Oboje piszecie, a nie wiecie oo czym. Klasyka.
> Jacusia to rozumiem, to typowy zakuwacz, który nie zastanawia się nad tym,
> co zakuwa, ale Ty?
>
> Cały numer z uderzeniami w instalacji, o którym Jacuś 'jajakoko' dupek z
> wieloletnim doświadczeniem nie ma pojęcia polega na tym, że para wodna,
> kiedy ją schłodzić zamienia się w wodę. I teraz, jeśli w dość cienkiej
> rurze znajdzie się taki bąbel pary mający po obydwóch stronach wodę, to
> kiedy się schłodzi, to woda z jednej i drugiej strony zostanie zassana,
> czyli dwie kolumny wody rusza na siebie. I to jest właśnie taran
> hydrauliczny, bo kiedy się spotkają, to nastąpi gwałtowne wyhamowanie masy
> wody, co da w efekcie bardzo wysokie ciśnienie mogące rozwalić rury.
> Jacuś bredził cos o powrocie wody do kotła, co nie da tego efektu, gdyż
> dowolna kolumna wody kiedy wpada do kotła po prostu zwalnia (tutaj się
> kłania znów fizyka, tym razem strumienie).
Adaś jak zwykle zaprzecza samemu sobie. Najpierw pisał, że to o czym pisałem
to nie prawda, a teraz potwierdza "co da w efekcie bardzo wysokie ciśnienie
mogące rozwalić rury" to czemu zaprzeczył wczesniej :)
Adasiu, kretynie wymądrzasz się na temat taranów wodnych. To jest jeden z
niewielu efektów powstających w rurach, a efekt podnoszenia masy wody, która
gwałtownie opada to druga sprawa. To, o czym ty piszesz powoduje
mikroimplozję. Natomiast to o czym ja piszę powoduje makroimplozję. Nie chce
mi się tu opisywać teorii co zachodzi w tej sytuacji, bo ma to związek z
temperaturą wrzenia, ciśnieniem oraz przemianami termodynamicznymi, a jestem
zje...ny po całym dniu pracy. Musiał bym się tutaj rozpisać, a nie chce mi
się. Wolę czas poświęcić klientom, niż takiemu idiocie jak ty.
Jak wiec widać brakuje ci zarówno wiedzy czyli "zakuwania norm", ale także i
doświadczenia. Tylko gdzieś, coś obiło ci się o uszy i lansujesz niepełne
informacje uważając się przy tym za znawcę wszechwiedzacego wyzywając innych
od głupców i idotów.
Adasiu kolejny raz proponuję, abyś nie wpierdalał się ze swoimi chamskimi,
pseudonaukowymi wywodami, bo niczemu to nie służy. Większość grupowiczów nie
interesują teoretyczne wywody. Interesują ich tylko, informacje czysto
praktyczne. Kiedy opisuję co się dzieje i dlaczego to staram się pisać to
zwięźle i w miarę krótko tak, aby każdy mógł zrozumieć, że istnieje takie
zjawisko, które może przynieść szkodę. Naprawdę do zrozumienia tych zjawisk
nie muszę pisać kolejnych prac magisterskich, potwierdzać wzorami i
wykładami, bo nie ma takiej potrzeby. Ty natomiast widzę masz jakąś obsesję
czepiania się drobnych szczegułów i dręczenia nimi dyskutantów przez
kilometrowe wątki w celu obalenia każdej wypowiedzio sób, których nie
lubisz. Przy tym smamemu popełniasz całą masę błędów wynikających z twopich
braków. Ponadto zauwazyłem, że nie lubisz osób wykształconych, bo samemu
masz braki w wykształceniu i dla ciebie największym wrogiem jest osoba,
która ma do powiedzenia więcej od ciebie.
Naprawdę żal mi ciebie, bo nie dość, żeś głupi to jeszcze sam siebie
karzesz.
>>>>Jest kocioł, a na jego dnie jest gotująca się woda. Ponad tą wodą
>>>>znajduje
>>>> się para wodna, albo też wyobraź sobie, że woda się już wygotowała i w
>>>> kotle
>>>> jest już tylko i wyłącznie para wodna [...]
>>>> Czy temperatura pary wodnej znajdującej się w kotle będzie się
>>>> utrzymywać
>>>> cały czas na poziomie 100stC czy też osiągnie znacznie wyższą wartość ?
>>> Osiągnie wyższą wartość. I biorąc pod uwage rozszerzalność cieplną poza
>>> kocioł ona już nie wyleci.
>>> Zaś jeśli w kotle jest jeszcze woda, to biorąc pod uwage powierzchnię
>>> grzewczą kotła, to para nie zostanie mocno przegrzana. No chyba, że woda
>>> przestanie wrzeć. Albo piekło zamarznie :D
>> No właśnie tu jest cały problem. Piszesz, że ze względu na rozszerzalność
>> para się nie wydostanie z kotła. A jednak się wydostanie. Zobacz sobioe
>> co
>> się dzieje w czajniku.
> Jacusiu, jesteś głupkiem, dupkiem i melepetą. Z premedytacją, żeby tylko
> napisać to, co masz zamiar wycinasz warunki początkowe. Tutaj sam podałeś
> dwie sytuacje:
> 1. Nie ma wody w kotle, jest tylko para.
> 2. Jest w kotle para i woda.
> Omawiana była ta pierwsza, a Ty sobie 'zapomniałeś' spiersdalaj tępy bucu
> i
> wtykaj dalej gówno swoim klientom.
Widzisz, głąbie. Odpowiadasz na pytania, których nie potrafisz zrozumieć.
Napisałem przecież jasno, że "Jest kocioł, a na jego dnie jest gotująca się
woda. Ponad tą wodą znajduje się para wodna, albo też wyobraź sobie, że woda
się już wygotowała i w kotle jest już tylko i wyłącznie para wodna"
Przecież prosiłem: "A teraz się skup i spróbuj pomyśleć. Wiem, że idzie ci
to bardzo, bardzo ciężko i opornie, ale ci pomogę i wiem, że razem damy
radę."
Jak widać jesteś zbyt tępy na dalsze dyskusje, bo ubliżasz mi za to, że
samemu dajesz doopy.
Wielokrotnie proponowałem ci "zawieszenie bronii", ale twoje chamstwo i
złośliwość nie kwalifikuje się do ułaskawienia. Tak wieć kretynie jak chcesz
wojny to ją będziesz miał. Będę cię teraz tępił na każdym kroku, aż
znikniesz z grup dyskusyjnych. Pamiętaj, że ze względu na swój debilizm
jesteś na przegranej pozycji, a ja nie jestem Moon, któremu wszystko wisi i
sobie tylko powyzywa na adasia. Widząc twoją reakcję jestem pewien, że
będziesz się mocno wkur...ł.
>> dwie sytuacje:
>> 1. Nie ma wody w kotle, jest tylko para.
>> 2. Jest w kotle para i woda.
>> Omawiana była ta pierwsza
>
> Do wygotowania 10l wody potrzeba 1kg węgla. Rozsądny projektant CO
> zaplanuje taką ilośc zładu,
> żeby do końca wypalenia się zasypu zabezpieczał kocioł. Tak więc rozważać
> należy bardziej 2 sytuację.
Rozsądny projektant nie będzie "odstawiał szopki bożonarodzeniowej w
powszedni dzień" tylko zastosuje odpowiednią technologię, zgodną ze sztuką
lub zabezpieczy układ przed taką ewentualnością.
Czy pierwsza czy też druga sytuacja nie ma znaczenia. Oczywiście w drugim
przypadku temperatura pary wodnej będzie niższa, ale mimo wszystko jej
temperatura bez problemu osiągnie wartość, która może uszkodzić plastikowe
rury.
Poza tym ilość wody w instalacji jest ograniczona. Zarówno ograniczona
pojemnością grzejników, pojemnością rurek oraz pojemnością kotła.
Obecnie jest tendencja do zmniejszania pojemności poszczególnych podzespołów
i projektant nie ma na to większego wpływu.
Przeciez gdybym powiedział inwestorowi "dołoże Panu jeszcze 10 grzejników +
2km rury AluPEX albo odpowiednio duży bufor, bo trzeba zwiększyć ilość wody
krążącej w instalacji" to on by mnie po prostu "zabił śmiechem" i poszedł do
innego, normalnego instalatora, który nie naciągał by go na takie koszty.
> Adaś jak zwykle zaprzecza samemu sobie. Najpierw pisał, że to o czym pisałem
> to nie prawda, a teraz potwierdza "co da w efekcie bardzo wysokie ciśnienie
To, co Ty pisałeś, czyli rozwalenie rur przez wodę, która uderza w wode w
kotle, to brednia.
To, że nie widzisz różnicy, mnie nie dziwi. Jesteś durniem - umiesz
bezmyslnie zakuć na blache i powtarzać.
>> Adaś jak zwykle zaprzecza samemu sobie. Najpierw pisał, że to o czym
>> pisałem
>> to nie prawda, a teraz potwierdza "co da w efekcie bardzo wysokie
>> ciśnienie
> To, co Ty pisałeś, czyli rozwalenie rur przez wodę, która uderza w wode w
> kotle, to brednia.
Brnij dalej. Sam dopiero co napisałeś: "dwie kolumny wody rusza na siebie. I
to jest właśnie taran hydrauliczny, bo kiedy się spotkają, to nastąpi
gwałtowne wyhamowanie masy wody, co da w efekcie bardzo wysokie ciśnienie
mogące rozwalić rury."
A teraz temu zaprzeczasz "rozwalenie rur przez wodę, która uderza w wode w
kotle, to brednia."
Poza tym kolejny raz kłamiesz. Napisałem "wtedy cała masa z wysokości kilku
metrów uderza o pozostała wodę wytwarzając czasami dość spory udar
ciśnienia.". Jak zwykle adaś doopa i knociarz dopisał sobie to co nie
zostało napisane, bo tam mu jest wygodnie.
> To, że nie widzisz różnicy, mnie nie dziwi. Jesteś durniem - umiesz
> bezmyslnie zakuć na blache i powtarzać.
A ty nawet tego nie potrafisz. Nie potrafisz zakuć, żeby zdobyć jakąkolwiek
wiedzę.
Największym durniem to jesteś ty:
> ___________ (R)
> /_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
> ___/ /_ ___ os. Jagiellońskie 13/43 31-833 Kraków (012 378 31 98)
> _______/ /_ GG: 3524356
> ___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/
Lepiej zajmij sie wywoływaniem tych slajdów, choć jestem przekonany, że i tu
masz ogromne braki.
Z resztą sam się do tego przyznajesz http://www.maxmodels.pl/trzypion.html
"Jestem knociarzem. Robię knoty. Podobają się? OK, zapraszam do studia.
Jako, że ze mnie d... nie fotograf, to lecę na zasadach TFP."
Tak samo w pozostałych tematach jesteś "knociarzem" i z ciebie jest d... ,
dlatego nie wpier....j się w dyskusje, w których nie masz kompletnie nic do
powiedzenia.
>> To, co Ty pisałeś, czyli rozwalenie rur przez wodę, która uderza w wode w
>> kotle, to brednia.
>
> A teraz temu zaprzeczasz "rozwalenie rur przez wodę, która uderza w wode w
> kotle, to brednia."
Jacusiu, naprawdę nie dziwi mnie, że nie widzisz różnicy. Naprawdę. Fizyka
to fajny przedmiot, który wymaga jednak rozumienia. A Ty tylko zakuwasz.
--
> Jacusiu, naprawdę nie dziwi mnie, że nie widzisz różnicy. Naprawdę. Fizyka
> to fajny przedmiot, który wymaga jednak rozumienia. A Ty tylko zakuwasz.
Szkoda, że przespałeś wszystkie lekcje dupoknociarzu.
>> Jacusiu, naprawdę nie dziwi mnie, że nie widzisz różnicy. Naprawdę. Fizyka
>> to fajny przedmiot, który wymaga jednak rozumienia. A Ty tylko zakuwasz.
> Szkoda, że przespałeś wszystkie lekcje dupoknociarzu.
Żadna szkoda - to fajnie, że nie musiałem uczestniczyć w procesie wbijania
wiedzy do tak tępych głów, jak Twoje. Z racji rozumienia mogłem zająć się
czymś innym, skoro materiał opanowałem wcześniej.