Czy mozliwe jest ich usuniecie i ewentualne zastapienie je czyms innym?
Szerokosci i dlugosc domu liczac po murlatach to 9,75m i 15,75m.
Aha - dom jest juz wybudowany.
pozdrawiam
M
... i jeszcze jedno - nachylenie dachu - 30 stopni.
M
Ale Ty to chcesz sam usowac, czy zamierzasz konsultowac sie z
konstruktorem?
Nie wiem nie widze tam slupow w srodku, pod platwia, wiec
jezeli tak jest, to jest na prawie napewno dach jetkowy z platwia kalenicowa
a to co jest nad jetkami to beda platwie tylko usztywniajace podluznie
dach. W takim przypadku IMHO nie masz szans na usuniecie tych
jetek. Jezeli jest to natomiast dach platwiowo-kleszczowy gdzie te platwie
sa elementem nosnym to moze masz szanse na usuniecie ich. Moze....
Obawiam sie ze niezaleznie od tego co tu ktokolwiek odpowie, mozesz
co najwyzej oczekiwac odpowiedzi ze jest szansa albo nie.
Jedyna osoba kora moze Ci doradzic i podbic taka zmiane jest konstruktor
bez, ktorego nie mozesz (wlasciwie mozesz wszystko, ale nie powinienes),
nic zmieniac.
Pzdr
Darek
Rozmawialem juz z ciesla, ktory obejrzal dach i powiedzial ze moge
usunac te jetki - chcialbym jednak zasiegnac innych opinii.
pozdrawiam
M
TomT
IMHO jezeli usuniesz, to w ich miejsce dobrze by bylo dac slup, bo ot
tak, nic nie dodajac raczej bym sie bal usuwac
S.
A jakie maja przekroje p�atwie, ktore znajduja sie tuz nad
j�tkami?
Ciesla w sumie nie jest zazwyczaj inzynierem i raczej nie
potrafi obliczyc tego.
Mnie juz tu nie chodzi o formalne podejscie do problemu,
poniewaz nie mozna tego od tak sobie robic, ale to zapewne
wiesz i cale ryzyko �wiadomie na siebie bierzesz.
Chodzi mi tutaj o zdrowy rozsadek. Pewnie dach Ci sie nie zawali,
ale jezeli sie pougina, to obawiam sie ze koszty zwiazane z naprawa
kilku/nasto krotnie przewyzsza to co teraz zaplacisz konstruktorowi.
Nie umniejszam oczywiscie wiedzy i bardzo duzego doswiadczenia
ciesli, ktory prawdopodobnie ma racje i z praktycznego punktu widzenia
i na wyczucie moze byc znacznie lepszy od jakiegos teoretyka konstruktora,
ale wez pod uwage ze on Ci pieczatki nie podbije nie da Ci gwarancji.
Pzdr
Darek
Witam
Usunięcie wskazanych elementów spowoduje zwiększenie reakcji na
ścianki kolankowe,
i może skutkować nawet ich wywróceniem.
Dach będzie się nierównomiernie uginał, i krokwie bez kleszczy po
prostu się rozjadą.
Poza tym nierówne ugięcia spowodują sfalowanie pokrycia.
W tym przypadku analiza konstruktora jest niezbędna, na pierwszy rzut
oka trzeba przeprojektować więźbę, a w stojącym domu te zmiany są
znacznie trudniejsze i droższe niz na etapie budowy.
Aby cokolwiek więcej powiedzieć, trzeba trochę posiedzieć nad tematem.
Dolaczam do choru, ze tych jetek usunac tak beztrosko nie mozna.
Oto krotkie uzasadnienie.
Przyjmuje dla uproszczenia krokwie w rozstawie co 1 metr i szerokosc domu 10 m
Aby to z grubsza policzyc trzeba wykonac rysunek. Bedzie to trojkat, ktory
tworza dwie krokwie o nachyleni 30 stopni do poziomu. Na kazdy bok trojkata,
czyli jedana krokwie, bedzie dzialac sila pionowa G pochodzaca od obciazenia
sniegiem. Norma sniegowa w r 2006 sie zmienila wiec nie przesadze, jesli
przyjme sile pionowa dzialajaca na kazda polac dachu o szerokosci rozstawu
krokwi rowna G = 1 tona. To oczywiscie zalezy od rejonu.
Te sile rozkladam na sile podluzna, ktora krokiew przeniesie i poda ja na
murlate, tam z kolei ona sie rozlozy na sile pionowa, ktora spoko murlata
przeniesie i sile pozioma, z ktorej przeniesieniem moze byc gorzej.
Sila poosiowa w krokwi wyniesie
P = G cos(90-alfa) gdzie alfa jest rowne 30 stopni. Zatem sila ta bedzie
rownqa P = 1 x 0.5 = 0.5 tony.
Ta sila rozlozy sie na murlacie na dwie sily pozioma F i pionowa. Pionowa
murlata przeniesie wiec liczymy tylko pozioma. Bedzie ona rowna F = P cos alfa
czyli
F = 0.5 x 0.86 = 0.43 tony.
Taka sila bedzie dzialac na murlate w kierunku poziomym od kazdej krokwi.
Tych krokwi masz kilka wiec sumaryczna sila rozpierajaca sciany na boki
wyjdzie juz ze trzy tony a to juz jest duzo i niewiadomo czy ta murlata
wytrzyma.
Oczywiscie pod warunkiem, ze kazda krokiew bedzie odpowiednio mocno do tej
murlaty przysrubowana.
Jetki w duzej mierze te sily poziome biora na siebie, one pracuja glownie na
rozciaganie. Jak je usuniesz to bedzie tak jak z grubsza wyliczylem.
To sa proste wyliczenia i nawet graficznie na rysunku mozna je sobie z grubsza
wyznaczyc.
Swego czasu byla tu dyskusja, w ktorej prezentowalem teze, ze takie jetki
mozna usunac czy przeniesc je troche wyzej, pod warunkiem, ze na poziomie
podlogi zastosujemy sciagi, ktore beda spinac o dolu dwie siostrzane krokwie i
ta sciagi te sily posiome przeniosa.
Stosuje sie najczesciej belki tzw. wiazarowe, ktore spinaja krokwie u dolu.
Wtedy dla takiej dlugosci krokwi jetek nie potrzeba. Te belki wiazarowe w
konstrukcjach drewnianych pelnia rownoczesnie role stropu.
W sumie musisz isc do architekta, oni teraz maja gotowe programy, ktorymi to
co ja tu na piechote wyliczylem uzyskuja w momencie, zatem mozna zakladac
rozne alternatywy i w oparciu o to podjac bezpieczna dla statyki budowli
decyzje.
Pzdr.
Tornad
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Dzieki za konkrety
Przejde sie do architekta i zobacze co on mi poradzi.
Rozumiem ze platwie, ktore mam w wiezbie przenosze tez tylko obciazenia
pionowe wiec sily poziome beda dzialac na murlaty tak jak wyliczyles?
pozdrawiam
M
Na tym rysunku:
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2wn8p3l&s=6
sa widoczne slupy pod platwiami - sa po cztery pod kazda platwia i
opieraja sie na belkach stropowych.
pozdrawiam
M
Zrobie w weekend zdjecia wiezby "na zywo" i wrzuce na server - moze
bedzie wtedy jasniej cokolwiek powiedziec
M
ROTFL. A cie�la si� pod tym podpisa�? A ma ubezpieczenie OC? Przeliczy�
to w pami�ci? A jak b�dzie dodatkowe 40 ton �niegu na dachu, to te�
b�dzie OK?
M.
id� do architekta to jest powa�ny problem.
U�ytkownik "Marek Dyjor" <mdy...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hlmqk4$amq$1...@news.onet.pl...
> majer wrote:
>>> sa widoczne slupy pod platwiami - sa po cztery pod kazda platwia i
>>> opieraja sie na belkach stropowych.
>>>
>>
>> Zrobie w weekend zdjecia wiezby "na zywo" i wrzuce na server - moze
>> bedzie wtedy jasniej cokolwiek powiedziec
>
> id� do architekta to jest powa�ny problem.
Marek problem owszem jest ale co architekt ma do tego?
z takimi zabawami tylko do konstruktora
na moje oko to sporo liczenia i kombinowania....
ale ja sie nie znam na konstrukcjach drewnianych ;-P
--
Andrzej
www.hana.com.pl
Je�eli ma by� szybko i tanio to nie mo�e by� wysokiej jako�ci,
Je�eli ma by� wysokiej jako�ci i szybko to nigdy nie b�dzie tanio,
A je�li na by� tanio i wysokiej jako�ci to nigdy nie bedzie szybko.
Moim zdaniem, jest to do zrobienia, tylko oczywi�cie nie mo�e polega� jedynie na
usuni�ciu j�tek. Troch� za ma�o danych, np. rodzaj pokrycia dachu, z deskowaniem
czy bez, przekr�j belek, etc. - sugeruj� zatem rozwa�y� nast�puj�ce dzia�ania.
1.
Stosowne powi�kszenie przekroju krokwi os�abionych usuni�ciem j�tek, np. przez
zbicie b�d� skr�cenie z krokwiami dodatkowych belek, bo jak rozumiem dom ju�
stoi i krokwie teďż˝.
2.
J�tki zamiast usuni�cia skr�ci� i podnie�� wy�ej, zawsze to skr�ci efektywn�
d�ugo�� krokwi na zginanie.
3.
Rozwa�y� wprowadzenie s�up�w z podwalin� pod p�atwie.
4.
Rozwa�y� wzmocnienie p�atwi, mo�e nawet p�atwi kalenicowej te�, przez
powi�kszenie jej przekroju na odcinku bez j�tek.
5.
Jakie� dodatkowe podparcia krokwi bli�ej mur�aty.
Moim zdaniem przy zachowaniu du�ej rozwagi oraz przy zatrudnieniu do�wiadczonego
cie�li mo�na to zrobi� i nie b�dzie zagro�e�, tzn. tylko tyle, �e wi�ba na
zmodyfikowanym odcinku b�dzie r�wnie sztywna jak ta oryginalnie zaprojektowana.
Innym problemem jest stosowna podk�adka osoby z uprawnieniami, by si� kto� nie
przyczepi�. Ca�o�� musi jednak rozwa�y� inwestor i podj�� stosowne decyzje.
Pozdrawiam,
--
Jurek K.
http://pl.tinypic.com/r/3523qr8/6
http://pl.tinypic.com/r/2eanck9/6
pozdrawiam
M
zaznaczam ze nie jestem specjalista w tym zakresie,
ale rysunek wiezby ktory zapodales mial platew nad jetkami, kleszczami.
Z tego co masz na zdjeciu wynika ze spora platew podpiera te jetki
od spodu - a to juz zupelnie odmienna konstrukcja dachu, inaczej sie
rozkladaja
sily.
Mysle ze - jest to dach jetkowo platwiowy ( z podparciem j�tek
p�atwiami aby zmniejszyc ich rozpietosc) - nie myslic z platwiowo
kleszczowy.
Jezeli tak jest to IMHO nie masz szans usuniecia tych j�tek,
poniewaz odgrywaja bardzo wazna role, jezeli chodzi o rozpieranie
krokwi - dlatego sa podparte tak gruba platwia, aby sie mniej odksztalcaly.
Ale nie przejmuj sie zbytnio tym co napisalem, bo to takie
rozwazania laika.
Pzdr
Darek
Jetki nad platwiami sa tylko w srodkowej czesci dachu - w pozostalych sa
pod platwiami. Jest tak dlatego ze w srodkowej czesci na dachu jest
wypust (widoczny w projekcie, ktory umiescilem na poczatku)
i jetki umieszczone pod platwiami nie lapaly by krokwi na tym wypuscie.
M