Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak posadowić budynek

1 view
Skip to first unread message

piotrh

unread,
Apr 13, 2008, 3:23:20 PM4/13/08
to
Witam.
Szukam jakiejs podpowiedzi co do kosztów posadowienia domu na
podmokłym gruncie.
Z ekspertyzy geoliogicznej wynika, że stabilny grunt mam na głębokości
2,2m do 3,5m .
Szukam w necie i poradnikach, pytam fachowców i jestem już głupi.
Jedni mi doradzaj - buduj, nie ogladaj się na grunt, w tym miejscu
wszyscy tak budują.
Inni mówią - wymień grunt lub postaw pale, bo budynek będzie pękał.
Co sądzicie, jak rozwiązać ten problem, bez finansowego seppuku.

Piotr

Igor Kotlicki

unread,
Apr 13, 2008, 3:37:48 PM4/13/08
to
piotrh pisze:

Malo danych, malo danych ....
Na podstawietego co napisalem wnioskujemy, ze sciany fundamentowe
powinny miec 2,5m.
Ale nie wiemy co to za gunt, czy np szersze lawy zrekompensuja
niestabilnosc gruntu.
Wez sobie znajdz konstruktora co to obejrzy i powie Ci co i jak, nawet
doswiadczony kierbud wystarczy, aby doradzic.

BR
Igus'

tornad

unread,
Apr 13, 2008, 8:23:46 PM4/13/08
to
Napisz cos wiecej, na pewno rada sie znajdzie. Przepisz najwazniejsze rzeczy z
tej ekspertyzy, przede wszystkim poziom zw. wody gruntowej, rodzaje gruntow i
ich kolory, potem stan gruntu (plastyczny, twardoplastyczny jesli sa to grunty
spoiste). To sa najwazniejsze przeslanki umozliwiajace okreslenie nosnosci
podloza. Jesli geotechnik robil jakies sondowania to tez w skrocie jakos opisz
wyniki.
Z gruntem trzeba uwazac szczegolnie jesli jest to w poblizu rzeki; tam moga
pojawiac sie namuly ze starych meandr. Skoro w poblizu sa budynki i w dobrym
stanie na pewno nie bedzie tak zle.
Ogolnie jesli podloze jest slabe to wybiera sie dwa rozwiazania; posadowi jak
najplyciej (przemarzanie) i na szerokich lawach albo schodzi do poziomu
gruntow nosnych i wtedy lawy nie trzeba tylko sam mur fundamentowy o
szerokosci powiedzmy lopaty szyli 40 cm. Jesli bedziesz chcial miec piwnice
(co limituje poziom wody gruntowej) to nalezaloby koparka wykonac wykop do
glebokosci te 30 cm nizej poziomu przyszlej posadzki z obowiazkowym
nachyleniem skarp co najmniej 1:1.5 a reszte pod lawy wykopac recznie do
poziomu warstwy nosnej, ktora niejako sam czy pracownik latwo rozpozna, bo mu
sie zacznie bardzo ciezko kopac.
Pzdr.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Krzemo

unread,
Apr 13, 2008, 11:46:58 PM4/13/08
to
Aż się prosi żeby zrobić piwnicę ....

;-)
Pozdrawiam,
Krzemo.

piotrh

unread,
Apr 15, 2008, 7:19:51 AM4/15/08
to

Przepraszam, faktycznie zapomniałem podać podstawowych informacji.
1/ woda na 0,7m
2/ podłoże: torf - 0,6m, kreda jeziorna, namuły, glina plastyczna,
piasek drobnoziarnisty.

W rożnych miejscach ten przekładaniec różnie wygląda, ale z grubsza
jest to dość niestabilne.
W jednym miejscu jest więcej kredy a w innym więcej piasku.

Twarde podłoże zaczyna się w jednym narożniku planowanego domu, na
2,2m a w drugim na 3,6m.
Pytałem jakiejś warszawskiej firmy o mikropale, to zawołali 70 tys.
zł (netto).

Czy znacie jakieś tańsze rozwiązania?
Czytałem coś o palach Franki, może to by sie nadało?

Pozdrawiam Piotr

Krzemo

unread,
Apr 15, 2008, 7:41:11 AM4/15/08
to

A poziom wody gruntowej?

tornad

unread,
Apr 15, 2008, 9:09:21 AM4/15/08
to

> Przepraszam, faktycznie zapomniałem podać podstawowych informacji.
> 1/ woda na 0,7m
> 2/ podłoże: torf - 0,6m, kreda jeziorna, namuły, glina plastyczna,
> piasek drobnoziarnisty.
>
> W rożnych miejscach ten przekładaniec różnie wygląda, ale z grubsza
> jest to dość niestabilne.
> W jednym miejscu jest więcej kredy a w innym więcej piasku.
>
> Twarde podłoże zaczyna się w jednym narożniku planowanego domu, na
> 2,2m a w drugim na 3,6m.
> Pytałem jakiejś warszawskiej firmy o mikropale, to zawołali 70 tys.
> zł (netto).
>
> Czy znacie jakieś tańsze rozwiązania?
> Czytałem coś o palach Franki, może to by sie nadało?
>
> Pozdrawiam Piotr

Ja bym z tego grajdolka uciekal gdzies wyzej; spodziewalem sie, ze bedzie zle
ale nie az tak. Wysoki poziom wody gruntowej dyskwalifikuje to miejsce jako
lokum tego Twojego domu.
Namuly, torfy, mady jeziorne... to sa najgorsze grunty jakie mozna sobie
wyobrazic, nie nadajace sie do zabudowy murowanej.
Owszem na wszystko jest rada ale taniej bedzie zakupic dzialke gdzies wyzej.
Jesli z jakichs wzgledow musisz tam budowac? to musisz wykonac pale
zelbetowe, krotkie, powiedzmy czterometrowe. Z tego co pamietam to na Ukrainie
byly stosowane takie stozkowe wlasnie cztrerometrowe paliki zelbetowe odlewane
w stalowej formie; trzebaby pogrzebac w starej literaturze, jakis podrecznik
Fundamentowanie lub Fundamentowanie na palach, w ktorym te ukrainskie pale bys
moze znalazl, bylby pomocny. Je sie ustawia pionowo i prymitywnym kafarem
wbija do oporu, ktory napotkasz w tej warstwie piasku.
Zapomnij o palach Franki, to sa jedne z najciezszych pali wykonywanych w
gruncie. Potezny kafar wbija rure o srednicy okolo polmetrowej zatkana u dolu
betonowym korkiem. "Baba" kafarowa, czyli ten tonowy walcowy
odwaznikzawieszony na linie (ze swiadkiem) porusza sie w tej rurze i wali w
ten korek betonowy na jej dole i w ten sposob sie to zaglebia. Po dojsciu do
warstwy nosnej rure sie podwiesza ale baba nadal wali, az ten korek zostanie z
z dna rury wybity tworzac poszerzenie stopy pala. Potem w te rure wstawia sie
walcowate zbrojenie wykonane z kilkunastu pretow owinietych cienszym i
dosypuje betonu i nadal wali ta baba poruszajaca sie juz w tym zbrojeniu a
rure sukcesywnie podnosi do gory. Dzieki ubiciu, beton ten a zatem pal tak
uformowany, ma bardzo duza wytrzymalosc, rzedu kilkunastu ton na pal i mozesz
na nich spoko stawiac wiezowiec...
Mikropale stosuje sie przy wzmacnianiu starych budowli, to sa prace
upierdliwe i dlatego drogie.
Najlepszym rodzajem pali w Twoim przypadku bylyby kilkumetrowe pale debowe.
One znakomicie radza sobie pod zw. wody, ich trwalosc jest wieksza od
zelbetowych (kilkaset lat) gdyz kwasy torfowe i inne agresywne wody nie tylko
ich sie nie imaja ale je konserwuja. Pale ciete z mlodych, prostych debow,
wbija sie cienszym, czyli wierzcholkiem w dol. Tez trzeba miec kafar,
wyciagarke, babe i caly osprzet... Potem na to idzie zelbetowa obejma, mur
i "juz" masz stan "zerowy". Robota, ktorej tez nie polecalbym wrogowi o ile te
deby jeszcze gdzies rosna.
Teraz posadowienie bezposrednie; teoretycznie mozliwe na szerokiej lawie i
poziomie nieco wyzszym od poziomu zw. wody czyli te 0.7 m. Musialbys
zaprojektowac w miare sztywne zelbetowe lawy-belki, ktore trzeba liczyc nie na
nosnosc lecz glownie na ugiecia, skrecanie, odksztalecenia i wyjdzie z tego
rownie drogi kawalek schronu p-atomowego, obsypac to gruntem... Potem, gdy w
latach suchych zw. wody sie obnizy to i tak to tez zacznie osiadac, sporo i
nierownomiernie.
Reasumujac rozejrzyj sie raczej za inna lokalizacja a te dzialke zostaw w
cholere.
Pzdr. T.

slawe...@gmail.com

unread,
Apr 15, 2008, 10:08:53 AM4/15/08
to
On 15 Kwi, 15:09, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote:

jeszcze istnieją pale żwirowe , firma KELLER je robi. Całkiem tanie
(ok.150 za mb), ale na tak małą budowę może nie będą chcieli
przyjechać, te pale są ostatnio bardzo popularne bo tańsze niż wymiana
gruntu. Ale faktycznie, może być tak że na podmokłym terenie będą
słabe warunki biologiczne (samopoczucie mieszkańców itp), ludzie od
setek lat unikali budowania na podmokłym, może w ludowej mądrości jest
ziarno prawdy
pzdr

Igor Kotlicki

unread,
Apr 15, 2008, 2:53:40 PM4/15/08
to
piotrh pisze:

> On 13 Kwi, 21:37, Igor Kotlicki
>> piotrh pisze:

> Przepraszam, faktycznie zapomniałem podać podstawowych informacji.
> 1/ woda na 0,7m

:o(

> 2/ podłoże: torf - 0,6m, kreda jeziorna, namuły, glina plastyczna,
> piasek drobnoziarnisty.

:o(

>
> W rożnych miejscach ten przekładaniec różnie wygląda, ale z grubsza
> jest to dość niestabilne.
> W jednym miejscu jest więcej kredy a w innym więcej piasku.

:o(

> Twarde podłoże zaczyna się w jednym narożniku planowanego domu, na
> 2,2m a w drugim na 3,6m.
> Pytałem jakiejś warszawskiej firmy o mikropale, to zawołali 70 tys.
> zł (netto).
>
> Czy znacie jakieś tańsze rozwiązania?
> Czytałem coś o palach Franki, może to by sie nadało?

Widzialem jeszcze rozwiazanie typu kregi betonowe (takie studzienne),
wkopywane, a potem do srodka zbrojenie i beton.
To sie nadaje na muly rzeczne i torfy, ale u Ciebie poziom wod wymaga
jakis specjalnych betonow szybkowiazacych, pompy itp.
Brrr ... to jest sepuku ... finansowe.
Jak radzi tornad, pale debowe jesli musisz, jesli nie musisz poszukaj
czego innego.
Jeszcze Cie tam jakis Jozin z bazin dopadnie ;o)

BR
Igus'

Zbych

unread,
Apr 15, 2008, 3:19:43 PM4/15/08
to

Zbych

unread,
Apr 15, 2008, 3:24:41 PM4/15/08
to

PiotrB.

unread,
Apr 15, 2008, 4:01:54 PM4/15/08
to
Dnia 15-04-2008 o 20:53:40 Igor Kotlicki <tei...@pro.onet.pl> napisał(a):

> Widzialem jeszcze rozwiazanie typu kregi betonowe (takie studzienne),
> wkopywane, a potem do srodka zbrojenie i beton.
> To sie nadaje na muly rzeczne i torfy, ale u Ciebie poziom wod wymaga
> jakis specjalnych betonow szybkowiazacych, pompy itp.
> Brrr ... to jest sepuku ... finansowe.
> Jak radzi tornad, pale debowe jesli musisz, jesli nie musisz poszukaj
> czego innego.

Znam sprawę budowy domu gdzie warstwy nośne
występowały pod warstwą torfu na gł. 1,5-2,7m,
woda na gł. 1,5m.
Projektanci głowili się, były pomysły żeby studnie,
pale, wymiana gruntu, a w rezultacie bardzo szybko
i bezproblemowo zostało wykonane posadowienie bezpośrednie
w postaci ław. W praktyce zostały wykonane grube ściany
fundamentowe z betonu i kamienia polnego. Stoi od kilku lat.

Piotr

0 new messages