Potrzebne mi sa praktyczne wskazowki, jak wykonuje sie lutowanie twarde
malych przedmiotow. Dajmy na to: mam dwie miedziane albo srebrne pierdolki i
chce je polaczyc razem tym samym metalem. Palnik mam, boraks mam, proby
robilem na klocku wegla drzewnego. No i niby wszystko pieknie, ale nie do
konca: jak ograniczyc nadtapianie lutowanych przedmiotow do samego miejsca
lutowania? Rzecz tak na lajkonikowe oko wyglada na nie do obejscia, czy
problem jest pogrzebany w samym lucie? Potrzebne jest cos o minimalnie
nizszej temperaturze topnienia (tylko nie piszcie o cynie, błagam...)?
No i właśnie tego nie rozumiem: jak wykonuje się lutowanie twarde choćby
srebra w jubilerstwie? Bo tam krawędzie nie wyglądają na nadtopione, a
jednocześnie lutowane cyną to też nie jest.
J.
> No i właśnie tego nie rozumiem: jak wykonuje się lutowanie twarde choćby
> srebra w jubilerstwie? Bo tam krawędzie nie wyglądają na nadtopione, a
> jednocześnie lutowane cyną to też nie jest.
Jak to jest z lutowaniem w jubilerstwie to nie wiem, chociaż dzisiaj
w sklepie widziałem lut, który jest stopem srebra i cyny w cienkim
ok. 1,0 mm drucie. Może chodzi tu o zastosowanie odpowiedniego
lutu. Ja często wykonuje luty twarde miedzi z miedzią, miedzi
ze stalą i miedzi z mosiądzem, ale większych elementów niż to robi jubiler.
Pzdr,
Zimek
> lutu. Ja często wykonuje luty twarde miedzi z miedzią, miedzi
> ze stalą i miedzi z mosiądzem, ale większych elementów niż to robi
jubiler.
Ok, a jeśli lutujesz na twardo miedz z miedzia, to jak to robisz? Czego
uzywasz jako spoiwa?
J.
Miedzi z miedzia miedzia sie nie lutuje tylko spawa. Midz z miedzia
lutuje sie stopami srebra na ogol - nie chce mi sie do tablic
materialowych siegac ale dobiera sie stop srebro - miedz-pare innych
dodatkow taki zeby topil sie wyraznie ponizej temperatury topnienia
miedzi. I identycznie postepuje sie w pozostalych przypadkach.
Jako topnika w wersji najprostszej uzywa sie po prostu boraksu. W
wesji bardziej wymyslnej - sklad topnika jest slodka tajemnica
dostawcy lub samego lutujacego... Zwykle boraks, jakies fluorki,
czasem troche jakisch chlorkow - tyle receptur ile kombinacji metali
laczonych i storow razy ilosc specjalistow - kazdy zwykle ma wlasne
patenty.
--
Darek