Szumek <
ksz...@interia.pl> napisał(a):
Drugi raz kupiłam "ruski" wegiel. Ma 26kcal - tak zapewnia sprzedawca (inna
sprawa ile w tym prawdy i jak to sprawdzić).
Kosztował 610pln za tonę.
"Polski" węgiel kupowany dotąd miał rzekomo 29kcal (ile wtym prawdy i jak to
sprawdzić?), i kosztował 870pln za tonę.
Nie porównam ilości wytworzonej CWU ani nagrzania domu - bo jak mam to
zrobić?
Natomiast wydaje mi się (podkreślam "wydaje_mi_się" bo jestem laikiem i nie
mam mierników), że grzeją tak samo, dając ten sam efekt.
Porównać następujące cechy:
- po "ruskim" jest wyłącznie popiół, który łatwo usunąć, jasnoszary, suchy i
się nie przykleja, nie przsylega.
Łatwo przesunąć/przerzucić, bo jest drobniejszy i bardzo jednolity.
- po "polskim" jest dużo śmieci w postaci kamieni, szmelcu (margiel?),
małych niespalajacych się kamyków, popiół jest mazisty, ciemny i klejący się
do wszystkiego.
Trudny do przerzucania, bo niejednorodny, zdarzają się wielkie i ciężkie
bryły, które dodatkowo trzeba rozbić przed wrzuceniem do pieca.
Porównując cenę i łatwość usuwania popiołu oraz brak śmieci - wybrałam
ponownie "ruski" wegiel.
PS piec górnego palenia, dom 4 letni, dwie kondygnacje 140mkw, garaż
ogrzewany tylko obecnością pieca w kotłowni. Zasobnik 300l, 4 osoby.
Majka
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/