pozdrawiam
M
Gwarancja szczelnosci istnieje dopuki wody nie nalejesz? Producent zwariował
:-)))) Ty weż go sądem postrasz. Aaaa, no i podaj który to...
b.
pozdrawiam
Ale w czym masz problem? Masz glinę na działce i Ci wywala do góry?
No może ma niedaleko ujęcie wody ? I nie bardzo ma ochotę
pijać rozcieńczone szambo ?
Ale dlaczego miałby pić wody gruntowe? Zresztą nawet gdyby, to średnio
rozgarnięty nie zrobi szamba betonowego niedaleko ujęcia wody,
zwłaszcza jak dostał gwarancję szczelności ... do pierwszego użycia.
Jak ma piach na działce to problem rozwiąże się sam po jakimś czasie.
Szambo betonowe im dłużej użytkowane (pod warunkiem że nie jest
uszkodzone) samo się uszczelni. To co do niego wpływa jest dość
"tłuste".
Gorzej jak glina, wtedy będzie wywalać na wierzch.
> > Gwarancja szczelnosci istnieje dopuki wody nie nalejesz? Producent
> > zwariował :-)))) Ty weż go sądem postrasz. Aaaa, no i podaj który to...
>
> Gdzies z Radomia lub okolic
Kolejny wart zapamiętania przez gógla punkt na użytek wszystkich
zastanawiających się nad szambem spod Radomia, "bo taniej".
J.
Nic do gory nie wywala - na dzialce mam piach.
M
Nic tylko się cieszyć :)
No to ci wyszła taka nieplanowana ... przydomowa oczyszczalnia
ścieków.
No, dziurawe szambo ma troche mało wspólnego z oczyszczalnią - ale rozumiem
twój punkt widzenia :)
b.
Biorac pod uwage zgodne z prawem oczyszczalnie drenazowe, gdzie i tak
wszystko wsiaka w grunt bez zadnych dodatkowych specjalistycznych
procesow to mozna uznac to za oczyszczalnie ;-) Ja mam poki co szambo -
> wyszlo mi nawet szczelne :) Ale bede w przyszlym roku zamienial na
oczyszczalnie, tyle, ze biologiczna. Sasiad dal sobie zrobic taka
wlasnie drenazowa.. Ale ta wersje "krotka" - z pakietami
rozsaczajacymi. Wymienili mu grunt na 3m wglab i na oko 5x3m na zwir.
Nie minelo pol roku i juz z tego smierdzi. Nie wiem ktory madry
wymyslil, ze te ~45m3 zwiru "wessie" te 15-20m3 sciekow (mieszkaja tam
dwie rodziny) skoro ponizej byla glina, taka totalna, na ktorej kaluze
stoja po pare dni i nie wsiakaja. I zaplacil za to 10 tys pln (sic!) -
za tyle mozna juz kupic porzadna oczyszczalnie biologiczna, z ktorej
woda mozna spokojnie chocby podlewac ogrodek. Na szczescie sasiaduje z
nim przez droge i tylko naroznikiem, na szczescie tym z drugiej strony
tego smierdzacego basenu :)
pozdr.
--
Adam Sz.
a juz zeby być w temacie -solidny producent takich zbiorników potrzebny,
znacie cos? niby okolice wrocławia ale nie wiem czy to ma duze znaczenie
b.
> On 13 Wrz, 15:39, Budyń <bud...@gazeta.pl> wrote:
>> Użytkownik "Funky" <drum1...@tlen.pl> napisał w
>> wiadomościnews:0d1212a4-0d80-41f5...@e20g2000vbn.googlegroups.com...
>>
>> >Nic tylko się cieszyć :)
>> >No to ci wyszła taka nieplanowana ... przydomowa oczyszczalnia
>> >ścieków.
>>
>> No, dziurawe szambo ma troche mało wspólnego z oczyszczalnią - ale
>> rozumiem
>> twój punkt widzenia :)
>
> Biorac pod uwage zgodne z prawem oczyszczalnie drenazowe, gdzie i tak
> wszystko wsiaka w grunt bez zadnych dodatkowych specjalistycznych
> procesow to mozna uznac to za oczyszczalnie ;-)
Mylisz się, jest komora w której następuje rozkład beztlenowy a później
to idzie do rozsączu gdzie jest rozkład tlenowy.
Ja mam poki co szambo -
>> wyszlo mi nawet szczelne :) Ale bede w przyszlym roku zamienial na
> oczyszczalnie, tyle, ze biologiczna. Sasiad dal sobie zrobic taka
> wlasnie drenazowa.. Ale ta wersje "krotka" - z pakietami
> rozsaczajacymi. Wymienili mu grunt na 3m wglab i na oko 5x3m na zwir.
> Nie minelo pol roku i juz z tego smierdzi.
Bo oszczędza na bakteriach, niestety trzeba dodawać je systematycznie
a po leczeniu antybiotykiem musowo, no i patrzeć jakie środki
do czyszczenia się używa.
Nie wiem ktory madry
> wymyslil, ze te ~45m3 zwiru "wessie" te 15-20m3 sciekow (mieszkaja tam
> dwie rodziny) skoro ponizej byla glina, taka totalna, na ktorej kaluze
> stoja po pare dni i nie wsiakaja.
To ma źle zrobione bo ścieki wstępnie podczyszczone mają się mu natleniać
na tym żwirze i zbierać w studzience zbiorczej na końcu, a on ma złoże
zalane wtedy to nie działa.
I zaplacil za to 10 tys pln (sic!) -
No to nieźle go wpuścili :), ja mam biologiczną która mnie kosztowała
niecałe
8.5kzł, i mieści mi sie za domem 2m od granicy.
--
Pozdr
JanuszK
bo tu żadne specjalistyczne procesy nie są potrzebne, to jest po
prostu najpierw beztlenowy, a potem tlenowy rozkład odpadów :-)
> Ale bede w przyszlym roku zamienial na
> oczyszczalnie, tyle, ze biologiczna.
... a tam świstak siedzi i zawija gówno w sreberka..., to działa tak
samo, tylko jest spakietowane w jednym urządzeniu
> Sasiad dal sobie zrobic taka
> wlasnie drenazowa.. Ale ta wersje "krotka" - z pakietami
> rozsaczajacymi. Wymienili mu grunt na 3m wglab i na oko 5x3m na zwir.
> Nie minelo pol roku i juz z tego smierdzi.
bo niepotrzebnie zrobili te 3 metry w głąb, tam nie ma szans na
dotarcie wystarczającej ilości tlenu
> za tyle mozna juz kupic porzadna oczyszczalnie biologiczna, z ktorej
> woda mozna spokojnie chocby podlewac ogrodek.
powodzenia... :-)
jak byś nie zrobił tej oczyszczalni, to zawsze na początku masz
zbiornik gnilny (nawet jak zintegrowany z pozostałą aparaturą) i jak
źle to poskładasz, to będzie śmierdzieć, najczęstszą przyczyna jest
puszczenie "ciagu" przez ten zbiornik, tego się NIE wentyluje, tam ma
gnić przy braku tlenu, drugą sprawa jest przewymiarowanie zbiornika
(ja miałem ten problem), ścieki w osadniku mają gnić około 3 dni (u
mnie było 10) łatwo to policzyć, trzecim problemem, jest brak
wentylacji (lub za słaba) drenażu, tam ma być przeciąg, wtedy jedyny
zapach jaki się rozlega to coś w rodzaju wieczornej bryzy nad
jeziorem :-)
to wszystko unosi się ponad dach, a związki lotne dające smrodek
rozkładają się w przeciągu kilku minut
czasem jest problem z opadającymi prądami powietrza, które ten smrodek
spychają po dachu do ziemi (jak tak miałem), tutaj tylko przedłużenie
rury na dachu, albo odpowiedni filtr z wkładem biologicznym
więc jeśli u sąsiada śmierdzi, to ma gdzieś skopana instalację... albo
leje domestos do kanalizacji...
nie łudź się, że twoja super duper technicznie zaawansowana
oczyszczalnia załatwi sprawę,
pozdrawiam
s_13
Musztardą? Tak się stare chłodnice samochodowe uszczelniało...
A na poważnie - może drobno mielonym bentonitem?
--
Darek
Jest cos takiego, ale sam jeszcze nie probowalem, znam to z opisow i
literatury. Wiertnicy wiercacy glebokie otwory nazywaja to pluczka. Jest to
bentonit, mineral ilasty, ktory ma specyficzne wlasciwosci uszczelniajace. Tu
w Hameryce jest sprzedawany w workach. W Polsce pamietam poklady betonitu
wystepuje w miejscowosci Zrecze Male...
Bentonit rozmieszany z woda do konsystencji rzadkiej smietany z dodatkiem
okolo pol procent Na2CO3, staje sie ciecza tiksotropowa. Polega to na tym, ze
zamieszany jest ciecza, ktora zachowuje sie jak kazda ciecz m. in wplywa w
najciensze kanaliki, pekniecia czy szczeliny. Ale gdy w tej szczelinie postoi
nieruchoma minut kilkadziesiat to ta ciecz bentonitowa zamienia sie w zel
czyli galaretowata mase majaca wlasciaosci ciala stalego. Sloik z taka
mieszanka bentonitowa gdy postoi z pol godziny, mozna przewrocic do gory dnem
i ten zel juz sie z niego nie wyleje. Ale gdy sie nim dlugo potrzasac bedzie
czy mieszac z powrotem sie uplynni i staje sie ciecza.
Zjawisko to jest wykorzystywane w wiertnictwie i kopaniu dlugich i glebokich
przekopow; taki row wypelnia sie ta ciecza, ona wnika w sciany wykopu tam
tezeje i sciana sie nie obsypuje. Cisnienie hydrostatyczne dzialajce poprzez
ten uszczelniajacy zel podtrzymuje sciany.
Zatem mam propozycje aby probowac ten zbiornik uszczelnic bentonitem; ceny
worka chyba nie sa wyzsze niz pol worka cementu, w koncu to tylko wysuszony i
sproszkowany il.
Nalezy zatem kilkanascie workow bentonitu rozmieszac z kilkoma metrami
szesciennymi wody i kilkoma kilogramami weglanu sodu i wlac go do tego
zbiornika, ten plyn wniknie tam gdzie sa szczeliny i dalej do gruntu i po
niedlugim czasie tam stezeje i te nieszczelnosci powinien zlikwidowac.
Bentonit jest odporny praktycznie na wszystkie chemikalia domowe a nawet silne
kwasy.
Jednak przed ew. aplikacja nalezaloby sprawe skonsultowac z wiertaczami,
ktorzy pluczki uzywaja na codzien. Byc moze dolanie do tego szamba kilkuset
litrow mieszanki bentonitowej juz swoje zrobi.
Druga metoda to propagowana przeze mnie gruba trojwarstwowa papa
termozgrzewalna, np. firmmy dibiten, ktora na goraco nalezaloby nalepic od
srodka na dno i sciany tego zbiornika. Wymagaloby to wczesniejszego dokladnego
oproznienia zbiornika umycie dna i scian woda pod cisnieniem, wybranie tego
odkurzaczem beczkowym, potem wentylacja w celu osuszenia do stanu braku wody
wolnej i nalepienie tej papy. Gwarancja szczelnosci dozgonna...
To tak troche teoretycznie dla poszerzenia wiedzy i ew. rozwazenia
alternatywy rozwiaznia tego trudnego problemu.
Z trzeciej strony jak juz Ktos napisal, jesli w poblizu nie ma studni to
przeciekanie zbiornika nie jest bardzo grozne; w koncu po kilku latach ten
piasek wokol i pod nim, tymi paprochami sie zakolmatuje i zbiornik uszczelni
sie sam, niejako naturalnie. O ile nie jest jakos konstrukcyjnie spierpzony
czyli popekany z przemieszczeniami.
Pzdr.
Tornad
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
[ciach]
Brzmi sensownie.
Tylko gdzie to u nas kupic? - w Castoramie czegos takiego nie widzialem.
Podzwonie po hurtowniach budowlanych - moze cos sie znajdzie
pozdrawiam
M
To ja moze podepne sie pod watek, bo problem podobny, tylko w piwnicy i
na mniejsza skale. Woda podchodzi na ok. 3 cm, sciany co prawda czarne
nie sa (jeszcze), ale tak 20-30 cm od podlogi widac, ze zycie grzybkow
sie powoli rozwija.
Tornad, co myslisz o takim srodku:
http://www.penetron.pl/?loc=pl,198#1
Oczywiscie skuje to co jest na scianach i plytki (odpadajace) na
podlodze, ale czy Penetron wystarczy.
Odkopanie piwnicy nierealne (jest pod czescia domu), nie jest mi znana
zastosowana technologia izolacji tej piwnicy (kupuje dom z drugiej reki,
a wlasciciel nie wie).
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mrożek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
> pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl <<<<*******
Niestety na temat "srodka" nic Ci nie napisze. Moglbym sparafrazowac pytaniem
jaki jest najlepszy srodek na lysienie. Odpowiedz - srodej glowy.
Ja tu tez stosowalem rozne srodki, ktorych jakosc mozna, ale nie zawsze,
ocenic po cenie. Kupilem jeden z najdrozszych, pomalowalem nim wczesniej
superspecjal oczyszczona sciane i pomoglo. Woda przeciekala juz tylko kilkoma
dziurkami, ktore pojawily sie po dwukrotnym pomalowaniu tej sciany tym
superpenetrujacym srodkiem.
Nie znam nikogo, kto by skutecznie uszczelnil sciane od wewnatrz, czyli od
strony wyplywu z niej wody.
Dlatego polecam do tego gruba pape termozgrzewalna, ktora rzeczywiscie jest
nie tylko szczelna ale dobrze na goraco nalepiona, radzi sobie z malymi, do
pol metra slupa wody, cisnieniami.
Podobny do Twojego problem rozwiazalem przez nalepienie papy na goraco
i "podparcie" jej murkiem o wysokosci rzedu pol metra. Ale to tez nie
rozwiazalo sprawy; woda w miejscu uszczelnienia ze sciany sikac juz nie bedzie
ale wyplywy pojawily sie na scianie sasiedniej... No bo ona za ta sciana
zostala spietrzona i wedruje sobie dalej do miejsc gdzie moze sobie swobodnie
wyplynac. Tak, ze problem jest typu Syzyfa.
Niezlym sposobem osuszenia jest wykonanie w posadzce piwnicy, glebokiej na
pol metra, obetonowanej po bokach studzienki zbiorczej, do ktorej ta woda z
pod fundamentow, posadzki i zza sciany splynie i zainstalowanie w tej
studzience pompki wodnej z automatycznie wlaczajacym ja plywakiem. Jak sie
poziom wody podniesie plywak wlacza pompe a jak jom pompka wypompuje to sie
wylacza. I to dziala w kilku domach, ktorych piwnice odwadnialem. W jednym, w
ktorym doplyw wody jest szczegonie duzy, (pompka wlacza sie co kilkanascie
minut) wystapil problem przerw w dostawie elektryki. Musialem nad ta pompka
zainstalowac druga na 12 wolt zasilana z wypasionego (200 ah) akumulatora.
Pzdr.
Tornad
Przesadzasz, przecież to proste - dwadzieścia milimetrów masy kauczukowo
- bitumicznej zbrojonej włóknem roślinnym (juta, konopie), na to
dwadzieścia centymetrów betonu zbrojonego - i mamy uszczelnienie od środka.
--
Darek
> Darek
Ja pisze, tzn ze wczesniejszych zdan wynika - o uszczelnianiu "srodkami".
Dalej pisze o uszczelnianiu gruba papa bitumiczna termozgrzewalna i ona jest
OK. Tak jak te 20 mm masy zbrojonej juta czy konopiami. Z konopiami ostatnio
kiepsko a to z tego samego powodu co z makiem. Siala baba mak - dostala piec
lat.
Pzdr.
T
> Nie znam nikogo, kto by skutecznie uszczelnil sciane od wewnatrz, czyli od
> strony wyplywu z niej wody.
> Dlatego polecam do tego gruba pape termozgrzewalna,
Nie pocieszyles mnie, ale dzieki, jutro przejmuje dom i zaczynam walke.
> U mnie jest odwrotnie. Podchodzi mi woda gruntowa do szamba. Po tygodniu
> mam 10 m3 pelne, mimo, ze uzywa go tylko dwie starsze osoby.
> To sie zaczelo zanim zaczeto uzytkowac szambo.
> Na uszczelnienie poszlo mase srodkow i kasy ale to nic nie dalo.
> Trzeba by uszczelniac od zewnatrz.
> PO siedmiu latach uzytkowania nic nie zamulilo.
> Trzeba wywozic co tydzien, prawie czysta wode. Koszmar.
> Mialem cos z tym robic ale obiecuja gminna kanalizacje wiec jakos
> moze dotrwam.
U mnie podobnie wysokie wody gruntowe i glina, a wywóz kosztuje prawie
100 zeta.
Między innymi z tego względu zamówiłem szambo z żywic, teoretycznie
dające 100% szczelności. Praktycznie to nie wiem, bo moje przyjechało
całe pomalowane jakimiś bitumem :) Uzywa ktoś takiego (EKO-SUM, ŻArki
koło Częstochowy)?
Druga sprawa, że jak przyjechał do mnie gość żeby omówić sprawę
montażu szamba betonowego, to po 5 minutach go wy ... z budowy.
Jak mu powiedziałem, że wylot rury kanalizacyjnej jest ok. 1 metra
zakopany w ziemi to się załamał (cyt. "Na ch ... a tak głęboko) i od
razu zastrzegł brak gwarancji na szczelność, bo przecież trzeba je
będzie osadzić na 3 metrach :) Oczywiście bez podsypki, no bo przecież
to samonośna konstrukcja. Nie pytałem o beton, ale w projekcie mam
napisane chyba B45 i łączenie na zaprawie wodno odpornej. Przyuszczam,
że parametry byłby nie do sprawdzenia, ale nie spodziewałbym się
więcej niż B25, no bo jak mocny beton "ładnie" otula zbrojenie to
chyba wszyscy wiedzą ... a po co się tak męczyć :)
W planach nawet miałem wymurowanie szamba od podstaw, na płycie i ze
stropem żelbetowym i izolacją z papy termozgrzewalnej:) ... ale nie
chciałem się bawić w kingsajz, na dodatek w jeziorku z wód
gruntowych.
Pozdrawiam
http://www.pspw-krosno.com.pl/
Myślę, że coś tam doradzą.
Kazek