>>> A tam, gdzie czasem coś się może wylać, bardziej racjonalne
>>> jest zainwestowanie w kratkę ściekową w podłodze.
>>
>> Serio?
>> Łatwiej rozkuc podłoge i zrobić spływ wody niz zainwestowac w
>> automatyke? Ile by kosztowało cos takiego dla paru punktów w
>> domu? 50 tysiecy starczy?
>
> Serio. Gdy się wszystko przewidzi na etapie projektowania, różnice
> w kosztach realizacji są niewielkie. A gdy ktoś dopiero po czasie
> dochodzi do wniosku, że coś trzeba poprawić, to inwestycja w
> kratkę w łazience przynajmniej przynosi korzyść codzienną. Z sieci
> czujników jej nie ma, a instalacja tego w wykafelkowanej łazience
> też chyba prosta i tania nie jest.
>
Na etapie projektowania to oczywiście masz racje.
Ale ja nie jestem na takim etapie.
>>> Wyjdę pewnie na dziwaka, ale ja inaczej postrzegam instalacje
>>> z rur z wodą w środku. To jest coś, co samo z siebie bez żadnej
>>> przyczyny nie ulega nagłej perforacji. A jeśli stan techniczny
>>> ma taki, że jednak ulec może, to nie wiem, czy dołożenie
>>> dziesiątek elektronicznych czujników i sieci teletransmisji
>>> będzie najlepszym remedium.
>>
>> Tyle teoria. A praktyka jest taka ze jednak czasami pekaja.
>
> Nie wątpię. Inni już wyjaśnili, jakie mogą być tego przyczyny i
> jak się przed tym bronić. Nie będę tego powtarzać, przyznam tylko,
> że w ogólności mają rację.
>
>> Tak jak mowie, w ciagu ostatnich 10 lat raz pekł wezyk przy
>> kranie a ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
>> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec
>> pewnie jakis błąd materiałowy.
>
> Nie wiem co to jest gruba/grupa bezpieczeństwa, domyślam się
> tylko, że coś związanego z centralnym ogrzewaniem. Awarie tej
> instalacji to jeszcze coś innego, tu nie ma jak odciąć "zaworem
> głównym", czasem musi się wylać wszystko.
>
Grupa bezpieczenstwa w układzie CWU - naczynie przeponowe, manometr
etc.
https://allegro.pl/oferta/12674922354
>>> Tak, pękające wężyki to istna plaga. Znam wiele takich
>>> przypadków. Wszystkie z Internetu, a głównie z Usenetu. Taką
>>> gadzinę da się ogarnąć na tyle, by nie pękała znienacka. A nawet
>>> można być na tyle ekstrawaganckim, że się ma instalację bez
>>> wężyków. Nie mówiąc już o tym, że można pamiętać o zakręceniu
>>> głównego zaworu przed wyjazdem na kilka dni.
>>
>> Niezbyt rozumiem twoja wypowiedz.
>> Twierdzisz ze kłamie czy twierdzisz ze jak rano wychodzisz do
>> pracy to woda lejaca sie np 10 h nie wyrzadzi szkód?
>
> Twierdzę, że mi się nie zdarza. Oraz twierdzę, że łatwiej
> przeciwdziałać, niż reagować po fakcie.
>
Jak?
Ja rozumiem ze czasami widac "zmeczenie materiału" i warto wymienic
rurki przy umywalkach (nigdy nie zakładam starych, zawsze nowe) ale co
jezeli awaria wystepuje w miejscu które z zewnatrz nie zgłasza
problemów?
>> Po co w ogole postanowiłes wziac udział w tej rozmowie?
>
> Żeby wyrazić swoje stanowisko. Może też coś poradzić lub
> zasugerowwać. Wiem, ludzie w Usenecie mają przeważnie inne
> motywacje, ale ja już taki staroświecki jestem.
>
W ironizowaniu i sugerowaniu bajkopisarstwa nie ma nic starosweickiego.
Zwykłe chamstwo.
--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Jacoj: ...istnieją na świecie ludzie, którzy
potrafią zepsuć stalową kulę...
Pszemol: No to jest nas dwu...