Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

System automatycznego odcinania wody

168 views
Skip to first unread message

Budzik

unread,
Dec 20, 2022, 5:00:03 PM12/20/22
to
Co polecacie jako system odcinania wody w razie zalania?
Widze ze sa gotowe rozwiazania ale dosc drogie, mozna to zrealizować w
jakis sensownych pieniadzach?
Ilosc miejsc - fajnie gdyby to była tylko kwestiai losci czujników ale
bedzie to 5-10 miejsc.

Zamykanie elektrozaworem czy siłownikiem ktory obraca dzwignie zaworu?

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Potrafię godzinami
siedzieć i przyglądać się jej." Jerome K. Jerome

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 20, 2022, 5:32:03 PM12/20/22
to
Budzik napisał:

> Co polecacie jako system odcinania wody w razie zalania?

Po co odcinać, gdy już zalało?

> Widze ze sa gotowe rozwiazania ale dosc drogie, mozna to zrealizować w
> jakis sensownych pieniadzach?
> Ilosc miejsc - fajnie gdyby to była tylko kwestiai losci czujników ale
> bedzie to 5-10 miejsc.

Ja bym kombinował w innym kierunku. Detekcja przepływu (zwykły wodomierz)
w całej instalacji i sprawdzanie, czy jest uzasadnienie dla tego przepływu.
Może czujki ruchu w okolicach, gdzie są krany czy kurki? Nie wiem, czy to
będą "sensowne pieniądze", ale taka strategia ma szansę zapobiec większemu
potopowi.

> Zamykanie elektrozaworem czy siłownikiem ktory obraca dzwignie zaworu?

Gdybym ja to projektował, to by było tak, jak w bezpieczniku od prundu.
Czyli trzeba ręcznie otworzyć ferszlus, napinając przy tym sprężynę, a
jakiś impuls wyzwala mały ekektromagnes, który sprężynę zwalnia i zamyka.
Z tym że ja jestem bardzo sceptycznie znastawiony do takich zabezpieczeń.
Równie dobrze może puścić gdzieś na tym dodatkowym zaworze. Poza tym nie
lubię rzeczy przekombinowanych.

Jarek

--
Raz Noe wypił wina dzban
I rzekł do synów
"Oto przecieki z samej Góry mam
-- Chłopaki, idzie potop!"

PiteR

unread,
Dec 20, 2022, 7:07:45 PM12/20/22
to
in <news:XnsAF73E225B933Dbu...@127.0.0.1>
user Budzik pisze tak:

> Zamykanie elektrozaworem czy siłownikiem ktory obraca dzwignie
> zaworu?

Elektrozawór jest niepewny. Może się zawiesić. Trzeba go ćwiczyć.
Siłownik też może ale mniej bym się bał siłownika.
Na nic poniżej Danfossa bym sie nie odważył.

Znam człowieka który po zalaniu kazał sobie wstawić zawór
40bar niezniszczalny kurek i zamyka codziennie.

--
Piter

#jebać fliperów pasożytów

Zenek Kapelinder

unread,
Dec 20, 2022, 8:43:53 PM12/20/22
to
https://www.google.com/search?q=wez+nie+pierdol&client=tablet-android-lenovo-rvo3&prmd=ivn&sxsrf=ALiCzsYgKvsRUsiEXZ-nb6Kwe2teAcmf8g:1671585959539&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwiMq9H6xon8AhUxiIsKHSP5BvIQ_AUoAXoECAIQAQ&biw=1334&bih=800&dpr=1.5
Akurat zawory elektromagnetyczne pośredniego działania są niezwykle odporne na wszystko. Wiem bo kiedys pracowałem w fabryce w której miesięcznie zużywana ich kilka tysiecy. Były to typowe pralkowe zawory. To były ostatnie elementy które się psuly. Do tej pory mam jedno z tych urządzeń pod opieką. Ma 40 lat i oryginalne zawory. Nie wiesz nie zmyślaj. Z zaworami które miały by być użyte jak Budzik chce jest inny problem użytkowy. Bo albo zawór musi być cały czas pod prądem zeby był otwarty. I jak by prądu zabrakło to wody też by nie było. Albo by musiał być normalnie otwarty. Trudno o takie zawory żeby by były pośredniego działania a bezpośredniego są drogie. Przy zaworze który potrzebuje prądu żeby zadziałał przy braku prądu i wycieku wody się nie zamknie. To zostaje albo zrobić instalacje żeby przecieku nie było albo zawór z silniczkiem i awaryjne zasilanie. Pomysł żeby się zabezpieczać pomimo że logiczny to trudny do zrealizowania. Teraz większość sprzętów typu pralka, zmywarka ma zabezpieczenie przed pęknięciem węży bez względu na to czy jest prąd czy go nie ma.

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 21, 2022, 1:15:02 AM12/21/22
to
On 20.12.2022 22:59, Budzik wrote:
> Ilosc miejsc - fajnie gdyby to była tylko kwestiai losci czujników ale
> bedzie to 5-10 miejsc.

Ja odrzuciłem czujniki - za dużo, trzeba położyć w dobrych miejscach,
potem się nimi opiekować (baterie/okablowanie, wymiana), a na koniec i
tak pewnie jakiegoś zabraknie.

Skoro czujnik wykrywa wyciek który już jest, to jakąś ilość wody
akceptujemy. W takim razie lepszy wydaje się ze sterowaniem głównym
zaworem i pomiarem tego ile i jak długo woda przepływa - z limiterem
który odcina po spełnieniu warunku/ów.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Janusz

unread,
Dec 21, 2022, 4:32:23 AM12/21/22
to
W dniu 2022-12-20 o 22:59, Budzik pisze:
> Co polecacie jako system odcinania wody w razie zalania?
> Widze ze sa gotowe rozwiazania ale dosc drogie, mozna to zrealizować w
> jakis sensownych pieniadzach?
Chyba się nie da, kiedyś rozpoznawałem temat to wszelakie elektrozawory
były cholernie drogie, a to dopiero początek bo przecież potrzebna jest
jakaś automatyka i czujniki.
Poza tym de facto układ zadziała jak już się zaczyna problem, czyli deko
późno, z kolei monitorowanie przepływu z detekcją obecności to też dość
skomplikowany układ i zawodny. Wystarczy sprawdzić jak się zachowuj
czujki ruchu gaszące światło w kiblach, mi już w makro parę razy
wyłączyła :(
Jedyne to odcinanie automatyczne wody z np uzbrojeniem alarmu, ale wtedy
pralka czy zmywarka nie mogą działać. Można to ogarnąć dość tanio, u
tego chińczyka kupiłem takie napędy na zawory
https://pl.aliexpress.com/item/32881353592.html
można to zapiąć do każdego zaworu kulowego z wajchą.

--
Janusz

Budzik

unread,
Dec 21, 2022, 6:59:54 AM12/21/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...

>
>> Co polecacie jako system odcinania wody w razie zalania?
>
> Po co odcinać, gdy już zalało?
>
Bo odetnie jak jest na podłodze troche wody a nie jak jest jej pol
metra?

>> Widze ze sa gotowe rozwiazania ale dosc drogie, mozna to
>> zrealizować w jakis sensownych pieniadzach?
>> Ilosc miejsc - fajnie gdyby to była tylko kwestiai losci
>> czujników ale bedzie to 5-10 miejsc.
>
> Ja bym kombinował w innym kierunku. Detekcja przepływu (zwykły
> wodomierz) w całej instalacji i sprawdzanie, czy jest uzasadnienie
> dla tego przepływu. Może czujki ruchu w okolicach, gdzie są krany
> czy kurki? Nie wiem, czy to będą "sensowne pieniądze", ale taka
> strategia ma szansę zapobiec większemu potopowi.
>
>> Zamykanie elektrozaworem czy siłownikiem ktory obraca dzwignie
>> zaworu?
>
> Gdybym ja to projektował, to by było tak, jak w bezpieczniku od
> prundu. Czyli trzeba ręcznie otworzyć ferszlus, napinając przy tym
> sprężynę, a jakiś impuls wyzwala mały ekektromagnes, który
> sprężynę zwalnia i zamyka. Z tym że ja jestem bardzo sceptycznie
> znastawiony do takich zabezpieczeń. Równie dobrze może puścić
> gdzieś na tym dodatkowym zaworze. Poza tym nie lubię rzeczy
> przekombinowanych.
>
To prawda, jak jebnie rura która wchodzi z woda do chaty to przejebane.
Ale to 1,5 metra plus kilka śrubunków.
Cała instalacja w domu ma duzo wiecej miejsc gdzie cos potencjalnie
moze peknać.

Kiedys wyjezdzajac na kilka dni wrociłem sie do łazienki. Okazało się
ze własnie pekł wezyk przy umywalce.
A ostatnio pojawiło sie małe pekniecie na grupie bezpieczenstwa w
kotłowni. Na szczescie małe, na szczescie byłem w domu, na szczescie
zauwazyłem.


--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Prawda cierpi od zbyt wielu analiz."
Frank Herbert

Budzik

unread,
Dec 21, 2022, 6:59:54 AM12/21/22
to
Użytkownik Mateusz Bogusz mab...@o2.pl ...

>> Ilosc miejsc - fajnie gdyby to była tylko kwestiai losci
>> czujników ale bedzie to 5-10 miejsc.
>
> Ja odrzuciłem czujniki - za dużo, trzeba położyć w dobrych
> miejscach, potem się nimi opiekować (baterie/okablowanie,
> wymiana), a na koniec i tak pewnie jakiegoś zabraknie.
>
> Skoro czujnik wykrywa wyciek który już jest, to jakąś ilość wody
> akceptujemy. W takim razie lepszy wydaje się ze sterowaniem
> głównym zaworem i pomiarem tego ile i jak długo woda przepływa - z
> limiterem który odcina po spełnieniu warunku/ów.
>
Czyli przykładowo jeżeli mamy pobór wody dłuzej niz 30 minut, nawet
jezeli bedzie on bardzo niewieli to odcinamy? O to chodzi?
Przy małym wycieku zda egzamin, gdyby pekło cos wiekszego...
Ale ciekawa sprawa - jak takie coś zrealizowac?

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Mężczyzna musi trzy rzeczy w życiu zrobić...
wyrwać drzewo, zburzyć dom i dać w pysk swojemu synowi...

Cavallino

unread,
Dec 21, 2022, 7:05:42 AM12/21/22
to
W dniu 21-12-2022 o 12:59, Budzik pisze:

> Cała instalacja w domu ma duzo wiecej miejsc gdzie cos potencjalnie
> moze peknać.
>
> Kiedys wyjezdzajac na kilka dni wrociłem sie do łazienki. Okazało się
> ze własnie pekł wezyk przy umywalce.

Mnie się to kiedyś zdarzyło w lokalu gastro.
A że były różne poziomy, to zrobił się basen w jednej części, spokojnie
można było pływać.

FEniks

unread,
Dec 21, 2022, 7:40:11 AM12/21/22
to
W dniu 21.12.2022 o 12:59, Budzik pisze:
>
> Kiedys wyjezdzajac na kilka dni wrociłem sie do łazienki. Okazało się
> ze własnie pekł wezyk przy umywalce.
> A ostatnio pojawiło sie małe pekniecie na grupie bezpieczenstwa w
> kotłowni. Na szczescie małe, na szczescie byłem w domu, na szczescie
> zauwazyłem.


Kurczę, a nie łatwiej przed dłuższym wyjazdem po prostu zamknąć główny
zawór wody?

My tak zawsze robimy, główny zawór mamy w garażu. Ewentualnie tam coś
kombinować, jeśli ktoś się uprze, że przed głównym zaworem może coś puścić.

--
Ewa

jacek pozniak

unread,
Dec 21, 2022, 9:10:16 AM12/21/22
to
Budzik wrote:


> Czyli przykładowo jeżeli mamy pobór wody dłuzej niz 30 minut, nawet
> jezeli bedzie on bardzo niewieli to odcinamy? O to chodzi?
> Przy małym wycieku zda egzamin, gdyby pekło cos wiekszego...
> Ale ciekawa sprawa - jak takie coś zrealizowac?
>
Niektóre nowoczesne wodomierze (również domowe) wykrywają i raportują
(radiowo) taką sytuację jak wyciek/przeciek.


--
jp

www.flowservice.pl
www.flowsystem.pl

a a

unread,
Dec 21, 2022, 9:29:36 AM12/21/22
to
On Wednesday, 21 December 2022 at 15:10:16 UTC+1, jacek pozniak wrote:
> Budzik wrote:
>
>
> > Czyli przykładowo jeżeli mamy pobór wody dłuzej niz 30 minut, nawet
> > jezeli bedzie on bardzo niewieli to odcinamy? O to chodzi?
> > Przy małym wycieku zda egzamin, gdyby pekło cos wiekszego...
> > Ale ciekawa sprawa - jak takie coś zrealizowac?
> >
> Niektóre nowoczesne wodomierze (również domowe) wykrywają i raportują
> (radiowo) taką sytuację jak wyciek/przeciek.
>
>
> --
Oczywiście, że wodomierz z zaworem.
Tylko skąd ma wiedzieć, że to wyciek a nie zwykłe korzystanie z wody.

Znajomy by to zrobił tak, że wszystko oczujnikował i sterował głosem.

Czyli : WODA
no i wodomierz wie, że Zenek korzysta z wody.

A potem : WODA STOP
i wodomierz włacza się tryb wykrywania wycieku.

W mieszkaniu to jest trywilne, bo na noc zakręcamy wodę pojedynczym zaworem kulowym i gra muzyka.

Ale problem jest z sieciowym c.o.

Ostatnio zrobiła się mini fontanna w rurce plastikowej od c.o. i fontanna lała się za pralka az zalała podłogę a potem sufit sąsiada.

Czujnik ciśnienia tego nie wykryje, bo cisnienie podawane jest z sieci przepływowo.
Czujnik przepływu tego nie wykryje, bo jest ciągły przepływ z sieci, a wypływ niewielki.

Wiadomo, ze kto ma zawory c.o. na klatce schodowej to wyjeżdżając na urlop, może zawory zakręcić, ale nie codziennie, gdy wychodzi do pracy.

Rury plastikowe c.o. maja żywotnośc 5-10-15-20 lat
i kiedyś padną.

Zna kto rozwiązanie ?

Rurka ma otulinę z alu i gdyby była druga otulina z alu, to by jakiś potencjal pomiędzy nimi się zmienił podczas wycieku.

Ale problem nierozwiązany.

A liccznik wody napędza mechanizm zliczający bezprzewodowo, łącze magnesowe, zatem da się przykleić czujnik: cczy się obraca, czy nie.

Gdy nie korzystamy, w nocy, gdy w pracy, a czujnik wykryje obrót licznika wody to nalezy taki alarm obsłużyć.

1. Przed wyjściem z domu zamykamy zawór kulowy

\2. Alarm SMS na telefon

3. Hackaday i 100 pomysłów

marios

unread,
Dec 21, 2022, 10:11:06 AM12/21/22
to
W dniu 21.12.2022 o 12:59, Budzik pisze:
> Użytkownik Mateusz Bogusz mab...@o2.pl ...
>
>>> Ilosc miejsc - fajnie gdyby to była tylko kwestiai losci
>>> czujników ale bedzie to 5-10 miejsc.
>>
>> Ja odrzuciłem czujniki - za dużo, trzeba położyć w dobrych
>> miejscach, potem się nimi opiekować (baterie/okablowanie,
>> wymiana), a na koniec i tak pewnie jakiegoś zabraknie.
>>
>> Skoro czujnik wykrywa wyciek który już jest, to jakąś ilość wody
>> akceptujemy. W takim razie lepszy wydaje się ze sterowaniem
>> głównym zaworem i pomiarem tego ile i jak długo woda przepływa - z
>> limiterem który odcina po spełnieniu warunku/ów.
>>
> Czyli przykładowo jeżeli mamy pobór wody dłuzej niz 30 minut, nawet
> jezeli bedzie on bardzo niewieli to odcinamy? O to chodzi?
> Przy małym wycieku zda egzamin, gdyby pekło cos wiekszego...
> Ale ciekawa sprawa - jak takie coś zrealizowac?
>

Kupiłem włoski EZ , zasilany otwiera, ok. 12W ciągnie., wtedy coś 250 zeta.
Adres jest łatwy: elektrozawory.pl

(ja dodałem jeszcze by-pass z ręcznym zaworem tego EZ)

+ do tego trzeba Termipol licznik przepływu 1/2 lub 3/4" (kiedyś z 50zł
za 3/4) -- aj teraz to widzę 1/2" stówę chcą.


+ do tego jakieś RPI / Atmega. Mnie wychodzi, że jak leje się >20
minut i nie ma w tym przerwy (chwilowego zatrzymania) , to trzeba
odcinać + przycisk w łazience / kuchni - "Włącz wodę" - bo różnie jest,
no i dobrze jak cos zapiszczy przed odcięciem (mało fajne pod prysznicem).

Tylko że piszę teoretycznie, zawór i licznik mam, ale elektroniki
oczywiście do tej pory nie miałem czasu zrobić.



a a

unread,
Dec 21, 2022, 10:31:22 AM12/21/22
to
On Wednesday, 21 December 2022 at 16:11:06 UTC+1, marios wrote:
> W dniu 21.12.2022 o 12:59, Budzik pisze:
> > Użytkownik Mateusz Bogusz mab...@o2.pl ...
> >
> >>> Ilosc miejsc - fajnie gdyby to była tylko kwestiai losci
> >>> czujników ale bedzie to 5-10 miejsc.
> >>
> >> Ja odrzuciłem czujniki - za dużo, trzeba położyć w dobrych
> >> miejscach, potem się nimi opiekować (baterie/okablowanie,
> >> wymiana), a na koniec i tak pewnie jakiegoś zabraknie.
> >>
> >> Skoro czujnik wykrywa wyciek który już jest, to jakąś ilość wody
> >> akceptujemy. W takim razie lepszy wydaje się ze sterowaniem
> >> głównym zaworem i pomiarem tego ile i jak długo woda przepływa - z
> >> limiterem który odcina po spełnieniu warunku/ów.
> >>
> > Czyli przykładowo jeżeli mamy pobór wody dłuzej niz 30 minut, nawet
> > jezeli bedzie on bardzo niewieli to odcinamy? O to chodzi?
> > Przy małym wycieku zda egzamin, gdyby pekło cos wiekszego...
> > Ale ciekawa sprawa - jak takie coś zrealizowac?
> >

>
> (ja dodałem jeszcze by-pass z ręcznym zaworem tego EZ)
>
> + do tego trzeba Termipol licznik przepływu 1/2 lub 3/4" (kiedyś z 50zł
> za 3/4) -- aj teraz to widzę 1/2" stówę chcą.
>
>
> + do tego jakieś RPI / Atmega. Mnie wychodzi, że jak leje się >20
> minut i nie ma w tym przerwy (chwilowego zatrzymania) , to trzeba
> odcinać + przycisk w łazience / kuchni - "Włącz wodę" - bo różnie jest,
> no i dobrze jak cos zapiszczy przed odcięciem (mało fajne pod prysznicem).
>
> Tylko że piszę teoretycznie, zawór i licznik mam, ale elektroniki
> oczywiście do tej pory nie miałem czasu zrobić.
to tak nie działa

nikt nie będzie klikał w przyciski co chwilę aby się umyć, albo zrobić pranie

Takie goofniane krany wyłaczające co chwile wode sa w kiblach w marketach

Korzystać się z tego nie da, poza wypłukaniem ręki z sikuf

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 21, 2022, 11:44:03 AM12/21/22
to
Budzik napisał:

>>> Co polecacie jako system odcinania wody w razie zalania?
>> Po co odcinać, gdy już zalało?
>
> Bo odetnie jak jest na podłodze troche wody a nie jak jest
> jej pol metra?

Że aż tak wzrosły rachunki z wodociągów, że to jest róznica?
W miejscach, w których zalewanie nie było przewidziane, zwykle
nie ma różnicy, czy pojawił się centymetr wody, czy więcej.
A tam, gdzie czasem coś się może wylać, bardziej racjonalne
jest zainwestowanie w kratkę ściekową w podłodze.

> Cała instalacja w domu ma duzo wiecej miejsc gdzie cos
> potencjalnie moze peknać.

Wyjdę pewnie na dziwaka, ale ja inaczej postrzegam instalacje
z rur z wodą w środku. To jest coś, co samo z siebie bez żadnej
przyczyny nie ulega nagłej perforacji. A jeśli stan techniczny
ma taki, że jednak ulec może, to nie wiem, czy dołożenie dziesiątek
elektronicznych czujników i sieci teletransmisji będzie najlepszym
remedium.

> Kiedys wyjezdzajac na kilka dni wrociłem sie do łazienki.
> Okazało się ze własnie pekł wezyk przy umywalce.

Tak, pękające wężyki to istna plaga. Znam wiele takich przypadków.
Wszystkie z Internetu, a głównie z Usenetu. Taką gadzinę da się
ogarnąć na tyle, by nie pękała znienacka. A nawet można być na tyle
ekstrawaganckim, że się ma instalację bez wężyków. Nie mówiąc już
o tym, że można pamiętać o zakręceniu głównego zaworu przed wyjazdem
na kilka dni.

Jarek

--
Cichnie przyjęcie, czeka mnie
W nowym segmencie kolorowy sen,
Zamawiam więc budzenie, wyłączam prąd,
By jutro znowu ruszyć w wielki monde!

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 21, 2022, 12:31:00 PM12/21/22
to
On 21.12.2022 10:32, Janusz wrote:
> Można to ogarnąć dość tanio, u tego chińczyka kupiłem takie napędy na
> zawory https://pl.aliexpress.com/item/32881353592.html
> można to zapiąć do każdego zaworu kulowego z wajchą.

Do tego jakiś pomiar czy woda leci czy nie i najprostszy mikro-kontroler
na którego da się wrzucić 30 linii kodu.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 21, 2022, 12:34:26 PM12/21/22
to
On 21.12.2022 12:59, Budzik wrote:
> Czyli przykładowo jeżeli mamy pobór wody dłuzej niz 30 minut, nawet
> jezeli bedzie on bardzo niewieli to odcinamy? O to chodzi?

Dokładnie.

> Przy małym wycieku zda egzamin, gdyby pekło cos wiekszego...

To tylko kwestia pomiaru przepływu. Jeżeli mamy aparaturę która zwraca
tylko czy płynie czy nie, to pozostaje czas. Jeżeli zainwestujemy więcej
to można wymyślić próg/progi przepływu wraz ze zmniejszającym się czasem
dla wyższych przepływów.

Teraz wszyscy już chyba mają liczniki wody z radiowym odczytem, a jak
nie to fotodioda i odczyt obracającego się kółeczka.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 21, 2022, 12:41:38 PM12/21/22
to
On 21.12.2022 16:11, marios wrote:
> Mnie wychodzi, że jak leje się >20 minut i nie ma w tym przerwy
> (chwilowego zatrzymania) , to trzeba odcinać + przycisk w łazience /
> kuchni - "Włącz wodę" - bo różnie jest, no i dobrze jak cos zapiszczy
> przed odcięciem (mało fajne pod prysznicem).

To już najprostsze się wydaje do zrealizowania. Po złożeniu elektroniki,
ustawić ją w "tryb nauki" na tydzień i niech zanotuje ile czasu
najdłużej nieprzerwanie płynęła woda przez licznik.

A jak nie chcesz biegać spod prysznica odkręcać zawór, to wystarczy np.
zakręcić wodę raz na 10, 15 czy ile tam będziesz chciał minut na np.
dwie sekundy i automatyka uzna to za "wyzerowanie licznika".

Na upartego można zaimplementować też funkcję "kroku sprawdzającego" - 5
sekund po zakręceniu zaworu, siłownik uchyli go ponownie jeżeli woda
popłynie od razu to => "wyciek". A jak nie, to użytkownik zakręcił i
może odkręcić ponownie.

Na koniec zapakujemy to do jednego z wielu dostępnych ubranek dla rPi i
nazwiemy AntyZlew Box. Będziesz też wersja Plus i Plus+ ;-)

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

PiteR

unread,
Dec 21, 2022, 2:17:48 PM12/21/22
to
in <news:de1a96aa-a876-4b6e...@googlegroups.com>
user Zenek Kapelinder pisze tak:

> Akurat zawory elektromagnetyczne pośredniego działania są
> niezwykle odporne na wszystko.

Psują się notorycznie. Niby miały być sterowane zdalnie ale i tak
menedżment kazał odłączać zasilanie i zamykać wajchę.


> Wiem bo kiedys pracowałem w fabryce

wiem bo pracowałem w WodKanie.


> w której miesięcznie zużywana ich kilka tysiecy. Były to typowe
> pralkowe zawory.

chyba Budzik nie wstawi pralkowego?

To były ostatnie elementy które się psuly. Do tej
> pory mam jedno z tych urządzeń pod opieką. Ma 40 lat i oryginalne
> zawory. Nie wiesz nie zmyślaj.

Nie wiesz to się nauczysz kiedyś.


> Z zaworami które miały by być użyte
> jak Budzik chce jest inny problem użytkowy. Bo albo zawór musi
> być cały czas pod prądem zeby był otwarty.

może Budzik jest bogaty z domu.


Najlepsze jest zakręcanie wody jak wychodzimy.
Amen.

Zrobić łatwy dostęp. Trwały zawór. Wajcha i już.

ToMasz

unread,
Dec 21, 2022, 3:58:12 PM12/21/22
to
W dniu 20.12.2022 o 22:59, Budzik pisze:
> Co polecacie jako system odcinania wody w razie zalania?
> Widze ze sa gotowe rozwiazania ale dosc drogie, mozna to zrealizować w
> jakis sensownych pieniadzach?
> Ilosc miejsc - fajnie gdyby to była tylko kwestiai losci czujników ale
> bedzie to 5-10 miejsc.
>
> Zamykanie elektrozaworem czy siłownikiem ktory obraca dzwignie zaworu?
>
ja ten pomysł zacząłem analizować lata temu. doszedłem do tego że
arduinem z czujnikiem zbliżeniowym na dwóch diodach ir, "czytałem" ruch
śmigiełka na wodomierzu. Zależało mi żeby ingerencja w instalacje była
minimalna. czujniki ruchu przy każdym ujęciu wody, plus czujnik na kablu
z pralki.
Program: jeśli licznik wody się kręci - sprawdź czy jakikolwiek czujnik
wykrył ruch - jeśli nie - zakręc zawór główny. najlepiej byłoby napiąć
jakąś sprężynę, zakręcać gotowy zawór. ale zainstersowanie pomysłem,
tutaj również było tak mizerne, ze w chinach kupiłem zawór kulowy
połączony z dedykowanym siłownikiem. Tak więc ingerencja będzie - ale u
siebie mogę sobie na to pozwolić. W związku z tym, ten odczyt dwoma
diodkami też olałem, bo jak już będę przerabiał rurki, to do starego
licznika wody, do jego śmigiełka przykleję magnesik - taki ruch jest
dużo łatwiej wykryć.
Projekt nigdy nie został w 100% ukończony. Zawsze jest jakaś wymówka. Co
do porad - jaki byś siłownik czy osobno czy razem wybrał, raz na jakiś
czas trzeba nim poruszać. stąd odpada sprężyna - musiałaby być
przewymiarowana. podobnie detekcja przepływu wody. optyczna ma wiele
wad, następny wodomierz może nie mieć, albo mieć inne śmigiełko. lepiej
zastosować dedykowany detektor. ale takie kupne, albo wykrywają duży
przepływ - albo kosztują krocie. stąd mój pomysł wykorzystania starego
licznika z magnesem. powtarzam się, chyba niepotrzebnie. jak będziesz
coś sam budował - napisz, może coś pomogę

ToMasz

Zenek Kapelinder

unread,
Dec 21, 2022, 6:31:43 PM12/21/22
to
Wygrałeś. Masz rację.

Budzik

unread,
Dec 22, 2022, 1:10:04 AM12/22/22
to
Użytkownik FEniks x...@poczta.fm ...

>> Kiedys wyjezdzajac na kilka dni wrociłem sie do łazienki. Okazało
>> się ze własnie pekł wezyk przy umywalce.
>> A ostatnio pojawiło sie małe pekniecie na grupie bezpieczenstwa w
>> kotłowni. Na szczescie małe, na szczescie byłem w domu, na
>> szczescie zauwazyłem.
>
> Kurczę, a nie łatwiej przed dłuższym wyjazdem po prostu zamknąć
> główny zawór wody?
>
My od tamtego czasu dokładnie tak robilismy.
Ale obecnie nie mamy takiej mozliwości bo woda która wchodzi do naszego
domu idzie przez podlicznik do drugiej czesci.

> My tak zawsze robimy, główny zawór mamy w garażu. Ewentualnie tam
> coś kombinować, jeśli ktoś się uprze, że przed głównym zaworem
> może coś puścić.
>
To rozwiazanie ma jeszcze jeden minus. Robisz tak jak wyjezdzasz.
Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej rury...?

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Tomasz Waszczynski: "Ja się zastanawia, czy czekoladki z alkoholem
można jeść w miejscu publicznym ;-)"
DooMiniK: "A alkohol w czekoladkach czy w butelce obok? ;]"

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 22, 2022, 1:10:33 AM12/22/22
to
On 21.12.2022 21:58, ToMasz wrote:
> do starego licznika wody, do jego śmigiełka przykleję magnesik

Do Ciebie jeszcze nie zawitała plomba na licznik dostawcy?

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 22, 2022, 1:14:42 AM12/22/22
to
On 22.12.2022 06:59, Budzik wrote:
> Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
> wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej rury...?

Wiem na pewno co się stanie jak będziesz się tym tak zamartwiał. W
ZUS-ie się ucieszą. Parafrazując "U kogo rura ma pęknąć to pęknie",
dlatego kontrola wizualna rurek i wężyków co rok i tyle. O pęknięcie
rury się obawiasz, a o zwarcie przewodów w ścianie czy gniazdku już nie?

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Budzik

unread,
Dec 22, 2022, 1:59:52 AM12/22/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...

>>>> Co polecacie jako system odcinania wody w razie zalania?
>>> Po co odcinać, gdy już zalało?
>>
>> Bo odetnie jak jest na podłodze troche wody a nie jak jest
>> jej pol metra?
>
> Że aż tak wzrosły rachunki z wodociągów, że to jest róznica?
> W miejscach, w których zalewanie nie było przewidziane, zwykle
> nie ma różnicy, czy pojawił się centymetr wody, czy więcej.
> A tam, gdzie czasem coś się może wylać, bardziej racjonalne
> jest zainwestowanie w kratkę ściekową w podłodze.
>
Serio?
Łatwiej rozkuc podłoge i zrobić spływ wody niz zainwestowac w
automatyke? Ile by kosztowało cos takiego dla paru punktów w domu?
50 tysiecy starczy?

>> Cała instalacja w domu ma duzo wiecej miejsc gdzie cos
>> potencjalnie moze peknać.
>
> Wyjdę pewnie na dziwaka, ale ja inaczej postrzegam instalacje
> z rur z wodą w środku. To jest coś, co samo z siebie bez żadnej
> przyczyny nie ulega nagłej perforacji. A jeśli stan techniczny
> ma taki, że jednak ulec może, to nie wiem, czy dołożenie dziesiątek
> elektronicznych czujników i sieci teletransmisji będzie najlepszym
> remedium.
>
Tyle teoria.
A praktyka jest taka ze jednak czasami pekaja.
Tak jak mowie, w ciagu ostatnich 10 lat raz pekł wezyk przy kranie a
ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec pewnie
jakis błąd materiałowy.

>> Kiedys wyjezdzajac na kilka dni wrociłem sie do łazienki.
>> Okazało się ze własnie pekł wezyk przy umywalce.
>
> Tak, pękające wężyki to istna plaga. Znam wiele takich przypadków.
> Wszystkie z Internetu, a głównie z Usenetu. Taką gadzinę da się
> ogarnąć na tyle, by nie pękała znienacka. A nawet można być na tyle
> ekstrawaganckim, że się ma instalację bez wężyków. Nie mówiąc już
> o tym, że można pamiętać o zakręceniu głównego zaworu przed wyjazdem
> na kilka dni.

Niezbyt rozumiem twoja wypowiedz.
Twierdzisz ze kłamie czy twierdzisz ze jak rano wychodzisz do pracy to
woda lejaca sie np 10 h nie wyrzadzi szkód?
Po co w ogole postanowiłes wziac udział w tej rozmowie?

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Akt urodzenia kobiety jest zawsze starszy od niej

Mateusz Viste

unread,
Dec 22, 2022, 2:56:32 AM12/22/22
to
2022-12-22 o 07:14 +0100, Mateusz Bogusz napisał:
> O pęknięcie rury się obawiasz, a o zwarcie przewodów w ścianie czy gniazdku już
> nie?

Przy zejściu izolacji z przewodu w ścianie wystrzeli bezpiecznik lub
różnicówka, dramat niewielki (abstrahując od ryzyka pożaru, które przy
poprawnej instalacji jest jednak bardzo mało prawdopodobne). Przy
pękniętej rurce nie ma takich zabezpieczeń i szkoda może być daleko
poważniejsza.

Mateusz

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 3:18:26 AM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 06:59, Budzik pisze:
> Użytkownik FEniks x...@poczta.fm ...
>
>>> Kiedys wyjezdzajac na kilka dni wrociłem sie do łazienki. Okazało
>>> się ze własnie pekł wezyk przy umywalce.
>>> A ostatnio pojawiło sie małe pekniecie na grupie bezpieczenstwa w
>>> kotłowni. Na szczescie małe, na szczescie byłem w domu, na
>>> szczescie zauwazyłem.
>>
>> Kurczę, a nie łatwiej przed dłuższym wyjazdem po prostu zamknąć
>> główny zawór wody?
>>
> My od tamtego czasu dokładnie tak robilismy.
> Ale obecnie nie mamy takiej mozliwości bo woda która wchodzi do naszego
> domu idzie przez podlicznik do drugiej czesci.
>
>> My tak zawsze robimy, główny zawór mamy w garażu. Ewentualnie tam
>> coś kombinować, jeśli ktoś się uprze, że przed głównym zaworem
>> może coś puścić.
>>
> To rozwiazanie ma jeszcze jeden minus. Robisz tak jak wyjezdzasz.
> Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
> wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej rury...?
>
Rury a szczególnie wężyki pękają od skoków ciśnienia i uderzeń
hydraulicznych, dobrym zabezpieczeniem jest na to danie reduktora
ciśnienia na wejściu do budynku i naczynia przeponowego na ciepłej
wodzie. To znacznie zmniejszy ryzyko pęknięcia ale oczywiście nie
wyeliminuje. Ja mam hydrofor a że ustawiłem go na tylko 4.5Atm to jak na
razie (14lat) nie mam problemu żadnego z wężykami, mimo że kupowałem
pierwsze lepsze najtańsze.

--
Janusz

Mateusz Viste

unread,
Dec 22, 2022, 3:25:53 AM12/22/22
to
2022-12-22 o 09:18 +0100, Janusz napisał:
> wyeliminuje. Ja mam hydrofor a że ustawiłem go na tylko 4.5Atm to jak
> na razie (14lat) nie mam problemu żadnego z wężykami, mimo że
> kupowałem pierwsze lepsze najtańsze.

"tylko"? 4.5 to niemałe ciśnienie. U siebie mam 3.5 na reduktorze. Też
żadnych pękających wężyków, rur czy złączek nigdy nie doświadczyłem.
Ani zresztą zwarć elektrycznych czy innych podobnych, ale ja na wiele
rzeczy uważam. Takie natręctwo.

Mateusz

Kris

unread,
Dec 22, 2022, 3:27:48 AM12/22/22
to
czwartek, 22 grudnia 2022 o 07:59:52 UTC+1 Budzik napisał(a):

> A praktyka jest taka ze jednak czasami pekaja.
1.Mieszkanie w którym mam lokatorów.
Kobieta wtedy nie pracowała, praktycznie całe dnie była w mieszkaniu.
Któregoś dnia wyszła na pół godziny po dzieciaka do przedszkola.
W tym czasie pękł wężyk w łazience.
Zalane dwa mieszkania niżej( parter, 1 piętro) i moje mieszkanie.
Pękło akurat jak ona wyszła. Nie w pozostałych 23,5 godz jak ktoś był w domu tylko w tym 0,5 godz jak wyszła.
2. U mnie w domu.
Sypialnia na piętrze. Ok 3 w nocy żona wychodzi do łazienki obok sypialni.
Nagle słyszy trzask na dole i lejąca się wodę.
Pękł wężyk w łazience na parterze straty minimalne bo szybko zbiegłem i zamknąłem zawór.
Ale gdyby akurat żona nie była w łazience to woda przez 2 godz mogła się lac. 2 godz to jakieś 2000litrow

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 5:26:01 AM12/22/22
to
Budzik napisał:

>> A tam, gdzie czasem coś się może wylać, bardziej racjonalne
>> jest zainwestowanie w kratkę ściekową w podłodze.
>
> Serio?
> Łatwiej rozkuc podłoge i zrobić spływ wody niz zainwestowac w
> automatyke? Ile by kosztowało cos takiego dla paru punktów w domu?
> 50 tysiecy starczy?

Serio. Gdy się wszystko przewidzi na etapie projektowania, różnice
w kosztach realizacji są niewielkie. A gdy ktoś dopiero po czasie
dochodzi do wniosku, że coś trzeba poprawić, to inwestycja w kratkę
w łazience przynajmniej przynosi korzyść codzienną. Z sieci czujników
jej nie ma, a instalacja tego w wykafelkowanej łazience też chyba
prosta i tania nie jest.

>> Wyjdę pewnie na dziwaka, ale ja inaczej postrzegam instalacje
>> z rur z wodą w środku. To jest coś, co samo z siebie bez żadnej
>> przyczyny nie ulega nagłej perforacji. A jeśli stan techniczny
>> ma taki, że jednak ulec może, to nie wiem, czy dołożenie dziesiątek
>> elektronicznych czujników i sieci teletransmisji będzie najlepszym
>> remedium.
>
> Tyle teoria. A praktyka jest taka ze jednak czasami pekaja.

Nie wątpię. Inni już wyjaśnili, jakie mogą być tego przyczyny i jak
się przed tym bronić. Nie będę tego powtarzać, przyznam tylko, że
w ogólności mają rację.

> Tak jak mowie, w ciagu ostatnich 10 lat raz pekł wezyk przy kranie
> a ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec
> pewnie jakis błąd materiałowy.

Nie wiem co to jest gruba/grupa bezpieczeństwa, domyślam się tylko,
że coś związanego z centralnym ogrzewaniem. Awarie tej instalacji
to jeszcze coś innego, tu nie ma jak odciąć "zaworem głównym", czasem
musi się wylać wszystko.

>> Tak, pękające wężyki to istna plaga. Znam wiele takich przypadków.
>> Wszystkie z Internetu, a głównie z Usenetu. Taką gadzinę da się
>> ogarnąć na tyle, by nie pękała znienacka. A nawet można być na tyle
>> ekstrawaganckim, że się ma instalację bez wężyków. Nie mówiąc już
>> o tym, że można pamiętać o zakręceniu głównego zaworu przed wyjazdem
>> na kilka dni.
>
> Niezbyt rozumiem twoja wypowiedz.
> Twierdzisz ze kłamie czy twierdzisz ze jak rano wychodzisz do pracy
> to woda lejaca sie np 10 h nie wyrzadzi szkód?

Twierdzę, że mi się nie zdarza. Oraz twierdzę, że łatwiej przeciwdziałać,
niż reagować po fakcie.

> Po co w ogole postanowiłes wziac udział w tej rozmowie?

Żeby wyrazić swoje stanowisko. Może też coś poradzić lub zasugerowwać.
Wiem, ludzie w Usenecie mają przeważnie inne motywacje, ale ja już taki
staroświecki jestem.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 5:27:53 AM12/22/22
to
Budzik napisał:

>> Kurczę, a nie łatwiej przed dłuższym wyjazdem po prostu zamknąć
>> główny zawór wody?
>
> My od tamtego czasu dokładnie tak robilismy.
> Ale obecnie nie mamy takiej mozliwości bo woda która wchodzi do
> naszego domu idzie przez podlicznik do drugiej czesci.

I nie da się za odejściem do podlicznika zrobić zaworu? To przekreśla
wszelkie szanse na rozwiązanie problemu, bo nie będzie jak realizować
decyzji automatyki opartej na sieciach neuronowych.

>> My tak zawsze robimy, główny zawór mamy w garażu. Ewentualnie tam
>> coś kombinować, jeśli ktoś się uprze, że przed głównym zaworem
>> może coś puścić.
>
> To rozwiazanie ma jeszcze jeden minus. Robisz tak jak wyjezdzasz.
> Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
> wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej rury...?

Jest jakaś przeszkoda, by przed wyjściem na osiem godzin robić to samo,
co przed wyjazdem na trzy dni?

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 5:28:30 AM12/22/22
to
Pan Mateusz Viste napisał:

>> O pęknięcie rury się obawiasz, a o zwarcie przewodów w ścianie czy
>> gniazdku już nie?
>
> Przy zejściu izolacji z przewodu w ścianie wystrzeli bezpiecznik lub
> różnicówka, dramat niewielki (abstrahując od ryzyka pożaru, które przy
> poprawnej instalacji jest jednak bardzo mało prawdopodobne). Przy
> pękniętej rurce nie ma takich zabezpieczeń i szkoda może być daleko
> poważniejsza.

Przy pękniętej rurze jest spora szansa, że woda zaleje coś z prundem,
a wtedy różnicówka wyskoczy jak korek od szampana. Niektórzy tu
sugerowali, by w razie draki zawór zamykać silnikiem elektrycznym.
Dlatego też na samym początku, zanim dyskusja przeszła na nieistotne
szczegóły, opisałem jakie wymagania powinien spełniać układ odcinający
(na temat projektowania systemów krytycznych mam coś do powiedzenia).

--
Jarek

Mateusz Viste

unread,
Dec 22, 2022, 5:39:09 AM12/22/22
to
2022-12-22 o 11:27 +0100, Jarosław Sokołowski napisał:
> > To rozwiazanie ma jeszcze jeden minus. Robisz tak jak wyjezdzasz.
> > Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
> > wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej rury...?
>
> Jest jakaś przeszkoda, by przed wyjściem na osiem godzin robić to
> samo, co przed wyjazdem na trzy dni?

Poza aspektem czysto praktycznym, na myśl przychodzi mi ew. pralka czy
tam inna zmywarka.

Mateusz

Mateusz Viste

unread,
Dec 22, 2022, 5:42:43 AM12/22/22
to
2022-12-22 o 11:28 +0100, Jarosław Sokołowski napisał:
> Pan Mateusz Viste napisał:
>
> >> O pęknięcie rury się obawiasz, a o zwarcie przewodów w ścianie czy
> >> gniazdku już nie?
> >
> > Przy zejściu izolacji z przewodu w ścianie wystrzeli bezpiecznik lub
> > różnicówka, dramat niewielki (abstrahując od ryzyka pożaru, które
> > przy poprawnej instalacji jest jednak bardzo mało prawdopodobne).
> > Przy pękniętej rurce nie ma takich zabezpieczeń i szkoda może być
> > daleko poważniejsza.
>
> Przy pękniętej rurze jest spora szansa, że woda zaleje coś z prundem,
> a wtedy różnicówka wyskoczy jak korek od szampana. Niektórzy tu
> sugerowali, by w razie draki zawór zamykać silnikiem elektrycznym.

Nie wnikałem w te dywagacje. Starałem się tylko wskazać koledze o
pięknie brzmiącym imieniu dlaczego ktoś może postrzegać ewentualność
pękniętej rurki inaczej, niż awarię w instalacji elektrycznej.

> (na temat projektowania systemów krytycznych mam coś do powiedzenia).

A może jakieś ściślejsze referencje?

Mateusz

a a

unread,
Dec 22, 2022, 7:13:55 AM12/22/22
to
a potem się obudziłeś

piękny sen

a a

unread,
Dec 22, 2022, 7:17:06 AM12/22/22
to
wszyscy zakręcaja wodę gdy wychodzą z domu, na zakupy, do pracy.

Tak jest bezpieczniej, najprościej i najtaniej.

Zawód c.o. sieciowego jest na korytarzu klatki schodowej, pod sufitem i trza drabiny.

Ale najwazniejsze to wszystko zakręcać, zakręcać, zakręcac,
bo sicher ist sicher

a a

unread,
Dec 22, 2022, 7:19:32 AM12/22/22
to
Tylko krany jak w umywalkach w marketowych kiblach.
Naciska się, leje sie woda, a potem sprężyna sama zamyka wypływ wody.

Taki zawór sprężonowy na wejściu wody zimnej.

Stawiasz cegłę na zzaworze i sie kąpiesz, a potem zdejmujesz cegłę, wychodzisz i jestes beezpioeczny ;)

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 7:54:39 AM12/22/22
to
Pan Mateusz Bogusz napisał:

>> do starego licznika wody, do jego śmigiełka przykleję magnesik
> Do Ciebie jeszcze nie zawitała plomba na licznik dostawcy?

Ja to zrozumiałem w ten sposób, że chodzi o *stary* licznk, który
podobnie jak stara szprycha rowerowa i niepotrzebna szpulka od nici
znajdzie się w każdym domu. Z niego można w łatwy sposób zrobić
samemu detektor przepływu wody. Z tego co wiem, to tam śmigiełko
zamknięte w szczelnej rurce ma już magnesik. Ten sprzęga się z
magnesem połączonym z liczydłem, znajdującym się w "komorze suchej".
Jak sie ten cały zewnętrzny mechanizm wywali, można użyć kontaktonu,
cewki, hallotronu lub biodetektora z pasikonika reagującego na pole
magnetyczne -- i w ten sposób wykrywać przepływ wody.

--
Jarek

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 7:59:48 AM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 09:25, Mateusz Viste pisze:
> 2022-12-22 o 09:18 +0100, Janusz napisał:
>> wyeliminuje. Ja mam hydrofor a że ustawiłem go na tylko 4.5Atm to jak
>> na razie (14lat) nie mam problemu żadnego z wężykami, mimo że
>> kupowałem pierwsze lepsze najtańsze.
>
> "tylko"? 4.5 to niemałe ciśnienie. U siebie mam 3.5 na reduktorze. Też
No ale w wodociągach masz 6 i więcej.
Dałem tyle bo dolne mam 2,2 poniżej już woda sie ,za wolno leje, poza tym
hydrofor i pomiar mam w piwnicy, więc na parterze mam już o 0,3 mniej
a na pietrze o 0,7 Atm.

> żadnych pękających wężyków, rur czy złączek nigdy nie doświadczyłem.
> Ani zresztą zwarć elektrycznych czy innych podobnych, ale ja na wiele
> rzeczy uważam. Takie natręctwo.
Mam podobnie :) Instalację robiłem sam i pilnowałem aby wszystko było
dobrze zabezpieczone i poskręcane.

--
Janusz

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 8:03:49 AM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 11:28, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Mateusz Viste napisał:
>
>>> O pęknięcie rury się obawiasz, a o zwarcie przewodów w ścianie czy
>>> gniazdku już nie?
>>
>> Przy zejściu izolacji z przewodu w ścianie wystrzeli bezpiecznik lub
>> różnicówka, dramat niewielki (abstrahując od ryzyka pożaru, które przy
>> poprawnej instalacji jest jednak bardzo mało prawdopodobne). Przy
>> pękniętej rurce nie ma takich zabezpieczeń i szkoda może być daleko
>> poważniejsza.
>
> Przy pękniętej rurze jest spora szansa, że woda zaleje coś z prundem,
> a wtedy różnicówka wyskoczy jak korek od szampana.

Na to jest proste remedium, niezależne zasilanie, w przypadku napędów
(12V) które podałem wystarczy aku 12V z doładowaniem sieciowym. Wtedy
elektronika da rady zamknąć zawór nawet jak nie będzie sieci.

--
Janusz

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 8:12:14 AM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 11:25, Jarosław Sokołowski pisze:
>> Tak jak mowie, w ciagu ostatnich 10 lat raz pekł wezyk przy kranie
>> a ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
>> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec
>> pewnie jakis błąd materiałowy.
> Nie wiem co to jest gruba/grupa bezpieczeństwa, domyślam się tylko,
> że coś związanego z centralnym ogrzewaniem.
Nie, grupa bezpieczeństwa jest też na ciepłej wodzie jak się ma
ogrzewacz/bojler np elektryczny czy gazowy. W niej jest zawór
bezpieczeństwa upustowy i zawór zwrotny żeby ciepła woda się nie cofała
do zimnej, ale to powoduje przy nagrzewaniu wzrost ciśnienia i
cieknięcie z zaworu bezpieczeństwa, który z czasem się może zakamienić i
przestać chronić instalację. Takie skoki ciśnienia są szkodliwe dlatego
pisałem że potrzebne jest naczynie przeponowe które magazynuje nadmiar
wody i wyrównuje ciśnienie chroniąc instalację CWU.
Jakby takie było to być może do pęknięcia spawu na zaworze by nie doszło.

--
Janusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 8:16:44 AM12/22/22
to
Pan Mateusz Viste napisał:

>>>> O pęknięcie rury się obawiasz, a o zwarcie przewodów w ścianie czy
>>>> gniazdku już nie?
>>> Przy zejściu izolacji z przewodu w ścianie wystrzeli bezpiecznik lub
>>> różnicówka, dramat niewielki (abstrahując od ryzyka pożaru, które
>>> przy poprawnej instalacji jest jednak bardzo mało prawdopodobne).
>>> Przy pękniętej rurce nie ma takich zabezpieczeń i szkoda może być
>>> daleko poważniejsza.
>> Przy pękniętej rurze jest spora szansa, że woda zaleje coś z prundem,
>> a wtedy różnicówka wyskoczy jak korek od szampana. Niektórzy tu
>> sugerowali, by w razie draki zawór zamykać silnikiem elektrycznym.
>
> Nie wnikałem w te dywagacje. Starałem się tylko wskazać koledze o
> pięknie brzmiącym imieniu dlaczego ktoś może postrzegać ewentualność
> pękniętej rurki inaczej, niż awarię w instalacji elektrycznej.

Możliwości postrzegania jest bardzo wiele. Niedawno kol. Marudny dzielił
się swoimi obawami dotyczącymi pojawienia się płomieni, gdy zamiast
przedłużacza markowego, użyty będzie przedłużacz np. januszowy.
Moje starania dydaktyczne szły w tym kierunku, by na obie rzeczy dało
się patrzeć w możliwie zbliżony sposób. Kluczowe jest "wystrzelenie
bezpiecznika", bez którego o bezpieczeństwie nie może być mowy. Jak
ktoś obawia się potopu, powinien pójść drogą prądziarzy. Wodne analogi
eski, różnicówki czy termika są możliwe. Do wyobrażenia, bo realizacji
jest mało -- ze względu na znikomy popyt.

>> (na temat projektowania systemów krytycznych mam coś do powiedzenia).
> A może jakieś ściślejsze referencje?

Do tego by trzeba chyba stworzyć grupę pl.misc.budowanie.hr.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 8:29:03 AM12/22/22
to
Pan Mateusz Viste napisał:

>>> To rozwiazanie ma jeszcze jeden minus. Robisz tak jak wyjezdzasz.
>>> Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
>>> wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej rury...?
>> Jest jakaś przeszkoda, by przed wyjściem na osiem godzin robić to
>> samo, co przed wyjazdem na trzy dni?
>
> Poza aspektem czysto praktycznym, na myśl przychodzi mi ew. pralka
> czy tam inna zmywarka.

Ja o tych urządzeniach myślę w ten sposób, że one jedyne potrafią
nasiusiać na podłogę tak, że nie da się przed tym chronić odcinaniem
zaworu wodociągowego. A to znowu prowadzi do wniosku, że profilaktyka
jest ważna, ważniejsza od leczenia syfa pudrem (czyli stawiana czujników
obok wężyka, bo sparciały).

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 8:43:34 AM12/22/22
to
Pan Janusz napisał:

>> Przy pękniętej rurze jest spora szansa, że woda zaleje coś z prundem,
>> a wtedy różnicówka wyskoczy jak korek od szampana.
>
> Na to jest proste remedium, niezależne zasilanie, w przypadku napędów
> (12V) które podałem wystarczy aku 12V z doładowaniem sieciowym. Wtedy
> elektronika da rady zamknąć zawór nawet jak nie będzie sieci.

Remedium oczywiście zawsze jest, ale akurat to nie wygląda na proste.
Dużo można w Usenecie przeczytać na temat tego, ile wytrzymują akumulatory
w UPS-ach czy innych zasilaczach buforowych. Ale oczywiście zamiast
doglądać i co jakiś czas wymieniać uszczelki i wężyki, można wymieniać
akumulatory. Co kto lubi.

Rozwiażania zmierzają w kierunku, który przypomina mi opinie o konieczności
posiadania helikoptera przez każdego radzieckiego człowieka -- co ma ziścić
się gdy tylko zapanuje komunizm. Więc gdy w Leningradzie rzucą do sklepu
kalosze, to nie będzie problemu aby szybko dolecieć tam z Moskwy.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 8:54:26 AM12/22/22
to
Pan Janusz napisał:

>> Nie wiem co to jest gruba/grupa bezpieczeństwa, domyślam się tylko,
>> że coś związanego z centralnym ogrzewaniem.
> Nie, grupa bezpieczeństwa jest też na ciepłej wodzie jak się ma
> ogrzewacz/bojler np elektryczny czy gazowy. W niej jest zawór
> bezpieczeństwa upustowy i zawór zwrotny żeby ciepła woda się nie cofała
> do zimnej, ale to powoduje przy nagrzewaniu wzrost ciśnienia i
> cieknięcie z zaworu bezpieczeństwa, który z czasem się może zakamienić i
> przestać chronić instalację. Takie skoki ciśnienia są szkodliwe dlatego
> pisałem że potrzebne jest naczynie przeponowe które magazynuje nadmiar
> wody i wyrównuje ciśnienie chroniąc instalację CWU.
> Jakby takie było to być może do pęknięcia spawu na zaworze by nie doszło.

Dzięki za wyjasnienia. Teraz już nie będę mówił na to "ten dinks", tylko
"grupa bezpieczeństwa". Jak się toto zakamienia, to dla mnie oczywiste,
że trzeba wymienić, zwłaszcza że to coś ma "bezpieczeństwo" w nazwie.
Równie oczywista jest dla mnie konieczność projektowania ze znajomością
praw fizyki, co może implikować np. stosowanie naczyń przeponowych.
Dalej nieoczywiste jest dla mnie budowanie instalacji czujników wodnych.

--
Jarek

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 10:56:46 AM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 14:43, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Janusz napisał:
>
>>> Przy pękniętej rurze jest spora szansa, że woda zaleje coś z prundem,
>>> a wtedy różnicówka wyskoczy jak korek od szampana.
>>
>> Na to jest proste remedium, niezależne zasilanie, w przypadku napędów
>> (12V) które podałem wystarczy aku 12V z doładowaniem sieciowym. Wtedy
>> elektronika da rady zamknąć zawór nawet jak nie będzie sieci.
>
> Remedium oczywiście zawsze jest, ale akurat to nie wygląda na proste.
> Dużo można w Usenecie przeczytać na temat tego, ile wytrzymują akumulatory
> w UPS-ach czy innych zasilaczach buforowych. Ale oczywiście zamiast
> doglądać i co jakiś czas wymieniać uszczelki i wężyki, można wymieniać
> akumulatory. Co kto lubi.
Podobnie jak wymiana uszczelek czy wężyków nie zabezpiecza przed niczym.
Więc na tym można skończyć polemikę, tym bardziej że kolega 'odjeżdża' o
czym świadczy poniższy tekst który zostawiam bez komentarza.
>
> Rozwiażania zmierzają w kierunku, który przypomina mi opinie o konieczności
> posiadania helikoptera przez każdego radzieckiego człowieka -- co ma ziścić
> się gdy tylko zapanuje komunizm. Więc gdy w Leningradzie rzucą do sklepu
> kalosze, to nie będzie problemu aby szybko dolecieć tam z Moskwy.
>

--
Janusz

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 10:59:53 AM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 14:54, Jarosław Sokołowski pisze:
> Dalej nieoczywiste jest dla mnie budowanie instalacji czujników wodnych.
Dlatego w dwóch postach się do tego odniosłem, raz że koszty, dwa,
łatwiej zapobiegać odpowiednio 'wzbogacając' instalację.

--
Janusz

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 22, 2022, 12:59:50 PM12/22/22
to
On 22.12.2022 07:59, Budzik wrote:
> ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec pewnie
> jakis błąd materiałowy.

Pech, ale ten pech można minimalizować instalując mosiężną belkę zamiast
stalowej.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Zenek Kapelinder

unread,
Dec 22, 2022, 1:02:08 PM12/22/22
to
Wymiana na lepsze bardziej zabezpiecza. Są wężyki z karbowanej rurki ze stali kwasoodpornej. Dużo odporniejsze na głupotę tych co montują niż wężyki elastyczne. To głupotą jest przyczyną awarii a nie jakość wężyków. Z drugiej strony nie słyszałem żeby w normalnych warunkach użytkowania komuś pękł przezroczysty, nie zbrojony, przykręcany bez narzędzi wężyk do spłuczki. Kluczowe może być to że palcami mocniej się go nie da przykręcić niż jest wymagane żeby było szczelnie.

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 22, 2022, 1:03:24 PM12/22/22
to
On 22.12.2022 14:03, Janusz wrote:
> tedy elektronika da rady zamknąć zawór nawet jak nie będzie sieci.

Chyba że ma się własną studnie, to chociaż ten problem wtedy nie istnieje.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Mateusz Viste

unread,
Dec 22, 2022, 3:07:59 PM12/22/22
to
2022-12-22 o 14:29 +0100, Jarosław Sokołowski napisał:
> Pan Mateusz Viste napisał:
>
> >>> To rozwiazanie ma jeszcze jeden minus. Robisz tak jak wyjezdzasz.
> >>> Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
> >>> wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej
> >>> rury...?
> >> Jest jakaś przeszkoda, by przed wyjściem na osiem godzin robić to
> >> samo, co przed wyjazdem na trzy dni?
> >
> > Poza aspektem czysto praktycznym, na myśl przychodzi mi ew. pralka
> > czy tam inna zmywarka.
>
> Ja o tych urządzeniach myślę w ten sposób, że one jedyne potrafią
> nasiusiać na podłogę tak, że nie da się przed tym chronić odcinaniem
> zaworu wodociągowego.

Wydaje mi się, że zaszło nieporozumienie. Ja o pralce wspomniałem w
ramach powodu, dla którego zamykanie głównego kurka z wodą przed
wyjściem z domu może nie wchodzić w grę. Bywają ludzie, co pralkę lub
zmywarkę uruchamiają na czas, kiedy nie ma nikogo w domu przez parę
godzin. Przy wyjazdach 3-dniowych ta praktyka raczej nie występuje.

Mateusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 3:33:51 PM12/22/22
to
Możliwe, że zaszło. Mnie jednak się wydaje, że ci stanowią rozłączny
zbiór z tymi, co jak ognia boją się wody znienacka opuszczającej rury.
Ale może tylko mi się wydaje. Myśli ludzkie nieznanymi ścieżkami błądzą.

--
Jarek

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 3:47:54 PM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 19:03, Mateusz Bogusz pisze:
> On 22.12.2022 14:03, Janusz wrote:
>> tedy elektronika da rady zamknąć zawór nawet jak nie będzie sieci.
>
> Chyba że ma się własną studnie, to chociaż ten problem wtedy nie istnieje.
>
Tak i nie, tak bo pompa nie będzie zasilana, nie bo jest zbiornik
hydroforowy który się w razie 'W' opróżni, u mnie to 120L, wystarczająco
aby zalać łazienkę i żeby woda zalała panele w pokojach.

--
Janusz

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 3:51:32 PM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 18:57, Mateusz Bogusz pisze:
> On 22.12.2022 07:59, Budzik wrote:
>> ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
>> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec pewnie
>> jakis błąd materiałowy.
>
> Pech, ale ten pech można minimalizować instalując mosiężną belkę zamiast
> stalowej.
>
Mosiężne też pękają, wystarczy żę będzie mocno skręcona na granicy
wytrzymałości i skok ciśnienia.

--
Janusz

Kris

unread,
Dec 22, 2022, 3:53:29 PM12/22/22
to
Że jak?
Że jak nie będzie prądu to 120 litrów i tak się Tobie z hydroforu na dom wyleje?
Niby jak?

ToMasz

unread,
Dec 22, 2022, 3:55:04 PM12/22/22
to
W dniu 22.12.2022 o 13:54, Jarosław Sokołowski pisze:
dokładnie tak, tyle ze nie wiem czy obecne liczniki mają jakiś magnesik.
były sprawy z zatrzymywaniem takich liczników wody wielkimi magnesami.
Natomiast ten pierwszy sposób, to był pierścień trzymający się
normalnego zaplombowanego licznika wody. tylko - tak jak wspominałem - 9
na 10 prób było pozytywnych. trochę mało w takim zastosowaniu. dało się
optycznie wykrywać "kręcenie" od najmniejszych obrotów, ale czasami,
przy nagłym odkręceniu wody, wirnik tak szybko zapierdzielał że układ
_nie_ wykrywał ruchu.

ToMasz

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 22, 2022, 4:13:10 PM12/22/22
to
Pan ToMasz napisał:

> dokładnie tak, tyle ze nie wiem czy obecne liczniki mają jakiś magnesik.
> były sprawy z zatrzymywaniem takich liczników wody wielkimi magnesami.

Na bazarach sprzedawano duże magnesy neodymowe pod nazwą "magnetyzer
do polepszania jakości wody wodociągowej" (lub jakoś tak podobnie).
Sprzedawcy umieszczali przy tym napis "Uwaga: nie umieszczać w pobliżu
wodomierzy, może to spowodować ich zatrzymanie". Bardzo dobry marketing.

A tak poza tym, w gazowych kotłach dwufunkcyjnych są detektory przepływu
wody. Też mogą się nadać.

--
Jarek

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 5:21:58 PM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 21:53, Kris pisze:
Nie, jak wężyk pęknie i jednocześnie braknie prądu albo go wywali jak
Sokołowski sugerował.

> Niby jak?
Normalnie, woda podlegając ciśnieniu napotykając dziurę, wypływać będzie :)
Jak to Janek Kobuszewski tłumaczył klientowi w Dudku.


--
Janusz

Janusz

unread,
Dec 22, 2022, 5:29:12 PM12/22/22
to
W dniu 2022-12-22 o 22:13, Jarosław Sokołowski pisze:
Są gotowe czujniki na Hall-u
https://pl.aliexpress.com/item/33005318602.html
gdzie wystarczy go spiąć z arduino i kilka linijek programu napisać żeby
mieć pomiar przepływu, a jak się to napisze na jakimś ESP to można to
mieć po wi-fi.

--
Janusz

Kris

unread,
Dec 22, 2022, 5:29:36 PM12/22/22
to
czwartek, 22 grudnia 2022 o 23:21:58 UTC+1 Janusz napisał(a):
> .
>
> > Niby jak?
> Normalnie, woda podlegając ciśnieniu napotykając dziurę, wypływać będzie :)
> Jak to Janek Kobuszewski tłumaczył klientowi w Dudku.
Jak braknie prądu to wody wypłynie z hydroforu tyle ile poduszka powietrzna wypchnie.
Tak mniej więcej wiadro.
Raczej nie 120 litrów.
Chyba że hydrofor na strychu masz

Budzik

unread,
Dec 22, 2022, 5:59:50 PM12/22/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...
Grupa bezpieczenstwa która własnie pusciła, nie miała zadnych
zewnetrznych objawów uszkodzenia.
Mam co 5 lat prewencyjnie wymieniac cała instalacje?

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Siłą kobiet są słabostki mężczyzn" - Voltaire

Budzik

unread,
Dec 22, 2022, 5:59:51 PM12/22/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...

>>> A tam, gdzie czasem coś się może wylać, bardziej racjonalne
>>> jest zainwestowanie w kratkę ściekową w podłodze.
>>
>> Serio?
>> Łatwiej rozkuc podłoge i zrobić spływ wody niz zainwestowac w
>> automatyke? Ile by kosztowało cos takiego dla paru punktów w
>> domu? 50 tysiecy starczy?
>
> Serio. Gdy się wszystko przewidzi na etapie projektowania, różnice
> w kosztach realizacji są niewielkie. A gdy ktoś dopiero po czasie
> dochodzi do wniosku, że coś trzeba poprawić, to inwestycja w
> kratkę w łazience przynajmniej przynosi korzyść codzienną. Z sieci
> czujników jej nie ma, a instalacja tego w wykafelkowanej łazience
> też chyba prosta i tania nie jest.
>
Na etapie projektowania to oczywiście masz racje.
Ale ja nie jestem na takim etapie.

>>> Wyjdę pewnie na dziwaka, ale ja inaczej postrzegam instalacje
>>> z rur z wodą w środku. To jest coś, co samo z siebie bez żadnej
>>> przyczyny nie ulega nagłej perforacji. A jeśli stan techniczny
>>> ma taki, że jednak ulec może, to nie wiem, czy dołożenie
>>> dziesiątek elektronicznych czujników i sieci teletransmisji
>>> będzie najlepszym remedium.
>>
>> Tyle teoria. A praktyka jest taka ze jednak czasami pekaja.
>
> Nie wątpię. Inni już wyjaśnili, jakie mogą być tego przyczyny i
> jak się przed tym bronić. Nie będę tego powtarzać, przyznam tylko,
> że w ogólności mają rację.
>
>> Tak jak mowie, w ciagu ostatnich 10 lat raz pekł wezyk przy
>> kranie a ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
>> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec
>> pewnie jakis błąd materiałowy.
>
> Nie wiem co to jest gruba/grupa bezpieczeństwa, domyślam się
> tylko, że coś związanego z centralnym ogrzewaniem. Awarie tej
> instalacji to jeszcze coś innego, tu nie ma jak odciąć "zaworem
> głównym", czasem musi się wylać wszystko.
>
Grupa bezpieczenstwa w układzie CWU - naczynie przeponowe, manometr
etc.
https://allegro.pl/oferta/12674922354

>>> Tak, pękające wężyki to istna plaga. Znam wiele takich
>>> przypadków. Wszystkie z Internetu, a głównie z Usenetu. Taką
>>> gadzinę da się ogarnąć na tyle, by nie pękała znienacka. A nawet
>>> można być na tyle ekstrawaganckim, że się ma instalację bez
>>> wężyków. Nie mówiąc już o tym, że można pamiętać o zakręceniu
>>> głównego zaworu przed wyjazdem na kilka dni.
>>
>> Niezbyt rozumiem twoja wypowiedz.
>> Twierdzisz ze kłamie czy twierdzisz ze jak rano wychodzisz do
>> pracy to woda lejaca sie np 10 h nie wyrzadzi szkód?
>
> Twierdzę, że mi się nie zdarza. Oraz twierdzę, że łatwiej
> przeciwdziałać, niż reagować po fakcie.
>
Jak?
Ja rozumiem ze czasami widac "zmeczenie materiału" i warto wymienic
rurki przy umywalkach (nigdy nie zakładam starych, zawsze nowe) ale co
jezeli awaria wystepuje w miejscu które z zewnatrz nie zgłasza
problemów?

>> Po co w ogole postanowiłes wziac udział w tej rozmowie?
>
> Żeby wyrazić swoje stanowisko. Może też coś poradzić lub
> zasugerowwać. Wiem, ludzie w Usenecie mają przeważnie inne
> motywacje, ale ja już taki staroświecki jestem.
>
W ironizowaniu i sugerowaniu bajkopisarstwa nie ma nic starosweickiego.
Zwykłe chamstwo.


--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Jacoj: ...istnieją na świecie ludzie, którzy
potrafią zepsuć stalową kulę...
Pszemol: No to jest nas dwu...

Budzik

unread,
Dec 22, 2022, 5:59:51 PM12/22/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...

>>> Kurczę, a nie łatwiej przed dłuższym wyjazdem po prostu zamknąć
>>> główny zawór wody?
>>
>> My od tamtego czasu dokładnie tak robilismy.
>> Ale obecnie nie mamy takiej mozliwości bo woda która wchodzi do
>> naszego domu idzie przez podlicznik do drugiej czesci.
>
> I nie da się za odejściem do podlicznika zrobić zaworu? To
> przekreśla wszelkie szanse na rozwiązanie problemu, bo nie będzie
> jak realizować decyzji automatyki opartej na sieciach neuronowych.
>
Oczywiście ze sie da.
Ale wtedy pozostaje mozliwosc zalania drugiej czesci domu, an ie bede
mowił najemncy zeby wyłączał wode przy kazdym wyjsciu.
Z drugiej strony jak kiedys sie pojawi wyciek i woda zostanie wyłączona
to trudno - najemca jeden dzien wytrzyma.

>>> My tak zawsze robimy, główny zawór mamy w garażu. Ewentualnie
>>> tam coś kombinować, jeśli ktoś się uprze, że przed głównym
>>> zaworem może coś puścić.
>>
>> To rozwiazanie ma jeszcze jeden minus. Robisz tak jak wyjezdzasz.
>> Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
>> wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej
>> rury...?
>
> Jest jakaś przeszkoda, by przed wyjściem na osiem godzin robić to
> samo, co przed wyjazdem na trzy dni?
>
Wygoda? Świadomosc tego ze w nocy tez spie kilka godzin, podczas
których cos mogłoby sie stac.

Serio, ja nie pytam, czy mi takie rozwiazanie jest potrzebne.
Pytam, jak je zrealizowac i ile to musiałoby kosztować.

Dodatkowo fajnie Janusz zwrocił uwage na to co mogło spowodować awarie.

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Każdy samochód będzie ci mógł służyć do końca życia
jeśli będziesz wystarczająco szybko jeździł.

Budzik

unread,
Dec 22, 2022, 5:59:52 PM12/22/22
to
Użytkownik Mateusz Bogusz mab...@o2.pl ...

>> ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
>> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec
>> pewnie jakis błąd materiałowy.
>
> Pech, ale ten pech można minimalizować instalując mosiężną belkę
> zamiast stalowej.

Szkoda ze nie wiedziałem bo załozyłem ponownie stalowa.

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Kpić z filozofii to filozofować naprawdę."
Blaise Pascal

Budzik

unread,
Dec 22, 2022, 5:59:52 PM12/22/22
to
Użytkownik Janusz janu...@o2.pl ...

>> To rozwiazanie ma jeszcze jeden minus. Robisz tak jak wyjezdzasz.
>> Ale przeciez codziennie wychodzisz na min 8h do pracy.
>> wiesz co sie stanie jak 8h bedzie leciec woda z peknietej
>> rury...?
>>
> Rury a szczególnie wężyki pękają od skoków ciśnienia i uderzeń
> hydraulicznych, dobrym zabezpieczeniem jest na to danie reduktora
> ciśnienia na wejściu do budynku i naczynia przeponowego na ciepłej
> wodzie. To znacznie zmniejszy ryzyko pęknięcia ale oczywiście nie
> wyeliminuje. Ja mam hydrofor a że ustawiłem go na tylko 4.5Atm to
> jak na razie (14lat) nie mam problemu żadnego z wężykami, mimo że
> kupowałem pierwsze lepsze najtańsze.

Naczynie przeponowe jest.
Natomiast kto wie czy reduktor cisnienia to nie jest dobry strzał.
Był, ale wodociągi przy okazji wymiany zaworu zdemontowali tweirdzac ze
nie jest potrzebny.
I monter naprawiajacy ostatni wyciek, własnie na to zwrocił uwage.
Niedługo bedzie zamontowany.

A w domu gdzie pekł wezyk, nie ma ani reduktora, ani nie było naczynia
przeponowego bo jeszcze wtedy woda była podgrzewana przepływowo
"junkersem".

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Może wariaci to tacy ludzie, którzy wszystko widzą tak, jak jest, tylko
udało im się znaleźć sposób, żeby z tym żyć." William Wharton

Budzik

unread,
Dec 22, 2022, 5:59:52 PM12/22/22
to
Użytkownik Janusz janu...@o2.pl ...
Było naczynie przeponowe.

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Jak dostać się zdalnie na komputer podłączony do sieci Windows ?
Udawaj drukarke.

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 23, 2022, 1:26:59 AM12/23/22
to
On 22.12.2022 23:59, Budzik wrote:
> Szkoda ze nie wiedziałem bo załozyłem ponownie stalowa.

Ja też nie wiedziałem i mam stalową od 6 lat, ale farba z zewnątrz
zaczyna już odpadać. Jak puści to założę mosiężną.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Janusz

unread,
Dec 23, 2022, 4:19:46 AM12/23/22
to
W dniu 2022-12-22 o 23:29, Kris pisze:
> czwartek, 22 grudnia 2022 o 23:21:58 UTC+1 Janusz napisał(a):
>> .
>>
>>> Niby jak?
>> Normalnie, woda podlegając ciśnieniu napotykając dziurę, wypływać będzie :)
>> Jak to Janek Kobuszewski tłumaczył klientowi w Dudku.
> Jak braknie prądu to wody wypłynie z hydroforu tyle ile poduszka powietrzna wypchnie.
> Tak mniej więcej wiadro.
Znaczy się że masz albo za mało albo za dużo powietrza, u mnie jest tego
na pewno więcej niż wiadro, ale nawet to i wiadro wystarczy spokojnie
aby zalać cały poziom, szczególnie jak się nie ma kratek (nie mam) i
progów (nie mam). A o to chodzi tutaj w wątku.

--
Janusz

Janusz

unread,
Dec 23, 2022, 4:24:20 AM12/23/22
to
W dniu 2022-12-22 o 23:59, Budzik pisze:
> Był, ale wodociągi przy okazji wymiany zaworu zdemontowali tweirdzac ze
> nie jest potrzebny.
Im nie, tobie tak :)

> I monter naprawiajacy ostatni wyciek, własnie na to zwrocił uwage.
No widzisz :) jak jest stary fachura co nie jednego pieca jadł to od
razu widzi czego brakuje a powinno być.

> Niedługo bedzie zamontowany.
>
> A w domu gdzie pekł wezyk, nie ma ani reduktora, ani nie było naczynia
> przeponowego bo jeszcze wtedy woda była podgrzewana przepływowo
No to masz kolejne potwierdzenie, wymiana na podgrzewacz powinna się
zakończyć dołożeniem naczynia i dodaniem reduktora.

--
Janusz

Janusz

unread,
Dec 23, 2022, 4:29:12 AM12/23/22
to
W dniu 2022-12-22 o 23:59, Budzik pisze:
> Użytkownik Janusz janu...@o2.pl ...
>
>>>> Tak jak mowie, w ciagu ostatnich 10 lat raz pekł wezyk przy
>>>> kranie a ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
>>>> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec
>>>> pewnie jakis błąd materiałowy.
>>> Nie wiem co to jest gruba/grupa bezpieczeństwa, domyślam się
>>> tylko, że coś związanego z centralnym ogrzewaniem.
>> Nie, grupa bezpieczeństwa jest też na ciepłej wodzie jak się ma
>> ogrzewacz/bojler np elektryczny czy gazowy. W niej jest zawór
>> bezpieczeństwa upustowy i zawór zwrotny żeby ciepła woda się nie
>> cofała do zimnej, ale to powoduje przy nagrzewaniu wzrost
>> ciśnienia i cieknięcie z zaworu bezpieczeństwa, który z czasem się
>> może zakamienić i przestać chronić instalację. Takie skoki
>> ciśnienia są szkodliwe dlatego pisałem że potrzebne jest naczynie
>> przeponowe które magazynuje nadmiar wody i wyrównuje ciśnienie
>> chroniąc instalację CWU. Jakby takie było to być może do pęknięcia
>> spawu na zaworze by nie doszło.
>
> Było naczynie przeponowe.
>
Sprawne? wiesz bo to nie wystarczy go założyć i spokój, trzeba co jakiś
czas sprawdzać czy ma powietrze i ile. Bo jak zejdzie powietrze z niego
a to się zdarza to wtedy przestaje pełnić swoja rolę.

--
Janusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 8:08:50 AM12/23/22
to
Pan Janusz napisał:

>>> Normalnie, woda podlegając ciśnieniu napotykając dziurę, wypływać będzie :)
>>> Jak to Janek Kobuszewski tłumaczył klientowi w Dudku.
>> Jak braknie prądu to wody wypłynie z hydroforu tyle ile poduszka powietrzna
>> wypchnie. Tak mniej więcej wiadro.
> Znaczy się że masz albo za mało albo za dużo powietrza, u mnie jest tego
> na pewno więcej niż wiadro, ale nawet to i wiadro wystarczy spokojnie
> aby zalać cały poziom, szczególnie jak się nie ma kratek (nie mam) i
> progów (nie mam). A o to chodzi tutaj w wątku.

Tego nie trzeba mniejwięcać, bo policzyć łatwo. Zdaje się, że mowa była
o naczyniu 120 litrów. Załóżmy, że ktoś potrzebuje minimalnego ciśnienia
wody 3 atmosfery. Do tylu też nadymał w gumowy balon (w praktyce powinno
być nieco mniej). Maksymalnym ciśnieniem niech będzie 4 atmosfery.
Powietrze sprężone do tego ciśnienia zajmie nie 120, a 90 litrów. Różnica
to 30 litrów -- tyle maksymalnie może się wysiurać po wyłączeniu prądu
w pompie i otwarciu kranu.

Niby więcej niż wiadro, daleko jednak od podawanej pojemności baniochy.
Ludzie miewają też dużo mniejsze zbiorniki (co ma swoje zalety), bywa
też dużo niższe ciśnienie w balonie -- z tego wynika nieraz bardzo mała
"pojemność skokowa" hydroforu (zbyt duże ciśnienie w balonie może wywołać
najwyżej skokowy zanik ciśnienia w kranie).

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 8:10:13 AM12/23/22
to
Pan Janusz napisał:

>> Było naczynie przeponowe.
>
> Sprawne? wiesz bo to nie wystarczy go założyć i spokój, trzeba co jakiś
> czas sprawdzać czy ma powietrze i ile. Bo jak zejdzie powietrze z niego
> a to się zdarza to wtedy przestaje pełnić swoja rolę.

Pierwsze naczynie przeponowe, jakie mialem, było produkcji czechosłowackiej.
Nabyłem wraz z całym zestawem hydroforowym w połowie lat osiemdziesiątych.
Na przełomie wieków wymieniałem cały sprzęt na nowy, bo coś zaczynało ciec
przy pompie na wale. Ciśnienie w zbiorniku było wciąż takie, jak za komuny.
To co teraz sprzedają, to badziew straszny. I nie ma tłumaczenia, że się
nie da.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 8:31:46 AM12/23/22
to
Budzik napisał:

> Grupa bezpieczenstwa która własnie pusciła, nie miała zadnych
> zewnetrznych objawów uszkodzenia.
> Mam co 5 lat prewencyjnie wymieniac cała instalacje?

Nie całą instalację, tylko elementy odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
W takim na przykład lotnictwie określa się resurs elementów i wymienia
się je po przepracowaniu określonego czasu. Bez patrzenia na wygląd.
Ale z drugiej strony przewidywany czas życia współcześnie używanych
samolotów może być bliski stu lat. Większość struktury projektowana
jest jako niezniszczalna. To dobra analogia do hydrauliki domowej,
z tym że tu da się zrobić to nawet w ogóle bez elementów krytycznych,
co daje spokój snu na dziesięciolecia. A dobudowanie elektronicznego
cerbera do diwajsu, który ma strzec bezpieczeństwa, lecz swoją niemoc
nadrabia ładnym wyglądem? Nie idźmy tą drogą!

Jarek

--
I tym tylko od innych różni się ta ballada,
Że w tym mieście, gdzieś na prerii krańcach,
Na każdego mieszkańca jeden szeryf przypadał,
Jeden szeryf na jednego mieszkańca.

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 8:34:46 AM12/23/22
to
Budzik napisał:

>> Jest jakaś przeszkoda, by przed wyjściem na osiem godzin robić to samo,
>> co przed wyjazdem na trzy dni?
>
> Wygoda? Świadomosc tego ze w nocy tez spie kilka godzin, podczas
> których cos mogłoby sie stac.

Jak ktoś ma lęki nocne z tym związane, to poza gruntowną przebudową sieci
rurzanej powinien rozważyć też psychoterapię.

> Serio, ja nie pytam, czy mi takie rozwiazanie jest potrzebne.
> Pytam, jak je zrealizowac i ile to musiałoby kosztować.

Pytanie było konkretnie o to, czy da się taniej (niż za zabawki oferowane
na rynku). Nie da się. Ale da się lepiej -- robiąc co innego.

> Dodatkowo fajnie Janusz zwrocił uwage na to co mogło spowodować awarie.

Chyba nie on jeden. Niepękające instalacje wodne nie są czymś rzadkim jak
jednorożce. Wiedza jak je zmontować nie jest wiedzą tajemną.

Jarek

--
Nie pękaj koleś, nie łam sie przecie
To o nas wczoraj stało w gazecie
Pisała sama "Trybuna Ludu"
Że nas ogarnia romantyzm budów

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 8:38:25 AM12/23/22
to
Budzik napisał:

>>> Po co w ogole postanowiłes wziac udział w tej rozmowie?
>> Żeby wyrazić swoje stanowisko. Może też coś poradzić lub zasugerowwać.
>> Wiem, ludzie w Usenecie mają przeważnie inne motywacje, ale ja już taki
>> staroświecki jestem.
>
> W ironizowaniu i sugerowaniu bajkopisarstwa nie ma nic starosweickiego.
> Zwykłe chamstwo.

Na tym wniosku poprzestańmy. Żem cham. A chamstwu w życiu należy się
przeciwstawiać. Takimi metodami, jakie komu dostępne.

Jarek

--
A jeden z synów, zresztą Cham
Rzekł: "Taką tacie radę dam"
Róbmy swoje! Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje! Póki jeszcze ciut się chcę
Skromniutko, ot, na własną miarkę
Zmajstrujmy coś, chociażby Arkę!

Janusz

unread,
Dec 23, 2022, 8:40:31 AM12/23/22
to
W dniu 2022-12-23 o 14:08, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Janusz napisał:
>
>>>> Normalnie, woda podlegając ciśnieniu napotykając dziurę, wypływać będzie :)
>>>> Jak to Janek Kobuszewski tłumaczył klientowi w Dudku.
>>> Jak braknie prądu to wody wypłynie z hydroforu tyle ile poduszka powietrzna
>>> wypchnie. Tak mniej więcej wiadro.
>> Znaczy się że masz albo za mało albo za dużo powietrza, u mnie jest tego
>> na pewno więcej niż wiadro, ale nawet to i wiadro wystarczy spokojnie
>> aby zalać cały poziom, szczególnie jak się nie ma kratek (nie mam) i
>> progów (nie mam). A o to chodzi tutaj w wątku.
>
> Tego nie trzeba mniejwięcać, bo policzyć łatwo. Zdaje się, że mowa była
> o naczyniu 120 litrów. Załóżmy, że ktoś potrzebuje minimalnego ciśnienia
> wody 3 atmosfery. Do tylu też nadymał w gumowy balon (w praktyce powinno
> być nieco mniej). Maksymalnym ciśnieniem niech będzie 4 atmosfery.
> Powietrze sprężone do tego ciśnienia zajmie nie 120, a 90 litrów. Różnica
> to 30 litrów -- tyle maksymalnie może się wysiurać po wyłączeniu prądu
> w pompie i otwarciu kranu.
>
> Niby więcej niż wiadro, daleko jednak od podawanej pojemności baniochy.
Przecież napisałem
"u mnie jest tego na pewno więcej niż wiadro, "


> Ludzie miewają też dużo mniejsze zbiorniki (co ma swoje zalety), bywa
> też dużo niższe ciśnienie w balonie -- z tego wynika nieraz bardzo mała
> "pojemność skokowa" hydroforu (zbyt duże ciśnienie w balonie może wywołać
> najwyżej skokowy zanik ciśnienia w kranie).
>
Ale nadal się wyleje i o to tutaj chodzi jakbyś nie zauważył.

--
Janusz

a a

unread,
Dec 23, 2022, 8:48:37 AM12/23/22
to
Byłem u znajomego i ma w garażu dopływ wody i idzie rura poziomo od c.o.
i z niej kapie woda w kilku punktach.

On po wypadku, najczęsciej leży, a zona podkłada pod kapanie kubki

Rury stalowe, ale widac małocynkowane, cczyli cala instalacja do wymiany, 3 kondygnacje.

Stalowych, skręcanych rur już mało kto robi, czyli czeka go tandeta plastikowa za 10-20 tys. zł
pewnie remont po sezonie grzewczym, albo wymiana odcinkowa, spuszczenie wody z instalacji, wycięcie, wykręcenie odcinka
i wstawienie 2 odcinków stalowych rur gwintowanych na 6 metrach, połaczonych mufką,
ale czy ktos tak robi ?

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 8:51:54 AM12/23/22
to
Pan Janusz napisał:

>> Ludzie miewają też dużo mniejsze zbiorniki (co ma swoje zalety), bywa
>> też dużo niższe ciśnienie w balonie -- z tego wynika nieraz bardzo mała
>> "pojemność skokowa" hydroforu (zbyt duże ciśnienie w balonie może wywołać
>> najwyżej skokowy zanik ciśnienia w kranie).
>
> Ale nadal się wyleje i o to tutaj chodzi jakbyś nie zauważył.

Tłumaczymy jednak (no dobra, próbujemy tłumaczyć) komuś, kto chce żeby
mu się wylało. Bo żeby detektor wylania zadziałał, najpierw wylać się
musi. A on wie czego chce -- detektora wylania właśnie, tylko potrzebuje
zrobić go taniej.

Jarek

--
Ne lejem, ne lejem, ne lejem, ne lejem,
Zabrali nam pisuar.
Zatkali nam wszystkie rurki,
Zakręcili wszystkie kurki, zabrali nam pisuar.

WS

unread,
Dec 23, 2022, 9:24:24 AM12/23/22
to
piątek, 23 grudnia 2022 o 14:51:54 UTC+1 Jarosław Sokołowski napisał(a):

> Tłumaczymy jednak (no dobra, próbujemy tłumaczyć) komuś, kto chce żeby
> mu się wylało. Bo żeby detektor wylania zadziałał, najpierw wylać się
> musi. A on wie czego chce -- detektora wylania właśnie

W sumie wiadomo, najlepiej zapobiegać..., ale nie zawsze jest to proste, jakieś wady materiałowe itp...
Z drugiej strony najbardziej narażone na awarię są łazienki, kuchnie, pralnie..., tam najwięcej sprzętu, który może się zepsuć.
Np. u mnie kilka razy przeciekała wężownica w przepływowym junkersie. Nawet przy okresowym, czyszczeniu nie dało się zauważyć śladów potencjalnego problemu.
Natomiast standardowo są w tych pomieszczeniach płytki i lekki wyciek groźny nie jest. Jeśli uda się go wykryć przy kilkuset mililitrach wody, to problem rozwiązany ;)
Kwestia sensownie wybranego miejsca montażu czujników i ich "czułości", bo jak odetnie wodę przy każdym użyciu mopa to też za dobrze nie będzie ...



Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 10:00:23 AM12/23/22
to
Pan WS napisał:
Są rzeczy na niebie i ziemi, o jakich fizjologom się nie śniło. Widziałem
kiedyś taką śmieszną awarię (w zagmatwanej i zaniedbanej instalacji za
komuny), kiedy to z małej dziurki w przerdzewiałej kształtce woda sikała
cieniutką strużką w górę i moczyła ścianę obok. A na podłodze nic.
Takie rzeczy próbują tu co bardziej cierpliwi tłumaczyć. Choćby i sto
czujników było, to i tak siknąć może gdzie bądź, jeśli już siknąć ma.
Postulowane podejście daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Ludzie radzą
sobie z problemem lepiej, ale jak ktoś się uprze na czujniki, niech ma.

--
Jarek

WS

unread,
Dec 23, 2022, 11:22:07 AM12/23/22
to
piątek, 23 grudnia 2022 o 16:00:23 UTC+1 Jarosław Sokołowski napisał(a):

> Są rzeczy na niebie i ziemi, o jakich fizjologom się nie śniło. Widziałem
> kiedyś taką śmieszną awarię (w zagmatwanej i zaniedbanej instalacji za
> komuny), kiedy to z małej dziurki w przerdzewiałej kształtce woda sikała
> cieniutką strużką w górę i moczyła ścianę obok. A na podłodze nic.
> Takie rzeczy próbują tu co bardziej cierpliwi tłumaczyć.

Rozumiem, ale takie awarie to nie awarie ;) Jeśli ściana trochę zamoknie to pikuś...
Realnym problemem jest potop w mieszkaniu, gdy woda wylewa się na parkiety, panele...

BTW z dziwnych za komuny (w bloku) tez kilka było ;)
np. sąsiadka z dołu przybiegła do rodziców, że jej całą łazienkę zalaliśmy i wylewa się na przedpokój... Mama popatrzyła, mówi jej, że u nas sucho, nie uwierzyła ;)
Obie kilka minut spędziły w łazience i okazało się, że z góry cieknie po rurze robiącej za grzejnik, taka ~80mm, przez podłogę przechodzi w rurze osłonowej, więc nas ominęło, a widać było wodę po przyłożeniu palca - robiła się "fala" ;)
Drugie, co pamiętam, to wybiegającą mamę z łazienki i tekst "nie wchodźcie tam, bo z sufitu kapie woda z prądem" ;)
Okazało się, że znów na górze coś wyciekło i dzięki stopowi z płyt kanałowych trafiło na otwór mocowania lampy i po zapalonej żarówce kapała woda, nagrzewając się od żarówki ;)







> Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 11:46:49 AM12/23/22
to
Pan WS napisał:

>> Widziałem kiedyś taką śmieszną awarię (w zagmatwanej i zaniedbanej
>> instalacji za komuny), kiedy to z małej dziurki w przerdzewiałej
>> kształtce woda sikała cieniutką strużką w górę i moczyła ścianę obok.
>
> Rozumiem, ale takie awarie to nie awarie ;) Jeśli ściana trochę
> zamoknie to pikuś...

Bardzo zwięzły opis tzw. "polskiej duszy". Coś przerdzewiało, ścianę
zmoczyło, ale do kaszy woda się nie nalała. Kolanko pewnie robiła
druga zmiana w hucie, w piątek przed Wigilią. Inne na pewno są dobre.

> Realnym problemem jest potop w mieszkaniu, gdy woda wylewa się
> na parkiety, panele...

Tak, przy tym podejściu problem staje się realny.

Jarek

--
Śmiało, zmieścisz się.

a a

unread,
Dec 23, 2022, 12:53:11 PM12/23/22
to
Kupiłem już dla znajomego plyn uszczelniający chlodnice w samochodzie
i rozważaliśmy uszczelnienie tym stalowej rury c .o., bo wykrapla.

Ale to nie rura c.o. a wodociągowa, ciśnieniowa i nie ma zamknietego obiegu wody, ani podgrzać się jej nie da.

I bardzo dobrze, do gdyby tam wlał uszczalniacz do chłodnic, to by go wypił z herbatą czy umył się uszczelniającą wodą

Zatem na próbę pójdzie taśma naprawcza z siatką z włókna szklanego, po zamknięciu doplywu wody, aby docisnąć taśmą rurę na okrętkę na sicher, bez bąbel;kowania wody pod taśmą.

Może zadziała.

A jak nie to są skręcane uszczalniacze, 2 połówki półokrągłe, na 4 śruby z gumą w środku, ale az 80 zł

Prawdopodobnie rury ze szwem, czyli spawane i puszczają

Do gazu takich nie wolno, a do zimnej wody zainstalowano i zaczęło się przerdzewianie szwu

ToMasz

unread,
Dec 23, 2022, 2:01:24 PM12/23/22
to
W dniu 22.12.2022 o 23:26, Janusz pisze:
ten na ali ma zakres od 1 litr w górę, ale na polskich stronach www, ten
sam czujnik, ma już zakres od 2 litrów w górę. jak pęknie wężyk -
zadziała. jak się rozszczelni - może nie zadziałać. w godzinię wykapie
120 litrów - odpada
W kotłach 2f - to samo. jak zacznie kapać powoli - nie zobaczy
przepływu. pytanie tylko jaki jest próg zadziałania.... i cena. Na tą
chwilę przerobiony, stary wodomierz najlepszy
ToMasz

Zenek Kapelinder

unread,
Dec 23, 2022, 3:31:11 PM12/23/22
to
Sorki że akurat tutaj napisze ale odnosi się to do wielu. Czy żeście ochujeli z tymi wężykami co pękają? Poprawnie zamontowane mają dużą trwałość i wytrzymałość. A jak już komuś bije na dekiel że mu pęknie to co za problem założyć wężyki z karbowanej rurki kwasoodpornej. Można kupić obrobione można kupić na metry i do tego dokupić końcówki żeby samemu zmontować.

a a

unread,
Dec 23, 2022, 4:05:45 PM12/23/22
to
Drogi bracie,
wężyki pękają w Polsce często bo wystepują gwaltowne uderzenia cisnienia.

Rocznie w calej Polsce, pewnie kilkaset wężyków zaczyna przeciekać.

I taniej wymieniać co 5 lat, bo kosztują niewiele, niż ryzykować, opuszczając mieszkanie, dom, bez zakręcenia wody.

W Hameryce obowiązuje obecnie agenda,
że aku w samochodzie nalezy wymieniac co 3 lata, dobry, niedobry i zawsze kupowac najtanszy, bo wszystkie produkuje jedna jedyna fabryka i tylko zmienia naklejki i ceny.

Wczoraj rozmawiam ze znajoma i padł jej aku bo był mrózi mówi, że to prosta sprawa, wymontuje i zaniesie do domu, bo ma prostownik.

Ale nie kazdy ma prostownik, nie każdy wozi kable rozruchowe.

Podobnie z węzykiem.

Należy kupować 2 sztuki,
jeden na wymianę, 2. na zapas,
bo w nocy sklepy zamkniete
a spłukiwanie wiadrem niewygodne.

No i klucz do wężyka powinien być dodawany gratis w komplecie, aby nie szukac francuza.

Janusz

unread,
Dec 23, 2022, 4:12:49 PM12/23/22
to
W dniu 2022-12-23 o 20:01, ToMasz pisze:
Wodomierz też ma minimalny prób przepływu i kapania też nie wykryje.

--
Janusz

WS

unread,
Dec 23, 2022, 4:25:56 PM12/23/22
to
piątek, 23 grudnia 2022 o 17:46:49 UTC+1 Jarosław Sokołowski napisał(a):

> Bardzo zwięzły opis tzw. "polskiej duszy". Coś przerdzewiało, ścianę
> zmoczyło, ale do kaszy woda się nie nalała.

no, tak nie do końca:
Jak dla mnie zabezpieczenie ma zapobiegać powstaniu realnych strat, problemów. Raczej nie powinno być droższe od tego, co zabezpiecza ;)
Zamoczona ściana to "pikuś", wyschnie za kilka dni (lub nawet godzin), jak będzie jakiś ślad, to pomalowanie kosztuje poniżej 100PLN i ~godzinę pracy...
Realnym problemem (jak wspomniałem) jest zalanie reszty budynku. Np. u mnie w domu oznacza to wymianę paneli (nie są wodoodporne), co jeszcze jest do przeżycia,
ale na 99.99% masakryczny problem z suszeniem, bo mam pod wylewkami twardą wełnę, a woda się tam błyskawicznie wleje przez dylatację od ścian...
W sumie to nawet porządne ubezpieczenie nie rozwiązuje problemu, bo jeśli nawet pokryje koszty remontu, to na jego czas trzeba gdzieś się wynieść, najlepiej wraz z całym wyposażeniem, meblami itp... :(



Zenek Kapelinder

unread,
Dec 23, 2022, 4:41:50 PM12/23/22
to
Jakie masz zabezpieczenie?

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 4:47:57 PM12/23/22
to
Pan Janusz napisał:

>> W kotłach 2f - to samo. jak zacznie kapać powoli - nie zobaczy
>> przepływu. pytanie tylko jaki jest próg zadziałania.... i cena.
>> Na tą chwilę przerobiony, stary wodomierz najlepszy
> Wodomierz też ma minimalny prób przepływu i kapania też nie wykryje.

W branży motoryzacyjnej stosuje się przepływomierze do paliwa
(te z tłoczkiem) które nie mają minimalnego przpływu. Mają za to
określony (dość swobodnie) przepływ maksymalny, który może okazać się
zbyt mały dla instalacji wodociągowej. Ale to da się przekonstruować.
Poza tym dla miłośnika arduino nie będzie niczym trudnym zrobienie
softu do zaworów włączających bajpas przy wykryciu dużego przepływu.
Myślę, że dla ochrony junkersa, który pamięta Bieruta, warto coś
takiego zrobić.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 23, 2022, 4:48:50 PM12/23/22
to
Pan WS napisał:

>> Bardzo zwięzły opis tzw. "polskiej duszy". Coś przerdzewiało, ścianę
>> zmoczyło, ale do kaszy woda się nie nalała.
>
> no, tak nie do końca:
> Jak dla mnie zabezpieczenie ma zapobiegać powstaniu realnych strat,
> problemów. Raczej nie powinno być droższe od tego, co zabezpiecza ;)
> Zamoczona ściana to "pikuś", wyschnie za kilka dni (lub nawet godzin),
> jak będzie jakiś ślad, to pomalowanie kosztuje poniżej 100PLN i ~godzinę
> pracy...

Zamoczenie ściany należy traktować jako exemplum. W opisanym wcześniej
(realnym!) przypadku w ścianie tej zamontowana była puszka elektryczna.
Dzisiaj oznaczłoby to wywalenie różnicówki i brak prądu. Wtedy były
jakieś dymki, całkiem jak na konklawe.

> Realnym problemem (jak wspomniałem) jest zalanie reszty budynku.
> Np. u mnie w domu oznacza to wymianę paneli (nie są wodoodporne),
> co jeszcze jest do przeżycia, ale na 99.99% masakryczny problem
> z suszeniem, bo mam pod wylewkami twardą wełnę, a woda się tam
> błyskawicznie wleje przez dylatację od ścian...

Włśnie dlatego należy robić przegądy instalacji wodnej, centralnego
ogrzewania, etc, etc. Albo zrobić upgrade do instalacji współczesnej,
która w zasadzie przeglądów nie wymaga.

> W sumie to nawet porządne ubezpieczenie nie rozwiązuje problemu,
> bo jeśli nawet pokryje koszty remontu, to na jego czas trzeba gdzieś
> się wynieść, najlepiej wraz z całym wyposażeniem, meblami itp... :(

Wszyscy psioczą na towarzystwa ubaezpieceniwe, że jak przyjdzie co do
czego, to migają się od wypłaty. Ale tu trzymam ich stronę.

--
Jarek

Budzik

unread,
Dec 23, 2022, 6:59:48 PM12/23/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...

>> Grupa bezpieczenstwa która własnie pusciła, nie miała zadnych
>> zewnetrznych objawów uszkodzenia.
>> Mam co 5 lat prewencyjnie wymieniac cała instalacje?
>
> Nie całą instalację, tylko elementy odpowiedzialne za
> bezpieczeństwo. W takim na przykład lotnictwie określa się resurs
> elementów i wymienia się je po przepracowaniu określonego czasu.
> Bez patrzenia na wygląd. Ale z drugiej strony przewidywany czas
> życia współcześnie używanych samolotów może być bliski stu lat.
> Większość struktury projektowana jest jako niezniszczalna. To
> dobra analogia do hydrauliki domowej, z tym że tu da się zrobić to
> nawet w ogóle bez elementów krytycznych, co daje spokój snu na
> dziesięciolecia. A dobudowanie elektronicznego cerbera do diwajsu,
> który ma strzec bezpieczeństwa, lecz swoją niemoc nadrabia ładnym
> wyglądem? Nie idźmy tą drogą!

CZyli co konkretnie powinienem wymienic i jak czesto?

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Ironią często pokrywa się niemożność myślenia.
Frank Herbert

Budzik

unread,
Dec 23, 2022, 6:59:48 PM12/23/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...

>>> Jest jakaś przeszkoda, by przed wyjściem na osiem godzin robić
>>> to samo, co przed wyjazdem na trzy dni?
>>
>> Wygoda? Świadomosc tego ze w nocy tez spie kilka godzin, podczas
>> których cos mogłoby sie stac.
>
> Jak ktoś ma lęki nocne z tym związane, to poza gruntowną
> przebudową sieci rurzanej powinien rozważyć też psychoterapię.
>
Znowu wykazujesz sie niezwykła kultura osobista.

>> Serio, ja nie pytam, czy mi takie rozwiazanie jest potrzebne.
>> Pytam, jak je zrealizowac i ile to musiałoby kosztować.
>
> Pytanie było konkretnie o to, czy da się taniej (niż za zabawki
> oferowane na rynku). Nie da się. Ale da się lepiej -- robiąc co
> innego.
>
>> Dodatkowo fajnie Janusz zwrocił uwage na to co mogło spowodować
>> awarie.
>
> Chyba nie on jeden. Niepękające instalacje wodne nie są czymś
> rzadkim jak jednorożce. Wiedza jak je zmontować nie jest wiedzą
> tajemną.
>
CZyli potrafisz zbudowac taka instalacje której bezawaryjnosc
zaswiadczysz całym swoim majatkiem? Kurde, zazdroszcze ci!

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Jest Leżajsk, jest dobrze.
Był Leżajsk, jest mi niedobrze.

Budzik

unread,
Dec 23, 2022, 6:59:48 PM12/23/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...

> Włśnie dlatego należy robić przegądy instalacji wodnej, centralnego
> ogrzewania, etc, etc. Albo zrobić upgrade do instalacji współczesnej,
> która w zasadzie przeglądów nie wymaga.

Ale jak obejrzec rure która z zewnatrz wyglada na nieuszkodzona?
A przerobienie instalacji na wspolczesna (zaciskane pexy?) to sa
tysiace złotych...

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Nigdy nie rozcinaj tego co można rozwiązać"
H. Jackson Brown, Jr.

Budzik

unread,
Dec 23, 2022, 6:59:48 PM12/23/22
to
Użytkownik Mateusz Bogusz mab...@o2.pl ...

>> Szkoda ze nie wiedziałem bo załozyłem ponownie stalowa.
>
> Ja też nie wiedziałem i mam stalową od 6 lat, ale farba z zewnątrz
> zaczyna już odpadać. Jak puści to założę mosiężną.
>
Ta moja poprzednia z zewnatrz wygladała idealnie. Zero uszkodzen, nawet
farba jak nowa. Mysle ze mogła miec kilka lat bo poprzedni własciciel
jakis czas temu wymieniał zbiornik cwu.
A jednak pusciła.

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Nic tak ludzi nie gorszy jak prawda. Czasem nasuwa się myśl,
że dla uniknięcia publicznego zgorszenia trzeba unikać prawdy"

Budzik

unread,
Dec 23, 2022, 6:59:48 PM12/23/22
to
Użytkownik Janusz janu...@o2.pl ...

>>>>> Tak jak mowie, w ciagu ostatnich 10 lat raz pekł wezyk przy
>>>>> kranie a ostatnio gruba bezpieczenstwa pusciła.
>>>>> Czy była w złym stanie? Nie sadze, pusciła w miescu spawu wiec
>>>>> pewnie jakis błąd materiałowy.
>>>> Nie wiem co to jest gruba/grupa bezpieczeństwa, domyślam się
>>>> tylko, że coś związanego z centralnym ogrzewaniem.
>>> Nie, grupa bezpieczeństwa jest też na ciepłej wodzie jak się ma
>>> ogrzewacz/bojler np elektryczny czy gazowy. W niej jest zawór
>>> bezpieczeństwa upustowy i zawór zwrotny żeby ciepła woda się nie
>>> cofała do zimnej, ale to powoduje przy nagrzewaniu wzrost
>>> ciśnienia i cieknięcie z zaworu bezpieczeństwa, który z czasem
>>> się może zakamienić i przestać chronić instalację. Takie skoki
>>> ciśnienia są szkodliwe dlatego pisałem że potrzebne jest
>>> naczynie przeponowe które magazynuje nadmiar wody i wyrównuje
>>> ciśnienie chroniąc instalację CWU. Jakby takie było to być może
>>> do pęknięcia spawu na zaworze by nie doszło.
>>
>> Było naczynie przeponowe.
>>
> Sprawne? wiesz bo to nie wystarczy go założyć i spokój, trzeba co
> jakiś czas sprawdzać czy ma powietrze i ile. Bo jak zejdzie
> powietrze z niego a to się zdarza to wtedy przestaje pełnić swoja
> rolę.
>
Tego nie wiem.
Przy okazji wymiany grupy, naczynie tez poszło nowe.

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Najpewniejszą metodą zachowania tajemnicy jest
sprawienie, by ludzie wierzyli, że już ją znają." Frank Herbert

Budzik

unread,
Dec 23, 2022, 6:59:48 PM12/23/22
to
Użytkownik Jarosław Sokołowski ja...@lasek.waw.pl ...

>>>> Po co w ogole postanowiłes wziac udział w tej rozmowie?
>>> Żeby wyrazić swoje stanowisko. Może też coś poradzić lub
>>> zasugerowwać. Wiem, ludzie w Usenecie mają przeważnie inne
>>> motywacje, ale ja już taki staroświecki jestem.
>>
>> W ironizowaniu i sugerowaniu bajkopisarstwa nie ma nic
>> starosweickiego. Zwykłe chamstwo.
>
> Na tym wniosku poprzestańmy. Żem cham. A chamstwu w życiu należy
> się przeciwstawiać. Takimi metodami, jakie komu dostępne.

Zostawiałem niteczke nadziei ze jednak zle cie zrozumiałem.
Ale skoro potwierdzasz to masz racje ze trzeba tutaj powiedziec stop.

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Jakość wewnętrznego monologu przez całe życie to jest charakter"
Karol Irzykowski

Budzik

unread,
Dec 23, 2022, 6:59:48 PM12/23/22
to
Użytkownik WS LipnyAdres...@chello.pl ...

> W sumie wiadomo, najlepiej zapobiegać..., ale nie zawsze jest to
> proste, jakieś wady materiałowe itp... Z drugiej strony
> najbardziej narażone na awarię są łazienki, kuchnie, pralnie...,
> tam najwięcej sprzętu, który może się zepsuć. Np. u mnie kilka
> razy przeciekała wężownica w przepływowym junkersie. Nawet przy
> okresowym, czyszczeniu nie dało się zauważyć śladów potencjalnego
> problemu. Natomiast standardowo są w tych pomieszczeniach płytki i
> lekki wyciek groźny nie jest. Jeśli uda się go wykryć przy
> kilkuset mililitrach wody, to problem rozwiązany ;) Kwestia
> sensownie wybranego miejsca montażu czujników i ich "czułości", bo
> jak odetnie wodę przy każdym użyciu mopa to też za dobrze nie
> będzie ...

Dokładnie o to chodzi.

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Windows 95 - 32bit extensions and a graphical shell for a 16bit patch
to an 8bit operating system originally coded for a 4bit microprocessor,
written by a 2bit company, that can't stand 1bit of competition.

Budzik

unread,
Dec 23, 2022, 6:59:48 PM12/23/22
to
Użytkownik Janusz janu...@o2.pl ...

>> Był, ale wodociągi przy okazji wymiany zaworu zdemontowali
>> tweirdzac ze nie jest potrzebny.

> Im nie, tobie tak :)
>
No tak. Co nie zmienia faktu ze podejscie bardzo niefachowe.

>> I monter naprawiajacy ostatni wyciek, własnie na to zwrocił
>> uwage.
> No widzisz :) jak jest stary fachura co nie jednego pieca jadł to
> od razu widzi czego brakuje a powinno być.
>
Mlody chłopak ale widac ze głowa na karku!

>> Niedługo bedzie zamontowany.
>>
>> A w domu gdzie pekł wezyk, nie ma ani reduktora, ani nie było
>> naczynia przeponowego bo jeszcze wtedy woda była podgrzewana
>> przepływowo
> No to masz kolejne potwierdzenie, wymiana na podgrzewacz powinna
> się zakończyć dołożeniem naczynia i dodaniem reduktora.
>
Musze to sprawdzic. Dziekuje.

--
Pozdrawia... Budzik
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Dziedzina ortografi to dziedzina ktura mnie delikatnie muwiac
'wali' i mam ja gdzies" MikeXex

Mateusz Bogusz

unread,
Dec 24, 2022, 3:34:49 AM12/24/22
to
On 23.12.2022 22:48, Jarosław Sokołowski wrote:
> Włśnie dlatego należy robić przegądy instalacji wodnej, centralnego
> ogrzewania, etc, etc.

Eee, powodem do dumy jest napisanie że "od pół roku nie zaglądałem do
swojej maszynowni". Co tam że ściana mokra, że instalacja CWU i CO
wyrównały ciśnienia, że zawór bezpieczeństwa maskuje problem i w domu
jeszcze ciepło ;-)

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

It is loading more messages.
0 new messages