Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Brak słupków granicznych kupowanej działki.

2,417 views
Skip to first unread message

Tomasz

unread,
Mar 17, 2018, 7:39:29 AM3/17/18
to
Za trzy tygodnie mam podpisać umowę kupna działki pod budowę nowego domu.
Duże, 3 hektarowe pole zostało podzielone na 22 działki budowlane.
Na mapkach geodezyjnych są zarysy działek i ich numery ale w naturze nie ma
żadnych znaczników geodezyjnych .
Kupując taka działkę będę się mógł tylko domyślać gdzie są granice działki.
Właściciel twierdzi że nie musi mi pokazywać w terenie co ja kupiłem, według
niego wystarczy mapka z numerem zakupionej działki.
Dla mnie takie podejście jest trochę bez sensu ale powiedzcie mi jaka jest
praktyka przy sprzedaży działki budowlanej?
--
Tomasz

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 17, 2018, 7:45:13 AM3/17/18
to
Pan Tomasz za trzy tygodnie ma podpisać umowę kupna działki pod budowę
nowego domu:

> Duże, 3 hektarowe pole zostało podzielone na 22 działki budowlane.
> Na mapkach geodezyjnych są zarysy działek i ich numery ale w naturze
> nie ma żadnych znaczników geodezyjnych .
> Kupując taka działkę będę się mógł tylko domyślać gdzie są granice
> działki. Właściciel twierdzi że nie musi mi pokazywać w terenie co
> ja kupiłem, według niego wystarczy mapka z numerem zakupionej działki.
> Dla mnie takie podejście jest trochę bez sensu ale powiedzcie mi jaka
> jest praktyka przy sprzedaży działki budowlanej?

Taka jak wyżej opisana.

--
Jarek

Budyń

unread,
Mar 17, 2018, 7:52:28 AM3/17/18
to
nie kazda granica jest fizycznie wyznaczona. Mozesz wezwać geodetę by ci wskazał miejsca granic.
Tu czytaj http://www.wodgik.katowice.pl/www/pobierz/wydarzenia/2012/11_Jacko_Stabilizacja_granic_to_koniecznosc.pdf


b.

Tomasz

unread,
Mar 17, 2018, 8:10:17 AM3/17/18
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał

>> Duże, 3 hektarowe pole zostało podzielone na 22 działki budowlane.
>> Na mapkach geodezyjnych są zarysy działek i ich numery ale w naturze
>> nie ma żadnych znaczników geodezyjnych .
>> Kupując taka działkę będę się mógł tylko domyślać gdzie są granice
>> działki. Właściciel twierdzi że nie musi mi pokazywać w terenie co
>> ja kupiłem, według niego wystarczy mapka z numerem zakupionej działki.
>> Dla mnie takie podejście jest trochę bez sensu ale powiedzcie mi jaka
>> jest praktyka przy sprzedaży działki budowlanej?
>
> Taka jak wyżej opisana.
>
To mnie uspokoiłeś.
Kiedy 17 lat temu kupowałem działkę na Kaszubach, we wszystkich punktach
granicznych były
zakopane betonowe słupki.
Widocznie w dzisiejszych czasach wystarczy GPS.
--
Tomasz

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 17, 2018, 10:42:47 AM3/17/18
to
Pan Tomasz napisał:
Nam zaanektowany prawie metrowy pas działki sąsiada. Sąsiad postawił
płot na miejscu przedwojennego, a dopiero potem się zorientował, że
nie zgadza się to z geodezją (za sanacji GPSów nie mieli). Częściowo
ma to wyrównane na kolejnym sąsiedzie, w którego działkę wchodzi ze
swoim ogrodzeniem.

Nikt tu do nikogo nie ma pretensji, nikt z nikim o miedzę w spory nie
wchodzi. Ale gdyby jakiemuś następcy sąsiada przyszedł do głowy pomysł
zbrojnego odbicia tego mojego Zaolzia, to prawo jest po mojej stronie.
Stan realny stoi ponad papierami. Na podstawie prawa o zasiedzeniu
można sądownie skorygować plany geodezyjne. Na razie na szczęście nikt
nie ma takich pomysłów, dobrze nam tu w tym naszym małym Schengen.

Jarek

--
Sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

Twardy

unread,
Mar 17, 2018, 11:13:52 AM3/17/18
to
Jarosław Sokołowski wrote:


*Jarosław Sokołowski* ps *Masa* przyznał, że to mafia pruszkowska
przewierciła kolana mordercom Jaroszewiczów, ......

To Ty?

lospis...@gmail.com

unread,
Mar 17, 2018, 11:50:56 AM3/17/18
to
lepiej nie pytaj, bo ci też przewierci.

Adam Sz.

unread,
Mar 17, 2018, 8:53:44 PM3/17/18
to
W dniu sobota, 17 marca 2018 12:39:29 UTC+1 użytkownik Tomasz napisał:
> Za trzy tygodnie mam podpisać umowę kupna działki pod budowę nowego domu.
> Duże, 3 hektarowe pole zostało podzielone na 22 działki budowlane.
> Na mapkach geodezyjnych są zarysy działek i ich numery ale w naturze nie ma
> żadnych znaczników geodezyjnych .

Sprawdź na geoportalu:

http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?gpmap=gp0&actions=acShowServices_KATASTER

Mapki są na tyle dokładne, że jak są tam jakiekolwiek charakterystyczne
punkty to może Ci to pomóc w odnalezieniu granic w rzeczywistości.
pozdr.

--
Adam Sz.

abomito

unread,
Mar 18, 2018, 5:43:44 AM3/18/18
to
Witam
Nie wiem, jaka jest praktyka.Wiem, jak ja kupowałem działki. W ustalonym czasie
byliśmy my, sprzedawca, geodeta i sąsiedzi. I wspólnie wbijaliśmy kolki.
W naturze MUSZĄ BYĆ kołki.Do dowód, że geodeta był na gruncie, wziął rzędne
najbliższego repera(choć jednego) i na gruncie rozmierzył działki.Nie ma
słupków- nie ma dowodu.Ale: jeśli ktoś ze złą wolą przebił słupek i masz za
małą działkę - jak to udowodnisz? Dlatego warto wykosztowac się i powtórnie
zaprosić geodetę.Przy okazji wyznaczy linie zabudowy- żeby póżniej nie było
kłopotu.(Można takie hopsztosy zrobić przy okazji wytyczania budynku, ale jeśli
sąsiad się niechcący omsnął i postawił slupek pół metra w twoim gruncie?
Można również dogadać się z sąsiadami i wspólnie wziąć geodetę- wyjdzie taniej, ale warto to zrobić przed podpisaniem aktu.Po to się robi umowę przedwstępną.
Oczywiście, można pewne rzeczy przyjmować "na wiarę"- na przykład przebieg
samochodu, czy nie bity, wierność żony, i takie różne drobne.Nawet wszystkie
wiadomości w internecie.Ale nie wszystko warto, nawet jeśli jest to związane z
kosztami.
Pozdro.abomito

JaTy.CKmK

unread,
Mar 18, 2018, 6:06:45 AM3/18/18
to
W dniu 17.03.2018 o 12:39, Tomasz pisze:
> Za trzy tygodnie mam podpisać umowę kupna działki pod budowę nowego domu.
> Duże, 3 hektarowe pole zostało podzielone na 22 działki budowlane.
> Na mapkach geodezyjnych są zarysy działek i ich numery ale w naturze nie
> ma żadnych znaczników geodezyjnych .

Zastanów się co kupujesz - kreski na mapie czy kawałek wydzielonego
gruntu. Kupujesz część nieruchomości od właściciela po podpisaniu umowy
notarialnej ta część stanie się twoją nieruchomością i twoje prawo
własności (a raczej zasięg tej własności) dotyczy tego wydzielonego
kawałka gruntu - jeszcze raz powtarzam: wydzielenie działki na mapie jak
i wydanie decyzji o podziale nie tworzy nieruchomości - aby to się stało
to musi być określony "kawałek gruntu" (czyli posiadać granice) i
zawarta umowa przeniesienia własności. To co na mapie to tylko to co
istnieje w terenie - czyli mapa ewidencji gruntów to tylko aktualny
obraz terenu nie mający wpływu na zasięg własności.

--
JaTy

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 18, 2018, 6:10:40 AM3/18/18
to
abomito pisze:

> Nie wiem, jaka jest praktyka.Wiem, jak ja kupowałem działki. W ustalonym czasie
> byliśmy my, sprzedawca, geodeta i sąsiedzi. I wspólnie wbijaliśmy kolki.
> W naturze MUSZĄ BYĆ kołki.Do dowód, że geodeta był na gruncie, wziął rzędne
> najbliższego repera(choć jednego) i na gruncie rozmierzył działki.Nie ma
> słupków- nie ma dowodu.Ale: jeśli ktoś ze złą wolą przebił słupek i masz za
> małą działkę - jak to udowodnisz? Dlatego warto wykosztowac się i powtórnie
> zaprosić geodetę.Przy okazji wyznaczy linie zabudowy- żeby póżniej nie było
> kłopotu.(Można takie hopsztosy zrobić przy okazji wytyczania budynku, ale jeśli
> sąsiad się niechcący omsnął i postawił slupek pół metra w twoim gruncie?
> Można również dogadać się z sąsiadami i wspólnie wziąć geodetę- wyjdzie taniej,
> ale warto to zrobić przed podpisaniem aktu.Po to się robi umowę przedwstępną.
> Oczywiście, można pewne rzeczy przyjmować "na wiarę"- na przykład przebieg
> samochodu, czy nie bity, wierność żony, i takie różne drobne.Nawet wszystkie
> wiadomości w internecie.Ale nie wszystko warto, nawet jeśli jest to związane z
> kosztami.

Jeśli przy każdym kołku trzeba będzie postawić strażnika do pilnowania,
to koszty faktycznie mogą urosnąć do sporych rozniarów. Gdy się kupuje
tysiąc metrów w szczerym polu, to jaki wpływ na decyzję ma to, czy
granica biegnie koło tego ostu, czy wedle tamtej kępki lebiody? Żaden.
Potrzeba dowodzenia bytności geodety na gruncie też jest żadna. Musimy
coś wytyczyć w terenie -- to dopiero wtedy bierzemy skoczybruzdę.

Jarek

PS
Pozdrowienia dla małżonki.

--
pewien inżynier ziemny, stracił już orientację,
a zatem przestał odróżniać, czy sobą mierzy czy światem.
lecz nawiedzili go dziwni, młodzi i jacyś inni,
jak wiatrem się przedzierali przez żagle tego pechowca,
tak wszystkie mu poprzestawiali że przestał mierzyć i z nimi został.

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 18, 2018, 6:21:38 AM3/18/18
to
JaTy.CKmK napisali:

>> Na mapkach geodezyjnych są zarysy działek i ich numery ale w naturze
>> nie ma żadnych znaczników geodezyjnych.
>
> Zastanów się co kupujesz - kreski na mapie czy kawałek wydzielonego
> gruntu.

Jeszcze warto się zastanowić, czy transakcja odbywa się w XXI wieku,
czy to być może jeszcze jesień średniowiecza. "Przed przybyłym tu na
świadka wójtem i przed wami szlachetni sąsiedzi oświadczam, że ziemie
na zachód od tego dębu przypadną synowi memu Mściwojowi, a młodszy
Dobrzysław weźmie to, co na wschód aż do rzeki". Dzisiaj nieruchomość
określają kreski na mapie (często już cyfrowej) dające prawo własności
do wydzielonego gruntu.

--
Jarek

abomito

unread,
Mar 18, 2018, 6:51:58 AM3/18/18
to

>
> Jeśli przy każdym kołku trzeba będzie postawić strażnika do pilnowania,
> to koszty faktycznie mogą urosnąć do sporych rozniarów. Gdy się kupuje

Przecież nikt Ci nie każe tego robić.
Ale widywałem działki, gdzie brakowało metra- dwóch któregoś wymiaru. Albo nagle się okazuje, że szczęśliwy właściciel musi oddać 2 metry na rzecz gminy.Zasadniczo powinien to zarządzić właściciel wcześniej, ale "zapomniał".
A znam wypadek ( działka narożna, jeszcze lekko trójkątna) że te dwa metry na długości dużo zmieniało.
A pomyłki przy ustawianiu płotu są nagminne, choć przeważnie na szerokość pół fundamentu.Ale jeszcze się nie spotkałem fundamentu ze stratą.
Oczywiście można wszystko prostować po kupnie.Ale po co?
Oczywiście, przy kupnie samochodu też wierzysz sprzedawcy? Wygląda na uczciwego...
Pozdro.abomito

abomito

unread,
Mar 18, 2018, 7:03:06 AM3/18/18
to
. Gdy się kupuje
> tysiąc metrów w szczerym polu, to jaki wpływ na decyzję ma to, czy
> granica biegnie koło tego ostu, czy wedle tamtej kępki lebiody? Żaden.
Ale jeśli ten hektar musisz ogrodzić, to warto widzieć, że ta kępa drzew jest twoja( albo nie).Przy sytuacji, kiedy przyjmujesz tylko wymiary( nawet jeśli to geodeta mierzył. Znam wypadek, że na odległości 250 metrów miedza się wiła jak piskorz- 4 metry w jedną, dwa w drugą...
> PS
> Pozdrowienia dla małżonki.
Dzięki.Będę na cmentarzu, pozdrowię.

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 18, 2018, 7:40:34 AM3/18/18
to
abomito pisze:

>> Jeśli przy każdym kołku trzeba będzie postawić strażnika do pilnowania,
>> to koszty faktycznie mogą urosnąć do sporych rozniarów. Gdy się kupuje
>
> Przecież nikt Ci nie każe tego robić.
> Ale widywałem działki, gdzie brakowało metra- dwóch któregoś wymiaru.
> Albo nagle się okazuje, że szczęśliwy właściciel musi oddać 2 metry na
> rzecz gminy.Zasadniczo powinien to zarządzić właściciel wcześniej, ale
> "zapomniał". A znam wypadek ( działka narożna, jeszcze lekko trójkątna)
> że te dwa metry na długości dużo zmieniało.

Przecież spraw oddawania gminie nie roztrzyga się w terenie z geodetą
i z sąsiadami, tylko właśnie na podstawie map.

> A pomyłki przy ustawianiu płotu są nagminne, choć przeważnie na szerokość
> pół fundamentu.Ale jeszcze się nie spotkałem fundamentu ze stratą.

Tym bardziej muszę po raz kolejny pochwalić pana Rysia, mojego sąsiada,
który postawił płot na swojej działce, Metr od granicy.

> Oczywiście można wszystko prostować po kupnie.Ale po co?

No własnie, po co? Nie widzimy potrzeby.

> Oczywiście, przy kupnie samochodu też wierzysz sprzedawcy?
> Wygląda na uczciwego...

Do tej pory wierzyłem. Chyba nie ma innego wyjścia. Dopiero potem
wychodzi, że Volkswagen to oszuści (ale ja od Volkswagena nic nie
kupiłem).

Jarek

--
Wszystkie Ryśki to porządne chłopy.

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 18, 2018, 7:41:55 AM3/18/18
to
abomito pisze:

>> Gdy się kupuje tysiąc metrów w szczerym polu, to jaki wpływ na decyzję ma
>> to, czy granica biegnie koło tego ostu, czy wedle tamtej kępki lebiody?
>> Żaden.
> Ale jeśli ten hektar musisz ogrodzić, to warto widzieć, że ta kępa
> drzew jest twoja( albo nie).

To jest dobry argument. Jeśli chcę mieć pewność, że ta urocza kępa
jałowców znajdzie się na mojej działce, to wtedy zarządzam pomiary
(lub sam je wykonuję). Ale nijak to się ma do spraw formalnych,
aktów notarialnych i innych papierów.

Jarek

--
Bo trzeba waszmościom wiedzieć, że oni mają tam proces z Jaworskim o gruszę,
co na miedzy stoi i w połowie nad Jaworskich gruntami, a w połowie nad naszymi
ma gałęzie. Owóż jak ją Jaworscy trzęsą, to i nasze gruszki opadają, a dużo
idzie na miedzę. Oni tedy powiadają, że te, co na miedzy leżą, to ich, a my...

abomito

unread,
Mar 18, 2018, 8:30:06 AM3/18/18
to

> Przecież spraw oddawania gminie nie roztrzyga się w terenie z geodetą
> i z sąsiadami, tylko właśnie na podstawie map.
W zasadzie, to powinien to przeczytać autor wątku.
Pomijam fakt, że w Polsce jest to tylko powierzchnia, ale nikt jeszcze nie
kupił kawałka ziemi na własność. Kupuje się tylko prawa do konkretnego
kawałka.Są tylko prawa papierowe- na przykład prawo do zabudowy.To, ze sąsiad
nie może przewodu zawiesić nad skrajem działki- to też prawo.Obowiązki też są,
i nie wszystko jest w księgach.Powinno być w umowie sprzedaży, ale czasem się
zapomina. Jeżeli możesz udowodnić, że dotąd jest moje, a dalej już nie-palików
nie ma- to spoko.Jeżeli nie- to lepiej robić tak, jak powiedziałem.Ale to są
jego pieniądze, a ja niepotrzebnie się czepiam.

> Wszystkie Ryśki to porządne chłopy.Tylko? Ja mam inaczej...
Pozdro. a bo mi to...

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 18, 2018, 9:07:06 AM3/18/18
to
abomito pisze:

>> Przecież spraw oddawania gminie nie roztrzyga się w terenie z geodetą
>> i z sąsiadami, tylko właśnie na podstawie map.
> W zasadzie, to powinien to przeczytać autor wątku.

Pewnie przeczyta.

> Pomijam fakt, że w Polsce jest to tylko powierzchnia, ale nikt jeszcze
> nie kupił kawałka ziemi na własność. Kupuje się tylko prawa do konkretnego
> kawałka.Są tylko prawa papierowe- na przykład prawo do zabudowy.To, ze
> sąsiad nie może przewodu zawiesić nad skrajem działki- to też prawo.
> Obowiązki też są, i nie wszystko jest w księgach.Powinno być w umowie
> sprzedaży, ale czasem się zapomina.

Jak kto rozumie prawo własności i jak bardzo mu się ono wydaje
niesprawiedliwym -- to zupełnie inna historia. Czy może wyrżnąć
wszystkie drzewa na swojej działce, czy może wykopać dziursko
głębokie na dziesięć metrów, zrobić składowisko odpadów -- jego
pogląd i stanowisko prawa może być całkiem rozbieżne. I nie
wszystko musi być w umowie sprzedaży (sprzedający też nie musi
wiedzieć co mu wolno było wyprawiać na sprzedawanej działce).

> Jeżeli możesz udowodnić, że dotąd jest moje, a dalej już nie-palików
> nie ma- to spoko.Jeżeli nie- to lepiej robić tak, jak powiedziałem.
> Ale to są jego pieniądze, a ja niepotrzebnie się czepiam.

Jednego można byc pewnym -- w razie późniejszych sporów żadne
patyczki powtykane w ziemię nie będą brane pod uwagę. Ani to,
co kto opowiadał na temat przebiegu granic.

Jarek

--
Kto pierwszy szedł przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczył?
Kto pierwszy w nas rozpoznał -- kto wrogów, kto przyjaciół?
Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic?
A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic?

gobo

unread,
Mar 18, 2018, 10:09:23 AM3/18/18
to
Hej,
Jak kupowalem dzialke wzialem geodete. Wzial po 100zl za kazdy naroznik
dzialki. Przy jej cenie - ponad 85tys to te 400zl nie graly wiekszej
roli. Wiedzialem gdzie orientacyjnie narozniki moga byc, ale i tak
chcialem miec pewnosc.
Piotr

Tomasz

unread,
Mar 18, 2018, 12:14:31 PM3/18/18
to

Użytkownik "gobo" <gob...@poczta.onet.pl> napisał
Ja dogadałem sie z geodetą, któremy zleciłem mapkę do celów projektowych
że robiąc pomiary powbija paliki na kazdym rogu działki.
Powiedział jeszcze że najlepiej jak w miejsce tych kołków wbiję głeboko w
ziemię rurki stalowe,
które będą lepszym wyznacznikiem niż słupki betonowe.
--
Tomasz

Kris

unread,
Mar 18, 2018, 2:31:30 PM3/18/18
to
W dniu niedziela, 18 marca 2018 10:43:44 UTC+1 użytkownik abomito napisał:
> Witam


> Nie wiem, jaka jest praktyka.Wiem, jak ja kupowałem działki. W ustalonym czasie
> byliśmy my, sprzedawca, geodeta i sąsiedzi. I wspólnie wbijaliśmy kolki.

I w akcie notarialnym miałes że "kuujesz dzialke której granice wyznaczają kołki wbite dnia.. przez geodete" czy moze jednak cos innego tam wpisał notariusz?

JaTy.CKmK

unread,
Mar 18, 2018, 2:47:44 PM3/18/18
to
W dniu 18.03.2018 o 14:06, Jarosław Sokołowski pisze:

>>> Przecież spraw oddawania gminie nie roztrzyga się w terenie z geodetą
>>> i z sąsiadami, tylko właśnie na podstawie map.
A najlepiej się załatwia na błędnych mapach czyli nie aktualnych.
Jeszcze raz powtarzam mapa ewidencji gruntów (katastralna) nie jest
dokumentem prawnym na podstawie którego można ustalać zasięg własności.
Nie wszystkie granice ewidencyjne są granicami prawnymi (określającymi
zasięg własności)

...
> Jednego można byc pewnym -- w razie późniejszych sporów żadne
> patyczki powtykane w ziemię nie będą brane pod uwagę. Ani to,
> co kto opowiadał na temat przebiegu granic.

Mapa ta to tylko wizualizacja bazy danych - a wszystko "rozbija się" o
te dane (tutaj proszę zapoznać się z prawem geodezyjnym i
kartograficznym) i jeśli dane opisujące przebieg granic nieruchomości
powstały na podstawie odpowiednich działań prawnych (np. rozgraniczenie)
to jak najbardziej na ich podstawie można przebieg granicy wznowić pod
warunkiem, że dane te powstały w wyniku ich ustalenia i oznaczenia
punktów granicznych - muszą być sporządzone odpowiednie protokoły
graniczne i jak najbardziej odbywa się to w obecności sąsiadów i
geodety. A tak na marginesie: wznawiać można tylko punkty graniczne
wcześniej prawnie ustalone i geodezyjnie opisane z odpowiednią
dokładnością - i dlatego wznowienie punktów granicznych jest czynnością
techniczną a nie prawną.

--
JaTy

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 18, 2018, 4:07:13 PM3/18/18
to
JaTy.CKmK napisali:

>>>> Przecież spraw oddawania gminie nie roztrzyga się w terenie z geodetą
>>>> i z sąsiadami, tylko właśnie na podstawie map.
> A najlepiej się załatwia na błędnych mapach czyli nie aktualnych.
> Jeszcze raz powtarzam mapa ewidencji gruntów (katastralna) nie jest
> dokumentem prawnym na podstawie którego można ustalać zasięg własności.
> Nie wszystkie granice ewidencyjne są granicami prawnymi (określającymi
> zasięg własności)

Jeśli jednak "duże, 3 hektarowe pole zostało podzielone na 22 działki
budowlane", a wkrótce po tym ktoś kupuje jedną z tych działek, to nic
innego jak mapa, na której jeszcze tusz nie wysechł, może posłużyć do
ustalenia zasięgu własności.

>> Jednego można byc pewnym -- w razie późniejszych sporów żadne
>> patyczki powtykane w ziemię nie będą brane pod uwagę. Ani to,
>> co kto opowiadał na temat przebiegu granic.
>
> Mapa ta to tylko wizualizacja bazy danych - a wszystko "rozbija się"
> o te dane (tutaj proszę zapoznać się z prawem geodezyjnym i
> kartograficznym) i jeśli dane opisujące przebieg granic nieruchomości
> powstały na podstawie odpowiednich działań prawnych (np. rozgraniczenie)
> to jak najbardziej na ich podstawie można przebieg granicy wznowić pod
> warunkiem, że dane te powstały w wyniku ich ustalenia i oznaczenia
> punktów granicznych - muszą być sporządzone odpowiednie protokoły
> graniczne i jak najbardziej odbywa się to w obecności sąsiadów i
> geodety. A tak na marginesie: wznawiać można tylko punkty graniczne
> wcześniej prawnie ustalone i geodezyjnie opisane z odpowiednią
> dokładnością - i dlatego wznowienie punktów granicznych jest czynnością
> techniczną a nie prawną.

To mogę zrobić ja z sąsiadami, oraz wszyscy inni w podobnej do mojej
sytuacji. Jeśli w wyniku Działań Historii rzeczywistae granice przestały
zgadzać się z tym co na papierze, to zapisy trzeba skorygować. Może to
być miedza, która skutkiem specyfiki działań rolniczych z roku na rok
przesuwała sie o pięć milimetrów, aż nazbierał się cały metr. Może to
być płot czy mur graniczny, który ktoś kiedyś postawił nie patrząc zbyt
dokładnie w mapy. Ale nie kołki doiero co wbite przy podziale działki
rolnej i zamianie na budowlane.

Jarek

PS
Znajomy (geolog tektonik zresztą) pokazywał mi kiedyś zdjęcie, jakie
zrobił w Kalifornii. Płot, taki zwykły drewniany, niezbyt dawno stawiany,
sądząc po stanie sztachet. Zamiast stać równo jak przy sznurku, w pewnym
miejscu wygina się, a dalej znowu biegnie prosto, ale już wzdłuż linii
równoległej oddalonej o jakis metr. To uskok San Andreas przesunął
granicę działek. Tam to dopiero mają problemy.


--
On rozkazał! On się waży!...
Mur graniczny!... Trzech na murze!
Trzech wybiję, a mur zburzę,
Zburzę, zniszczę aż do ziemi!

abomito

unread,
Mar 18, 2018, 4:10:35 PM3/18/18
to

> I w akcie notarialnym miałes że "kuujesz dzialke której granice wyznaczają kołki wbite dnia.. przez geodete" czy moze jednak cos innego tam wpisał notariusz?

Notariusz w ogóle takich rzeczy nie pisze.Ewentualnie jest zapis, że działka zostala wyznaczona przez geodetę.Jednak jest potrzebny, bo tylko on może nanieść dane do mapy.
Natomiast sąsiedzi są po to, żeby póżniej nie było kwasów, jeśli coś się nie zgadza.Można to uzgodnić przy osobie zaufania publicznego( czy tak jakoś). Obaj właściciele- wiadomo.Nikt nie ma prawa włazić na moje pole i je mierzyć.Nawet geodeta.

gobo

unread,
Mar 18, 2018, 4:38:15 PM3/18/18
to
Hej!
Ja oprocz palikow sam wbilem rury stalowe:)
Problemem przy tak duzej dzialce moze byc np. fakt pozniejszej budowy
niz reszta sasiadow. Stana budynki, ploty i okaze sie, ze jestesmy w
czarnej dupie, bo kazdy dookola wzial sobie cos z naszej dzialki. No i
co z tego, ze prawo jest po naszej stronie, skoro trzeba tracic lata i
bujac sie po sadach.
Ja kilka dni temu mialem inwentaryzacje powykonawcza i rano ide wlasnie
do geodety po odbior dokumentow. Zobacze jak budynek i jego
umiejscowienie ma sie do tego co bylo w projekcie:)
Pozdrawiam
Piotr

sczy...@gmail.com

unread,
Mar 18, 2018, 9:08:50 PM3/18/18
to
Na dwoje babka wróżyła.

Z jednej strony sama mapka starczy. Z drugiej jest tak jak Jarosław pisze. Jak ktoś coś namota podczas budowy to potem odkręcanie tego wymaga sporo zachodu.

Sprzedający ma to w pompie bo to nie on sie będzie za 10-20-50-100 lat woził z prostowaniem granic działek.

Niedawno miałem taka przygode gdzie sie okazało że pole prostokątne podzielone 50 lat temu na kawałki po ponownym wytyczeniu okazało się krzywo złozonymi działkami. I teraz woź się z sąsiadem, jego płotem, źle ustawionymi skrzynkami licznikowymi itp.

Jak możesz to albo wynajmij geodete i sobie te kamienie zakop za swoje albo powiedz sprzedającemu aby ci to zrobił w cenie. Dla niego to jest tańsze bo geodeci maja pierwsze (OIDP) 4 kamienie droższe niż kolejne.

Pamietaj, granice działek pływają i warto mieć je dobrze wytyczone.

Z podobnej beczki znam historie gdzie małżeństwo kupilo dom bo na działce były ładne drzewa. Kupili, poremontowali i zamieszkali. Jak szyszko zrobił ustawe to ich sąsiad wyciął nieco drzew. Wyciął im nieco z ich działki (ponoć kupili te nieruchomość z powodu tych drzew). Po uskutecznionej kłótni okazało się że granice działki były źle wytyczone i tak naprawde mieli więcej gruntu a co za tym idzie więcej drzew. I co za tym idzie też im sąsiad wyciął więcej niż sądzili.

Możesz - zakopuj kamienie i wbijaj słupki!

gienek

unread,
Mar 19, 2018, 3:25:49 PM3/19/18
to
> Możesz - zakopuj kamienie i wbijaj słupki!

Oczywiscie kaminne słupki są najlepsze, bo chyba są też nanoszone na mapy,
ale w mojej okolicy jest taka sytuacja że sąseidzi po nocach wykopują te
słupki i potem na swoje sposoby przesuwaja granice działek, więc wychopdzi
na to że tych słupków jeszcze trfzeba pilnować.

sczy...@gmail.com

unread,
Mar 19, 2018, 4:15:47 PM3/19/18
to
Albo zgłaszać na policje takie postępowanie.

Słupek, kamień to tylko znacznik. Troche inny niż siatka kartograficzna ale jednak znacznik.

Teoretycznie nie ma problemu jak ktos go usunie albo zmodyfikuje jego pozycję. W praktyce może dojść do zasiedzenia i wtedy jest po ptokach. Nawet sąd to wtedy klepnie.

Dlatego jesli to nie jest problemem to warto sobie jednak działke oznaczyc. A trudne to nie jest. Starczy otwór 1-1.5m. Do niego sypać kamienie i lać beton, w środek wstawić rury kawałek, do niej tez nalac betonu. Tak aby w efekcie powstała swego rodzaju gruszka.
Po zalaniu zrobic fote takiego znacznika i kamienia.

O ile kamien sie da latwo wykopac i przeniesc o tyle takiej gruszki bez solidnej koparki ruszyc sie nie da, a przynajmniej nie jednej nocy.

Tak czy siak, w praktyce nie ma 100% pewnego sposobu na ustalenie granic. Ale poleganie na zapisach z siatki moze byc bolesne.

Pol biedy jak to jest tylko pole. Zaora sie inaczej, wytyczy miedze i po sprawie.
Gorzej jak ktos na takim polu postawi dom. Odkręcić sie tego łatwo nie da. A ewentualna rekompensata moze wiele nie pomóc bo działka moze sie okazac za mala na postawienie sensownego domu.

Podczas tej mojej przygody z działką okazało się ze kawałek dalej granice innej działki zostały przesunięte o około 3,5m. I teraz 3,5m razy 300m długości działki robi sporą różnicę.

Warto dbać o swoje.

0 new messages