mam problem z gryzoniem! jak go usunac???
Dziekuje z gory!!!!
TW
1. Skąd?
2. Jest żywy czy oddał ducha za ścianą i "zalatuje"?
Na żywego szczura to najlepsza pułapka albo trutka, ponadto likwidacja dziur
z których gryzoń wyłazi. Dla szybkich i sprawnych fizycznie zostają jeszcze
narzedzia bezpośredniej eksterminacji, typu siekiera (uwaga na podłogę) albo
styl od łopaty (moze być cała łopata a zwłaszcza szpadel)...
--
==========###-###-###-###==============
Jaroslaw Dubowski, Bytom
E-mail: jdub...@interia.pl
==========###-###-###-###==============
... trzeba złapać szczura, posmarować mu maścią brzuszek i na każdy nastepny
dzień szczur czuje sie co raz gorzej aż zdechnie.
k
Mozna tez szybciej - kupic duzą puszke masci na szczury i zrzucic to na
niego
Maciek
[..]
> > Niektórzy hodują perliczki bo one tak dziwnie gdaczą a tego dźwieku
> bardzo nie lubią szczury.
Świstaki. To były świstaki.
--
M.
> ntg wiem, ale nie znam lepszej.
>
> mam problem z gryzoniem! jak go usunac???
Zarty sobie robia, a szczur i myszy to niestety problem.
Ja poszlam do dzialu ogrodniczego marketu budowlanego (Leroy,
Castorama, Praktiker) i poprosilam o trucizne na gryzinie
MUMIFIKUJACA - nie zwykla. Dwie zimy z rzedu szczury wlazly mi w
welne w scianie :-(.
Nie kupuj zwyklej trutki, bo jak ci zdechnie w scianie lub w
kanale - bedzie smierdziec.
Rownolegle nastawialam lapki na szczury i myszy (tez wlazly),
truzine sypalam w okolice "sypialni" szczura (szmery bylo slychac).
Myszy sie lapaly, szczury nie.
Goraczkowo poszukiwalam kota "budowlanego" - czyli odpornego na
chlod, halasy i ogolnie budowe. Udalo sie dopiero tej wiosny. Dlugo
sie nie udawalo, bo koty uciekaly od halasu :-(.
Mam obecnie trzy koty. Dwa byly dzikie maluchy z dzialek, trzeci -
oswojony kot piwniczny.
Cala trojka wreszcie sie przyzwyczaila (wczesniejsze koty byly
dorosle). Lowne sa nadzwyczaj - tej jesieni wygrabialam razem z
liscmi upolowane myszy. Szczura (od czasu jak sa koty) nie widzialam
u siebie zadnego, a obok trwaja dwie budowy, gdzie szczury maja jak
w puchu.
Koty dostaja duzo jedzenia, nie musza jesc upolowanych gryzoni.
Wyganiam je na dzialke (teraz jak byly mrozy wychodzily tylko, jak
chcialy).
Plus posiadania kotow - wytepione na dzialce wszystko, co sie
rusza - poza psem :-). W domu - wytepily wszystkie pajaki.
Minus - lobuzy zalatwiaja sie wylacznie do zwirku (!) - wracaja z
dzialki, i biegiem leca do kuwety :-((( - mimo piasku dokola...
Wole koty niz szczury i myszy, zwlaszcza ze mieszkam w szkielecie, i
zzarcie welny = zzarciu scian.
Joanna
Asia
Nie, bo nie zawijały w sreberka.
A tak poważnie - ponoć naprawdę to działa - hodowcy tak twierdzą (tam zawsze
są szczury) - ich gdakanie przypomina piłowanie plastikowej rury piłką
ręczną. >
[...]
> A tak poważnie - ponoć naprawdę to działa - hodowcy tak twierdzą (tam
zawsze
> są szczury) - ich gdakanie przypomina piłowanie plastikowej rury piłką
> ręczną. >
No to wystarczy rurka, piłka ręczna, dyktafon/PC z mikrofonem,
i zapętlić PLAY. Głośność na full...i szczury wynocha!
;))
Miewałem szczury w piwnicy i potraktowałem je środkiem o nazwie TOKSAN-W.
Dwie kromki chleba obficie podlane Toksanem przez klika dni i problem z
głowy.
Szczur tuż przed śmiercią wychodzi z nory i pada w okolicy wyłożenia trutki.
Efekt sprawdzony od lat. Inne środki mogą zawodzić. Zaletą jest to, że jest
tani i skuteczny(mumifikuje ofiarę).
Ms