Mam pytanie do szanownego grona, w zwiazku z "wylewaniem" stropu w zeszlym
tygodniu. Okolo dwie godziny po wylaniu na betonie pojawily sie pekniecia.
Nic w tym oczywiscie dziwnego, ze na betonie pojawiaja sie pekniecia
spowodowane skurczami, ale moze wie ktos na ile takie pekniecia sa
normalne, czy ktos mial podobne doswiadczenia i na ile moze byc to grozne.
Pekniec w sumie jest sporo, jednak szerokosc zadnego nie przekracza na oko
3mm.
Pozdrawiam TK
Witam!
Beton z betoniarni czy własny?
Polewali wodą po wylaniu ?
U mnie był z betoniarni i polewali wodą zanim doszli do końca stropu, tzn.
polewali tam gdzie mieli
już gotowe, tak szybko "ciągną". Kierownik budowy przygotował harmonogram
dla majstra jak ma podlewać
i majstrer musiał wg niego podlewac, wpisywac w tabelę ile lał i jak długo
podpisując się pod tym.
Generalnie to strop był regularnie podlewany (na początku co 1 godzinę potem
co 6 10 godzin w zależności od pogody i tak przez 10 dni) Stemple usunięto
po 4 tygodniach.
Pozdrawiam
Krzysztof
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie
Beton byl z betoniarni B15.
Polewany byl dopiero nastepnego dnia, niestety na polewanie w trakcie nie
bardzo byl czas, a beton istotnie szybko tezal. Czy u Ciebie tez pojawily
sie rysy?
Pozdro.. TK
Mimo dużego lania w kilku miejscach pojawiły się (już następnego dnia po
robocie, potem się nie pojawiały wiecej), ale nie duże w granicach 1 mm, w
jednym miejscu ok 1.5 - 2 mm. Zwróciłem uwagę kierownikowi - zapewnił że nie
ma to znaczenia.
Otoz to, chcialem poznac opinie innych kierownikow i inwestorow, zatem
pekniecia na stropie nie sa jakas tam tragedia i moga sie zdazac.
Pozdro.. TK
No jasne, byle nie były to szczeliny i do tego bardzo długie.
U mnie długość pęknie nie przekracza kilkunastu cm.
Pozdr
Nie jestem pewien, czy naciecia dylatacyjne mozna robic w badz co badz
betonie konstrukcyjnym stropu, chociaz....?
W kazdym razie u mnie nikt nie przypilnowal, a na dylatacje i tak raczej
bym sie nie zgodzil, co innego posadzka. Nie mam jednak wystarczajacej
wiedzy w tym temacie, stad i moje watpliwosci co do samych pekniec i
wspomnianych przez Ciebie dylatacji, wiec jesli mozesz to napisz cos wiecej
na ten temat.
Pozdrawiam TK
Maniek4 wrote:
To sporo,trzeba obserwować co dalej i nie polewać w południe jak słońce
grzeje, ja lałem z gruszki pompš strop 50m2 (10*5m) i bez pęknięć, skończyłem
wieczór, a rano już polewałem mocno cały, strop jest gęstożebrowy.
Stęple trzymać 4 tygodnie.
--
Janusz K
------------
Z adresu wytnij 1222Anty to pułapka na spamerów
pozdrawiam
AK
> Nie jestem pewien, czy naciecia dylatacyjne mozna robic w badz co badz
> betonie konstrukcyjnym stropu, chociaz....?
> W kazdym razie u mnie nikt nie przypilnowal, a na dylatacje i tak raczej
> bym sie nie zgodzil, co innego posadzka. Nie mam jednak wystarczajacej
> wiedzy w tym temacie, stad i moje watpliwosci co do samych pekniec i
> wspomnianych przez Ciebie dylatacji, wiec jesli mozesz to napisz cos
wiecej
> na ten temat.
>
> Pozdrawiam TK
rzeczywiście :)), w przypadku żelbetowego stropu monolitycznego nie wykonuje
się dylatacji przeciwskurczowych lecz odpowiednio pielęgnuje beton...błędnie
przyjęłem że chodzi o podkład posadzki.
W przypadku zaś dylatacji konstrukcyjnej maksymalna odległość między
przerwami , (przy założeniu , że wykonujesz element żelbetowy wewnątrz
budynku który będzie ocieplony) wynosi 40m..... ale nie o to tu chodzi. :)
pozdrawiam
abecak www.abc.cad.pl
Dlugie nie sa, nie przekraczaja zwykle kilkunastu centymatrow, miejscami sa
dluzsze, ale nie jest ich duzo. Wystepuja glownie w miejscach tzw.
nadbetonu stropu Akermana, gdzie jego grubosc nie przekracza 4cm. To
stosunkowo malo i podejzewam, ze w tak cienkiej warstwie beton zaczal
szybko wiazac, a zatem i kurczyc sie. Tam gdzie jest grubiej pekniec nie
ma.
Pozdrawiam TK
>
> na mojej budowie wszystkie betonowe sprawy robilem z betoniary a popekal mi
> raz; co mialo wpływ? wydaje mi sie ze slonce podczas zalewania (t w sloncu
> pow 30C) oraz cienka warstwa betonu a co za tym idzie malo wilgoci w
> porownaniu z powierzchnia ja oddajaca
Dlatego trzeba zaraz okryć foliš lub matami.
Nigdy nie folią.
Jak położysz folię to beton się odparzy - widziałem na własne oczy.
Podoblo można matami słomianymi (tak samo jeżeli spodziewamy się spadku
temp. (prace późną jesienią) lub z matriału polanymi wodą.
Ale najprościej jest lać wodę.
Pozdrawiam
"Misiewicz, Krzysztof POLAND" <Krzysztof...@f2virt.onet.pl> wrote:
> Nigdy nie folią.
> Jak położysz folię to beton się odparzy - widziałem na własne
> oczy.
I jak to wyglądało?
--
Pozdrawiam, -ZED-. <GG# 10684 ICQ# 82731181>
Zwracaj twarz ku słońcu a nie będziesz widzieć cieni.<Paweł Czekański?>
Wierzchnia warstwa betonu ok 1-2mm odchodziła w postaci płatów.
Miejscami nie chciała odejść od razu - odeszła po jakimś czasie lub przy
polewaniu silnym
strumieniem wody. Dodatkowo - przez jakiś cas beton śmierdział i to bardzo
(coś jak stęchlizna)
To tyle.