Trochę poczytałem, ale tego problemu nie zauważyłem żeby ktoś omawiał.
W sumie to pomyślałem żeby pomalować dwukrotnie jakąś silną lakierobejcą np.
Dulux (tańszy), Sadolin. Widziałem jakiś Altax (drogi prawie jak Sadolin)
ale nigdy nie stosowałem.
Co o tym wszystkim sądzicie?
Pozdrawiam
Robert
A fuj!! To do drewna konstrukcyjnego, jak łaty, deski itp. Najczęściej
impregnują drzewo mokre, przez co lekko tylko zabarwia na wierzchu, a i to
niekoniecznie 'tak dokładnie', bo wtedy impregnat nie wnika głęboko. Żadne
zabezpieczenie przed promieniowaniem ultrafioletowym (słonecznym).
> Trochę poczytałem, ale tego problemu nie zauważyłem żeby ktoś omawiał.
> W sumie to pomyślałem żeby pomalować dwukrotnie jakąś silną lakierobejcą
> np. Dulux (tańszy), Sadolin. Widziałem jakiś Altax (drogi prawie jak
> Sadolin) ale nigdy nie stosowałem.
> Co o tym wszystkim sądzicie?
Twój klucz do sukcesu to głęboko penetrujący impregnat, ale przeznaczony lub
inaczej pozwalający na malowanie konkretnymi środkami. Są impregnaty,
których absolutnie malować nie wolno, gdyż na przykład zastosowany w nich
wosk spowoduje szybkie łuszczenie i odpadnięcie lakieru. Żaden ze mnie
fachowiec, ale nie lubię lakierobejcy. IMO barwienie też powinno być
objętościowe, czyli wnikające w drzewo, szczególnie gdy kolor ma być daleki
od naturalnego - lekkie przetarcia lakieru nie powinny powodować widocznych
rys i zmian zabarwienia. Lakierobejca to chyba tylko powłoka zewnętrzna nie
wnikająca w drzewo, a w dodatku z problematycznym stosowaniem, bo ilość
warstw będzie decydować o nasyceniu koloru. Jeśli przyjdzie coś poprawić, to
powinieneś pomalować całość i zarazem uzyskasz inny odcień.
Sadolin i Dulux to tylko firmy, których produkty zapewne można tak dobrać,
że będzie OK, jak i tak, że wyjdzie z tego coś, co pokaże jak robić nie
należy i nie będzie to dowodem kiepskiej jakości produktu, a jedynie
niewłaściwego zastosowania przez...