W dniu 2015-07-09 o 19:07, Tomek pisze:
No to wychodzi na to, że pomalowano na powierzchnię źle przygotowaną.
Przygotowanie powierzchni to 90% sukcesu. 10% to farba.
Najpewniej na metalu była zgorzelina walcownicza albo dodatkowo jakiś
tłuszcz i to pomalowałeś. Tak więc miałeś: stal, zgorzelinę, tłuszcz i
na to farba. Taki przekładaniec nie ma prawa się trzymać. Obojętne, co
napiszą spece od chłytów maketingowych na puszce - nie ma cudownej farby
i trzeba się niestety napracować, żeby mieć efekt.
W Twojej sytuacji polecam sięgnąć do portfela i dać bramę do piaskowania
(ewentualnie potem do cynkowania). Można też rzeźbić kątówką i trudno
dostępne miejsca doczyszczać ręcznie, ale to robota brudna, nudna,
niewdzięczna i wymagająca benedyktyńskiej cierpliwości.
Jacek
PS
co do farby, to ftalowa średnio się nadaje na elementy narażone na
światło słoneczne. Z kolei na ocynk nadają się jedynie farby na tzw.
żywicach chudych (ftalowa odpada).