W dniu 2.09.2019 o 21:47, ddddddddddddd pisze:
Wszystko można, ale po co? Ta "inwestycja" jest bezsensowna finansowo
i technicznie. Choć kupisz wybrakowany (czytaj: skorodowany) kontener
za grosze, to jego zakopanie to już nie w kij dmuchał. Potrzebne są
duże maszyny i ludzie. To raz. A dwa: kontenery morskie (bo o takim
chyba mowa) obliczone są na nacisk pionowy, na stalowy szkielet, gdyż
tak są składowane i transportowane okrętami. Ścianki z blaszki piwnej,
którą pokryty jest szkielet, spełniają podobną rolę jak plandeka
w tirach: ma optycznie zabezpieczać ładunek, przy jak najmniejszym
ciężarze własnym. Taki kontener zakopany w ziemi, skoroduje w try
miga, jeśli wcześniej nie zostanie po prostu zgnieciony jak puszka
piwa, przez napierające z boku i góry tony ziemi. Już nie wspominając
o możliwym naporze wód gruntowych od dołu.
A więc dobra-rada-zawsze-w-cenie: chcesz mieć piwniczkę, to wybuduj
ją tak, jak się budowało w Polsce przez stulecia takie piwniczki
wolnostojące - z cegły, czy kamienia. Podpowiedzi znajdziesz w internetach,
po wrzuceniu hasła "ziemianka".