Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

"kostka mazowiecka"- czy ktoś to przerabiał???

0 views
Skip to first unread message

T.Ogieniewski

unread,
Jan 14, 2001, 1:41:00 AM1/14/01
to
Piszę w imieniu koleżanki.
Mieszka w Płońsku w domu zbudowanym w połowie lat
70-tych na bazie typowiego projektu domu w kształcie
sześciana całkowicie podpiwniczonego z dwuspadowym
stropodachem o niewielkim spadzie.
Problem dotyczy właśnie tego dachu.
Po sporych nakładach inwestycyjnych (zmianie elewacji
na siding, dociepleniu -też wymiana okien, montażu
instalacji gazowej i pieca gazowego etc.) dochodzi
problem ZACIEKÓW ścian domu jak i przesiąków
samego stropodachu (krytego papą) od opadów
atmosferycznych.
Mała stromizna dachy sprzyja zaleganiu śmiegu,
a obfite deszcze też powodują problemy.
Czy ktoś ma WŁASNE doświadczenia z domem
TEGO typu i przechodził już problemy związane z
dachem?.
Jeśli tak, to prosiłbym o info na priva.
Jak sobie z tym problemem PORADZIŁ i co może doradzić.
Pozdrawiam
Tomek.

Jarosław Tabor

unread,
Jan 14, 2001, 2:58:38 PM1/14/01
to
"T.Ogieniewski" napisał(a):

> Czy ktoś ma WŁASNE doświadczenia z domem
> TEGO typu i przechodził już problemy związane z
> dachem?.

No wiec zasadniczo sa dwie mozliwosci: poprawienie istniejacego dachu,
i zbudowanie nowego.
Poprawienie istniejacego polega w duzym skrocie na zerwaniu papy,
poprawieniu (wyrownaniu, posklejaniu) isniejacej wylewki, polozeniu
warstwy welny dachowej, takiej specjalnej na stropodachy (nie pamietam
nazwy, ale u kazdego handlarza mozna sie dowiedziec), i pokryciu
nowa warstwa papy termozgrzewalnej (podklad+wierzchnia).
Tak to zostalo zrobione pare lat temu u mnie i jest OK. Ile lat wytrzyma

to sie okaze, ale na razie nie widac zadnych sladow zniszczenia.
Metoda druga polega na zbudowaniu nowej wiezby o wiekszym spadku
i pokryciu czym innym: blacha, papa, dachowka itp. Zaleznie od
wysokosci mozna przy okazji wygospodarowac kawalek nowej przestrzeni.
Tak zrobil moj sasiad i tez jest zadowolony (polozyl blache trapezowa).
Niemniej koszty sa sporo wyzsze.
W tej drugiej metodzie mozna sie pokusic o wywalenie starego ocieplenia.

Nie wiem co jest u kolezanki ale u nas jest tam ok 0.5m czegos co
przypomina
pomielony pumeks (sa to podobno odpady z huty szkla). Po n-latach
przeciekania, jest to wilgotna breja o zerowych wlasciwosciach
izolacyjnych.


JT.

0 new messages