4 ary ziemi ładnie wygrabinej,ubitej i asiana trawka
a kret skubany srednio raz w tygodniu poprawia wszsytki swoje sciezki,
nawet kopcow duzo nie robi tylo podnosi wszedzie ziemie
co z tym gadaem zrobic jakis pomysl ?
ma ktos jakis dobry patent?
( utopic moze byc ciezko bo teren jet delikatnie pochyly i pewnie wode
sobuie gdzies odprowadza )
pozdrawiam
rafal
--
__________________________________
ra...@netart.com.pl
Na groopie ogrody znajdziesz kilka tysiecy patentow,
kazdy 100% skuteczny.
--
pozdrawiam
P.L.U.T.O.N.: Positronic Lifeform Used for Troubleshooting and Online
Nullification
Ja kupilem psa a przy okazji zniknely krety:-)
pozdrawiam
exit
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Polubic ... :-/ Wlasnie dzis jakis wsciekly kret przemaszerowal mi na
ukos przez trawnik (mam duzy trawnik, ok 15 arow), robiac co pare metrow
dorodny kopiec. Wyglada to jakby ktos serie z karabinu maszynowego oddal ...
Kret jest niestety pod ochrona, a ogrodnik nie. :(
Znajomy stosowal ten sposob: wstac tuz przed switem i zaczaic sie na
drania, bo on lubi wtedy wychodzic. Capnac, do wora (tylko nie
uszkodzic!), i wywiezc daleko.
Niestety, krety to stworzenia scisle terytorialne, i jak sie zorientuja
ze obok jest krolestwo bez krola, to zaraz jakis chetny sie znajdzie
zeby go zastapic ...
Andrzej.
Pozdrawiam
Adam.
Użytkownik "rafal" <ra...@netart.com.pl> napisał w wiadomości
news:op.tg0d9mpy3ofxeq@rp...
Bez przesady... bez przesady... kto będzie wiedział?
*piotr'ek*
Ja.
Andrzej.
znam osoby które po złapaniu wywożą na kompost, jako łapki używają
sztychówki ;-)
I? Po nocy będą Cię jego duchy dręczyły :-))
*piotr'ek*
I co z tego? Mój trawnik też jest pod ochroną! Moją!
*piotr'ek*
I po sprawie. Killim go! Killim!
*piotr'ek*
Polubić.
Wiem że to nie jest odpowiedź, której oczekujesz, ale...
Twój trawnik to także jego teren.
Tylko że Ty picując swój trawnik dajesz wyraz swoim ludzkim fanaberiom a on
robiąc swoje ścieżki czyni zadość swojej życiowej konieczności.
Na moim trawniku też są krety, też robią ścieżki, robią też kopce. Ale mnie
to cieszy, bo trawnik nie jest w ten sposób sztuczną, prawie-plastikową
stricte-dekoracją a częścią ogrodu i sadu, żywą, dynamiczną i prawdziwą
częścią małego ekosystemu wokół mojego domu.
Po to przecież wynosimy się z betonu i stali do własnych domów z własnym
kawałkiem ziemi, żeby mieć ten swój kawałek prawdziwej ziemi, własne drzewo
i krzak agrestu. Czyż nie po to?
Nie bądźmy zbyt zaborczy w manipulowaniu światem dokładnie według własnego
widzi mi się.
Zdrówka!
--
LukasMWS