W dniu 21.09.2018 o 17:23, sirapacz pisze:
> mnie ostrzegali wszyscy "nie pal bo smoła" "nie pal bo zablokujesz
> komin" nie pal bo ...cokolwiek
> Kominka używam jakieś 10 lat zdaje się... sosny/świerka poszło jakieś
> 70% całości drewna jakim paliłem. Nic się nie smoli i nie zatyka. Kogut
> (czy jak to tam się zwie) który miał się zakleić smołą ze startości
> zwyczajnie się ukręcił i odpadł - do końca pracował wzorowo:))
Też mi się wydaje, że z tym iglastym, to jakaś ściema. "Lobby liściaste"
;-) ?
Ja palę różnym drewnem, bo mam z ogrodu drewno z orzecha, jabłoni,
czereśni, gruszy, mam sosnę i świerk, mam brzozę, buk, olchę, wierzbę i
topolę. Nie widzę różnicy w smoleniu pomiędzy iglastym a liściastym.
Szyba też podobnie się brudzi. Jak dla mnie, to najgorsza jest topola,
bo pali się, jak słoma.
Komin oglądam osobiście raz do roku i jest na nim tylko suchy nalot i
trochę sadzy, żadnej smoły nie ma (minimalnie zasmolona jest "czapka",
ale ta smoła ma zapach, jak z wędzarni).
Jacek