Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Bojlery nierdzewne, - co to warte?

2,014 views
Skip to first unread message

abn140

unread,
Mar 22, 2014, 9:11:53 AM3/22/14
to
Witam.
Wlasnie jestem na etapie poszukiwania nowego bojlera. Ma chodzic pod kotlem
CO, jak bedzie podajnik to i latem....
I tak - zachodzi rownanie:
'zwykly' - tanszy, ale nietrwaly ?
nierdzewnka - no wlasnie - wieczny? bardziej trwaly?
Ma to byc 300 pion, jedna wezownica.
Co sa warte uzywki Vissman, Buderus? Jesli taki bojler jest trwaly na
dziesiatki lat to moze taka uzywka?
na alledrogo znalazlem gosci co i na takie uzwyki nie boja sie dac 10 lat
gwarancji.. Inna sprawa czy bez procesu do realizacji....
A zwykle emaliowane? Te nowe dostanie sie za ok. 2000 pln
Polecicie cos?

dzieki.


Budyń

unread,
Mar 22, 2014, 8:33:34 AM3/22/14
to
Użytkownik "abn140" <abn...@googlemail.com> napisał w wiadomości
news:lgjumj$7co$1...@node1.news.atman.pl...
> Co sa warte uzywki Vissman, Buderus? Jesli taki bojler jest trwaly na
> dziesiatki lat to moze taka uzywka?

ja wierze w nierdzewke wiec dwa takie mam - ale zbiorniki kupowałem z
odzysku i przystosowywałem do moich potrzeb.
Uważaj na zbiorniki niby "nierdzewne". Widzialem takie chyba viessmana z
nazwy nierdzewne ale nierdzewnosc miala polegac na tym ze nie rdzewieją bo
były pokryte jakąś tam powłoką.



b.

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 22, 2014, 8:50:03 AM3/22/14
to
W emaliowanych nie ma żadnej gwarancji ze warstwa emalii jest szczelna. Z fabryki pewno wyszedł dobry ale emalia to szkło. Łatwo ją uszkodzić w transporcie. Nierdzewny a jeszcze lepiej zrobiony z blachy kwasoodpornej będzie wieczny. Budyń ma z odzysku, ja też mam z odzysku i sobie chwalę. Z emaliowanym nie znasz dnia ani godziny kiedy przerdzewieje. W emaliowany jaki miałem przed kwasoodpornym kilka miesięcy po gwarancji wkręcałem pierwszego blachowkręta bo dziura się zrobiła.

Irek N.

unread,
Mar 22, 2014, 5:27:41 PM3/22/14
to
> ja wierze w nierdzewke wiec dwa takie mam - ale zbiorniki kupowałem z
> odzysku i przystosowywałem do moich potrzeb.

A widzisz, u mnie najtańszy był sensownym wyborem.
Woda tak twarda, że szkoda było $ pchać w zbiornik.

Mam z tym zresztą problem. Okazuje się, że osadza mi się coś w rodzaju
mazi (pewnie emulsja z wodą reaguje i coś się wytrąca) na maszynach.
Zapodałem filtr 3 stopniowy (w tym węglowy), ale nic to nie daje.

Mam 2 wyjścia. Albo opanuję sposób przygotowania wody (destylacja nie
wchodzi w grę), albo będę musiał wozić wodę do maszyn.

Ma ktoś jakiś pomysł na wytrącenie z wody wapnia, magnezu czy co tam
jest (pewnie klasycznie, ale badania i tak zrobię)?

Miłego.
Irek.N.

Marek Dyjor

unread,
Mar 22, 2014, 5:52:28 PM3/22/14
to
jeśli do maszyn potrzebujesz wody zdemineralizowanej to albo musisz kupować
taka wodę w beczkach albo kupić urządzenie do demineralizacji (destylator).

jeśli masz klimatyzację to w lecie masz wodę destylowaną za darmo z klimy.

Irek N.

unread,
Mar 22, 2014, 6:00:48 PM3/22/14
to
> jeśli do maszyn potrzebujesz wody zdemineralizowanej to albo musisz
> kupować taka wodę w beczkach albo kupić urządzenie do demineralizacji
> (destylator).

Też tak sądziłem, ale przy próbie zakupu takowej uświadomiono mnie, że
taka woda jest bardzo aktywna i może zjadać elementy np: mosiężne.
Podpytałem w pobliskiej elektrociepłowni - faktycznie mają całą
procedurę przygotowania takiej wody, zanim trafi w obieg kotła.
Mogę kupować taką przygotowaną, ale to podobnie jak wożenie z pobliskich
wodociągów - upierdliwe. Wolał bym przygotować sobie samemu na miejscu.
Wymiana jonów (jak mi już wcześniej kolega podpowiedział) nie jest
dobrym pomysłem - słona woda też nie jest wskazana.

Potrzebuję w lecie około 30-40l dziennie, więc z jednej strony nie
tragedia, z drugiej oznacza to co miesiąc wycieczkę ze zbiornikiem na
_stare śmieci_ i upierdliwe przewożenie.

Szukam jakiegoś sposobu prostego odwapnienia, ale dopiero zaczynam się
doktoryzować :)

Miłego.
Irek.N.

Przyjazny

unread,
Mar 22, 2014, 7:12:00 PM3/22/14
to
On 2014-03-22 22:00, Irek N. <ja...@taki.tajny.jest> wrote:
>> jeśli do maszyn potrzebujesz wody zdemineralizowanej to albo musisz
>> kupować taka wodę w beczkach albo kupić urządzenie do demineralizacji
>> (destylator).
>
> Też tak sądziłem, ale przy próbie zakupu takowej uświadomiono mnie, że
> taka woda jest bardzo aktywna i może zjadać elementy np: mosiężne.
> Podpytałem w pobliskiej elektrociepłowni - faktycznie mają całą
> procedurę przygotowania takiej wody, zanim trafi w obieg kotła.
> Mogę kupować taką przygotowaną, ale to podobnie jak wożenie z pobliskich
> wodociągów - upierdliwe. Wolał bym przygotować sobie samemu na miejscu.
> Wymiana jonów (jak mi już wcześniej kolega podpowiedział) nie jest
> dobrym pomysłem - słona woda też nie jest wskazana.

Uwaga na boku: ona nie jest słona, tylko ma jony sodu, co może Ci mniej
przeszkadzać niż gdyby miała też chloru
`
> Potrzebuję w lecie około 30-40l dziennie, więc z jednej strony nie
> tragedia, z drugiej oznacza to co miesiąc wycieczkę ze zbiornikiem na
> _stare śmieci_ i upierdliwe przewożenie.
>
> Szukam jakiegoś sposobu prostego odwapnienia, ale dopiero zaczynam się
> doktoryzować :)

Jeżeli skład wody jest w miarę stały, to dajesz filtr odwróconej osmozy
i mieszasz wodę filtrowaną z niefiltrowaną w takich proporcjach ile
chcesz mieć minerałów - są jakieś zalecenia dla elementów mosiężnych
itp. Tak będzie najprościej i najtaniej.a

(Rozumiem, że przeszkadza Ci tylko twardość, a nie jeszcze jakieś
szczególne minerały.)

dolniak

unread,
Mar 23, 2014, 1:53:32 AM3/23/14
to
Witam
Kiedyś do tendrów parowozów nalewano wodę jaka popadnie i dosypywano -ale nie pamiętam dokladnie-bodajże węglan sodu.poszukaj w tym kierunku.Taka woda mosiądzu nie rusza,ale jak masz elementy aluminiowe,to chyba tylko obieg zamknięty z glikolem cię ratuje.Formy od wtryskarek każda woda rozpuszczala.
A przy wymiennikach,jak się plukanie popieprzy(a czasem się zdarza,choć o tym dowiadujesz się za póżno)to część soli może iść w uklad.
Pozdro dolniak

dolniak

unread,
Mar 23, 2014, 2:16:56 AM3/23/14
to
A o bojlerach zapomnialem.
Kogut ma rację.Jakości emalii nie sprawdzisz,a od niej wszustko zależy.Chyba dlatego pchają te elektrody...Ocynkowany bojler wytrzymal mi 12 lat,emaliowany 6,czy 7.teraz-póki co-drugi emaliowany trzyma,ale myślę o kwasiaku.Robiony na miarę może być tańszy niż konfekcja w sklepie.Ale slyszalem coś o zbiornikach (nie bojlerach)na gorącą wodę z plastyku. Laminat jakiś,czy cóś.Może by tym kierunku...

Piotr

unread,
Mar 23, 2014, 3:52:25 AM3/23/14
to
W dniu niedziela, 23 marca 2014 06:16:56 UTC użytkownik dolniak napisał:
> A o bojlerach zapomnialem.
>
> Kogut ma rację.Jakości emalii nie sprawdzisz,a od niej wszustko zależy.Chyba dlatego pchają te elektrody...Ocynkowany bojler wytrzymal mi 12 lat,emaliowany 6,czy 7.teraz-póki co-drugi emaliowany trzyma,



Ciach.


Gdy mama nosila mnie w sobie a bylo to lat temu ponad 40 dziadek kupil boiler. Nierdzewnych wtedy nie bylo. Boiler dzialal jak nalezy do 3 lata temu. Gdzalki w niej wymienialismy raz na jakis czas. Wychodzi na to ze pracowal dobre 40 lat :)


Po wyznaniach kolegi nie zastanawial bym sie nad niczym innym niz nierdzewka.


Grzegorz

unread,
Mar 23, 2014, 5:12:42 AM3/23/14
to

Użytkownik "Marek Dyjor" <mdy...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:lgl0mc$ujg$1...@news.task.gda.pl...
> Irek N. wrote:
> > Mam z tym zresztą problem. Okazuje się, że osadza mi się coś w
rodzaju
> > mazi (pewnie emulsja z wodą reaguje i coś się wytrąca) na maszynach.
> > Zapodałem filtr 3 stopniowy (w tym węglowy), ale nic to nie daje.

Związki wapnia i magnezu nie występują w wodzie w postaci węglanowej
(no, mimo, że te związki są praktycznie nierozpuszczalne to coś tam niby
jest).
Wapń i magnez są obecne w wodzie jako sole wodorowęglanowe
które mają większą rozpuszczalność.
Ponadto rozpuszczalność dla węglanów jest spowodowana obniżonym pH.
Niewielka zawartość CO2 w wodzie powoduje lekkie jej zakwaszenie.
Taka woda rozpuszcza wapień i przejmuje go jako wodorowęglan.

W bojlerze następuje podgrzanie wody i odgazowanie jej z CO2.
Taka woda traci rozpuszcalność dla węglanów.
Zachodzi wtedy reakcja przekształcenia wodorowęglanów do
węglanów.
Ten szlam w bojlerze powstaje właśnie w nim. Filtr nic na to
nie poradzi.
Zrób próbę. Potraktuj ten szlam kwasem solnym. Powinno się to to
pienić na potęgę.


> > Mam 2 wyjścia. Albo opanuję sposób przygotowania wody (destylacja
nie
> > wchodzi w grę), albo będę musiał wozić wodę do maszyn.
> >
> > Ma ktoś jakiś pomysł na wytrącenie z wody wapnia, magnezu czy co tam
> > jest (pewnie klasycznie, ale badania i tak zrobię)?

A ile potrzebujesz tej wody i o jakiej jakości powinna ona być?
To woda dla celów spożywczych?
Czy zwykła woda technologiczna?


> jeśli do maszyn potrzebujesz wody zdemineralizowanej to albo musisz
kupować
> taka wodę w beczkach albo kupić urządzenie do demineralizacji
(destylator).

Są łączone procesy wymiany jonowej, kationit/anionit które są
PRAWIE takie jak destylacja. Tak przygotowuje się ogromne ilości
wody dla turbin parowych w energetyce.

> jeśli masz klimatyzację to w lecie masz wodę destylowaną za darmo z
klimy.

A może pomyśleć nad zastosowanie zamkniętego obiegu wody?
g.





Grzegorz

unread,
Mar 23, 2014, 5:19:56 AM3/23/14
to

Użytkownik "Irek N." <ja...@taki.tajny.jest> napisał w wiadomości
news:lgl16l$m4f$1...@news.dialog.net.pl...
> jeśli do maszyn potrzebujesz wody zdemineralizowanej to albo musisz
> kupować taka wodę w beczkach albo kupić urządzenie do demineralizacji
> (destylator).

Też tak sądziłem, ale przy próbie zakupu takowej uświadomiono mnie, że
taka woda jest bardzo aktywna i może zjadać elementy np: mosiężne.
Podpytałem w pobliskiej elektrociepłowni - faktycznie mają całą
procedurę przygotowania takiej wody, zanim trafi w obieg kotła.
Mogę kupować taką przygotowaną, ale to podobnie jak wożenie z pobliskich
wodociągów - upierdliwe. Wolał bym przygotować sobie samemu na miejscu.
Wymiana jonów (jak mi już wcześniej kolega podpowiedział) nie jest
dobrym pomysłem - słona woda też nie jest wskazana.

/W zelazkach do prasowania do których można było wlewać zwykłą
/wodę był stosowany kombinowany wymieniacz jonowy.
/Miał dwa zasobniki. Jeden na kationit a drugi na anionit.
/Woda po przejściu przez taki filtr była odwapniona i odsolona.

Grzegorz

unread,
Mar 23, 2014, 5:37:39 AM3/23/14
to

Użytkownik "dolniak" <doln...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:91cdd456-ec98-49bf...@googlegroups.com...
Witam
Kiedyś do tendrów parowozów nalewano wodę jaka popadnie i
dosypywano -ale nie pamiętam dokladnie-bodajże węglan sodu.poszukaj w
tym kierunku.
>Taka woda mosiądzu nie rusza,

To była ochrona armatury a nie walka z kamieniem kotłowym.
Współczesnie stosuje się chelaminy albo polifosforany.
Polifosforany widziałem na allegro.
Z takiej wody kamień się nie wytraca (a dokładniej: nie odkłada się
na scianach kotła).
Taka woda nadaje się tylko do celów przemysłowych.
Woda z polifosforanami nadaje się do prania bo jest to składnik
zmiękczacza do proszków pioracych.


>ale jak masz elementy aluminiowe,to chyba tylko obieg zamknięty z
glikolem cię ratuje.Formy od >wtryskarek każda woda rozpuszczala.

A rozważałeś może:
http://home.agh.edu.pl/~smola/instrukcje/I10_inhibitory.pdf
http://www.ferdom.pl/index.php?a=lista&k=187&v=1

g.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 23, 2014, 5:51:10 AM3/23/14
to
Użytkownik Irek N. napisał:
> Wymiana jonów (jak mi już wcześniej kolega podpowiedział) nie jest
> dobrym pomysłem - słona woda też nie jest wskazana.


Po dobrym rozdzielniku jonowym ze złożami rozdzielonymi masz wodę nie
"słoną" a na poziomie czystości wody destylowanej. Do mechaniki
wystarczy - zaś "agresywność" tej wody przejawia się w postaci czystej,
jeżeli zrobisz z niej chłodziwo to właśnie stosowane dodatki chronią
metal przed możliwymi postaciami korozji.

Można też uzdatniać na złożu kompleksowym - ale to i drożej, i jak
półprzewodników nie wytwarzasz - zupełnie zbędne.

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 23, 2014, 5:57:10 AM3/23/14
to
Użytkownik Przyjazny napisał:
> Uwaga na boku: ona nie jest słona, tylko ma jony sodu, co może Ci mniej
> przeszkadzać niż gdyby miała też chloru

Jeżeli zawiera kationy sodowe to pytanie - jakie aniony dla kompensacji?
Muszą to być aniony silnego kwasu - ideałem bo gasi korozję większości
metali - ale w kontakcie z resztkami metali błotko właśnie potrafi
tworzyć... Bo jak nie ma żadnego anionu silnego kwasu - to same jony
sodowe (czy kompensowane anionami kwasu węglowego) czynią wodę wysoce
alkaliczną - i tu radzę zapoznać się ze składem stopów takich jak stopu
aluminium, magnezu czy wręcz miedzi (z mosiądzem na czele) - i pojęciem
amfoterycznosci. Zasada równie skutecznie wymywa cynk z mosiądzu jak
kwas, zaś stopy glinu, zupełnie stabilne chemicznie w dowolnym kwasie
utleniającym o niewielkim stężeniu)siarkowy, azotowy) potrafią z pianka
korodować w środowisku z lekka alkalicznym.

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 23, 2014, 6:04:36 AM3/23/14
to
Użytkownik Grzegorz napisał:
> Są łączone procesy wymiany jonowej, kationit/anionit które są
> PRAWIE takie jak destylacja. Tak przygotowuje się ogromne ilości
> wody dla turbin parowych w energetyce.

Są _jak_ destylacja. Są też procesy wymiany jonowej na złożu
kompleksowym - kationit równo wymieszany z anionitem. Te są o rzędy
wielkości lepsze od destylacji - dają wodę praktycznie nieprzewodzącą
prądu, osobiście używałem wody z takiej instalacji - 18MOhm*cm
rezystywności, jak na wskaźniku rezystywności (pracującym stale)
strzałka zaczynała niebezpiecznie zbliżać się do pozycji "18" to się
złoże wymieniało...

Oczywiście złoża kompleksowego nie zasila się wodą surową - za drogo
wychodzi, najpierw jest normalny układ złóż rozdzielonych (i przez to
łatwych do wielokrotnej regeneracji).

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 23, 2014, 6:07:02 AM3/23/14
to
Użytkownik dolniak napisał:
Serio? roztwór sody kalcynowanej mosiądzu nie rusza? Aluminium może też
nie? Pała z chemii!

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 23, 2014, 6:11:36 AM3/23/14
to
Użytkownik Piotr napisał:
> Po wyznaniach kolegi nie zastanawial bym sie nad niczym innym niz nierdzewka.

Stal nierdzewna pozostaje stalą nierdzewną pod warunkiem wypolerowanej
powierzchni i braku kontaktu z krystalitami tlenków żelaza.
Nieprzypadkowo narzędzia ścierne przeznaczone do obróbki nierdzewki maja
niebieski kolor - lepsza jakość ścierniwa plus informacja wizualna że to
do nierdzewki i nie używać do stali czarnej... Wielokrotnie widywałem
skutki "zarażenia" korozja stali nierdzewnej.

I teraz - w warunkach wytracania się osadów z wody to ani długotrwałej
gładkości powierzchni ani braku krystalitów soli żelaza zagwarantować
się nie da. Wolniej jak czarna - ale i nierdzewka korodować potrafi.

--
Darek

uzytkownik

unread,
Mar 23, 2014, 6:40:59 AM3/23/14
to
W dniu 2014-03-23 11:11, "Dariusz K. Ładziak" pisze:
Dokładnie.
Ludzie myślą, że jak coś jest nazwane nierdzewką to jest to nierdzewne,
a w rzeczywistości nie ma stali nierdzewnej.
Nierdzewka staje się nierdzewna dopiero po pasywacji jej powierzchni.
Pasywacja to proces pokrywania się powierzchni warstwą tlenków, które
chronią przed korozją.
Dlatego też kupno zasobnika ze stali nierdzewnej od byle kogo jest
nieporozumieniem, gdyż złe wykonanie spawów, złe ich oczyszczenie,
czyszczenie nieodpowiednimi narzędziami i brak pasywacji spowoduje, że
taki zasobnik i tak przerdzewieje.
Jeżeli chodzi o narzędzia do nierdzewki to stosuje się specjalne
narzedzia, specjalne tarcze szlifierskie, specjalne papiery ścierne,
specjalne pasty polerskie.
Użycie tych samych narzędzi czy materiałów ściernych do nierdzewki,
którymi były obrabiane zwykłe stale węglowe spowoduje, że elementy
wykonane z nierdzewki skorodują.

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2014, 7:32:43 AM3/23/14
to
Masz rację tylko że stale nierdzewne i kwasoodporne korodują od dziesięciu razy wolniej niż zwykła stal używana do budowy zbiorników na wodę. Prawie zawsze oznacza to trwałość zbiornika typu bojler na wodę większą niż wynosi długość życia człowieka kupującego taki bojler. Słońce też kiedyś się wypali. Czy w jakiś sposób zgaśnięcie Słońca Cie dotyczy?

Kris

unread,
Mar 23, 2014, 7:42:25 AM3/23/14
to
W dniu niedziela, 23 marca 2014 06:53:32 UTC+1 użytkownik dolniak napisał:

> Kiedyś do tendrów parowozów nalewano wodę jaka popadnie i dosypywano -ale nie >pamiętam dokladnie-bodajże węglan sodu.
Sode kaustyczną
Pamiętam bo tata wiele lat parowozami jeżdził.

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2014, 8:10:29 AM3/23/14
to
Zasady przesuwają potencjał elektrochemiczny stali i stal przestaje korodować a raczej rozpuszczać się. Za to inne metale w takim środowisku korodują. Jak jest 30 ton stali i 100 kilo mosiądzu to można się z tym pogodzić. W instalacjach wodnych korozja występuje tylko od strony zewnętrznej. W środku gdzie jest elektrolit jest to zawsze rozpuszczanie metalu.

abn140

unread,
Mar 23, 2014, 10:15:16 AM3/23/14
to
>kupującego taki bojler. Słońce też kiedyś się wypali. Czy w jakiś sposób
>zgaśnięcie Słońca Cie dotyczy?

no dobra. czyli nierdzewka. na nowy renomowanej firmy mnie nie stac.
to uzywany.....
jak rozpoznac te Viessmany co to udaja tylko nierdzewne?
"Edelstahl" na tabliczce znamionowej wystaczy?


kogut...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2014, 10:00:13 AM3/23/14
to
Najlepiej szukaj takiego co do niego magnes się nie klei. Będzie z kwasówki. Jak to będzie używany i po kilku latach zbiornik będzie bez śladów korozji na zewnątrz i będzie widać ze nie jest niczym bezbarwnym malowany to jest duża szansa że coś wspólnego z materiałami nierdzewnymi ma. Jak będziesz znal model to może w necie znajdziesz więcej danych technicznych bojlera niż na tabliczce firmowej napisali. Żadnej innej metody pozwalającej w sposób prosty rozróżnić materiały nierdzewne od zwykłych nie znam zwłaszcza jak będą polerowane. Żeby po odcieniu rozróżnić trzeba mieć spore doświadczenie. Z kwasoodpornymi nie ma problemu bo są magnesy i można sprawdzić. Nierdzewny zbiornik na 99% nie będzie niczym na zewnątrz malowany. Bo po co go malować. Za to spawy będzie miał spolerowane. Podsumowując. Jak przyciąga magnes ma z 10 lat i nie ma śladów korozji nie malowany a spawy ma polerowane to nierdzewka. Jak nie przyciąga magnesy i reszta tak samo to kwasówka. Chyba że amelinium, bo amelinium się nie pomaluje.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 23, 2014, 12:46:46 PM3/23/14
to
Użytkownik uzytkownik napisał:
> Użycie tych samych narzędzi czy materiałów ściernych do nierdzewki,
> którymi były obrabiane zwykłe stale węglowe spowoduje, że elementy
> wykonane z nierdzewki skorodują.

Niekoniecznie. Do grubej obróbki mechanicznej nie da się użyć narzędzi
nie mających kontaktu ze stalą czarną - bo same narzędzia są często
wykonane ze stali narzędziowych zupełnie na korozje nieodpornych. Tyle
że po takim potraktowaniu stal nierdzewną trzeba mozolnie wytrawić
(podobnie jak po spawaniu) - a to kosztuje. "Niebieskie" materiały
ścierne stosuje się właśnie po to, żeby po obróbce zgrubnej i głębokim
trawieniu końcowe etapy obróbki nie wymagały znów strasznych obróbek
chemicznych - wystarczy wówczas pociągnąć środkami pasywującymi,
poczekać i spłukać gorącą wodą.

--
Darek


kogut...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2014, 1:25:34 PM3/23/14
to
Jasne ze kosztuje. Kilogram pasty do trawienia + kilogram pasty do neutralizacji pasty do trawienia mniej niż stówę kosztują. Nakłada się pędzlem za kilka złotych i zmywa wodą. Z kompletu można jakieś dziesiątki metrów kwadratowych wytrawić. Może to robić człowiek bez żadnych kwalifikacji, czyli tani. Jak ja kocham takie pierdolenie jak uskuteczniłeś. I po chuj takie teksty wstawiasz? Żeby się czymś popisać? No to się popisałeś.

Irek N.

unread,
Mar 23, 2014, 4:16:35 PM3/23/14
to
> Oczywiście złoża kompleksowego nie zasila się wodą surową - za drogo
> wychodzi, najpierw jest normalny układ złóż rozdzielonych (i przez to
> łatwych do wielokrotnej regeneracji).
>

No Panowie, jak na razie dla mnie czarna magia, ale dojdę i do tego :)
THX za naprowadzenie.

Woda nie może być w obiegu zamkniętym, gdyż przygotowywane jest z niej
chłodziwo dla frezarek. Kłopot polega na tym, że z chłodziwa odparowuje
woda, a olej raczej zostaje (pewnie z wiórami trochę tracę).
Muszę więc dolewać wody (w zasadzie to emulsji, ale o bardzo niewielkim
stężeniu).
Jest też inny kłopot, jak dolewam wody, to w zasadzie tworzę coraz
twardszą emulsję - już zaczynają mi się wytrącać mazie, choć niczego nie
podgrzewam. Pojawiły się też przebarwienia na stali - ale to raczej w
wyniku kontaktu z jakimś paskudnym aluminium (dostałem partię
pokrywającą się samoczynnie czarnym nalotem - pewnie z domieszką
jakiegoś paskudztwa, jutro jadę na rozmowy co to za syf).
Niby prosta sprawa - zalać maszynę emulsją.... tia...

Miłego.
Irek.N.

Irek N.

unread,
Mar 23, 2014, 4:18:15 PM3/23/14
to
> Jeżeli zawiera kationy sodowe to pytanie - jakie aniony dla kompensacji?
> Muszą to być aniony silnego kwasu - ideałem bo gasi korozję większości
> metali - ale w kontakcie z resztkami metali błotko właśnie potrafi
> tworzyć... Bo jak nie ma żadnego anionu silnego kwasu - to same jony
> sodowe (czy kompensowane anionami kwasu węglowego) czynią wodę wysoce
> alkaliczną - i tu radzę zapoznać się ze składem stopów takich jak stopu
> aluminium, magnezu czy wręcz miedzi (z mosiądzem na czele) - i pojęciem
> amfoterycznosci. Zasada równie skutecznie wymywa cynk z mosiądzu jak
> kwas, zaś stopy glinu, zupełnie stabilne chemicznie w dowolnym kwasie
> utleniającym o niewielkim stężeniu)siarkowy, azotowy) potrafią z pianka
> korodować w środowisku z lekka alkalicznym.
>

Jeden z moich klientów ma podobny problem. Radzą sobie dosypując do wody
(w obiegu mają) kwasek cytrynowy. Skutecznie, choć... dziwnie trochę?

Miłego.
Irek.N.

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2014, 4:42:29 PM3/23/14
to
A jak zrobisz emulsję z kranówki to mniej chłodzi czy gorzej smaruje?

Irek N.

unread,
Mar 23, 2014, 4:48:52 PM3/23/14
to
> A jak zrobisz emulsję z kranówki to mniej chłodzi czy gorzej smaruje?

No jak byś czytał uważnie to byś wiedział, że w kranie twarda*
cholernie, bo ze studni, a z wodociągów wozić nie chcę.

Miłego.
Irek.N.
* narzędzia mi się wyszczerbowywują ;)

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2014, 5:49:48 PM3/23/14
to
Kup bojler 100 litrów i ustaw w nim temperaturę 90 stopni. Długo taki bojler nie pociągnie ale woda będzie miękka. Chyba że wolisz się pierdolić z wymiennikiem jonowym i regeneracją złóż kwasem solnym i zasadą sodowa. Dlaczego przeszkadza Ci twarda woda w emulsji? Olej emulgujący rozbełta się w każdej wodzie.

Grzegorz

unread,
Mar 23, 2014, 6:27:08 PM3/23/14
to

Użytkownik <kogut...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:6f5fd772-fac3-4098...@googlegroups.com...
Kogutek proponuje Tobie sposób najprostszy, żeby wytrącić kamień w
bezpiecznym miejscu i poczekać aż osad opadnie. Taką wodę należy
przefiltrować, żeby wyłapać resztki osadu.
Jak laboratorium oznaczy ilość wapnia i magnezu (i ew. siarczanu wapnia
i magnezu) to można przed zagotowaniem dodać obliczoną ilość
wodorotlenku wapnia w tym samym procesie zmiękczyć wodę jeszcze
bardziej, nawet i do 0,5n.
Tak się wodę zmiękczało dawniej, i do kotłów i do prania.
g.


Irek N.

unread,
Mar 23, 2014, 6:34:14 PM3/23/14
to
> Dlaczego przeszkadza Ci twarda woda w emulsji? Olej
> emulgujący rozbełta się w każdej wodzie.

Owszem, ale na narzędziach i maszynie osadza się mazidło. Można to myć,
ale frajda z tego żadna :(


> Kogutek proponuje Tobie sposób najprostszy, żeby wytrącić kamień w
> bezpiecznym miejscu i poczekać aż osad opadnie.

Bardzo ciekawa koncepcja. Zastanowię się nad tym. THX.

Miłego.
Irek.N.

Irek N.

unread,
Mar 23, 2014, 6:46:00 PM3/23/14
to
> Kup bojler 100 litrów i ustaw w nim temperaturę 90 stopni. Długo taki
> bojler nie pociągnie ale woda będzie miękka.

Czy woda musi stać w tej temperaturze jakiś czas, czy można przepływowo?
Pewnie liczy się czas, musi odgazować?

Miłego.
Irek.N.

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2014, 7:02:19 PM3/23/14
to
Da się zrobić na bojlerze 20 litrów + trochę prostej automatyki typu przekaźnik.

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2014, 7:03:28 PM3/23/14
to
A w czajniku stoi jakiś czas czy jak tylko woda się zagotuje to herbatę robisz?

Grzegorz

unread,
Mar 23, 2014, 6:59:34 PM3/23/14
to

Użytkownik "Irek N." <ja...@taki.tajny.jest> napisał w wiadomości
news:lgno7t$ll$2...@news.dialog.net.pl...
Musi mieć czas na przereagowanie i wytracenie osadu.
Musi się odstać.
Przepływowym podgrzewaczem tego nie zrobisz.
Potrzebny jest zbiornik.
g

.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 24, 2014, 12:04:15 AM3/24/14
to
Użytkownik kogut...@gmail.com napisał:
Taaa... Kilka złotych tu, kilka tam, dodatkowa praca (za darmo pracownik
nie robi), wyposażenie ochronne dla pracownika, stanowisko pracy zgodne
z zasadami BHP, system neutralizacji ścieków... Ty wiesz jakie zajzajery
zostają po trawieniu nierdzewki i co ci ochrona środowiska zrobi za
wypuszczenie tego do ścieków?

I teraz idź i powiedz księgowemu ze to nie kosztuje.

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 23, 2014, 11:58:30 PM3/23/14
to
Użytkownik Irek N. napisał:
Dlaczego dziwne? Kationy w wodzie to głównie sód i wapń - dosyć mocne.
Kwas cytrynowy jest słabym kwasem - mieszanina soli mocnych zasad i
słabego kwasu z dodatkiem wolnego kwasu to całkiem dobry roztwór
buforowy - pH można swobodnie regulować i utrzymać w zakresie
gwarantującym pasywność aluminium.

--
Darek

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 24, 2014, 7:15:08 AM3/24/14
to
Przy zbiorniku który kosztuje kilka tysięcy koszt na poziomie 5 złotych nic nie znaczy. Znowu się popisujesz że musi być drogie. Nie musi. Może kosztować tyle ile jest warte a nie tyle ile jest warte + 100% doliczone przez chuja sprzedawcę, bo "panie utylizacja ścieków kosztuje". W nierdzewnym zbiorniku kosztuje blacha i spawanie a nie utylizacja ścieków. Blachy nierdzewne nie są drogie. Spawanie coraz tańsze. Przetarcie na szczotce spawów jest najtańszą operacją. Ale ogólnie masz rację, z koniem kopał się nie będę. Rżnąć fachowca możesz przed gimbazą.

abn140

unread,
Mar 24, 2014, 8:25:19 AM3/24/14
to

>>nierdzewka. Jak nie przyciąga magnesy i reszta tak samo to kwasówka. Chyba
>>że amelinium, bo amelinium się nie pomaluje.

na viessmanach siedzi takie cos.
nr seryjny i seria sa oczywiscie rozne.
taki np.:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c359d60d422b76a7.html



zaufac deklaracji 'edelstahl' ? jedno co mnie dziwi to zatrzesienie takich
nierdzewek na 'wiadacym' portalu....
skad taka podaz po drugiej stronie odry?


abn140

unread,
Mar 24, 2014, 12:49:52 PM3/24/14
to

>
> > Jasne ze kosztuje. Kilogram pasty do trawienia + kilogram pasty do
> > neutralizacji pasty do trawienia mniej niż stówę kosztują.

jeszcze ciekawostka, w sumie dwie.
cena
rok produkcji!

http://allegro.pl/bojler-viessmann-350l-nierdzewka-wezownica-hit-i4055201682.html

przyznam ze czegos takiego bym juz jednak nie kupil.....
malo braklo a by byl starszy jak ja....


Budyń

unread,
Mar 24, 2014, 12:13:25 PM3/24/14
to
Użytkownik "abn140" <abn...@googlemail.com> napisał w wiadomości
news:lgpk78$43j$1...@node1.news.atman.pl...
> malo braklo a by byl starszy jak ja....


no to co ze stary? Ja własnie taki kupiłem, chyba z 1980 roku był, stal
wyglądała jak nowa. I tylko wgniecenie jakies mówiło ze po przejsciach.


b.

Budyń

unread,
Mar 24, 2014, 12:16:30 PM3/24/14
to
Użytkownik "Budyń" <budynW...@ridersTotezwywal.pl> napisał w wiadomości
news:lgplis$u8q$1...@speranza.aioe.org...
> no to co ze stary? Ja własnie taki kupiłem, chyba z 1980 roku był, stal
> wyglądała jak nowa. I tylko wgniecenie jakies mówiło ze po przejsciach.

"taki" w sensie ze stary, a nie ze viessman :)



b.

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 24, 2014, 2:06:18 PM3/24/14
to
Wiesz skąd wiadomo ze w całej historii Ziemi nie było bardziej rozwiniętej cywilizacji niż nasza? Bo archeolodzy nie odnaleźli wyposażenia żadnej kuchni w restauracji. Każda rozwinięta cywilizacja żyjąca na Ziemi musi w pewnym momencie zrobić stal która nie koroduje.

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 24, 2014, 2:58:28 PM3/24/14
to
W dniu 24.03.2014 o 19:06 <kogut...@gmail.com> pisze:


>
> Wiesz skąd wiadomo ze w całej historii Ziemi nie było bardziej
> rozwiniętej cywilizacji niż nasza? Bo archeolodzy nie odnaleźli
> wyposażenia żadnej kuchni w restauracji. Każda rozwinięta cywilizacja
> żyjąca na Ziemi musi w pewnym momencie zrobić stal która nie koroduje.

Za 5 tysięcy lat po nas też zostanie trochę złota, miedzi i granitowe
budowle. Żadnej stali nie będzie.
Za 10 tysięcy przyjdzie lodowiec i wszystko wyrówna.
Rozwiniętych cywilizacji przed nami było pewnie z kilka/kilkanaście. Co
chwila znajdujemy w węglu dziwne artefakty nie pasujące do historii Ziemi.
Megalityczne budowle odnajdowane w dziwnych miejscach (ostatnio na
Syberii) zrobione z wielkich bloków kamiennych, o skomplikowanych
kształtach nie dają szans na obronę oficjalnej historii. Jeszcze
kilka/kilkanaście lat i będziemy się uczyli zupełnie nowych rzeczy w
szkołach.
Bardziej rozwinięta cywilizacja - nie oznacza takiej z bardziej
wypasionymi smartfonami :-)

TG

Pawel O'Pajak

unread,
Mar 24, 2014, 4:27:29 PM3/24/14
to

Powitanko,

> Szukam jakiegoś sposobu prostego odwapnienia, ale dopiero zaczynam się
> doktoryzować

Filtr z odwrocona osmoza zalatwi sprawe. Nawet taki kuchenny. Tanie nie
sa, ale ani kamienia w czajniku, ani osadu na szklance po herbacie nie
ma. W takich filtrach jest dodatkowe "domineralizowanie", bo picie
takiej bez mineralow zdrowe nie jest, ale w Twoim zastosowaniu jest
oczywiscie zbedne.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mrożek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE:
moje imie.(kropka)nazwisko, ten_smieszny_znaczek, gmail.com

Marek Dyjor

unread,
Mar 25, 2014, 3:12:19 AM3/25/14
to
jezu człowieku idź z tym szajsem na grupe paranormalni czy paranauka... :)

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 25, 2014, 6:12:28 AM3/25/14
to
W dniu 25.03.2014 o 08:12 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:


> jezu człowieku idź z tym szajsem na grupe paranormalni czy paranauka...
> :)

To nie żadna paranauka - ma mocniejsze podstawy dowodowe niż historia
wczesnego Egiptu, czy astrofizyka.
W dodatku jest bardziej na temat (budowle megalityczne :-) ) niż sto
pięćdziesiąty post o dupie Maryny "Dla Ergiego", czy "Do Adama".
Odpisałem "w miarę rzeczowo" na post Kogutka.
Poczytaj coś czasami, poza rurami i podłogówką jest też inny, ciekawy
świat.


TG

Marek Dyjor

unread,
Mar 25, 2014, 12:18:56 PM3/25/14
to
ROTFL :)

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 25, 2014, 12:46:05 PM3/25/14
to
W dniu 25.03.2014 o 17:18 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:
Tak Cię śmieszy to, że namawiam do poczytania książek? - może faktycznie
nie trafiłem...

TG

Budyń

unread,
Mar 25, 2014, 4:41:37 PM3/25/14
to
Użytkownik "Tomasz Gorbaczuk" <go...@adres.pl> napisał w wiadomości
news:op.xdad6...@l-089.harvard.local...
>Tak Cię śmieszy to, że namawiam do poczytania książek? - może faktycznie
>nie trafiłem...


a ilez to ksiazek przeczytales w tym roku?
No dobra - daj linke do strony, ktora w sposób najbardziej rzetelny te twoje
starozytnosci opisuje.


b.

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 25, 2014, 5:37:48 PM3/25/14
to
W dniu 25.03.2014 o 21:41 Budyń <budynW...@riderstotezwywal.pl> pisze:
Kilka by się uzbierało :-)

Rzetelnych informacji w Necie w obecnych czasach nie uświadczysz - wszyscy
robią wszystko aby zarabiać na wejściach. Trzeba się mocno wysilić aby coś
sensownego wyszukać.

http://www.youtube.com/watch?v=MYRtlnlAsfE

Tutaj masz najświeższe - Syberia:
http://innemedium.pl/wiadomosc/wielkie-megalityczne-konstrukcje-zlokalizowano-syberii

Na blogu tego człowieka masz zebrane zdjęcia z całego Internetu:
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/08/pierwsi-ludzie-na-ziemi-byli-swiatem.html
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/07/tajna-wiedza-naukowcow-kto-tai-przed.html
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/06/zapraszam-do-innego-wymiaru-poprzedniej.html

Nie czytałem tego wszystkiego - fantazja go mocno ponosi i wg mnie pisze
przeważnie pierdoły, ale materiał jaki zgromadził jest zdumiewający.
Jak zaczniesz klikać w linki, które podaje trafisz na strony do podobnych
blogów i publikacji.

Tutaj filmik, w którym jest parę ciekawych faktów:
http://www.youtube.com/watch?v=kujBFi9cVIA


TG

Marek Dyjor

unread,
Mar 26, 2014, 9:38:38 AM3/26/14
to
Tomasz Gorbaczuk wrote:
> Rzetelnych informacji w Necie w obecnych czasach nie uświadczysz -
> wszyscy robią wszystko aby zarabiać na wejściach. Trzeba się mocno wysilić
> aby coś sensownego wyszukać.
>
> http://www.youtube.com/watch?v=MYRtlnlAsfE
>
> Tutaj masz najświeższe - Syberia:
> http://innemedium.pl/wiadomosc/wielkie-megalityczne-konstrukcje-zlokalizowano-syberii
>

wiesz co jest w tym wszystkim głupie i zabawne...

że te wspaniałe rozwinięte cywilacje techniczne

stawiały jakieś idiotyczne nie widomo do czego służące budowle z wielkich
kawałków kamieni.

znaczy byli super rozwiniecie ale nie odkryli stali, betonu i innych rzeczy
ale odkryli nadprzyrodzoną technologię obróbki głazów. Widzisz aby odkryć
coś trzeba najpierw odkryć cały szereg prostszych rzeczy.

W średniowieczu nie dało sie odkryć technologii telefonii komórkowej ani
zacząć budować żurawi wieżowych ze stali.
Gorzej telefonu komórkowego nei dało sie zbudować nawet w roku 1938. Nauka
i odkrycia rządzą sei tymi samymi prawami co cała przyroda EWOLUCJĄ.

Paranuki zaś daje nam absurdalen odpowiedzi w psotaci 6 dni na stworzenie
świata czy kosmitów co jaskiniowcą dali laserowe piły i teleportery :)


Wiesz przecież że opowieści o tym że tego sie nei dało wtedy zrobić sa gówno
warte bo ludzie posiadają wspaniałe mózgi i potrafią nawet bardzo
prymitywnymi narzędziam wykonwyać zadziwiąjce i dzisiaj prace. Im się nie
spieszyło....

Wiesz idąc tym tokiem rozumowania można by uznać ze katedry też budowali
kosmici bo w średniowieczu nie było żurawi wierzowych, cieżarówek,
buldożerów, i teodolitów laserowych.

Niestety te same wspaniałe mózgi potrafią wymyśla kompletnie absurdalne
wyjaśnienia dla różnych zjawisk.


Gdyby kiedykolwiek na ziemi istniała zaawansowana technologicznie
cywilizacja to jeśli była cywilizacją humanoidalną to musiała sie pojawić
stosunkowo nie dawno (w mierze geologicznej) skoro pozostały po niej jakieś
tam monolity to powinny też zostać jakieś artefakty.

jeśli zaś cywilizacją istniała przed dinozaurami czy wcześniej to albo po
niej nic nie zostało albo już dawno coś powinniśmy jednak znaleźć.

Nie ma żadnych NAUKOWYCH dowodów na poparcie takich bajek. podobnie jak na
poparcie historii o telepatii czy innych paranaukowych bzdetach.

Marek Dyjor

unread,
Mar 26, 2014, 10:41:04 AM3/26/14
to

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 26, 2014, 3:13:16 PM3/26/14
to
W dniu 26.03.2014 o 14:38 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:


> wiesz co jest w tym wszystkim głupie i zabawne...
>
> że te wspaniałe rozwinięte cywilacje techniczne
>
> stawiały jakieś idiotyczne nie widomo do czego służące budowle z
> wielkich kawałków kamieni.
>
> znaczy byli super rozwiniecie ale nie odkryli stali, betonu i innych
> rzeczy ale odkryli nadprzyrodzoną technologię obróbki głazów. Widzisz
> aby odkryć coś trzeba najpierw odkryć cały szereg prostszych rzeczy.
>

Artefaktów niepasujących do aktualnej historii Ziemi odnajdywanych jest
mnóstwo.
Część jest umieszczana w muzeach, część leży w magazynach - może kiedyś
ktoś się nad nimi pochyli.
Jak Ciebie to zainteresuje - podeśle linki.
Nie wierzę w żadnych kosmitów układających u nas kamienie w formie
piramid, czy też Boga tworzącego Ziemię 6,5 tys lat temu.
Ale pomyśl - Ziemia ma 4,5 mld lat - co to jest te 5 -10 tys lat które
możemy w miarę sensownie odtworzyć. Jeśli podobna do nas cywilizacja żyła
np. 1 mln czy nawet 100 tys. lat temu i z przyczyn od niej niezależnych
(katastrofa naturalna, kosmiczna itp) cofnęła się do maczugi i dzidy. Nasz
postęp w dziedzinie elektroniki - to ostatnie 50-60 lat. Beton, czy stal
rozkłada się przez 300-500 lat. Plastiki i inne śmieci max 1000. Co to
jest przy 100tys. czy 1mln lat?
Przy cyklicznych zlodowaceniach (interglacjały trwają średnio 12-15 tys.
lat), ziemskim klimacie, pasie transmisyjnym płyt tektonicznych nie ma
szans na zachowanie większej ilości artefaktów.

Najgorsza jest powszechna obłuda i zakłamanie "naukowców" - wiesz jak się
powszechnie datuje warstwy geologiczne? - na podstawie skamieniałości w
nich odnajdywanych, a jak się datuje skamieniałości? - na podstawie
warstwy geologicznej:-) Jeśli coś nie pasuje do przyjętego modelu- odrzuca
się to bez badania.
Odnajdywane są naczynie gliniane w warstwach węgla (które wg. naukowców
powstały w jurze lub kredzie), są wykopane i zbadane skamieniałe pnie
drzew, które przechodzą przez warstwy o rozpiętości kilkudziesięciu
milionów lat.
Co do tych budowli - nie wierzę, że np. Egipcjanie, za pomocą miedzianego
dłuta i drewnianego młotka byliby w stanie obrobić kilkunastu tonowy blok
granitowy, dodatkowo nie znając koła (wg. oficjalnego stanowiska
Egiptologów) potrafili wywiercić w nich otwory, których powierzchnia ma
zarysowania wskazujące na równy posuw narzędzia. To się nie dodaje. Czas
obróbki niewiele tu zmieni - na którymś z podanych prze zemnie linków
widać budowle kamienne, w których każdy z bloków ma inny kształt - to jest
nawet dla nas przy rozmiarach tych bloków niewykonalne - znajdź zakład
kamieniarski, który potrafi tak ciąć (frezować - bo widać "rygle") granit.
Jest mnóstwo udokumentowanych przypadków, na których wyraźnie widać ślady
obróbki mechanicznej (regularne rysy, zacięcia od "piły" itp) - w czasach
gdy nie znano koła - to się kupy nie trzyma.
Archeologia i pokrewne nauki są gorzej zabagnione niż współczesna
polityka, maja wszystkich za debili - "ciemny lud wszystko kupi".

TG

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 26, 2014, 3:14:26 PM3/26/14
to
W dniu 26.03.2014 o 15:41 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:
Czytać nie musisz (też nie dałem rady :-) ) - popatrz na zdjęcia i ich
opisy.

TG

uzytkownik

unread,
Mar 26, 2014, 5:40:41 PM3/26/14
to
W dniu 2014-03-26 15:41, Marek Dyjor pisze:
A w Jezusa i Boga wierzysz?

masti

unread,
Mar 26, 2014, 5:57:16 PM3/26/14
to
Dnia pięknego Wed, 26 Mar 2014 22:40:41 +0100 osobnik zwany uzytkownik
napisał:
nie



--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię. To grunt zabija!" T.Pratchett

uzytkownik

unread,
Mar 26, 2014, 6:02:14 PM3/26/14
to
W dniu 2014-03-26 22:57, masti pisze:
> Dnia pięknego Wed, 26 Mar 2014 22:40:41 +0100 osobnik zwany uzytkownik
> napisał:
>
>> W dniu 2014-03-26 15:41, Marek Dyjor pisze:
>>> Tomasz Gorbaczuk wrote:
>>>> http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/08/pierwsi-ludzie-na-ziemi-byli-
> swiatem.html
>>>> http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/07/tajna-wiedza-naukowcow-kto-
> tai-przed.html
>>>> http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/06/zapraszam-do-innego-wymiaru-
> poprzedniej.html
>>>>
>>> Jezu przecież to są takie kosmiczne brednie że głowa odpada...
>>>
>>>
>>> po czorta to czytać... żeby sobie mózg zamulić?
>> A w Jezusa i Boga wierzysz?
> nie
>
>
>

Co to?
Żabę kują? :)

Budyń

unread,
Mar 27, 2014, 3:36:28 AM3/27/14
to
Użytkownik "Tomasz Gorbaczuk" <go...@adres.pl> napisał w wiadomości
news:op.xdcfo...@l-089.harvard.local...
>ostęp w dziedzinie elektroniki - to ostatnie 50-60 lat. Beton, czy stal
>rozkłada się przez 300-500 lat. Plastiki i inne śmieci max 1000. Co to
>jest przy 100tys. czy 1mln lat?
>Przy cyklicznych zlodowaceniach (interglacjały trwają średnio 12-15 tys.
>lat), ziemskim klimacie, pasie transmisyjnym płyt tektonicznych nie ma
>szans na zachowanie większej ilości artefaktów.

to nie jest prawda - wszystko co wiemy o starych organizmach to skamieniałe
kosci. Zachowały sie dlatego ze leżały w specyficznych miejscach w których
wpływ środowiska był znikomy. W podobnych miejscach zachowałby sie beton,
plastiki i stal. Wiec jesli tego nie nie znaleziono przy milionie stanowisk
archeologicznych- to znaczy ze nie takich rzeczy było. Albo są 2km pod
wodą - ufff starożytna historia uratowana :)

>Co do tych budowli - nie wierzę, że np. Egipcjanie, za pomocą miedzianego
>dłuta i drewnianego młotka byliby w stanie obrobić kilkunastu tonowy blok
>granitowy, dodatkowo nie znając koła (wg. oficjalnego stanowiska
>Egiptologów) potrafili wywiercić w nich otwory, których powierzchnia ma
>zarysowania wskazujące na równy posuw narzędzia. To się nie dodaje.


nie dodaje ci sie bo sie na tym nie znasz. Ty dzisiaj mając młotek stalowy
nie potrafiłbys tego zrobic.
Równie dobrze mozesz twierdzic ze greckich rzeźb nie sposób wykonac tymi
narzedziami które mieli - nie mówiąc juz o znajomosci anatomii.







b.

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 27, 2014, 4:31:30 AM3/27/14
to
W dniu 27.03.2014 o 08:36 Budyń <budynW...@riderstotezwywal.pl> pisze:

> to nie jest prawda - wszystko co wiemy o starych organizmach to
> skamieniałe kosci. Zachowały sie dlatego ze leżały w specyficznych
> miejscach w których wpływ środowiska był znikomy. W podobnych miejscach
> zachowałby sie beton, plastiki i stal.

Kości się zachowały bo zostały zmineralizowane. Nie wiemy jak zachowałby
się beton, czy plastik w podobnych warunkach. Chemikiem nie jestem - ale
co do plastiku to on się sam z siebie (bez bezpośredniego wpływu słońca) z
czasem degraduje. Możemy to zaobserwować na przestrzeni naszego życia. A
ja mówię o skali rzędu 100tys czy miliona lat.


> Wiec jesli tego nie nie znaleziono przy milionie stanowisk
> archeologicznych- to znaczy ze nie takich rzeczy było. Albo są 2km pod
> wodą - ufff starożytna historia uratowana :)

Znajdujemy za to masę innych przedmiotów, z którymi nie wiadomo co zrobić.
Dodatkowo, może się okazać, że 90% terenu ziemi sprzed 1 mln lat jest
obecnie pod wodą, część się wypiętrzyła, część pod wpływem subdukcji
wróciła do Matki Ziemi i później wyszła na powierzchnię w dziewiczym
stanie.


> nie dodaje ci sie bo sie na tym nie znasz. Ty dzisiaj mając młotek
> stalowy nie potrafiłbys tego zrobic.

Jasne, że się nie znam. Ale gdy największy zakład kamieniarski w Europie
dysponuje obecnie piłą o średnicy 3,5 metra i ludzie znający się na rzeczy
nie mają pojęcia jak obrabiać takie ogromne bloki - zaczynam się
zastanawiać. Tym bardziej, że na badanych budowlach ewidentnie widać ślady
jakie powstają przy obróbce mech.

> Równie dobrze mozesz twierdzic ze greckich rzeźb nie sposób wykonac tymi
> narzedziami które mieli - nie mówiąc juz o znajomosci anatomii.
>

Z greckimi rzeźbami nie ma wątpliwości, widać (po mikrośladach i
strukturze powierzchni i dokładności wykonania), że zrobił je przyzwoity
rzemieślnik. Dodatkowo mamy na to dowody w postaci źródeł pisanych. Na te
starożytne budowle nie mamy nic. Nie wiemy kto i kiedy je zrobił ani w
jaki sposób.


Ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych - myślę po prostu, że
założenie o "cykliczności" w rozwoju cywilizacji i okresowym "resetowaniu"
jej osiągnięć (przez różnego rodzaju katastrofy) jest najprostszym
wytłumaczeniem, rożnych dziwnych znalezisk i powstających teorii.
Na tym właśnie polega ewolucja - być może kiedyś dojedziemy do etapu,
kiedy będziemy się mogli obronić przed zagrożeniami z kosmosu (wielkie
kamole, promieniowanie od supernowych czy nawet naszego Słońca) i
zjawiskami naturalnymi na Ziemi (wybuchy super wulkanów, zlodowacenia,
susze itp). Poczytaj o trapach syberyjskich i pomyśl co by się z nami
stało, gdyby coś takiego przydarzyło się jutro. Dodatkowo pomyśl co będzie
jak cała Ziemia zamieni się w "śnieżkę" (co zdarzyło się wg. klimatologów
już 3 razy).

TG




Marek Dyjor

unread,
Mar 27, 2014, 8:57:34 AM3/27/14
to
nie!!! ani w jezusa, boga czy bogów, tak samo jak w krasnoludki i inne
bzdety...




Ergie

unread,
Mar 27, 2014, 9:51:48 AM3/27/14
to
Użytkownik "Marek Dyjor" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:lh177t$mt9$1...@news.task.gda.pl...

>> A w Jezusa i Boga wierzysz?

> nie!!! ani w jezusa, boga czy bogów, tak samo jak w krasnoludki i inne
> bzdety...

Tak się tylko wtrącę, że o ile Bóg/Bogowie są dyskusyjni o tyle Jezus z
Nazaretu jest postacią historyczną. Nie można wierzyć lub nie w istnienie
postaci historycznych co najwyżej w ich nadprzyrodzoność czy nieśmiertelność
(jak np. Elvis).

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Mar 27, 2014, 12:04:35 PM3/27/14
to
Użytkownik "Tomasz Gorbaczuk" <go...@adres.pl> napisał w wiadomości
news:op.xddgm...@l-089.harvard.local...
W dniu 27.03.2014 o 08:36 Budyń <budynW...@riderstotezwywal.pl> pisze:

>> to nie jest prawda - wszystko co wiemy o starych organizmach to
>> skamieniałe kosci. Zachowały sie dlatego ze leżały w specyficznych
>> miejscach w których wpływ środowiska był znikomy. W podobnych miejscach
>> zachowałby sie beton, plastiki i stal.

>Kości się zachowały bo zostały zmineralizowane. Nie wiemy jak zachowałby
>się beton, czy plastik w podobnych warunkach. Chemikiem nie jestem - ale
>co do plastiku to on się sam z siebie (bez bezpośredniego wpływu słońca) z
>czasem degraduje. Możemy to zaobserwować na przestrzeni naszego życia. A
>ja mówię o skali rzędu 100tys czy miliona lat.

kosci tak, a beton nie? nie rozsmieszaj mnie. A po plastikach gdyby nawet
sie zdematerializowaly zostałby odciski w skałach. I po milionie innych
rzeczy też.


>Znajdujemy za to masę innych przedmiotów, z którymi nie wiadomo co zrobić.

linke poprosze

>Dodatkowo, może się okazać, że 90% terenu ziemi sprzed 1 mln lat jest
>obecnie pod wodą, część się wypiętrzyła, część pod wpływem subdukcji
>wróciła do Matki Ziemi i później wyszła na powierzchnię w dziewiczym
>stanie.

jesli wiemy ze istnialy dinozaury 65mln lat temu to znaczy ze te fragmenty
ziemi nie zostały unicestwione i gdzies tam musialy by być starożytne ifony.
A ni ma...





b.

uzytkownik

unread,
Mar 27, 2014, 5:30:05 PM3/27/14
to
W dniu 2014-03-27 17:04, Budyń pisze:

>>> to nie jest prawda - wszystko co wiemy o starych organizmach to
>>> skamieniałe kosci. Zachowały sie dlatego ze leżały w specyficznych
>>> miejscach w których wpływ środowiska był znikomy. W podobnych
>>> miejscach zachowałby sie beton, plastiki i stal.
>
>> Kości się zachowały bo zostały zmineralizowane. Nie wiemy jak
>> zachowałby się beton, czy plastik w podobnych warunkach. Chemikiem
>> nie jestem - ale co do plastiku to on się sam z siebie (bez
>> bezpośredniego wpływu słońca) z czasem degraduje. Możemy to
>> zaobserwować na przestrzeni naszego życia. A ja mówię o skali rzędu
>> 100tys czy miliona lat.
>
> kosci tak, a beton nie? nie rozsmieszaj mnie. A po plastikach gdyby
> nawet sie zdematerializowaly zostałby odciski w skałach. I po milionie
> innych rzeczy też.
>
>
>> Znajdujemy za to masę innych przedmiotów, z którymi nie wiadomo co
>> zrobić.
>
> linke poprosze
>
>> Dodatkowo, może się okazać, że 90% terenu ziemi sprzed 1 mln lat jest
>> obecnie pod wodą, część się wypiętrzyła, część pod wpływem subdukcji
>> wróciła do Matki Ziemi i później wyszła na powierzchnię w dziewiczym
>> stanie.
>
> jesli wiemy ze istnialy dinozaury 65mln lat temu to znaczy ze te
> fragmenty ziemi nie zostały unicestwione i gdzies tam musialy by być
> starożytne ifony. A ni ma...
>
>
>

Błąd jaki popełniają przeciwnicy "cykliczności" to uważanie, że każda z
cywilizacji musiałaby dążyć do skonstruowania "ajfona", a jako
wyznacznik jedynie słusznej drogi cywilizacji uznaje obecną cywilizację
bazująca na dwóch odkryciach to jest elektryczności oraz promieniowaniu
elektromagnetycznym.
Prawda jest taka, że bez odkrycia zjawisk elektrycznych oraz
promieniowania elektromagnetycznego, nadal nasza cywilizacja byłaby
podobna do tej ze średniowiecza czy też starożytności.

Poza elektrycznością i elektromagnetyzmem istnieją jeszcze inne siły, o
których wiemy bardzo mało lub prawie nic. Nie jesteśmy w stanie
wykorzystać, a nawet zrozumieć czym jest np. siła grawitacji czy siła
powodująca, że dwie splątane kwantowo z sobą, odległe o miliony km od
siebie cząstki zmieniają swój stan w tym samym czasie, łamiąc
dotychczasową teorię, że żadna cząstka ani energia nie może poruszać się
szybciej od prędkości światła. Nie umiemy zapanować nad tymi siłami.
Teraz sobie wyobraźmy cywilizację, która nie zna elektryczności ani
elektromagnetyzmu, a umie wykorzystać siły splątania kwantowego.

Czy umielibyśmy porozumieć się z taką cywilizacją? Czy umielibyśmy
rozpoznać szczątki urządzeń służących do komunikowania się,
wykorzystujące splątanie kwantowe?
A co z innymi siłami, o których nie mamy pojęcia?

Ponadto poszukując szczątków wcześniejszego życia, nasza cywilizacja
poszukuje życia opartego na białkach węglowych, a przecież równie dobrze
mogło istnieć życie oparte na strukturach krzemowych lub jeszcze innego
pierwiastka. Znajdując szczątki organizmów opartych na krzemie,
moglibyśmy nawet nie wiązać tych szczątków z jakąkolwiek formą życia.
Dlatego też Wielu rzeczy możemy nie zauważać, gdyż nasza percepcja
ograniczona jest dotychczasową wiedzą i poznanymi już formami.

Marek Dyjor

unread,
Mar 28, 2014, 1:08:46 AM3/28/14
to
realnie to nawet jeśli jakiś Jezus i żył kiedyś w Nazarecie to niestety ale
jego historyczność jest dość możno wątpliwa.
no i raczej nie urodził sie 2014 lat temu i wątpliwe aby zginał na krzyżu a
już bogiem na pewno nie był.

generalnie historycy są podizelenie co do tej osoby.

Marek Dyjor

unread,
Mar 28, 2014, 1:36:28 AM3/28/14
to
uzytkownik wrote:

> Błąd jaki popełniają przeciwnicy "cykliczności" to uważanie, że każda
> z cywilizacji musiałaby dążyć do skonstruowania "ajfona", a jako
> wyznacznik jedynie słusznej drogi cywilizacji uznaje obecną
> cywilizację bazująca na dwóch odkryciach to jest elektryczności oraz
> promieniowaniu elektromagnetycznym.
> Prawda jest taka, że bez odkrycia zjawisk elektrycznych oraz
> promieniowania elektromagnetycznego, nadal nasza cywilizacja byłaby
> podobna do tej ze średniowiecza czy też starożytności.

te odkrycia były skutkiem postepu... wszelkie odkrycia sa skutkeim postępu
naukowego.
Okrycie fala elektromagnetycznych to nie było tak że ktoś wstał rano i
wrzasnął Eureka odkryłem fale ....

zdobywanie wiedzy to jak taka wielka gra, trzeba rozwiązaywać kolejne questy
i wtedy można odkryć coś kolejnego.

Nie da sie budować komputerów nie znajac prądu elektrycznego

nie da sie zbudować lasera który byłby w stanie ciąć skałe nie potrafiąc
wyprodukować precyzyjnego sprzętu próżniowego i optycznego itd... nie
wspominajac o źródłach energii

Życie to nie film Jaskinowcy.


> Poza elektrycznością i elektromagnetyzmem istnieją jeszcze inne siły,

pitu pitu pitu pitu...

> o których wiemy bardzo mało lub prawie nic. Nie jesteśmy w stanie

no włąśnei nawet jeśli hipotetycznei bo nauka raczej żadnych innych sił nei
widzi takei siły istnieja to jak widać aby z nich kożystać potrzeba jeszcze
wiekszej wiedzy o strukturze materii niż my posadamy.

> wykorzystać, a nawet zrozumieć czym jest np. siła grawitacji czy siła
> powodująca, że dwie splątane kwantowo z sobą, odległe o miliony km od
> siebie cząstki zmieniają swój stan w tym samym czasie, łamiąc
> dotychczasową teorię, że żadna cząstka ani energia nie może poruszać
> się szybciej od prędkości światła. Nie umiemy zapanować nad tymi
> siłami. Teraz sobie wyobraźmy cywilizację, która nie zna
> elektryczności ani elektromagnetyzmu, a umie wykorzystać siły
> splątania kwantowego.

Acha i wpadła na to jak wykorzystać splatanie kawantowe łupiąc kamiennie
narzedzami z krzemienia w przerwach miedzy ucztami z surowego mięsa. Pomyśl
chwile jakie bzdety piszesz...

No włąsnei jakoś ciężko sobie wyobrazić że można umieć panować na siłami
które dopiero co poznajemy a ich poznanie wymaga energii które z trudem
udaje nam sie uzyskać, będąc na poziomie łupania kamieni.

To takie same brednie jak brednie kreacjonistów.

>
> Czy umielibyśmy porozumieć się z taką cywilizacją? Czy umielibyśmy
> rozpoznać szczątki urządzeń służących do komunikowania się,
> wykorzystujące splątanie kwantowe?
> A co z innymi siłami, o których nie mamy pojęcia?

Zrób eksperyment rozumowy i spróbuj sobie wyobrazić jak zapanować na energią
atomową bez odpowiednich przyrządów pomiarowych...

Wiesz dlaczego większość bzdeto opowiadaczy wplątuje w sprawę kosmitów? bo
maja na tyle zdrowego rozsądku że maja świadomość ze nie jest możliwe
odkrycie pewnych technologii bez poznania wcześniej całego ciągu innych
które prowadzą do nich.

> Ponadto poszukując szczątków wcześniejszego życia, nasza cywilizacja
> poszukuje życia opartego na białkach węglowych, a przecież równie
> dobrze mogło istnieć życie oparte na strukturach krzemowych lub
> jeszcze innego pierwiastka. Znajdując szczątki organizmów opartych na
> krzemie, moglibyśmy nawet nie wiązać tych szczątków z jakąkolwiek
> formą życia. Dlatego też Wielu rzeczy możemy nie zauważać, gdyż nasza
> percepcja ograniczona jest dotychczasową wiedzą i poznanymi już
> formami.

bredzenie drogi kolego... bredzenie...

znaczy sądzisz że na ziemi dawno temu przed dinozaurami nastąpiła druga
ewolucja oparta na krzemie a nie na białku.

tylko że gdyby tak sie stało to dzisiaj mielibyśmy dwie linie ewolucji.

żadne wielkie wymieranie nie zniszczyło życia do końca, formy białkowe
potrafiły przetrwać, wiec czemu w sam raz formy krzemowe miałby zginąć
całkowicie? to jest myśl sprzeczna nawet ze zdrowym rozsądkiem.

uzytkownik

unread,
Mar 28, 2014, 3:04:09 AM3/28/14
to
W dniu 2014-03-28 06:36, Marek Dyjor pisze:
>
>> Błąd jaki popełniają przeciwnicy "cykliczności" to uważanie, że każda
>> z cywilizacji musiałaby dążyć do skonstruowania "ajfona", a jako
>> wyznacznik jedynie słusznej drogi cywilizacji uznaje obecną
>> cywilizację bazująca na dwóch odkryciach to jest elektryczności oraz
>> promieniowaniu elektromagnetycznym.
>> Prawda jest taka, że bez odkrycia zjawisk elektrycznych oraz
>> promieniowania elektromagnetycznego, nadal nasza cywilizacja byłaby
>> podobna do tej ze średniowiecza czy też starożytności.
>
> te odkrycia były skutkiem postepu... wszelkie odkrycia sa skutkeim
> postępu naukowego.
> Okrycie fala elektromagnetycznych to nie było tak że ktoś wstał rano i
> wrzasnął Eureka odkryłem fale ....
>
> zdobywanie wiedzy to jak taka wielka gra, trzeba rozwiązaywać kolejne
> questy i wtedy można odkryć coś kolejnego.
>
> Nie da sie budować komputerów nie znajac prądu elektrycznego
>
> nie da sie zbudować lasera który byłby w stanie ciąć skałe nie
> potrafiąc wyprodukować precyzyjnego sprzętu próżniowego i optycznego
> itd... nie wspominajac o źródłach energii
>
> Życie to nie film Jaskinowcy.
>
>
>> Poza elektrycznością i elektromagnetyzmem istnieją jeszcze inne siły,
>
> pitu pitu pitu pitu...

No popatrz pan pitu pitu, jakież to dziwne, że z Ziemi nie spadasz. Dla
Ciebie siła grawitacji zapewne nie istnieje? :)
Zapewne dla Ciebie to Słońce krąży wokół Ziemi? :)


>
>> o których wiemy bardzo mało lub prawie nic. Nie jesteśmy w stanie
>
> no włąśnei nawet jeśli hipotetycznei bo nauka raczej żadnych innych
> sił nei widzi takei siły istnieja to jak widać aby z nich kożystać
> potrzeba jeszcze wiekszej wiedzy o strukturze materii niż my posadamy.

Akurat nauka zna te siły i je bada, a ich istnienie potwierdza
doświadczalnie.
No popatrz, a są pewne przypuszczenia naukowe, a nie jakichś tam
opowiadaczy bajek, że jednak kolebką życia na Ziemi nie musiała być Ziemia.


>
>> Ponadto poszukując szczątków wcześniejszego życia, nasza cywilizacja
>> poszukuje życia opartego na białkach węglowych, a przecież równie
>> dobrze mogło istnieć życie oparte na strukturach krzemowych lub
>> jeszcze innego pierwiastka. Znajdując szczątki organizmów opartych na
>> krzemie, moglibyśmy nawet nie wiązać tych szczątków z jakąkolwiek
>> formą życia. Dlatego też Wielu rzeczy możemy nie zauważać, gdyż nasza
>> percepcja ograniczona jest dotychczasową wiedzą i poznanymi już
>> formami.
>
> bredzenie drogi kolego... bredzenie...
>
> znaczy sądzisz że na ziemi dawno temu przed dinozaurami nastąpiła
> druga ewolucja oparta na krzemie a nie na białku.

Białko także może być oparte na związkach krzemu, zamiast węgla.

>
> tylko że gdyby tak sie stało to dzisiaj mielibyśmy dwie linie ewolucji.

Tylko, że guzik wiesz na ten temat.
Organizmy oparte na krzemie nie byłyby w stanie żyć w naszych warunkach
klimatycznych i na odwrót obecnie żyjące organizmy także nie mogły by
żyć w warunkach klimatycznych, w których najlepiej czułyby się organizmy
oparte na krzemie.

>
> żadne wielkie wymieranie nie zniszczyło życia do końca, formy białkowe
> potrafiły przetrwać, wiec czemu w sam raz formy krzemowe miałby zginąć
> całkowicie? to jest myśl sprzeczna nawet ze zdrowym rozsądkiem.

Powiem Ci tak. Gdyby cała ludzkość miała takie samo podejście do rzeczy
nieznanych i niezrozumiałych jak Ty i każde teorie lub badania naukowe
kwitowała "pitu pitu, brednie" to obecnie byś nie korzystał z telefonu,
nie jeździł samochodem, nie posługiwał się elektronarzędziami i nie miał
byś okazji montować instalacji CO tylko tłukłbyś kamienie w jaskini.

Ergie

unread,
Mar 28, 2014, 5:15:32 AM3/28/14
to
Użytkownik "Marek Dyjor" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:lh304s$6hq$1...@news.task.gda.pl...

> realnie to nawet jeśli jakiś Jezus i żył kiedyś w Nazarecie

Żyło ich wielu - Jeszua to było popularne imię w tamtych stronach w tamtych
czasach :-)

> to niestety ale jego historyczność jest dość możno wątpliwa.

W źródłach rzymskich w kilku miejscach pojawia się przywódca sekty o tym
imieniu no i jest też wspomniane że po jego śmierci podniósł się bunt.

> no i raczej nie urodził sie 2014 lat temu

Źródła poza biblijne milczą na ten temat. Natomiast jeśli wziąć pod uwagę
ewanagelie to oczywiście nie mógł urodzić się 2014 lat temu. Dionizjusz
wymyślając datę narodzin pomylił się o kilka lat.

> i wątpliwe aby zginał na krzyżu a

O tym źródła historyczne milczą. (za wyjątkiem ewangelii, bo nie do końca
można je uznać za źródła historyczne we współczesnym rozumieniu).

> już bogiem na pewno nie był.

Tym też historia się nie zajmuje

> generalnie historycy są podizelenie co do tej osoby.

??? Zajmowałem się kiedyś tym tematem (od strony naukowej nie religijnej) i
nie spotkałem żadnych kontrowersji co do historyczności. Kontrowersje są
natomiast co do jego wpływu na chrześcijaństwo i świat współczesny. Wielu
uważa, że większy wpływ mieli św. Piotr i św. Paweł i to oni powinni być
uważani za założycieli chrześcijaństwa.

Co ciekawe dość powszechnie przyjmuje się że Mahomet miał większy wpływ na
losy współczesnego świata niż Jezus z Nazaretu. Np. tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/100_postaci,_kt%C3%B3re_mia%C5%82y_najwi%C4%99kszy_wp%C5%82yw_na_dzieje_ludzko%C5%9Bci

Pozdrawiam
Ergie


Piotrek

unread,
Mar 28, 2014, 8:03:47 AM3/28/14
to
On 2014-03-28 06:36, Marek Dyjor wrote:
> Nie da sie budować komputerów nie znajac prądu elektrycznego

Bez zdefiniowania co rozumiesz przez komputer to dość odważne stwierdzenie.

W linku dla tego przykładu masz przykład mechanicznego "komputera",
który potrafi mnożyć i prąd do tego nie jest mu potrzebny ;-)

Click --> <http://www.youtube.com/watch?v=_tZdE-3nR3w>

Piotrek

Marek Dyjor

unread,
Mar 28, 2014, 1:44:26 AM3/28/14
to
abn140 wrote:


tak szczerze mówiąc to bym raczej używanego zasobnika na ciepła wodę nie
kupił chyb że od kogoś kogo znam.

ska wiesz co kupujesz? skad wiesz co w tym zbiorniku było?

jaką masz pewność że był używany instalacji wody pitnej?

kupiłbyś używane majtki albo szczoteczkę do zębów w idealnym stanie?



wiem

zaraz kogutek okrzyczy a kto tam mógł co innego mieć, ale właśnie jaka mamy
pewność co tam było?


bo drażni mnie kwestia dlaczego tyle zbiorników sie sprzedaje skoro one są w
idealnym stanie?

Marek Dyjor

unread,
Mar 28, 2014, 7:56:53 AM3/28/14
to
uzytkownik wrote:
> No popatrz, a są pewne przypuszczenia naukowe, a nie jakichś tam
> opowiadaczy bajek, że jednak kolebką życia na Ziemi nie musiała być
> Ziemia.

teoria ze cześć substancji organicznych powstałą w kosmosie i spadła na
ziemię razem z kometami?

no i co?

czy to dowodzi że kosmici ja tam wyprodukowali?


>> żadne wielkie wymieranie nie zniszczyło życia do końca, formy
>> białkowe potrafiły przetrwać, wiec czemu w sam raz formy krzemowe
>> miałby zginąć całkowicie? to jest myśl sprzeczna nawet ze zdrowym
>> rozsądkiem.
>
> Powiem Ci tak. Gdyby cała ludzkość miała takie samo podejście do
> rzeczy nieznanych i niezrozumiałych jak Ty i każde teorie lub badania
> naukowe kwitowała "pitu pitu, brednie" to obecnie byś nie korzystał z
> telefonu, nie jeździł samochodem, nie posługiwał się
> elektronarzędziami i nie miał byś okazji montować instalacji CO tylko
> tłukłbyś kamienie w jaskini.

teraz powiem dobitniej PIERDOLISZ...

Wlazłeś miedzy obiad i deser i sie zaczołeś opowiadać pierdołki... Prosze
zanim coś powiesz to spóbuj coś wiedzieć.

Bo opowieści o cywilizacji któa potrafi zaginać czasoprzestrzeń i budować
lasery poto aby budowac megality z kamieni są chyab bardziej kretyńskie niż
opowieści o jezusku...

Marek Dyjor

unread,
Mar 28, 2014, 7:58:43 AM3/28/14
to
dokłądnei przypuszcza sie że jego postać została nazwijmy to wykorzystana
twórczo przez twórców ewangelii...


> http://pl.wikipedia.org/wiki/100_postaci,_kt%C3%B3re_mia%C5%82y_najwi%C4%99kszy_wp%C5%82yw_na_dzieje_ludzko%C5%9Bci

:)

Marek Dyjor

unread,
Mar 28, 2014, 8:19:38 AM3/28/14
to
no masz rację... :)

w końcu w jaskiniowcach mieli komputery i telefony komórkowe...

Ergie

unread,
Mar 28, 2014, 10:09:33 AM3/28/14
to
Użytkownik "Marek Dyjor" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:lh3rth$ek1$3...@news.task.gda.pl...

>> ??? Zajmowałem się kiedyś tym tematem (od strony naukowej nie
>> religijnej) i nie spotkałem żadnych kontrowersji co do
>> historyczności. Kontrowersje są natomiast co do jego wpływu na
>> chrześcijaństwo i świat współczesny. Wielu uważa, że większy wpływ
>> mieli św. Piotr i św. Paweł i to oni powinni być uważani za
>> założycieli chrześcijaństwa.
>> Co ciekawe dość powszechnie przyjmuje się że Mahomet miał większy
>> wpływ na losy współczesnego świata niż Jezus z Nazaretu. Np. tu:

> dokłądnei przypuszcza sie że jego postać została nazwijmy to wykorzystana
> twórczo przez twórców ewangelii...

Z tym nie dyskutuję, bo tym nauka się nie zajmuje :-) Czepiłem się tylko
braku jego historyczności jako postaci.

A kwestia wiary tej czy innej lub wiary w to że nie istnieje nic w co warto
wierzyć to zupełnie inny temat.

Co ciekawe z punktu widzenia nauki wiara sama w sobie jest zjawiskiem
pozytywnym czego dowodzi choćby efekt placebo. Problem zaczyna się gdy ktoś
zaczyna uważać że jego wiara jest bardziej słuszna od wiary jego sąsiada.

Pozdrawiam
Ergie



Piotrek

unread,
Mar 28, 2014, 11:04:49 AM3/28/14
to
On 2014-03-28 13:19, Marek Dyjor wrote:
> w końcu w jaskiniowcach mieli komputery i telefony komórkowe...

W ten żartobliwy sposób raczej starałem się zwrócić Twoją uwagę na tego
typu wynalazki: http://www.dwavesys.com/d-wave-two-system

W tego typu rozwiązaniach prąd elektryczny jest tu wprawdzie dalej
potrzebny do działania, ale pełni on rolę mocno pomocniczą.

Piotrek

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 28, 2014, 11:10:12 AM3/28/14
to
W dniu 28.03.2014 o 13:19 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:


Panowie - Marek, Budyń - jako, że znajdujemy się na grupie technicznej (w
dodatku budowlanej) - może odpowiecie mi na proste pytanie - za pomocą
jakich narzędzi, procesu technologicznego można obrobić 20-30 tonowe bloki
kamienne, nie rzadko granitowe (złożone bryły, nie sześcian, czy
prostopadłościan) tak aby uzyskać dopasowanie sąsiednich bloków na
poziomie pojedynczych milimetrów.
Mury, budowle z takich bloków można zobaczyć w przesłanych przeze mnie
linkach (Petra, Wysypy Wielkanocne, Egipt, Peru).
Nie piszę tego złośliwie, jak widzę te bloki o powierzchniach bocznych w
formie wielokątów nieforemnych, przy których stoi maleńki człowieczek i
zastanawiam się jak to zostało docięte - zostają mi kosmici lub nasi
bardziej od nas zdolni przodkowie.
Wg. oficjalnej historii większość tych budowli datuje się na okres, kiedy
w Europie plemiona koczownicze zaczęły wyłazić z lasów i łączyć się w
większe społeczności. Żeby wyciąć taki blok trzeba mieć przyzwoity
warsztat inżynierski - nie da się tego robić metodą prób i błędów - na
zasadzie "podkujemy trochę i przymierzymy, może starczy". Obróbkę surowego
materiału trzeba kontrolować w trzech płaszczyznach, z racji tego, że nie
są to sześciany czy prostopadłościany, które można "zrobić" od szablonu -
powiedzcie mi proszę jak oni to zrobili?
W różnych miejscach na świecie te bloki mają taką samą formę - jak
odizolowane od siebie (wg. oficjalnej historii) stosunkowo "proste ludy"
wpadły na identyczny sposób obróbki kamienia i to w najtrudniejszy z
możliwych sposobów?
Jakby te murki było złożone z regularnych, trochę mniejszych bloków -
mógłbym to przełknąć - mogli zwołać 100tys. luda w jedno miejsce i przez
100lat na trzy zmiany kuć je drewnianymi młotkami i miedzianymi dłutami.
Jednak one nie są mniejsze, mają najbardziej skomplikowaną formę jaką
można sobie w takim prostym obiekcie wyobrazić.
Nie piszcie proszę "pitu, pitu" - tylko odnieście się do tego co powyżej
napisałem.

TG


Budyń

unread,
Mar 28, 2014, 11:25:37 AM3/28/14
to
Użytkownik "Tomasz Gorbaczuk" <go...@adres.pl> napisał w wiadomości
news:op.xdftr...@l-089.harvard.local...
>Panowie - Marek, Budyń - jako, że znajdujemy się na grupie technicznej (w
>dodatku budowlanej) - może odpowiecie mi na proste pytanie - za pomocą
>jakich narzędzi, procesu technologicznego można obrobić 20-30 tonowe bloki
>kamienne, nie rzadko granitowe (złożone bryły, nie sześcian, czy
>prostopadłościan) tak aby uzyskać dopasowanie sąsiednich bloków na
>poziomie pojedynczych milimetrów.

nie wiemy jak oni to robili. Ale to ze nie wiemy nie oznacza ale nie da sie
tego zrobic prymitywnymi sposobami. Byc moze sa po prostu tak pracochłonne
nie nawet nie przyjdzie nam mysl zeby tak robic.
Za 300lat nikt nie bedzie wiedział jak działały centrale analogowe, ale to
nie znaczy ze my mamy je z kosmosu.





b.

masti

unread,
Mar 28, 2014, 11:57:44 AM3/28/14
to
Dnia pięknego Fri, 28 Mar 2014 16:10:12 +0100 osobnik zwany Tomasz
Gorbaczuk napisał:

> W dniu 28.03.2014 o 13:19 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:
>
>
> Panowie - Marek, Budyń - jako, że znajdujemy się na grupie technicznej
> (w dodatku budowlanej) - może odpowiecie mi na proste pytanie - za
> pomocą jakich narzędzi, procesu technologicznego można obrobić 20-30
> tonowe bloki kamienne, nie rzadko granitowe (złożone bryły, nie
> sześcian, czy prostopadłościan) tak aby uzyskać dopasowanie sąsiednich
> bloków na poziomie pojedynczych milimetrów.

siedzimy i drapiemy i drapiemy i drapiemy i drapiemy ...

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 28, 2014, 12:01:59 PM3/28/14
to
Na pewno nie zrobili tego kosmici. Żeby pokonać w sensownym czasie odległość jaka dzieli zadupie w jakim znajduje się Układ Słoneczny od centrum potrzeba tak dużych ilości energii że żadna cywilizacja może tyle jej nie mieć. Żadne teleportacje tez nie wchodzą w grę bo najpierw trzeba dolecieć i teleport zbudować. Poza tym robienie kamieni przez wysoko rozwiniętą cywilizację jest mało logiczne. Jak by przylecieli i by im się statek popsuł to cała para poszła by w naprawę a nie w robienie kamieni.

Ergie

unread,
Mar 28, 2014, 12:58:07 PM3/28/14
to
Użytkownik "Tomasz Gorbaczuk" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:op.xdftr...@l-089.harvard.local...

> Panowie - Marek, Budyń - jako, że znajdujemy się na grupie technicznej (w
> dodatku budowlanej) - może odpowiecie mi na proste pytanie - za pomocą
> jakich narzędzi, procesu technologicznego można obrobić 20-30 tonowe bloki
> kamienne, nie rzadko granitowe (złożone bryły, nie sześcian, czy
> prostopadłościan) tak aby uzyskać dopasowanie sąsiednich bloków na
> poziomie pojedynczych milimetrów.
> Mury, budowle z takich bloków można zobaczyć w przesłanych przeze mnie
> linkach (Petra, Wysypy Wielkanocne, Egipt, Peru).

Ja się może odniosę do wysp wielkanocnych bo ta "zagadka" została już przez
naukę rozwiązana. Niestety nie podam źródeł bo nie pamiętam, ale był swego
czasu film dokumentalny pokazujący jak jakiś zapaleniec z grupą mu podobnych
pojechali tam i udowodnili na żywo że prymitywnymi narzędziami można odłupać
odpowiedni kawałek skały (to akurat najprostsze) obrobić go i
przetransportować i wcale nie potrzeba do tego tysięcy ludzi wystarczą
dziesiątki. Te figury nie były transportowane na leżąco tylko pionowo. Na
zasadzie przechylania na bok i skręcania (tak jak się przestawia lodówkę czy
ciężką szafę) Przechylasz na jedne róg i minimalnie skręcasz, przechylasz na
drugi i znowu minimalnie skręcasz. Takie podejście wymaga znacznie mniej
siły (tak jak chód pingwina jest najbardziej energooszczędny) i dodatkowo
znaleziono na to dowód - posągi stojące dalej od kamieniołomów mają bardziej
starte zewnętrzne krawędzie podstaw. Także jeśli chodzi o Wyspy Wielkanocne
sprawa jest rozwiązana.

No i może jeszcze w jednym zdaniu odniosę się do Egiptu wbrew temu co nas
uczyła sowiecka propaganda piramid nie budowali niewolnicy (tych było
niewielu) po batem panów, ale chłopi których było dużo i przez kilka
miesięcy w roku nie mieli nic do roboty na polach. Co do kwestii jak taki
kamień obrobić by pasował do innych to sory ale to nie wymaga żadnych
niesamowitych technologii mierniczych. Przypominam że mieli pod dostatkiem
gliny więc mogli sobie zrobić mały model w dowolnej skali, oraz na bieżąco
robić modele kolejnych bloków w skali 1:1. Tempo budowy było bardzo wolne
więc ulepienie z gliny raz na kilka tygodni modelu nowego kolejnego kamola
do ociosania nie stanowiło problemu.

Tyle w tych niby zagadkowych tematach.

Oczywiście są jeszcze kwestie niewyjaśnione jak linie w Nazca (Peru), ale
technicznie tam nie ma nic niesamowitego bo to że oni ich nigdy z powietrza
nie widzieli to w żaden sposób nie dowodzi by ich nie mogli wyznaczyć. Tak
więc zasadnym pozostaje pytanie _dlaczego_ ktoś to robił a nie _jak_.

Pozdrawiam
Ergie


uzytkownik

unread,
Mar 28, 2014, 4:40:18 PM3/28/14
to
W dniu 2014-03-28 12:56, Marek Dyjor pisze:
Jak zwykle słoma ci wyłazi z buciorów. Nie dość, żeś tępy toś jeszcze
arogancki.

uzytkownik

unread,
Mar 28, 2014, 4:54:13 PM3/28/14
to
W dniu 2014-03-28 16:25, Budyń pisze:

>
>> Panowie - Marek, Budyń - jako, że znajdujemy się na grupie
>> technicznej (w dodatku budowlanej) - może odpowiecie mi na proste
>> pytanie - za pomocą jakich narzędzi, procesu technologicznego można
>> obrobić 20-30 tonowe bloki kamienne, nie rzadko granitowe (złożone
>> bryły, nie sześcian, czy prostopadłościan) tak aby uzyskać
>> dopasowanie sąsiednich bloków na poziomie pojedynczych milimetrów.
>
> nie wiemy jak oni to robili. Ale to ze nie wiemy nie oznacza ale nie
> da sie tego zrobic prymitywnymi sposobami. Byc moze sa po prostu tak
> pracochłonne nie nawet nie przyjdzie nam mysl zeby tak robic.
> Za 300lat nikt nie bedzie wiedział jak działały centrale analogowe,
> ale to nie znaczy ze my mamy je z kosmosu.
>

Chwila, chwila, tyle, że nikt tu nie twierdził, że one są z kosmosu.
Była mowa o tym, że na Ziemi przed naszą cywilizacją mogły istnieć inne
cywilizacje tak samo lub nawet bardziej rozwinięte. Są ku temu pewne
przesłania, którym zaprzeczacie, zakładając z góry, że Wy wiecie
najlepiej, choć nauka jeszcze nie dała jednoznacznych odpowiedzi.

kogut...@gmail.com

unread,
Mar 28, 2014, 5:11:23 PM3/28/14
to
Nie. Ja pisałem że na Ziemi nie mogły istnieć bardziej rozwinięte cywilizacje bo została by po nich przynajmniej jedna kuchnia zrobiona z kwasówki. Oczywiście to pewnego rodzaju przenośnia mająca wskazać ze materiały nierdzewne i kwasoodporne są bardzo trwałe. I że nie ma się co zastanawiać nad kupnem dwudziesto letniego baniaka na wodę zrobionego z nierdzewki. Taki baniak będzie służył jeszcze kilkadziesiąt lat a jak zostanie zezłomowany to nie dlatego że zrobiło się w nim tyle dziur że nie warto naprawiać tylko z zupełnie innego powodu.

Budyń

unread,
Mar 28, 2014, 5:45:20 PM3/28/14
to
Użytkownik "uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
news:5335e174$0$2244$6578...@news.neostrada.pl...
> Chwila, chwila, tyle, że nikt tu nie twierdził, że one są z kosmosu. Była
> mowa o tym, że na Ziemi przed naszą cywilizacją mogły istnieć inne
> cywilizacje tak samo lub nawet bardziej rozwinięte. Są ku temu pewne
> przesłania, którym zaprzeczacie, zakładając z góry, że Wy wiecie
> najlepiej, choć nauka jeszcze nie dała jednoznacznych odpowiedzi.

moze i sa przesłania ale brak potwierdzajacych to wykopalin. A te które sa ,
różne tam kamienne budowle, sugerują ze budowaly je ludy stosunkowo proste.
Moze i literature miały fenomenalną bo tego sie nic nie zachowało, ale nie
były to cywilizacje techniczne. Bo po takiech byłyby ślady w duzych
ilosciach.

Wiec twierdzic ze cywilizacje były tak samo lub bardziej od naszej
rozwiniete jest w kontekscie wykopalisk niezbyt sensowne.


b.

uzytkownik

unread,
Mar 29, 2014, 2:34:59 AM3/29/14
to
W dniu 2014-03-28 22:45, Budyń pisze:
> Użytkownik "uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
> news:5335e174$0$2244$6578...@news.neostrada.pl...
>> Chwila, chwila, tyle, że nikt tu nie twierdził, że one są z kosmosu.
>> Była mowa o tym, że na Ziemi przed naszą cywilizacją mogły istnieć
>> inne cywilizacje tak samo lub nawet bardziej rozwinięte. Są ku temu
>> pewne przesłania, którym zaprzeczacie, zakładając z góry, że Wy
>> wiecie najlepiej, choć nauka jeszcze nie dała jednoznacznych odpowiedzi.
>
> moze i sa przesłania ale brak potwierdzajacych to wykopalin. A te
> które sa , różne tam kamienne budowle, sugerują ze budowaly je ludy
> stosunkowo proste.

Co to znaczy proste?
Przecież cywilizacje mogły się rozwijać w różnych kierunkach. To, że
jakaś cywilizacja nie zbudowała "ajfona" nie oznacza, że była prosta.

> Moze i literature miały fenomenalną bo tego sie nic nie zachowało, ale
> nie były to cywilizacje techniczne. Bo po takiech byłyby ślady w
> duzych ilosciach.

Jakie ślady?
Niewiele rzeczy opiera się erozji i biodegradacji, a rozwinięte
społeczeństwa dążą do ekologii, która jest niczym innym jak sztucznie
przyspieszoną biodegradacją.

>
> Wiec twierdzic ze cywilizacje były tak samo lub bardziej od naszej
> rozwiniete jest w kontekscie wykopalisk niezbyt sensowne.
>

Ale też nie można zaprzeczać, ze istniały rozwinięte cywilizacje, choć
inne niż nasza.

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 29, 2014, 3:30:01 AM3/29/14
to
W dniu 28.03.2014 o 16:10 Tomasz Gorbaczuk <go...@adres.pl> pisze:

> W dniu 28.03.2014 o 13:19 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:
>
>
> Panowie - Marek, Budyń - jako, że znajdujemy się na grupie technicznej
> (w dodatku budowlanej) - może odpowiecie mi na proste pytanie - za
> pomocą jakich narzędzi, procesu technologicznego można obrobić 20-30
> tonowe bloki kamienne, nie rzadko granitowe (złożone bryły, nie
> sześcian, czy prostopadłościan) tak aby uzyskać dopasowanie sąsiednich
> bloków na poziomie pojedynczych milimetrów.


Piszę tu o takiej formie budownictwa:
http://www.123rf.com/photo_6838423_incan-stone-wall-ollantaytambo-peru.html

Podobne mury (o nieregularnych kształtach) mamy na Wyspie Wielkanocnej, w
Boliwii, Peru, Gizie, Petrze (Jordania), na Syberii. Wg. mnie to może
świadczyć o tym, że istniała kiedyś "globalna" cywilizacja, która stała
znacznie wyżej niż Indianie czy Egipcjanie którzy adoptowali zastałe
budowle do swoich potrzeb. Wykuli na nich swoje obrazki, czy pismo
klinowe, "odmalowali ściany" swoimi obrazkami, a nasi współcześni
historycy przypisują im autorstwo tych budowli. Tak samo może być z
piramidami, których są setki na całym świecie (w Egipcie, ze względu na
klimat są w najlepszym stanie). Nie wiemy jakie było ich pierwotne
przeznaczenie - ("kanały wentylacyjne" w Wielkiej Piramidzie z wytrawioną
powierzchnią mogą sugerować, że był tam kiedyś jakiś żrący płyn, na
szczycie kanału odnaleziono miedziane elementy - całość sugeruje
przeznaczenie elektryczne) - ale z racji tego, że jest ich tak dużo,
rozsiane są po wszystkich kontynentach (oprócz Australii) - można
domniemywać, że są dziełem tej samej cywilizacji, która umiała np.
wykorzystać magnetyzm Ziemi lub cokolwiek innego, o czym my nie mamy
zielonego pojęcia.
Jeśli do tego dołożymy Sumerów, którzy wiedzieli znacznie więcej niż
powinni, dodatkowo wiedza, którą posiadali była dla nich bezużyteczna (nie
doszli do tego sami - bo nie było im to do niczego potrzebne) - hipoteza o
"cykliczności" cywilizacji jest bardziej sensowna niż ta głoszona przez
naukowców: "ludzie są podobni i na całym świecie rozwiązują problemy w ten
sam sposób - tak jak np. bobry..."

Co do braku dowodów w wykopaliskach - nie mamy skali porównawczej, nie
mamy pojęcia, jak będzie wyglądała belka żelbetowa za 100 tys. lat.
Dodatkowo, możliwa jest hipoteza, że poprzednia cywilizacja była "bliżej
natury" niż my i poszła zupełnie inną drogą - wykorzystywała surowce
dostępne na Ziemi w sposób racjonalny, w społeczeństwie nie było "genu"
chciwości który nakręca konsumpcję i marnotrawstwo zasobów. Nie możemy
mierzyć zaawansowania cywilizacji swoją miarą - my wcale nie jesteśmy
"zaawansowani" - byle pies ma lepszy kontakt z "Matką Ziemią" niż
najzdolniejszy współczesny człowiek. My jesteśmy skazani na wymarcie - na
przestrzeni ostatnich 50 lat widać to było najlepiej.

TG

TG

dolniak

unread,
Mar 30, 2014, 1:12:41 AM3/30/14
to
Przyjacielu mily!
Dawno tu mnie nie bylo,zajrzalem i co widzę?
Nie wiem czy zauważyleś ,ale ta grupa zajmuje się BUDOWANIEM.We wsystkich możliwych aspektach,ale WSPÓŁCZESNYM budowaniem.Czyli ani historia architektury ani archeologia czy inne takie nie są tu poruszane.
Rozumiem,że uważasz iż gloszenie ewangelii poganom to mile zajęcie(raczej sobie niż Bogu),ale tu naród dziki.Tu najwyżej Cię zjedzą.Po co Ci to?Przenieś się lepiej na inną,bardziej stosowną grupę.
A o bojlerach możesz coś napisać?

Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 4:27:06 AM3/30/14
to
uzytkownik wrote:
>>> Bo opowieści o cywilizacji któa potrafi zaginać czasoprzestrzeń i
>>> budować lasery poto aby budowac megality z kamieni są chyab bardziej
>>> kretyńskie niż opowieści o jezusku...
>>
>> Jak zwykle słoma ci wyłazi z buciorów. Nie dość, żeś tępy toś jeszcze
>> arogancki.
>
>

Bo czasem trzeba powiedzcie ostro i jasno że coś jest kompletną bzdurą a nie
owijać w perfumowane papierki pięknych słówek.

Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 4:29:55 AM3/30/14
to
Użytkownik wrote:
>
> Na pewno nie zrobili tego kosmici. Żeby pokonać w sensownym czasie
> odległość jaka dzieli zadupie w jakim znajduje się Układ Słoneczny od
> centrum potrzeba tak dużych ilości energii że żadna cywilizacja może
> tyle jej nie mieć. Żadne teleportacje tez nie wchodzą w grę bo
> najpierw trzeba dolecieć i teleport zbudować. Poza tym robienie
> kamieni przez wysoko rozwiniętą cywilizację jest mało logiczne. Jak
> by przylecieli i by im się statek popsuł to cała para poszła by w
> naprawę a nie w robienie kamieni.

Bożeeeeee głos rozsądku z ust Kogutka i dla tej jednej wypowiedzi warto
cie nie dawać do KFa :)

Powtarzam to non stop...

czemu super rozwinięta technologicznie cywilizacja miała by budować jakieś
bzdurne budowle z wielkich kamieni.

Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 4:32:14 AM3/30/14
to
uzytkownik wrote:
> W dniu 2014-03-28 16:25, Budyń pisze:
>
>>
>>> Panowie - Marek, Budyń - jako, że znajdujemy się na grupie
>>> technicznej (w dodatku budowlanej) - może odpowiecie mi na proste
>>> pytanie - za pomocą jakich narzędzi, procesu technologicznego można
>>> obrobić 20-30 tonowe bloki kamienne, nie rzadko granitowe (złożone
>>> bryły, nie sześcian, czy prostopadłościan) tak aby uzyskać
>>> dopasowanie sąsiednich bloków na poziomie pojedynczych milimetrów.
>>
>> nie wiemy jak oni to robili. Ale to ze nie wiemy nie oznacza ale nie
>> da sie tego zrobic prymitywnymi sposobami. Byc moze sa po prostu tak
>> pracochłonne nie nawet nie przyjdzie nam mysl zeby tak robic.
>> Za 300lat nikt nie bedzie wiedział jak działały centrale analogowe,
>> ale to nie znaczy ze my mamy je z kosmosu.
>>
>
> Chwila, chwila, tyle, że nikt tu nie twierdził, że one są z kosmosu.
> Była mowa o tym, że na Ziemi przed naszą cywilizacją mogły istnieć
> inne cywilizacje tak samo lub nawet bardziej rozwinięte.

Jeszcze raz na jakiego diabła cywilizacja bardziej rozwineiata od naszej
miała by po sobie zostawić jakeiś debilne budowle z kamieni?




Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 4:37:21 AM3/30/14
to
uzytkownik wrote:
>> moze i sa przesłania ale brak potwierdzajacych to wykopalin. A te
>> które sa , różne tam kamienne budowle, sugerują ze budowaly je ludy
>> stosunkowo proste.
>
> Co to znaczy proste?
> Przecież cywilizacje mogły się rozwijać w różnych kierunkach. To, że
> jakaś cywilizacja nie zbudowała "ajfona" nie oznacza, że była prosta.
>
>> Moze i literature miały fenomenalną bo tego sie nic nie zachowało,
>> ale nie były to cywilizacje techniczne. Bo po takiech byłyby ślady w
>> duzych ilosciach.
>
> Jakie ślady?
> Niewiele rzeczy opiera się erozji i biodegradacji, a rozwinięte
> społeczeństwa dążą do ekologii, która jest niczym innym jak sztucznie
> przyspieszoną biodegradacją.

No i były takie super rozwinięte i zajmowały sie budową kretyńskich budowli
z wielkich głazów które to budowle niczemu nie służą.


>> Wiec twierdzic ze cywilizacje były tak samo lub bardziej od naszej
>> rozwiniete jest w kontekscie wykopalisk niezbyt sensowne.
>>
>
> Ale też nie można zaprzeczać, ze istniały rozwinięte cywilizacje, choć
> inne niż nasza.

Nie można też zaprzeczyć że kiedyś dawno temy istniały krasnoludki czy
elfy...

ale to nie jest naukowe wnioskowanie tylko wnioskowanie religijne.

Skoro twierdzisz że nie ma krasnoludków to udowodnij ze ich nie ma, a jak
nie potrafisz to znaczy ze istnieją.

Aby wysunąć hipotezę trzeba mieć jakieś podstawy, hipotezy nei można wysunąć
a bo mi sie tak wymyśliło albo bo mocno w to wierzę.

Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 4:40:48 AM3/30/14
to
Tomasz Gorbaczuk wrote:
> Co do braku dowodów w wykopaliskach - nie mamy skali porównawczej, nie
> mamy pojęcia, jak będzie wyglądała belka żelbetowa za 100 tys. lat.
> Dodatkowo, możliwa jest hipoteza, że poprzednia cywilizacja była
> "bliżej natury" niż my i poszła zupełnie inną drogą - wykorzystywała
> surowce dostępne na Ziemi w sposób racjonalny, w społeczeństwie nie
> było "genu" chciwości który nakręca konsumpcję i marnotrawstwo
> zasobów. Nie możemy mierzyć zaawansowania cywilizacji swoją miarą -
> my wcale nie jesteśmy "zaawansowani" - byle pies ma lepszy kontakt z
> "Matką Ziemią" niż najzdolniejszy współczesny człowiek. My jesteśmy
> skazani na wymarcie - na przestrzeni ostatnich 50 lat widać to było
> najlepiej.


wybacz ale bredzisz... to sa zwykłe brednie...

napisz jeszcze ze za ukrywaniem prawdziwych dowodów stoją reptalianie i
możemy zamknąć dyskusję przenoszac ja na grupę z zakresu psychiatrii
klinicznej.

Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 4:46:08 AM3/30/14
to
Ergie wrote:
> Z tym nie dyskutuję, bo tym nauka się nie zajmuje :-) Czepiłem się
> tylko braku jego historyczności jako postaci.
>
> A kwestia wiary tej czy innej lub wiary w to że nie istnieje nic w co
> warto wierzyć to zupełnie inny temat.
>
> Co ciekawe z punktu widzenia nauki wiara sama w sobie jest zjawiskiem
> pozytywnym czego dowodzi choćby efekt placebo. Problem zaczyna się
> gdy ktoś zaczyna uważać że jego wiara jest bardziej słuszna od wiary
> jego sąsiada.

Religie powstały jako metoda wyjaśnienia dlaczego świat działa tak a nie
inaczej.
Być może to cecha mózgu która umożliwiła powstanie cywilizacji.

W pewnym momencie jednak religia stała sie obciążeniem bo stała sie sposobem
nie na wyjaśnienie jak świat działa tylko sposobem na rządzenie ludźmi, na
manipulowanie masami. Wtedy też stała sie wrogiem tych co dalej chcieli
odkrywać jak świat działa a porywmitywne wyjasneinia religijne przestały im
wystarczać. Podważając porządek religijny podważali podstawy władzy
świeckiej wiec byli niszczeni.

Dzisiaj religie są śmiesznym tworem kulturowym, nikomu do niczego już dawno
nie potrzebnym.

Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 4:47:25 AM3/30/14
to
aaaa tm czasem trzeba sobei pójść w solidny OT tak specyfika grup
dyskusyjnych i zawsze tak było od czasu jak grupy pamiętam

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 30, 2014, 5:33:19 AM3/30/14
to
W dniu 30.03.2014 o 10:40 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:


>
> wybacz ale bredzisz... to sa zwykłe brednie...
>
> napisz jeszcze ze za ukrywaniem prawdziwych dowodów stoją reptalianie i
> możemy zamknąć dyskusję przenoszac ja na grupę z zakresu psychiatrii
> klinicznej.

Odnieś się treści mojego postu, napisz, że tu "mówisz bzdury bo już od
dawna wiadomo, że...", "to nie jest prawdą bo tu i tu odkryto ...", "to są
brednie bo już od 50 lat wiadomo, że..."
Ja na tym skorzystam, bo dowiem się nowych rzeczy i być może zmienię
zdanie, inni też skorzystają bo wyprostujesz moją bzdurną teorię i nie
będę nikomu mącił w głowie.
Jeśli napisałem coś co Cię obraża - daj mi szansę i wskaż gdzie.
Jeśli uważasz mnie za jełopa - nie czytaj moich postów, ja się podpisuję
zawsze tak samo.
Pisanie "brednie", "bzdury" bez żadnego argumentu (na zasadzie "co ten
debil wypisuje, przecież JA WIEM LEPIEJ") nie przystaje do dorosłego
człowieka podpisującego się na grupie imieniem i nazwiskiem.
Napisałem trzy długie posty, podałem konkretne linki, napisałem jakie mam
wątpliwości - ani razu się do tego nie odniosłeś.

TG

Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 8:08:44 AM3/30/14
to
Tomasz Gorbaczuk wrote:
> Pisanie "brednie", "bzdury" bez żadnego argumentu (na zasadzie "co ten
> debil wypisuje, przecież JA WIEM LEPIEJ") nie przystaje do dorosłego
> człowieka podpisującego się na grupie imieniem i nazwiskiem.
> Napisałem trzy długie posty, podałem konkretne linki, napisałem jakie
> mam wątpliwości - ani razu się do tego nie odniosłeś.

wybacz ale udowadnianie że nie jestem wielbładem nie bawi mnie kompletnie...

jak ktoś zaczyna mi opoaiwdacą paranaukowe historyjki
to nazywam je adekwatnie bredniami...


proszę o naukowe dowody na poparcie tych tez i możemy zacząć dyskusję
na razie to ja mam udowodnić że nie ma krasnoludków i że bóg nie istnieje.

to tak nie działa... jeśli twierdzisz że kiedyś istniała wyżej od nas SIC!
rozwinięta cywilizacja po której zostały tylko debilne kamienne konstrukcję.
Potem ktoś dokłada do pieca opowiadając, że można manipulować
wymiarami nie potrafiąc zrobić głupiej żarówki. to co mam powiedzieć...

jedno słowo sie nasuwa brednie...

przykro mi ale każdy kto ma racjonalny umysł tak samo to nazwie...

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Mar 30, 2014, 8:54:24 AM3/30/14
to
W dniu 30.03.2014 o 14:08 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> pisze:


> jak ktoś zaczyna mi opoaiwdacą paranaukowe historyjki
> to nazywam je adekwatnie bredniami...
>
>
> proszę o naukowe dowody na poparcie tych tez i możemy zacząć dyskusję
> na razie to ja mam udowodnić że nie ma krasnoludków i że bóg nie
> istnieje.
>

Pokazałem materialne zdjęcia, materialnych budowli i zadałem proste
pytanie - jak to zostało zrobione i dlaczego podobne budowle na całym
świecie zrobione są w taki sam sposób.
Odpowiedzi nie dostałem, ale wg Ciebie NA PEWNO zrobili to
myśliwi/zbieracze/rolnicy bo przecież nikt inny nie mógł. Ciekawe masz
podejście - gdybyś żył 500 lat wcześniej miałbyś świetną robotę jako
główny inkwizytor.
Ja nie mam żadnych dowodów - ale kierując się zdrowym rozsądkiem mam coraz
więcej wątpliwości. Ty za to widzę nie masz żadnych, co ciekawsze w
przypadku tych konkretnych budowli prezentowanych w tym wątku - nie masz
pojęcia jak zostały zrobione, jakie było ich przeznaczenie - ale "na pewno
było debilne i prymitywne".
Praktycznie cała historia Ziemi to bzdurne teoryjki oparte na wątpliwych
poszlakach, zmieniane co 10 lat.
Antropolodzy na podstawie połowy kości szczeki i ćwiartki kości udowej
robią rekonstrukcję Homo Erectusa i na podstawie "rekonstrukcji" opisują
jego życie doczesne:-)
Tak jak usunięto trzeciorzęd z tabeli stratygraficznej - równie dobrze za
20 lat mogą uczyć w szkołach o "cywilizacji przedlodowcowej".

TG

Marek Dyjor

unread,
Mar 30, 2014, 8:59:44 AM3/30/14
to
OK jak na razei nie zauważyłem jakiegoś fermentu w
środowisku naukowym wywołanego tymi wszędzie występującymi budowlami.

najzabawniejsze jest że zarzucasz mi skłonności do inkizycyjnego myślenia
gdy to ja sie posługuje rozumem a ty jakimś tam swoim zdrowym rozsądkiem.

Pytanie dlaczego tylko sesnsacjonaci i pseudonaukowcy wymyśalają jakeiś
idiotyczne teorie na temat tych konstrukcji...

It is loading more messages.
0 new messages