Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Obowiązek odśnieżania posesji.

91 views
Skip to first unread message

yarecky

unread,
Feb 16, 2012, 7:00:06 PM2/16/12
to
Witam.

Podobno właściciel posesji ma obowiązek odśnieżania chodnika itp.
przyległego do działki.
Pytanie - czy to faktycznie jest obowiązek? Jak to się ma do sytuacji, w
której rzeczony obywatel wyjeżdża rano do roboty, a w tym czasie spada
15cm śniegu? Przyjedzie straż miejska i wystawi mandat a konto?
A co w sytuacji, gdy właściciel posesji wyjeżdża na urlop, pozostawiając
chodnik na łaskę sił natury?
Jeszcze inna sytuacja - ktoś przechodzi np. nieodśnieżonym chodnikiem
(właściciel posesji w pracy/na urlopie) i łamie nogę. Oczywiście skarży
właściciela posesji o odszkodowanie... co wtedy?

Tak mi się nasunęło,
być może bez sensu.

yarecky.

kogutek

unread,
Feb 16, 2012, 7:37:57 PM2/16/12
to
yarecky <ne...@or.pl> napisał(a):

> Witam.
>
> Podobno wĹ aĹ ciciel posesji ma obowiÄ zek odĹ nieĹźania chodnika itp.
> przylegĹ ego do dziaĹ ki.
> Pytanie - czy to faktycznie jest obowiÄ zek? Jak to siÄ ma do sytuacji, w
> ktĂłrej rzeczony obywatel wyjeĹźdĹźa rano do roboty, a w tym czasie spada
> 15cm Ĺ niegu? Przyjedzie straĹź miejska i wystawi mandat a konto?
> A co w sytuacji, gdy wĹ aĹ ciciel posesji wyjeĹźdĹźa na urlop, pozostawiajÄ c
> chodnik na Ĺ askÄ siĹ natury?
> Jeszcze inna sytuacja - ktoĹ przechodzi np. nieodĹ nieĹźonym chodnikiem
> (wĹ aĹ ciciel posesji w pracy/na urlopie) i Ĺ amie nogÄ . OczywiĹ cie skarĹźy
> wĹ aĹ ciciela posesji o odszkodowanie... co wtedy?
>
> Tak mi siÄ nasunÄ Ĺ o,
> byÄ moĹźe bez sensu.
>
> yarecky.
>
Nie podobno tylko ma to robić. Są jakieś wyłączenia typu przystanek, parking
za który kasę bierze miasto. Nikogo nie obchodzi co robi właściciel, ma być
odśnieżone. Jak właściciel nie ma OC i ktoś złamie girę to płaci odszkodowanie
jeśli tamten się upomni.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

yarecky

unread,
Feb 16, 2012, 7:48:23 PM2/16/12
to
W dniu 2012-02-17 01:37, kogutek pisze:
>>
> Nie podobno tylko ma to robić. Są jakieś wyłączenia typu przystanek, parking
> za który kasę bierze miasto. Nikogo nie obchodzi co robi właściciel, ma być
> odśnieżone. Jak właściciel nie ma OC i ktoś złamie girę to płaci odszkodowanie
> jeśli tamten się upomni.
>
No ok - jak ktoś ma kasę, to może sobie wynająć firmę, która będzie w
sezonie odśnieżała podczas nieobecności właściciela.
Ale co z babulką, która nie pracowała do 67-go roku życia i emeryturę ma
za dużą by umrzeć, a za małą by żyć? Też dadzą mandat?
A co z nagłymi załamaniami pogody, np. zamarzający deszcz w kwietniu,
skutkujący złamaniem nogi przez jakiegoś przechodnia.

Dlaczego gminy nie mają obowiązku odśnieżać dróg (tłumaczą się nagłymi
opadami i brakiem możliwości), a właściciel posesji może mieć przez to
poważne problemy?

Co w sytuacji, gdy właściciel odśnieżył chodnik, a po chwili pług
zasypał go śniegiem zgarniętym z jezdni? Też będzie mandat?

yarecky.

kogutek

unread,
Feb 16, 2012, 8:01:40 PM2/16/12
to
yarecky <ne...@or.pl> napisał(a):
ma być odśnieżone. Jak babcia ma małą emeryturę i nieruchomość, to oddaje za
odwróconą hipotekę i ma kasę na wynajęcie kogoś do odśnieżania.

p 47

unread,
Feb 16, 2012, 10:55:28 PM2/16/12
to

Użytkownik "kogutek" <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhk8tk$5lc$1...@inews.gazeta.pl...
> yarecky <ne...@or.pl> napisał(a):
>
>> W dniu 2012-02-17 01:37, kogutek pisze:
>> >>
>> > Nie podobno tylko ma to robić. Są jakieś wyłączenia typu przystanek,
>> > parking
>> > za który kasę bierze miasto. Nikogo nie obchodzi co robi właściciel, ma
>> > być
>> > odśnieżone. Jak właściciel nie ma OC i ktoś złamie girę to płaci
>> > odszkodowani
>> e
>> > jeśli tamten się upomni.
>> >
>> No ok - jak ktoś ma kasę, to może sobie wynająć firmę, która będzie w
>> sezonie odśnieżała podczas nieobecności właściciela.
>> Ale co z babulką, która nie pracowała do 67-go roku życia i emeryturę ma
>> za dużą by umrzeć, a za małą by żyć? Też dadzą mandat?
>> A co z nagłymi załamaniami pogody, np. zamarzający deszcz w kwietniu,
>> skutkujący złamaniem nogi przez jakiegoś przechodnia.
>>
>> Dlaczego gminy nie mają obowiązku odśnieżać dróg (tłumaczą się nagłymi
>> opadami i brakiem możliwości), a właściciel posesji może mieć przez to
>> poważne problemy?
>>
>> Co w sytuacji, gdy właściciel odśnieżył chodnik, a po chwili pług
>> zasypał go śniegiem zgarniętym z jezdni? Też będzie mandat?
>>
>> yarecky.
>>
> ma być odśnieżone.

Niestety tak to jest. I stoi to na głowie, bo niby dlaczego to własciciel
INNEJ, jedynie przyległej posesji ma odśnieżać coś, co nie nalezy do
niego, - np. chodnik czy jezdnie, tj. nieruchomośc której włascicielem jest
nie on a kto inny (np. gmina, czy państwo), i które m.in. za obsługę takich
przestrzeni pobierają wszak podatki.
Ponadto poza tym to przede wszystkim inni korzystają z odśnieżenia , a nie
jedynie ten nieszczesny odsnieżający chodnika sąsiad-niewolnik .
Krótko mówiąc władza przemocą narzuca komuś prawem silniejszego niewolnicza
pracę, za którą do tego sama pobrała wynagrodzenie.
Narzuca to nie korzystającym z tej pracy (tj. np. przechodniom), ale
włascicielowi całkowicie odrębnej, jedynie przyległej posesji, tylko
dlatego, że od niego ten przymus najłatwiej jej wyegzekwować!!
PS. Własnie ukończyłem odsnieżanie..:-(

Andrzej Lawa

unread,
Feb 17, 2012, 1:05:55 AM2/17/12
to
W dniu 17.02.2012 01:48, yarecky pisze:

> No ok - jak ktoś ma kasę, to może sobie wynająć firmę, która będzie w
> sezonie odśnieżała podczas nieobecności właściciela.
> Ale co z babulką, która nie pracowała do 67-go roku życia i emeryturę ma
> za dużą by umrzeć, a za małą by żyć? Też dadzą mandat?

Przepis nie ustanawia wyjątków ze względu na wiek właściciela.

Swoją drogą to podpada pod brak środków na utrzymanie domu. Jako że mamy
kapitalizm (podobno... przynajmniej ludzie go chcieli...) to jeśli kogś
nie stać na jakąś nie ruchomość, to ją sprzedaje i poszukuje czegoś
innego, tańszego.

Swoją drogą co to za okolica, że nikt starszej pani odśnieżyć nie
pomoże, hmm?

> A co z nagłymi załamaniami pogody, np. zamarzający deszcz w kwietniu,
> skutkujący złamaniem nogi przez jakiegoś przechodnia.

Od tego są polisy OC.

Mandatu to nie załatwi, ale zawsze może sąd umorzyć z uwagi na trudną
sytuację albo cuś, ale za to złamanie nogi będzie zmartwieniem
poszkodowanego oraz ubezpieczyciela.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 17, 2012, 1:22:10 AM2/17/12
to
W dniu 17.02.2012 02:01, kogutek pisze:

> ma być odśnieżone. Jak babcia ma małą emeryturę i nieruchomość, to oddaje za
> odwróconą hipotekę i ma kasę na wynajęcie kogoś do odśnieżania.

Ano niestety - bandycki przepis, ale jest... Swoją drogą dlaczego
palikoty nie wzięły się za to, zamiast zaczynać od dupereli typu krzyż?
(fakt, z uwagi na świeckość państwa nie powinien wisieć w urzędach,w
tym w sejmie, ale wg. mnie nie jest to najpilniejsza sprawa)

Marek P.

unread,
Feb 17, 2012, 1:42:40 AM2/17/12
to
> Ponadto poza tym to przede wszystkim inni korzystają z odśnieżenia ,
> a nie jedynie ten nieszczesny odsnieżający chodnika sąsiad-niewolnik .

A ten nieszczęśnik nie wykożystuje chodzników przy innej posesji bezlitośnie
naciągając tych, którzy tam odśnieżali? Pewnie ta ofiara losu jak złamie
nogew u sąsiada to odpuści i ni epozwie go za odszkodowanie bo przecież on
jest pępkiem świata i mu się nalezy.

> Krótko mówiąc władza przemocą narzuca komuś prawem silniejszego
> niewolnicza pracę, za którą do tego sama pobrała wynagrodzenie.

Płacisz podatki na odśnieżanie? Ja nie przypominam sobie żeby u mni ebył
taki podatek. I raczej nie chcę go płacić.

> Narzuca to nie korzystającym z tej pracy (tj. np. przechodniom), ale
> włascicielowi całkowicie odrębnej, jedynie przyległej posesji, tylko
> dlatego, że od niego ten przymus najłatwiej jej wyegzekwować!!
> PS. Własnie ukończyłem odsnieżanie..:-(

Pisałem to trochę żartem.


Piotr

unread,
Feb 17, 2012, 2:14:55 AM2/17/12
to
yarecky <ne...@or.pl> napisał(a):

> Witam.
..... OczywiĹ cie skarĹźy
> wĹ aĹ ciciela posesji o odszkodowanie... co wtedy?
..
> yarecky.
>

Właściciel zawsze może złamasowi powiedzieć, że nie dostosował prędkości
poruszania się do panujących warunków atmosferycznych, albo nie zastosował
odpowiednigo ogumienia na obuwiu. ;)

Budyń

unread,
Feb 17, 2012, 2:34:19 AM2/17/12
to
Użytkownik "yarecky" <ne...@or.pl> napisał w wiadomości
news:jhk5c9$sm2$1...@inews.gazeta.pl...
> Witam.
>
> Podobno właściciel posesji ma obowiązek odśnieżania chodnika itp.
> przyległego do działki.
> Pytanie - czy to faktycznie jest obowiązek?

jest taki przepis, kiedys nawet go znalazłem. Ale gdy chodnik jest
oddzielony od działki pasem zieleni to tego sie juz nie sprząta.




b.


Kris

unread,
Feb 17, 2012, 2:49:18 AM2/17/12
to
>Użytkownik "yarecky" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:jhk5c9$sm2$1...@inews.gazeta.pl... Podobno właściciel posesji ma
>obowiązek odśnieżania chodnika itp. przyległego do działki.

Bezpośrednio przyległego. Jeśli chodnik od granicy działki oddziela choćby
10 cm trawnika to już nie ma takiego obowiązku. Tak na szczęście jest u
mojej mamy i jak się gmina czepiała to pokazałem zapisy bodajże ustawy i
jest spokój.

>Pytanie - czy to faktycznie jest obowiązek? Jak to się ma do sytuacji, w
>której rzeczony obywatel wyjeżdża rano do roboty, a w tym czasie spada 15cm
>śniegu? Przyjedzie straż miejska i wystawi mandat a konto?
>A co w sytuacji, gdy właściciel posesji wyjeżdża na urlop, pozostawiając
>chodnik na łaskę sił natury?

Trzeba kogoś zatrudnić;)

>Jeszcze inna sytuacja - ktoś przechodzi np. nieodśnieżonym chodnikiem
>(właściciel posesji w pracy/na urlopie) i łamie nogę. Oczywiście skarży
>właściciela posesji o odszkodowanie... co wtedy?

Na takie sytuacje warto dopłacić parę złotych za OC ubezpieczając
nieruchomość. Składka to kwota kilkunastu/kilkudziesięciu zł rocznie

-- Pozdrawiam

Kris

quent

unread,
Feb 17, 2012, 2:59:35 AM2/17/12
to
>>Jeszcze inna sytuacja - ktoś przechodzi np. nieodśnieżonym chodnikiem
>>(właściciel posesji w pracy/na urlopie) i łamie nogę. Oczywiście skarży
>>właściciela posesji o odszkodowanie... co wtedy?

>Na takie sytuacje warto dopłacić parę złotych za OC ubezpieczając
>nieruchomość. Składka to kwota kilkunastu/kilkudziesięciu zł rocznie

Ale dlaczego niby ubezpieczyciel miałby wypłacić odszkodowanie skoro nie
dopełniłeś obowiązku odśnieżenia?
To tak jakbyś chciał zwrot kasy od ubezpieczyciela za kradzież auta z
kluczykami w środku.

Pozdr.
Q

Andrzej Lawa

unread,
Feb 17, 2012, 3:18:35 AM2/17/12
to
W dniu 17.02.2012 08:59, quent pisze:

>> Na takie sytuacje warto dopłacić parę złotych za OC ubezpieczając
>> nieruchomość. Składka to kwota kilkunastu/kilkudziesięciu zł rocznie
>
> Ale dlaczego niby ubezpieczyciel miałby wypłacić odszkodowanie skoro nie
> dopełniłeś obowiązku odśnieżenia?
> To tak jakbyś chciał zwrot kasy od ubezpieczyciela za kradzież auta z
> kluczykami w środku.

Mylisz AC z OC.

Kris

unread,
Feb 17, 2012, 3:26:24 AM2/17/12
to
>Użytkownik "quent" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:4f3e08e1$0$26705$6578...@news.neostrada.pl...

>Ale dlaczego niby ubezpieczyciel miałby wypłacić odszkodowanie skoro nie
>dopełniłeś obowiązku odśnieżenia?

A dlatego że zawarłem z nim umiowe OC- odpowiedzialności cywilnej
>To tak jakbyś chciał zwrot kasy od ubezpieczyciela za kradzież auta z
>kluczykami w środku.

AC to trochę coś innego niż OC. Jak moi lokatorzy zalali sąsiadkę piętro
niżej to ta dostała kasę z mojego OC bez problemu, i dostała prawie 10
krotnie więcej niż kosztowało ją malowanie sufitu. Ubezpieczyciel nie wnikał
w przyczynę zalania- a była to po prostu niedbałość moich lokatorów- wąż
odpływowy z pralki wyjęli ze zlewu i zostawili na podłodze.


-- Pozdrawiam

Kris

SkiMir

unread,
Feb 17, 2012, 3:37:05 AM2/17/12
to
W dniu 2012-02-17 08:59, quent pisze:

> Ale dlaczego niby ubezpieczyciel miałby wypłacić odszkodowanie skoro nie
> dopełniłeś obowiązku odśnieżenia?

Z tego samego powodu, z jakiego wypłaci z OC komunikacyjnego jeśli nie
dopełniając obowiązku ograniczenia prędkości na danym obszarze utracisz
kontrolę nad pojazdem w następstwie czego uszkodzisz mienie lub osobę.

--
M.

Budyń

unread,
Feb 17, 2012, 3:47:59 AM2/17/12
to
Użytkownik "Kris" <kszyszt...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:jhl0pv$grd$1...@inews.gazeta.pl...
> Na takie sytuacje warto dopłacić parę złotych za OC ubezpieczając
> nieruchomość. Składka to kwota kilkunastu/kilkudziesięciu zł rocznie


A ubezpieczyciel na to: panie, pan ubezpieczył nieruchomość - a zdarzenie
miało miejscie gdzie indziej :-)



b.


Amir

unread,
Feb 17, 2012, 3:53:00 AM2/17/12
to
> Ano niestety - bandycki przepis, ale jest... Swoją drogą dlaczego
> palikoty nie wzięły się za to, zamiast zaczynać od dupereli typu krzyż?
> (fakt, z uwagi na świeckość państwa nie powinien wisieć w urzędach,w tym w
> sejmie, ale wg. mnie nie jest to najpilniejsza sprawa)


Bo o krzyżu było głośno, a co dałoby lepszy rozgłos jak nie właśnie krzyż
a co do tej nogi złamanej to od adwokata i sędziego by zależało :)


Kraszan

unread,
Feb 17, 2012, 3:59:05 AM2/17/12
to

Użytkownik "Budyń" <bud...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhl483$ps8$1...@inews.gazeta.pl...
> Użytkownik "Kris" <kszyszt...@wp.pl> napisał w wiadomo¶ci
> news:jhl0pv$grd$1...@inews.gazeta.pl...
>> Na takie sytuacje warto dopłacić parę złotych za OC ubezpieczaj±c
>> nieruchomo¶ć. Składka to kwota kilkunastu/kilkudziesięciu zł rocznie
>
>
> A ubezpieczyciel na to: panie, pan ubezpieczył nieruchomo¶ć - a zdarzenie
> miało miejscie gdzie indziej :-)
>


Primo:
takie ubezpieczenie OC na wypadek odszkodowania od "złamasa" na pewno
nie załatwia sprawy. Byloby to perpetum mobile do przekretow. Przyklad:
ubezpieczam sie, umawiam z okoliczymi bezdomnymi/zulami, oni na potege
zaczynaja sie wykladac przed moją posesją i lamac nogi/rece i skarzyc mnie
o 10.000 za kazde zlamanie - ubezpieczalnia grzecznie placi a my dzielimy
sie fifty-fifty i czekamy na kolejne opady :)

Secundo:
nie wiem dokladnie jak wyglada ten przepis, ale koniecznosc odsniezania
uwarunkowana jest wlasnie posiadaniem/lub nie pasa zieleni.
Nie wiem czy ma on odgraniczac dzialke od chodnika czy od ulicy ale
jest to jakos uzaleznione. Cos mi sie kolacze, ze jezeli wzdluz posesji
idzie chodnik i jest on bezposrednio przy drodze to nie musisz odsniezac.
Jezeli jest pas zieleni, to gmina odsnieza drogę a ty chodnik. (mozecie
sypac wlasnie na ten pas zieleni).

Pozdrawiam


Kris

unread,
Feb 17, 2012, 4:43:58 AM2/17/12
to
>Użytkownik "Kraszan" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:jhl4sr$ril$1...@inews.gazeta.pl...

>Primo:
>takie ubezpieczenie OC na wypadek odszkodowania od "złamasa" na pewno
>nie załatwia sprawy. Byloby to perpetum mobile do przekretow. Przyklad:
>ubezpieczam sie, umawiam z okoliczymi bezdomnymi/zulami, oni na poteg>e
>zaczynaja sie wykladac przed mojš posesjš i lamac nogi/rece i skarzyc mnie
<o 10.000 za kazde zlamanie - ubezpieczalnia grzecznie placi a my dzielimy
>sie fifty-fifty i czekamy na kolejne opady :)

Po pierwsze znajdź bezdomnych chętnych do połamania, po drugie
ubezpieczyciel by sobie z tym poradził jak by zobaczył że seryjni łamią nogi
na Twoim chodniku.
A jak już piszesz o perpetum mobile i bezdomnych- przecież nic nie stoi na
przeszkodzie abyś potrącał ich na chodniku samochodem i wtedy tez mogli by
domnagać się odszkodowania+ dzielić z Tobą;)

>Secundo:
>nie wiem dokladnie jak wyglada ten przepis, ale koniecznosc odsniezania
>uwarunkowana jest wlasnie posiadaniem/lub nie pasa zieleni.

Był tu chyba dwa lata temu cytowany odpowiedni przepis. Jeśli chodnik jest
bezpośrednio przy granicy Twojej posesji to musisz odśnieżać- gmina ma
obowiązek usunąć ten śnieg. Jeśli chodnik od granicy oddziela pas zieleni to
nie odśnieżasz. Tak jest u mojej mamy, gmina robiąc chodnik zrobiła pół
metrowy pas zieleni pomiędzy chodnikiem a granicami przyległych działek. I
mimo to próbowali wymuszać na właścicielach odśnieżanie ale jak pokazaliśmy
im stosowne zapisy to odpuścili.


-- Pozdrawiam

Kris

news

unread,
Feb 17, 2012, 5:46:50 AM2/17/12
to
Użytkownik "yarecky" napisał:
> Podobno właściciel posesji ma obowiązek odśnieżania
> chodnika itp. przyległego do działki. Pytanie - czy to faktycznie jest
> obowiązek?

Taki przepis jest, więc właściciel ma obowiązek odśnieżania nie części nie
swojej działki, ale nie ma przepisu że ma to robić za darmo!

Robert G

unread,
Feb 17, 2012, 6:14:51 AM2/17/12
to
Użytkownik news napisał:
> ale nie ma przepisu że ma to robić za darmo!

hahaha...

a jest przepis, że może ubiegać się o zwrot kosztów...???
w jakiej wysokości i kto te koszty ma refundować???

No stary nie przesadzaj. Ma być odśnieżone i tyle, a kto to zrobi, i za
ile, nikogo już nie interesuje - oprócz samego zainteresowanego - jak
nie... to mandat dla właściciela/zarządcy posesji i o refundacji mandatu
już mowy nie ma.

pozdrawiam
Robert G.

4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 6:53:58 AM2/17/12
to
Użytkownik "yarecky" <ne...@or.pl> napisał w wiadomości
news:jhk5c9$sm2$1...@inews.gazeta.pl...
> Podobno właściciel posesji ma obowiązek odśnieżania chodnika itp.
> przyległego do działki.

Za wyjątkiem przystanków oraz miejsc parkingowych oraz wtedy gdy między
chodnikiem a posesją jest pas zieleni miejskiej choćby na 10cm.
Jest to durny przepis gdyż:
Chodnik nie jest moją własnością, znajduje się w tzw pasie drogowym którego
zarządcą są drogowcy.
Są opłaty za zajęcie pasa drogowego przy byle pierdółce, choćby na czas
zwalenia węgla do komórki albo na czas prac remontowych przy posji. Tu
drogowcy wcale nie odpuszczają.
Pługi bezlitośnie niszczą naszą pracę i nikogo nie obchodzi że dopiero co
było odśnieżone przez ciebie do czystego betonu. Masz stać z łopatą podczas
opadów
i czatować czy aby coś nie napada albo pług nie przejedzie.
Oczywiście jest pewien przepis na twoją korzyść ale urzędnicy a zwłaszcza
straż miejska mają go w dupie. Mianowicie chodzi o to że
gmina ma obowiązek usuwać nazbierane zwału śniegu. Więc ty po akcji
odśnieżania powinieneś wymóc aby ktoś przyjechał o zabrał pryzmę śniegu, tak
samo jak za pługiem powinien jechać drugi pojazd techniczny który zbiera
śnieg z chodnika. Niestety ale tego się nie egzekwuje i znam przypadek
kolegi który mimo że odśnieżył dostał mandat za śnieg który pozostawił pług.
Chcesz walczyć, idź do sądu. Inaczej się nie da.
To znaczy się da. Kupić broń i wymierzyć sprawiedliwość samemu strzalajac do
głupich urzędników i rządzących którzy stanowią idiotyczne chore prawo.

Marek


kogutek

unread,
Feb 17, 2012, 6:55:11 AM2/17/12
to
p 47 <karola...@wp.pl> napisał(a):
Wyluzuj. To nie PO cichaczem wprowadziło taki przepis. Może Mieszka Pierwszego
należało by o to spytać dlaczego tak jest. Kupując nieruchomość należy zdawać
sobie sprawę że w pewnych okolicznościach trzeba przed nią sprzątać. Nie ma
obowiązku kupowania i dlatego jest obowiązek sprzątania przez właściciela.

4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 6:58:04 AM2/17/12
to
Użytkownik "Budyń" <bud...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhl483$ps8$1...@inews.gazeta.pl...
Albo w umowie małym druczkiem napisano że ubezpieczenie nie przysługuje
podczas sporych opadów atmosferycznych, a to ile jest to "spore"
określa jakiś ich rzeczoznawca :)
Albo ubezpieczenie od złamania nogi na śniegu z opadów ale nie np. ze śniwgu
który zjechał z dachu albo od zalegającego lodu roztopowego na którym
wywinąłeś orła:)


4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 7:00:11 AM2/17/12
to
Użytkownik "Kris" <kszyszt...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:jhl7gv$6fh$1...@inews.gazeta.pl...

> mimo to próbowali wymuszać na właścicielach odśnieżanie ale jak
> pokazaliśmy im stosowne zapisy to odpuścili.

Spoko. Za kilka lat zabetonują ten opas zieleni i będziecie musieli
sprzątać.

Marek


kogutek

unread,
Feb 17, 2012, 7:04:27 AM2/17/12
to
4CX250 <tarnusmtv@poćta.łonet.pl> napisał(a):
Kupując nieruchomość wiedziałeś że tak jest. Bo nawet jak nie wiedziałeś to
miałeś w zakresie obowiązków wiedzieć. Urzędnicy torturowali Cie żebyś kupił?
Tylko w sytuacji jak by Cie oszukali, kazali kupić pod rygorem wywiezienia do
Obozu Koncentracyjnego itp. Mógłbyś mieć pretensję. Kupiłeś z własnej woli.
Odstosunkój się od urzędników.

kogutek

unread,
Feb 17, 2012, 7:05:30 AM2/17/12
to
kogutek <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

Odstosunkuj ups

news

unread,
Feb 17, 2012, 7:16:26 AM2/17/12
to
Użytkownik "Robert G" napisał:
>> ale nie ma przepisu że ma to robić za darmo!
>
> hahaha... a jest przepis, że może ubiegać się o zwrot kosztów...???
> w jakiej wysokości i kto te koszty ma refundować???

W Polsce JESZCZE niewolnictwo jest zabronione i sprzeczne z konstytucją!
Skoro właściciel posesji ma obowiązek wykonywania pracy odśnieżania chodnika
to właściciel owego chodnika ma obowiązek zapłacenia za tą pracę, oraz
opłacenia ZUSu i USu!
Właściciel działki po miesięcznym odśnieżaniu powinien wystawić fakturę na
stosowną kwotę i wysłać ją do urzędu miasta/gminy i czekać na wypłatę.
Jeśli urzędas stwierdzi ze zapłata jest wygórowana to niech sobie wynajmie
tańszego robola.

Robert G

unread,
Feb 17, 2012, 7:31:57 AM2/17/12
to
Ja to wszystko wiem.

Zgadzam się też z tezą, że skoro chodnik jest własnością gminy, to gmina
powinna odśnieżać... mało tego, uważam że skoro chodnik byłby odśnieżany
na całej swej długości przez jeden podmiot, to i standard odśnieżenia
byłby jednakowy na całej jego długości, a odśnieżanie tańsze, bo
wykonywane jednym urządzeniem od początku do końca - np mały traktorek z
pługiem załatwiłby w 15 minut całą długość kilkuset metrowego chodnika...

Tak jednak nie jest, bo jest idiotyczne prawo, które wprowadził zdaje
się któryś z rządów po 2000 roku - ale tu nie jestem pewien.

Jest przepis i starcie dwóch stron, mocniejszej - machina urzędnicza i
słabszej - właściciele posesji. Kto wygra...?

Mnie pozostaje się cieszyć, że moja posesja jest przy drodze gminnej bez
statusu drogi publicznej, bez chodnika... mnie zatem nie dotyczy.

pozdrawiam
Robert G.

Robert G

unread,
Feb 17, 2012, 7:35:23 AM2/17/12
to
Użytkownik kogutek napisał:
> Odstosunkuj ups
>

Że się urodziłeś to też wynik jakichś tortur...? że zapytam...
A podatki musisz płacić, czy nie???

Za dawnego ustroju, kiedy chodziłem jeszcze do szkół, podawano definicję
państwa, która brzmiała coś w ten deseń:

Organizacja ograniczona terytorialnie o charakterze przymusowym...

Coś w tym jest do dziś, mimo zmiany ustroju.

pozdrawiam
Robert G.

yarecky

unread,
Feb 17, 2012, 7:45:38 AM2/17/12
to
W dniu 2012-02-17 13:16, news pisze:

> W Polsce JESZCZE niewolnictwo jest zabronione i sprzeczne z konstytucją!
> Skoro właściciel posesji ma obowiązek wykonywania pracy odśnieżania
> chodnika to właściciel owego chodnika ma obowiązek zapłacenia za tą
> pracę, oraz opłacenia ZUSu i USu!
> Właściciel działki po miesięcznym odśnieżaniu powinien wystawić fakturę
> na stosowną kwotę i wysłać ją do urzędu miasta/gminy i czekać na wypłatę.
> Jeśli urzędas stwierdzi ze zapłata jest wygórowana to niech sobie
> wynajmie tańszego robola.

Może potrzeba jakiegoś prawnika, który spróbuje to wyjaśnić ;)
Podejrzewam, że szybko zmieniono by prawo, gdyby SN nakazał gminom
wypłacanie kasy dla mieszkańców.

Logiczna wydaje się odpowiedzialność za stan terenu, który do nas
należy, nielogiczna - za teren przyległy, należący do gminy.

Nie mam nic przeciwko temu odśnieżaniu - uważam za przejaw dobrego
wychowania dbałość i troskę o zdrowie przechodniów, ale są sytuacje
losowe/nagłe wyjazdy itp. - państwo nie powinno karać np. za to, że
pojechałem z dzieckiem do szpitala, a w tym czasie spadło 20cm śniegu.
A strażnik miejski nie jest kompetentny, aby decydować o zasadności
mandatu w takiej sytuacji.

Odnośnie odszkodowania za np. złamane kończyny - to też pole do
wyłudzeń. Wystarczy ustawić się pod szpitalem w taką pogodę jak dzisiaj,
zaproponować wszystkim połamanym 50% udziału w pozyskaniu kasy i...
poszukać jednej nieodśnieżonej posesji, wożąc tam połamanych, wzywając
pogotowie itp. Właściciel posesji może się do końca życia nie wypłacić.


yarecky.

yarecky

unread,
Feb 17, 2012, 7:50:23 AM2/17/12
to
W dniu 2012-02-17 13:04, kogutek pisze:

> Kupując nieruchomość wiedziałeś że tak jest. Bo nawet jak nie wiedziałeś to
> miałeś w zakresie obowiązków wiedzieć. Urzędnicy torturowali Cie żebyś kupił?
> Tylko w sytuacji jak by Cie oszukali, kazali kupić pod rygorem wywiezienia do
> Obozu Koncentracyjnego itp. Mógłbyś mieć pretensję. Kupiłeś z własnej woli.
> Odstosunkój się od urzędników.
>
W momencie zakupu nieruchomości mogło nie być jakiejś drogi/chodnika.
Potem nagle ktoś mógł podzielić sąsiednie działki, robiąc z naszej
działki działkę narożną, ze 100 metrowym chodnikiem przy dłuższym boku
działki. Mimo, że od frontu było pierwotnie tylko 15 metrów.

Takie rzeczy się zdarzają.

yarecky.


4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 7:54:42 AM2/17/12
to
Użytkownik <news> napisał w wiadomości
news:4f3e4363$0$1276$6578...@news.neostrada.pl...
> Właściciel działki po miesięcznym odśnieżaniu powinien wystawić fakturę na
> stosowną kwotę i wysłać ją do urzędu miasta/gminy i czekać na wypłatę.
> Jeśli urzędas stwierdzi ze zapłata jest wygórowana to niech sobie wynajmie
> tańszego robola.

Genau!
Dopiero co pojawiły się serie informacji jakoby używanie służbowych
samochodów do celów prywatnych było dochodem, więc
sprzątanie gówna z nie swojego kawałka ziemi jest dochodem gminy, czyli moim
kosztem.
Ja powinienem mieć prawo zwrotu nakładów na łopatę, i odzież ochronną a oni
mają obowiązek odprowadzić podatek.

Marek


Marek Dyjor

unread,
Feb 17, 2012, 8:25:43 AM2/17/12
to
Genialne...

należy zainteresować US faktem że gminy uzyskują nieopodatkowaną korzyść z
tytułu odśnieżania.


Urzędy powinny odprowadzić podatek dochodowy oraz VAT, ponadto US mogą ich
szarpnąć wstecz za poprzednie 5 lat z tego tytułu.

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Feb 17, 2012, 8:51:37 AM2/17/12
to
Dnia 17-02-2012 o 13:04:27 kogutek <sok_mar...@nospam.gazeta.pl>
napisał(a):


> Kupując nieruchomość wiedziałeś że tak jest. Bo nawet jak nie wiedziałeś
> to
> miałeś w zakresie obowiązków wiedzieć.

Jak kupowałem nieruchomość, nie było takiego przepisu...
Jak moja babcia kupiła swoją nieruchomość też nie było takich przepisów,
nie było chodnika, drogi, żadnej chałupy w promieniu 10 km.
Nie wszystko jest czarno białe.


Pzdr
TG

masti

unread,
Feb 17, 2012, 8:57:23 AM2/17/12
to
Dnia pięknego Fri, 17 Feb 2012 14:51:37 +0100 osobnik zwany Tomasz
Gorbaczuk wystukał:

> Dnia 17-02-2012 o 13:04:27 kogutek <sok_mar...@nospam.gazeta.pl>
> napisał(a):
>
>
>> Kupując nieruchomość wiedziałeś że tak jest. Bo nawet jak nie
>> wiedziałeś to
>> miałeś w zakresie obowiązków wiedzieć.
>
> Jak kupowałem nieruchomość, nie było takiego przepisu...

kupowałeś w XIXw.?

--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Feb 17, 2012, 9:00:16 AM2/17/12
to
Dnia 17-02-2012 o 14:57:23 masti <go...@to.hell> napisał(a):

> Dnia pięknego Fri, 17 Feb 2012 14:51:37 +0100 osobnik zwany Tomasz
> Gorbaczuk wystukał:
>
>> Dnia 17-02-2012 o 13:04:27 kogutek <sok_mar...@nospam.gazeta.pl>
>> napisał(a):
>>
>>
>>> Kupując nieruchomość wiedziałeś że tak jest. Bo nawet jak nie
>>> wiedziałeś to
>>> miałeś w zakresie obowiązków wiedzieć.
>>
>> Jak kupowałem nieruchomość, nie było takiego przepisu...
>
> kupowałeś w XIXw.?

"Kwestię porządkowania chodnika reguluje ustawa z 13 września 1996 roku o
utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dziennik Ustaw z 1996 roku,
pozycja 131, numer 622). Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 tej ustawy
właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez
oczyszczanie ze śniegu i lodu oraz usuwanie błota i innych zanieczyszczeń
z chodników położonych wzdłuż nieruchomości."

Pzdr
TG

Robert G

unread,
Feb 17, 2012, 9:01:33 AM2/17/12
to
Użytkownik masti napisał:
> kupowałeś w XIXw.?

Przepis wszedł albo za Millera, albo za Kaczyńskiego...
Wcześniej takiego czegoś nie było.

pozdrawiam
Robert G.

Robert G

unread,
Feb 17, 2012, 9:02:58 AM2/17/12
to
Użytkownik Tomasz Gorbaczuk napisał:
>
> "Kwestię porządkowania chodnika reguluje ustawa z 13 września 1996 roku

No proszę... czyli trochę wcześniej niż M i K królowali.

s_13

unread,
Feb 17, 2012, 9:12:57 AM2/17/12
to
> właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez
> oczyszczanie ze śniegu i lodu oraz usuwanie błota i innych zanieczyszczeń
> z chodników położonych wzdłuż nieruchomości."

jakby się już czepiać... to chodnik ma dwie strony... i wzdłuż tej drugiej
jest nieruchomość (droga), której właścicielem jest gmina... :-)

pozdrawiam
s_13

4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 9:29:52 AM2/17/12
to
Użytkownik "s_13" <s_...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:jhln9e$oo9$1...@inews.gazeta.pl...
Czyli co? po połowie?

Marek


s_13

unread,
Feb 17, 2012, 9:45:50 AM2/17/12
to
>> jakby się już czepiać... to chodnik ma dwie strony... i wzdłuż tej
>> drugiej jest nieruchomość (droga), której właścicielem jest gmina... :-)
>
> Czyli co? po połowie?

nie... razem...:-)

pozdrawiam
s_13

mcs

unread,
Feb 17, 2012, 9:51:07 AM2/17/12
to
Użytkownik "Robert G" <rober...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhlmjt$m9t$1...@inews.gazeta.pl...
> Użytkownik masti napisał:
>> kupowałeś w XIXw.?
>
> Przepis wszedł albo za Millera, albo za Kaczyńskiego...
> Wcześniej takiego czegoś nie było.
>

Było, było. I o ile dobrze pamiętam obowiązek "rozciągał się" do osi drogi.

pozdrawiam
mcs


kogutek

unread,
Feb 17, 2012, 11:09:58 AM2/17/12
to
Tomasz Gorbaczuk <go...@adres.pl> napisał(a):

> Dnia 17-02-2012 o 13:04:27 kogutek <sok_mar...@nospam.gazeta.pl> =
>
> napisa=B3(a):
>
>
> > Kupuj=B1c nieruchomo=B6=E6 wiedzia=B3e=B6 =BFe tak jest. Bo nawet jak =
> nie wiedzia=B3e=B6 =
>
> > to
> > mia=B3e=B6 w zakresie obowi=B1zk=F3w wiedzie=E6.
>
> Jak kupowa=B3em nieruchomo=B6=E6, nie by=B3o takiego przepisu...
> Jak moja babcia kupi=B3a swoj=B1 nieruchomo=B6=E6 te=BF nie by=B3o takic=
> h przepis=F3w, =
>
> nie by=B3o chodnika, drogi, =BFadnej cha=B3upy w promieniu 10 km.
> Nie wszystko jest czarno bia=B3e.
>
>
> Pzdr
> TG
Przepis był, bo jest od zawsze. Co najwyżej kogoś nie dotyczył. Jak idę
piechotą to mnie przepis o włączeniu świateł mijania nie dotyczy. Czy to
znaczy że go nie ma?

4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 12:15:53 PM2/17/12
to
Użytkownik "kogutek" <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhlu4m$h1r$1...@inews.gazeta.pl...
> Przepis był, bo jest od zawsze.

Czyli jakieś 4,5mld lat...

> Co najwyżej kogoś nie dotyczył.

Mamutów i dinozaurów nie, ale dotyczył osłów.

> Jak idę piechotą to mnie przepis o włączeniu świateł mijania nie dotyczy.

Dotyczy bo jak nie zwrócisz uwagi to wleziesz pod koła.


Marek


kogutek

unread,
Feb 17, 2012, 12:32:48 PM2/17/12
to
4CX250 <tarnusmtv@poćta.łonet.pl> napisał(a):
Ale strasz miejska nie da nikomu mandatu jak idzie i nie ma włączonych świateł
mijania. A za śnieg przed posesją bardzo chętnie dadzą. Dzieje się tak bo jest
obowiązek sprzątania przed swoją posesją ( oprócz przypadków kiedy nie
trzeba)a nie ma obowiązki chodzenia z włączonymi światłami mijania.

s_13

unread,
Feb 17, 2012, 12:45:27 PM2/17/12
to
> Ale strasz miejska nie da nikomu mandatu jak idzie i nie ma włączonych
> świateł
> mijania. A za śnieg przed posesją bardzo chętnie dadzą. Dzieje się tak bo
> jest
> obowiązek sprzątania przed swoją posesją ( oprócz przypadków kiedy nie
> trzeba)a nie ma obowiązki chodzenia z włączonymi światłami mijania.

pieszy ma taki obowiązek włączenia świateł mijania, jak obowiązek
odśnieżania ma człowiek nie posiadający posesji...
skończ już te dywagacje i bier się za łopatę...:-)

pozdrawiam
s_13

wolim

unread,
Feb 17, 2012, 2:12:03 PM2/17/12
to
W dniu 2012-02-17 12:53, 4CX250 pisze:
> To znaczy si� da. Kupi� bro� i wymierzy� sprawiedliwo�� samemu strzalajac do
> g�upich urz�dnik�w i rz�dz�cych kt�rzy stanowi� idiotyczne chore prawo.

Możesz napisać, jaki wpływ na przepisy mają urzędnicy, których tu
obrażasz? Pretensje miej do władzy ustawodawczej, nie wykonawczej.
Władza wykonawcza jedynie wykonuje to, co jej ustawodawca każe
wykonywać. I, niestety, nie ma możliwości obchodzenia przepisów i
kombinować tak jak przeciętny obywatel, bo z definicji musi się do nich
stosować. Ty się możesz do przepisów nie stosować - ryzykujesz sam za
siebie, ale nie oczekuj od urzędnika, że będzie za Ciebie dupy
nadstawiał i sam naginał czy łamał przepisy, bo Tobie się one nie podobają.

A co do meritum. Obowiązek odśnieżania chodnika wynika z ustawy o
utrzymaniu czystości. Przepis jest przepis, należy się do niego stosować
bez względu na to, czy nam się to podoba, czy nie. A swoją drogą różni
są ludzie. Jeden będzie płakał, że ma odśnieżyć chodnik, a drugi sam z
siebie dba nie tylko o chodnik, ale i rów wykosi, pobocze posprząta, czy
zaangażuje się w jakąś akcję dla dobra społeczności lokalnej. I nie
będzie patrzył, czy ma z tego jakąś finansową korzyść. Ja ze swojej
strony proponuję trochę mniej roszczeniowego podejścia do świata, a
naprawdę wokół zrobi się przyjemniej.

4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 3:22:51 PM2/17/12
to
Użytkownik "wolim" <nos...@tu.pl> napisał w wiadomości
news:jhm8q2$lud$1...@usenet.news.interia.pl...
> A co do meritum. Obowiązek odśnieżania chodnika wynika z ustawy o
> utrzymaniu czystości. Przepis jest przepis, należy się do niego stosować
> bez względu na to, czy nam się to podoba, czy nie. A swoją drogą różni są
> ludzie. Jeden będzie płakał, że ma odśnieżyć chodnik, a drugi sam z siebie
> dba nie tylko o chodnik, ale i rów wykosi, pobocze posprząta, czy
> zaangażuje się w jakąś akcję dla dobra społeczności lokalnej. I nie będzie
> patrzył, czy ma z tego jakąś finansową korzyść. Ja ze swojej strony
> proponuję trochę mniej roszczeniowego podejścia do świata, a naprawdę
> wokół zrobi się przyjemniej.

Piszesz jak byś był urzędnikiem. Co innego własna dobra wola do utrzymywania
czystości w obejściu a co innego zmuszanie do wykonywania pracy.
Chcesz, sprzątaj. Możesz nawet psie gówna sprzątać po tych co mają to
gdzieś. Chore prawo trzeba zmienić.
Znam ludzi starszych którzy od 10 lat nie wychodzą z domu bo są schorowani.
Uważasz że sprawiedliwe jest narzucać im obowiązek sprzątania cudzego bo
gminnego chodnika? W imię czego? Poza prawną podstawą podaj mi jakikolwiek
argument że powinni za to odpowiadać co się dzieje na nie ich posesji..

Marek


masti

unread,
Feb 17, 2012, 3:37:51 PM2/17/12
to
Dnia pięknego Fri, 17 Feb 2012 20:12:03 +0100 osobnik zwany wolim
wystukał:

> W dniu 2012-02-17 12:53, 4CX250 pisze:
>> To znaczy si� da. Kupi� bro� i wymierzy� sprawiedliwo�� samemu
>> strzalajac do g�upich urz�dnik�w i rz�dz�cych kt�rzy stanowi�
>> idiotyczne chore prawo.
>
> Możesz napisać, jaki wpływ na przepisy mają urzędnicy, których tu
> obrażasz? Pretensje miej do władzy ustawodawczej, nie wykonawczej.
> Władza wykonawcza jedynie wykonuje to, co jej ustawodawca każe
> wykonywać. I, niestety, nie ma możliwości obchodzenia przepisów i
> kombinować tak jak przeciętny obywatel, bo z definicji musi się do nich
> stosować. Ty się możesz do przepisów nie stosować - ryzykujesz sam za
> siebie, ale nie oczekuj od urzędnika, że będzie za Ciebie dupy
> nadstawiał i sam naginał czy łamał przepisy, bo Tobie się one nie
> podobają.
>
> A co do meritum. Obowiązek odśnieżania chodnika wynika z ustawy o
> utrzymaniu czystości. Przepis jest przepis, należy się do niego stosować
> bez względu na to, czy nam się to podoba, czy nie.

to moze urzędnicy zaczną od siebie i zastosuja przepisy odnoszące sie do
nich? Moze zaczną sprzątać ulice usuwać śnieg itp. tak jak ta sama ustawa
wymaga.

wolim

unread,
Feb 17, 2012, 3:50:35 PM2/17/12
to
W dniu 2012-02-17 21:37, masti pisze:
I robią to, oczywiście na ile fundusze im pozwalają. Chciałbyś, żeby po
opadach śniegu wszystkie drogi były przejezdne, ale nie zastanawiałeś
się raczej nad tym, ile pługów musiałoby jednocześnie pracować, żeby
każdą z dróg w krótkim czasie doprowadzić do idealnego stanu. W
większości gmin nie ma pieniędzy na wynajęcie kilkudziesięciu pługów. Z
reguły gminę obsługuje firma, która ma jeden lub dwa pługi i musi
odśnieżyć wszystkie drogi w możliwie krótkim terminie. Jak gmina jest
rozległa, to zdarza się, że i cały dzień nie starczy, żeby odśnieżyć
wszystkie drogi... I tu koło się zamyka - chcesz płacić jak najmniej
podatków, a z drugiej strony, chcesz mieć na bieżąco odśnieżone. Tak się
nie da. A przecież gmina zajmuje się nie tylko odśnieżaniem - ma jeszcze
całą masę obowiązków, na które zwykle nie wystarcza pieniędzy z
podatków. Policz sobie ile rocznie płacisz podatków, które wpływają do
gminy, a potem pomyśl ile od tej gminy oczekujesz. Ja w ten sposób
szybko skorygowałem oczekiwania wobec gminy, w której mieszkam...

kogutek

unread,
Feb 17, 2012, 4:03:31 PM2/17/12
to
4CX250 <tarnusmtv@poćta.łonet.pl> napisał(a):
Sie uczepiłeś dziadków. Obowiązek sprzątania jest teraz. Był a PRLu. Był w
okupację. Był za sanacji. Był w czasie rozbiorów. To znaczy że był zawsze.
Wiek, stan zdrowia, orientacja seksualna nie mają nic wspólnego z tym
obowiązkiem. Z wyjątkiem tych co lubią się napierdolić przy robocie reszta
jest normalna i jak by mogła czegoś nie robić to by nie robiła. Stając się
posiadaczem nieruchomości kupuje się nie tylko ziemię ale i obowiązek
sprzątania obok jeśli będzie taka potrzeba. Można się wykpić od sprzątania.
Wystarczy nie kupić ziemi albo płacić za sprzątanie. Skoro wszyscy mieszkający
w budownictwie wielorodzinnym płacą za sprzątanie to chcą żeby wszędzie było
posprzątane. Kumasz.

masti

unread,
Feb 17, 2012, 4:20:56 PM2/17/12
to
Dnia pięknego Fri, 17 Feb 2012 21:50:35 +0100 osobnik zwany wolim
nie, nie chcę. Uważam odśnieżanie ulic do czarnego asfaltu za absurd.

> ale nie zastanawiałeś
> się raczej nad tym, ile pługów musiałoby jednocześnie pracować, żeby
> każdą z dróg w krótkim czasie doprowadzić do idealnego stanu. W
> większości gmin nie ma pieniędzy na wynajęcie kilkudziesięciu pługów. Z
> reguły gminę obsługuje firma, która ma jeden lub dwa pługi i musi
> odśnieżyć wszystkie drogi w możliwie krótkim terminie. Jak gmina jest
> rozległa, to zdarza się, że i cały dzień nie starczy, żeby odśnieżyć
> wszystkie drogi... I tu koło się zamyka - chcesz płacić jak najmniej
> podatków, a z drugiej strony, chcesz mieć na bieżąco odśnieżone. Tak się
> nie da. A przecież gmina zajmuje się nie tylko odśnieżaniem - ma jeszcze
> całą masę obowiązków, na które zwykle nie wystarcza pieniędzy z
> podatków. Policz sobie ile rocznie płacisz podatków, które wpływają do
> gminy, a potem pomyśl ile od tej gminy oczekujesz. Ja w ten sposób
> szybko skorygowałem oczekiwania wobec gminy, w której mieszkam...

nie mówimy o oczekiwaniach a o symetrii pomiędzy obywatelem i urzędem.
Skoro prawo nakłada na obu takie same obowiazki to i kary. Jak na razie
to drugie dotyka tylko obywatela.

kogutek

unread,
Feb 17, 2012, 4:55:19 PM2/17/12
to
masti <go...@to.hell> napisał(a):

> Dnia piÄ knego Fri, 17 Feb 2012 21:50:35 +0100 osobnik zwany wolim
> wystukaĹ :
>
> > W dniu 2012-02-17 21:37, masti pisze:
> >> Dnia piÄ knego Fri, 17 Feb 2012 20:12:03 +0100 osobnik zwany wolim
> >> wystukaĹ :
> >>
> >>> W dniu 2012-02-17 12:53, 4CX250 pisze:
> >>>> To znaczy si� da. Kupi� bro� i wymierzy� sprawiedliwo�� samemu
> >>>> strzalajac do gďż˝upich urzďż˝dnikďż˝w i rzďż˝dzďż˝cych ktďż˝rzy stanowiďż
> ˝
> >>>> idiotyczne chore prawo.
> >>>
> >>> MoĹźesz napisaÄ , jaki wpĹ yw na przepisy majÄ urzÄ dnicy, ktĂłrych tu
> >>> obraĹźasz? Pretensje miej do wĹ adzy ustawodawczej, nie wykonawczej.
> >>> WĹ adza wykonawcza jedynie wykonuje to, co jej ustawodawca kaĹźe
> >>> wykonywaÄ . I, niestety, nie ma moĹźliwoĹ ci obchodzenia przepisĂłw i
> >>> kombinowaÄ tak jak przeciÄ tny obywatel, bo z definicji musi siÄ do
> >>> nich stosowaÄ . Ty siÄ moĹźesz do przepisĂłw nie stosowaÄ - ryzykujesz
> >>> sam za siebie, ale nie oczekuj od urzÄ dnika, Ĺźe bÄ dzie za Ciebie dupy
> >>> nadstawiaĹ i sam naginaĹ czy Ĺ amaĹ przepisy, bo Tobie siÄ one nie
> >>> podobajÄ .
> >>>
> >>> A co do meritum. ObowiÄ zek odĹ nieĹźania chodnika wynika z ustawy o
> >>> utrzymaniu czystoĹ ci. Przepis jest przepis, naleĹźy siÄ do niego
> >>> stosowaÄ bez wzglÄ du na to, czy nam siÄ to podoba, czy nie.
> >>
> >> to moze urzÄ dnicy zacznÄ od siebie i zastosuja przepisy odnoszÄ ce sie
> >> do nich? Moze zacznÄ sprzÄ taÄ ulice usuwaÄ Ĺ nieg itp. tak jak ta sama
> >> ustawa wymaga.
> >
> > I robiÄ to, oczywiĹ cie na ile fundusze im pozwalajÄ . ChciaĹ byĹ , Ĺźeby po
> > opadach Ĺ niegu wszystkie drogi byĹ y przejezdne,
>
> nie, nie chcÄ . UwaĹźam odĹ nieĹźanie ulic do czarnego asfaltu za absurd.
>
> > ale nie zastanawiaĹ eĹ
> > siÄ raczej nad tym, ile pĹ ugĂłw musiaĹ oby jednoczeĹ nie pracowaÄ , Ĺźeby
> > kaĹźdÄ z drĂłg w krĂłtkim czasie doprowadziÄ do idealnego stanu. W
> > wiÄ kszoĹ ci gmin nie ma pieniÄ dzy na wynajÄ cie kilkudziesiÄ ciu pĹ ugĂłw.
> Z
> > reguĹ y gminÄ obsĹ uguje firma, ktĂłra ma jeden lub dwa pĹ ugi i musi
> > odĹ nieĹźyÄ wszystkie drogi w moĹźliwie krĂłtkim terminie. Jak gmina jest
> > rozlegĹ a, to zdarza siÄ , Ĺźe i caĹ y dzieĹ nie starczy, Ĺźeby odĹ nieĹźyÄ
> > wszystkie drogi... I tu koĹ o siÄ zamyka - chcesz pĹ aciÄ jak najmniej
> > podatkĂłw, a z drugiej strony, chcesz mieÄ na bieĹźÄ co odĹ nieĹźone. Tak si
> Ä
> > nie da. A przecieĹź gmina zajmuje siÄ nie tylko odĹ nieĹźaniem - ma jeszcze
> > caĹ Ä masÄ obowiÄ zkĂłw, na ktĂłre zwykle nie wystarcza pieniÄ dzy z
> > podatkĂłw. Policz sobie ile rocznie pĹ acisz podatkĂłw, ktĂłre wpĹ ywajÄ do
> > gminy, a potem pomyĹ l ile od tej gminy oczekujesz. Ja w ten sposĂłb
> > szybko skorygowaĹ em oczekiwania wobec gminy, w ktĂłrej mieszkam...
>
> nie mĂłwimy o oczekiwaniach a o symetrii pomiÄ dzy obywatelem i urzÄ dem.
> Skoro prawo nakĹ ada na obu takie same obowiazki to i kary. Jak na razie
> to drugie dotyka tylko obywatela.
>
>
>
Urząd akurat w tej sprawie to pilnuje symetrii pomiędzy obywatelem a
obywatelem. Mieszkam w centrum dużego miasta. Płacę za odśnieżanie, sprzątanie
chodnika, zmywanie go latem wodą. Inni mieszkający w domach wielorodzinnych
robią tak samo. Płacą za sprzątanie chodników. Nie ich te chodniki i płacą. I
nagle jakiś wieśniak twierdzi że w urzędach to chuje siedzą bo mu każą
sprzątać śnieg. Ale jak do miasta przyjedzie to nie utyka w zaspach, ma gdzie
zaparkować wóz drabiniasty. To ja jak przypadkowo wyląduję na wsi to też chcę
mieć możliwość wyjścia z samochodu i dojścia do sklepu bez rakiet śnieżnych,
żeby fajki kupić.

4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 5:38:19 PM2/17/12
to
Użytkownik "wolim" <nos...@tu.pl> napisał w wiadomości
news:jhmej3$uvc$1...@usenet.news.interia.pl...

> I robią to, oczywiście na ile fundusze im pozwalają.

A kiedy tępy urzędnik pojmie że nie każdego stać na zatrudnianie firmy
sprzątającej gdy sam nie jest w stanie tego zrobić gdy gdzieś wyjeżdża albo
po prostu pracuje?


> Chciałbyś, żeby po opadach śniegu wszystkie drogi były przejezdne, ale
> nie zastanawiałeś się raczej nad tym, ile pługów musiałoby jednocześnie
> pracować, żeby każdą z dróg w krótkim czasie doprowadzić do idealnego
> stanu.

Od tego są płacone podatki i od tego zatrudnieni urzędnicy aby tak
wykombinować aby było czysto.

>W większości gmin nie ma pieniędzy na wynajęcie kilkudziesięciu pługów.

W większości rodzin nie ma pieniezy na zakup ubrania dla dziecka.

> Z reguły gminę obsługuje firma, która ma jeden lub dwa pługi i musi
> odśnieżyć wszystkie drogi w możliwie krótkim terminie.

Wali mnie to.
> Jak gmina jest rozległa, to zdarza się, że i cały dzień nie starczy, żeby
> odśnieżyć wszystkie drogi...

To też mnie wali

> I tu koło się zamyka - chcesz płacić jak najmniej podatków, a z drugiej
> strony, chcesz mieć na bieżąco odśnieżone.
> Tak się nie da.

Da się. Wystarczy wypierdolić 3/4 urzedasów i rozważnie wydawać pieniądze
podatników.

> A przecież gmina zajmuje się nie tylko odśnieżaniem - ma jeszcze całą masę
> obowiązków, na które zwykle nie wystarcza pieniędzy z podatków.

3/4 polskich rodzin ma poważniejsze problemy

> Policz sobie ile rocznie płacisz podatków, które wpływają do gminy, a
> potem pomyśl ile od tej gminy oczekujesz.

Już dawno przestałem oczekiwać czegokolwiek od gminy/państwa która ma w
interesie tylko jedno, złupić obywatela i nałożyć mu kaganiec
przepisami.

> Ja w ten sposób szybko skorygowałem oczekiwania wobec gminy, w której
> mieszkam...

Propagandzista


Marek


4CX250

unread,
Feb 17, 2012, 5:47:17 PM2/17/12
to
Użytkownik "kogutek" <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhmfb2$aot$1...@inews.gazeta.pl...

> Stając się posiadaczem nieruchomości kupuje się nie tylko ziemię ale i
> obowiązek
> sprzątania obok jeśli będzie taka potrzeba.

Jak by ci kazali sprzątać na wiejskiej to też byś jeździł i sprzątał bo
takie prawo?

> Można się wykpić od sprzątania. Wystarczy nie kupić ziemi albo płacić za
> sprzątanie.

Gówno prawda. Nakaz sprzątania cudzego to zmuszanie do pracy za darmo.
Mogę sprzątać ale jak mi zapłacisz

> Skoro wszyscy mieszkający w budownictwie wielorodzinnym płacą za
> sprzątanie to chcą
>żeby wszędzie było posprzątane. Kumasz.

To ty nie kumasz. Budownictwo wielorodzinne to najczęściej całe osiedla we
własności spółdzielni.
Jeśli tam sprzątają to u siebie a nie na cudzym. Jak przyjdziesz do mnie to
też mam na posesji posprzątane.
A jesli wdepniesz w gówno na chodniku to jak ci wadzi to se posprzątaj albo
postuluj prawo aby gmina sprzątała.
To ich droga, ich chodnik.
Kumasz?



kogutek

unread,
Feb 17, 2012, 9:04:01 PM2/17/12
to
4CX250 <tarnusmtv@poćta.łonet.pl> napisał(a):
I nigdy nie opuszczasz swojej posprzątanej działki? Nie jeździsz do
najbliższego miasta? Jak pustelnik żyjesz? Mieszkam w śródmieściu dużego
miasta. Gdzie widzisz jakiś mój chodnik? A płacę w czynszu za sprzątanie.
Każdy wieśniak może zaparkować swój samochód na ulicy na której mieszkam. Ja
za to płacą żeby ktoś obcy mógł chodzić po nie moim chodniku. Jak ten obcy
jest z miasta i nie mieszka w domku to też płaci żebym ja mógł chodzić po nie
jego ulicy. To dlaczego ja mogę płacić a taki co ma domek ma nie sprzątać
śniegu sam tylko chce żebym mu zafundował sprzątanie. Ja też mogę mieć sprawę
na wsi albo na osiedlu domków jednorodzinnych. I chce tam móc się dostać bez
gumofilców i rakiet śnieżnych. To może zrobić opłatę za sprzątanie. Powstaną
wyspecjalizowane firmy sprzątające. Dla mnie to rybka bo i tak płacę. Ale ci
co nie płacą i nie chcą sprzątać zaraz ryja będą darli że znowu rząd chce ich
okraść. Bo u mnie opłata za 100m2 chodnika rozłoży się na kilkanaście osób a
jak ktoś ma domek to za 60m2 będzie musiał płacić sam.

p 47

unread,
Feb 17, 2012, 11:23:14 PM2/17/12
to

Użytkownik "Marek P." <mpom...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhksta$84b$1...@inews.gazeta.pl...
>> Ponadto poza tym to przede wszystkim inni korzystaj± z od¶nieżenia ,
>> a nie jedynie ten nieszczesny odsnieżaj±cy chodnika s±siad-niewolnik .
>
> A ten nieszczę¶nik nie wykożystuje chodzników przy innej posesji
> bezlito¶nie naci±gaj±c tych, którzy tam od¶nieżali?

W skali kraju miliony obywateli nie majacych nieruchoomosci korzysta z pracy
tych odsnieżających sama nic nie odsnieżając. Moze więc powinni się zrzucić
na wynagrodzenie dla nich.
No i sa własciciele nieruchomości, którzy musza zorganizowac zastepstwo
(płatne!!0 w odśnieżaniu, bo np. czasowo przebywają w Zimbabwe i jako żywo z
pracy odśniezających nie korzystają..;-)

p 47

unread,
Feb 17, 2012, 11:25:18 PM2/17/12
to

Użytkownik "kogutek" <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhlf6v$t34$1...@inews.gazeta.pl...
>p 47 <karola...@wp.pl> napisał(a):
>
>>
>> Użytkownik "kogutek" <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
>> wiadomości
>> news:jhk8tk$5lc$1...@inews.gazeta.pl...
>> > yarecky <ne...@or.pl> napisał(a):
>> >
>> >> W dniu 2012-02-17 01:37, kogutek pisze:
>> >> >>
>> >> > Nie podobno tylko ma to robić. Są jakieś wyłączenia typu przystanek,
>> >> > parking
>> >> > za który kasę bierze miasto. Nikogo nie obchodzi co robi właściciel,
>> >> > ma
>> >> > być
>> >> > odśnieżone. Jak właściciel nie ma OC i ktoś złamie girę to płaci
>> >> > odszkodowani
>> >> e
>> >> > jeśli tamten się upomni.
>> >> >
>> >> No ok - jak ktoś ma kasę, to może sobie wynająć firmę, która będzie w
>> >> sezonie odśnieżała podczas nieobecności właściciela.
>> >> Ale co z babulką, która nie pracowała do 67-go roku życia i emeryturę
>> >> ma
>> >> za dużą by umrzeć, a za małą by żyć? Też dadzą mandat?
>> >> A co z nagłymi załamaniami pogody, np. zamarzający deszcz w kwietniu,
>> >> skutkujący złamaniem nogi przez jakiegoś przechodnia.
>> >>
>> >> Dlaczego gminy nie mają obowiązku odśnieżać dróg (tłumaczą się nagłymi
>> >> opadami i brakiem możliwości), a właściciel posesji może mieć przez to
>> >> poważne problemy?
>> >>
>> >> Co w sytuacji, gdy właściciel odśnieżył chodnik, a po chwili pług
>> >> zasypał go śniegiem zgarniętym z jezdni? Też będzie mandat?
>> >>
>> >> yarecky.
>> >>
>> > ma być odśnieżone.
>>
>> Niestety tak to jest. I stoi to na głowie, bo niby dlaczego to
>> własciciel
>> INNEJ, jedynie przyległej posesji ma odśnieżać coś, co nie nalezy do
>> niego, - np. chodnik czy jezdnie, tj. nieruchomośc której włascicielem
>> jest
>> nie on a kto inny (np. gmina, czy państwo), i które m.in. za obsługę
>> takich
>> przestrzeni pobierają wszak podatki.
>> Ponadto poza tym to przede wszystkim inni korzystają z odśnieżenia , a
>> nie
>> jedynie ten nieszczesny odsnieżający chodnika sąsiad-niewolnik .
>> Krótko mówiąc władza przemocą narzuca komuś prawem silniejszego
>> niewolnicza
>> pracę, za którą do tego sama pobrała wynagrodzenie.
>> Narzuca to nie korzystającym z tej pracy (tj. np. przechodniom), ale
>> włascicielowi całkowicie odrębnej, jedynie przyległej posesji, tylko
>> dlatego, że od niego ten przymus najłatwiej jej wyegzekwować!!
>> PS. Własnie ukończyłem odsnieżanie..:-(
>>
> Wyluzuj. To nie PO cichaczem wprowadziło taki przepis. Może Mieszka
> Pierwszego
> należało by o to spytać dlaczego tak jest. Kupując nieruchomość należy
> zdawać
> sobie sprawę że w pewnych okolicznościach trzeba przed nią sprzątać. Nie
> ma
> obowiązku kupowania i dlatego jest obowiązek sprzątania przez właściciela.
>

Alez ja akurat nic tu o POpaprańcach nie pisałem, bo istotnie jest to jedna
z niewielu bzdur nie przez nich wprowadzona. Ja tylko zwracałem uwage na
brak logicznego uzasadnienia do narzucania obowiązku odśnieżania CUDZEJ
własności przez właścicieli parceli zaledwie PRZYLEGŁYCH!

p 47

unread,
Feb 17, 2012, 11:28:14 PM2/17/12
to

Użytkownik "Kris" <kszyszt...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:jhl0pv$grd$1...@inews.gazeta.pl...
> >Użytkownik "yarecky" napisał w wiadomości grup
> >dyskusyjnych:jhk5c9$sm2$1...@inews.gazeta.pl... Podobno właściciel posesji
> >ma obowiązek odśnieżania chodnika itp. przyległego do działki.
>
> Bezpośrednio przyległego. Jeśli chodnik od granicy działki oddziela choćby
> 10 cm trawnika to już nie ma takiego obowiązku. Tak na szczęście jest u
> mojej mamy i jak się gmina czepiała to pokazałem zapisy bodajże ustawy i
> jest spokój.
>

To pewno, jak to u mnie było, zlikwidują ci ten pasek zieleni przy okazji
najblizszego remontu nawierzchni chodnika!- wtedy dziwiłem się, co im ten
mały trawniczek przeszkadzał, ze go skwapliwie wybrukowali...

p 47

unread,
Feb 17, 2012, 11:39:38 PM2/17/12
to

Użytkownik "kogutek" <sok_mar...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jhlfob$1ej$1...@inews.gazeta.pl...
> 4CX250 <tarnusmtv@poćta.łonet.pl> napisał(a):
>
>> Użytkownik "yarecky" <ne...@or.pl> napisał w wiadomości
>> news:jhk5c9$sm2$1...@inews.gazeta.pl...
>> > Podobno właściciel posesji ma obowiązek odśnieżania chodnika itp.
>> > przyległego do działki.
>>
>> Za wyjątkiem przystanków oraz miejsc parkingowych oraz wtedy gdy między
>> chodnikiem a posesją jest pas zieleni miejskiej choćby na 10cm.
>> Jest to durny przepis gdyż:
>> Chodnik nie jest moją własnością, znajduje się w tzw pasie drogowym
>> którego
>> zarządcą są drogowcy.
>> Są opłaty za zajęcie pasa drogowego przy byle pierdółce, choćby na czas
>> zwalenia węgla do komórki albo na czas prac remontowych przy posji. Tu
>> drogowcy wcale nie odpuszczają.
>> Pługi bezlitośnie niszczą naszą pracę i nikogo nie obchodzi że dopiero co
>> było odśnieżone przez ciebie do czystego betonu. Masz stać z łopatą
>> podczas
>> opadów
>> i czatować czy aby coś nie napada albo pług nie przejedzie.
>> Oczywiście jest pewien przepis na twoją korzyść ale urzędnicy a zwłaszcza
>> straż miejska mają go w dupie. Mianowicie chodzi o to że
>> gmina ma obowiązek usuwać nazbierane zwału śniegu. Więc ty po akcji
>> odśnieżania powinieneś wymóc aby ktoś przyjechał o zabrał pryzmę śniegu,
>> tak
>> samo jak za pługiem powinien jechać drugi pojazd techniczny który zbiera
>> śnieg z chodnika. Niestety ale tego się nie egzekwuje i znam przypadek
>> kolegi który mimo że odśnieżył dostał mandat za śnieg który pozostawił
>> pług.
>> Chcesz walczyć, idź do sądu. Inaczej się nie da.
>> To znaczy się da. Kupić broń i wymierzyć sprawiedliwość samemu strzalajac
>> do
>> głupich urzędników i rządzących którzy stanowią idiotyczne chore prawo.
>>
>> Marek
>>
>>
> Kupując nieruchomość wiedziałeś że tak jest. Bo nawet jak nie wiedziałeś
> to
> miałeś w zakresie obowiązków wiedzieć. Urzędnicy torturowali Cie żebyś
> kupił?
> Tylko w sytuacji jak by Cie oszukali, kazali kupić pod rygorem wywiezienia
> do
> Obozu Koncentracyjnego itp. Mógłbyś mieć pretensję. Kupiłeś z własnej
> woli.
> Odstosunkój się od urzędników.
>

Ty jestes głupszy niz ustawa przewiduje, - jesli urzednicy( czy posłowie)
uchwalą, że własciciel nieruchomosci może np. doprowadzic sobie prąd na
posesję jedynie pod warunkiem całowania co miesiąc w d..ę inkasenta to tez
będziesz gardłowac, ze wszystko w porządku i w du..e należy całować, bo
"Kupując nieruchomość wiedziałeś że tak jest. Bo nawet jak nie wiedziałeś to
miałeś w zakresie obowiązków wiedzieć. Urzędnicy torturowali Cie żebyś
kupił? Tylko w sytuacji jak by Cie oszukali, kazali kupić pod rygorem
wywiezienia do
Obozu Koncentracyjnego itp. Mógłbyś mieć pretensję. Kupiłeś z własnej
woli."
;-))


p 47

unread,
Feb 17, 2012, 11:59:17 PM2/17/12
to

Użytkownik "wolim" <nos...@tu.pl> napisał w wiadomości
news:jhmej3$uvc$1...@usenet.news.interia.pl...
To wszystko prawda, ale dlaczego to maja robic tylko własciciele zupełnie
innych nieruchomości, którzy zazwyczaj (w miastach) stanowią MNIEJSZOŚC
uzytkujących publiczne chodniki.
Stosując twoją logikę troski o dobro wspólne nalezałoby:
1. sciągać odpowiednie podatki od wszystkich mieszkańców ( i tu gmina i
tak wyżej opodatkowuje włascicieli), bo wszyscy mieszkańcy używają chodniki
i zatrudniac odśniezających,
2. w sytuacjach nadzwyczajnych, krytycznych wzywać wszystkich ( albo losowo
dobieranych) mieszkańców gminy do pomocy.

Dlaczego zatem to jedynie własciciele nieruchomości , płacący przeciez i tak
wyższe podatki na rzecz gminy w porównaniu z pozostałymi mieszkańcami mają
byc dodatkowo zmuszani (i tylko oni) do darmowej pracy!
Moja odpowiedz na to pytanie jest nast.:
1.wielu "rozumuje" jak stary bolszewik kogutek,- "dobrze tak burżujom, mają
domy, to niech tyrają" (zołożę się, że kogutek mieszka w bloku;-)
2. od włascicieli łatwo ten obowiązek wyegzekwować, bo są na miejscu, mandat
łatwo nałozyc i jest z czego ściągnąć, a większość (patrz pkt 1) i tak z
zazdrości albo głupoty uważa, ze to jest słuszne.
3 .A przede wszystkim zwiększyć podatki na odsnieżanie wszystkim, albo też
zmniejszyć przejadające je bandę darmozjadów,- urzedników (w warszawskim
ratuszu bufetowa powiększyła ich armię do.. . >9 tysięcy!!) oznacza
zmniejszenie otrzymanych głosów w najbliższych wyborach!

yarecky

unread,
Feb 18, 2012, 2:45:32 AM2/18/12
to
W dniu 2012-02-18 03:04, kogutek pisze:

> I nigdy nie opuszczasz swojej posprzątanej działki? Nie jeździsz do
> najbliższego miasta? Jak pustelnik żyjesz? Mieszkam w śródmieściu dużego
> miasta. Gdzie widzisz jakiś mój chodnik? A płacę w czynszu za sprzątanie.
> Każdy wieśniak może zaparkować swój samochód na ulicy na której mieszkam. Ja
> za to płacą żeby ktoś obcy mógł chodzić po nie moim chodniku. Jak ten obcy
> jest z miasta i nie mieszka w domku to też płaci żebym ja mógł chodzić po nie
> jego ulicy. To dlaczego ja mogę płacić a taki co ma domek ma nie sprzątać
> śniegu sam tylko chce żebym mu zafundował sprzątanie. Ja też mogę mieć sprawę
> na wsi albo na osiedlu domków jednorodzinnych. I chce tam móc się dostać bez
> gumofilców i rakiet śnieżnych. To może zrobić opłatę za sprzątanie. Powstaną
> wyspecjalizowane firmy sprzątające. Dla mnie to rybka bo i tak płacę. Ale ci
> co nie płacą i nie chcą sprzątać zaraz ryja będą darli że znowu rząd chce ich
> okraść. Bo u mnie opłata za 100m2 chodnika rozłoży się na kilkanaście osób a
> jak ktoś ma domek to za 60m2 będzie musiał płacić sam.
>

Chodzi o to, że możesz nie dojechać do mojej wsi, nawet do sklepu przed
którym posprzątany jest chodnik i parking, bo drogi gminne będą
nieprzejezdne.
Tyle, że ja za śnieg na chodniku odpowiadam (mogę dostać mandat), a
gminy za śnieg na drogach nie.

Chodzi też o to, że gminy mogą się wykpić ("za dużo napadało i nie
daliśmy rady") a ja nie ("miałem dziecko w szpitalu/złamaną nogę").
Ja mogę nie zarobić kasy (bo drogi nieprzejezdne i klient się nie
doczekał mojego przyjazdu - stałem 3h w zaspie czekając na pomoc) a w
tym czasie strażnik miejski dowali mi mandat za to, że nie odśnieżyłem
chodnika.

Wtedy Ty z miasta powiesz - trzeba było sprzedać dom i pójść mieszkać na
dworzec z dziećmi, jak cię nie stać na firmę odśnieżającą (bo nie
dojechałem do klienta nieodśnieżonymi drogami, więc nie mam kasy).
A gmina/miasto powie - "nie dało się, nie możemy być wszędzie" i ma spokój.

Rozumiesz asymetrię tej sytuacji?

A możliwości finansowe gminy są na pewno większe niż moje - i być może
nawet warto dać gminie dodatkowe parę złotych, aby jednak fachowo i
hurtem odśnieżała oprócz niektórych dróg także chodniki?

A ludzie jak ludzie - ci co nauczeni kultury i dbający o otoczenie -
sami chwycą za łopaty.

yarecky.

k.marciniak

unread,
Feb 18, 2012, 5:56:57 AM2/18/12
to

> Płacisz podatki na odśnieżanie? Ja nie przypominam sobie żeby u mni ebył
> taki podatek. I raczej nie chcę go płacić.

Tak, jak każdy kto korzysta z jakiejkolwiek komunikacji - nazywa się
drogowy i jakiż czas temu został włączony w cenę paliwa. Wg. prawa
chodnik jest częścią drogi !!!!!!!!!

A co ciekawsze a'propos odśnieżania chodników, to śniegu z chodnika NIE
WOLNO zsuwać na jezdnie - bo grozi za to mandat. Natomiast firma
odśnieżająca jezdnię nie ma takich problemów ze spychaniem śniegu z
jezdni na chodnik. :(:)

--
Krzysiek M.

/// Kaszpir ///

unread,
Feb 18, 2012, 7:16:29 AM2/18/12
to
>W Polsce JESZCZE niewolnictwo jest zabronione i sprzeczne z konstytucją!
>Skoro właściciel posesji ma obowiązek wykonywania pracy odśnieżania
>chodnika

W Polsce jest dużo idiotycznych przepisów tyle że nikt nie chce się nimi
zająć , bo po co ...
Lepiej zajmować się przepisami które dadzą "władzy" pieniądze i korzyści
zamiast zająć się przepisami które mają pomóc normalnym ludziom ...

Stąd idiotyczna przepisy ...

jak te z odśnieżaniem nie swojego terenu i to za darmo ...
jak te że osoba która od nas wynajmuje mieszkanie nagle straci prace lub ma
małe dzieci i itd to nie można jej wywalić , właściciel mieszkania ma sam
utrzymywać lokatora mimo że nie należy to do jego obowiązków ...

I jeszcze dużo innych ...

Tyle że po co politycy mieli by się tym zająć ? Lepiej kombinować , kraść i
uchwalać ustawy dla "swoich" aby też mogli w majestacie prawa kraść ...

piotr

unread,
Feb 18, 2012, 9:46:30 AM2/18/12
to
W dniu 18.02.2012 11:56, k.marciniak pisze:
A ja proponuję rozważyć jeszcze jeden wariant, otóż przechodzień łamie
nogę na przejściu dla pieszych na którym zalega śnieg, błoto... Co wtedy?

Kris

unread,
Feb 18, 2012, 10:41:53 AM2/18/12
to
>Użytkownik "piotr" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:4f3fb9c8$0$1209$6578...@news.neostrada.pl...

>A ja proponuję rozważyć jeszcze jeden wariant, otóż przechodzień łamie nogę
>na przejściu dla pieszych na którym zalega śnieg, błoto... Co wtedy?

Skarży miasto/ gminne.
Są już wyspecjalizowane firmy które mu w tym pomogą;)

4CX250

unread,
Feb 18, 2012, 10:58:37 AM2/18/12
to
Użytkownik "Kris" <kszyszt...@WP.PL> napisał w wiadomości
news:jhogs2$jgq$1...@inews.gazeta.pl...
Bo widzisz to jest tak. Niestety ale widzę że wielu cwaniakom typu kogutek
pasowałoby aby to zawsze winien odśnieżania był jakiś najbliższy właściciel
posesji.
Zapewne dlatego że takiego właściciela łatwo znaleźć i wskazać, od takiego
właściciela łatwiej jest wyegzekować odszkodowanie i zmusić do odśnieżania.
Spróbuj znaleźć winnego urzędnika albo lepiej nałożyć na niego karę za
nieodśnieżony teren lub wyegzekwować odszkodowanie.

Urzędnik według Wolima może się wykpić stwierdzając że nie zostało
odśnieżone z powodu braki środków albo z powodu obfitych opadów, i jego
ludzie i maszyny nei nadążają.
Tylko dlaczego właściciel takiej szansy wykpienia się nie ma? CO?

Marek


"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Feb 18, 2012, 11:27:01 AM2/18/12
to
Użytkownik SkiMir napisał:
> W dniu 2012-02-17 08:59, quent pisze:
>
>> Ale dlaczego niby ubezpieczyciel miałby wypłacić odszkodowanie skoro nie
>> dopełniłeś obowiązku odśnieżenia?
>
> Z tego samego powodu, z jakiego wypłaci z OC komunikacyjnego jeśli nie
> dopełniając obowiązku ograniczenia prędkości na danym obszarze utracisz
> kontrolę nad pojazdem w następstwie czego uszkodzisz mienie lub osobę.
\
Zdecydowanie mylicie pojęcia. Jest ubezpieczenie od odpowiedzialności
cywilnej dobrowolne i jest ustawowe. Jeśli połamany będzie dochodził
odszkodowania z dobrowolnego ubezpieczenia OC właściciela posesji to
ubezpieczyciel odpowie że nie płaci i roszczenia proszę kierować
bezpośrednio do sprawcy. Jeśli zaś połamany będzie dochodził
odszkodowania z ubezpieczenia ustawowego sprawcy (tak jak to dzieje się
w przypadku OC komunikacyjnego) to ubezpieczyciel ma ustawowy obowiązek
odszkodowanie wypłacić - bo ustawowe OC nie ma za zadanie chronić
sprawcy a ofiarę. A dalej - albo ubezpieczyciel uzna zdarzenie za losowe
i sprawcy składkę podniesie albo uzna za spowodowane w dużej mierze bądź
w całości przez niedozwolone działanie sprawcy (np, jazda po spożyciu
alkoholu) i skorzysta z prawa do regresu.

Tak więc nie zakres i przedmiot ubezpieczenia jest tu istotny a rodzaj -
dobrowolne vs. ustawowe.

--
Darek

s_13

unread,
Feb 18, 2012, 12:34:22 PM2/18/12
to
> Skar�y miasto/ gminne.
> S� ju� wyspecjalizowane firmy kt�re mu w tym pomog�;)

ja w gminie zapyta�em, gdzie mog� z�o�y� podanie z za��czon� faktur� od
mechanika za napraw� urwanej os�ony, kt�ra si� urwa�a podczas wyci�gania
zakopanego w b�ocie auta, b�oto by�o na nieprzejezdnej drodze gminnej...
nikt nie chcia� przyj�� podania, go�� od zarz�dzania drogami powiedzia�
wprost, �ebym sobie jaj nie robi�, bo to urz�d, a nie cyrk... jak
powiedzia�em, ze ja na powa�nie, bo chc� unikn�� pozywania i ma obowi�zek
udzieli� mi informacji i przyj�� podanie, to postraszy� mnie stra�� miejsk�,
bo zak��cam mu prac�... no i co... :-)

pozdrawiam
s_13



s_13

unread,
Feb 18, 2012, 12:39:39 PM2/18/12
to
> Zdecydowanie mylicie poj�cia. Jest ubezpieczenie od odpowiedzialno�ci
> cywilnej dobrowolne i jest ustawowe. Je�li po�amany b�dzie dochodzi�
> odszkodowania z dobrowolnego ubezpieczenia OC w�a�ciciela posesji to
> ubezpieczyciel odpowie �e nie p�aci i roszczenia prosz� kierowa�
> bezpo�rednio do sprawcy. Je�li za� po�amany b�dzie dochodzi� odszkodowania
> z ubezpieczenia ustawowego sprawcy (tak jak to dzieje siďż˝ w przypadku OC
> komunikacyjnego) to ubezpieczyciel ma ustawowy obowi�zek odszkodowanie
> wyp�aci� - bo ustawowe OC nie ma za zadanie chroni� sprawcy a ofiar�.

jedno i drugie chroni sprawc� przed kosztami zwi�zanymi ze spowodowanymi
przez niego szkodami, a to, czy jest to obowi�zkowe, jak OC komunikacyjne,
czy dobrowolne, jak OC przy ubezpieczeniu domu, to nie ma znaczenia, wa�ne
natomiast co zapisano w OWU jednego czy drugiego...

pozdrawiam
s_13

Piotrek

unread,
Feb 18, 2012, 2:18:28 PM2/18/12
to
On 2012-02-17 13:31, Robert G wrote:
> Tak jednak nie jest, bo jest idiotyczne prawo, które wprowadził zdaje
> się któryś z rządów po 2000 roku - ale tu nie jestem pewien.

I słusznie, że masz wątpliwości bo wprowadzono to w 1921 roku.

Konkretnie rozporządzeniem Naczelnego Nadzwyczajnego Komisarza do Spraw
Walki z Epidemjami z dnia 10 czerwca 1921 r. wydanym w porozumieniu z
Ministrem Spraw Wewnętrznych w przedmiocie utrzymania porządku w domach
na dziedzińcach, chodnikach i jezdniach w gminach miejskich ;-)

BTW, obowiązek sprzątania chodników (gminnych) nie jest specyficzny dla
Polski. Powiedziałbym nawet, że jest dość powszechny w świecie.

Piotrek

Piotrek

unread,
Feb 18, 2012, 2:23:25 PM2/18/12
to
On 2012-02-17 15:00, Tomasz Gorbaczuk wrote:
> "Kwestię porządkowania chodnika reguluje ustawa z 13 września 1996 roku
> o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dziennik Ustaw z 1996 roku,
> pozycja 131, numer 622). Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 tej ustawy
> właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku
> przez oczyszczanie ze śniegu i lodu oraz usuwanie błota i innych
> zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości."

No ale takie obowiązki to zostały wprowadzone w 1921 roku i później to
już w zasadzie cały czas funkcjonowały w różnych rozporządzeniach lub
ustawach.

Piotrek

Kris

unread,
Feb 18, 2012, 2:24:59 PM2/18/12
to
>Użytkownik "s_13" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:jhonf4$agq$1...@inews.gazeta.pl...

>bo zakłócam mu pracę... no i co... :-)

Bo zacząłeś od dupy strony;)
Jeśli miałeś AC to trzeba było zgłosić szkodę ubezpieczyciel by Tobie
wypłacił, jeśli nie miałeś AC to trochę więcej korowodu,ale tez do
przeskoczenia. Skarżysz zarządcę drogi, i o zdziwisz się ale stosowny
wniosek masz szanse znaleźć na stronie internetowej swojego urzędu.
Gminy/powiaty tez maja wykupione OC więc i tak wypłaci ubezpieczyciel

masti

unread,
Feb 18, 2012, 2:31:03 PM2/18/12
to
Dnia pięknego Fri, 17 Feb 2012 21:55:19 +0000 osobnik zwany kogutek
wystukał:
sprzątanie chodników przy domach wielorodzinnych jest też płacone z
twojej kasy. nie robi tego urząd.


> Ale jak do miasta przyjedzie to

aleś miastowy. To zaprasam do willowych dzielnic miast. Znajdź tam
"wiochę" panie miastowy.

Kris

unread,
Feb 18, 2012, 2:34:59 PM2/18/12
to


>Użytkownik "masti" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:jhou9n$2er$1...@inews.gazeta.pl...
> To zaprasam do willowych dzielnic miast. Znajdź tam
>"wiochę" panie miastowy.

Tam akurat nie trzeba szukać. Tam że tak powiem "z butów wyłazi" ;)

masti

unread,
Feb 18, 2012, 2:43:40 PM2/18/12
to
Dnia pięknego Sat, 18 Feb 2012 18:34:22 +0100 osobnik zwany s_13 wystukał:

>> Skarży miasto/ gminne.
>> Są już wyspecjalizowane firmy które mu w tym pomogą;)
>
> ja w gminie zapytałem, gdzie mogę złożyć podanie z załączoną fakturą od
> mechanika za naprawę urwanej osłony, która się urwała podczas wyciągania
> zakopanego w błocie auta, błoto było na nieprzejezdnej drodze gminnej...
> nikt nie chciał przyjąć podania, gość od zarządzania drogami powiedział
> wprost, żebym sobie jaj nie robił, bo to urząd, a nie cyrk... jak
> powiedziałem, ze ja na poważnie, bo chcę uniknąć pozywania i ma
> obowiązek udzielić mi informacji i przyjąć podanie, to postraszył mnie
> strażą miejską, bo zakłócam mu pracę... no i co... :-)
>
trzeba było złożyć na dziennik podawczy.
Mają obowiązek przyjąć każde podanie.
Odmowa to poważne wykroczenie.

s_13

unread,
Feb 18, 2012, 3:01:17 PM2/18/12
to
> trzeba było złożyć na dziennik podawczy.
> Mają obowiązek przyjąć każde podanie.
> Odmowa to poważne wykroczenie.

a jak paniusia nie chce, to co ja jej zrobię... na drzwiach nie przybiję, z
tefałenem nie przyjadę...
wiesz, ja to zrobiłem żeby podkreślić ch...wość sytuacji, wtedy na drodze
wezwałem straż pożarną, zgłaszając, że w aucie mam kilkumiesięczne dziecko,
auto unieruchomione, robi się zimno i ciemno, okolica odludna, przejść
bezpiecznie się nie da, przyjechał wóz miejscowej OSP z chłopakami,
wyciągnęli, a w gminie zrobił się mały szum w sprawie nieprzejezdnego
jedynego dojazdu do kilku (małych bo małych) ale zamieszkałych wiosek...
dzięki temu udało się priorytetowo uchwalić na posiedzeniu rady wyżwirowanie
drogi, nikt z radnych nie głosował przeciw, a mnie miejscowi zrobili
sołtysem... :-)

pozdrawiam
s_13

s_13

unread,
Feb 18, 2012, 3:08:34 PM2/18/12
to
>> pozycja 131, numer 622). Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 tej ustawy
>> właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku
>> przez oczyszczanie ze śniegu i lodu oraz usuwanie błota i innych
>> zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości."

kiedyś, gdy miałem chodnik przed posesją, nadgorliwy strażnik nakazał mi
usunięcie mchu spomiędzy starych płytek chodnikowych, że niby porządek
trzeba zrobić... to ja mu kazałem spadać na drzewo, że to nie śmieci, ani
psie gówna, tylko taka miejska fauna i flora i że mi się podoba taki
naturalistyczny dizajn... pomarudził, ale mandatu nie odważył się
wystawić... jak widać pojęcie porządku też bywa różne w zależności od
osobnika...

> No ale takie obowiązki to zostały wprowadzone w 1921 roku i później to już
> w zasadzie cały czas funkcjonowały w różnych rozporządzeniach lub
> ustawach.

eeeh... kiedyś było prawo pierwszej nocy... a dzisiaj jakoś zapomniane...
to, że "kompot zawsze był" to nie argument, tylko wygodna wymówka...

pozdrawiam
s_13

Piotr

unread,
Feb 18, 2012, 3:26:44 PM2/18/12
to
On 17 Lut, 21:22, "4CX250" <tarnusmtv@poćta.łonet.pl> wrote:

> Znam ludzi starszych którzy od 10 lat nie wychodzą z domu bo są schorowani.
> Uważasz że sprawiedliwe jest narzucać im obowiązek sprzątania cudzego bo
> gminnego chodnika? W imię czego? Poza prawną podstawą podaj mi jakikolwiek
> argument że powinni za to odpowiadać co się dzieje na nie ich posesji..
>
> Marek

Ja Ci podam, jeśli można. Otóż mieszkańcy korzystają z tych chodników.
Nawet jeśli sami nie wychodzą, to chyba ktoś ich przez te 10 lat
odwiedza, prawda? Utrzymywanie w czystości "cudzego" (czyli gminnego),
to chore, ale korzystanie z tego to według Ciebie oczywistość. Chodnik
nie jest "cudzy" w takim sensie, w jakim "cudza" jest czyjaś prywatna
działka. Wyobraź sobie, że gmina nie daje mandatów za śnieg na
chodniku, tylko po prostu ogradza chodnik wysokim płotem i zabrania Ci
wstępu (bo to przecież "cudze", czyli Tobie nic do tego). Fajnie by
było?

Piotr

Piotr

unread,
Feb 18, 2012, 3:32:37 PM2/18/12
to
On 17 Lut, 23:47, "4CX250" <tarnusmtv@poćta.łonet.pl> wrote:

> To ich droga, ich chodnik.
> Kumasz?

Czyli jak jutro zamiast chodnika wykopią pięciometrową dziurę, to
słowa nie powiesz, bo to przecież "ich", tak? Chodzisz codziennie po
tym chodniku za darmo, choć to "ich", więc nie narzekaj, że parę razy
do roku musisz go odśnieżyć.
Piotr

masti

unread,
Feb 18, 2012, 3:41:08 PM2/18/12
to
Dnia pięknego Sat, 18 Feb 2012 20:34:59 +0100 osobnik zwany Kris wystukał:
na razie wyłazi z Ciebie

Kris

unread,
Feb 18, 2012, 4:14:01 PM2/18/12
to
>Użytkownik "masti" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:jhp2d4$2er$3...@inews.gazeta.pl...

> Tam akurat nie trzeba szukać. Tam że tak powiem "z butów wyłazi" ;)

>na razie wyłazi z Ciebie

Przyjrzyj się mieszkańcom takiego osiedla tzw. "trzeźwym okiem" czasami to
zmienisz zdanie

/// Kaszpir ///

unread,
Feb 18, 2012, 5:28:49 PM2/18/12
to
To może podejdźmy do tego inaczej ...

Gminy nie chcą nowych dróg. Niestety dzięki ustawie są tymi
"prezentami" obdarowywane. Na wielu wioskach narobiło się działek
budowlanych i wiele mini-osiedli. Developerzy i inwestorzy "oddają"
drogę gminie i mają spokój. To gmina musi później tę drogę utwardzić ,
a potem może i asfalt położyć i chodniki zrobić i oczywiście
odśnieżać ...
Gminy nie chcą takich prezentów bo to żaden biznes dla nich a jedynie
dodatkowe koszty (budowa w przyszłości drogi , chodników , lamp) i
odśnieżanie ...

Dużo ludzi którzy mają tylko leśną drogę "gminną" marzy o drodze
asfaltowej z chodnikami .... Potem jak już pojawią sie chodniki to
narzekają ...

Potraktujmy to jako transakcję wiązaną ;) Gmina/miasto robi Wam
drogę , robi Wam chodniki , drogę odśnieża a na Was spada tylko
odśnieżenia chodnika :-)

Robert G

unread,
Feb 19, 2012, 3:42:04 AM2/19/12
to
Użytkownik Kris napisał:
>
> Przyjrzyj się mieszkańcom takiego osiedla tzw. "trzeźwym okiem" czasami
> to zmienisz zdanie

Tzw. 'trzeźwe oko', to rzecz baaardzo względna i jak kto ma swoje
widzimisię, to już go nie przerobisz.
Dla mnie logiczniejsze byłoby - co już pisałem - gdyby chodnik był
odśnieżany w całości przez jeden podmiot - byłoby dużo taniej, nawet
gdyby każdy z właścicieli przyległych posesji miał te kilkadziesiąt
złociszy rocznie za to zapłacić, a chodnik byłby do użytku w całości,
nie jak jest teraz - idziesz po szachownicy.

Musiałaby to regulować jednak jakaś mądra ustawa, bo ludzie z własnej
woli na coś takiego nie pójdą...

pozdrawiam
Robert G.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 19, 2012, 3:55:59 AM2/19/12
to
W dniu 18.02.2012 17:27, "Dariusz K. Ładziak" pisze:

> Zdecydowanie mylicie pojęcia. Jest ubezpieczenie od odpowiedzialności
> cywilnej dobrowolne i jest ustawowe. Jeśli połamany będzie dochodził
> odszkodowania z dobrowolnego ubezpieczenia OC właściciela posesji to
> ubezpieczyciel odpowie że nie płaci i roszczenia proszę kierować
> bezpośrednio do sprawcy. Jeśli zaś połamany będzie dochodził

Raczysz bredzić.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 19, 2012, 3:57:26 AM2/19/12
to
W dniu 17.02.2012 09:47, Budyń pisze:
> Użytkownik "Kris"<kszyszt...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:jhl0pv$grd$1...@inews.gazeta.pl...
>> Na takie sytuacje warto dopłacić parę złotych za OC ubezpieczając
>> nieruchomość. Składka to kwota kilkunastu/kilkudziesięciu zł rocznie
>
>
> A ubezpieczyciel na to: panie, pan ubezpieczył nieruchomość - a zdarzenie
> miało miejscie gdzie indziej :-)

Może zanim zaczniesz takie dyrdymały wypisywać, najpierw zapoznasz się z
warunkami takiego ubezpieczenia, hmm?

Piotr

unread,
Feb 19, 2012, 4:06:14 AM2/19/12
to
On 19 Lut, 09:42, Robert G <roberci...@gazeta.pl> wrote:

> Dla mnie logiczniejsze byłoby - co już pisałem - gdyby chodnik był
> odśnieżany w całości przez jeden podmiot - byłoby dużo taniej, nawet
> gdyby każdy z właścicieli przyległych posesji miał te kilkadziesiąt
> złociszy rocznie za to zapłacić, a chodnik byłby do użytku w całości,
> nie jak jest teraz - idziesz po szachownicy.

Szczerze wątpię, czy byłoby to tańsze, bo wtedy zaczęłyby się
przetargi, kombinacje i cała machina urzędnicza. Natomiast na pewno
takie odśnieżanie byłoby mniej skuteczne. Problem z odśnieżaniem
polega na tym, że to praca, którą wykonuje się rzadko, ale
intensywnie. Więc jeśli w gminie robiłaby to jedna firma, to albo
byłaby bardzo droga (bo utrzymywałaby w gotowości sprzęt i ludzi),
albo kompletnie niewydolna - czyli pierwszy chodnik byłby odśnieżony
rano, a ostatni może wieczorem. I ludzie klęliby, że muszą po pas w
śniegu brodzić, choć zapłacili te kilkadziesiąt złociszy. Właśnie
dlatego w Polsce i wielu innych krajach ta sprawa jest pozostawiona
samym mieszkańcom - i bardzo słusznie, bo człowiek zawsze zrobi lepiej
i taniej to, co mógłby zrobić za niego urząd. Natomiast zawsze można
przecież dogadać się z sąsiadami i wynająć firmę albo podzielić się
jakoś tą pracą
Piotr

Robert G

unread,
Feb 19, 2012, 4:31:28 AM2/19/12
to
Użytkownik Piotr napisał:
> Natomiast zawsze można
> przecież dogadać się z sąsiadami i wynająć firmę albo podzielić się
> jakoś tą pracą

Widzę kolego, że wyraźnie teoretyzujesz...
Spróbuj dogadać się z setką 'zbuntowanych', to zobaczysz czy to jest
łatwe - już nie tylko w kwestii sposobu finansowania - to najtrudniejszy
punkt - spróbuj dojść do porozumienia w sprawie samego odśnieżania...
zobaczysz czy to w ogóle wykonalne... :-)

Chyba tylko w moim przypadku, gdzie przy mojej drodze - bo trudno nazwać
ją ulicą - jest tylko mój dom.... Sam ze sobą bym się dogadał.

Co do jakości odśnieżania.... jak po świeżym śniegu przejedzie
traktorek, to odrzucie go praktycznie do samej twardej nawierzchni.
Takie gadanie o jakości odśnieżania, że niby lepsza w przypadku, kiedy
każdy sam..., to totalne bzdury. Naprawdę nie zdarzyło Ci się idąc
chodnikiem iść to po odśnieżonej nawierzchni, by za chwilę włazić w
nawiane zaspy, bo przyległy dom jest pustostanem...? I kogo tu za portki
brać? A kiedy działka zwyczajnie jest niezabudowana, to kogo brać za
portki? Bywają też tereny zielone, czy inne, których właścicielem jest
gmina i kto wtedy odśnieża??? NIKT !!! kolego.

Dlatego daruj sobie może takie teorie... :-).

Odśnieżanie wszystkiego na raz będzie prostsze i tańsze, niż każdej
parceli z osobna.
I skuteczniejsze, bo robione raz na całej długości chodnika, a nie na
wyrywki w zależności od gotowości poszczególnych mieszkańców do
wykonywania takiej pracy o dowolnie wybranej porze dnia i nocy.

pozdr
Robert G.

Budyń

unread,
Feb 19, 2012, 4:36:19 AM2/19/12
to
Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f40b976>> A ubezpieczyciel na to: panie, pan ubezpieczył
nieruchomość - a zdarzenie
>> miało miejscie gdzie indziej :-)
>
> Może zanim zaczniesz takie dyrdymały wypisywać, najpierw zapoznasz się z
> warunkami takiego ubezpieczenia, hmm?


ooooo toto -o tym mówie - kto czyta szczegółowo ogólene warunki ubezpieczen?


b.


Kris

unread,
Feb 19, 2012, 4:38:11 AM2/19/12
to
>Użytkownik "Robert G" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:jhqfhj$3fv$1...@inews.gazeta.pl...

>I skuteczniejsze, bo robione raz na całej długości chodnika, a nie na
>wyrywki w zależności od gotowości poszczególnych mieszkańców do wykonywania
>takiej pracy o dowolnie wybranej porze dnia i nocy.


A u mnie problem się sam rozwiązał.
Koniec zimy;)
Wczoraj po południu wywiozłem kilkanaście taczek śniegu którego się
nazbierało z odśnieżania podjazdu. Resztę załatwił nocny deszcz. Dzisiaj już
śniegu prawie nie ma na całej mojej posesji;)

Ogłaszam koniec zimy!!!

Kris

unread,
Feb 19, 2012, 4:42:48 AM2/19/12
to
>Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:jhqfqh$4d4$1...@inews.gazeta.pl...

>ooooo toto -o tym mówie - kto czyta szczegółowo ogólene warunki
>ubezpieczen?


Ja.

Robert G

unread,
Feb 19, 2012, 4:43:02 AM2/19/12
to
Użytkownik Kris napisał:
>
> Ogłaszam koniec zimy!!!

Kris... zlituj się !!! ;-)

Ja mam pryzmę na chłopa po prawej stronie od wjazdu do garażu, a wczoraj
robiłem małe przejście do jednego miejsca i... to odświeżenie ścieżki,
gdzie trafiłem na udeptane pod spodem, to wysokość pokrywy śnieżnej jest
coś powyżej kolan, ale gdybym tak do gołej ziemi chciał zebrać, to nie
wiem jak głęboko bym doszedł - może do pasa [?]... :-P

Odwołuję koniec zimy!!! hahaha.

pozdrawiam
Robert G.

s_13

unread,
Feb 19, 2012, 5:02:30 AM2/19/12
to
>> Może zanim zaczniesz takie dyrdymały wypisywać, najpierw zapoznasz się z
>> warunkami takiego ubezpieczenia, hmm?
>
>
> ooooo toto -o tym mówie - kto czyta szczegółowo ogólene warunki
> ubezpieczen?

ja nie czytam... raczej przeglądam fora gdzie dosyć szybko są demaskowane
jakieś ukryte intencje... najczęściej przez tych, którzy się na nie
nacięli...

pozdrawiam
s_13

s_13

unread,
Feb 19, 2012, 5:16:27 AM2/19/12
to
> Potraktujmy to jako transakcję wiązaną ;) Gmina/miasto robi Wam
> drogę , robi Wam chodniki , drogę odśnieża a na Was spada tylko
> odśnieżenia chodnika :-)

sprawa się odwraca, jeśli potraktujemy ją tak, jak na to zasługuje, czyli
uznamy fakt, że gmina jest właśnie do tego, żeby ułatwiać ludziom życie i
zarządzać ich wspólnymi sprawami, dla ich dobra... to, że mieszkaniec czuje
się jak intruz w urzędzie i przeszkadza w pracy, że wymaga tego, co mu się
należy, to nie jest normalny stan...
BTW (z życia sołtysa), "miastowi" podrzucają do naszej wsi niechciane psy,
zgłosiłem w gminie problem i poprosiłem o odłowienie jednego agresywnego...
usłyszałem odpowiedź, że się nie da, bo to koszt 2 tys (urzędnik uznał, że
to wyrzucanie pieniędzy)... to ja się retorycznie pytam, czy gmina właśnie
nie od tego ma kasę, żeby wydawać na potrzeby jej mieszkańców? efekt był
taki, że kazali czekać, aż kogoś pogryzie, to wtedy wzywają służby ze
starostwa, więc z innego budżetu... albo donieść, który sąsiad dokarmia,
wtedy według ustawy obciąży się go kosztami, jak właściciela... paranoja...
ale znajmy właściwą proporcję, zarówno przy odśnieżaniu, psach, czy innych
obowiązkach urzędniczych...

pozdrawiam
s_13

Piotrek

unread,
Feb 19, 2012, 5:58:02 AM2/19/12
to
On 2012-02-19 11:16, s_13 wrote:
> sprawa się odwraca, jeśli potraktujemy ją tak, jak na to zasługuje,
> czyli uznamy fakt, że gmina jest właśnie do tego, żeby ułatwiać ludziom
> życie i zarządzać ich wspólnymi sprawami, dla ich dobra... to, że

Pamiętaj, że jak ktoś chce Twojego dobra to czym prędzej należy te swoje
dobra dobrze ukryć ... ;-)

> mieszkaniec czuje się jak intruz w urzędzie i przeszkadza w pracy, że
> wymaga tego, co mu się należy, to nie jest normalny stan...

Acha, czyli byłeś u sołtysa/burmistrza i mu się poskarżyłeś na jego
urzędników. I co Ci odpowiedział?

> BTW (z życia sołtysa), "miastowi" podrzucają do naszej wsi niechciane
> psy, zgłosiłem w gminie problem i poprosiłem o odłowienie jednego
> agresywnego... usłyszałem odpowiedź, że się nie da, bo to koszt 2 tys
> (urzędnik uznał, że to wyrzucanie pieniędzy)... to ja się retorycznie
> pytam, czy gmina właśnie nie od tego ma kasę, żeby wydawać na potrzeby
> jej mieszkańców?

A skąd niby gmina te pieniądze bierze? Hę?

> [...]

Piotrek

Robert G

unread,
Feb 19, 2012, 6:08:06 AM2/19/12
to
Użytkownik Piotrek napisał:
>
> Acha, czyli byłeś u sołtysa/burmistrza i mu się poskarżyłeś na jego
> urzędników. I co Ci odpowiedział?

Widzę, że jednak nie czytasz uważnie...
To kolega s_13 jest sołtysem, zatem już kogo jak kogo, ale jego nie
powinni tak zbywać.

pozdrawiam
Robert G.

s_13

unread,
Feb 19, 2012, 6:22:54 AM2/19/12
to
> Pamiętaj, że jak ktoś chce Twojego dobra to czym prędzej należy te swoje
> dobra dobrze ukryć ... ;-)

tak też robię... :-) choć wolałbym inną normalność...

> Acha, czyli byłeś u sołtysa/burmistrza i mu się poskarżyłeś na jego
> urzędników. I co Ci odpowiedział?

sam jestem sołtysem... a co burmistrz mówi... hmmm... to nie ważne, bo "po
owocach ich poznacie..."

>> to ja się retorycznie
>> pytam, czy gmina właśnie nie od tego ma kasę, żeby wydawać na potrzeby
>> jej mieszkańców?
>
> A skąd niby gmina te pieniądze bierze? Hę?

a ty też tak retorycznie?... bo chyba oczywiste, że od tych mieszkańców...
heh... jeszcze nie spotkałem "władzy", która stwierdziłaby, że bieda jest z
powodu jej błędów w zarządzaniu, zawsze tylko, że kasy za mało, że opozycja
bruździ, że okoliczności nie takie... aby się wykpić...
a co do tematu, jeśli jest problem z odśnieżaniem, to gmina jest od tego,
żeby ten problem rozwiązać, a nie znaleźć wytłumaczenie, że to nie jej wina
BTW (z życia sołtysa) wnioskowałem o oświetlenie drogi we wsi, gmina
wykazała "dobrą wolę", oczywiście oświetli... ale jak ZE ustawi słupy przy
drodze, wtedy gmina podepnie lampy ZE tego nie zrobi, bo nie musi, więc
pat... no i jest wytłumaczenie (usprawiedliwienie, pretekst do nic
nierobienia) i sprawa zamknięta, ZE ze mną nie rozmawia, bo to droga gminna,
a ja jestem za mały... to jest właśnie w realu to, o czym piszę powyżej...
zero inwencji, jak inaczej rozwiązać problem,;
inny przykład... ja znalazłem w necie info o programie finansowania przez UE
przydomowych oczyszczalni ścieków, ja poinformowałem urzędasów w gminie o
tym, ja namawiałem ich do zainteresowania się (bo UE żądała pośrednictwa
gminy), musiałem ich dosłownie namawiać, żeby się zainteresowali, a oni
kręcili nosami i twierdzili, że i tak się nie uda... chyba powinno być
odwrotnie... po miesiącu dostałem pismo, że sprawa padła, bo nie było
wymaganej liczby chętnych, ale żadnej ulotki, żadnego zebrania, żadnej
informacji po wsiach nie było... więc znowu traktuję tę sytuację zgodnie ze
schematem, jak powyżej...
więc sorry, ale taki mechanizm mi się wyrobił, żeby nie dać się leniwym
urzędasom wychujać...

pozdrawiam
s_13

kogutek

unread,
Feb 19, 2012, 6:23:01 AM2/19/12
to
s_13 <s_...@interia.pl> napisał(a):

> > Skarży miasto/ gminne.
> > Są już wyspecjalizowane firmy które mu w tym pomogą;)
>
> ja w gminie zapytałem, gdzie mogę złożyć podanie z załączoną fakturą od
> mechanika za naprawę urwanej osłony, która się urwała podczas wyciągania
> zakopanego w błocie auta, błoto było na nieprzejezdnej drodze gminnej...
> nikt nie chciał przyjąć podania, gość od zarządzania drogami powiedział
> wprost, żebym sobie jaj nie robił, bo to urząd, a nie cyrk... jak
> powiedziałem, ze ja na poważnie, bo chcę uniknąć pozywania i ma obowiązek
> udzielić mi informacji i przyjąć podanie, to postraszył mnie strażą miejską,
> bo zakłócam mu pracę... no i co... :-)
>
> pozdrawiam
> s_13
>
>
>
Kłamiesz bo nie można być tak głupim. A może można.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

kogutek

unread,
Feb 19, 2012, 6:37:52 AM2/19/12
to
masti <go...@to.hell> napisał(a):

> Dnia piÄ knego Fri, 17 Feb 2012 21:55:19 +0000 osobnik zwany kogutek
> wystukaĹ :
>
> > masti <go...@to.hell> napisaĹ (a):
> >
> >> Dnia piĂ Â knego Fri, 17 Feb 2012 21:50:35 +0100 osobnik zwany wolim
> >> wystukaĚ :
> >>
> >> > W dniu 2012-02-17 21:37, masti pisze:
> >> >> Dnia piĂ Â knego Fri, 17 Feb 2012 20:12:03 +0100 osobnik zwany wolim
> >> >> wystukaĚ :
> >> >>
> >> >>> W dniu 2012-02-17 12:53, 4CX250 pisze:
> >> >>>> To znaczy siÄ ĹźË da. KupiÄ ĹźË broÄ ĹźË i wymierzyÄ ĹźË
> >> >>>> sprawiedliwoÄ ĹźË Ä ĹźË samemu strzalajac do gÄ ĹźË upich urzÄ ĹźË dni
> kÄ ĹźË w i
> >> >>>> rzÄ ĹźË dzÄ ĹźË cych ktÄ ĹźË rzy stanowiÄ Ĺź
> >> Ë
> >> >>>> idiotyczne chore prawo.
> >> >>>
> >> >>> MoĚźesz napisaà  , jaki wpĚ yw na przepisy majà  urzà  dnicy,
> >> >>> ktÄ Ĺ rych tu obraĚźasz? Pretensje miej do wĚ adzy ustawodawczej,
> nie
> >> >>> wykonawczej. WĚ adza wykonawcza jedynie wykonuje to, co jej
> >> >>> ustawodawca kaĚźe wykonywaà  . I, niestety, nie ma moĚźliwoĚ ci
> >> >>> obchodzenia przepisÄ Ĺ w i kombinowaĂ Â tak jak przeciĂ Â tny
> obywatel,
> >> >>> bo z definicji musi sià  do nich stosowaà  . Ty sià  moĚźesz do
> >> >>> przepisÄ Ĺ w nie stosowaĂ Â - ryzykujesz sam za siebie, ale nie
> >> >>> oczekuj od urzà  dnika, Ěźe bà  dzie za Ciebie dupy nadstawiaĚ i
> sam
> >> >>> naginaĚ czy Ě amaĚ przepisy, bo Tobie siĂ Â one nie podobajĂ Â
> ..
> >> >>>
> >> >>> A co do meritum. Obowià  zek odĚ nieĚźania chodnika wynika z
> ustawy
> >> >>> o utrzymaniu czystoĚ ci. Przepis jest przepis, naleĚźy sià  do
> >> >>> niego stosowaĂ Â bez wzglĂ Â du na to, czy nam siĂ Â to podoba, czy
> >> >>> nie.
> >> >>
> >> >> to moze urzĂ Â dnicy zacznĂ Â od siebie i zastosuja przepisy
> odnoszĂ Â ce
> >> >> sie do nich? Moze zacznà  sprzà  taà  ulice usuwaà  Ě nieg itp.
> tak
> >> >> jak ta sama ustawa wymaga.
> >> >
> >> > I robià  to, oczywiĚ cie na ile fundusze im pozwalajà  .
> ChciaĚ byĚ ,
> >> > Ěźeby po opadach Ě niegu wszystkie drogi byĚ y przejezdne,
> >>
> >> nie, nie chcà  . UwaĚźam odĚ nieĚźanie ulic do czarnego asfaltu za
> >> absurd.
> >>
> >> > ale nie zastanawiaĚ eÄšÂ
> >> > siĂ Â raczej nad tym, ile pĚ ugÄ Ĺ w musiaĚ oby jednoczeĚ nie
> pracowaĂ Â ,
> >> > Ěźeby kaĚźdĂ Â z drÄ Ĺ g w krÄ Ĺ tkim czasie doprowadziĂ Â do idealn
> ego
> >> > stanu. W wià  kszoĚ ci gmin nie ma pienià  dzy na wynajà  cie
> >> > kilkudziesiĂ Â ciu pĚ ugÄ Ĺ w.
> >> Z
> >> > reguĚ y gminĂ Â obsĚ uguje firma, ktÄ Ĺ ra ma jeden lub dwa pĚ ugi
> i
> >> > musi odĚ nieĚźyĂ Â wszystkie drogi w moĚźliwie krÄ Ĺ tkim terminie.
>
> Jak
> >> > gmina jest rozlegĚ a, to zdarza sià  , Ěźe i caĚ y dzieĚ nie
> starczy,
> >> > Ěźeby odĚ nieĚźyà  wszystkie drogi... I tu koĚ o sià  zamyka -
>
> chcesz
> >> > pĚ aciĂ Â jak najmniej podatkÄ Ĺ w, a z drugiej strony, chcesz mieĂ Â
> na
> >> > bieĚźà  co odĚ nieĚźone. Tak si
> >> Ă Â
> >> > nie da. A przecieĚź gmina zajmuje sià  nie tylko odĚ nieĚźaniem -
> ma
> >> > jeszcze caĚ à  masĂ Â obowiĂ Â zkÄ Ĺ w, na ktÄ Ĺ re zwykle nie wystar
> cza
> >> > pieniĂ Â dzy z podatkÄ Ĺ w. Policz sobie ile rocznie pĚ acisz
> podatkÄ Ĺ w,
> >> > ktÄ Ĺ re wpĚ ywajĂ Â do gminy, a potem pomyĚ l ile od tej gminy
> >> > oczekujesz. Ja w ten sposÄ Ĺ b szybko skorygowaĚ em oczekiwania wobec
> >> > gminy, w ktÄ Ĺ rej mieszkam...
> >>
> >> nie mÄ Ĺ wimy o oczekiwaniach a o symetrii pomiĂ Â dzy obywatelem i
> >> urzà  dem. Skoro prawo nakĚ ada na obu takie same obowiazki to i kary.
> >> Jak na razie to drugie dotyka tylko obywatela.
> >>
> >>
> >>
> > UrzÄ d akurat w tej sprawie to pilnuje symetrii pomiÄ dzy obywatelem a
> > obywatelem. Mieszkam w centrum duĹźego miasta. PĹ acÄ za odĹ nieĹźanie,
> > sprzÄ tanie chodnika, zmywanie go latem wodÄ . Inni mieszkajÄ cy w domach
> > wielorodzinnych robiÄ tak samo. PĹ acÄ za sprzÄ tanie chodnikĂłw. Nie ich
> > te chodniki i pĹ acÄ . I nagle jakiĹ wieĹ niak twierdzi Ĺźe w urzÄ dach to
> > chuje siedzÄ bo mu kaĹźÄ sprzÄ taÄ Ĺ nieg.
>
> sprzÄ tanie chodnikĂłw przy domach wielorodzinnych jest teĹź pĹ acone z
> twojej kasy. nie robi tego urzÄ d.
>
>
> > Ale jak do miasta przyjedzie to
>
> aleĹ miastowy. To zaprasam do willowych dzielnic miast. ZnajdĹş tam
> "wiochÄ " panie miastowy.
>
>
Ciekawe po co napisałeś dokładnie to samo co ja, tylko innych wyrazów użyłeś.
It is loading more messages.
0 new messages