Robili u mnie wylewki z mixokreta i doszedłem do wniosku, że tak naprawdę to
cały sekret polega na zastosowaniu mechanicznej docieraczki, dzięki której
powierzchnia jest gładka i równa.
Sam mixokret to tak naprawdę zwykła betoniarka z podajnikiem, dzięku któremu
ekipa może liczyć mniej osób, bo odpada dowożenie mieszanki do pomieszczeń.
Zarówno przy tej jak i przy tradycyjnej metodzie kluczowym jest poziomowanie
rurek, tyle tylko że przy mixokrecie robi się to w miarę rozkładania
mieszanki, przesuwając i ustawiając rurki w sypkiej mieszance, a przy
tradycyjnych wylewkach "lanych" trzeba przygotować rurki wcześniej,
rozkładając je na całym pomieszczeniu od razu.
Pierwsze wylewki robiłem sam (nie byłem pewny swoich umiejętności) i wyszły
z dokładnością do 3 mm na pomieszczeniu o długości 12m. Z miksokreta poszły
drugie wylewki, a dokładnośc jest podobna, jeśli nie gorsza (co prawda woda
nie spływa, ale tworzą się niewielkie "jeziorka") Fakt, że całość czyli ok.
300 m2 zrobione zostały przez 6 dni (miksokret + 4 pracowników), natomiast
przy wylewce tradycyjnej robiłem ok. 30-40 m2 dzienne (3 osoby i większa
grubość płyty, ale nie trzeba było nic wnosić na piętro).
BTW: nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w zwykłej betoniarce robić masę o
takiej samej konsystencji jak w mixokrecie. Trzeba tylko dobrać ilośc i
kolejność dodawania składników - próbowałem sam i bez problemu mi się udało.
Gdybym miał więcej czasu, to drugie wylewki zrobiłbym sam "na mokro" i
dotarł mechaniczną docieraczką następnego dnia. Wyszłoby taniej, tak samo
dokładnie ale trochę wolniej.
Pozdrówka
Miki