> Odzysk ciepła z kanalizacji jest chyba najbardziej ekonomiczną
> inwestycją. Też mam coś takiego w domu. Najprościej wykorzystać jakąś
> beczkę 100 - 200 litrów (około 60 - 70 % dziennego zużycia ciepłej
parę lat temu poruszałem tutaj ten wątek...
po analizie różnych przypadków wyszło, że owszem
można odzyskać trochę ciepła
ale traci to racje bytu dla korzystających z POŚ
bo jak za bardzo schłodzisz ścieki, to potem bakterie słabiej pracują...
przy zrzucie do kanalizy gra wydaje się ciekawsza, ale ma z kolei inne
ograniczenia.
odzysk ciepła z liniowego przewodu (np. kolektora lub przykanaliku)
dostarcza sporo problemów i wydaje sie być mało efektywna
z ówczesnych rozważań, pamiętam propozycje zbudowania sobie mini pompy
ciepła
(np. ze starej lodówki) na bazie studzienki przepompowni scieków, gdzie
porcjami zbiera się
i jest odprowadzany dalej "urobek"
taki układ dość prosto byłoby opomiarować i oprogramować
aby wypompowywać zimne ścieki
i mieć układ odporny na awarie
q