chyba ze loklane warunki zagospodarowania terenu mowia inaczej.
np. u mnie we wsi max to 1.8m.
m.
> Nie zaczął jeszcze budować i wcale nie bywa a to "lewa strona", którą
> podobno mam
> stawiać sam, bo "prawą" z sąsiadem na pół.
>
Co znaczy podobno mam stawiać sam ?
Jak rozumiem to tak, że jak dogadasz się z sąsiadem to stawiacie płot i
dzielicie sie kosztami :)
Jesli się nie dogadacie to :
- stawiacie osobne płoty
- czekacie który pierwszy postawi płot, drugi musi partycjonować w kosztach
utrzymania płotu.
Z tego wynika, że warto mieć sąsiadów którzy już mają płoty.
Tomasz
<NOTO>
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Z tego wynika, że warto mieć sąsiadów którzy już mają płoty
Witam!
Niekoniecznie mój znajomek kupił działkę z sąsiadem który wywalił sobie
między nimi płot z klinkieru do tego fikuśne przęsła robione przez kowala
malowane proszkowo i tym podobne cuda. Obecnie żąda zwrotu połowy kosztów,
straszna suma jak na mojego znajomka który kupił działkę za wszystko co miał
w celach inwestycji kapitału a nie zamiaru budowania. Sąsiad już coś
przebąkiwał o sądzie, znajomy myśli o postawieniu swojego płotu 30 cm od
jego, ale musi to jeszcze skonsultować z kimś znającym temat od strony
prawnej.
Sawa
Pozdrowienia,
Ciekawe jak to chcą egzekwować :)
Prawo Budowlane:
Art. 29. 1. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa:
23) ogrodzeń,
Art. 30. 1. Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga:
3 ) budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów, torów kolejowych i innych miejsc publicznych oraz ogrodzeń o wysokości powyżej 2,20 m
Czyli ogrodzenie o wys. 219cm budujesz bez pytania kogokolwiek o zgodę i bez informowania kogokolwiek...
--
Slaw
Możesz wskazać skąd się bierze ta konkretna liczba 30cm a nie np. 25cm ?
--
Slaw
Kodeks Cywilny:
Art. 154. § 1. Domniemywa się, że mury, płoty, miedze, rowy i inne
urządzenia podobne, znajdujące się na granicy gruntów sąsiadujących,
służą do wspólnego użytku sąsiadów. To samo dotyczy drzew i krzewów
na granicy.
§ 2. Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić
wspólnie koszty ich utrzymania.
"Utrzymania" to nie znaczy "budowy", choć i takie interpretacje się pojawiają.
Twój znajomek powinien stanowczo stwierdzić przed Sądem, że jakiekolwiek
grodzenie działki jest sprzeczne z jego światopoglądem - nie zamierza
finansować zmieniania świata w obóz koncentracyjny i domaga się od sąsiada
rozebrania tego paskudztwa, które wybudował ;)
--
Slaw