Sorki. Jest to klasyczna boazeria. Nie mam pojęcia jakie drewno ani czym
jest pomalowana. Prawdopodobnie lakierem bezbarwnym (nie byłszcy się więc
chyba mat).
Chyba źle się zrozumieliśmy:) Chodzi o to, że nie pasuje nam wystrój, które
daje boazeria. Najlepiej byłoby ją zedrzeć i zrobić gipsówkę ale ona jest w
całym domu na 2 piętrach i to by kosztowało sporo czasu i pieniędzy. Zatem
wpadliśmy na pomysł, żeby ją pomalować (na jasno). Czy taki zabieg ma sens?
Efekt takiego zabiegu przerasta mają wyobraźnię, bo stają mi przed oczami
boazerie z poczekalni PKP na małych stacyjkach.
Jednakże nie wykluczam, że można i tak.
Jacek