Zastanawiam się czy przed ułożeniem wełny mineralnej między krokwiami nie
spryskać krokwii
jeszcze czymś przeciw paskudnym kornikom ( kołatkom), żeby spać spokojnie.
Krokwie były impregnowane preparatem solnym, ale rok stały (pod dachem) i są
ładnie wysuszone.
Tak że wpiją wszystko.Napuścić je czymś ?
pozdrowienia Fater.
Ja bym spryskal, wlasnie brygada na mojej budowie konczy przybijac
deski do wieżby, deski lezaly w deszczu i sniegu przez dwa miesiace bo
" nie bylo sensu ukladac drewna w szczaple w garazu, bo i tak trzeba
potem wyniesc i przybic ??? ", no to teraz kazalem im po polazeniu
jeszcze dodatkowo spryskac fobosem. To twoj dach, zaimpregnuj jeszcze
raz, bedziesz spal spokojniej. :-)
wojtas
Nie pryskac ... to nie drzewko owocowe !
Chyba, ze ktos jest wspanialym lakiernikiem i chce sobie strzelic kolorek,
zeby ladnie wygladalo...
Trza sie troszke pofatygowac i pomalowac recznie... wetrzec porzadnie ....
Pozdrawiam
Janusz
P.S.
Ze swojej praktyki :)
> > Ja oprocz dwukrotnej impregnacji calego drewna w korycie, po
> > wykonaniu scian dzialowych, itd. (dach jeszcze do poprawki -
> > jutro pryskam fobosem - _wszystko_ od
> > srodka i tam, gdzie wystaje jakies drewno.
> Nie pryskac ... to nie drzewko owocowe !
Jak widac w moim poscie wyzej - cale drewno bylo impregnowane
dwukrotnie zanurzeniowo. Po przycieciu np. kawalkow krokwi, belek,
przewiazek, itd. odciete KONCE sa niezaimpregnowane.
Odrozniam drzewka owocowe (zwlaszcza, jak kwitna ;-) ) od wiezby
dachowej - uwierz.
> Trza sie troszke pofatygowac i pomalowac recznie... wetrzec
porzadnie ....
Zdradz, w jaki sposob mozna natrzec koniec belki ze scianki
dzialowej??? Zwazywszy, ze mowimy o ksztalcie litery T, gdzie byl
docinany koniec pionowego slupka, a obecnie przylega on scisle do
poprzeczki poziomej? Jakie paluszki tam sie wcisna? Pajaczka?
Jakos bardziej do mnie przemawia solidne opryskanie niz malowanie
pedzlem. W koncu z opryskiwacza ogrodowego uzyskuje sie jakies
cisnienie.
Janusz - zdradz tajemnice - jak mozna _wetrzec_ preparat w taka
szpare???
> Ze swojej praktyki :)
Opisz, prosze, jak to robiles? Bo jak dla mnie - to ostatnie
pryskanie to juz jest naprawde tylko dla spokoju mojego sumienia, ze
wszelkie podciecia drewna dostana preparat. Uwazam, ze na logike
dwukrotne moczenie w porzadnym (a nie przesadnie rozcienczonym
"oszczednosciowo") roztworze powinny wystarczyc.
BTW - jesienia, przy okazji przerobek u sasiada przerabiano kawalek
sciany. Z ciekawosci odlupalam belke pionowa od poziomej. Preparat
doszedl prawie na caly przekroj odcietego miejsca... drewno o
przekroju 5 na 10 cm.
Jesli chodzi o Fobos M2 - przez ok. miesiac od moczenia nie chce sie
palic. Po wrzuceniu w dobry ogien wydziela smolisty dym, i przygasa.
Powyzej miesiaca po impregnacji - juz sie pali. Przy czym drewno z
suszarni pali sie chetniej.
Moj Fobos mial kolor brazowawy - i tak barwi drewno, z suszarni byl
zielony, wiec latwo bylo porownac.
Pozdrawiam - Joanna
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie
Użytkownik Janusz <jan...@tf.com.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9brtg1$dee$1...@news.tpi.pl...
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>W muratorze dowiesz się o tel. i adres biura p. NITKI, autorytet w
budowie domów
>z drzewa.(www.murator.com.pl).
Z Wojciechem Nitka jestem w mniej wiecej stalym kontakcie - w
Otrebusach kupuje sporo materialow (niedrogo i z dowozem - dostawa
na telefon). Korzystalam i korzystam z jego strony www - warto;
niejednokrotnie polecalam ja na grupie. Sprawdzilam tez kontakty z
firmami, ktore podaje na swojej stronie - dzialaja bardzo dobrze
;-).
>Ktoś mi mówił że trudnodostępne miejsca owijał
>szmatami i polewal je.Penetracja drzewa murowana.
Tia... 28 m3 drewna owijac szmatami??? Czy Ty w ogole wiesz, ile to
jest?!
Impregnacja przez zanurzenie IMO powinna zapewnic dostatecznie
skuteczna impregnacje. A rada Janusza, zeby wcierac w drewno
impregnat - jak dla mnie jest niewykonalna. Co innego szafka, a co
innego dom - nie ta kubatura.
>Prz okazji.Gdybyś
>chciał najgorszemu wrogowi życzenia złożyć to one brzmią: Obyś się
zaczął
>budować(to z muratora).
Eeee... mimo klopotow - mnie sie to jednak podoba ;-). I innym chyba
tez - sadzac po ilosci domow w budowie - jak jezdze po bocznych
uliczkach, raczej buduja je metodami gospodarczymi... Pewno nie taki
diabel straszny, jak go maluja ;-).
No właśnie jak się skończę budować to będę musiał chyba zacząć drugi dom
........
bo nie wiem co będę robił.....
a może zostanę ogrodnikiem ?
A wracjąc do rzeczy , dlaczego Fobos , nie ma nic innego ?
Widziałem taki zielony środek do impregnacji .....
pzdr. Fater.
>> A wracjąc do rzeczy , dlaczego Fobos , nie ma nic innego ?
>> Widziałem taki zielony środek do impregnacji .....
>BORAMON ? nie izoluje antyogniowo
Bodajze na stronie szkieletu jest/byl artykul o zabezpieczaniu
przeciwogniowemu - wniosek - mozna sobie darowac :-o
Pozdrawiam
Dlugi
Kolego tnij cytaty (cytujesz aż 2 posty !!!!).
MK
Z innej beczki - czy drewno malowane Fobosem i potem dwa razy Drewnochronem
pryskać jeszcze raz Fobosem na wiosnę? I czy potem trzeba będzie pokryć
jeszcze raz
kolor Drewnochronem (ciemny orzech)?
MK
> Pisałaś że chodzi o obrabiane końcówki elementów,
>to już cię nie rozumiem-droga Joasiu - bo mając takie kontakty
zwracasz głowy
>innym.
Sorki, ale to nie ja pisalam o owijaniu szmatami ;-))) Ja uzylam
opryskiwacza, opisalam to, - i inni to zakwestionowali (ze to nie
drzewka owocowe) i zalecili owijanie szmatami... Ja po prostu nie
widze REALNEGO lepszego srodka niz opryskiwanie. Oczywiscie - mowimy
o domu, nie o meblach ;-)
>Ile zużyłaś środka
>konserwujacego na te 28 m.kw.,
Na caly blizniak zuzylismy kolo 54 m2 drewna (bylo troche odpadow,
ale tez nie calkiem skonczylismy - stad 28 x 2 nie rowna sie 54 m2).
Budujemy razem, i wspolne koszty (np. dach, drewno na konstrukcje,
impregnat, itd.) rozliczamy razem - bo nam tak wygodniej.
Wyszlo nam 37 workow Fobos M2 kolor po 25 kg (tak - prawie tona!).
Czesc drewna (laty i kontrlaty) kupilismy juz zaimpregnowana (sklad
drewna - sprawdzony i polecony).
Kierownik budowy mial nakazane, ze ma byc solidnie (czyli - wg
przepisu na opakowaniu, nie rozrzedzany) . Kazdy kawalek byl moczony
dwukrotnie. Pilnowalismy na zmiane i wspolnie - ja i moj
sasiad-blizniak. No i - ostatnie trzy worki poszly na pryskanie
wszystkich docinanych koncow i calej konstrukcji. Troche tylko
zostalo w beczce...
Fobos kiepsko sie rozpuszcza w niskich temperaturach - robotnicy
zima podgrzewali go, i zawsze musielismy worki przywozic ze dwa dni
wczesniej, zeby sie dobrze ropuscil. Po zimnej nocy na dnie byla
skrystalizowana sol, i trzeba bylo podgrzewac od nowa.
> jakie najdłuzsze elementy zanużałas i jak samo
>zanużanie wygladało ( w czym).
Wg najdluzszej krokwi robotnicy zrobili koryto (z tychze krokwi, ale
podlego sortu - np, tam, gdzie zakwestionowalam okolki). Stalo sobie
na ziemi. Na dnie wlano troche cementu (resztki z plyty). W srodku
zostalo wylozone folia (2 warstwy). I mpregnowalismy w nim kolejne
transporty drewna, wytrzymalo do konca. U nas najdluzsze drewniane
krokwie mialy ok. 12 m dlugosci, podciagi metalowe byly nieco
dluzsze, ale nie wymagaly impregnacji ;-)
A zanurzanie wygladalo tak: dwoch robotnikow kladlo do koryta z
roztworem krokiew. Plywala sobie ok. 1-3 min. (mielismy jednakowa
gruosc, 5 cm, ale rozne szerokosci - od 10 do 20 cm). Potem byla
kladziona w stos (i pilnowalismy, zeby byl prawidlowo przelozony).
Nastepna... itd.
Wiem, ze kilka minut to krotko (wg www.szkielet.com.pl) , ale... nie
mielismy basenu, zeby drewno sie moczylo kilka godzin... Uznalismy,
ze musi wystarczyc - drewno mielismy dobre, wygladalo, ze nie
odzywiczane.
>Zdrowia życzę przy budowie.eSKa
A dziekuje;-), na szczescie mam niskie cisnienie... Pare dni temy
tynkarze (inostrancy) zaczeli robic mi tynk z niegaszonego wapna i
nieprzesianego piasku (uff! zdazylam dojechac na sam poczatek ich
dzialan!), a dzisiaj uzyli niewlasciwej zaprawy do podsufitki z plyt
gk. Wzieli worek z Ceresitem, ktory pieknie by popekal na plytach
gk... Bogu dzieki, ze wokol mnie zyczliwi ludzie, i jak maja
watpliwosci - dzwonia... i proponuja natychmiastowy przyjazd na
budowe w celu inspekcji... ;-)
Jak masz watpliwosc i odnosnie poddasza - albo wejdz na
www.szkielet.com.pl, albo pytaj mnie - nie robie idealnie ze
sztuka, ale staram sie - w miare srodkow... Tylko pew niejsze jest
na priv, bo obec nie latam za instalacjami, wiec na grupe rzadziej
odpowiadam.
Pozfdrawiam - Joanna