Chciałbym zasięgnąć Waszych opinii na temat instalacji hydraulicznych a
szczególnie C.O. w domu jednorodzinnym. Właśnie hydraulicy wykonują takie
instalacje u mnie i generalnie rzecz biorąc przerażają mnie koszty i stopień
skomplikowania takiej instalacji. Ogrzewanie mam oparte o kocioł na
ekogroszek, w domu kaloryfery połączone z ogrzewaniem podłogowym. Kotłownia
poza domem, w osobnym budynku. Dodatkowo jest zaprojektowany zasobnik 200-300L
CWU ogrzewany również przez kocioł. Samo wykonanie instalacji (rur) nie
kosztowało jakoś strasznie dużo, ale mnóstwo kasy poszło na różne urządzenia
'pomocnicze' - pompy, zawory, mieszacze, odpowietrzniki, regulatory podłogówki
i setki innych rzeczy których nazw nie pamiętam. Rozumiem że moja instalacja
realizuje wiele zadań, ale kosztuje chyba 4 razy tyle co instalacja
elektryczna i alarmowa razem wzięte. Dom niezbyt duży - ok 180 metrów razem z
garażem, ale całość osprzętu grzewczo-hydraulicznego będzie kosztować ok 30
tys PLN. Dlaczego to takie drogie, komfort się liczy ale czy nie można
prościej szybciej i taniej? Elektryk sam jeden zrobił instalację w parę dni, a
hydraulików jest 3 czy 4-rech i naprawdę sporo roboty wykonali i jeszcze nie
koniec. Czy taka sytuacja wynika z tego że ogrzewania nie można zrealizować
prościej? Czy ogrzewanie centralne to jedyne sensowne ekonomicznie
rozwiązanie? Można oczywiście tylko postawić kominek, ale dla mnie to nie jest
akceptowalne. Prądem - za drogo. Jakieś inne pomysły?
Pozdrawiam
r
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
...masz skomplikowany układ: mieszane ogrzewanie z grzaniem wody. Stąd taki rozbudowany
układ. Jeśli chcesz skonsultować schemat to go gdzieś zawieś w necie
M.A.K.
A może po prostu Cię robią - napisz proszę ile co kosztowało...
Hydraulicy tak mają, że upusty z hurtowni rzędu 30-40% po prostu biorą na
siebie i wówczas tak wychodzi...
Pozdrawiam
Andrzej
Materiały kupuje hydraulik, ale wszystkie faktury z hurtownia wystawia na mnie
więc wiem dokładnie co i za ile jest kupowane. Więc przekrętu się tu nie
doszukuję. Po prostu przeraża mnie ilość tych kosztownych pierdółek które
trzeba dokupić - każda po kilkaset złotych. Oczywiście miałem wcześniej
policzony koszt wszystkich instalacji, ale doszedł jeszcze koszt kotłowni,
szamba, odprowadzenia wody deszczowej... Gdyby wszystko zrobić elektrycznie to
zaoszczędził bym ze 20 tysięcy PLN, tylko oczywiście zaraz bym to oddał
energetyce w rachunkach. Nie rozumiem czemu na rynku nie ma rozwiązań tańszych
i prostszych.
Bo to generalnie tak właśnie działa: albo tańsze w wykonaniu i droższe w
eksploatacji albo na odwrót ;)
Już o to dbają producenci i dostawcy :)
--
spp
--
Pozdrawiam Niech Twój komputer
Pooh zrobi wreszcie coś pożytecznego!
http://www.fah.pooh.priv.pl/
http://www.pooh.priv.pl/
...jeszcze jedno...mam nadzieję, że masz jakiś porządny schemat instalacyjny. Podłączenie
mieszacza można nieźle skopać. Poza tym jak już płacić to od razu warto pomyśleć, żeby ten
mieszacz miał sterowani i nie trzeba było go ustawiać ręcznie. Przeanalizuj poniższe
schematy i zobacz czy twój wygląda podobnie. Z elektrozaworów możesz zrezygnować ale
reszta powinna pozostać...
www.wolf-polska.pl/cms/pages/upload/dokumentacja_projektowa_instrukcji_montazu_MGK.pdf
M.A.K.
> Użytkownik <rasputni...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:e81i05$3me$1...@inews.gazeta.pl...
> > Elektryk sam jeden zrobił instalację w parę dni,
> To jakiś struś pędziwiatr. Jeżeli jeszcze nie masz otynkowane to zawołaj
> drugiego, który tę robotę dokończy, bo śmiem przypuszczać, że jeden majster
> w kilka dni to co najmniej połowy nie zrobił.
>
>
Słuchaj, u mnie nie ma tynków tylko sucha zabudowa (więc można powiedzieć że
już otynkowane). Instalacja elektryczna jest już częściowo uruchomiona, nie
wydaje mi się aby czegoś brakowało - wszystko zrobione tak jak chcieliśmy,
elektryk normalny z uprawnieniami. I naprawdę nie jest to jeden drut w ścianie
a dosyć rozbudowana instalacja. Nie widzę powodu aby ktoś jeszcze w tym
grzebał. Dlatego nie mogę pojąć dlaczego elektryka i hydraulika tak bardzo
różnią się pracochłonnością i kosztem.
rg
Instalację elektryczną mieliśmy położoną w 2 dni i 3 popołudnia (3,5 dnia) -
elektryk i TZ robili we dwóch. 1 dzień na przyłącze od licznika do
rozdzielni + 1 dzień na rozdzielnię. Suma 5,5 dnia.
Wcześniej zrobiliśmy sobie plan "co ma gdzie być" a elektryk podpowiedział
jeszcze parę punktów przydatnych w życiu.
Poszło 1300 m kabla...
Za to hydraulik pieprzy się z podłaczeniem kotła od 2 tygodni...
Instalację też rozkładał przez parę tygodni...
Dłubek cholera jasna .. piec jeszcze w powijakach a jutro się wprowadzam ;)
--
Pozdrawiam *gdaMa* (Magda)
adres nadawczy to spampułapka - odbieram z mmmki(małpa)wp(kropka)pl
***Gdzie żyją łosie? Na łosiedlu.***
Dużo zależy od inwestora - jak ma projekty bądź też wizje umeblowania
pomieszczeń to wszelkie instalacje są robione dużo sprawniej.
Fakt, że zanim elektryk przystąpił do faktycznej pracy spędził z nami ze 2
wieczory na studiowaniu projektu i naszych pomysłów. Nie mamy za dużo
bajerów, nie chciałam kinkiecików i wodotrysków. Mamy bardzo prostą i zdaje
się na obecną chwilę funkcjonalną instalację.
Jeżeli jesteś z W-wy to mogę podać namiary na naszego Chucka Norisa ;)
Nie będę dyskutował na temat czasochłonności, bo to zależy głównie od ilości
punktów i zakresu prac (ja np. telewizji nie oglądam, więc ten zakres
odpada), ale nie mogę zgodzić się z twoją argumentacją. Jeżeli masz zrobiony
projekt instalacji dostosowany do twoich potrzeb to nie widzę powodu dla
którego miałyby się pojawiać przedłużacze i "kapcie" wyłączające światło.
Krzysiek
> Za to hydraulik pieprzy się z podłaczeniem kotła od 2 tygodni...
> Instalację też rozkładał przez parę tygodni...
ja u siebie większość takich prac robiłem sam i mogę z czystym sumieniem
powiedzieć,
że jak się robi kotłownię i instalacje w miedzi, to czas strasznie
przyśpiesza...
elektryka, rzeczywiście poleciała raz-dwa...
Witam,
Gdzieś kiedyś czytałem, że w kotłowniach niechętnie są stosowane rurki
miedziane z miedzi miekkiej a
jest to błąd bo możnaby szybciej a koszty są porównywalne. Wystarczy
giętareczka do rur i można całe
przestrzenne kombinacje zrobić bez zbędnego lutowania.
Pozdrawiam
Andrzej
dwa tygodnie? Ile mu płacisz? Chyba bym z torbami poszedł przy takim
tempie. Oczywiście bywa, że robota trwa dłużej z powodu opóźnień w
dostawie nietypowych materiałów. Ale w rzeczywistej robocie
podłączenie kotła nie powinno zająć więcej jak trzy dni.
Mam też nadzieję, że nie kupiłaś mamuta (stojącego, żeliwnego).
pozdrawiam Piotr