Jacek
AFAIK ani wełna mineralna ani szklana nie ma własności rakotwórczych.
Natomiast praca z nimi do przyjemnych nie należy.
Michał
--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/private/users/msob.html
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
> Wczoraj przeczytałem w superexpressie, że producenci wełny mineralnej
celowo
> nie oznaczają na opakowaniach, ze trzeba z nią uważać (okulary, rekawice,
> maseczka itp), bo nie chcą by ktoś dopytywał na temat jej rakotwórczych
> właściwości.
superexpres pisuje czasem rozne rzeczy :-)
ja mam u siebie szklana. Jest rownie rakotworcza jak kazde szklo. Siedze od
paru nocy w tej welnie na poddaszu nieuzytkowym i rozkladam kable. W dzien
sie nie da bo temperatura jak w piecu. Potwierdzam. Welna to syf. Kurz pyl
przuy kazdym poruszeniu. Wlazi wszedzie, drapie, swedzi, miesza sie z potem.
Gdybym ocieplal jeszcze raz to oczywiscie jeszcze raz polozylbym welne :-)
Pzdr
Tomek
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie
> Natomiast praca z nimi do przyjemnych nie należy.
Do przyjemnosci to nie nalezala praca z wata szklana starego typu. W
porownaniu do niej welna to sama przyjemnosc
>
> Michał
pzdr
Równie dobrze można zapytać: A jak ktoś robi wełnę szklaną z dodatkiem
zużytych prętów z reaktorów jądrowych? ;-)
O rakotwórczości nic nie słyszałem, ale słyszałem od jednego wykładowcy
(uchodzącego za autorytet), że w przypadku pracy z wełną koniczna jest
maseczka zasłaniająca usta.
Inaczej wdycza sie drobinki, które osiadają w płucach i sa nie do
wyleczenia. Podobno można dostać nawet pylicy płuc w stosunkowo krótkim
czasie
Nigdzie jednak nie znalazłem potwierdzenia tej opinii.
Pozdrawiam
Łukasz
Myślę, że to jest najbliższe prawdy. Szkodliwość polega włąśnie na pyleniu.
Podobnie jest z azbestem - gdyby nie pylił nie byłby szkodliwy.
Wełna puli i szklana i mineralna. Podobnie można napisać o drewnie
akacjowym. Jest twarde i jeśli by ktoś z Was szlifował/cyklinowałby alację
to koniecznie w naseczce na twarz. Pył jest bardzo "twardy" i może wywołać
komplikacje oddechowe (ponoć nawet raka. Ale prawda jest taka, że każdy pył
w nadmiarze jest szkodliwy i będzie prowadził do pylicy.
Rafał
polecam lekturę: http://www.sib.of.pl/a_welna.php
Gall,
Ty chyba nigdy nie pracowałeś przy ocieplaniu poddasza wełną, jeśli mówisz,
że to przyjemność. To nie jest żadna przyjemność, szczególnie latem w upały,
wtedy to jest udręka, mój panie...
> pzdr
> Tomek
>
>
> --
> Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie
>
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>> Do przyjemnosci to nie nalezala praca z wata szklana starego typu. W
>> porownaniu do niej welna to sama przyjemnosc
> Ty chyba nigdy nie pracowałeś przy ocieplaniu poddasza wełną, jeśli
mówisz,
> że to przyjemność. To nie jest żadna przyjemność, szczególnie latem w
upały,
> wtedy to jest udręka, mój panie...
To jednak ty chyba nie pracowałeś ze starą watą szklaną, która musiała
być 'pakietowana' w karton, bo jakby była tylko wata, to rozsybałaby się
po prostu. Teraz wełna pyli, ale przynajmniej trzyma się w kupie, a nie
rozsypuje się na wietrze czy przy dotnięciu.
--
Boni
--
Wysłano z vortalu budowlanego Monter.pl-> http://www.news.monter.pl