Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ile ciepła zmagazynuje bojler 240litrów

817 views
Skip to first unread message

ToMasz

unread,
Jan 14, 2013, 4:11:49 AM1/14/13
to
witam

Pewien znajomy wymyślił sobie że w niedziele po kościele zagrzeje
24litrów w bojlerze za pomocą pieca na węgiel. W poniedziałek rano to
ciepło odzyska za pomocą pompy, samochodowej chłodnicy i wentylatorów.
Pytanie do wróżki z praktyką. na jak długo wystarczy ciepła żeby w ten
sposób odzyskiwać tyle energii ile daje 5kW "farelek". Albo inaczej.
zakładając że trzeba będzie ogrzać mieszkanie 50m2 w starym bloku,
nieocieplonym, o 10 stopni i utrzymać tą temperaturę, na jak długo
wystarczy tego ciepła zmagazynowanego w bojlerze. Podobno super ekstra
ocieplony ten boler.

Wiem że to się da wyliczyć wstawiając do równiania milion zmiennych, ale
pewien student wyliczył że "Wystarczy na 9 godzin" nie biorąc pod uwagę
niczego innego niż różnica temperatur. Ja wybrnąłem inaczej, podając
szacunkowy czas skutecznego działania tego systemu. Mnie wyszło że ok
godzina.

Jak Wy szacujecie?

ToMasz

Jacek

unread,
Jan 14, 2013, 4:34:09 AM1/14/13
to
W dniu 2013-01-14 10:11, ToMasz pisze:
Dwie uwagi:
1. ten bojler to 24 czy 240 litrów?
2. jak tam Twoje i znajomego świadectwa z podstawówki (chodzi o fizykę)?
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=G8DNGh126oM
tu masz przykład, jak to policzyć

Jacek

PS
240 litrów wody o temp. 100 st.C przy schłodzeniu do 20 st. C daje 80 MJ
ciepła

Adams

unread,
Jan 14, 2013, 4:48:02 AM1/14/13
to

Użytkownik "ToMasz" <Niec...@orange.pl> napisał w wiadomości
news:50f3cab5$0$1210$6578...@news.neostrada.pl...
Witam
>
> Pewien znajomy wymyślił sobie że w niedziele po kościele zagrzeje 24litrów
> w bojlerze za pomocą pieca na węgiel. W poniedziałek rano to ciepło
> odzyska za pomocą pompy, samochodowej chłodnicy i wentylatorów.
> Pytanie do wróżki z praktyką.

:D
Nie zaryzykuje pekniecia mojej szklanej kuli, moznaby sprobowac
wrozyc z fusow, ale wg mnie jedyne wyjscie to postawic tarota :D

Chlodnica jak sama nazwa wskazuje sluzy do chlodzenia,
dodajac ów wentylator bedzie to uklad chlodzacy wode w bojlerze,
Wielkosc chlodnicy i wentylatora bedzie miala wplyw jak szybko
ochlodzisz wode w bojlerze.

Pomysl raczej sredni lub kiepski, ale niech probuje.



pozdrawiam
Adams



Ergie

unread,
Jan 14, 2013, 4:50:34 AM1/14/13
to
Użytkownik "Jacek" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:50f3d110$0$1301$6578...@news.neostrada.pl...

> 240 litrów wody o temp. 100 st.C przy schłodzeniu do 20 st. C daje 80 MJ
> ciepła

Czyli 22,2 kWh.

Czyli 4,44 jednostki jeśli jako jednostkę przyjąć 5 kW farelkę :-)

Pozdrawiam
Ergie

Andrzej Lawa

unread,
Jan 14, 2013, 4:58:48 AM1/14/13
to
W dniu 14.01.2013 10:48, Adams pisze:

> Chlodnica jak sama nazwa wskazuje sluzy do chlodzenia,
> dodajac ów wentylator bedzie to uklad chlodzacy wode w bojlerze,

No popatrz. A nagrzewnica ma identyczną konstrukcję ;->

Adams

unread,
Jan 14, 2013, 5:13:57 AM1/14/13
to

Użytkownik "Jacek" <spaa...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:50f3d110$0$1301$6578...@news.neostrada.pl...
Na pewno chodzi o ten przykład ? :D

pozdrawiam
Adams


Adams

unread,
Jan 14, 2013, 5:18:21 AM1/14/13
to

Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:50f3d6d8$1...@news.home.net.pl...
Musiałby te chlodnice wlozyc do brojlera i tak odbierac cieplo ;-)

pozdrawiam
Adams

Maciek

unread,
Jan 14, 2013, 6:18:01 AM1/14/13
to
Dnia Mon, 14 Jan 2013 11:18:21 +0100, Adams napisaďż˝(a):

> Musia�by te chlodnice wlozyc do brojlera i tak odbierac cieplo ;-)

Hmmm.. A rozwiniesz te mysl? Bo mnie sie jednak wydaje, ze nie bardzo.


--
Maciek

Karkulowsiaďż˝ zwartusiaďż˝
Ratuwsianku Maciuwsio

Andrzej Lawa

unread,
Jan 14, 2013, 6:23:34 AM1/14/13
to
W dniu 14.01.2013 11:18, Adams pisze:

>> No popatrz. A nagrzewnica ma identyczną konstrukcję ;->
>
> Musiałby te chlodnice wlozyc do brojlera i tak odbierac cieplo ;-)

Trollujesz czy na prawdę jesteś aż takim ignorantem?

Ta sama chłodnica dla silnika jest nagrzewnicą dla przelatującego przez
nią powietrza.

A czy ciecz robocza została nagrzana przez silnik spalinowy czy piec
węglowy - nie ma znaczenia.

Adams

unread,
Jan 14, 2013, 7:01:49 AM1/14/13
to

Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:50f3eab6$1...@news.home.net.pl...
>W dniu 14.01.2013 11:18, Adams pisze:
>
>>> No popatrz. A nagrzewnica ma identyczną konstrukcję ;->
>>
>> Musiałby te chlodnice wlozyc do brojlera i tak odbierac cieplo ;-)
>
> Trollujesz czy na prawdę jesteś aż takim ignorantem?

I troluje i jestem ignorantem ;-)

>
> Ta sama chłodnica dla silnika jest nagrzewnicą dla przelatującego przez
> nią powietrza.
>
> A czy ciecz robocza została nagrzana przez silnik spalinowy czy piec
> węglowy - nie ma znaczenia.

Zgadza sie ;-)
Z tym ze kolega - jak dobrze zrozumialem - chce zrobic z chlodnicy farelke
napedzaną wodą podgrzana w bojlerze, wg mnie sprawnosc tego bedzie niska,
mimo ze na poczatku (po uruchomienu) taki uklad moze zadzialac.

pozdrawiam
Adams

Albercik

unread,
Jan 14, 2013, 7:11:38 AM1/14/13
to
W dniu 14.01.2013 13:01, Adams pisze:
O ile ten boiler będzie się znajdował w pomieszczeniu które będzie on
ogrzewał, to sprawność będzie wynosiła 100%, znaczy się temperatura
pomieszczenia i boilera będzie dążyła do wyrównania się, a ta chłodnia
ma zapewnić jedynie przyśpieszenie tego procesu.
Dodając jaką automatykę, chociażby w postaci zaworu trójdrożnego +
pompka i wentylator to proces ten można całkiem nieźle sterować
uzyskując stałą temperaturę nawiewu, oczywiście w rozsądnym zakresie
temperatur.


Albercik

unread,
Jan 14, 2013, 7:13:13 AM1/14/13
to
W dniu 14.01.2013 13:11, Albercik pisze:
> a ta chłodnia
chłodnica miało być

kogut...@gmail.com

unread,
Jan 14, 2013, 8:40:38 AM1/14/13
to
Żaden milion zmiennych. Wstawia farelkę do pomieszczenia i mierzy miernikiem mocy ile zużywa energii na utrzymanie jakiejś tam temperatury. Potem z wzoru jakiego uczą na fizyce w podstawówce Q=m x c x (t2-t1) oblicza ile ciepła ma zmagazynowane w zbiorniku. Przelicza na kilowaty i może sobie podzielić te obliczone ze zmierzonymi. A tak przy okazji. Znam kogoś kto z likwidowanego po dziewięćdziesiątym roku punku naprawy lodówek kupił za cenę złomu ze sto sztuk chłodnic od lodówek. Tych czarnych kratek co są z tyłu lodówki. Zrobił z nich grzejniki. Połączył po 2,3,4 chłodnice równolegle. Grzeje to u niego doskonale. Kiedyś w firmie naprawiającej chłodnice samochodowe ogrzewanie było zrobione na chłodnicach samochodowych zamiast na kaloryferach. Chłodnica samochodowa to bardzo dobry zamiennik grzejnika jeśli zapewnić jej pracę przy ciśnieniach podobnych jak w samochodzie. Jest małą a może rozproszyć bardzo duzą moc.

Marek Dyjor

unread,
Jan 14, 2013, 10:10:32 AM1/14/13
to
arkusz i policzyć, obliczenia na poziomie fizyki ze szkoły podstawowej

rumcajs

unread,
Jan 14, 2013, 11:32:50 AM1/14/13
to

Użytkownik "ToMasz"

Zakładając ze podgrzeje wodę w bojlerze do 70 st C i będzie schładzał do 30
st C to starczy mu na około 2 godziny i 20 minut. z mocą 5 KW

ToMasz

unread,
Jan 14, 2013, 11:50:55 AM1/14/13
to
W dniu 14.01.2013 16:10, Marek Dyjor pisze:
> ToMasz wrote:
>> witam
>>
>> Pewien znajomy wymyślił sobie że w niedziele po kościele zagrzeje
>> 240litrów w bojlerze za pomocą pieca na węgiel. W poniedziałek rano to
>(..)
>>
>> Jak Wy szacujecie?
>
> arkusz i policzyć, obliczenia na poziomie fizyki ze szkoły podstawowej

Dziękuję za odpowiedzi, chylę głowę przed krytykantami mojej wiedzy, ale
to nie lenistwo, to zaufanie do jedynie do praktyki

kolega wcześniej napisał:

240 litrów wody o temp. 100 st.C przy schłodzeniu do 20 st. C daje 80 MJ
ciepła

Tylko że tu właśnie pytanie do osób które mają bojler elektryczny. jaka
jest bezpieczna temperatura wody? 100 stopni - raczej nie. 90? Drugie
pytanie. o ile spadnie temperatura wody w bojlerze (fabryczny. ale
dobrej klasy) po 12-18 godzinach? Trzecie pytanie. w tym pomieszczeniu
ma być temperatura ponad 20 stopni, więc jak woda będzie miała 20 stopni
to układ będzie miał zerową wydajność. Kto ma tak sterowane kaloryfery,
że ich temperatura jest troszkę wyższa od pokojowej? Ile musi być wyższa
żeby wogóle można było mówić o grzaniu pomieszczenia, w sensie odczucia
człowieka a nie fizyki molekularnej?
ToMasz

Ps ja założyłem spadek temperatury z 90 do 40 stopni, z dodatkowym
zastrzeżeniem że przez połowę czasu to będzie miało "kopa" potem tylko
utrzymywało to co zostało ogrzane. TAk czy siak, byłem dużo bliżej

PS2
sam pomysł nie jest głupi. JAkbym miał budować dom, zastanowiłbym się
czy nie zbudować jakiegoś zbiornika na parę m3 pod domem. wszystko
zlaeży od ceny. Beczki stalowe na olej 208 litrów mają cene złomu. Łapię
do takich deszczówkę i minimum 3 lata wytrzymują.

news

unread,
Jan 14, 2013, 7:15:56 AM1/14/13
to
Użytkownik "Jacek" napisał:
> 2. jak tam Twoje i znajomego świadectwa z podstawówki (chodzi o fizykę)?
> http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=G8DNGh126oM
> tu masz przykład, jak to policzyć
> 240 litrów wody o temp. 100 st.C przy schłodzeniu do 20 st. C
> daje 80 MJ ciepła

Ha ha, ubawiłem się nielicho czytając tego tego posta, zwłaszcza tą wzmiankę
o równaniach z milionem zmiennych i tym studencie (pewnie polonistyki:)
Zresztą teraz nie ma matematyki i fizyki na maturach a wiedza jest zupełnie
podstawówkowa, no ale teraz podstawówek też nie ma, tylko gimnazja, ciekawe
czego ich tam uczą? Pewnie jak być dobrym gejem i lesbijką i miłowaniu żyda,
araba i murzina:)
A na dobranockę puszcza się dzieciom bajki cofające w rozwoju typu
"dobranocny ogród" i"teletubisie":
http://www.youtube.com/watch?v=J5FbYvU9TxY
http://www.youtube.com/watch?v=XP_7f-uVdCs

Odpowiedź: Pobierając z baniaka ciepło z mocą 5kW starczy go na prawie 20
godzin grzania:)

news

unread,
Jan 14, 2013, 7:37:58 AM1/14/13
to
Użytkownik "ToMasz" napisał:
> Ps ja założyłem spadek temperatury z 90 do 40 stopni,
> z dodatkowym zastrzeżeniem że przez połowę czasu to będzie
> miało "kopa" potem tylko utrzymywało to co zostało ogrzane.
> TAk czy siak, byłem dużo bliżej

W takim zakresie temperatur ciepła w zbiorniczku wystarczy na 14 godzin.
Praktycznie to pytanie i odpowiedź i tak nie ma żadnego sensu bo
konstruowanie wymiennika co będzie cały czas pilnował 5kW mocy grzewczej
będzie zbyt kosztowne i skomplikowane. Najprościej to ten "kaloryfer z
chłodnicy" sterować termostatem podłączonym do pompy:)


> sam pomysł nie jest głupi. JAkbym miał budować dom, zastanowiłbym
> się czy nie zbudować jakiegoś zbiornika na parę m3 pod domem.
> wszystko zlaeży od ceny. Beczki stalowe na olej 208 litrów mają cene
> złomu. Łapię do takich deszczówkę i minimum 3 lata wytrzymują.

Zbiornik buforowy ciepła to obowiązkowy element każdej instalacji z piecem
na paliwa stałe, niestety nasi "fachofcy" o tym nie wiedzą:(
Pomysł umieszczenie takiego zbiornika pod domem jest zwykłą fuszerką! Taki
zbiornik musi się znajdować w pomieszczeniu ogrzewanym wewnątrz budynku i
najlepiej go trochę zaizolować styropianem. Umieszczenie takiego zbiornika
poza budynkiem powoduje ogromne straty, przez co inwestycja staje się
nieopłacalna:)

Marek Dyjor

unread,
Jan 14, 2013, 12:43:10 PM1/14/13
to
Użytkownik wrote:
> Użytkownik "ToMasz" napisał:
>> Ps ja założyłem spadek temperatury z 90 do 40 stopni,
>> z dodatkowym zastrzeżeniem że przez połowę czasu to będzie
>> miało "kopa" potem tylko utrzymywało to co zostało ogrzane.
>> TAk czy siak, byłem dużo bliżej
>
> W takim zakresie temperatur ciepła w zbiorniczku wystarczy na 14
> godzin. Praktycznie to pytanie i odpowiedź i tak nie ma żadnego sensu
> bo konstruowanie wymiennika co będzie cały czas pilnował 5kW mocy
> grzewczej będzie zbyt kosztowne i skomplikowane. Najprościej to ten
> "kaloryfer z chłodnicy" sterować termostatem podłączonym do pompy:)
>
>
>> sam pomysł nie jest głupi. JAkbym miał budować dom, zastanowiłbym
>> się czy nie zbudować jakiegoś zbiornika na parę m3 pod domem.
>> wszystko zlaeży od ceny. Beczki stalowe na olej 208 litrów mają cene
>> złomu. Łapię do takich deszczówkę i minimum 3 lata wytrzymują.
>
> Zbiornik buforowy ciepła to obowiązkowy element każdej instalacji z
> piecem na paliwa stałe, niestety nasi "fachofcy" o tym nie wiedzą:(

tja taj tja...


tylko że zanim zaczniesz grzać dom musisz naładować bufor...

albo zrobić układ z bypassem bufora.

potem warto sprawdzić ile kosztuje bufor i ile bedzie kosztowało sterowanie
buforem i bypasem bufora.

No i pamiętac ze magazynowanie ciepła w wodzie jest słabe bo w użytecznym
zakresie temperatur bufor wodny ma w sumie niska pojemność a sensowne bufory
to bufory parafinowe gdzie ciepło gromadzimy poprzez zmiane stanu skupienia
prafiny.

Zaletą jest stała temperatury oddawanego czynnika grzewczego ale koszty
znowu idą w górę.

W sumie to zwykle bufor bedzie bezsensownym wydatkiem nie podnoszącym w
znaczący sposób efektywności czy wygody eksploatacji systemu grzewczego,
bufro tak naprawdę ma sens gdy mamy przewymiarowne źródło ciepła w stosunku
do zapotrzebowania na ciepło obiektu lub mamy źródło które może tylko
okresowo dawac dużo taniego ciepła.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jan 14, 2013, 12:54:53 PM1/14/13
to
Użytkownik news napisał:
Zakładając że od soboty do poniedziałku prawie nic z baniaka nie
ucieknie - grubo ogacony być musi...

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jan 14, 2013, 1:00:59 PM1/14/13
to
Użytkownik Marek Dyjor napisał:
> tylko że zanim zaczniesz grzać dom musisz naładować bufor...
>
> albo zrobić układ z bypassem bufora.

Dokładnie tak. Bypass rozruchowy - na starcie cała moc w budynek, jak
się termostaty przy grzejnikach zaczną przymykać - nominalna (czyli w
okolicach optymalnej) moc w budynek i bufor, po dogrzaniu bufora moc
podtrzymania do czasu wychłodzenia bufora do dolnej temperatury
operacyjnej - i znów moc optymalna.
To pozwala na eksploatację pieca na mocach bliskich optimum lub mocach
podtrzymania - czyli na najekonomiczniejszej charakterystyce pracy.

--
Darek

news

unread,
Jan 14, 2013, 8:21:30 AM1/14/13
to
U�ytkownik ""Dariusz K. �adziak"" napisa�:
> Zak�adaj�c �e od soboty do poniedzia�ku prawie nic
> z baniaka nie ucieknie - grubo ogacony byďż˝ musi...

Nic zak�ada� nie musi je�li baniak znajduje si� wewn�trz budynku, bo nie ma
znaczenia czy ciep�o ucieka przez ch�odnic�, czy przez �cianki baniaka,
wystarczy �eby razem ucieka�o 5kW:)

news

unread,
Jan 14, 2013, 8:32:06 AM1/14/13
to
Użytkownik "Marek Dyjor" napisał:
> tylko że zanim zaczniesz grzać dom musisz naładować
> bufor... albo zrobić układ z bypassem bufora.

Jakie rozwiązanie wybierzesz to i tak nie ma żadnego znaczenie i problemu,
po prostu w piecu rozpalasz gdy bufor się już wychładza, jakie to proste co
nie?


> potem warto sprawdzić ile kosztuje bufor i ile bedzie kosztowało
> sterowanie buforem i bypasem bufora.

Bufor oczywiste e kosztuje (1000zł za 0.8m^3) a sterowanie jeśli już to z
buforem jest prostsze i tańsze niż bez niego:)


> No i pamiętac ze magazynowanie ciepła w wodzie jest słabe bo
> w użytecznym zakresie temperatur bufor wodny ma w sumie
> niska pojemność a sensowne bufory to bufory parafinowe gdzie
> ciepło gromadzimy poprzez zmiane stanu skupienia prafiny.

Bajki pleciesz prawie jak nasz plemiel:) Nie ma lepszego (tańszego,
mniejszego i prostszego) niż wodny, jeśli nie wierzysz to sobie to policz,
parafinowy też przy nim siada! Jeśli twierdzisz inaczej to wykaż to
obliczeniami:)


> Zaletą jest stała temperatury oddawanego czynnika grzewczego
> ale koszty znowu idą w górę.

Jakie koszty? Bo ja widzę jedynie zyski:)


> W sumie to zwykle bufor bedzie bezsensownym wydatkiem nie
> podnoszącym w znaczący sposób efektywności czy wygody
> eksploatacji systemu grzewczego, bufro tak naprawdę ma sens
> gdy mamy przewymiarowne źródło ciepła w stosunku do
> zapotrzebowania na ciepło obiektu lub mamy źródło które może tylko
> okresowo dawac dużo taniego ciepła.

Piec na paliwo stałe zawsze musi być przewymiarowany, a oszczędności masz na
paliwie znaczne i wygodę w postaci nie latania do pieca podkładać co
godzinę:)



Andrzej Lawa

unread,
Jan 14, 2013, 1:22:23 PM1/14/13
to
W dniu 14.01.2013 13:01, Adams pisze:

> Z tym ze kolega - jak dobrze zrozumialem - chce zrobic z chlodnicy farelke

Raczej piec swoisty akumulacyjny.

Patrz: http://en.wikipedia.org/wiki/Thermal_energy_storage

Problemem b�dzie raczej niewielka pojemno�� cieplna.

Za��my grzanie do 90C i puszczanie w grzejnik minimum 40C - do��
normalne w klasycznych grzejnikach... z nadmuchem mo�na zej�� ni�ej, ale
w ten spos�b mam �adne 50K r�nicy ;)

Ciep�o w�a�ciwe wody to mniej-wi�cej 4,2J/(g*K).

240 litr�w to 240kg.

Czyli 4,2* 240 000 *50 = oko�o 50MJ, a to ledwie oko�o 14kWh. Czyli
zmagazynuje energii za nieca�e 10z� (jakby zamiast tego grza� farelk�).

Jakby ten bojler mia� 5m3 to mo�na by ju� zacz�� my�le� ;)

> napedzanďż˝ wodďż˝ podgrzana w bojlerze, wg mnie sprawnosc tego bedzie niska,

Wypowiedďż˝ uzasadnij.

rumcajs

unread,
Jan 14, 2013, 1:28:31 PM1/14/13
to
U�ytkownik ""Dariusz K. �adziak""
To pozwala na eksploatacjďż˝ pieca na mocach bliskich optimum lub mocach
podtrzymania - czyli na najekonomiczniejszej charakterystyce pracy.

Ciekawi mnie jak ustalisz opymalna prace kot�a np. w�glowego z dmuchaw�?
Jakieďż˝ optymalne obroty wentylatora, jakaďż˝ optymalna temperatura wody w
kotle czy mo�e optymalna temperatura spalin? A mo�e jakie� dodatkowe pomiary
w celu obliczeďż˝ wsp. nadmiaru powietrza?

Jeffrey

unread,
Jan 14, 2013, 1:46:49 PM1/14/13
to
niestety ergie podał prawidłową odpowiedź

jeffrey

Marek Dyjor

unread,
Jan 14, 2013, 2:23:51 PM1/14/13
to
Użytkownik wrote:
> Użytkownik "Marek Dyjor" napisał:
>> tylko że zanim zaczniesz grzać dom musisz naładować
>> bufor... albo zrobić układ z bypassem bufora.
>
> Jakie rozwiązanie wybierzesz to i tak nie ma żadnego znaczenie i
> problemu, po prostu w piecu rozpalasz gdy bufor się już wychładza,
> jakie to proste co nie?

super proste.... w teorii


>> potem warto sprawdzić ile kosztuje bufor i ile bedzie kosztowało
>> sterowanie buforem i bypasem bufora.
>
> Bufor oczywiste e kosztuje (1000zł za 0.8m^3) a sterowanie jeśli już
> to z buforem jest prostsze i tańsze niż bez niego:)

no to teraz tylko znajdź mi tę ofere na bufor 800l za 1000 zł z solidną
izolacją :)

imho tak ok 2500 zł, większośc ludzi nie kupuje bufora na składzie złomu
tylko chce kupić w sklepie z jakąś gwarancją.

>> No i pamiętac ze magazynowanie ciepła w wodzie jest słabe bo
>> w użytecznym zakresie temperatur bufor wodny ma w sumie
>> niska pojemność a sensowne bufory to bufory parafinowe gdzie
>> ciepło gromadzimy poprzez zmiane stanu skupienia prafiny.
>
> Bajki pleciesz prawie jak nasz plemiel:) Nie ma lepszego (tańszego,
> mniejszego i prostszego) niż wodny, jeśli nie wierzysz to sobie to
> policz, parafinowy też przy nim siada! Jeśli twierdzisz inaczej to
> wykaż to obliczeniami:)


racja że wodny jest prosty i tańszy ale
aby zmagazynowac dużo ciepła trzeba go solidnie nagrzać czyli musimy mieć
dobrą izolację aby zniwelować straty ciepła.

przy kotle stałopalnym może być to pewnym problemem bo grzejemy prawie do
maksa temperatury dopuszczalnej (ok 90 st) w końcowej fazie można zagotować
wodę jak sie za dużo dosypie paliwa.

przy parafinie grzejemy powyżej 50 czy 60 i mamy sporo luzu do odparowania
parafiny.

zaletą jest że ciepło odzyskujemy w stałej temperaturze 50 albo 60 stopni.

>> W sumie to zwykle bufor bedzie bezsensownym wydatkiem nie
>> podnoszącym w znaczący sposób efektywności czy wygody
>> eksploatacji systemu grzewczego, bufro tak naprawdę ma sens
>> gdy mamy przewymiarowne źródło ciepła w stosunku do
>> zapotrzebowania na ciepło obiektu lub mamy źródło które może tylko
>> okresowo dawac dużo taniego ciepła.
>
> Piec na paliwo stałe zawsze musi być przewymiarowany, a oszczędności
> masz na paliwie znaczne i wygodę w postaci nie latania do pieca
> podkładać co godzinę:)

oczywisćie przewymiarowny kocioł wg ciebie nic nie kosztuje, no w sumei
racja bo go kupiłes razem z buforem na zlomowisku za 500 zlotych.


ToMasz

unread,
Jan 14, 2013, 4:49:44 PM1/14/13
to
W dniu 14.01.2013 13:15, news pisze:
> Użytkownik "Jacek" napisał:
(...)
> Odpowiedź: Pobierając z baniaka ciepło z mocą 5kW starczy go na prawie
> 20 godzin grzania:)
dziękuję za odpowiedź. Czy w świetle "ubawiłem się" możemy o tej
odpowiedzi podyskutować?
tak sobie myślę, (przerwij mi w miejscu gdy popełnie błąd) że skoro
baniak 240 odda 5kw w 20 godzin, to również grzałka 5kw będzie go
ogrzewała (do 100stopni) przez 20 godzin? Tak odwróciłem równanie...

240 litrów - 5kw - 20 godzin
240 litrów 2.5 kw - 40 godzin (bo 2.5kw ma mój czajnik)
240 litrów 2.5kw - 2400 minut (przeliczam na minuty)
będę dzielił na 240
1 litr 2.5kw - 10 minut!

Teraz weź stoper, nalej litr wody i zmierz jak długo się będzie gotowała
w (średnio zaizolowanym) czajniku. bo jak właśnie tak zmierzyłem, ale
wodę wstępnie podgrzałem do 30 stopni, i czekałem aż osiągnie 95Stopni.
poniżej minuty.....

ToMasz

Marcin N

unread,
Jan 15, 2013, 2:01:48 AM1/15/13
to
W dniu 2013-01-14 13:15, news pisze:

> Zresztą teraz nie ma matematyki i fizyki na maturach a wiedza jest
> zupełnie podstawówkowa, no ale teraz podstawówek też nie ma, tylko
> gimnazja, ciekawe czego ich tam uczą? Pewnie jak być dobrym gejem i
> lesbijką i miłowaniu żyda, araba i murzina:)

Ani to śmieszne, ani bystre, ani prawdziwe. Dzieciaki są jeszcze
bardziej przeciążone wiadomościami niż 20-30 lat temu, a Ty po prostu
wykazujesz typowy "syndrom poprzedniego pokolenia" (za moich czasów...).

--
MN

Budyń

unread,
Jan 15, 2013, 4:01:49 AM1/15/13
to
W dniu poniedziałek, 14 stycznia 2013 13:15:56 UTC+1 użytkownik news napisał:
> Odpowiedź: Pobierając z baniaka ciepło z mocą 5kW starczy go na prawie 20
> godzin grzania:)

news, ty jako znawca fizyki jestes tu skompromitowany co niniejszym znów potwierdzasz. Weź to przelicz jeszcze raz -wstydzi sie i siada...



b.

Budyń

unread,
Jan 15, 2013, 4:05:27 AM1/15/13
to
W dniu poniedziałek, 14 stycznia 2013 22:49:44 UTC+1 użytkownik ToMasz napisał:
> wodę wstępnie podgrzałem do 30 stopni, i czekałem aż osiągnie 95Stopni.
> poniżej minuty.....

oparłes sie o dane newsa które są błędne. Czas początkowy przyjmij 4,5 godziny, a temperatury w czajniku mają być takie jak w załozeniach - czyli dT=80st.


b.

news

unread,
Jan 14, 2013, 11:52:46 PM1/14/13
to
Użytkownik "ToMasz" napisał:
> dziękuję za odpowiedź. Czy w świetle "ubawiłem się" możemy
> o tej odpowiedzi podyskutować?

Z tego ubawienia pomyliłem się w obliczeniach w pamięci:)
Obliczyłem że zbiornik będzie gromadził około 20kWh energii, żeby były z
tego godziny trzeba podzielić przez moc, czego zapomniałem zrobić,
przepraszam:)
Czyli podsumowując u ciebie będzie to 20/5=4godziny:)

Wzorek na to E=P*t=m*c*dT (energia to iloczyn masy, współczynnika i różnicy
temperatur) czuli jest to jedno równanie pierwszego stopnia z jedną
niewiadomą, najprostsze równanie z możliwych a rozwiązania uczyli kiedyś w
podstawówce:)

news

unread,
Jan 14, 2013, 11:53:53 PM1/14/13
to
U�ytkownik "Budy�" napisa�:
> news, ty jako znawca fizyki jestes tu skompromitowany co niniejszym
> zn�w potwierdzasz. We� to przelicz jeszcze raz -wstydzi sie i siada..

A budy� jad�e�? (ech nie mog�em si� powstrzyma�:)

news

unread,
Jan 15, 2013, 12:11:30 AM1/15/13
to
Użytkownik "Marek Dyjor" napisał:
> super proste.... w teorii

Na pewno prostsze od podkładania pod piec bez bufora.


> no to teraz tylko znajdź mi tę ofere na bufor 800l za
> 1000 zł z solidną izolacją :)

Zapomniałem że teraz kryzys i koniec świata to i ceny jakoś poszybowały w
kosmos, ale taki bufor możesz sobie zrobić sam z 2m kawałka stalowej rury fi
0.8m ze złomu, będzie tanio:)


> racja że wodny jest prosty i tańszy ale aby zmagazynowac dużo
> ciepła trzeba go solidnie nagrzać czyli musimy mieć dobrą
> izolację aby zniwelować straty ciepła.

Różnica między 70 a 90 stopni jest niewielka, więc i różnica strat tak samo.
Jeśli bufor znajduje się wewnątrz domu nie ma mowy o żadnych stratach, po
prostu jest to jeden dodatkowy kaloryfer:)
Zresztą policz sobie ile zmagazynuje takich samych wymiarów bufor parafinowy
a ile wodny i zobaczysz ze wodnego nie pobijesz a jak zobaczysz koszta
parafinowego to ci oczy zbieleją:)
Po porstu nie istnieje na ziemi substancja mająca w tym przedziale
temperatur większą pojemność cieplną od wody i nikt nic w tej materii nie
wykombinuje:)


> przy kotle stałopalnym może być to pewnym problemem bo grzejemy
> prawie do maksa temperatury dopuszczalnej (ok 90 st) w końcowej
> fazie można zagotować wodę jak sie za dużo dosypie paliwa.

Bufor zagotować znacznie trudniej a nawet jeśli to żadnego problemu nie ma,
każda instalacja CO musi mieć zabezpieczenie, czyli gwizdek jak w czajniku,
dalej widzisz problemy?


> oczywisćie przewymiarowny kocioł wg ciebie nic nie kosztuje, no w
> sumei racja bo go kupiłes razem z buforem na zlomowisku za 500 zlotych.

Zima raz jest ciepła a raz zimna, dlatego przewymiarowanie jest rzeczą
umowną a rzeczą niepoważną jest dobieranie mocy kotła na styk, tylko nie
wiadomo czego, czy tej zimy ciepłej czy zimnej:)
W piecu moc zależy głównie od od ilości i jakości załadowanego paliwa:)
Różnica cenowa między piecem X mocy a 2X mocy jest naprawdę niewielka a jak
znajomy ostatnio kupował piec to byłem w szoku że tak ceny spadły i w
porównaniu do tego co było jeszcze niedawno to sprzedają prawie za bezcen,
więc kombinowanie z szukaniem oszczędności na obniżeniu mocy pieca jest nie
tylko niepoważne, ale to fuszerka!!!

Ergie

unread,
Jan 15, 2013, 5:25:42 AM1/15/13
to
Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:kd2usc$lvs$2...@news.task.gda.pl...

> Ani to śmieszne, ani bystre, ani prawdziwe. Dzieciaki są jeszcze bardziej
> przeciążone wiadomościami niż 20-30 lat temu, a Ty po prostu wykazujesz
> typowy "syndrom poprzedniego pokolenia" (za moich czasów...).

To im wyłącz telewizor/komputer.

Tak jest smutna prawda dzieci są zalewane informacjami ale te informacje są
do niczego niepotrzebne.

Ilość informacji jakie dziecko jest w stanie przyswoić w danym czasie nie
jest nieograniczona więc jednym z aspektów wychowywania dziecka jest
decydowanie o tym jakie informacje powinny do niego trafiać.

Dziecko _na_ _prawdę_ nie musi znać na pamięć wszystkich odcinków wszystkich
bajek. Niestety obserwuję coraz częściej taki obrazek: dwulatek posadzony
przed telewizorem z ustawionym kanałem bajkowym i tak siedzi przez 2
godziny, a trzylatki to i 4 godziny potrafią wysiedzieć, a rodzice
zadowoleni bo mają więcej czasu dla siebie, dziecko nie płacze i nie domaga
się zainteresowania.

A później pytania o to wasze dziecko już mówi, już liczy, potrafi się w
sklepie o cos zapytać etc. Nasze jeszcze nie, ale ma jeszcze czas...

A później takie dziecko idzie do podstawówki i zaczyna się płacz że
nauczyciele tyle wymagają, że to odbieranie dzieciństwa bo na naukę
przyjdzie czas później.

Program nauczania w podstawówkach jest _znacznie_ ograniczony w stosunku do
tego co było 20-30 lat temu. Pomijam już zupełnie fakt że wtedy do szkoły
chodziło się też w soboty, 8 lekcji dziennie było normą.

Pozdrawiam
Ergie


Budyń

unread,
Jan 15, 2013, 5:35:43 AM1/15/13
to
W dniu poniedziałek, 14 stycznia 2013 18:43:10 UTC+1 użytkownik Marek Dyjor napisał:
> No i pamiętac ze magazynowanie ciepła w wodzie jest słabe bo w użytecznym
> zakresie temperatur bufor wodny ma w sumie niska pojemność a sensowne bufory
> to bufory parafinowe gdzie ciepło gromadzimy poprzez zmiane stanu skupienia
> prafiny.

bufor parafinowy to raczej ciekawostka ze wzgledu na koszty - parafina ma słabe ciepło przewodzenia wobec tego wymaga rozbudowanego wymiennika, no i sama w sobie jest dosc droga. Gdyby za kwote X zrobic bufor to wodny wypadnie znacznie korzystniej (w uzytecznych parmetrach cieplnych) niz parafinowy.
Zeby nie było ze suche gadanie:
Zbiornik na parafine i na wode taki sam, powiedzmy na 1000kg. Do zbiornika nalewamy wode i w użytecznych temperaturach (od 40 do 90) mamy w tym 210MJ ciepła i kosztuje nas inwestycja to tylko koszt wody czyli jakies 5zł.
W przypadku parafiny koszt najtaniej co znalazłem to odpady 2,5zł/kg czyli 2500zł (a w hurcie to kosztuje 10zł/kg)
Do tego koszt wymiennika ciepła - gęsto upakowane miedziane rurki - musi kosztowac minimum 1000zł, a kto wie czy i nie 3x tyle. Ciepła zgromadzimy wiecej bo 255MJ. Czyli za grube tysiące uzyskalismy 45MJ. Za ułamek tej kwoty można powiekszyć zbiornik wodny o te 20% by mieć tyle pojemnosci cieplnej.
Akumulatorom parafinowym mówimy stanowcze nie :-)


b.






Budy�

unread,
Jan 15, 2013, 5:36:58 AM1/15/13
to
U�ytkownik <news> napisa� w wiadomo�ci
news:50f52748$1$1223$6578...@news.neostrada.pl...
> A budy� jad�e�? (ech nie mog�em si� powstrzyma�:)


Dzi� nie :-)


b.


news

unread,
Jan 15, 2013, 1:16:58 AM1/15/13
to
U�ytkownik "Budy�" napisa�:
> Zbiornik na parafine i na wode taki sam, powiedzmy na 1000kg.
> Do zbiornika nalewamy wode i w u�ytecznych temperaturach (od
> 40 do 90) mamy w tym 210MJ ciep�a i kosztuje nas inwestycja to
> tylko koszt wody czyli jakies 5zďż˝. W przypadku parafiny koszt
> najtaniej co znalaz�em to odpady 2,5z�/kg czyli 2500z� (a w hurcie
> to kosztuje 10z�/kg) Do tego koszt wymiennika ciep�a - g�sto
> upakowane miedziane rurki - musi kosztowac minimum 1000zďż˝
> a kto wie czy i nie 3x tyle. Ciep�a zgromadzimy wiecej bo 255MJ.
> Czyli za grube tysi�ce uzyskalismy 45MJ. Za u�amek tej kwoty
> mo�na powiekszy� zbiornik wodny o te 20% by mie� tyle
> pojemnosci cieplnej. Akumulatorom parafinowym m�wimy
> stanowcze nie :-)

Mimo wszystko zbyt optymistycznie nagi��e� obliczenia dla parafinowego:)
Zwr�� jeszcze uwag� na to ze parafina jest l�ejsza od wody, oraz �e ma
znacznie bardziej zwi�ksza swoj� obj�to�� w czasie stygni�cia/topnienia.
Bior�c zbiornik takich samych rozmiar�w na parafin� i wod� to w wodnym
zgromadzisz wi�cej ciep�a, nie ma bata!



WS

unread,
Jan 15, 2013, 6:13:13 AM1/15/13
to
On 15 Sty, 05:52, <news> wrote:
> Użytkownik "ToMasz" napisał:

> Z tego ubawienia pomyliłem się w obliczeniach w pamięci:)
> Obliczyłem że zbiornik będzie gromadził około 20kWh energii, żeby były z
> tego godziny trzeba podzielić przez moc, czego zapomniałem zrobić,
> przepraszam:)
> Czyli podsumowując u ciebie będzie to 20/5=4godziny:)

Tylko zakladajac srednia moc grzania 5kW, bo w praktyce ciagle 5kW
bedzie nie do uzyskania - przy malej roznicy temp. grzejnik musialby
byc ogromny ;) , przy duzej pewnie jakos mozna ograniczyc przeplyw...

W realu bedzie to grzalo bardzo nierowno... ;)

WS

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Jan 15, 2013, 6:55:22 AM1/15/13
to
Dnia 14-01-2013 o 18:43:10 Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> napisał(a):

> Użytkownik wrote:
>> Użytkownik "ToMasz" napisał:
>>> Ps ja założyłem spadek temperatury z 90 do 40 stopni,
>>> z dodatkowym zastrzeżeniem że przez połowę czasu to będzie
>>> miało "kopa" potem tylko utrzymywało to co zostało ogrzane.
>>> TAk czy siak, byłem dużo bliżej
>>
>> W takim zakresie temperatur ciepła w zbiorniczku wystarczy na 14
>> godzin. Praktycznie to pytanie i odpowiedź i tak nie ma żadnego sensu
>> bo konstruowanie wymiennika co będzie cały czas pilnował 5kW mocy
>> grzewczej będzie zbyt kosztowne i skomplikowane. Najprościej to ten
>> "kaloryfer z chłodnicy" sterować termostatem podłączonym do pompy:)
>>
>>
>>> sam pomysł nie jest głupi. JAkbym miał budować dom, zastanowiłbym
>>> się czy nie zbudować jakiegoś zbiornika na parę m3 pod domem.
>>> wszystko zlaeży od ceny. Beczki stalowe na olej 208 litrów mają cene
>>> złomu. Łapię do takich deszczówkę i minimum 3 lata wytrzymują.
>>
>> Zbiornik buforowy ciepła to obowiązkowy element każdej instalacji z
>> piecem na paliwa stałe, niestety nasi "fachofcy" o tym nie wiedzą:(
>
> tja taj tja...
>
>
> tylko że zanim zaczniesz grzać dom musisz naładować bufor...
>
> albo zrobić układ z bypassem bufora.
>
> potem warto sprawdzić ile kosztuje bufor i ile bedzie kosztowało
> sterowanie buforem i bypasem bufora.
>

Mam kocioł na drewno z buforem 2x1250l. Nie mam bypassa, nie mam
sterowania bypassa - schemat zgodny z tym co proponują na swoich stronach
producenci kotłów. Kocioł zaczyna grzać dom od razu - nie trzeba czekać na
nagrzanie bufora (niezły pomysł :-)). Instalację robiłem sam 10 lat temu
działa do tej pory. Bufory zrobił "kowal" - nie ma tam żadnej filozofii.
Po trzech latach eksploatacji doszedłem do wniosku, że optymalny dla
mojego domku jest układ z jednym buforem - drugi mam odłączony. Rozpalenie
i cały wkład do kotła ładuje mi praktycznie cały bufor do temp 70-75 st.
(kocioł pracuje z temp -75). Rozpalam wieczorem, dokładam, rano kocioł
jest już wyłączony. Dzięki buforowi cały dzień mam ciepłą wodę i stałą
temp w domu - 23st. Steruje tym wszystkim zwykły regulator pokojowy (który
załącza pompę CO ładującą wodę z bufora do instalacji). Pompą ładującą
zbiornik CWU steruje sterownik kotła. Miałem regulator pogodowy i zawór
trójdrożny z siłownikiem - po 4 latach padł siłownik - wywaliłem to
wszystko w diabły i mam teraz najprostszą z możliwych instalację, która w
moim przypadku jest optymalna.
Kocioł na paliwo stałe - tylko i wyłącznie z buforem, jeśli nie markowy -
to zrobi go każdy rzemieślnik. Kocioł ma dużo lepsze (stabilne) warunki
pracy - może pracować z max sprawnością, nie ma strat na cykliczne
rozgrzewanie kotła itp.


TG



kogut...@gmail.com

unread,
Jan 15, 2013, 6:57:54 AM1/15/13
to
Po co robić jak są gotowe i na dodatek tanie. Jest masa mauzerów, takich zbiorników plastikowych 1000 litrowych. Najtańsze są po środkach chemicznych. Kiedyś widzialem na allegro. Pisali że umyte ale i tak nie nadają się do wody pitnej. Jako bufor i tak by musiały pracować z wodą z czymś zmieszaną żeby nie gniła. Czyli i tak woda nie do picia ani mycia. Kształt idealny do ocieplenia styropianem. Zrobione z polipropylenu czyli 90 stopni wytrzymują. Kształt idealny do ustawiania. Oceniam ze taki zbiornik z 15 lat wytrzyma. To jak kosztuje stówę to miesięczny koszt eksploatacji 55 groszy.

Marcin N

unread,
Jan 15, 2013, 9:29:52 AM1/15/13
to
W dniu 2013-01-15 11:25, Ergie pisze:

> To im wyłącz telewizor/komputer.
(...)

Strasznie błądzisz w swoich teoriach. Naprawdę przykro się to czytało.


--
MN

Ergie

unread,
Jan 15, 2013, 10:20:15 AM1/15/13
to
Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:kd3p4e$jch$1...@news.task.gda.pl...
Jeśli dla Ciebie to teoria to zazdroszczę, bo dla mnie niestety to smutna
codzienność. Puste place zabaw. Puste boiska. Puste górki saneczkowe. Chodzę
ze swoimi dziećmi na plac zabaw, a tam ciągle te same twarze kilkunastu
dzieci gdy w okolicy (największy plac w centrum miasta) mieszkają setki.
Teraz zima gdy chodzimy na sanki to jak w ciągu godziny pojawi się trójka
dzieci to już jest dużo, a w pro,mieniu kilku km nie ma innej górki, a
dzieci sporo...

Pozdrawiam
Ergie


Marcin N

unread,
Jan 15, 2013, 10:38:11 AM1/15/13
to
W dniu 2013-01-15 16:20, Ergie pisze:
> Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:kd3p4e$jch$1...@news.task.gda.pl...
>
>>> W dniu 2013-01-15 11:25, Ergie pisze:
>>> To im wyłącz telewizor/komputer.
> (...)
>
>> Strasznie błądzisz w swoich teoriach. Naprawdę przykro się to czytało.
>
> Jeśli dla Ciebie to teoria to zazdroszczę, bo dla mnie niestety to
> smutna codzienność. Puste place zabaw. Puste boiska. Puste górki
> saneczkowe. Chodzę ze swoimi dziećmi na plac zabaw (...)

Gdy Twoje dzieci pójdą do szkoły, to naocznie przekonasz się, jak
przeładowany jest ich materiał nauczania i przestaniesz pisać bzdury,
jakie napisałeś w poprzednim poście.


--
MN

rumcajs

unread,
Jan 15, 2013, 10:51:04 AM1/15/13
to
U�ytkownik "Tomasz Gorbaczuk"
Kocio� na paliwo sta�e - tylko i wy��cznie z buforem, je�li nie markowy -
to zrobi go ka�dy rzemie�lnik. Kocio� ma du�o lepsze (stabilne) warunki
pracy - mo�e pracowa� z max sprawno�ci�, nie ma strat na cykliczne
rozgrzewanie kot�a itp.

W jaki spos�b odbywa si� sterowanie prac� kot�a? Jaki parametr jest
regulowany? Czy nie masz wiekszych strat kominowych w zwi�zku z
intensywniejszym spalaniem w kotle?

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Jan 15, 2013, 1:11:58 PM1/15/13
to
Dnia 15-01-2013 o 16:51:04 rumcajs <o68...@rtrtr.com> napisał(a):

> Użytkownik "Tomasz Gorbaczuk"
> Kocioł na paliwo stałe - tylko i wyłącznie z buforem, jeśli nie markowy -
> to zrobi go każdy rzemieślnik. Kocioł ma dużo lepsze (stabilne) warunki
> pracy - może pracować z max sprawnością, nie ma strat na cykliczne
> rozgrzewanie kotła itp.
>
> W jaki sposób odbywa się sterowanie pracą kotła? Jaki parametr jest
> regulowany? Czy nie masz wiekszych strat kominowych w związku z
> intensywniejszym spalaniem w kotle?
>

Kocioł ma sterownik, który moduluje mocą wentylatora nadmuchu - zadany
parametr to temp wody w kotle.
Ustawiam temp. i wentylator dmucha w taki sposób aby ją utrzymać.
Kocioł to Vigas 25KW.

TG

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Jan 15, 2013, 1:16:55 PM1/15/13
to
Dnia 15-01-2013 o 16:51:04 rumcajs <o68...@rtrtr.com> napisał(a):

(...)
Czy nie masz wiekszych strat kominowych w związku z
> intensywniejszym spalaniem w kotle?

Aby kocioł zagazowywał drewno musi mieć odpowiednią temp. Początkowo
utrzymywałem 85st.
Po latach doświadczeń :-) wyszło mi, że w moim przypadku optymalne jest
75st. - czopuch kotła nie jest gorący, a spalanie jest jeszcze optymalne
(kontroluję kolor i dźwięk płomienia w palniku)

TG


--
Używam klienta poczty Opera Mail: http://www.opera.com/mail/

Marek Dyjor

unread,
Jan 15, 2013, 3:58:38 PM1/15/13
to
amen

potem powinien zobaczyć jak przeładowane jest życie rodziców któzy muszą
"zapierdalać" żeby utrzymac dom i dzieci.

Staram sie poświęcać czas mojemu dziecku ale często po prostu normalnie po
ludzku nie mam już siły.

Bo wdzień trzeba dopilnowac pracy a po południu zrobić papiery przygotowac
oferty itd...


rumcajs

unread,
Jan 15, 2013, 7:01:18 PM1/15/13
to
U�ytkownik "Tomasz Gorbaczuk" <
Czy nie masz wiekszych strat kominowych w zwi�zku z
> intensywniejszym spalaniem w kotle?
Aby kocio� zagazowywa� drewno musi mie� odpowiedni� temp. Pocz�tkowo
utrzymywa�em 85st.
Po latach do�wiadcze� :-) wysz�o mi, �e w moim przypadku optymalne jest
75st. - czopuch kot�a nie jest gor�cy, a spalanie jest jeszcze optymalne
(kontroluj� kolor i d�wi�k p�omienia w palniku)

Jak dzia�a taki kocio� zgazowuj�cy? Czy mo�na w nim pali� mia�, ekogroszek i
�mieci?
Czy takie wysokie temperatury wody w instalacji 75 - 85 st C nie powodujďż˝
wytr�cania kamienia (osadu na �ciankach instalacji)?
Czy grzejniki nie parzďż˝ i nie odczuwa siďż˝ nieprzyjemnego promieniowania od
gor�cych grzejnik�w? Masz zawory termostatyczne?
No i sterowanie temperatur� wody. Je�eli masz bufor to czy aby wentylator
nadmuchowy nie pracuje zbyt d�ugo na du�ych obrotach (jak przy rozpalaniu w
ka�dym kotle mia�owcu), aby osi�gn�� temperatur� zadan�?

Kris

unread,
Jan 16, 2013, 3:02:49 AM1/16/13
to
W dniu wtorek, 15 stycznia 2013 11:25:42 UTC+1 użytkownik Ergie napisał:
> Program nauczania w podstawówkach jest _znacznie_ ograniczony w stosunku do
>
> tego co było 20-30 lat temu. Pomijam już zupełnie fakt że wtedy do szkoły
>
> chodziło się też w soboty, 8 lekcji dziennie było normą.

Bzdury piszesz moim zdaniem. Pewnei nie masz jeszcze dzieci w wieku szkolnym, albo na Śląsku wśród Twoich znajomych to inaczej wygląda.
Do podstawówki chodziłem na poczatku lat 80-tych czyli własnie 20-30 lata temu.
W soboty chodziliśmy do szkoły bodajże przez jeden rok albo krócej- taki epizod.
8 lekcji dziennie również nie pamietam aby było- raczej 5-6 bywały dni że lekcji było 4 jak siegam pamięcią.
Tzw "odrobienie zadań domowych" zajmowało mi maks 1 godzine dziennie- na pewno nie dłuzej
Moja córka teraz chodzi do 4 klasy podstawówki. Dziewczyna zdolna z nauką problemów nie ma ale wykonanie wszystkich zadań domowych zajmuje jej prawie 3 godziny dziennie.
Lekcji ma 6 dziennie( w piątek 5) Jak dodac do tego zajęcia dodatkowe i czas na odrobienie lekcji to skromnie licząc wychodzi mi ze na nauke poświęca 9 godzin dziennie. I program jest o wiele bardziej trudniejszy od tego jaki ja pamiętam.
Nie wspomne już o tym ze są dni w tygodniu że w plecak trudno upchać wszystkie potrzebne na dany dzień książki+ kapcie na zmiane + rzeczy na basen.

Adams

unread,
Jan 16, 2013, 3:34:27 AM1/16/13
to

U�ytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisa� w
wiadomo�ci news:50f44cdf$1...@news.home.net.pl...

Kolego Szacun.
Poczytalem, poogladalem, inzynierska robota
oparta na wyliczeniach i problemy, straty, problemy.
Mozna magazynowac cieplo tylko jak je sensownie dystrubuowac?

>
> Wypowiedďż˝ uzasadnij.

Zakladam, ma cos podobnego:
http://e-handel.nazwa.pl/ALLEGRO/lemet/pion_solar1_schemat.jpg
http://allegro.pl/ford-escort-90-00-orion-90-93-chlodnica-nowa-i2883425007.html
plus wentylator.

Dobrze byloby wiedziec do ktorych kroccow kolega podepnie
chlodnice.
Problemem jest tez polaczenie wody i chlodnicy.

Zakladam ze koledze udalo sie wszystko polaczyc razem z pompa w calosc i
zaczyna ogrzewac pomieszczenia chlodnicďż˝,
w�acza wentylator i...... ma proteze DGP w wersji na wode w ktorym powrot
bedzie schladzac wode w zbiorniku. W zaleznosci gdzie go podlaczy,
woda w zbiorniku bedzie sie mieszala szybciej lub wolniej, czyli
z kazdym litrem przepompowanym przez chlodnice bedzie chlodniejsza.

Wg mnie od momentu wlaczenia pompy i wentylatora calosc
zacznie dzialac jako chlodnica zbiornika CWU.

Wzory wzorami, bardzo ogolne, oczywiscie
do obliczen domowych wystarczajace i prawdziwe
dla pytania: "Ile ciep�a zmagazynuje bojler 240litr�w"

Natomiast ile ciepla odda ten bojler to zupelnie
inna sprawa.

pozdrawiam
Adams




Ergie

unread,
Jan 16, 2013, 4:18:01 AM1/16/13
to
Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:kd3t4h$tc2$1...@news.task.gda.pl...

> Gdy Twoje dzieci pójdą do szkoły, to naocznie przekonasz się, jak
> przeładowany jest ich materiał nauczania i przestaniesz pisać bzdury,
> jakie napisałeś w poprzednim poście.

A może dla odmiany napiszesz coś merytorycznie? Co według Ciebie jest
przeładowane?

Mam w rodzinie dzieci w różnym wieku zarówno szkolnym jak i przedszkolnym.
Moje jeszcze do szkoły nie chodzą ale to nie znaczy, że nie zapoznałem się z
programem. Zapoznałem i dlatego poważnie rozważam opcję prywatnego
nauczania.

Zarówno jeśli chodzi o j.polski jak i przedmioty ścisłe (matematyka, fizyka)
obecnie od dzieci wymaga się _znacznie_ mniej. Jeśli chodzi o
przyrodę/biologię to teraz jest mniej pamięciówki, a za to więcej wiedzy
przydatnej na co dzień co IMO jest słuszne. Nie wiem, jak jest z geografią,
ale przypuszczam, że podobnie jak biologia jest bardziej życiowa i nikt już
nie każe się uczyć na pamięć roczników statystycznych.

Pozdrawiam
Ergie

Marcin N

unread,
Jan 16, 2013, 4:27:32 AM1/16/13
to
W dniu 2013-01-16 10:18, Ergie pisze:

> Zarówno jeśli chodzi o j.polski jak i przedmioty ścisłe (matematyka,
> fizyka) obecnie od dzieci wymaga się _znacznie_ mniej. Jeśli chodzi o
> przyrodę/biologię to teraz jest mniej pamięciówki, a za to więcej wiedzy
> przydatnej na co dzień co IMO jest słuszne. Nie wiem, jak jest z
> geografią, ale przypuszczam, że podobnie jak biologia jest bardziej
> życiowa i nikt już nie każe się uczyć na pamięć roczników statystycznych.

Cieszę się, że zmieniasz zdanie. Już nie krytykujesz w czambuł systemu
nauczania jak na początku.

Gdy już Twoje dzieci pójdą do szkoły - ze zdumieniem zauważysz, że nie
mają czasu na nic, tylko na odrabianie mnóstwa lekcji i że nawet z
pomocą rodziców - ledwo się wyrabiają czasowo. Im wyższa klasa, tym
więcej tego. Fachowcy zaczynają to dostrzegać. Podobno mają być jakieś
zmiany. Oby jak najszybciej.


--
MN

Ergie

unread,
Jan 16, 2013, 4:40:16 AM1/16/13
to
Użytkownik "Marek Dyjor" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:kd4ftn$be5$1...@news.task.gda.pl...

> potem powinien zobaczyć jak przeładowane jest życie rodziców któzy muszą
> "zapierdalać" żeby utrzymac dom i dzieci.

Co to jest przeładowane życie?

Pracuję więcej niż 40 godzin tygodniowo. Sam zbudowałem i wykańczam swój
dom. W trakcie budowy i tak codziennie spędzałem aktywnie z dziećmi około 2
godzin. (aktywnie, a nie tylko przebywając w tym samym pokoju). Nie uważam
mojego życia za przeładowane skoro zostaje mi jeszcze dość czasu na kilka
filmów i książek miesięcznie oraz liczne spotkania ze znajomymi.

> Staram sie poświęcać czas mojemu dziecku ale często po prostu normalnie po
> ludzku nie mam już siły.

To potraktuj to jako odpoczynek, a nie obowiązek :-) Dobra żartowałem -
rozumiem. Zawsze w takich chwilach przypomina mi się wypowiedź Exupery 'ego
(tego od "Małego Księcia" i "Ziemi Planety Ludzi"), że na pustyni zawsze
robi się tylko jeden krok. Czasem perspektywa godzinnej zabawy z dzieckiem
po ciężkim dniu mnie przeraża, ale zawsze mam dość siły na 5 minut zabawy, a
po tych 5 minutach okazuje się, że starczy mi sił na kolejne 5 minut i tak
dalej. Tak samo jest w górach z ciężkim plecakiem po kilku kilometrach
wydaje się, że już się nie ma sił, a później jakoś się idzie kilometr za
kilometrem i na koniec okazuje się że sił było znacznie więcej niż nam się
wydawało. Ważne by się nie zniechęcać.

Pozdrawiam
Ergie

Ergie

unread,
Jan 16, 2013, 5:22:12 AM1/16/13
to
U�ytkownik "Kris" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:802ccdb0-321f-4271...@googlegroups.com...

>> Program nauczania w podstaw�wkach jest _znacznie_ ograniczony w stosunku
>> do
>> tego co by�o 20-30 lat temu. Pomijam ju� zupe�nie fakt �e wtedy do szko�y
>> chodzi�o si� te� w soboty, 8 lekcji dziennie by�o norm�.

> Bzdury piszesz moim zdaniem. Pewnei nie masz jeszcze dzieci w wieku
> szkolnym, albo na �l�sku w�r�d Twoich znajomych to inaczej wygl�da.

Owszem moje dzieci jeszcze do podstaw�wki nie chodz�, ale to nie znaczy, �e
nie wiem jak to wygl�da.

> Do podstaw�wki chodzi�em na poczatku lat 80-tych czyli w�asnie 20-30 lata
> temu.
> W soboty chodzili�my do szko�y bodaj�e przez jeden rok albo kr�cej- taki
> epizod.

No to z�apa�e� si� na ko�c�wk� - to tak jak ja, ale m�j starszy brat za�apa�
si� na kilka lat sobotniej podstaw�wki.

> 8 lekcji dziennie r�wnie� nie pamietam aby by�o- raczej 5-6 bywa�y dni �e
> lekcji by�o 4 jak siegam pami�ci�.
> Tzw "odrobienie zada� domowych" zajmowa�o mi maks 1 godzine dziennie- na
> pewno nie d�uzej

Mnie wcale :-)
Co nie oznacza, �e zada� nie by�o.

Ojciec mnie bardzo szybko nauczy�, �e do nauki jest szko�a i szkoda mojego
wolnego czasu na odrabianie zada�. Oczywi�cie wypracowania na j. polski i
jakie� opracowania wymagaj�ce encyklopedii lub ksi��ek pisa�em w domu, ale
zwyk�e zadania z matematyki, fizyki i chemii odrabia�em na lekcjach (albo
wcale gdy zapomnia�em).

> Moja c�rka teraz chodzi do 4 klasy podstaw�wki. Dziewczyna zdolna z nauk�
> problem�w nie ma ale wykonanie wszystkich zada� domowych zajmuje jej
> prawie 3
> godziny dziennie.

No to masz problem. Pisz� powa�nie. Najwyra�niej ta szko�a sobie nie radzi z
nauczaniem i przerzuca cz�� tego obowi�zku na rodzic�w.

> Lekcji ma 6 dziennie( w pi�tek 5) Jak dodac do tego zaj�cia dodatkowe i
> czas na odrobienie lekcji to skromnie licz�c wychodzi mi ze na nauke
> po�wi�ca 9 godzin
> dziennie. I program jest o wiele bardziej trudniejszy od tego jaki ja
> pami�tam.

Konkrety prosz�. Co zosta�o do�o�one do programu? Bo ja widz�, �e usuni�to
sporo lektur i sporo zagadnieďż˝ z matematyki i fizyki.

Ps. Nie wiem, jak w tej szkole, ale w wielu sďż˝ 4 godziny WF i 1-2 religii,
czyli 3-4 godziny tygodniowo wi�cej, kt�re nale�y odj�� przed por�wnaniem
ilo�ci godzin.

Pozdrawiam
Ergie

Marek Dyjor

unread,
Jan 16, 2013, 5:24:43 AM1/16/13
to
Ergie wrote:
> Użytkownik "Marek Dyjor" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:kd4ftn$be5$1...@news.task.gda.pl...
>
>> potem powinien zobaczyć jak przeładowane jest życie rodziców któzy
>> muszą "zapierdalać" żeby utrzymac dom i dzieci.
>
> Co to jest przeładowane życie?
>
> Pracuję więcej niż 40 godzin tygodniowo. Sam zbudowałem i wykańczam
> swój dom. W trakcie budowy i tak codziennie spędzałem aktywnie z
> dziećmi około 2 godzin. (aktywnie, a nie tylko przebywając w tym
> samym pokoju). Nie uważam mojego życia za przeładowane skoro zostaje
> mi jeszcze dość czasu na kilka filmów i książek miesięcznie oraz
> liczne spotkania ze znajomymi.


40 godzin to raczej norma...

Adams

unread,
Jan 16, 2013, 6:03:17 AM1/16/13
to

U�ytkownik "Kris" <kszys...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:802ccdb0-321f-4271...@googlegroups.com...
W dniu wtorek, 15 stycznia 2013 11:25:42 UTC+1 u�ytkownik Ergie napisa�:
>> Program nauczania w podstaw�wkach jest _znacznie_ ograniczony w stosunku
>> do
>
>> tego co by�o 20-30 lat temu. Pomijam ju� zupe�nie fakt �e wtedy do szko�y
>
>> chodzi�o si� te� w soboty, 8 lekcji dziennie by�o norm�.

>Bzdury piszesz moim zdaniem.

Moim zdaniem rowniez.

Szkolnictwo 20-30lat temu bylo mocno ograniczone
chocby przez systemem w jakim sie wychowalismy,
niestety w odreagowaniu zaleglosci szkolnictwo
przegielo w drugďż˝ strone, ale to jeszcze nie jest takie najgorsze
bo nauki nigdy za ma�o....
Najgorsze w tym calym burdelu w szkolnictwie jest to
nic z tej nauki nic nie wynika i zaden to pozytek dla dzieci.

pozdrawiam
Adams


Kris

unread,
Jan 16, 2013, 6:15:28 AM1/16/13
to
W dniu środa, 16 stycznia 2013 11:22:12 UTC+1 użytkownik Ergie napisał:
> No to złapałeś się na końcówkę - to tak jak ja, ale mój starszy brat załapał
>
> Mnie wcale :-)
>
> Co nie oznacza, że zadań nie było.
> Ojciec mnie bardzo szybko nauczył, że do nauki jest szkoła i szkoda mojego
>
> wolnego czasu na odrabianie zadań. Oczywiście wypracowania na j. polski i
>
> jakieś opracowania wymagające encyklopedii lub książek pisałem w domu, ale
>
> zwykłe zadania z matematyki, fizyki i chemii odrabiałem na lekcjach (albo
>
> wcale gdy zapomniałem).

To może oznaczać że zadania domowe były syboliczne i to sie zgadza z tym co pamietam.
Teraz niestety tak nie jest i dzieciaki musza kilka godzin dziennie poswięcic na nauke w domu
> No to masz problem. Piszę poważnie. Najwyraźniej ta szkoła sobie nie radzi z
>
> nauczaniem i przerzuca część tego obowiązku na rodziców.

Szkoła realizuje program nauczania który chyba narzucany jest odgórnie.
Zreszta ta szkoła to żaden wyjatek w innych szkołach jest podobnie.

> Konkrety proszę. Co zostało dołożone do programu? Bo ja widzę, że usunięto
>
> sporo lektur i sporo zagadnień z matematyki i fizyki.

Na ta chwile konkretnych przykładów Tobie nie podam.
Ale np matematyka- to co moja córka ma teraz w czwartej klasie mysmy mieli bodajże w 6 tej
Podobnie z bilogią(teraz to się nazywa przyroda chyba
Język polski i lektury- faktycznie chyba córka w spisie lektur nie ma żadnej która ja miałem ale ma za to sporo innych których myśmy nie mieli. I nie sa top krótkie nowelki jakie ja pamietam z podstawówki tylko troche grubsze książki

> Ps. Nie wiem, jak w tej szkole, ale w wielu są 4 godziny WF i 1-2 religii,
>
> czyli 3-4 godziny tygodniowo więcej, które należy odjąć przed porównaniem
>
> ilości godzin.

A czemu odliczyc? WF to 2 godziny religia 1 godzina. Tak samo było jak ja chodziłem do podstawówki tylko że religia na plebani była a teraz w szkole.

Ergie

unread,
Jan 16, 2013, 6:49:40 AM1/16/13
to
Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:kd5rq3$e3f$1...@news.task.gda.pl...

>> Zarówno jeśli chodzi o j.polski jak i przedmioty ścisłe (matematyka,
>> fizyka) obecnie od dzieci wymaga się _znacznie_ mniej. Jeśli chodzi o
>> przyrodę/biologię to teraz jest mniej pamięciówki, a za to więcej wiedzy
>> przydatnej na co dzień co IMO jest słuszne. Nie wiem, jak jest z
>> geografią, ale przypuszczam, że podobnie jak biologia jest bardziej
>> życiowa i nikt już nie każe się uczyć na pamięć roczników statystycznych.

> Cieszę się, że zmieniasz zdanie. Już nie krytykujesz w czambuł systemu
> nauczania jak na początku.

Nie zmieniłem zdania, nie pisałem, ze obecny system jest zły tylko, że
wymaga mniej nauki.

W ogólności obecny program nauczania jest lepszy. Wiedzy do przyswojenia
jest _mniej_ , ale za to jest bardziej _przydatna_. Jedynie w kwestii
matematyki i fizyki uważam, że zmiany poszły w złym kierunku.

> Gdy już Twoje dzieci pójdą do szkoły - ze zdumieniem zauważysz, że nie
> mają czasu na nic, tylko na odrabianie mnóstwa lekcji i że nawet z pomocą
> rodziców - ledwo się wyrabiają czasowo. Im wyższa klasa, tym więcej tego.
> Fachowcy zaczynają to dostrzegać. Podobno mają być jakieś zmiany. Oby jak
> najszybciej.

Ale teraz piszesz o czymś zupełnie innym!
Podstawy programowe i czas spędzany na odrabianiu zadań domowych to dwie
zupełnie różne sprawy!

Podstawy programowe są niższe i jest to stwierdzenie obiektywne, natomiast
ilość zdań domowych i czas potrzebny na ich rozwiązanie to kwestia
subiektywna i bardzo zależna od szkoły.

Co do problemu - już kilka lat temu byłą na ten temat dyskusja i wniosek był
prosty:
Jeśli przeciętnie uzdolnione dziecko potrzebuje na odrobienie wszystkich
zadań więcej niż godzinę dziennie to znaczy że szkoła zamiast uczyć zwala
ten obowiązek na rodziców, albo co gorsza niepotrzebnie zabiera dziecku
czas. To że jakiś chory nauczyciel każe codziennie dodawać te same słupki
liczb nie zwiększa wiedzy dziecka ale zajmuje mu czas.

Dlatego czym prędzej udaj się wraz z innymi rodzicami do dyrekcji i zgłoś
problem.

Pozdrawiam
Ergie

Ergie

unread,
Jan 16, 2013, 7:22:05 AM1/16/13
to
U�ytkownik "Kris" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:3880f899-ae12-4274...@googlegroups.com...

> To mo�e oznacza� �e zadania domowe by�y syboliczne i to sie zgadza z tym
> co pamietam.
> Teraz niestety tak nie jest i dzieciaki musza kilka godzin dziennie
> poswi�cic na nauke w domu

To co piszesz to jaka� paranoja. To szko�a ma uczy�. Zadania domowe s� aby
sprawdzi�, czy dziecko zrozumia�o i potrafi t� wiedz� wykorzysta�. To nie
dziecko ma siďż˝ uczuďż˝ w domu bo nauczyciel w szkole sobie nie radzi i zamiast
uczyďż˝ musi uspokajaďż˝ klasďż˝.

>> No to masz problem. Pisz� powa�nie. Najwyra�niej ta szko�a sobie nie
>> radzi z
>> nauczaniem i przerzuca cz�� tego obowi�zku na rodzic�w.

> Szko�a realizuje program nauczania kt�ry chyba narzucany jest odg�rnie.

Program powinien zosta� zrealizowany na zaj�ciach lekcyjnych. Je�li
nauczyciel sobie z tym nie radzi to trzeba go zmieniďż˝.

> Z reszta ta szko�a to �aden wyjatek w innych szko�ach jest podobnie.

Jak ju� pisa�em znam tylko jeden taki przypadek - ale to jest nadgorliwa
mamu�ka. W innych znanych mi przypadkach dzieci nie po�wi�caj� na odrabianie
lekcji wi�cej ni� godzin� dziennie.

>> Konkrety prosz�. Co zosta�o do�o�one do programu? Bo ja widz�, �e
>> usuni�to
>> sporo lektur i sporo zagadnieďż˝ z matematyki i fizyki.

> Na ta chwile konkretnych przyk�ad�w Tobie nie podam.
> Ale np matematyka- to co moja c�rka ma teraz w czwartej klasie mysmy mieli
> bodaj�e w 6 tej

Proszďż˝ konkrety:

http://www.wsip.pl/dla_nauczycieli/przedmioty/matematyka/klub/aktualnosci/nowa_podstawa_programowa_z_matematyki

W podstaw�wce dzieci ju� nawet procent�w si� nie musza uczy� :-)
A twierdzenie Talesa �askawie przywr�cono do Gimnazjum, bo przez jaki� czas
tam tez go nie by�o.
Natomiast wzory skr�conego mno�enia wylecia�y nawet z gimnazjum. Czyli
delikwent po podstaw�wce nie jest w stanie policzy� podatk�w a delikwent po
gimnazjum rozwi�za� prostego r�wnania. Kiedy� te wzory by�y w 7 klasie bo
by�y potrzebne by rozwi�zywa� zadania np. z fizyki w klasie 7 i 8.

Przy okazji poprzednia zmiana podstawy programowej wyrzuci�a z podstaw�wki i
gimnazjum pochodne, wi�c zagadnienie droga, pr�dko��, czas jest abstrakcyjne
bo brakuje aparatu matematycznego.

I tak by mo�na d�ugo...

Je�li chodzi o matematyk� to na plus mo�na przyj�� tylko wi�kszy nacisk na
rozwi�zywanie zada� z tre�ci� - czyli rozumienie tre�ci i wyodr�bnienie
problemu a nie tylko podstawianie liczb do wzor�w.

> Podobnie z bilogiďż˝(teraz to siďż˝ nazywa przyroda chyba

Biologia me lepszy program IMO mniej pami�ciowy. Za naszych czas�w trzeba
by�o si� uczy� np. o uk�adzie oddechowym ptaka, albo szkielet �aby. teraz
jest wi�ksze nastawienie na cz�owieka.

> J�zyk polski i lektury- faktycznie chyba c�rka w spisie lektur nie ma
> �adnej kt�ra ja mia�em ale ma za to sporo innych kt�rych my�my nie mieli.
> I nie sa top kr�tkie
> nowelki jakie ja pamietam z podstaw�wki tylko troche grubsze ksi��ki

Nowelki? Krzy�acy, W pustyni i w puszczy - to tak na szybko.

>> Ps. Nie wiem, jak w tej szkole, ale w wielu sďż˝ 4 godziny WF i 1-2
>> religii,
>> czyli 3-4 godziny tygodniowo wi�cej, kt�re nale�y odj�� przed por�wnaniem
>> ilo�ci godzin.

> A czemu odliczyc? WF to 2 godziny religia 1 godzina.

W wielu szko�ach WF jest w wymiarze 4 godzin.

> Tak samo by�o jak ja chodzi�em do podstaw�wki tylko �e religia na plebani
> by�a a teraz w szkole.

No ale trzeba to odj�� od tego co si� "pami�ta" na ile godzin chodzi�o si�
do szko�y.

Pozdrawiam
Ergie

Andrzej Lawa

unread,
Jan 16, 2013, 8:30:29 AM1/16/13
to
W dniu 16.01.2013 09:34, Adams pisze:
\

> w�acza wentylator i...... ma proteze DGP w wersji na wode w ktorym powrot
> bedzie schladzac wode w zbiorniku. W zaleznosci gdzie go podlaczy,
> woda w zbiorniku bedzie sie mieszala szybciej lub wolniej, czyli
> z kazdym litrem przepompowanym przez chlodnice bedzie chlodniejsza.

Well, DUH!

> Wg mnie od momentu wlaczenia pompy i wentylatora calosc
> zacznie dzialac jako chlodnica zbiornika CWU.

I nagrzewnica powietrza w domu. Czego ty chcesz, perpetuum mobile??

I kto m�wi� o CWU?

[ciach]

> Natomiast ile ciepla odda ten bojler to zupelnie
> inna sprawa.

Tyle samo.

Adams

unread,
Jan 16, 2013, 9:51:15 AM1/16/13
to

U�ytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisa� w
wiadomo�ci
Czesc ;-)

>> Natomiast ile ciepla odda ten bojler to zupelnie
>> inna sprawa.
>
> Tyle samo.

Woda na mlyn ekoterrorystow ;-)

Tak rozumiane odzyskiwanie ciepla tlumaczyloby
to dlaczego klimat sie ociepla.

pozdrawiam
Adams

Andrzej Lawa

unread,
Jan 16, 2013, 10:08:25 AM1/16/13
to
W dniu 16.01.2013 15:51, Adams pisze:

>>> Natomiast ile ciepla odda ten bojler to zupelnie
>>> inna sprawa.
>>
>> Tyle samo.
>
> Woda na mlyn ekoterrorystow ;-)
>
> Tak rozumiane odzyskiwanie ciepla tlumaczyloby
> to dlaczego klimat sie ociepla.

A jak wyt�umaczy� tw�j kompletny brak zrozumienia podstawowych praw
fizyki, w tym w kwestiach tak podstawowych jak bilans energetyczny?

Masz bojler. W domu. Dom ten chcesz ogrzewa� ciep�em zmagazynowanym w
bojlerze. Gdzie i jak zniknie wg ciebie to ciep�o z bojlera �eby nie
ogrzaďż˝ przy okazji domu?

Marcin N

unread,
Jan 16, 2013, 10:11:02 AM1/16/13
to
W dniu 2013-01-16 12:49, Ergie pisze:

> Co do problemu - już kilka lat temu byłą na ten temat dyskusja i wniosek
> był prosty:
> Jeśli przeciętnie uzdolnione dziecko potrzebuje na odrobienie wszystkich
> zadań więcej niż godzinę dziennie to znaczy że szkoła zamiast uczyć
> zwala ten obowiązek na rodziców, albo co gorsza niepotrzebnie zabiera
> dziecku czas. To że jakiś chory nauczyciel każe codziennie dodawać te
> same słupki liczb nie zwiększa wiedzy dziecka ale zajmuje mu czas.

Mam identyczne zdanie, jednak przydałaby się fachowa teza przedstawiona
przez psychologów i pedagogów. Rodzice zawsze próbują chronić swoje
dzieci przez złym światem i nie patrzą obiektywnie (w tym ja).


--
MN

Marcin N

unread,
Jan 16, 2013, 10:19:18 AM1/16/13
to
W dniu 2013-01-16 13:22, Ergie pisze:

> U�ytkownik "Kris" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:3880f899-ae12-4274...@googlegroups.com...

>> To mo�e oznacza� �e zadania domowe by�y syboliczne i to sie zgadza z
>> tym co pamietam.
>> Teraz niestety tak nie jest i dzieciaki musza kilka godzin dziennie
>> poswi�cic na nauke w domu

> To co piszesz to jaka� paranoja. To szko�a ma uczy�. Zadania domowe s�
> aby sprawdzi�, czy dziecko zrozumia�o i potrafi t� wiedz� wykorzysta�.
> To nie dziecko ma siďż˝ uczuďż˝ w domu bo nauczyciel w szkole sobie nie
> radzi i zamiast uczyďż˝ musi uspokajaďż˝ klasďż˝.

A widzisz!
To nie paranoja. To program. Jest prze�adowany. Nauczyciele te� krzycz�
na alarm. Przypadek Krisa nie jest wyj�tkiem. Jest standardem.


--
MN

Adams

unread,
Jan 16, 2013, 10:41:28 AM1/16/13
to

U�ytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisa� w
wiadomo�ci news:50f6c268$1...@news.home.net.pl...
> A jak wyt�umaczy� tw�j kompletny brak zrozumienia podstawowych praw
> fizyki, w tym w kwestiach tak podstawowych jak bilans energetyczny?

Dobra, dobra nie kombinuj.
A tak na serio o jakim prawie fizyki piszesz ?
Ustalimy podstawe.

pozdrawiam
Adams

news

unread,
Jan 16, 2013, 7:04:26 AM1/16/13
to
U�ytkownik "WS" napisa�:
> Tylko zakladajac srednia moc grzania 5kW, bo w praktyce
> ciagle 5kW bedzie nie do uzyskania - przy malej roznicy temp.
> grzejnik musialby byc ogromny ;) , przy duzej pewnie jakos
> mozna ograniczyc przeplyw...
> W realu bedzie to grzalo bardzo nierowno... ;)

Ale pytanie by�o teoretyczne a nie realne, bo realnie realizacja sta�ej mocy
z takiego grzejnika jet skomplikowana i praktycznie wystarczy tylko za��cza�
pomp� pompuj�c� wod� do tej ch�odnicy gdy w domu temperatura spadnie. Jak
woda w zbiorniku b�dzie cieplejsza to pompa b�dzie si� rzadziej za��cza�a,
jak zimniejsza to cz�ciej i �redniej godzinowej i tak ch�odnica b�dzie
pobiera�a sta�a moc:)

news

unread,
Jan 16, 2013, 7:26:19 AM1/16/13
to
Użytkownik "Marcin N" napisał:
> Ani to śmieszne, ani bystre, ani prawdziwe. Dzieciaki są
> jeszcze bardziej przeciążone wiadomościami niż 20-30
> lat temu, a Ty po prostu wykazujesz typowy "syndrom
> poprzedniego pokolenia" (za moich czasów...).

Ja tego przeciążenia u dzisiejszych dzieciaków nie widzę, bo jakoś znajdują
czas do przesiadywania całymi dniami przed komputerem grając w Metinma
(najdurniejsza gra jaką w życiu widziałem:)
Zresztą przeciążenie dziecka zadaniami domowymi nie ma nic wspólnego z
obecnym poziomem nauczania a świadczy wyłącznie o tym ze nauczyciele coraz
bardziej się w pracy opierdzielają za coraz większe i tak ogromne pieniądze
i mają jeszcze czelność narzekać na niskie zarobki:)
Niedawno pomagałem takiemu dzieciakowi z ostatniej klasy gimnazjum w
odrobieniu banalnie prostych zadanek z matematyki, gdzie większość była taka
prosta że 20-30 lat temu większość dzieci w pierwszej klasie by je
rozwiązała. Dzieciak miał problem z równaniem kwadratowym gdzie trzeba było
policzyć delte, problem w tym że w jego książkach wzorów na deltę nie było,
wiem bo sam wzorek zapomniałem i kartkowałem jego książki żeby znaleźć,
dopiero w wikipedii znalazłem:)
Przejrzałem sobie te ich książki i zadanka i wiem ze są to barwne
kolorowanki jak dla dzieci z przedszkola, wiele formy mało treści. Następnie
jak zobaczyłem na własne oczy co taki parolatek ogląda w telewizji, to mi
szczęka opadła. Teeletubisie, czyli bajki uwsteczniające w rozwoju, których
głównym celem jest propagacja homoseksualizmu i podobnych dewiacji

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Jan 16, 2013, 12:17:06 PM1/16/13
to
Dnia 16-01-2013 o 01:01:18 rumcajs <o68...@rtrtr.com> napisał(a):


> Jak działa taki kocioł zgazowujący? Czy można w nim palić miał,
> ekogroszek i śmieci?
Poczytaj na stronach atmosa.


> Czy takie wysokie temperatury wody w instalacji 75 - 85 st C nie
> powodują wytrącania kamienia (osadu na ściankach instalacji)?
Powodują - ale tylko pierwsze kilka razy - później nie ma się co wytrącać,
nie ma dopływu świeżej wody.

> Czy grzejniki nie parzą i nie odczuwa się nieprzyjemnego promieniowania
> od gorących grzejników?
Na początku miałem regulator pogodowy i zawór trójdrożny z siłownikiem,
który ustalał temp. wg krzywej. Teraz tego nie ma i nie ma różnicy w
"komforcie".

> Masz zawory termostatyczne?
Wszędzie, oprócz pomieszczenia z sterownikiem pokojowym.

> No i sterowanie temperaturą wody. Jeżeli masz bufor to czy aby
> wentylator nadmuchowy nie pracuje zbyt długo na dużych obrotach (jak
> przy rozpalaniu w każdym kotle miałowcu), aby osiągnąć temperaturę
> zadaną?
Wentylator pracuje praktycznie cały czas - modulowana jest moc tego
wentylatora. Przy rozpalaniu pracuje na max, później w zależności od
potrzeb. Praca kotła z buforem jest trochę inna niż bez bufora. Nie
zależy nam na jak najdłuższym utrzymywaniu ognia, ale na jak
najefektywniejszym spaleniu wsadu.

Andrzej Lawa

unread,
Jan 16, 2013, 12:46:03 PM1/16/13
to
W dniu 16.01.2013 16:41, Adams pisze:
>
> U�ytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisa�
> w wiadomo�ci news:50f6c268$1...@news.home.net.pl...
>> A jak wyt�umaczy� tw�j kompletny brak zrozumienia podstawowych praw
>> fizyki, w tym w kwestiach tak podstawowych jak bilans energetyczny?
>
> Dobra, dobra nie kombinuj.
> A tak na serio o jakim prawie fizyki piszesz ?

Zasada zachowania energii.

rumcajs

unread,
Jan 16, 2013, 1:20:04 PM1/16/13
to
U�ytkownik "Tomasz Gorbaczuk"
Wentylator pracuje praktycznie ca�y czas - modulowana jest moc tego
wentylatora. Przy rozpalaniu pracuje na max, p�niej w zale�no�ci od
potrzeb. Praca kot�a z buforem jest troch� inna ni� bez bufora. Nie
zale�y nam na jak najd�u�szym utrzymywaniu ognia, ale na jak
najefektywniejszym spaleniu wsadu.

To rozumi�, �e chodzi o najefektywniejsze spalenie paliwa, z wysok�
sprawno�ci�. U mnie te� wentylator pracuje na max przy rozpalania a potem w
zale�no�ci od potrzeb. Tyle ze nie mam bufora i jestem ciekawy jak wp�ywa na
prac� kot�a. Wydaje mi si� �e podanie do kot�a zimnej wody z bufora do
ogrzania bez �adnych ogranicze�/mieszania spowodowa�oby wyd�u�enie pracy
wentylatora "na maksa" jak przy rozpalaniu, do czasu osi�gni�cia przez wod�
w buforze temperatury zadanej. Owszem przy rozpalaniu dobrze siďż˝ w kotle
pali ale czy nie idzie to w komin?

Budyń

unread,
Jan 16, 2013, 1:48:11 PM1/16/13
to
W dniu środa, 16 stycznia 2013 16:19:18 UTC+1 użytkownik Marcin N napisał:
> To nie paranoja. To program. Jest przeładowany. Nauczyciele też krzyczą
> na alarm. Przypadek Krisa nie jest wyjątkiem. Jest standardem.

Program jest przeładowany? To ja żyję w jakiejs innej polsce. W przedszkolu jest ZAKAZ uczenia pisania, w szkole jakies michałki, zadan domowych niewiele - tak ze sam musze codziennie zadawac dziaciakowi w podstawówce.
Starszych chłopaków mam w ogólniaku w klasie mat-fiz. Fizyka - na razie sama fizyka jądrowa - to zapewne tak żeby mu ta nauka sie w życiu nie przydała.
Na matmie nie będzie rachunku całkowego i różniczkowego. W klasie mat-fiz!!!
Za naszych czasów to całki i pochodne były w technikach....

No chyba ze rozumiesz przeładowany program tym ze jest za duzo kolorowanek....
A na maturze trzeba bedzie pokolorować słonia :/

b.
Message has been deleted

kogut...@gmail.com

unread,
Jan 16, 2013, 2:17:57 PM1/16/13
to
W dniu środa, 16 stycznia 2013 20:15:36 UTC+1 użytkownik kogut...@gmail.com napisał:
> Odstosunkuj się od socjalistycznych techników. W 5 lat trzeba było opanować materiał liceum i zawodówki. Matura była ta sama dla liceów i techników. W mojej klasie wszyscy zdali maturę bez żadnej łaski. I wszyscy co złożyli papiery na studia się dostali. Przez dwa lata na studiach mieliśmy leżenie bykiem. Bo program studiów był robiony pod licea. Życzę powodzenia współczesnemu studentowi jakiegoś wydziału mechanicznego w obliczeniu kratownicy. A my to w III klasie na klasówkach robiliśmy. A żeby było ciekawiej na suwaku logarytmicznym się liczyło.

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Jan 16, 2013, 3:43:37 PM1/16/13
to
Dnia 16-01-2013 o 19:20:04 rumcajs <o68...@rtrtr.com> napisał(a):

> Użytkownik "Tomasz Gorbaczuk"
> Wentylator pracuje praktycznie cały czas - modulowana jest moc tego
> wentylatora. Przy rozpalaniu pracuje na max, później w zależności od
> potrzeb. Praca kotła z buforem jest trochę inna niż bez bufora. Nie
> zależy nam na jak najdłuższym utrzymywaniu ognia, ale na jak
> najefektywniejszym spaleniu wsadu.
>
> To rozumię, że chodzi o najefektywniejsze spalenie paliwa, z wysoką
> sprawnością. U mnie też wentylator pracuje na max przy rozpalania a
> potem w zależności od potrzeb. Tyle ze nie mam bufora i jestem ciekawy
> jak wpływa na pracę kotła. Wydaje mi się że podanie do kotła zimnej
> wody z bufora do ogrzania bez żadnych ograniczeń/mieszania
> spowodowałoby wydłużenie pracy wentylatora "na maksa" jak przy
> rozpalaniu, do czasu osiągnięcia przez wodę w buforze temperatury
> zadanej. Owszem przy rozpalaniu dobrze się w kotle pali ale czy nie
> idzie to w komin?

Do kotła nie wraca zimna woda - na powrocie jest loddomat (nie jestem
pewien pisowni) - jest to układ mieszającego zaworu termostatycznego wraz
z pompą. Zapewnia na powrocie temp. 65st. Można go kupić jako jedno
urządzenie (drogo) lub zrobić samemu (1/4 ceny). Jak rozpalam sosną -
kocioł potrzebuje 5-10 min do "rozgrzania" (60 -70 st) potem zaczyna
modulować moc wentylatora.
Z tego sposobu ogrzewania jestem mega zadowolony. Co sezon kupuję 20m3
drewna (najtańsze jakie się trafi - staram się nie przekraczać ceny
100PLN/mp, kilka razy kupiłem osikę po 45PLN/m3 - poszło jej trochę więcej
- ale sumarycznie i tak wyszło najtaniej) co kilka sezonów (zdarzyły się
takie 2) nic nie kupuję - bo nie mieści mi się drewno na placu :-) -
zostaje z poprzedniej zimy.
Zawsze mam drewna na 2 sezony - czyli palę co najmniej dwuletnim. W domu
mam ciepło (chodzę na bosaka, w spodenkach i koszulce z krótkim rękawem) -
dodatkowo mam w pakiecie CWU.
Palę głownie sosną - a przez 10 lat komin czyściłem 1 raz. Zaglądam do
środka kilka razy w sezonie - jest lekko "okurzony". Stan komina świadczy
o tym, że spalanie mam idealne (dzięki suchemu drewnu), popiołu jest
symboliczna ilość - wiaderko 10 litrowe na 2 -3 tygodnie, wysypuje go pod
iglaki.
Być może część ciepła ucieka w komin - ale tak w zasadzie to mnie to
"wali" - dawno się przestałem zajmować takimi pierdołami :-)

TG

rumcajs

unread,
Jan 17, 2013, 2:39:56 AM1/17/13
to
U�ytkownik "Tomasz Gorbaczuk" <
Do kot�a nie wraca zimna woda - na powrocie jest loddomat (nie jestem
pewien pisowni) - jest to uk�ad mieszaj�cego zaworu termostatycznego wraz
z pomp�. Zapewnia na powrocie temp. 65st. Mo�na go kupi� jako jedno
urz�dzenie (drogo) lub zrobi� samemu (1/4 ceny). Jak rozpalam sosn� -
kocioďż˝ potrzebuje 5-10 min do "rozgrzania" (60 -70 st) potem zaczyna
modulowaďż˝ moc wentylatora.

Mam uk�ad otwarty, bez pomp obiegowych. I w zasadzie jestem zadowolony z
dzia�ania uk�adu CO. Wszystkie grzejniki grzej�. Czy jest mo�liwe do�o�enie
bufora do mojego uk�adu bez stosowania pomp? Czy jest mo�liwe mieszanie
strumieni bez u�ycia pomp a tylko na skutek r�nicy temperatur wody jak w
uk�adzie grawitacyjnym?

Marcin N

unread,
Jan 17, 2013, 3:03:02 AM1/17/13
to
W dniu 2013-01-16 19:48, Budyďż˝ pisze:

> Na matmie nie b�dzie rachunku ca�kowego i r�niczkowego. W klasie mat-fiz!!!
> Za naszych czas�w to ca�ki i pochodne by�y w technikach....

No popatrz. Jestem rocznik 73. Pami�tam, �e w liceum moja klasa by�a
jedn� z nielicznych, kt�ra mia�a rachunek r�niczkowy i ca�kowy. Na
studiach ludzie z technik�w nie radzili sobie z matematyk� na pierwszym
roku. Na 175 os�b - oko�o 30 mia�o ca�ki i zaawansowany rachunek
prawdopodobie�stwa w szkole �redniej.

--
MN

Kris

unread,
Jan 17, 2013, 3:09:31 AM1/17/13
to
W dniu środa, 16 stycznia 2013 19:48:11 UTC+1 użytkownik Budyń napisał:
> Na matmie nie będzie rachunku całkowego i różniczkowego. W klasie mat-fiz!!!
>
> Za naszych czasów to całki i pochodne były w technikach....
Może i masz trochę racji skoro to klasa mat-fiz. Jednak patrząc np po mnie- miałem i cąłki i rachunek różniczkowy i co z tego.
W zyciu do tej ani razu mi to do niczego nie było potrzebne.
Szkoła w Polsce uczy dużo niepotrzebnych rzeczy. Bardziej kierunkowo powinna kształcić.

Adams

unread,
Jan 17, 2013, 3:23:33 AM1/17/13
to

U�ytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisa� w
wiadomo�ci news:50f6e75b$1...@news.home.net.pl...
Panie Andrzeju, Panie Andrzeju ....

"W uk�adzie odosobnionym od zewn�trznego otoczenia w ten spos�b, �e energia
w �adnej
postaci nie przenika do niego z zewn�trz ani nie uchodzi z niego na
zewn�trz, ca�kowita warto��
energii pozostaje niezmienna: mogďż˝ w nim tylko zachodziďż˝ przemiany
energetyczne jednej postaci energii w innďż˝"

Tyle teoria i juz widac ze uklad o jakim piszemy do takich nie nalezy.
W takim wypadku (grzanie chlodnica) przeprowadza sie doswiadczenie i
analizuje sie wyniki.
I ja na tym etapie zakoncze rozmowe.

pozdrawiam
Adams.

Andrzej Lawa

unread,
Jan 17, 2013, 3:29:30 AM1/17/13
to
W dniu 17.01.2013 09:23, Adams pisze:

> Tyle teoria i juz widac ze uklad o jakim piszemy do takich nie nalezy.
> W takim wypadku (grzanie chlodnica) przeprowadza sie doswiadczenie i
> analizuje sie wyniki.
> I ja na tym etapie zakoncze rozmowe.

Dziecko, ty mo�e jednak wr�� do szko�y i zr�b sobie repet� podstaw
fizyki... Bez tego tylko wychodzisz na idiotďż˝.

Adams

unread,
Jan 17, 2013, 3:35:20 AM1/17/13
to

U�ytkownik <kogut...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:85beddb6-df11-4f29...@googlegroups.com...
>
> Odstosunkuj si� od socjalistycznych technik�w. W 5 lat trzeba by�o
> opanowa� materia� liceum i zawod�wki.
>

Tak, tak.

Zarowno wtedy jak i dzis, co roku Polska ma kilka
kandydatur osob do Nagrody Nobla z takich dziedzin jak fizyka, chemia itp
itd.

Bzdura, nauka jest w oplakanym stanie twierdzenie ze jest inaczej
poglebia tylko stan przewleklej patalogii.

Twierdzenie ze kiedys bylo lepiej to najwieksza bzdura, bo wlasnie
osoby ksztalcony w starym ustroju/systemie tworza obecne ustawy, uchwaly i
rozporzadzenia,
a jak to wszystko wyglada i jaki ma skutek w zyciu codziennym nie trzeba
kolejny raz pisac.


pozdrawiam
Adams



Adams

unread,
Jan 17, 2013, 3:36:44 AM1/17/13
to

U�ytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisa� w
wiadomo�ci .
>
> Dziecko, ty mo�e jednak wr�� do szko�y i zr�b sobie repet� podstaw
> fizyki... Bez tego tylko wychodzisz na idiotďż˝.

A jednak jestes debilem od zawijania wierszy.



Ergie

unread,
Jan 17, 2013, 3:46:32 AM1/17/13
to
U�ytkownik "Marcin N" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:kd6gdm$9u7$1...@news.task.gda.pl...

>> To co piszesz to jaka� paranoja. To szko�a ma uczy�. Zadania domowe s�
>> aby sprawdzi�, czy dziecko zrozumia�o i potrafi t� wiedz� wykorzysta�.
>> To nie dziecko ma siďż˝ uczuďż˝ w domu bo nauczyciel w szkole sobie nie
>> radzi i zamiast uczyďż˝ musi uspokajaďż˝ klasďż˝.

> A widzisz!
> To nie paranoja. To program. Jest prze�adowany. Nauczyciele te� krzycz� na
> alarm. Przypadek Krisa nie jest wyj�tkiem. Jest standardem.

Mo�e w ko�cu �ci�gnij sobie ze strony ministerstwa program i por�wnaj go z
tym co by�o kiedy�. Program jest okrojony. A to �e nauczyciele sobie nie
radz� to zupe�nie inna sprawa.

Pozdrawiam
Ergie

Andrzej Lawa

unread,
Jan 17, 2013, 3:49:33 AM1/17/13
to
W dniu 17.01.2013 09:36, Adams pisze:
Debilem jest ten "Adams", kt�ry uwa�a �e ciep�o kt�re "samo" uciek�o do
wn�trza domu z bojlera, z kt�rego to bojlera woda jest puszczana w
nagrzewnic� nagrzewaj�c� ten sam dom, jest tracone.

Ergie

unread,
Jan 17, 2013, 3:53:26 AM1/17/13
to
U�ytkownik "Adams" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:kd8ce9$49u$1...@node2.news.atman.pl...

> "W uk�adzie odosobnionym od zewn�trznego otoczenia w ten spos�b, �e
> energia w �adnej
> postaci nie przenika do niego z zewn�trz ani nie uchodzi z niego na
> zewn�trz, ca�kowita warto��
> energii pozostaje niezmienna: mogďż˝ w nim tylko zachodziďż˝ przemiany
> energetyczne jednej postaci energii w innďż˝"

> Tyle teoria i juz widac ze uklad o jakim piszemy do takich nie nalezy.

Bo?
Masz uk�ad bojler - wn�trze domu. Ca�a energia kt�ra znika z bojlera trafia
do wn�trza domu.

Pozdrawiam
Ergie

Andrzej Lawa

unread,
Jan 17, 2013, 3:57:22 AM1/17/13
to
W dniu 17.01.2013 09:53, Ergie pisze:

> Masz uk�ad bojler - wn�trze domu. Ca�a energia kt�ra znika z bojlera
> trafia do wn�trza domu.

Dla niego to za trudna koncepcja ;)

Idiota si� nas�ucha�, �e "�aden uk�ad nie ma 100% sprawno�ci" i nie
rozumie, �e w tym przypadku "strata" i tak daje taki sam rezultat, jak
celowe dzia�anie (czyli ogrzanie).

Marcin N

unread,
Jan 17, 2013, 4:01:00 AM1/17/13
to
W dniu 2013-01-17 09:46, Ergie pisze:

> Mo�e w ko�cu �ci�gnij sobie ze strony ministerstwa program i por�wnaj go
> z tym co by�o kiedy�. Program jest okrojony. A to �e nauczyciele sobie
> nie radz� to zupe�nie inna sprawa.

A sk�d �ci�gn� program sprzed 30 lat?
Skoro wszyscy nauczyciele sobie nie radzďż˝ - to nie wina nauczycieli.

--
MN

Ergie

unread,
Jan 17, 2013, 4:02:19 AM1/17/13
to
Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:kd6fu5$8ea$1...@news.task.gda.pl...
ZTCW Problem ten był poruszany za szkoleniach organizowanych przez MEN w
roku 2009. Wtedy pierwszy raz o tym usłyszałem od znajomej dyrektorki i ona
mówiła o tej maksymalnie jednej godzinie dziennie.

Niestety jest to problem z gatunku tych które się same nie rozwiążą, bo
żaden nauczyciel nie wie ile zadali nauczyciele innych przedmiotów, więc
dopóki ktoś z rodziców nie zgłosi problemu do dyrekcji i nie zsumuje
wszystkich zadań to szkoła może nie być świadoma problemu.

Na tej konferencji jako rozwiązanie proponowany był układ (podobno
sprawdzony gdzieś na świecie) że dzieci po lekcjach zostają w szkole i tam
odrabiają zadania domowe w świetlicy połączonej z mini biblioteczką. Wtedy
byłaby kontrola ile to rzeczywiście zajmuje, ale z przyczyn oczywistych
nauczyciele byli przeciw zostawaniu w szkole "po lekcjach".

Pozdrawiam
Ergie

Jacek

unread,
Jan 17, 2013, 4:08:15 AM1/17/13
to
W dniu 2013-01-14 14:32, news pisze:

> Piec na paliwo stałe zawsze musi być przewymiarowany, a oszczędności
> masz na paliwie znaczne i wygodę w postaci nie latania do pieca
> podkładać co godzinę:)
Już Joseph Goebbels powiedział,że kłamstwo powtórzone tysiąc razy stanie
się prawdą i tak jest też w tym przypadku.
Jacek


Budyń

unread,
Jan 17, 2013, 4:21:25 AM1/17/13
to
W dniu czwartek, 17 stycznia 2013 09:35:20 UTC+1 użytkownik Adams napisał:
> > Odstosunkuj się od socjalistycznych techników. W 5 lat trzeba było
> > opanować materiał liceum i zawodówki.
>
> Tak, tak.
> Zarowno wtedy jak i dzis, co roku Polska ma kilka
> kandydatur osob do Nagrody Nobla z takich dziedzin jak fizyka, chemia itp
> Bzdura, nauka jest w oplakanym stanie twierdzenie ze jest inaczej
> poglebia tylko stan przewleklej patalogii.


jeśli wtedy było źle to teraz jest tragicznie bo ministerstwo demontażu edukacji narodowej z każdym kolejnym programem nauczania ogranicza wymagania


> Twierdzenie ze kiedys bylo lepiej to najwieksza bzdura, bo wlasnie
> osoby ksztalcony w starym ustroju/systemie tworza obecne ustawy, uchwaly i
> rozporzadzenia,

jedno z drugim nie ma nic wspólnego - dałoby sie napisac proste i czytelne prawo - ale nie po uklad siedzi przy złobie zeby tak było. Ma być skomplikowane aby urzednik miał prace, aby normalny przedsiebiorca mial klopoty z podukcją dóbr (bo korzysta na tym wtedy ten zwiazany układem)



b.

Budyń

unread,
Jan 17, 2013, 4:25:15 AM1/17/13
to
W dniu czwartek, 17 stycznia 2013 09:03:02 UTC+1 użytkownik Marcin N napisał:
> W dniu 2013-01-16 19:48, Budyń pisze:
> > Na matmie nie będzie rachunku całkowego i różniczkowego. W klasie mat-fiz!!!
>
> No popatrz. Jestem rocznik 73. Pamiętam, że w liceum moja klasa była
> jedną z nielicznych, która miała rachunek różniczkowy i całkowy. Na

czy ja cos niewyraźnie piszę? Skandalem jest brak tych rachunków w klasie mat-fiz. Wtedy były - teraz nie. W klasach biologicznych wtedy tez nie było całek - domyslam sie ze zajmowali sie czyms poważnym co teraz wypadło z programu.


b.

Budyń

unread,
Jan 17, 2013, 4:35:25 AM1/17/13
to
W dniu czwartek, 17 stycznia 2013 09:09:31 UTC+1 użytkownik Kris > >Może i masz trochę racji skoro to klasa mat-fiz. Jednak patrząc np po >mnie- miałem i cąłki i rachunek różniczkowy i co z tego.
> W zyciu do tej ani razu mi to do niczego nie było potrzebne.

A mnie na studiach sie przydał - a po studiach juz nie. No to uczyć czy nie?

> Szkoła w Polsce uczy dużo niepotrzebnych rzeczy. Bardziej kierunkowo >powinna kształcić.

To filozofia kształcenia - czy w wieku 5lat powiedzieć dziecku - będziesz technikiem instrumentów muzycznych w zakresie fortepianów i pianin (jest taki zawód) i kształcic go w tym kierunku - będzie perfekcyjnie wykształcony do zawodu i beznadziejnie ogólnie.
A moze trzeba kształcić ogólnie, rozwijać całościową wiedze samodzielne myślenie i pozwolić młodemu człowiekowi zdecydować o zawodzie.
Tak czy inaczej obecnie żadna z tych dróg nie jest obecna - ani zawód, ani myślenie - wiedza jest oparta na kolorowance, teście i streszczeniu lektury. A nauczyciel zamiast uczyc i wychowywać pisze kolejny konspekt, ocene opisową ucznia i milion innych papierów.



b.



Tomasz Gorbaczuk

unread,
Jan 17, 2013, 4:35:58 AM1/17/13
to
Dnia 17-01-2013 o 08:39:56 rumcajs <o68...@rtrtr.com> napisał(a):


>
> Mam układ otwarty, bez pomp obiegowych. I w zasadzie jestem zadowolony z
> działania układu CO. Wszystkie grzejniki grzeją. Czy jest możliwe
> dołożenie bufora do mojego układu bez stosowania pomp? Czy jest możliwe
> mieszanie strumieni bez użycia pomp a tylko na skutek różnicy temperatur
> wody jak w układzie grawitacyjnym?

Pewnie by się dało, wielokrotnie, podczas braku prądu, zasilałem tylko
pompkę CO ładującą wodę z bufora do kaloryferów (mam rozdzielacze, PEX -
grawitacyjnie nie da rady). Układ: kocioł - bufor bez problemu pracuje
grawitacyjnie, kocioł bez prądu też pracuje (ale jak zwykły "górniak").
Rury z kotła do bufora mam o średnicy 5/4".
Co do mieszania strumieni - tego nie wiem.

TG

Kris

unread,
Jan 17, 2013, 4:50:46 AM1/17/13
to
W dniu czwartek, 17 stycznia 2013 10:35:25 UTC+1 użytkownik Budyń napisał:
> W dniu czwartek, 17 stycznia 2013 09:09:31 UTC+1 użytkownik Kris > >Może i masz trochę racji skoro to klasa mat-fiz. Jednak patrząc np po >mnie- miałem i cąłki i rachunek różniczkowy i co z tego.
> A mnie na studiach sie przydał - a po studiach juz nie.

No w sumie masz rację na studiach tez to było więc wtwdy się przydało. Ale w sumie na studiach bym sie tego nauczył i tyle.

>No to uczyć czy nie?

Uczyć na studiach.

> A moze trzeba kształcić ogólnie, rozwijać całościową wiedze samodzielne myślenie i pozwolić młodemu człowiekowi zdecydować o zawodzie.
Dokłądnie tak
Ja pamietam że musiałem sie uczyc ile km długosci ma Wisła ile wysokości maja Rysy itp
Do niczego ta wiedza mi nie potrzebna była- wlepiej zeby mnie w tym czasie zawiezli nad Wisłę i ją pokazali.
Generalnie cała podstawówkę to wspominam w ten sposób ze sie na pamiec uczylismy dat, definicji itp. Bzdura totalna.
Teraz jak widze program nauczania córki to jest w tym względzie duzo lepiej.

Budyń

unread,
Jan 17, 2013, 5:04:01 AM1/17/13
to
W dniu czwartek, 17 stycznia 2013 10:50:46 UTC+1 użytkownik Kris napisał:
> Dokłądnie tak
> Ja pamietam że musiałem sie uczyc ile km długosci ma Wisła ile wysokości maja Rysy itp

Umysł sie rozwija gdy chłonie wiedzę - nauka na pamiec go rozwija - trening czyni mistrza :)

> Generalnie cała podstawówkę to wspominam w ten sposób ze sie na pamiec uczylismy dat, definicji itp. Bzdura totalna.

Ale teraz nie dość że wiesz, że wisła jest dłuższa od odry itd i masz ogólne pojęcie o swiecie to twój umysł jest przygotowany na kierunkowe szkolenie. Ty szybko przyswoisz nową wiedze a twoja córka nie przyswoi (w twoim wieku) w ogóle - kwestia treningu umysłu.

> Teraz jak widze program nauczania córki to jest w tym względzie duzo lepiej.

Nie - twoja córka będzie zdecydowanie gorzej wykształcona i mniej rozwojowa niz ty. Zobaczysz :)


b.

Ergie

unread,
Jan 17, 2013, 5:12:48 AM1/17/13
to


U�ytkownik "Budy�" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:3a1c2b20-bdcd-4186...@googlegroups.com...

>> mnie- mia�em i c��ki i rachunek r�niczkowy i co z tego.
>> W zyciu do tej ani razu mi to do niczego nie by�o potrzebne.

> A mnie na studiach sie przydaďż˝ - a po studiach juz nie. No to uczyďż˝ czy
> nie?

Uczy�, bo to umo�liwia _zrozumienie_ wielu praw fizycznych. Bez tego dzieci
ucz� si� bezmy�lnie wzor�w na pami��. Zrozumienie pr�dko�ci jako pochodnej
drogi i przyspieszenia jako drugiej pochodnej znacznie u�atwia rozumienie
innych praw. Je�li chodzi o ca�k� to IMO nie trzeba by dzieci rozwi�zywa�y
r�wnania ca�kowe, ale samo poj�cie ca�ki jako odwrotno�ci pochodnej i jako
pola pow. pod wykresem pomaga zrozumieďż˝ kolejne wzory i prawa.

Pozdrawiam
Ergie

Ergie

unread,
Jan 17, 2013, 5:17:56 AM1/17/13
to
U�ytkownik "Marcin N" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:kd8ek4$umm$2...@news.task.gda.pl...

>> Mo�e w ko�cu �ci�gnij sobie ze strony ministerstwa program i por�wnaj go
>> z tym co by�o kiedy�. Program jest okrojony. A to �e nauczyciele sobie
>> nie radz� to zupe�nie inna sprawa.

> A sk�d �ci�gn� program sprzed 30 lat?

Pewnie jak poszukasz to znajdziesz, ale mo�esz sobie u�atwi� spraw� i zaj�e�
do linka kt�ry poda�em tam by�y podane _zmiany_. Wystarczy znale�� podobny
odno�nie poprzedniej zmiany kilka lat wcze�niej i ju� b�dziesz mia� jaki�
pogl�d na sytuacj�.

> Skoro wszyscy nauczyciele sobie nie radzďż˝ - to nie wina nauczycieli.

Jacy "wszyscy"? C� to za poziom dyskusji? Niekt�rzy nauczyciele sobie nie
radz�. Nihil novi. Za moich czas�w te� niekt�rzy sobie nie radzili - ale
wtedy rodzice szli do dyrekcji i ��dali zmiany nauczyciela.

Pozdrawiam
Ergie

rumcajs

unread,
Jan 17, 2013, 5:32:10 AM1/17/13
to
U�ytkownik "Tomasz Gorbaczuk"
Pewnie by si� da�o, wielokrotnie, podczas braku pr�du, zasila�em tylko
pompk� CO �aduj�c� wod� z bufora do kaloryfer�w (mam rozdzielacze, PEX -
grawitacyjnie nie da rady). Uk�ad: kocio� - bufor bez problemu pracuje
grawitacyjnie, kocio� bez pr�du te� pracuje (ale jak zwyk�y "g�rniak").
Rury z kot�a do bufora mam o �rednicy 5/4".
Co do mieszania strumieni - tego nie wiem.

No ale przecie� masz "Lodomat" utrzymuj�cy temperatur� powrotu do kot�a 65
st. W jego sk�ad wchodzi zaw�r mieszaj�cy. Masz jakie� obej�cie tego zaworu
mi�dzy kot�em a buforem czy woda p�ynie przez Lodomat nawet jak nie ma
pr�du?

Adams

unread,
Jan 17, 2013, 5:39:57 AM1/17/13
to
U�ytkownik "Budy�" <bu...@riders.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:29af2476-99df-470b...@googlegroups.com...

Czesc ;-)

>je�li wtedy by�o �le to teraz jest tragicznie bo ministerstwo demonta�u
>edukacji narodowej
>z ka�dym kolejnym programem nauczania ogranicza wymagania

Ale to jest subiektywne odczucie czy ogranicza wymagania czy nie.
Chyba sie zgodzisz ze uczenie tego samego co 30 lat temu
jest bez sensu.


>> Twierdzenie ze kiedys bylo lepiej to najwieksza bzdura, bo wlasnie
>> osoby ksztalcony w starym ustroju/systemie tworza obecne ustawy, uchwaly
>> i
>> rozporzadzenia,

>jedno z drugim nie ma nic wsp�lnego - da�oby sie napisac proste i czytelne
>prawo -

Aha pewnie.
Znaczy sie ze ekonomista/prawnik ktory posiadl wiedze w czasach i na
uczelniach PRLu
wymysli dobre prawo w czasach gospodarki "wolnorynkowej" ?

W zyciu nic madrego nie napisze, a juz niech nie probuje wymyslac ko�a od
nowa.


>ale nie po uklad siedzi przy z�obie zeby tak by�o.
>Ma byďż˝ skomplikowane aby urzednik miaďż˝ prace,
>aby normalny przedsiebiorca mial klopoty z podukcj� d�br (bo korzysta na
>tym wtedy ten zwiazany uk�adem)

No nie do konca, nie do konca tak jest.
Taki uklad to patologia, a spoleczenstwo na to pozwala,
malo tego, jak wejdziesz w taki uklad to zaczniesz krakac jak i on :-)

Adams.

Ergie

unread,
Jan 17, 2013, 5:40:56 AM1/17/13
to
U�ytkownik "Andrzej Lawa" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:50f7bcf2$1...@news.home.net.pl...
No bo jak to? Przecie� strata to co� z�ego :-)

Pozdrawiam
Ergie

It is loading more messages.
0 new messages