Spodobal mi sie pewien projekt gotowy.
Wyslalem do autorow maila z pytaniem:
'czy wchodza w gre pewne modyfikacje ?
projekt mi sie podoba, ale zamiast tarasu musial by byc garaz,
a wykusz z wanna do likwidacji. '
Oto odpowiedz:
'Taka zmiana jest możliwa. Nam niestety brak mocy przerobowych wymaganych
do
przeprowadzenia zmian. Zmianę może przeprowadzić osoba adaptująca
projekt bądź kierownik budowy.'
Wedlug mnie zmiana jest niemala:
Obecnie
+-------------+
| |
| +-
| |
| +-
| |
+-------------+
ma byc:
+--|
|G |
+-------------+
| |
| |
| |
| |
| |
+-------------+
Czy rzeczywiscie kierownik budowy moze dokonac takich zmian ?
Wchodzi w gre zmiana konstrukcji dachu glownie.
A jak oceniacie koszt przerobki przez konstruktora ?
Jak ktos chce, to dam linke do projektu :)
Jest bardzo prosty ten projekt, i bardzo zblizony do moich potrzeb.
pozdrawiam
pluton
Architekt dokonujący adaptacji może dokonać nawet poważnych zmian w
projekcie, o ile ma zgodę autora projektu. Twoje zmiany nie wyglądają na
bardzo poważne. Wiele zmian wychodzi na roboczo, a wtedy kierownik budowy
może je wpisać w dziennik budowy. Ja na zmianę kształtu części dachu
uzyskałem specjalną zgodę autora projektu, ale większość zmian wyrysował mi
miejscowy architekt adaptujący projekt. Drobniejsze zmiany, który wychodzą w
czasie realizacji projektu nawet nie są nanoszone na projekt.
Pozdrawiam,
Druid29
> Twoje zmiany nie wyglądają na
> bardzo poważne.
Zmiana dachu 4-spadowego na wbijajacy sie
w niego koszem farmerskim kolejny dach od garazu
nie jest powazna ? :)
> Wiele zmian wychodzi na roboczo, a wtedy kierownik budowy
> może je wpisać w dziennik budowy.
Zmiana obrysu budynku to raczej tez nie jest zmiana na roboczo,
tak samo jak pojawienie sie garazu :)
Ok, dobrze, ze widzisz te zmiany jako male, nie beda kosztowne
(mam nadzieje).
pozdrawiam
pluton
> Czy rzeczywiscie kierownik budowy moze dokonac takich zmian ?
nie.
zmiana taka jest tzw. istotna, chociażby dlatego, ze dotyczy
zmiany projektu zagospodarownia działki.
> A jak oceniacie koszt przerobki przez konstruktora ?
adaptować musi architekt i konstruktor, lub obaj w jednym.
(oczywiście ta osoba może też mieć uprawnienia do kierownia
robotami i wtedy może również pełnić funkcję kierownika budowy,
czyli trzej w jednym;)
Piotr
Jeśli konstrukcja nośna głownego dachu nie będzie zmieniana, to cała reszta
jest kosmetyką :-). Chodzi o to, aby nie zmieniać zasadniczo warunków
obliczeniowych nośności konstrukcji więźby. Ja podniosłem dach garażu i
dodałem jeden spad - nie zrobiło to najmniejszego wrażenia na architekcie
ani na wykonawcach. Zmiany były wrysowane pisakiem w gotowy projekt, bez
żadnych dodatkowych obliczeń.
Natomiast już na roboczo kazałem obniżyć oraz poszerzyć lukarnę (architekt
miejski niemal mnie wyśmiał, że z takimi drobiazgami przychodzę).
>
> > Wiele zmian wychodzi na roboczo, a wtedy kierownik budowy
> > może je wpisać w dziennik budowy.
>
> Zmiana obrysu budynku to raczej tez nie jest zmiana na roboczo,
> tak samo jak pojawienie sie garazu :)
>
> Ok, dobrze, ze widzisz te zmiany jako male, nie beda kosztowne
> (mam nadzieje).
Jeśli projekt Ci się podoba, to koszt modyfikacji musisz omówić z
architektem adaptującym projekt. Mój architekt rzucił mi okrągłą kwotę za
adaptację nie wnikając w ilość zmian. Dorysowanie garażu z dachem to
rzeczywiście trochę roboty, ale adaptację i tak trzeba zrobić.
Pozdrawiam,
Druid29
> Ja na zmianę kształtu części dachu
> uzyskałem specjalną zgodę autora projektu, ale większość zmian wyrysował
> mi
> miejscowy architekt adaptujący projekt. Drobniejsze zmiany, który wychodzą
> w
> czasie realizacji projektu nawet nie są nanoszone na projekt.
>
Mam takie pytanie jedno małe - ile kosztował Cię projekt i ile zmiany w tym
projekcie?
Adam
mnie babka powiedziała, że każda zmiana wiążąca się ze zmianą układu
ścian nośnych, a przy tym i fundamentów, nie jest kosmetyką, bo wiąże
się z wrysowaniem wszystkiego ręcznie na każdym z rysunków w każdym z
egzemplarzy projektu. To dałoby w sumie kilkadziesiąt rysunków dla
mojego projektu i w efekcie koszt byłby znaczący. Dlatego zrezygnaowałem
z poszerzania przybudówki garażowej.
To co narysowałeś - jak mi się wydaje chyba wiąże się z przeliczeniem i
przesunięciem fundamentów, jeżeli dobrze zrozumiałem ;-)
Jeżeli nie kupiłeś jeszcze gotowca, to się nie śpiesz. Może się okazać,
że powiesz swojemu architektowi, że taki, a taki projekt Ci się podoba,
ale tam i tu chcesz inaczej. On wtedy przyjmie od Ciebie zlecenie i
zrobi indywidualny, a kwotowo wyjdzie na to samo, albo i do przodu, jak
prosty projekt, Poza tym detale będziesz mógł uzgodnić na bieżąco.
pozdrawiam
robercikus
> Mam takie pytanie jedno małe - ile kosztował Cię projekt i ile zmiany w
> tym projekcie?
>
Projekt typowy Emanuela II - jakieś 2100 zł. Projekt zagospodarowania
działki, adaptacja i zmiany projektu, pomoc w załatwieniu formalności w
starostwie: 1500 zł (ceny na jesieni 2006, okolice Katowic).
Zmiany i adaptacje dokonane przez architekta dotyczyły:
- znacznego wzmocnienia fundamentów (dorobienie drugiego wieńca, połączenie
i pogłębienie ław) ze względu na duży spad terenu,
- powiększenia kotłowni, a w związku z tym dorobienie fundamentu, stropu, no
i dachu nad garażem kotłownią i łazienką, wraz ze zmianą kształtu tego dachu
(zgodę na zmianę linii dachu mam na piśmie od autora projektu),
- zmiany kąta nachylenia dachu (niewiele, bo z 38 na 40 stopni),
- obniżenie poziomu garażu o 20 cm.
Aktualnie jestem na etapie więźby. Poza projektem wprowadziłem zmiany, na
tyle drobne, że w starostwie skwitowali je uśmiechem:
- ściany dwuwarstwowe zamiast jednowarstwowej, zredukowanie jednej ścianki
nośnej,
- drobne zmiany kształtu okien i liczby okien
- obniżenie lukarny dachowej, likwidacja komina wentylacyjnego.
Pozdrawiam,
Druid29
Niestety kwotowo indywidualny wychodzi 2xgotowy za samo przyjecie zlecenia
plus 1xgotowy za zrobienie projektu. Razem minimum 3x.
pozdrawiam
pluton
pozdr
robercikus
Jako ciekawostke powiem, ze nikt, ale to literalnie NIKT (mam na mysli
architektow)
nie potrafi zrozumiec, ze ja nie potrzebuje, a nawet NIE CHCE miec
dokladnych danych i rysunkow instalacji wewnetrznych. Taka rzecz
w zaden sposob nie chce sie zmiescic w ich umyslach :)
pozdrawiam
pluton
Projekt jest jak dziecko a dzecko bez raczek i nóżek to kadłubek a nie
dziecko.
Powodzenia pluton, śledzę Twoje poczynania.
Dy
Projekt jest jak pudelko czekoladek: nigdy nie wiadomo, na co sie trafi.
> Powodzenia pluton, śledzę Twoje poczynania.
Dzieki, bede informowal na biezaco.
Dzis ide kupic elektrody i bede konczyl spawanie uchwytow pod dach
altany.
pozdrawiam
pluton
:)
twój wydział architektury nie wymaga inst. wew.? to jesteś szczęściarzem...
Zapewne wymaga, ale jak rozmawiam z architektami, to 95% czasu
poswiecaja na to, gdzie jaka rurke przeciagnac i gdzie jaki kabelek.
A powinno to zajmowac 0.1 % czasu. Przeciez i tak zrobie po swojemu,
niezaleznie od tego, co mi tam wyrysuja.
A poza tym skad mam wiedziec, gdzie w moim domu bedzie kibel ?
Moze dzis mi sie bedzie chcialo w lewym gornym
rogu, a jutro ja przeniose w prawy dolny ?
pozdrawiam
pluton
Na tym polega projektowanie indywidualne, z jednej strony układasz
sobie jak wymyslisz z drugiej mozesz zostawic dużo miejsca na
ewentualne zmiany. W mom przekonaniu gotowiec to taki pomysł
architekta, który i mnie sie spodobał.
Według mnie Ty piszezs cały czas o projekcie ndywidualnym, bo co do
bryły domu to raczej trudno cos nowego wymyśleć. Wszystkie są do
siebie podobne.
Pozdrawiam
Dy
to jak chcesz dostać pozwolenie na budowę?
są starostwa które nie wymagają projektów instalacji wewnętrznych.
Piotr
Niestety nie. Probowalem w zalewie dziwoladow znalezc zwykly prostokat
i nie udalo sie.
pozdrawiam
pluton
Najme 3 architektow, zrobie im burze mozgow, ustala polozenie
kibla z dokladnoscia 0.001 mm a rur z dokladnoscia 0.00001 mm,
po czym kazdy narysuje swoja wizualizacje muszli 3D
i z tym wszystkim pojde do urzedu.
pozdrawiam
pluton
:)
a widzisz tu gdzieś jakieś instalacje?
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/712c37e51f03b826.html
a pozwolenie jest :-)
i budowa już w trakcie :-))
moje starostwo jest de best, wychodzą z założenia, że po co wymagac robienia
projektu instalacji przez architekta, jak potem wykonawca i tak zrobi po
swojemu
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
No prosze: architektom nie miesci sie w glowach,
grupowiczom nie miesci sie w glowach, a tu starostwo
nie wymaga i daje zgode.
Chyba ze starosta byl kompletnie zalany, jak podpisywal papiery,
albo nie wiedzial, co podpisuje :)
pozdrawiam
pluton
bardziej trzeźwo myślał, niż reszta :-)
w części opisowej projektu jest coś tam ogólnie o instalacjach, że będą, że
mają być zrobione wg jakichś tam norm i przepisów przez uprawnionych
fachowców
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
>> Wed³ug mnie Ty piszezs ca³y czas o projekcie ndywidualnym, bo co do
>> bry³y domu to raczej trudno cos nowego wymy¶leæ. Wszystkie s± do
>> siebie podobne.
> Niestety nie. Probowalem w zalewie dziwoladow znalezc zwykly prostokat
> i nie udalo sie.
Dom wymyśl sam i zgłoś się do projektanta z poza miasta, niekoniecznie
architekta, który dostosuje twój pomysł do wymagań i po prostu narysuje go,
bez narzucania swoich udziwnień tzn. swojej 'twórczości'.
Poza miastami najczęściej dokumentacja projektowa jest bardzo oszczędna,
rysuje się tylko to co jest wymagane przez urząd wydający pozwolenie.
Nie potrzebne są projekty wykonawcze ponieważ projektuje się i buduje się
w technologii znanej wszystkim od lat.
Piotr
> No prosze: architektom nie miesci sie w glowach,
> grupowiczom nie miesci sie w glowach, a tu starostwo
> nie wymaga i daje zgode.
> Chyba ze starosta byl kompletnie zalany, jak podpisywal papiery,
> albo nie wiedzial, co podpisuje :)
wymaganie projektów instalacji jest zapisane w rozporządzeniu
w taki sposób, że można je różnie interpretować.
niektóre starostwa wymagają tylko w przypadku większych obiektów,
ale to powoduje możliwość problemów w trakcie kontroli ponieważ
kontroler może być zwolennikiem innej interpretacji, dlatego dla
swojego świętego spokoju wiele starostw wymaga projektów instalacji
w przypadku każdego budynku mieszkalnego.
Piotr
niestey ale neiktóre starostwa biora sobei literalnei do serca
rozporządzenie o zawartości i formi dokumentacji budowlanej i wymagają tej
bzdury. (Krzeszowice).
też uważam że to jest na uj potrzebne. w sumei to oba projekty branzowe sam
wykonałem i tylko uprawnieni mi musza się podpisać.
tylko że jeszcze starostwo tez musi meić podobny pogląd...
jedna architekt mówiła że zdziwiło ja ze facet z Białegostoku dostał
pozwolenei w tydzień. :/
pozdrawiam
robercikus
pluton napisał(a):
[..]
> tylko że jeszcze starostwo tez musi meić podobny pogląd...
> jedna architekt mówiła że zdziwiło ja ze facet z Białegostoku dostał
> pozwolenei w tydzień. :/
u nas minimum 10 dni.
Piotr
ale ma poddasze i dach 2-spadowy :(
Juz odpuscilem i szukanie i projekty gotowe. Zrobie sobie sam
i dam do podpisu.
pozdrawiam
pluton
pzdr
robercikus
pluton napisał(a):
[..]
w Krzeszowicach koło Krakowa?
kurna mnie miesiąc temu powiedzili ze potrzebna :/
Nie w Krzeszowicach i nie koło Krakowa ale niedaleko Warszawy. Jak tak
ci mówią przyjedź do nas, jeszcze troche miejsca jest do kupienia :)
Pozdrawiam
Dy