Pozdr,
Marcin
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
U pierwszego lepszego pracującego w tych okolicach geologa się
dowiesz, w okolicy u mieszkańców też warto popytać. Orientacyjne
informacje powinieneś też uzyskać w gminie, jesli trafisz na
nieolewczego urzędnika.
Dokładnie, to niestety jedynie geolog i odwiert na danym terenie,
najlepiej wiosną (wtedy wody są najwyżej)
Jeśli masz podstawy, by przypuszczać, że poziom wód gruntowych
jest płytko, to w geologa można zabawić się samemu, zdrowemu,
nawet niespecjalnie wysportowanemu chłopu wykopanie choćby
harcerską saperką półtorametrowego dołu nie powinno zająć zbyt
wielkiego czasu, a faktu dokopania sie do wody nie sposób
pzeoczyć nawet laikowi :-)
J.
chyba, że pierwsze 1,40m to sama zbita glina i kamienie;) wtedy zajmie
dłużej
Marek
> chyba, że pierwsze 1,40m to sama zbita glina i kamienie;) wtedy
> zajmie
> dłużej
No niby fakt, ale jak jest płytko woda, to zwykle grunt jest
raczej miałki, no ale ja się nie znam :-)
J.
no ale czy ta woda jak się do niej człowiek dokopie to nie 'wybije' mocniej
lub słabiej i nie zaleje np. ogródka w którym się kopało?
pozdr.
bafangoo
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/