Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ile pobieraja pradu wlaczniki swiatla

2,312 views
Skip to first unread message

RN

unread,
Sep 30, 2008, 6:32:14 AM9/30/08
to
Pytanie ile pradu pobieraja wlaczniki pradu z podswietlaniem?

--
z poważaniem
Rafał Najder
www.atosik.mojabudowa.pl


Jacek "Plumpi"

unread,
Sep 30, 2008, 6:43:20 AM9/30/08
to
> Pytanie ile pradu pobieraja wlaczniki pradu z podswietlaniem?

Tyle co "kot napłakał" ;)


Usrobo

unread,
Sep 30, 2008, 6:52:33 AM9/30/08
to
Jacek "Plumpi" pisze:

>> Pytanie ile pradu pobieraja wlaczniki pradu z podswietlaniem?
>
> Tyle co "kot napłakał" ;)
>
>
w dobie energooszczędności twoja wypowiedz jest co najmniej śmieszna

"coś" to musi brać, i na to nie ma siły, pytanie pozostaje gdzie to
stosować,
wg mnie nie wszędzie.


michał

Tomasz Finke

unread,
Sep 30, 2008, 6:59:34 AM9/30/08
to
RN pisze:

> Pytanie ile pradu pobieraja wlaczniki pradu z podswietlaniem?

Tyle, że licznik tego nie rejestruje, nawet przy 8 takich wyłącznikach
(Berker) i przy elektronicznym liczniku. W każdym razie przez kilka
minut nie doczekałem się błysku diody, a wyłączyłem wszystkie inne
odbiorniki prądu z centralką alarmową włącznie.

T.

Usrobo

unread,
Sep 30, 2008, 7:14:33 AM9/30/08
to
Tomasz Finke pisze:
perpetum mobile?

Jacek

unread,
Sep 30, 2008, 7:23:15 AM9/30/08
to
na diodach, czy na neonówkach?
Diodowe 2-5 mA, neonówkowe max połowę tego
Jacek.

Sen

unread,
Sep 30, 2008, 7:33:03 AM9/30/08
to

jedna neonowka pobiera ok 1-1.5mA (0.0015A) Wieksze prady plyna w
zwiazku z pojemnosciami pomiedzy przewodami
S.

Sebcio

unread,
Sep 30, 2008, 8:43:00 AM9/30/08
to
RN pisze:

> Pytanie ile pradu pobieraja wlaczniki pradu z podswietlaniem?

Mniej niż 1W.


--
Pozdrawiam,
Sebcio

Jacek "Plumpi"

unread,
Sep 30, 2008, 8:59:25 AM9/30/08
to

Śmiesznym jest ten, który szuka oszczędności w podświetleniu wyłączników.
No to policzmy dla niedowiarków :)

Podświetlenie to, to zwykła neonówka zasilana poprzez rezystor - nie
mniejszy jak 470kOhm, a zazwyczaj ok. 680kOhm.
Zatem liczymy wartość płynącego prądu dla rezystora 470kOhm: I = U/R =
230/470000=ok. 0,0005A
Policzmy moc: P = U*I = 230*0,0005 = 0,115W
Policzmy zyżycie energii przez cały rok: E = P * t = 0,115*8760 = 1008,4Wh =
1,0084kWh
Zatem koszt tego podświetlenia działającego przez cały rok nawet w najmniej
korzystnym przypadku jest mniejszy od 50gr, a ile zaoszczędzi na leczeniu
rozbitej głowy czy nosa podczas poszukiwania w ciemności wyłącznika :)))
Ponadto trzeba też wziąć pod uwagę, że w chwili załączenia oświetlenie to
podświetlenie gaśnie. Zatem faktyczne zużycie będzie mniejsze niż to
wyliczone. Przypuszczam też, że licznik nawet nie jest w stanie
zarejestrować tak małego zużycia prądu.


Usrobo

unread,
Sep 30, 2008, 9:05:22 AM9/30/08
to
Jacek "Plumpi" pisze:
z liczbami nie będę sie kłócić, tam wszystko jest czarno na białym.
ale to sa obliczenia do 1 neonówki * 10 w domu daje 5zł na rok
razy XXX domów daje spore oszczędności na skalę globalną.
my na razie o tym nie myślimy, ale nasze dzieci pewnie już będą ....

stosowanie tego w domu jest wg mnie niepotrzebne,
co innego w hotelach, pensjonatach, gdzie nie znamy miejsca włącznika
ale w domu wiekszosc z nas na pamięć wie gdzie i na jakiej wysokości to
jest

Tomasz Finke

unread,
Sep 30, 2008, 9:36:21 AM9/30/08
to
Usrobo pisze:

> my na razie o tym nie myślimy, ale nasze dzieci pewnie już będą ....

Litości, martwisz się o "straty" energii rzędu kilku kWh/rok w sytuacji,
gdy ludzie masowo wymieniają energooszczędne telewizory kineskopowe
na LCD i plazmy, które pobierają 2-3 razy więcej prądu...

T.

Jacek "Plumpi"

unread,
Sep 30, 2008, 9:45:27 AM9/30/08
to
> z liczbami nie będę sie kłócić, tam wszystko jest czarno na białym.
> ale to sa obliczenia do 1 neonówki * 10 w domu daje 5zł na rok
> razy XXX domów daje spore oszczędności na skalę globalną.
> my na razie o tym nie myślimy, ale nasze dzieci pewnie już będą ....
>
> stosowanie tego w domu jest wg mnie niepotrzebne,
> co innego w hotelach, pensjonatach, gdzie nie znamy miejsca włącznika
> ale w domu wiekszosc z nas na pamięć wie gdzie i na jakiej wysokości to
> jest

Zauważ, że te wyliczenia było mocno zawyżony w tę najmniej korzystną stronę.
Co do oszczędności to nie szukaj ich tu, lecz w oszczędnym oświetleniu, a
przede wszystkim w gaszeniu zbędnego oświetlenia i wyłączaniu zbędnych
urządzeń.
Wiesz ile walczyłem u siebie w domu z pozostawianym włączonym oświetleniem w
łazience, kuchni, korytarzu, pokojach, piwnicy ?
Skończyło się jak zamontowałem automatykę oświetlenia, która zapala i gasi
oświetlenie automatycznie.
Natomiast oszczędności przyniosła wymiana zwykłych żarówek na świetlówki
energooszczędne w pomieszczeniach, gdzie oświetlenie świeci się najdłużej w
ciągu dnia tj. w pokojach i kuchni.
Kolejne oszczędności daje wyłączanie pompy obiegowych ciepłej wody
użytkowej.
Zwykła automatyka, która uruchamia tę pompę tylko wtedy, kiedy ktoś przebywa
w pomieszczeniach, gdzie znajdują się ujęcia tej wody daje kolejne
oszczędności w ciągu roku, stosunkowo o wiele większe niż te 10 podświetleń
wyłączników. Daje zarówno oszczędności energii elektrycznej jak i strat
ciepła na skutek wychjładzania wody w cyrkulacji.
Teraz jeszcze walczę z pozostawianymi niepotrzebnie włączonymi telewizorami
i komputerami na całą noc. Ale i na to mam sposób. Tyle, że obecnie brakuje
mi czasu na jego zrealizowanie.


Jacek "Plumpi"

unread,
Sep 30, 2008, 9:47:26 AM9/30/08
to

Oj chyba przesadziłeś, bo to właśnie telewizory z kineskopami pobierały
znacznie więcej mocy :)


darek

unread,
Sep 30, 2008, 10:00:57 AM9/30/08
to
> perpetum mobile?

kolego to nie PM, kazde urzadzenie pomiarowe
wykonuje pomiar z pewna dokladnoscia jak i ponizej pewnego
progu wartosci pomiarowej, nie jest w stanie zarejestrowac pomiaru.
Dla przykladu, jezeli w bloku zainstalowano licznik wody, mierzacy zuzycie
wody w bloku i kazdy mieszkaniec ma swoj podlicznik, to wartosc
zsumowana z podlicznikow nie bedzie rowna z wartoscia z ogolnego licznika.
Jego bezwladnosc jest wieksza i zarejestruje mniejsze zuzycie.
Jak pozwolisz wodzie spokojnie kapc z kranu, to przez noc pewnie nakapie Ci
pare litrow a Ty za to nie zaplacisz, poniewaz Twoj licznik nawet nie
drgnie.
Co nie zmienia faktu, ze energie elektryczna czy wode faktycznie pobierzesz
od dostawcy.
Wydaje sie, ze jednak nie tedy droga do oszczednosci.
To juz istotniejsze jest zeby nie pozostawiac
wlaczonych w stanby telewizora, komputera, monitora, zeby wyciagac ladowarki
z gniazdek jak nie laduja telefonu - to znacznie wiecej pobiera od neonowki
Zamiast kapac sie w wannie, rob to pod prysznicem itd.....

Pozdrawiam
Darek


Tomasz Finke

unread,
Sep 30, 2008, 9:57:52 AM9/30/08
to
Jacek "Plumpi" pisze:

> Oj chyba przesadziłeś, bo to właśnie telewizory z kineskopami pobierały
> znacznie więcej mocy :)

To chyba radziecki "Rubin", produkowane do niedawna kineskopowe TV 29"
pobierały ~100W, a większe ekrany były rzadkością. Teraz są masowo
zastępowane przez dużo większe płaskie modele, które pobierają 150-350W.
Może wprowadzenie wyświetlaczy OLED za kilka lat zmieni te proporcje.

T.

Ghost

unread,
Sep 30, 2008, 10:07:15 AM9/30/08
to

Użytkownik "Tomasz Finke" <t...@ict.pwr.wroc.pl> napisał w wiadomości
news:gbtb8v$3ti$1...@news.dialog.net.pl...

Moj 32" Panasonic pobieral ponizej 100W, 32" LCD potrafi pobierac 150W i to
jest ok.

Tomasz Finke

unread,
Sep 30, 2008, 10:29:48 AM9/30/08
to
Ghost pisze:

> Moj 32" Panasonic pobieral ponizej 100W, 32" LCD potrafi pobierac 150W i
> to jest ok.

32" to jest obecnie malutki telewizor do sypialni :-)

http://www.dziennik.pl/gospodarka/article198449/Polacy_kupuja_coraz_wieksze_telewizory.html

T.

Ghost

unread,
Sep 30, 2008, 11:25:57 AM9/30/08
to

Użytkownik "Tomasz Finke" <t...@ict.pwr.wroc.pl> napisał w wiadomości
news:gbtd4q$56n$1...@news.dialog.net.pl...

> Ghost pisze:
>
>> Moj 32" Panasonic pobieral ponizej 100W, 32" LCD potrafi pobierac 150W i
>> to jest ok.
>
> 32" to jest obecnie malutki telewizor do sypialni :-)

Owszem wisi u mnie w sypialni. Chodzilo o rzetelne porownanie TV w tych
samych rozmiarach.


Tomasz Finke

unread,
Sep 30, 2008, 11:58:32 AM9/30/08
to
Ghost pisze:

> Owszem wisi u mnie w sypialni. Chodzilo o rzetelne porownanie TV w tych
> samych rozmiarach.

Nie, chodziło o powszechną wymianę sprzętu na nową generację o znacznie
większym poborze prądu. Niektóre kraje już próbują z tym walczyć,
a przynajmniej wymusić stosowanie bardziej energooszczędnych
technologii, np:

http://hacking.pl/pl/news-7040-Telewizory_plazmowe_i_LCD_znikna_z_australijskiego_rynku.html

T.

Ghost

unread,
Sep 30, 2008, 12:06:21 PM9/30/08
to

Użytkownik "Tomasz Finke" <t...@ict.pwr.wroc.pl> napisał w wiadomości
news:gbtib5$8r8$1...@news.dialog.net.pl...

> Ghost pisze:
>
>> Owszem wisi u mnie w sypialni. Chodzilo o rzetelne porownanie TV w tych
>> samych rozmiarach.
>
> Nie, chodziło o powszechną wymianę sprzętu na nową generację o znacznie
> większym poborze prądu.

Jezusie, dyc wiem. Lokalnie watek zszedl na porownaie CRT i LCD - wiec
podalem w miare precyzyjne dane.


RN

unread,
Sep 30, 2008, 2:36:46 PM9/30/08
to

Użytkownik "Jacek "Plumpi"" <plum...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:gbt8a7$c56$1...@nemesis.news.neostrada.pl...


Tylko że w domku jednorodzinnym takich włączników jest ok 20 więc 20 x 0,50
= 10 PLN rocznie
Przy czym według mnie taki bajer osobom ktore na codzien mieszkaja w takim
domu nie jest potrzebne.

A tak w ogole moje pytanie zrodzilo sie po tym ze podczas mojej nieobecnosci
w mieszkaniu (mamy takie wlaczniki z podswietlaniem) przez tydzien licznik
nakrecil 5 KwH (nie wiem czy to sie tak pisze) pradu (przy czym zona ma
manie wylaczania wszystkiego jak wychodzi z domu) Stad moje pytanie dlaczego
tyle mi naciagnelo ?

Tomek

unread,
Sep 30, 2008, 2:39:28 PM9/30/08
to
W dobie energooszczędności śmieszne jest pytanie o zużycie prądu przez neonówkę.
Przy okazji nie wspominając że w dzień trzeba jeździć na włączonych światłach.
Taka jazda powoduje koszty nie w granicach kilkudziesięciu groszy na rok tylko
od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie. O tym że jedyne słuszne
twierdzenie że spadnie liczba wypadków okazało się niesłuszne, przez litość nie
wspomnę. Jak chcesz szukać oszczędności to szukaj tam gdzie można je znaleźć.
Na przykład szukaj oszczędności na niektórych skrzyżowaniach ze światłami. Na
noc przechodzą w tryb świecenia światłem żółtym. Czemu to ma służyć nie mam
pojęcia. I tak zawsze na sygnalizatorze świeci się jedna żarówka. No fakt żółte
jest przerywane. Zużywa sie o połowę mniej prądu. Ale jak na takim skrzyżowaniu
zrobi się wypadek zrobi, to straty jakie z niego wynikną potrafią kilkaset razy
przewyższyć oszczędności. Ale to już nie ma znaczenia bo z innego miejsca
wspólnej kasy są pieniądze.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Piotrek

unread,
Sep 30, 2008, 3:18:21 PM9/30/08
to
> Na przykład szukaj oszczędności na niektórych skrzyżowaniach ze światłami.
> Na
> noc przechodzą w tryb świecenia światłem żółtym. Czemu to ma służyć nie
> mam
> pojęcia.

jesli nie masz pojecia to znaczy ze nie jezdzisz za czesto w nocy
samochodem:)

> I tak zawsze na sygnalizatorze świeci się jedna żarówka. No fakt żółte
> jest przerywane. Zużywa sie o połowę mniej prądu.

jesli uwazasz ze to przez oszczednosci pradu to jestes w bledzie.
jakis kretyn pare lat temu zdecydowal o nie wylaczaniu swiatel na
skrzyzowaniu w nocy w krakowie i teraz klna na to wszyscy bo potem stoisz na
czerwonym o 3 w nocy na skrzyzowaniu kolo hipermarketu gdzie w nocy niema
zywej duszy.

> Ale jak na takim skrzyżowaniu
> zrobi się wypadek zrobi, to straty jakie z niego wynikną potrafią kilkaset
> razy
> przewyższyć oszczędności.

po pierwsze straty nie dotycza tego co te swiatla wylaczyl wiec go to nic
nie interesuje.
po drugie przy wylaczonej sygnalizacji przepisy PoRD nie przestaja
obowiazywac wiec ktorys kierowca jest winny a nie ten kto wylaczyl swiatla.
jedyne straty jakie sa zauwazalne to strata czasu kiedy stoisz na czerwonym
na pustym skrzyzowaniu.

--
pzdr
piotrek


Jacek "Plumpi"

unread,
Sep 30, 2008, 3:43:56 PM9/30/08
to
> A tak w ogole moje pytanie zrodzilo sie po tym ze podczas mojej
> nieobecnosci w mieszkaniu (mamy takie wlaczniki z podswietlaniem) przez
> tydzien licznik nakrecil 5 KwH (nie wiem czy to sie tak pisze)

kWh

> pradu (przy czym zona ma manie wylaczania wszystkiego jak wychodzi z domu)
> Stad moje pytanie dlaczego tyle mi naciagnelo ?

Raczej małoprawdopodobne, aby przyczyną były neonówki w wyłącznikach.
Chyba, że nie są to neonówki lecz diody LED, wtedy mogą one brać trochę
większą ilość prądu i mocy za razem, al;e także jest małoprawdopodobne, aby
naciągnęły aż tyle.
Poza tym czy aby nie macie żadnych urządzeń, które pozostają z właczonym
zasilaniem na STANDBY tzn. wyłączone pilotem lub przyciskiem lecz nie z
sieci zasilającej np. telewizor, wieża grająca, radiomagnetofon, komputer
itp.
A może po prostu lodówka, alarm, pompka CO lub CWU, sterownik i napęd kotła
CO ?
Wychodzi, że podczas Waszej nieobecności pozostało załączone urządzenie lub
kilka urządzeń pobierające łącznie ok. 30W mocy.
Wszelkie urządzenia, które załączają się pilotem zdalnego sterowania mają
wewnątrz zasilacz, który zasila układ sterowania współpracujący z tym
pilotem, a wieć pomimo wyłączenia one pobierają prąd.
W przypadku komputerów z zasilaczem ATX wyłączenie komputera przyciskiem
"Power" powoduje wyłączenie zasilania procesora, ale nawet wtedy w
zasilaczu cały czas pracuje przetwornica o mocy 5-15 W , która zasila
wszelkie układy, które mogą uruchomić system np. karty sieciowe, klawiatura,
myszka, moduł BT itp.


ZbyszekZ

unread,
Sep 30, 2008, 4:15:25 PM9/30/08
to
On Sep 30, 3:45 pm, "Jacek \"Plumpi\"" <plumpi...@wp.pl> wrote:
> Zwykła automatyka, która uruchamia tę pompę tylko wtedy, kiedy ktoś przebywa
> w pomieszczeniach,

Jak taką się robi?
W mojej pompie można ustawić godziny działania, mam w tej chwili
włączenie jej na 15 co 15 minut w ciągu dnia,
ale zdarza się że wstaję nad ranem gdy jeszcze nie działa.
Taka coby się włączała tylko gdy może być potrzebna wydaje się dużo
lepsza.

--
ZZ@private

ZbyszekZ

unread,
Sep 30, 2008, 4:17:47 PM9/30/08
to
On Sep 30, 8:36 pm, "RN" <Drea...@interia.pl> wrote:
> Użytkownik "Jacek "Plumpi"" <plumpi...@wp.pl> napisał w wiadomościnews:gbt8a7$c56$1...@nemesis.news.neostrada.pl...


A światło w lodówce też zgasiła?
Ewentualnie inne urządzenia które są w stanie ciągłego czuwania np.
telewizor, telefon bezprzewodowy, radio (czy inne takie z zegarem jak
kuchnia). Duzo mozliwosci, nenówki raczej nie sa winne.

--
ZZ@private

Jacek "Plumpi"

unread,
Sep 30, 2008, 4:40:43 PM9/30/08
to
>> Zwykła automatyka, która uruchamia tę pompę tylko wtedy, kiedy ktoś
>> przebywa
>> w pomieszczeniach,

> Jak taką się robi?

Jestem instalatorem wszelkich instalacji domowych i zazwyczaj wykonuję
instalacje kompleksowo tzn. elektryka, alarmy, CO.

Robię to na jeden z 4 sposobów:
1. Kiedy robię oprócz instalacji elektrycznej takze instalację alarmową.
Wtedy system alarmowy tak konfiguruję, aby sterował dodatkowym przekaźnikiem
umieszczonym w skrzyni rozdzielczej. Przekaźnik ten wysterowywany jest
sygnałami z czujek ruchu PIR w kuchni oraz z czujników kontaktronowych
znajdujących się w drzwiach łazienek. Wymaga to jednak przygotowania
oddzielnego obwodu zasilającego pompę obiegową ze skrzyni rozdzielczej,
wyprowadzenia obwodu sterujacego z centrali alarmowej do skrzyni
rozdzielczej i odpowiedniego skonfigurowania centrali alarmowej, aby
realizował tę funkcję. Działa to tak, że po wejściu do kuchni i zareagowaniu
czujki PIR lub po otwarciu drzwi do łazienek uruchamia się na chwilę 1-2
min. pompka obiegowa.
2. Kiedy montuję instalację elektryczną, a nie montuję instalacji alarmowej
(po prostu klient nie przewiduje alarmu i nie chce go mieć). Wykonuję
dodatkowy obwód sterowania pompką obiegową doprowadzając do każdego z tych
pomieszczeń (kuchnia, łazienki) przewód 4 żyłowy 1mm2 , gdzie montuję czujki
ruchu PIR na 230V. One posiadają wewnętrzne przekaźniki czasowe i
bezpośrednio załączają pompkę.
3. Jeżeli już istnieją wszelkie instalacje to wykorzystuję czujki ruchu PIR
oraz kontaktrony bezprzewodowe. Jednak to rozwiązanie wymaga wymiany
okresowej baterii zasilających oraz zakupu stosunkowo drogiego zestawu, co
powoduje, zę przestaje to mieć większy sens ekonomiczny.
4. Jeżeli instalacja elektryczna jest już zrobiona, a ja montuję tylko
hydraulikę to proponuję zamontowanie specjalnego czujnika przepływu na
przyłączu wody do bojlera. Jeżeli czujnik taki wykryje przepływ wody wtedy
uruchamia pompkę. Niestety w tym przypadku woda ciepła pojawia się z
niewielkim, minimalnym opóźnieniem, ponieważ pompka uruchamiana jest dopiero
po otwarciu baterii umywalkowych. Jednak dzięki pompce, ciepła woda dociera
do punktu poboru wody w kilka sekund, a nie w kilkadziesiąt.


Andrzej Lawa

unread,
Sep 30, 2008, 5:53:42 PM9/30/08
to
Tomek pisze:

> Przy okazji nie wspominając że w dzień trzeba jeździć na włączonych światłach.
> Taka jazda powoduje koszty nie w granicach kilkudziesięciu groszy na rok tylko
> od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie. O tym że jedyne słuszne

Brednie.

Andrzej Lawa

unread,
Sep 30, 2008, 5:52:56 PM9/30/08
to
RN pisze:

> Tylko że w domku jednorodzinnym takich włączników jest ok 20 więc 20 x 0,50
> = 10 PLN rocznie

Wow. Majątek.

[ciach]

> nakrecil 5 KwH (nie wiem czy to sie tak pisze) pradu (przy czym zona ma
> manie wylaczania wszystkiego jak wychodzi z domu) Stad moje pytanie dlaczego
> tyle mi naciagnelo ?

Coś przegapiliście lub ktoś się podłącza.

Lukasz

unread,
Sep 30, 2008, 7:42:22 PM9/30/08
to

Użytkownik "Usrobo" <usr...@op.pl> napisał w wiadomości
news:gbt1mp$b0l$1...@news.onet.pl...
Prąd rozruchowy licznika - o ile dobrze pamiętam tak to się nazywa.
Jeśli sumaryczny przepływ prądu w olicznikowanym obwodzie (tj. pobór mocy)
nie przekroczy pewnej wartości progowej to licznik po prostu "nie zakręci".
--
Lukasz


Tomek

unread,
Sep 30, 2008, 8:57:29 PM9/30/08
to
Sam jesteś brednia. To że uważasz inaczej nie znaczy że masz racje.

Andrzej Lawa

unread,
Sep 30, 2008, 11:00:54 PM9/30/08
to
Tomek pisze:

>> Tomek pisze:
>>
>>> Przy okazji nie wspominając że w dzień trzeba jeździć na włączonych światłach.
>>> Taka jazda powoduje koszty nie w granicach kilkudziesięciu groszy na rok tylko
>>> od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie. O tym że jedyne słuszne
>> Brednie.
> Sam jesteś brednia. To że uważasz inaczej nie znaczy że masz racje.
>

Tylko ty na poparcie swojej "tezy" masz tylko prymitywną wiarę.

Za moimi poglądami stoi fizyka i matematyka.

Przykro mi urażać twoją religię, ale niestety bredzisz.

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 2:41:35 AM10/1/08
to

Użytkownik "ZbyszekZ" <zbys...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:e84e4caa-728a-4f29...@v53g2000hsa.googlegroups.com...

Mowimy o recylkulacji? To jest jedno trywialne rozwiazanie, a ja mam wersje
nieco bardziej robudowana. Przede wszystkim pompa recylkulacyjna powinna byc
w wersji z pomiarem temperatury - nie zadziala jesli nie ma takiej potrzeby
(gdy woda jest ciepla). Sa pompki majace taki termimetr i zegar - niestey
one kosztuja w cholere wiecej niz ta z samym termometrem. Wystarczy wiec
zakupic osobny zegar (taki do gniazdka) i przez niego laczyc pompe. Tylko,
ze na zegarze ustawiamy godziny aktywnosci - czyli np. wylaczamy pompe na
czas kiedy nikogo nie ma albo wszyscy spia (tu rzecz gustu).

Kolejny poziom to spiecie tego wszystkiego z automatyka domowa - mam w calym
domu czujki ruchu i kontaktrony a wszelkimi urzadzeniami elektrycznymi (w
tym oswietleniem) moge sterowac za pomoca odpowiedniego programu. To pozwala
mi na rezygnacje z tego zegara i odpowiednio inteligentnie sterowac podaniem
napiecia na pompe. Ale o tym czy ma zadzialac, decyduje ona sama, na
podstawie temperatury.

Nie spotkalem jeszcze rozwiazania by przetlaczac wode co 15min. to jakas
masakra - cos takiego musi tez minimalnie podnosic zuzycie gazu, o pradzie
nie wspominam..

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 2:43:08 AM10/1/08
to

Użytkownik "Tomek" <kogu...@op.pl> napisał w wiadomości
news:0968.000003...@newsgate.onet.pl...

>> Tomek pisze:
>>
>> > Przy okazji nie wspominając że w dzień trzeba jeździć na włączonych
>> > światłach.
>> > Taka jazda powoduje koszty nie w granicach kilkudziesięciu groszy na
>> > rok tylko
>> > od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie. O tym że jedyne słuszne
>>
>> Brednie.
> Sam jesteś brednia. To że uważasz inaczej nie znaczy że masz racje.

Ale ma racje.

WS

unread,
Oct 1, 2008, 4:00:09 AM10/1/08
to
On 30 Wrz, 21:43, "Jacek \"Plumpi\"" <plumpi...@wp.pl> wrote:

> Wychodzi, że podczas Waszej nieobecności pozostało załączone urządzenie lub
> kilka urządzeń pobierające łącznie ok. 30W mocy.

najprosciej zmierzyc ile co pobiera (dokladniej ile sie za to
placi ;) ) wlasnym licznikiem energii - tzn. tym, za pomoca ktorego
jestesmy rozliczani...
nalezy wylaczyc wszystko poza testowanym urzadzeniem (podswietlenie
wylacznikow np. bezpiecznikiem do swiatla..., reszte bezpieczniki/
wtyczki) i zmierzyc z jaka predkoscia kreci sie tarcza licznika...

np. stala licznika 360 obr/kWh (do odczytania z licznika)

30W czyli 0.03kW daje 0.03*360=10.8 obr/h, czyli 0.18obr/min a to juz
bezproblemowo widac...

mozna sobie tez prosto policzyc ile kosztuje pozostawianie
"wylaczonego" sprzetu RTV, kompa...

WS

Tomek

unread,
Oct 1, 2008, 4:03:47 AM10/1/08
to
A na poparcie hipotezy że kol. Andzrej ma rację masz to ze obydwaj pracujecie na
stacji benzynowej. Może być jeszcze jedno wytłumaczenie na to co napisaliście. W
szkole Was oszukali. Możesz mi wierzyć że nie ma darmowej energii. A
kilowatogodzina prądu wytworzona w samochodzie jest wiele razy droższa niż w
gniazdku na ścianie. Jak by było inaczej to nikt by sobie głowy nie zawracał z
jakimiś elektrowniami, licznikami itp. Wszyscy by mieli własne agregaty
prądotwórcze.

ZbyszekZ

unread,
Oct 1, 2008, 4:20:28 AM10/1/08
to
On 1 Paź, 08:41, "Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote:
> Użytkownik "ZbyszekZ" <zbysz...@gmail.com> napisał w wiadomościnews:e84e4caa-728a-4f29...@v53g2000hsa.googlegroups.com...

> On Sep 30, 3:45 pm, "Jacek \"Plumpi\"" <plumpi...@wp.pl> wrote:
>
> >> Zwykła automatyka, która uruchamia tę pompę tylko wtedy, kiedy ktoś
> >> przebywa
> >> w pomieszczeniach,
> >Jak taką się robi?
> >W mojej pompie można ustawić godziny działania, mam w tej chwili
> >włączenie jej na 15 co 15 minut w ciągu dnia,
> >ale zdarza się że wstaję nad ranem gdy jeszcze nie działa.
> >Taka coby się włączała tylko gdy może być potrzebna wydaje się dużo
> >lepsza.
>
> Mowimy o recylkulacji? To jest jedno trywialne rozwiazanie, a ja mam wersje
> nieco bardziej robudowana. Przede wszystkim pompa recylkulacyjna powinna byc
> w wersji z pomiarem temperatury - nie zadziala jesli nie ma takiej potrzeby
> (gdy woda jest ciepla). Sa pompki majace taki termimetr i zegar - niestey
> one kosztuja w cholere wiecej niz ta z samym termometrem. Wystarczy wiec
> zakupic osobny zegar (taki do gniazdka) i przez niego laczyc pompe. Tylko,
> ze na zegarze ustawiamy godziny aktywnosci - czyli np. wylaczamy pompe na
> czas kiedy nikogo nie ma albo wszyscy spia (tu rzecz gustu).
>
<zderzenie przeciwynych tekstów z tego samego postu>

>
> Nie spotkalem jeszcze rozwiazania by przetlaczac wode co 15min. to jakas
> masakra - cos takiego musi tez minimalnie podnosic zuzycie gazu, o pradzie
> nie wspominam..

Hmmm, jak nie spotkałeś jak spotkałeś? To po prostu pompa z zegarem, a
ja ją tak sobie ustawiłem, żeby nie kręciła cały czas tylko właśnie z
przerwami.

> Kolejny poziom to spiecie tego wszystkiego z automatyka domowa - mam w calym
> domu czujki ruchu i kontaktrony a wszelkimi urzadzeniami elektrycznymi (w
> tym oswietleniem) moge sterowac za pomoca odpowiedniego programu. To pozwala
> mi na rezygnacje z tego zegara i odpowiednio inteligentnie sterowac podaniem
> napiecia na pompe. Ale o tym czy ma zadzialac, decyduje ona sama, na
> podstawie temperatury.

Nie mam w łazienkach czujników ruchu, nie mam kabli do tego (ani
czterożyłowej instalacji elektrycznej), tak więc musze pozostac przy
zegarze. :-(

--
ZZ@private

ZbyszekZ

unread,
Oct 1, 2008, 4:31:56 AM10/1/08
to
On 30 Wrz, 22:40, "Jacek \"Plumpi\"" <plumpi...@wp.pl> wrote:
> >> Zwykła automatyka, która uruchamia tę pompę tylko wtedy, kiedy ktoś
> >> przebywa
> >> w pomieszczeniach,
> > Jak taką się robi?
>
> Jestem instalatorem wszelkich instalacji domowych i zazwyczaj wykonuję
> instalacje kompleksowo tzn. elektryka, alarmy, CO.
>
> Robię to na jeden z 4 sposobów:
> 1. Kiedy robię oprócz instalacji elektrycznej takze instalację alarmową.
Nie mam instalacji alarmowej w łazienkach. :-(

> 2.


> dodatkowy obwód sterowania pompką obiegową doprowadzając do każdego z tych
> pomieszczeń (kuchnia, łazienki) przewód 4 żyłowy 1mm2 , gdzie montuję czujki
> ruchu PIR na 230V.

Nie wszystkie moje instalacje elektryczne są trzyżyłowe, a więcej niż
3 ma tylko bramofon :-(

> 3. Jeżeli już istnieją wszelkie instalacje to wykorzystuję czujki ruchu PIR
> oraz kontaktrony bezprzewodowe. Jednak to rozwiązanie wymaga wymiany
> okresowej baterii zasilających oraz zakupu stosunkowo drogiego zestawu, co
> powoduje, zę przestaje to mieć większy sens ekonomiczny.

W sumie mam trzy takie miejsca (dwie łazienki i jedna kuchnia), tyle
że pewnie jest to problem baterii i temu podobnych drobiazgów znacząco
obniżających komfort użycia, ale wydaje mi się że jedyna możliwa.
Jaki jest rząd ceny takiego rozwiązania?
Mam pompę, więc potrzebne byłby dwa kontaktrony bezprzewodowe plus
czujnik ruchu, ten mógłby być na przewodzie. (alarm jest zupełnie
inaczej podłączony) i sterowanie samej pompki (pompka to Grunfoss z
zegarem).


> 4. Jeżeli instalacja elektryczna jest już zrobiona, a ja montuję tylko
> hydraulikę to proponuję zamontowanie specjalnego czujnika przepływu na
> przyłączu wody do bojlera. Jeżeli czujnik taki wykryje przepływ wody wtedy
> uruchamia pompkę. Niestety w tym przypadku woda ciepła pojawia się z
> niewielkim, minimalnym opóźnieniem, ponieważ pompka uruchamiana jest dopiero
> po otwarciu baterii umywalkowych. Jednak dzięki pompce, ciepła woda dociera
> do punktu poboru wody w kilka sekund, a nie w kilkadziesiąt.

Jakoś nie bardzo wiem dlaczego miała by ta pompka pomagać w tej
sytuacji. Czy pompka zwiększa istotnie przepływ wody w porównaniu do
normalnego poboru przez kran? U mnie w tej chwili, do pojawinia się
ciepłej wody upływa 20-30 sek (jak pompa nie działa).
Jeśli by przyspieszyło, to wystaczyło by ją umieścić nie tyle przy
kranie co koło pieca.

--
ZZ@private

darek

unread,
Oct 1, 2008, 5:16:18 AM10/1/08
to
> Tylko ty na poparcie swojej "tezy" masz tylko prymitywną wiarę.

nie wiem, co ma na poparcie Twoj przedpisca, ale warto pomyslec
chwile przed wydawaniem takich osadow....

> Za moimi poglądami stoi fizyka i matematyka.

nauka za nikim nie stoi, tylko dlatego, ze tak komus sie wydaje.
Troche mnie bawi jak ludzie rzucaja normami,
paragrafami, faktami naukowymi.

To zobaczmy jak ta nauka stoi za Toba murem.
Zalozenia:
- dziennie jezdzisz powiedzmy 3h
- w mc jezdzisz przez 20dni
- zakladam ze rok ma 12mc ;-)
- dla zobrazowania zakladam, ze kWh kosztuje 0,35zl
(to jest chyba bardzo bliski koszt kWh pobranej z sieci energetycznej)
- z przodu masz zarowki H7 co daje okolo 100 albo 110W
nie wyszukuje dokladnych danych bo w sumie leniwy jestem.

3h*20dni*12mc*110W= 79kWh

przy cenie za kWh w zaokragleniu bedzie to okolo 30zł.

Silnik w samochodzie pracuje z kiepska sprawnoscia, paliwo
E95 czy E98 jest bardzo drogie jezeli chodzi o pozyskanie energii,
do tego dochodzi dodatkowa przemiana energii mechanicznej na
elektryczna w alternatorzeco generuje kolejne straty.
Nie wiem i nie chce mi sie szukac jaki bedzie koszt pozyskania kWh
w samochodzie, ale bedzie zapewne kilkukrotnie wyzszy.
Suma sumarum rocznie wydasz pieniadze liczone juz w setkach zlotych
na samo oswietlenie, jezeli samochodem nie jezdzisz tylko w niedziele
do kosciola.

Pozdrawiam
Darek

P.S. chyba jednak z wiekszym szacunkiem, nalezy podchodzic do
wypowiedzi innych a przynajmniej znacznie grzeczniej.

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 6:01:46 AM10/1/08
to

Użytkownik "ZbyszekZ" <zbys...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:8e72987e-f2ff-4a1f...@b1g2000hsg.googlegroups.com...

On 1 Paź, 08:41, "Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote:
> Użytkownik "ZbyszekZ" <zbysz...@gmail.com> napisał w
> wiadomościnews:e84e4caa-728a-4f29...@v53g2000hsa.googlegroups.com...
> On Sep 30, 3:45 pm, "Jacek \"Plumpi\"" <plumpi...@wp.pl> wrote:
>
<zderzenie przeciwynych tekstów z tego samego postu>
>
>> Nie spotkalem jeszcze rozwiazania by przetlaczac wode co 15min. to jakas
>> masakra - cos takiego musi tez minimalnie podnosic zuzycie gazu, o
>> pradzie
>> nie wspominam..

>Hmmm, jak nie spotkałeś jak spotkałeś? To po prostu pompa z zegarem, a
>ja ją tak sobie ustawiłem, żeby nie kręciła cały czas tylko właśnie z
>przerwami.

No nie spotkalem rozwiazania z pompa z zegarem i bez czujnika temperatury -
pierwszy raz widze to w tym watku, zeby tak wlasnie to poustawiac jak u
Ciebie.

>> Kolejny poziom to spiecie tego wszystkiego z automatyka domowa - mam w
>> calym
>> domu czujki ruchu i kontaktrony a wszelkimi urzadzeniami elektrycznymi (w
>> tym oswietleniem) moge sterowac za pomoca odpowiedniego programu. To
>> pozwala
>> mi na rezygnacje z tego zegara i odpowiednio inteligentnie sterowac
>> podaniem
>> napiecia na pompe. Ale o tym czy ma zadzialac, decyduje ona sama, na
>> podstawie temperatury.

>Nie mam w łazienkach czujników ruchu, nie mam kabli do tego (ani
>czterożyłowej instalacji elektrycznej), tak więc musze pozostac przy
>zegarze. :-(

Nie musisz - wystarczy, ze postarsz sie jednak przeczytac ze zrozumieniem
moj poprzedni post.

1. Zamiast zagara wlaczajacego pompe co 15min na 15min, pompa z czujnikiem
temperatury - i juz oszczedzasz, i zyskujesz na komforcie.
2. Ewentualnie dodatkowo - zegar wylaczajacy pompe na noc (cala) i srodek
dnia, albo inaczej, wg gustu i potrzeb - to sa dodatkowe oszczednosci.

Janusz Pawlinka

unread,
Oct 1, 2008, 6:12:02 AM10/1/08
to
Użytkownik "darek" <dare...@op.pl> napisał w wiadomości
news:gbvf1r$ane$1...@news.onet.pl...

>> Tylko ty na poparcie swojej "tezy" masz tylko prymitywną wiarę.
>
> nie wiem, co ma na poparcie Twoj przedpisca, ale warto pomyslec
> chwile przed wydawaniem takich osadow....
>

no właśnie

>> Za moimi poglądami stoi fizyka i matematyka.
>
> nauka za nikim nie stoi, tylko dlatego, ze tak komus sie wydaje.
> Troche mnie bawi jak ludzie rzucaja normami,
> paragrafami, faktami naukowymi.
>
> To zobaczmy jak ta nauka stoi za Toba murem.
> Zalozenia:
> - dziennie jezdzisz powiedzmy 3h
> - w mc jezdzisz przez 20dni
> - zakladam ze rok ma 12mc ;-)
> - dla zobrazowania zakladam, ze kWh kosztuje 0,35zl
> (to jest chyba bardzo bliski koszt kWh pobranej z sieci energetycznej)
> - z przodu masz zarowki H7 co daje okolo 100 albo 110W
> nie wyszukuje dokladnych danych bo w sumie leniwy jestem.
>
> 3h*20dni*12mc*110W= 79kWh
>
> przy cenie za kWh w zaokragleniu bedzie to okolo 30zł.
>

itp itd


>
> Suma sumarum rocznie wydasz pieniadze liczone juz w setkach zlotych
> na samo oswietlenie, jezeli samochodem nie jezdzisz tylko w niedziele
> do kosciola.


Jest prawda, prawie prawda i statystyka (manipulacja).

Po pierwsze:
Przez 3 godziny, to się u mnie w aucie robi 165 km (wg wskazywanej
przez komputer średniej szybkości). Wątpię, żeby statystyczny kierowca
robił 40 tys km rocznie.

Po drugie:
zakładasz, że zanim nie wprowadzono przepisu, to ludzie _W_OGÓLE_
nie korzystali ze świateł (w deszcz, śnieg, po ciemku, etc)

Po trzecie:
Od wyliczonych kosztów energii odejmij koszty zmniejszonej ilości
wypadków związanych z wprowadzeniem świateł. A są one - koszty (te
pieniężne i niepieniężne) znacznie wyższe niż wytworzenie energii.
A argumenty posłów PiS, że liczba wypadków się zwiększyła w stosunku
rok do roku można traktować jedynie w kategorii manipulacji
(wzięli bezwzględne liczby nie uwzględniając wzrostu ilości kierowców,
samochodów, etc).

--
--
==============================
Janusz Pawlinka


Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 6:13:40 AM10/1/08
to

Użytkownik "Tomek" <kogu...@op.pl> napisał w wiadomości
news:0968.000003...@newsgate.onet.pl...
>>
>> Użytkownik "Tomek" <kogu...@op.pl> napisał w wiadomości
>> news:0968.000003...@newsgate.onet.pl...
>> >> Tomek pisze:
>> >>
>> >> > Przy okazji nie wspominając że w dzień trzeba jeździć na włączonych
>> >> > światłach.
>> >> > Taka jazda powoduje koszty nie w granicach kilkudziesięciu groszy na
>> >> > rok tylko
>> >> > od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie. O tym że jedyne
>> >> > słuszne
>> >>
>> >> Brednie.
>> > Sam jesteś brednia. To że uważasz inaczej nie znaczy że masz racje.
>>
>> Ale ma racje.
>>
> A na poparcie hipotezy że kol. Andzrej ma rację masz to ze obydwaj
> pracujecie na
> stacji benzynowej.

Ja nie pracuje na stacji.

> Może być jeszcze jedno wytłumaczenie na to co napisaliście. W
> szkole Was oszukali.

I to wiele razy, ciagle to robia - dziady.

> Możesz mi wierzyć że nie ma darmowej energii. A

Zartujesz? A ta ze wiatrow?

> kilowatogodzina prądu wytworzona w samochodzie jest wiele razy droższa niż
> w
> gniazdku na ścianie.

Gdzie mozna kupic gdziadka produkujace prad?

> Jak by było inaczej to nikt by sobie głowy nie zawracał z
> jakimiś elektrowniami, licznikami itp. Wszyscy by mieli własne agregaty
> prądotwórcze.

Napisz czasem jeszcze cóś mundrego.

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 6:10:21 AM10/1/08
to

Użytkownik "darek" <dare...@op.pl> napisał w wiadomości
news:gbvf1r$ane$1...@news.onet.pl...
>> Tylko ty na poparcie swojej "tezy" masz tylko prymitywną wiarę.

> To zobaczmy jak ta nauka stoi za Toba murem.


> Zalozenia:
> - dziennie jezdzisz powiedzmy 3h

nie sadze - ja bym dal srednio max 2h, dane w oparciu o wiele probek

> - w mc jezdzisz przez 20dni
> - zakladam ze rok ma 12mc ;-)
> - dla zobrazowania zakladam, ze kWh kosztuje 0,35zl
> (to jest chyba bardzo bliski koszt kWh pobranej z sieci energetycznej)
> - z przodu masz zarowki H7 co daje okolo 100 albo 110W
> nie wyszukuje dokladnych danych bo w sumie leniwy jestem.
>
> 3h*20dni*12mc*110W= 79kWh
>
> przy cenie za kWh w zaokragleniu bedzie to okolo 30zł.

poniewaz 2h a nie 3h to 20zl

> Suma sumarum rocznie wydasz pieniadze liczone juz w setkach zlotych
> na samo oswietlenie

superwniosek

> P.S. chyba jednak z wiekszym szacunkiem, nalezy podchodzic do
> wypowiedzi innych a przynajmniej znacznie grzeczniej.

Dales chlopie czadu.

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 6:16:46 AM10/1/08
to

Użytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisał w wiadomości
news:gbvijq$7c7$2...@atlantis.news.neostrada.pl...

>
>
> Gdzie mozna kupic gdziadka produkujace prad?

Pfff - w rozbawieniu, oczywiscie "gniazdka produkujace prad".

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 6:22:07 AM10/1/08
to

Użytkownik "Janusz Pawlinka" <j.paw...@wasko.pl> napisał w wiadomości
news:gbvigc$73s$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> Użytkownik "darek" <dare...@op.pl> napisał w wiadomości
> news:gbvf1r$ane$1...@news.onet.pl...

> Po pierwsze:


> Przez 3 godziny, to się u mnie w aucie robi 165 km (wg wskazywanej
> przez komputer średniej szybkości). Wątpię, żeby statystyczny kierowca
> robił 40 tys km rocznie.

Srednio bedzie to blizej 20 tys. co daje wg powyzszego 363 godziny, po
odliczeniu ciemnosci (w zimie powszechniejszej) mozna zalozyc max jakies 250
h rocznie.

Czyli 250h*110W= 27kWh wobec zmanipulowanych 79kWh.

darek

unread,
Oct 1, 2008, 7:13:44 AM10/1/08
to
> > Suma sumarum rocznie wydasz pieniadze liczone juz w setkach zlotych
> > na samo oswietlenie, jezeli samochodem nie jezdzisz tylko w niedziele
> > do kosciola.
>
>
> Jest prawda, prawie prawda i statystyka (manipulacja).
>
> Po pierwsze:
> Przez 3 godziny, to się u mnie w aucie robi 165 km (wg wskazywanej
> przez komputer średniej szybkości). Wątpię, żeby statystyczny kierowca
> robił 40 tys km rocznie.

Wszytko zalezy gdzie mieszkasz.
Mieszkasz za miastem, robisz kilometry, mieszkasz w miescie stoisz w
korkach.
Do tego dochodza wyjazdy do sklepu, kosciola, na wakacje, do kochanki,
do rodziny, wyjazdy weekendowe itd itd. Nie kilometry sa tu istotne a czas
jazdy a co za tym idzie wlaczenia swiatel.

> Od wyliczonych kosztów energii odejmij koszty zmniejszonej ilości
> wypadków związanych z wprowadzeniem świateł.

Nie to jest przedmiotem dyskusji. Chodziło o zuzycie energii.
Nie dyskutuje nad slusznoscia calorocznej jazdy na swiatlach
(zreszta zgadzam sie z tym obowiazkiem, ale to moje prywatne zdanie i nie ma
tu nic do rzeczy)

Pozdrawiam
Darek


Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 7:16:38 AM10/1/08
to

Użytkownik "darek" <dare...@op.pl> napisał w wiadomości
news:gbvlu1$5iv$1...@news.onet.pl...

>> > Suma sumarum rocznie wydasz pieniadze liczone juz w setkach zlotych
>> > na samo oswietlenie, jezeli samochodem nie jezdzisz tylko w niedziele
>> > do kosciola.
>>
>>
>> Jest prawda, prawie prawda i statystyka (manipulacja).
>>
>> Po pierwsze:
>> Przez 3 godziny, to się u mnie w aucie robi 165 km (wg wskazywanej
>> przez komputer średniej szybkości). Wątpię, żeby statystyczny kierowca
>> robił 40 tys km rocznie.
>
> Wszytko zalezy gdzie mieszkasz.

Sugerujesz by jednoczesnie dyskutowac o sredniej jak i wartosciach
konkretnych dla konkretnych osob?


darek

unread,
Oct 1, 2008, 7:19:12 AM10/1/08
to
> poniewaz 2h a nie 3h to 20zl
>
> > Suma sumarum rocznie wydasz pieniadze liczone juz w setkach zlotych
> > na samo oswietlenie
>
> superwniosek

nie rozumiem? Nie zgadzasz sie, ze kWh uzyskana w samochodzie kosztuje
kilkukrotnie wiecej niez pobrana z sieci energetycznej?
Moze bardziej rozwiniesz swoja mysl?

> > P.S. chyba jednak z wiekszym szacunkiem, nalezy podchodzic do
> > wypowiedzi innych a przynajmniej znacznie grzeczniej.
>
> Dales chlopie czadu.

Ja nikogo kolego nie obrazam, jak moj przedpisca. Wic moze znowu
rozwiniesz swoja mysl...

Pozdrawiam i koncze na tym moje wypowiedzi poniewaz to juz strasznie NTG
Darek


Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 7:25:35 AM10/1/08
to

Użytkownik "darek" <dare...@op.pl> napisał w wiadomości
news:gbvm89$6si$1...@news.onet.pl...

>> poniewaz 2h a nie 3h to 20zl
>>
>> > Suma sumarum rocznie wydasz pieniadze liczone juz w setkach zlotych
>> > na samo oswietlenie
>>
>> superwniosek
>
> nie rozumiem? Nie zgadzasz sie, ze kWh uzyskana w samochodzie kosztuje
> kilkukrotnie wiecej niez pobrana z sieci energetycznej?
> Moze bardziej rozwiniesz swoja mysl?

Oj, znow male oszustewko. Jesli ma byc kilkaset zlotych to musialby koszowac
kilkadziesiat razy wiecej - cos na poparcie?

> Pozdrawiam i koncze na tym moje wypowiedzi

Nie dziwie sie - pusciles wodze fantazji a teraz masz problem z
uzasadnieniem.

darek

unread,
Oct 1, 2008, 7:50:10 AM10/1/08
to
> Oj, znow male oszustewko. Jesli ma byc kilkaset zlotych to musialby
koszowac
> kilkadziesiat razy wiecej - cos na poparcie?

kolego nie napisałem kilkaset a że liczone w setkach złotych.
110zł, 150zł, 300zł, 1000zł to setki złotych.

> Nie dziwie sie - pusciles wodze fantazji a teraz masz problem z
> uzasadnieniem.

nie, nie chce mi sie juz pisac.

Pozdrawiam jeszcze raz
Darek


Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 7:37:46 AM10/1/08
to
Tomek pisze:

>>> Sam jesteś brednia. To że uważasz inaczej nie znaczy że masz racje.
>> Ale ma racje.
>>
> A na poparcie hipotezy że kol. Andzrej ma rację masz to ze obydwaj pracujecie na
> stacji benzynowej.

A ty pracujesz w Radio Maryja.

> Może być jeszcze jedno wytłumaczenie na to co napisaliście. W
> szkole Was oszukali. Możesz mi wierzyć że nie ma darmowej energii. A
> kilowatogodzina prądu wytworzona w samochodzie jest wiele razy droższa niż w
> gniazdku na ścianie. Jak by było inaczej to nikt by sobie głowy nie zawracał z
> jakimiś elektrowniami, licznikami itp. Wszyscy by mieli własne agregaty
> prądotwórcze.

Kolejne brednie - tobie się wydaje, że do produkcji energii w
samochodzie jest osobny, niezależny od głównego silnika spalinowy generator.

Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 7:36:30 AM10/1/08
to
darek pisze:

>> Tylko ty na poparcie swojej "tezy" masz tylko prymitywną wiarę.
>
> nie wiem, co ma na poparcie Twoj przedpisca, ale warto pomyslec
> chwile przed wydawaniem takich osadow....

Temat jest stary i wielokrotnie wałkowany.

>> Za moimi poglądami stoi fizyka i matematyka.
>
> nauka za nikim nie stoi, tylko dlatego, ze tak komus sie wydaje.

Ale mi się nie wydaje - ja po prostu (w odróżnieniu od ciebie) mam
pojęcie, o czym piszę.

> Troche mnie bawi jak ludzie rzucaja normami,
> paragrafami, faktami naukowymi.
>
> To zobaczmy jak ta nauka stoi za Toba murem.
> Zalozenia:

[ciach brednie]

Zapomniałeś wspomnieć o swoim pierwszym założeniu - że światła w
samochodzie zasila jakiś osobny generator spalinowy. Gdyby tak było -
twoje wyliczenia miałyby sens. Ale tak nie jest.

Koszta świecenia w samochodzie można wyliczyć wyłącznie na podstawie
zmian zużycia paliwa (a nie na podstawie abstrakcyjnego przeliczania
kosztów wirtualnej kilowatogodziny), a te będą poniżej błędu pomiaru.

Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 7:48:41 AM10/1/08
to
Ghost pisze:

> Srednio bedzie to blizej 20 tys. co daje wg powyzszego 363 godziny, po
> odliczeniu ciemnosci (w zimie powszechniejszej) mozna zalozyc max jakies
> 250 h rocznie.
>
> Czyli 250h*110W= 27kWh wobec zmanipulowanych 79kWh.

Które i tak miałoby znaczenie tylko dla osobnego spalinowego generatora.

Tutaj jedyne możliwe "koszta" to zwiększenie obciążenia silnika poprzez
włączenie świateł i ewentualny wzrost zużycia paliwa.

A to będzie poniżej błędu pomiaru.

mcs

unread,
Oct 1, 2008, 8:53:16 AM10/1/08
to
Użytkownik Andrzej Lawa napisał:

że się wtrącę: pisząc ewentualny nie masz uczucia, że zmierzasz w
kierunku perpetum mobile??

mcs

ZbyszekZ

unread,
Oct 1, 2008, 9:04:17 AM10/1/08
to
On 1 Paź, 12:01, "Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote:
> Użytkownik "ZbyszekZ" <zbysz...@gmail.com> napisał w wiadomościnews:8e72987e-f2ff-4a1f...@b1g2000hsg.googlegroups.com...

> On 1 Paź, 08:41, "Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote:> Użytkownik "ZbyszekZ" <zbysz...@gmail.com> napisał w
> > wiadomościnews:e84e4caa-728a-4f29...@v53g2000hsa.googlegroups.com...
> > On Sep 30, 3:45 pm, "Jacek \"Plumpi\"" <plumpi...@wp.pl> wrote:
>
> <zderzenie przeciwynych tekstów z tego samego postu>
>
>
>
> >> Nie spotkalem jeszcze rozwiazania by przetlaczac wode co 15min. to jakas
> >> masakra - cos takiego musi tez minimalnie podnosic zuzycie gazu, o
> >> pradzie
> >> nie wspominam..
> >Hmmm, jak nie spotkałeś jak spotkałeś? To po prostu pompa z zegarem, a
> >ja ją tak sobie ustawiłem, żeby nie kręciła cały czas tylko właśnie z
> >przerwami.
>
> No nie spotkalem rozwiazania z pompa z zegarem i bez czujnika temperatury -
> pierwszy raz widze to w tym watku, zeby tak wlasnie to poustawiac jak u
> Ciebie.
>

A, ja poznałem tylko jedną instalację i pompę od tej strony :-)
O, to chyba taka:
http://www.grundfos.com/web/homepl.nsf/Webopslag/BKAA-679JVM

Nie wykluczam że ma czujnik temperatury. Opis na stronie jest nieco
niepełny (o zegarze, a ten jest na pewno też nie ma napisane).
Tyle że ta temperatura niewiele daje. Tzn. w ciągu dnia są ludzie w
domu albo nie więc utrzymywanie ciepłej wody w rurach nie zawsze jest
potrzebne.

> >> Kolejny poziom to spiecie tego wszystkiego z automatyka domowa - mam w
>

> 1. Zamiast zagara wlaczajacego pompe co 15min na 15min, pompa z czujnikiem
> temperatury - i juz oszczedzasz, i zyskujesz na komforcie.
> 2. Ewentualnie dodatkowo - zegar wylaczajacy pompe na noc (cala) i srodek
> dnia, albo inaczej, wg gustu i potrzeb - to sa dodatkowe oszczednosci.

Ze zrozumieniem, ze zroumieniem.
Zegar mam. Pompa w nocy nie działa (może i reaguje na temperaturę,
tego nie wiem). Szukam jednak wygodniejszego rozwiązania i pomysł z
czujnikami ruchu jest aktualnie najlepszy. Inaczej jak rozwiązać
problem, który mnie bezpośrednio dotyka tzn. raz na parę miesięcy
muszę wstać o 4 rano i czekać na ciepła wodę, oraz problem który
dotyka moją kieszeń tzn. utrzymywana jest ciepła woda w obiegu nawet
jak wszyscy są poza domem (przy czym jest to bardzo różnie godzinowo :-
(

--
ZZ@pirvate

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 9:20:30 AM10/1/08
to

Użytkownik "mcs" <tomkan71_...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:gbvrpq$hqp$1...@inews.gazeta.pl...

Bo ten wzrost naprawde jest niewielki. Zastanow sie nad tym jak pracuje
silnik. Sporo energii zuzywa na to by sie wogole krecic - bez obciazenia. W
przypadku generatora ta jazda bez obciazenia idzie w koszt generowania
energii. W przypadku silnika w samochodzie to idzie na koszt ruchu pojazdu,
a prad jest generowany przy okazji, bez kosztow ruchu silnika.

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 9:21:18 AM10/1/08
to

Użytkownik "ZbyszekZ" <zbys...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:b3b37556-be5c-4881...@64g2000hsu.googlegroups.com...

On 1 Paź, 12:01, "Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote:


>Tyle że ta temperatura niewiele daje. Tzn. w ciągu dnia są ludzie w
>domu albo nie więc utrzymywanie ciepłej wody w rurach nie zawsze jest
>potrzebne.

Jezusie:
1. Teraz Ci napierdziela przez caly dzien w nadmiarze, czy schlodzona czy
nie i tak kreci.
2. Po to pisalem o uzupelnieniu zegarem.

>> >> Kolejny poziom to spiecie tego wszystkiego z automatyka domowa - mam w
>>
>> 1. Zamiast zagara wlaczajacego pompe co 15min na 15min, pompa z
>> czujnikiem
>> temperatury - i juz oszczedzasz, i zyskujesz na komforcie.
>> 2. Ewentualnie dodatkowo - zegar wylaczajacy pompe na noc (cala) i srodek
>> dnia, albo inaczej, wg gustu i potrzeb - to sa dodatkowe oszczednosci.

>Ze zrozumieniem, ze zroumieniem.

Jak widac wyzej, ciagle bez zrozumienia.

>Zegar mam. Pompa w nocy nie działa (może i reaguje na temperaturę,
>tego nie wiem).

Jesli nie masz regulacji tej temperatury na pompie to raczej nie reaguje.

>Szukam jednak wygodniejszego rozwiązania i pomysł z

Z temperatura jest juz sporo do przodu - jak pisalem i z komfortem i (po
uzupelnieniu zegarem) z oszczednosciami.

>czujnikami ruchu jest aktualnie najlepszy. Inaczej jak rozwiązać

No niezupelnie, mozesz wejsc do lazienki i od razu pod kran - czujniki nie
pomoga, pompa nie zdazy naciagac. Ja mam czujniki, ale mam tez do tego PC i
jest troszke bardziej zlozone, ale i skuteczne. Nawet jak wstaje w nocy
system reaguje duzo wczesniej niz moment mojego wejscia do lazienki.


Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 9:23:57 AM10/1/08
to

Użytkownik "darek" <dare...@op.pl> napisał w wiadomości
news:gbvo2c$dgk$1...@news.onet.pl...

>> Oj, znow male oszustewko. Jesli ma byc kilkaset zlotych to musialby
> koszowac
>> kilkadziesiat razy wiecej - cos na poparcie?
>
> kolego nie napisałem kilkaset a że liczone w setkach złotych.
> 110zł, 150zł, 300zł, 1000zł to setki złotych.

Kolego Twoj przedspisca, ktorego raczyles poprzec pisal o kilkuset. A 110
czy 150 to nie jest kilkaset, podobne jak jeden to nie kilka.

>> Nie dziwie sie - pusciles wodze fantazji a teraz masz problem z
>> uzasadnieniem.
>
> nie, nie chce mi sie juz pisac.

Zdziwienia brak.

mcs

unread,
Oct 1, 2008, 9:51:53 AM10/1/08
to
Użytkownik Ghost napisał:

>
> Użytkownik "mcs" <tomkan71_...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:gbvrpq$hqp$1...@inews.gazeta.pl...
>
>> Użytkownik Andrzej Lawa napisał:

>>>


>>> Tutaj jedyne możliwe "koszta" to zwiększenie obciążenia silnika poprzez
>>> włączenie świateł i ewentualny wzrost zużycia paliwa.
>>>
>>> A to będzie poniżej błędu pomiaru.
>>
>>
>> że się wtrącę: pisząc ewentualny nie masz uczucia, że zmierzasz w
>> kierunku perpetum mobile??
>
>
> Bo ten wzrost naprawde jest niewielki. Zastanow sie nad tym jak pracuje
> silnik. Sporo energii zuzywa na to by sie wogole krecic - bez
> obciazenia. W przypadku generatora ta jazda bez obciazenia idzie w koszt
> generowania energii. W przypadku silnika w samochodzie to idzie na koszt
> ruchu pojazdu, a prad jest generowany przy okazji, bez kosztow ruchu
> silnika.

Mogę się zgodzić, że wzrost zużycia paliwa - w ogólnym rozrachunku
pracy silnika- będzie niewielki, minimalny, pomijalnie mały czy wręcz
mikroszkopijny. Ale będzie. Twierdzenie, że prąd powstanie przy
okazji, moim zdaniem mija się z prawdą.

mcs

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 10:15:49 AM10/1/08
to

Użytkownik "mcs" <tomkan71_...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:gbvv7n$2st$1...@inews.gazeta.pl...

Alez powstanie przy okazji - wykorzystujemy okazje gotowego ruchu silnika,
nie ponoszac kosztow ruchu "luzem", a "placimy" jedynie za nadwyzke
konieczna dla utrzymania w ruchu samej pradnicy. To jest "okazja" bo w
przypadku zwyklego, w pelni niezaleznego generatora napedzanego np. ropa juz
nie jest tak wygodnie. Czyzbys probowal zmanipulowac malo precyzyjne samo w
sobie "przy okazji", nie zwazajac na doprecyzowujaca jednoznacznosc
kontekstu calej wypowiedzi?

Tomek

unread,
Oct 1, 2008, 10:40:32 AM10/1/08
to
Jeśli uważasz że produkcja energii z wiatru jest darmowa, to pisanie czegoś
mundrego specjalnie dla Ciebie nie ma sensu. Nie zrozumiesz.
Teraz możesz napisać że powinienem nauczyć się cytować.

Tomek

unread,
Oct 1, 2008, 10:44:08 AM10/1/08
to
Ja na Twoim miejscu w realu nie opowiadał bym pierdół jakie do tej pory tutaj
zaprezentowałeś. Grozi to unieważnieniem świadectwa z podstawówki. I nie musisz
być taki agresywny. Bo to źle świadczy o Tobie.

Tomek

unread,
Oct 1, 2008, 11:37:54 AM10/1/08
to

> No niezupelnie, mozesz wejsc do lazienki i od razu pod kran - czujniki nie
> pomoga, pompa nie zdazy naciagac. Ja mam czujniki, ale mam tez do tego PC i
> jest troszke bardziej zlozone, ale i skuteczne. Nawet jak wstaje w nocy
> system reaguje duzo wczesniej niz moment mojego wejscia do lazienki.
>
Taaa. Dawaj dalej. Jesteś lepszy niż prezydent i premier razem wzięci. A tak na
poważnie. Jak wstajesz w nocy żeby chodzić do łazienki to idź do lekarza od
prostaty. Teraz jest bezpłatny program badania facetów. Jak na rejonie powiesz
ze w nocy chodzisz do łazienki. To nawet jak masz 16 lat to dostaniesz
skierowanie. Tylko się nie wygadaj że twój dom wie gdzie w nocy idziesz zanim
dojdziesz, bo dostaniesz od razu jeszcze jedno skierowanie na leczenie. A może
powinieneś powiedzieć o tym ze twój dom wie że jak w nocy wstaniesz to idziesz
do łazienki.

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 12:07:47 PM10/1/08
to

Użytkownik "Tomek" <kogu...@op.pl> napisał w wiadomości
news:0968.000004...@newsgate.onet.pl...

>
>> No niezupelnie, mozesz wejsc do lazienki i od razu pod kran - czujniki
>> nie
>> pomoga, pompa nie zdazy naciagac. Ja mam czujniki, ale mam tez do tego PC
>> i
>> jest troszke bardziej zlozone, ale i skuteczne. Nawet jak wstaje w nocy
>> system reaguje duzo wczesniej niz moment mojego wejscia do lazienki.
>>
> Taaa. Dawaj dalej. Jesteś lepszy niż prezydent i premier razem wzięci. A
> tak na
> poważnie. Jak wstajesz w nocy żeby chodzić do łazienki to idź do lekarza
> od
> prostaty.

Prostate mam ok (przebadana) - dziekuje za troske.

> Teraz jest bezpłatny program badania facetów. Jak na rejonie powiesz
> ze w nocy chodzisz do łazienki. To nawet jak masz 16 lat to dostaniesz
> skierowanie.

j.w.

> Tylko się nie wygadaj że twój dom wie gdzie w nocy idziesz zanim
> dojdziesz,

Niby skad i po co ma to wiedziec?

> bo dostaniesz od razu jeszcze jedno skierowanie na leczenie. A może
> powinieneś powiedzieć o tym ze twój dom wie że jak w nocy wstaniesz to
> idziesz
> do łazienki.

Widze, ze wzbudzam w Tobie frustracje - biedaczyno.

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 12:43:24 PM10/1/08
to

U�ytkownik <kogu...@vp.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:0968.000004...@newsgate.onet.pl...
>>
>> U�ytkownik "Tomek" <kogu...@op.pl> napisa� w wiadomo�ci
>> news:0968.000004...@newsgate.onet.pl...

>> >
>>
>> Widze, ze wzbudzam w Tobie frustracje - biedaczyno.
>>
> Przy tobie to Kluczyk jest biedaczyna. Na pewno nie ma domu co wie zanim
> dojdziesz do �azienki ze idziesz do �azienki. Chyba ze ujmiesz, bo masz z
> czego.

Tomciu Kogutku ja o mentalnosci, a nie stanie posiadania. Aczkolwiek sposob
reakcji co nieco sugeruje. I tylko dlatego, ze slabo idzie Ci liczenie
pewnych rzeczy tak Cie nakrecilo?

> I napiszesz �e jak idziesz do latryny za dom i jest ciemno to Ci si� lampa
> zapala.

Prorok, cy cďż˝?

BTW: uwazaj na serducho

Jacek

unread,
Oct 1, 2008, 1:38:08 PM10/1/08
to
B��dne jest za�o�enie, �e tak ma�ego poboru mocy licznik nie rejestruje. Nie
rejestrowa�by, gdyby pod�wietlenie by�o JEDYNYM odbiornikiem w domu.
Poniewa� zawsze co� jest w��czone to te 1 W/pod�wietlenie sumuje si� z
innymi odbiornikami i wychodzi jakie� 2 z� rocznie na 1 pod�wietlacz diodowy
(nen�wka taniej).
Teraz pytanie, czy te 2 zďż˝ warto liczyďż˝ / pisac o tym na grupie / nie spac
po nocach z tego powodu / czy da� sobie spok�j - pozostawiam bez odpowiedzi.
Niech ka�dy sam oceni
\Jacek
Jacek

Maniek4

unread,
Oct 1, 2008, 2:43:45 PM10/1/08
to

U�ytkownik "Tomek" <kogu...@op.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:0968.000004...@newsgate.onet.pl...

> Taaa. Dawaj dalej. Jeste� lepszy ni� prezydent i premier razem wzi�ci. A
> tak na
> powa�nie. Jak wstajesz w nocy �eby chodzi� do �azienki to id� do lekarza
> od
> prostaty. Teraz jest bezp�atny program badania facet�w. Jak na rejonie
> powiesz
> ze w nocy chodzisz do �azienki. To nawet jak masz 16 lat to dostaniesz
> skierowanie.

Wypij piwo, albo dwa przed snem a przekonasz sie ile wspolnego ma z prostata
to co piszesz.

Pozdro.. TK


darek

unread,
Oct 1, 2008, 2:59:21 PM10/1/08
to
> Kolego Twoj przedspisca, ktorego raczyles poprzec pisal o kilkuset. A 110
> czy 150 to nie jest kilkaset, podobne jak jeden to nie kilka.

to sie zdecyduj do kogo piszesz i do czyjej odpowiedzi
sie ustosunkowujesz. Odpowiadasz mi pod moim postem,
a ustosunkowujesz sie do odpowiedzi mojego przedpiscy?

Po drugie jak przeczytasz co Tomek napisa�, cytuje:
"Taka jazda powoduje koszty nie w granicach kilkudziesi�ciu groszy na rok
tylko
od kilkudziesi�ciu do kilkuset z�otych rocznie."

czytasz chyba dosc wybiorczo.

Pozdrawiam
Darek


Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 3:13:56 PM10/1/08
to
mcs pisze:

>> A to b�dzie poni�ej b��du pomiaru.
>
> �e si� wtr�c�: pisz�c ewentualny nie masz uczucia, �e zmierzasz w
> kierunku perpetum mobile??

Nie.

Zapoznaj si� z konstrukcjami niekt�rych regulator�w napi�cia.

Maniek4

unread,
Oct 1, 2008, 3:18:01 PM10/1/08
to

U�ytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:gc015l$jb6$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

> Alez powstanie przy okazji - wykorzystujemy okazje gotowego ruchu silnika,
> nie ponoszac kosztow ruchu "luzem", a "placimy" jedynie za nadwyzke
> konieczna dla utrzymania w ruchu samej pradnicy. To jest "okazja" bo w
> przypadku zwyklego, w pelni niezaleznego generatora napedzanego np. ropa
> juz
> nie jest tak wygodnie. Czyzbys probowal zmanipulowac malo precyzyjne samo
> w
> sobie "przy okazji", nie zwazajac na doprecyzowujaca jednoznacznosc
> kontekstu calej wypowiedzi?

Obciazenie silnika przez wlaczenie swiatel nie jest nieznaczacym wymyslem.
Po pracy silnika na wolnych obrotach i wlaczeniu swiatel slychac wyraznie ze
silnik zostaje obciazony praca alternatora. W rozwazaniach zapominacie
panowie o ciezarowkach jezdzacych nieco dluzej od zwyklego samochodu
osobowego. Samochody te w wiekszosci maja rowniez znacznie wiecej
oswietlenia od samochodow osobowych. Inna sprawa ze coraz popularniejsze,
ale odchodzace z pewnoscia niedlugo oswietlenie xenonowe zuzywa o okolo 30 W
mniej niz wspomniane malo zywotne zarowki H7. Do tego dochodza tylne lampy
LED, wiec bilans energetyczny wcale nie musi byc tak pesymistyczny. Takich
samochodow jest jednak stosunkowo nie duzo, bo wiekszosc jest raczej leciwa.
Co do jazdy na swiatlach w dzien: imho sa niezastapione podczas slonecznych
dni, kiedy slonce jest dosc nisko i zaczyna oslepiac. Samochod z wlaczonymi
swiatlami jadacy "ze sloncem" jest znacznie lepiej widoczny z przeciwka.

Pozdro.. TK


ZbyszekZ

unread,
Oct 1, 2008, 3:23:09 PM10/1/08
to
On Oct 1, 5:37 pm, "Tomek" <kogute...@op.pl> wrote:

>
> Taaa. Dawaj dalej. Jesteś lepszy niż prezydent i premier razem wzięci. A tak na
> poważnie. Jak wstajesz w nocy żeby chodzić do łazienki to idź do lekarza od
> prostaty.

Zbyt błyskotliwy to Ty nie jestes, skoro Ci wszystko z prostatą
kojarzy.

--
ZZ@private

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 3:26:29 PM10/1/08
to

U�ytkownik "darek" <dare...@op.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:gc0h72$dq9$1...@news.onet.pl...

>> Kolego Twoj przedspisca, ktorego raczyles poprzec pisal o kilkuset. A 110
>> czy 150 to nie jest kilkaset, podobne jak jeden to nie kilka.
>
> to sie zdecyduj do kogo piszesz i do czyjej odpowiedzi
> sie ustosunkowujesz. Odpowiadasz mi pod moim postem,
> a ustosunkowujesz sie do odpowiedzi mojego przedpiscy?

Czlowieku, najpierw piszesz o setkach potem 110, setki to nie jest jedna
setka hakiem - przynajmniej dwie setki. Wydaje mi sie, ze nawet jedna setke
trudno byloby wykrecic, moze jakims malutkim dedykowanym generatorerm, ale
nie pradnica podlaczona do chodzacego juz silnika.

> Po drugie jak przeczytasz co Tomek napisaďż˝, cytuje:
> "Taka jazda powoduje koszty nie w granicach kilkudziesi�ciu groszy na rok
> tylko
> od kilkudziesi�ciu do kilkuset z�otych rocznie."
>
> czytasz chyba dosc wybiorczo.

A to nie moja wina, ze sie tak obosiecznie zasekurowal.

Lhwv

unread,
Oct 1, 2008, 3:59:48 PM10/1/08
to
Dnia Tue, 30 Sep 2008 14:59:25 +0200, Jacek "Plumpi" napisaďż˝(a):

> Pod�wietlenie to, to zwyk�a neon�wka zasilana poprzez rezystor - nie
> mniejszy jak 470kOhm, a zazwyczaj ok. 680kOhm.
> Zatem liczymy warto�� p�yn�cego pr�du dla rezystora 470kOhm: I = U/R =
> 230/470000=ok. 0,0005A

Napi�cie na zapalonej neon�wce jest wi�ksze od zera, zatem spadek na
rezystorze jest mniejszy niďż˝ 230V i wyliczona przez Ciebie moc pobierana
jest jeszcze mniejsza : )

> Policzmy moc: P = U*I = 230*0,0005 = 0,115W


--
Damian, lhwv

Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 3:24:06 PM10/1/08
to
Tomek pisze:

>> Kolejne brednie - tobie si� wydaje, �e do produkcji energii w
>> samochodzie jest osobny, niezale�ny od g��wnego silnika spalinowy generator.
> Ja na Twoim miejscu w realu nie opowiadaďż˝ bym pierdďż˝ jakie do tej pory tutaj
> zaprezentowa�e�.

To, �e nie jeste� w stanie zrozumie� troszk� trudniejszych s��w nie
oznacza, �e kto� pisze pierdo�y - tylko �e to ty jeste� nieco, hmm,
ograniczony.

> Grozi to uniewa�nieniem �wiadectwa z podstaw�wki.

ROTFL

Biedne dziecko jesteďż˝...

> I nie musisz by� taki agresywny. Bo to �le �wiadczy o Tobie.

P�ki co to ty jeste� agresywny. Ja tylko spokojnie stwierdzam, �e
bredzisz. Co jest niestety faktem.


Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 3:19:56 PM10/1/08
to
mcs pisze:

> Mog� si� zgodzi�, �e wzrost zu�ycia paliwa - w og�lnym rozrachunku pracy
> silnika- b�dzie niewielki, minimalny, pomijalnie ma�y czy wr�cz
> mikroszkopijny. Ale b�dzie.

Niekoniecznie.

Primo: s� r�ne konstrukcje regulator�w napi�cia i niekt�re dzia�aj� na
zasadzie generowania sztucznego obci��enia.

Secundo: te �wiat�a nie �wiec� po pr�nicy - poprawiaj� zauwa�alno�� na
drodze, co potencjalnie prowadzi do zmniejszenia liczby przypadk�w,
kiedy trzeba hamowa�, bo kto� np. nie zauwa�y�, �e nadje�d�asz. A ka�de
hamowanie i przy�pieszanie to daleko wi�kszy wzrost zu�ycia paliwa, ni�
nawet ca�y dzie� �wiecenia. Czyli w bilansie og�lnym mog� da� oszcz�dno��.

Tomek

unread,
Oct 1, 2008, 4:27:16 PM10/1/08
to
Sugerujesz �e s� takie co nie tylko reguluj� napi�cie ale i podwy�szaj� moc.
Ciekawe. ch�tnie si� zapoznam z takimi regulatorami napi�cia. Potrzebowa� bym
taki regulator co z 1 zrobi ze 3 kilowaty. Raz bym go uruchomiďż˝ i potem darmowa
energia. Dobrze �e Tw�j nauczyciel fizyki nie czyta tego co napisa�e�. Pope�ni�
by harakiri. Proponuj� zainteresowa� tematem dr.Paj�ka. Tylko jako� dyskretnie
to zr�b, bo ufole pods�uchuj� i taki wynalazek p�jdzie psu pod ogon.

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Jacek "Plumpi"

unread,
Oct 1, 2008, 4:28:33 PM10/1/08
to
>> Pod�wietlenie to, to zwyk�a neon�wka zasilana poprzez rezystor - nie

>> mniejszy jak 470kOhm, a zazwyczaj ok. 680kOhm.
>> Zatem liczymy warto�� p�yn�cego pr�du dla rezystora 470kOhm: I = U/R =
>> 230/470000=ok. 0,0005A
>
> Napi�cie na zapalonej neon�wce jest wi�ksze od zera, zatem spadek na
> rezystorze jest mniejszy ni� 230V i wyliczona przez Ciebie moc pobierana
> jest jeszcze mniejsza : )

Oj nie wnikajmy a� tak w szczeg�y, bo i tak dla zwyk�ego "zjadacza chleba"
to nie ma �adnego znaczenia, bo i tak licz�c nawet w taki spos�b jak ja
pobierana moc jest tak znikoma, z� nie ma ona znaczenia :)
Je�eli chcesz ju� tak szczeg�owo analizowa� to we� raczej pod uwag� fakt,
�e taka neon�wka zapala si� dopiero po przekroczeniu pewnego napi�cia, rz�du
80-150V i ga�nie przy nieco ni�szym napi�ciu. Zatem nie �wieci si� ona ca�y
czas �wiat�em ci�g�ym lecz zapala si� i ga�nie 100 razy na sekund� i �wieci
si� tylko przez cz�� okresu przebiegu dodatniego oraz ujemnego sinusoidy,
kiedy napi�cie jest wy�sze od tego, kt�re jest potrzebne do zapalenia si�
neon�wki. Za�wiecenie si� neon�wki jest jednoznaczne z przep�ywem pr�du
przez neon�wk�. Kiedy neon�wka nie �wieci wtedy pr�d nie p�ynie. Zatem pr�d
przep�ywa tylko w cz�ci okresu, a zatem moc jest wydzielana w rezystorze
tylko w tych cz�ciach okres�w, a zatem faktyczna moc wydzielana na
rezystorze jest mniejsza od tej wyliczonej. Dlatego te� napisa�em "...
wyliczenia by�o mocno zawy�ony w t� najmniej korzystn� stron�" :)


Tomek

unread,
Oct 1, 2008, 4:31:10 PM10/1/08
to
Co si� b�d� kopa� z koniem. Masz racj�.

Maniek4

unread,
Oct 1, 2008, 4:36:18 PM10/1/08
to

U�ytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisa� w
wiadomo�ci news:24vcr5-...@ncc1701.lechistan.com...
> mcs pisze:
>
>> Mog� si� zgodzi�, �e wzrost zu�ycia paliwa - w og�lnym rozrachunku pracy
>> silnika- b�dzie niewielki, minimalny, pomijalnie ma�y czy wr�cz
>> mikroszkopijny. Ale b�dzie.
>
> Niekoniecznie.
>
> Primo: s� r�ne konstrukcje regulator�w napi�cia i niekt�re dzia�aj� na
> zasadzie generowania sztucznego obci��enia.

Wlaczenie swiatel zawsze obciaza uklad ladowania, bo inaczej swiecil bys z
akumulatora, a ten szybko by sie rozladowal. Regulator napiecia w zasadzie
reguluje napiecie alternatora w zakresie 13,9 do 14,4V aby akumulator byl
caly czas ladowany odpowiednim napieciem i by pradu nie zabraklo na reszte,
min. swiatla. A zatem wlaczenie swiatel zawsze obciazy silnik. Wiekszsc z
nas pamieta jazde rowerem z wlaczonym dynamem i bez.


> Secundo: te �wiat�a nie �wiec� po pr�nicy - poprawiaj� zauwa�alno�� na
> drodze, co potencjalnie prowadzi do zmniejszenia liczby przypadk�w,
> kiedy trzeba hamowa�, bo kto� np. nie zauwa�y�, �e nadje�d�asz. A ka�de
> hamowanie i przy�pieszanie to daleko wi�kszy wzrost zu�ycia paliwa, ni�
> nawet ca�y dzie� �wiecenia. Czyli w bilansie og�lnym mog� da� oszcz�dno��.

Moga nie moga. I tak chodzi o bezpieczenstwo, wiec nie ma o czym gadac.

Pozdro.. TK


Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 4:43:57 PM10/1/08
to

U�ytkownik "Maniek4" <tomas...@poczta.fm> napisa� w wiadomo�ci
news:gc0hsq$nc6$1...@news.interia.pl...
>
> U�ytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisa� w wiadomo�ci

> news:gc015l$jb6$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
>
>> Alez powstanie przy okazji - wykorzystujemy okazje gotowego ruchu
>> silnika,
>> nie ponoszac kosztow ruchu "luzem", a "placimy" jedynie za nadwyzke
>> konieczna dla utrzymania w ruchu samej pradnicy. To jest "okazja" bo w
>> przypadku zwyklego, w pelni niezaleznego generatora napedzanego np. ropa
>> juz
>> nie jest tak wygodnie. Czyzbys probowal zmanipulowac malo precyzyjne samo
>> w
>> sobie "przy okazji", nie zwazajac na doprecyzowujaca jednoznacznosc
>> kontekstu calej wypowiedzi?
>
> Obciazenie silnika przez wlaczenie swiatel nie jest nieznaczacym wymyslem.
> Po pracy silnika na wolnych obrotach i wlaczeniu swiatel slychac wyraznie
> ze silnik zostaje obciazony praca alternatora.

To co slyszysz to moze byc praca samego alternatora. W wezmy jakis zwykly
silnik 60kW czasie jazdy - zaden potwor - jaki wplyw moze miec na niego
alternator potrzebujacy wyprodukowac np. 100W? Jesli chodzi o niskie obroty
to specjalnie odpalilem przed chwila dwa, bardzo rozne auta - wlaczenie
swiatel nie powoduje, by bylo slychac po silniku dodatkowe obciazenie. W
przypadku tego slabszego - sam moment wlaczenia swiatel daje bardzo trudny
do uchwycenia efekt, ale od razu wraca do poprzedniego dzwieku. Stan obrotow
w obu nie zmienia sie.

> Co do jazdy na swiatlach w dzien: imho sa niezastapione podczas
> slonecznych dni, kiedy slonce jest dosc nisko i zaczyna oslepiac. Samochod
> z wlaczonymi swiatlami jadacy "ze sloncem" jest znacznie lepiej widoczny z
> przeciwka.

Nie musi oslepiac. W cieniu np. drzew - gdy dookola jest wszystko mocno
rozswietlone - bez wlaczonych swiatel jest po prostu niewidoczny.

Ghost

unread,
Oct 1, 2008, 4:41:09 PM10/1/08
to

U�ytkownik "ZbyszekZ" <zbys...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:ac66b287-6635-47d4...@y21g2000hsf.googlegroups.com...

On Oct 1, 5:37 pm, "Tomek" <kogute...@op.pl> wrote:

>>
>> Taaa. Dawaj dalej. Jeste� lepszy ni� prezydent i premier razem wzi�ci. A
>> tak na
>> powa�nie. Jak wstajesz w nocy �eby chodzi� do �azienki to id� do lekarza
>> od
>> prostaty.

>Zbyt b�yskotliwy to Ty nie jestes, skoro Ci wszystko z prostat�
>kojarzy.

Mi bardzo sie spodobalo okreslenie "lekarz od prostaty".


Tomek

unread,
Oct 1, 2008, 5:07:34 PM10/1/08
to
>
> U�ytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisa� w wiadomo�ci
Nie dasz rady. To takie pi�kne umys�y s�. Odporne na wiedz�. A to ze obci��enie
od alternatora je�li si� go obci��y jest znaczne wida� po samochodzie o nazwie
chyba Bis. To ten maluch z silnikiem od zamiatarki. Silnik ch�odzony jest wod� a
z przodu nie da�o si� za�o�y� ch�odnicy. To upakowali j� w komorze silnika z
ty�u i za�o�yli do niej elektryczny wentylator. Poniewa� silniki do ch�odnic
maj� stosunkowo du�� moc to, co wida� po z regu�y oddzielnym bezpieczniku o
sporo wi�kszym pr�dzie. Okaza�o si� niezb�dne za�o�enie do ga�nika regulatora
obrot�w biegu ja�owego. Bez niego, po w��czeniu si� tego silnika na obrotach
biegu ja�owego obroty tak spada�y ze silnik potrafi� zgasn��. Nikt mi nie
wci�nie kitu �e jak regulator otwiera� bardziej przepustnice �eby utrzyma�
obroty ja�owe to auto pali�o tyle samo albo i mniej. Bo do takich wniosk�w po
przeczytaniu niekt�rych pseudo naukowc�w mo�na by doj��. Koszt �wiecenia to nie
tylko paliwo. To r�wnie� koszt �ar�wek do wyprodukowania kt�rych te� potrzebna
by�a energia. A co do bezpiecze�stwa na drogach. Niedawno by�a debata na
samochodach. Kto� poda� linka do statystyk. Nie ma znacz�cej poprawy. Wypadk�w
tyle samo. Zabitych ludzi tez tyle samo a nie o 40% mniej. Jak by by�o znacz�co
mnie wypadk�w i zabitych to s�owa bym nie powiedzia� na marnowanie benzyny na
�wiecenie �wiat�ami w dzie�. Co do lepszego widzenia samochod�w ze �wiat�ami nie
b�d� si� wypowiada�. Tym zajmuj� si� okuli�ci.

kogu...@vp.pl

unread,
Oct 1, 2008, 12:24:32 PM10/1/08
to
>
> U�ytkownik "Tomek" <kogu...@op.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:0968.000004...@newsgate.onet.pl...
> >
> >> No niezupelnie, mozesz wejsc do lazienki i od razu pod kran - czujniki
> >> nie
> >> pomoga, pompa nie zdazy naciagac. Ja mam czujniki, ale mam tez do tego PC
> >> i
> >> jest troszke bardziej zlozone, ale i skuteczne. Nawet jak wstaje w nocy
> >> system reaguje duzo wczesniej niz moment mojego wejscia do lazienki.
> >>
> > Taaa. Dawaj dalej. Jeste� lepszy ni� prezydent i premier razem wzi�ci. A
> > tak na
> > powa�nie. Jak wstajesz w nocy �eby chodzi� do �azienki to id� do lekarza
> > od
> > prostaty.
>
> Prostate mam ok (przebadana) - dziekuje za troske.
>
> > Teraz jest bezp�atny program badania facet�w. Jak na rejonie powiesz
> > ze w nocy chodzisz do �azienki. To nawet jak masz 16 lat to dostaniesz
> > skierowanie.
>
> j.w.
>
> > Tylko si� nie wygadaj �e tw�j dom wie gdzie w nocy idziesz zanim

> > dojdziesz,
>
> Niby skad i po co ma to wiedziec?
>
> > bo dostaniesz od razu jeszcze jedno skierowanie na leczenie. A mo�e
> > powiniene� powiedzie� o tym ze tw�j dom wie �e jak w nocy wstaniesz to
> > idziesz
> > do �azienki.

>
> Widze, ze wzbudzam w Tobie frustracje - biedaczyno.
>
Przy tobie to Kluczyk jest biedaczyna. Na pewno nie ma domu co wie zanim
dojdziesz do �azienki ze idziesz do �azienki. Chyba ze ujmiesz, bo masz z czego.
I napiszesz �e jak idziesz do latryny za dom i jest ciemno to Ci si� lampa zapala.

--

Tomek

unread,
Oct 1, 2008, 5:23:37 PM10/1/08
to
Mi to taka nutka jest albo helikopter. Jak si� ma zaliczon� podstaw�wk� to u�ywa
si� s�owa "mnie" my�licielu.

Maniek4

unread,
Oct 1, 2008, 5:56:23 PM10/1/08
to

U�ytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:gc0ntr$mu7$2...@nemesis.news.neostrada.pl...

> To co slyszysz to moze byc praca samego alternatora. W wezmy jakis zwykly
> silnik 60kW czasie jazdy - zaden potwor - jaki wplyw moze miec na niego
> alternator potrzebujacy wyprodukowac np. 100W? Jesli chodzi o niskie
> obroty

Bedzie wiecej jak 100W. Pozycyjne przednie 10W, tylne 10W, tablica rej 20W,
refl. przednie zakladam 110W, wnetrze (deska rozdzielcza, przelaczniki,
jedna zarowka to co najmniej 1,2W) Nie chodzi o szczegoly i nie ma co sie
spierac o jednego Wata. Zuzycie wieksze bedzie, o ile wieksze zalezy rzecz
jasna od samochodu i rodzaju oswietlenia jakie w nim zastosowano. Bywa nie
rzadko ze dochodza swiecace kierunkowskazy przednie i boczne, a to kolejne
50W. Ale jezdza juz samochody w ktorych wszystkie swiatla, rowniez drogowe
realizowane sa przez uklady LED i zuzycie paliwa na ich zasilanie pewnie
bedzie mozna zupelnie pominac. Choc oczywiscie znajda sie tacy co na sto
tys. km tez cos tam wylicza.

> to specjalnie odpalilem przed chwila dwa, bardzo rozne auta - wlaczenie
> swiatel nie powoduje, by bylo slychac po silniku dodatkowe obciazenie. W
> przypadku tego slabszego - sam moment wlaczenia swiatel daje bardzo trudny
> do uchwycenia efekt, ale od razu wraca do poprzedniego dzwieku. Stan
> obrotow w obu nie zmienia sie.

Tu zalezy od samochodu i jego rocznika. Te nowsze precyzyjniej "ustawiaja"
obroty. Kwestia regulatora obrotow biegu jalowego. W dieslach efekt moze byc
mniej odczuwalny z uwagi na wzglednie duzy moment obrotowy polozony w dosc
niskim zakresie obrotow. W benzyniaku bedzie troche inaczej. W kazdym razie
w samochodach starszych mozna to zauwazyc nawet po obrotomierzu, zwlaszcza w
krotkiej chwili po wlaczeniu swiatel. Ze pozniej wraca do stanu poprzedniego
nie znaczy ze obciazenia nie ma, bo to sprawa regulacji obrotow
realizowanych przez uklad wtryskowy. Im nowszy tym bardziej precyzyjny i
szybszy. Po prostu silnik sobie dodaje gazu. To tak w uproszczeniu. Czasami
jest tak ze jak pasek alternatora robi sie luznawy i na wolnych obrotach nie
piszczy, ale po wlaczeniu swiatel zaczyna. Dobrym przykladem jest rower z
dynamem. Wlaczone dynamo z odlaczonymi lampami nie stawia takiego oporu jak
z podlaczonymi, a przy mokrym kole mozna w ogole pozbawic sie swiatel.
Niestety ten prad trzeba wyprodukowac, a to kosztuje schabowego w tym
przypadku.:-)

>
>> Co do jazdy na swiatlach w dzien: imho sa niezastapione podczas
>> slonecznych dni, kiedy slonce jest dosc nisko i zaczyna oslepiac.
>> Samochod
>> z wlaczonymi swiatlami jadacy "ze sloncem" jest znacznie lepiej widoczny
>> z
>> przeciwka.
>
> Nie musi oslepiac. W cieniu np. drzew - gdy dookola jest wszystko mocno
> rozswietlone - bez wlaczonych swiatel jest po prostu niewidoczny.

O tak, zwlaszcza jak wjedzie sie w las z naslonecznionej jezdni. Przed
wprowadzeniem obowiazku pelno bylo glabow tzw. baby jezdzace po lesie z
wylaczonymi swiatlami w dzien. Bez pojecia zupelnie.

Pozdro.. TK


Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 6:05:42 PM10/1/08
to
Tomek pisze:

>>>> A to b�dzie poni�ej b��du pomiaru.
>>> �e si� wtr�c�: pisz�c ewentualny nie masz uczucia, �e zmierzasz w
>>> kierunku perpetum mobile??
>> Nie.
>>
>> Zapoznaj si� z konstrukcjami niekt�rych regulator�w napi�cia.
> Sugerujesz �e s� takie co nie tylko reguluj� napi�cie ale i podwy�szaj� moc.

To twoje urojenia, ignorancie.

Maniek4

unread,
Oct 1, 2008, 6:24:23 PM10/1/08
to

U�ytkownik "Tomek" <kogu...@vp.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:0968.000004...@newsgate.onet.pl...

> Nie dasz rady. To takie pi�kne umys�y s�. Odporne na wiedz�.

Eee nie jest tak zle. Ludzie pisza tu rozni, ale w wiekszosci na poziomie.
Wiekszosc ma sporo do powiedzenia i wspolnie cos tam sobie poopowiadamy.
Czasami tez zaluje ze dyskusje przybieraja malo przyjemny ton, ale coz kazdy
do grupy podchodzi pewnie inaczej. Tornad napisal mi kiedys ze bzdury trzeba
pietnowac i pewnie mial racje, tyle ze o formie imho nie powinno sie
zapominac. Latwo jest zalozyc maske z monitora LCD i wyladowywac frustracje
dnia codziennego bez konsekwencji i moze niektorzy tego potrzebuja. A skoro
to im pomaga to tez sie cieszymy tyle ze mniej. Poza tym wiekszosc to fajni
ludzie, Ghost tez, ale wymagajacy przez co moze czasami dla niektorych bywa
irytujacy, ale co tam. Tu nie grupa
alt.bin.psychologia.zawracanied*pyidziewice.pl, tylko powazni ludzie i
czesto powazne tematy, nie ma co sie przejmowac drobnymi roznicami zdan, bo
tam gdzie dwuch Polakow tam podobno trzy zdania.

> A to ze obci��enie
> od alternatora je�li si� go obci��y jest znaczne wida� po samochodzie o
> nazwie
> chyba Bis. To ten maluch z silnikiem od zamiatarki. Silnik ch�odzony jest
> wod� a
> z przodu nie da�o si� za�o�y� ch�odnicy. To upakowali j� w komorze silnika
> z
> ty�u i za�o�yli do niej elektryczny wentylator. Poniewa� silniki do
> ch�odnic

Ten samochod z racji malego poglowia nie jest mi zbyt dobrze znany, ale
kojarze. Szczegolow konstrukcyjnych jednak nie znam. Za to mialem przygody z
piszczacymi paskami klinowymi. A ze przy tym z wygody nie jestem
uzytkownikiem zadnego diesla to efekt wlaczania swiatel moge uslyszec
kazdego ranka w garazu przy uchylonej szybie.

> �wiecenie �wiat�ami w dzie�. Co do lepszego widzenia samochod�w ze
> �wiat�ami nie
> b�d� si� wypowiada�. Tym zajmuj� si� okuli�ci.

Jak to z okulistyka bywa kazdy widzi troche inaczej. Dla mnie jest wygodniej
jak wszyscy swieca caly rok. Brak jest baranow ktorzy z oszczednosci
wlaczaja swiatla w ich subiektywnym zmroku, subiektywnej mgle, wspomnianych
przez Ghosta lasach i wspomnianych przezemnie poznych letnich popoludniach.

Pozdro.. TK


WS

unread,
Oct 1, 2008, 6:26:39 PM10/1/08
to
On 1 Paź, 22:43, "Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote:

> W wezmy jakis zwykly
> silnik 60kW czasie jazdy - zaden potwor - jaki wplyw moze miec na
>niego alternator potrzebujacy wyprodukowac np. 100W?

potrzeba te 100W wyprodukowac ;)
BTW swiatla zazwyczaj zuzywaja wiecej... nie chce mi sie dokladnie
szukac, ale pewnie okolo 200-300: 2x55W mijania, 4x20W pozycyjne, 20W
podsw.tablicy rejestr. + podswietlenie zegarow,kontrolki...

dyskusji na ten temat bylo sporo (np. na pl.misc.samochody)
z tego co pamietam przerozne oszacowania wskazywaly srednio na koszt
~50PLN/rok... w skali pojedynczego samochodu niby grosze, ale
globalnie daje to juz calkiem spore zuzycie paliwa... wiec pytanie czy
warto wypuszczac tyle spalin w powietrze jest jak najbardziej na
miejscu...


> > z wlaczonymi swiatlami jadacy "ze sloncem" jest znacznie lepiej >>widoczny z przeciwka.

raczej jest to bezdyskusyjny fakt ;)
ale pojawia sie kolejny problem: kierowcy przyzwyczajaja sie do tego,
ze widac swiatla i glownie na nie zaczynaja zwracac uwage, wiec traca
na tym piesi, rowerzysci... dla nich zagrozenie rosnie...

> Nie musi oslepiac. W cieniu np. drzew - gdy dookola jest wszystko >mocno rozswietlone - bez wlaczonych swiatel jest po prostu
>niewidoczny.

bez przesady... "nie widzisz-nie jedz!!!" PJ mam od 87 i od tego czasu
praktycznie jezdze i szczerze mowiac nie przypominam sobie sytuacji,
zeby wyjechal mi samochod "z nikad"...

co do statystyk wypadkowosci po wprowadzeniu obowiazkowych swiatel, to
moim zdaniem w PL nie da sie wyciagnac zadnych sensownych wnioskow,
tzn. na podstawie przedstawianych danych mozna "udowadnic" dowolna
teze ;)
w tym okresie za duzo bylo zmiennych, zeby jednoznacznie stwierdzic
skad bierze sie wzrost czy spadek ilosci wypadkow... po pierwsze
lawinowy wzrost liczby samochodowi tlumy modych kierowcow...

lepszymi danymi dysponuja kraje o ustabilizowanej ilosci pojazdow... i
np. w Austrii wycofano sie z tego nakazu ..., a UE juz nie "zaleca" ;)

moim zdaniem jesli jakis przepis daje conajwyzej baaardzo dyskusyjne
korzysci nie nalezy go wprowadzac...
na chwile obecna jedyne co mozna wykazac na 100% to zwiekszone zuzycie
paliwa(tym samym wieksza emisja spalin) i zarowek - a co do poprawy
bezpieczenstwa wlasciwie nic nie wiadomo...

WS

Maniek4

unread,
Oct 1, 2008, 6:57:31 PM10/1/08
to

U�ytkownik "WS" <LipnyAdres...@chello.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:337daf04-b002-41f9-bdc3-

>potrzeba te 100W wyprodukowac ;)
>BTW swiatla zazwyczaj zuzywaja wiecej... nie chce mi sie dokladnie
>szukac, ale pewnie okolo 200-300: 2x55W mijania, 4x20W pozycyjne, 20W
>podsw.tablicy rejestr. + podswietlenie zegarow,kontrolki...

Swiatla pozycyjne to 4 do 5W jedna zarowka w zaleznosci od samochodu.
Kierunki i stop maja po 21W to tak dla przykladu by pokazac roznice w mocy.
Reflektory zarnikowe mijania 55W, xenon 35W plus grzejaca sie przetwornica
to jakies 40W jedna lampa. Deska, przelaczniki to jakies 10-20W, tablica
rej. w zaleznosci od wersji zwykle 10W do 20W komplet. Mysle ze oswietlenie
samochodu nie przekroczy 200W, a i te 200W to w wiekszosci przypadkow mocno
naciagane.

>dyskusji na ten temat bylo sporo (np. na pl.misc.samochody)
>z tego co pamietam przerozne oszacowania wskazywaly srednio na koszt
>~50PLN/rok... w skali pojedynczego samochodu niby grosze, ale
>globalnie daje to juz calkiem spore zuzycie paliwa... wiec pytanie czy
>warto wypuszczac tyle spalin w powietrze jest jak najbardziej na
>miejscu...

pl.misc.samochody.... co godzina 300 postow... koszmar. Trzeba miec nerwy
zeby to czytac.:-)

>> > z wlaczonymi swiatlami jadacy "ze sloncem" jest znacznie lepiej
>> > >>widoczny z przeciwka.

>raczej jest to bezdyskusyjny fakt ;)
>ale pojawia sie kolejny problem: kierowcy przyzwyczajaja sie do tego,
>ze widac swiatla i glownie na nie zaczynaja zwracac uwage, wiec traca
>na tym piesi, rowerzysci... dla nich zagrozenie rosnie...

I wszystko znow pachnie relatywizmem... :-)

>> Nie musi oslepiac. W cieniu np. drzew - gdy dookola jest wszystko >mocno
>> rozswietlone - bez wlaczonych swiatel jest po prostu
>>niewidoczny.

>bez przesady... "nie widzisz-nie jedz!!!" PJ mam od 87 i od tego czasu
>praktycznie jezdze i szczerze mowiac nie przypominam sobie sytuacji,
>zeby wyjechal mi samochod "z nikad"...

Moze jezdzisz z predkosciami w UE przyjetymi za bezpieczne rowniez poza
miastem. Do jazdy z predkosciami jak wszyscy na testy polecam mazurskie
drogi np. odcinek z Rucianego do Mikolajek szerokosci... w kazdym razie
znacznie za malej, trase z Warszawy do Gdanska w okolicy Ostrody, lasek na
gorce z Wladyslawowa do Gdyni, tysiac innych i piekne bezchmurne niebo latem
za dnia.
Nie bede sie zapieral ze to nie wiadomo jaki problem, nie mniej mi wlaczone
swiatla w takich sytuacjach raczej pomagaja.

>co do statystyk wypadkowosci po wprowadzeniu obowiazkowych swiatel, to
>moim zdaniem w PL nie da sie wyciagnac zadnych sensownych wnioskow,

A skoro tak proponuje rocznik statystyczny odlozyc do wydania kilku
nastepnych.. :-)


>moim zdaniem jesli jakis przepis daje conajwyzej baaardzo dyskusyjne
>korzysci nie nalezy go wprowadzac...

No tak, ale skad w pionierskich rozwiazaniach mamy wiedziec czy przepis
bedzie bardzo dyskusyjny, dyskusyjny, czy bez dyskusyjny.

Pozdro.. TK


Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 6:23:31 PM10/1/08
to
Maniek4 pisze:

>> Primo: s� r�ne konstrukcje regulator�w napi�cia i niekt�re dzia�aj� na

>> zasadzie generowania sztucznego obci��enia.


>
> Wlaczenie swiatel zawsze obciaza uklad ladowania, bo inaczej swiecil bys z
> akumulatora, a ten szybko by sie rozladowal. Regulator napiecia w zasadzie

Nie zrozumia�e�.

Niekt�re regulatory dzia�aj� na zasadzie regulowania obci��enia.

Patrz: http://motorcyclephilippines.com/forums/showthread.php?t=139779

To jest schemat regulatora dla alternator�w z magnesem sta�ym (tj.
kompletnie bezszczotkowych).

Nadmiar mocy jest "zwierany" do masy przez tyrystory. Oczywi�cie tylko
je�li ten nadmiar jest - np. na wolnych obrotach w��czenie �wiate�
"przydusi" conieco silnik. Natomiast jak jedziesz normalnie - zgaszenie
�wiate� spowoduje tylko obci��enie alternatora przez regulator, �eby
nadmiar mocy przy wy�szych obrotach nie spowodowa� zbyt wysokiego napi�cia.

Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 6:52:27 PM10/1/08
to
Tomek pisze:

>>> Zbyt b�yskotliwy to Ty nie jestes, skoro Ci wszystko z prostat�
>>> kojarzy.
>> Mi bardzo sie spodobalo okreslenie "lekarz od prostaty".
>>
>>
> Mi to taka nutka jest albo helikopter. Jak si� ma zaliczon� podstaw�wk� to u�ywa
> si� s�owa "mnie" my�licielu.

Nie w tym kontek�cie, ignorancie.

Maniek4

unread,
Oct 1, 2008, 7:24:40 PM10/1/08
to

U�ytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisa� w
wiadomo�ci news:9s9dr5-

> Nadmiar mocy jest "zwierany" do masy przez tyrystory. Oczywi�cie tylko
> je�li ten nadmiar jest - np. na wolnych obrotach w��czenie �wiate�


> "przydusi" conieco silnik. Natomiast jak jedziesz normalnie - zgaszenie

> �wiate� spowoduje tylko obci��enie alternatora przez regulator, �eby
> nadmiar mocy przy wy�szych obrotach nie spowodowa� zbyt wysokiego
> napi�cia.

To jest jasne, chodzilo tylko o to ze wlaczenie swiatel spowoduje prace
alternatora, a ten stawiajac opor obciazy silnik, nie wdajac sie w
niepotrzebne szczegoly. Regulacja napiecia OK pelna zgoda.

Pozdro.. TK


adam...@gmail.com

unread,
Oct 1, 2008, 7:49:32 PM10/1/08
to
On 1 Paź, 13:50, "darek" <darek...@op.pl> wrote:

> kolego nie napisałem kilkaset a że liczone w setkach złotych.
> 110zł, 150zł, 300zł, 1000zł to setki złotych.

Ha ha. Setki to moga byc dwie, trzy.. 110 to jedna setka i jedna
dziesiatka ;)

BTW. Panowie proponuje EOT bo gadacie zupelnie nie na temat - zrobcie
se FUTa na jakas grupe samochodowa - oni tam lubia takie tematy :)

Czlowiek spytal ile biora neonowki z podswietlenia wlacznikow a tu 100
postow o swiatlach samochodowych w dzien!! Ja sie przez te tematy z
pl.misc.samochody wynioslem bo juz tego nie moznabylo zniesc :-)
pozdr.

--
Adam Sz.

Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 7:39:40 PM10/1/08
to
WS pisze:

> potrzeba te 100W wyprodukowac ;)

Mogďż˝ byďż˝ i tak produkowane i tylko "marnowane". Patrz: podany przeze
mnie schemat regulatora.

> BTW swiatla zazwyczaj zuzywaja wiecej... nie chce mi sie dokladnie
> szukac, ale pewnie okolo 200-300: 2x55W mijania, 4x20W pozycyjne, 20W
> podsw.tablicy rejestr. + podswietlenie zegarow,kontrolki...

ROTFL

Pozycyjne s� 5-watowe. Pod�wietlenie tablicy to zwykle jakie� 1,2-2W.

20W to kierunkowskazy.

> dyskusji na ten temat bylo sporo (np. na pl.misc.samochody)
> z tego co pamietam przerozne oszacowania wskazywaly srednio na koszt
> ~50PLN/rok... w skali pojedynczego samochodu niby grosze, ale
> globalnie daje to juz calkiem spore zuzycie paliwa... wiec pytanie czy
> warto wypuszczac tyle spalin w powietrze jest jak najbardziej na
> miejscu...

Pojedziesz 2km/h wolniej - zaoszcz�dzisz jeszcze wi�cej.

>>> z wlaczonymi swiatlami jadacy "ze sloncem" jest znacznie lepiej >>widoczny z przeciwka.
>
> raczej jest to bezdyskusyjny fakt ;)
> ale pojawia sie kolejny problem: kierowcy przyzwyczajaja sie do tego,
> ze widac swiatla i glownie na nie zaczynaja zwracac uwage, wiec traca
> na tym piesi, rowerzysci... dla nich zagrozenie rosnie...

Ci z rzadka zbli�aj� si� z pr�dko�ciami rz�du 70km/h ;->

[ciach]

> bez przesady... "nie widzisz-nie jedz!!!" PJ mam od 87 i od tego czasu

Amen.

> praktycznie jezdze i szczerze mowiac nie przypominam sobie sytuacji,
> zeby wyjechal mi samochod "z nikad"...

Jednak jak jad� z w��czonymi �wiat�ami mo�na lepiej oceni� ich odleg�o��
i tempo zbli�ania - i np. szybciej skr�ci� w lewo bez strachu, �e kto�
przydzwoni.

> co do statystyk wypadkowosci po wprowadzeniu obowiazkowych swiatel, to
> moim zdaniem w PL nie da sie wyciagnac zadnych sensownych wnioskow,
> tzn. na podstawie przedstawianych danych mozna "udowadnic" dowolna
> teze ;)

Och, bezproblemowo mo�na udowodni�, �e ocieplenie klimatu jest
spowodowane spadkiem liczby pirat�w (morskich). Teraz si� rozkr�caj�,
wi�c mo�e si� och�odzi ;->

Andrzej Lawa

unread,
Oct 1, 2008, 8:59:01 PM10/1/08
to
Maniek4 pisze:

> To jest jasne, chodzilo tylko o to ze wlaczenie swiatel spowoduje prace
> alternatora, a ten stawiajac opor obciazy silnik, nie wdajac sie w
> niepotrzebne szczegoly. Regulacja napiecia OK pelna zgoda.

Przy tego typu regulatorze i alternatorze, alternator "pracuje" ca�y czas.

jangr

unread,
Oct 2, 2008, 2:37:51 AM10/2/08
to
U�ytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:gbvi97$p4v$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
> 1. Zamiast zagara wlaczajacego pompe co 15min na 15min, pompa z czujnikiem
> temperatury - i juz oszczedzasz, i zyskujesz na komforcie.
> 2. Ewentualnie dodatkowo - zegar wylaczajacy pompe na noc (cala) i srodek
> dnia, albo inaczej, wg gustu i potrzeb - to sa dodatkowe oszczednosci.

Mo�e to by by�o po partacku, ale ja bym zrobi� przycisk inicjuj�cy prac� pompy
cyrkulacyjnej
na par� minut i umie�ci� go w centralnym punkcie domu. Po d�ugiej przerwie w
poborze
ka�dy z domownik�w by wiedzia�, �e ciep�a poleci, jak wcze�niej przycisn�.
Taki odruch. To U MNIE by si� sprawdzi�o. Mo�e u Was nie.

Ghost

unread,
Oct 2, 2008, 3:14:38 AM10/2/08
to

U�ytkownik "Tomek" <kogu...@vp.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:0968.000004...@newsgate.onet.pl...

Ales sie na MNIE* uparl - maluszku.

*Jaka szkole trzeba skonczyc by umiec uzywac slowa urolog?

Maciek Stachura

unread,
Oct 2, 2008, 3:15:22 AM10/2/08
to
Tomek pisze:

>> No niezupelnie, mozesz wejsc do lazienki i od razu pod kran - czujniki nie
>> pomoga, pompa nie zdazy naciagac. Ja mam czujniki, ale mam tez do tego PC i
>> jest troszke bardziej zlozone, ale i skuteczne. Nawet jak wstaje w nocy
>> system reaguje duzo wczesniej niz moment mojego wejscia do lazienki.
>>
> Taaa. Dawaj dalej. Jeste� lepszy ni� prezydent i premier razem wzi�ci. A tak na
> powa�nie. Jak wstajesz w nocy �eby chodzi� do �azienki to id� do lekarza od
> prostaty. Teraz jest bezp�atny program badania facet�w. Jak na rejonie powiesz

> ze w nocy chodzisz do �azienki. To nawet jak masz 16 lat to dostaniesz
> skierowanie. Tylko si� nie wygadaj �e tw�j dom wie gdzie w nocy idziesz zanim
> dojdziesz, bo dostaniesz od razu jeszcze jedno skierowanie na leczenie. A mo�e

> powiniene� powiedzie� o tym ze tw�j dom wie �e jak w nocy wstaniesz to idziesz
> do �azienki.

ROTFL
Go�� ma inteligentny, samoucz�cy si� system na sieci neuronowej. :-)

Maciek

kris

unread,
Oct 2, 2008, 3:17:22 AM10/2/08
to

> Mo�e to by by�o po partacku, ale ja bym zrobi� przycisk inicjuj�cy prac�
> pompy cyrkulacyjnej
> na par� minut i umie�ci� go w centralnym punkcie domu. Po d�ugiej przerwie
> w poborze
> ka�dy z domownik�w by wiedzia�, �e ciep�a poleci, jak wcze�niej przycisn�.
> Taki odruch. To U MNIE by si� sprawdzi�o. Mo�e u Was nie.
Albo czujke bezprzewodow� w��czaj�c� pompe.

--
Pozdrawiam

Krzysiek


Maciek Stachura

unread,
Oct 2, 2008, 3:19:03 AM10/2/08
to
Tomek pisze:

>> Mi bardzo sie spodobalo okreslenie "lekarz od prostaty".
>>
> Mi to taka nutka jest albo helikopter. Jak si� ma zaliczon� podstaw�wk� to u�ywa
> si� s�owa "mnie" my�licielu.

Zagalopowali�cie si�, kolego :-)
Tak mnie :-) siďż˝ wydaje, przynajmniej.
Maciek

It is loading more messages.
0 new messages