To jest moj debiut na tej liscie :)
W sprawach budowania jestem amatorem i mam nadzieje ze mi wybaczycie jezeli
moje zapytanie wyda sie "lamerskie".
Przymierzam sie do drobnych prac remontowych w mieszkaniu (najwyzszy czas
:))
W przedpokoju mam na scianach paskudna lamperie na wysokosc okolo 170 cm.
Skrobanie "na sucho" jest bardzo nieefektywne - na scianie jest wiecej niz
jedna warstwa farby olejnej i schodzi baaaardzo opornie (po 2 godzinach
czlowiek ma dosyc).
Slyszlem o srodkach chemicznych zmiekczajacych farbe - czy ktos moze sie juz
w to bawil ?
Prosze o rade (moze sa jakies inne, lepsze sposoby usuwania lamperii ?)
pozdrawiam
maciej plader
Witam,
Jakis rok temu mialem podobny problem. Jakies trzy-cztery warstwy farby
olejnej, ale na troche mniejszej wysokosci. Przyznam sie, ze nie myslalem nawet
o zdrapywaniu tej farby. Moim celem bylo po prostu polozenie paneli scienny, a
wiec odbylo sie bez skrobania.
Czy Ty tez musisz koniecznie skrobac te farbe? Co dokladnie chcesz zrobic w tym
przedpokoju? - ponownie przemalowac?
Co do srodkow zmiekczajacych farbe, to kiedys probowalem czegos takiego uzywac
do usuwania starej farby z futryn drzwiowych. Coz, sam plyn dzialal - tzn.
zmiekczal farbe, ale nie robil tego w taki sposob jaki sobie wyobrazalem.
Trwala to po prostu bardzo dlugo, a i samego plynu poszlo dosc duzo.
Przemysl polozenie paneli sciennych w tym przedpokoju - wygladaja naprawde
bardzo przyzwoicie.
Pozdrawiam,
Jacek
Użytkownik Maciej Pląder <pla...@figaro.ae.katowice.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:835jpq$l2q$1...@zeus.polsl.gliwice.pl...
[...]
> W przedpokoju mam na scianach paskudna lamperie na wysokosc okolo 170 cm.
> Skrobanie "na sucho" jest bardzo nieefektywne - na scianie jest wiecej niz
> jedna warstwa farby olejnej i schodzi baaaardzo opornie (po 2 godzinach
> czlowiek ma dosyc).
> Slyszlem o srodkach chemicznych zmiekczajacych farbe - czy ktos moze sie
juz
> w to bawil ?
[...]
Moim celem jest ogolne odnowienie scian (glownie wizualne :) , chcialem
polozyc gladz (juz to robilem - koopa roboty ale efekt niezly)
i jezeli zostane przy tym pomysle to usuniecie lamperii jest chyba
nieuniknione
> Co do srodkow zmiekczajacych farbe, to kiedys probowalem czegos takiego
uzywac
> do usuwania starej farby z futryn drzwiowych. Coz, sam plyn dzialal - tzn.
> zmiekczal farbe, ale nie robil tego w taki sposob jaki sobie wyobrazalem.
> Trwala to po prostu bardzo dlugo, a i samego plynu poszlo dosc duzo.
no taak - zostaje wiec drapanie, ale zapal do pracy jeszcze mam :)
> Przemysl polozenie paneli sciennych w tym przedpokoju - wygladaja naprawde
> bardzo przyzwoicie.
szczerze mowiac - nie przepadam za takimi rozwiazaniami (panele, tapety,
kasetony, itp)
lubie "czysta forme" - biale (choc delikatne pastelowe kolory tez wchodza w
gre), gladkie sciany, punktowe zrodla swiatla itp :))
>
>
> Pozdrawiam,
> Jacek
dzieki za wskazowki
pozdrawiam
maciek
Przykryj ściany płytami G-K (ze skuwaniem tynku lub bez)
Pozbędziesz się lamperii a i szpachlowanie jest dużo mniej pracochłonne
Przy okazji możesz np. przerobić elektrykę czy zmienić układ ścianek (np. zakryć
rury)
sadyl
hmmm
to jest warte przemyslenia
dzieki
pozdr
maciek