Piasek jest z obydwu stron. Cienko bo cienko ale jest w zasadzie
równomiernie - trudno by było poznać z której strony mniej.
Pozdrawiam
Antoni Broniak
Staszek
Czyli jest to papa podkładowa. Wierzchniego krycia mają grubą posypkę tylko
z jednej strony.
Być może to wersja podkładowej termozgrzewalnej - przeczytaj co piszą na
etykietce na rolce. Przy termozgrzewalnej powinna być z jednej strony
przyklejona coś jakby cieniutka folia, zabezpieczająca przed
zwulkanizowaniem w rolce.
Jeśli termozgrzewalna to pod gonty wymarzona. Potraktuj powierzchnię do
której chcesz coś przykleić palnikiem np: na propan-butan i klej do woli. Ja
używałem termozgrzewalnej ze Zduńskiej Woli jako jednej z warstw
hydroizolacji na tarasie. Papa super, po stopieniu kleiła się rewelacyjnie.
Pozdrawiam Jarek
Pozdrawiam
Antoni Broniak
>
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie
Cześć Tomek. Cieszę się że się odezwałeś, bo wszystkie Twoje poprzednie
wiadomości wraz z adresem gdzieś mi wcięło.
Dzięki wszystkim za informację.
Dodatkowo zadzwoniłem do Icopalu i ich doradca techniczny mi powiedział że
ta papa jest bardzo dobra i nie mam się przejmować, a najwyżej zmienić
wykonawcę.
--
Pozdrawiam
Antoni Broniak
Dzięki wszystkim.
Wasze informacje były rzeczowe i dokładne. Pokrywają się z wiedzą którą
uzyskałem w "Icopalu".
Jestem po rozmowie z wykonawcą. Oczywiście papa jest dobra i on umie z niej
zrobić dobry dach, tylko myślał że jak ja się na tym nie znam to da radę
zrobić to przy mniejszym wysiłku.
A tak na marginesie. Wysłałem z tym samym pytaniem 8 postów do różnych firm
i portali (wortali) budowlanych - dostałem do teraz odpowiedż tylko z
"Icopalu" i Zduńskiej Woli - reszta, cicho jak na pogrzebie organisty. A tak
ładnie się reklamują - "masz problem - napisz odpowiemy poradzimy .... "
Nie ma to jednak jak ferajna na grupie. Dziwne tylko, że Joanna się nie
odezwała ;-))
Pozdrawiam
Antoni Broniak
> Wasze informacje były rzeczowe i dokładne. Pokrywają się z wiedzą
którą
>uzyskałem w "Icopalu".
A ja z informatorow ze Zdunskiej Woli + pomoc pracownika Leroya ;-)
>Wysłałem z tym samym pytaniem 8 postów do różnych firm
>i portali (wortali) budowlanych - dostałem do teraz odpowiedż tylko
z
>"Icopalu" i Zduńskiej Woli
Bez komentarza ;-). Po prostu - firmy sie oglaszaja, ze "frontem do
klienta" itd., ty wysylasz majlem prosbe o jakies wyjasnienia, i
czekasz. Ale - oni NIE WIEDZA, ze wyslales mejla! Musisz zadzwonic,
i poinformowac ich o tym donioslym fakcie ;-))) - naprawde! Posty
czyta co najwyzej sekretarka, ktora na wszystkie odpowiada (lub
nie): przykro mi, nie prowadzimy... itd. ;-).
Wiele razy slyszalam (przez telefon, oczywiscie), ze oni poczty nie
czytaja, bo nie maja czasu ;-).
>Nie ma to jednak jak ferajna na grupie.
No!
>Dziwne tylko, że Joanna się nie odezwała ;-))
Uderzyles w stol ;-) ...
Sama czytalam bardzo pilnie odpowiedzi kolegow. Akurat skonczylam
czytac zaleglych przeszlo 600 postow :-).
Gryzl mnie podobny problem, co ciebie - mam balkon i taras, w
szkielecie drewnianym, kryty 2 razy plyta OSB. Sama plyta, nie
przykryta niczym konkretnym, drugiej zimy moze juz nie przetrzymac
:-(. Nagle zwolnil mi sie blacharz sasiadow, i moge zaczac robic te
nieszczesne tarasy. No i okazuje sie, ze wszystkie dostepne
materialy traktuja albo o tarasie na gruncie, albo o tarasie w
technologii tradycyjnej (czyli wylewki, zbrojenia i inne takie). O
drewnie - ani slowa. Blacharz sam nie wiedzial, jak to ugryzc ;-),
chociaz goral! Przeszukalam swoje madre ksiazki, miesieczniki, siec
(rowniez www.szkielet.com.pl) - i nic!
Niniejszym dla potomnych i innych budowniczych przekazuje swoj
wybor, na podstawie zebranych informacji:
Na plyte OSB dac zwykla pape podkladowa (ja wybralam Zdunska Wole).
Przybic ja gwozdziami trybowanymi (koniecznie! zwykle wychodza jak z
maselka, juz sprawdzilam). Zaklady smarowac lepikiem na zimno. Na te
pape dac pape podkladowa termozgrzewalna. Pamietac o zakladzie na
sciane!
_Nie wolno_ dawac na to papy nawierzchniowej - bedzie pekac jak
licho, jesli zacznie sie po niej chodzic. I czlowiek polozy jakis
gresik, pewny, ze bedzie dobrze, a tu - cieknie...
Wracajac do papy - dwie warstwy papy podkladowej sa dostateczna
ochrona przed zima. Potem mozna polozyc na to jakis fajny klej,
Ceresita lub Atlasu, zrobic spadek (najlepiej na zewnatrz ;-) ), i
klasc kafle.
Blacharz musi wypuscic znacznik pod porecz - trzeba go przypilnowac.
Koniec ;-)
A miedzy krokwiami dam chyba jednak welne, na podbitke na pewno
fermacella, i bedzie piknie, panocki!
Darujcie frywolny nastroj, ale blacharz ma obrobki tarasow
zaawansowane, i moze zdaze przed zima!
Joanna
PS. Antoni - sam chciales! ;-)
> Joanna
> PS. Antoni - sam chciales! ;-)
Dzięki - wiedziałem że się na Tobie nie zawiodę.
Czy możesz wyjaśnić bliżej o co chodzi z tymi trybowanymi ...
> Na plyte OSB dac zwykla pape podkladowa (ja wybralam Zdunska Wole).
> Przybic ja gwozdziami trybowanymi (koniecznie! zwykle wychodza jak z
> maselka, juz sprawdzilam).
Mój wykonawca chce przybijać papę, do desek, takimi zszywkami. Czy to źle?
Pozdrawiam
Antoni Broniak
> Czy możesz wyjaśnić bliżej o co chodzi z tymi trybowanymi ...
Zwykle wkrety znasz - maja skret prawie poziomy (no, powiedzmy kat
ok. 40 stopni). Trybowane maja skret bardziej rozciagniety - jakies
20-30 stopni. Nie mam tu pod reka akurat, pisze z wyobrazni ;-).
Niektore trybowane co drugi skret maja "naciety" rowkami w poprzek -
tworzy to cos w rodzaju zabkow pily, drobniutkich. Wszystko to po
to, zeby dobrze przytrzymaly material wierzchni (pracujacy np. na
wyciaganie) do materialu scislego pod spodem.
Nie wiem, czy dobrze to wyjasnilam, ale wez dwie plyty OSB (sa
bardzo scisliwe), zbij dwoma zwyklymi gwozdziami, i sprobuj je
rozerwac. Jak podwazysz dlutkiem, same sie rozejda. Jesli uzyjesz
wkretow do drewna - dlutkiem pojdzie ci trudno, ale jak sie
pomeczysz - rozerwiesz obie plyty. Natomiast przy trybowanych raczej
urwiesz lby, niz Ci sie uda :-).
Tymi trybowanymi (lub skretnymi - jak je niektorzy nazywaja) zbija
sie np. palety.
Mozliwe, ze uzywasz tego wynalazku, tylko w Twoich okolicach
nazywaja je jeszcze inaczej.
>> Na plyte OSB dac zwykla pape podkladowa (ja wybralam Zdunska
Wole).
>> Przybic ja gwozdziami trybowanymi (koniecznie! zwykle wychodza
jak z
>> maselka, juz sprawdzilam).
>Mój wykonawca chce przybijać papę, do desek, takimi zszywkami. Czy
to źle?
Do desek zszywki sa dobre - i chyba do kazdego drewna. Moi folie na
dachu tez potraktowali zszywkami, wiatroizolacje do plyty OSB (od
zewnatrz), paroizolacje do OSB (od srodka). Trzyma dobrze. Papy na
deskach nie cwiczylam, to nie wiem.
Laczenie dwoch warstw plyt OSB na podlodze poddasza - wkrety +
troche trybowanych (nie pamietam, jak gesto, ale w stosunku 5
pudelek wkretow 1 pudelko trybowanych).
Natomiast na balkonie z OSB, po ktorym bedzie sie chodzic, bedzie
terakota, a wiec rozne naprezenia, roznice temperatur, roznie
pracujace materialy, itd. - chce pape (i obrobki blacharskie)
porzadnie unieruchomic. Wkrety gorzej trzymaja, zwykle gwozdzie
papiaki "same" wychodza, prawie od patrzenia. Dlatego wszystko
zasadniczo bedzie mocowane trybowanymi, papiaki - do dodatkowego
mocowania. Trybowane maja IMO lby za male :-(.
Mysle, ze spokojnie zszywki moga byc - przeciez przed zima dasz
gonty. U mnie - papa musi wytrzymac pewno do wiosny, te wichry i
lazenie buciorami, jakies wiadra z ciezarami, i licho wie co.
Wiadomo - mieszkaja robotnicy, nie sa u siebie, to nie bardzo
uwazaja, co i jak robia. Ty po dachu biegac w korkotrampkach nie
zamierzasz? ;-)
A zszywki - tak w ogole - doskonaly wynalazek!
Pozdrawiam serdecznie - Joanna
Oczywiście, że widziałem takie gwoździe i nawet domyślałem się do czego
służą tylko nie wiedziałem że tak się nazywają
> Mysle, ze spokojnie zszywki moga byc - przeciez przed zima dasz
> gonty. U mnie - papa musi wytrzymac pewno do wiosny, ...
U mnie też. Jest już za późno żeby przyklejać gont. Wykonawca mówi że może
mi to zrobić ale na moją odpowiedzialność.
Nie zdecyduję się. A w końcu tak bardzo mi się nie spieszy. niech klei na
wiosnę. Wyjaśnił mi dzisiaj, że papa przybita gwoździami czy zszywkami
mogłaby nie doczekać wiosny (wiatr mógłby zerwać) i musi być dodatkowo
przybita listewkami. No to jestem uspokojony w tym punkcie budowy, ale co
jeszcze wypadnie???
Zwariuję przez tę budowę. Mam nadzieję, że wreszcie pójdę na urlop.
Pozdrawiam
Antoni Broniak
>> Mysle, ze spokojnie zszywki moga byc - przeciez przed zima dasz
>> gonty. U mnie - papa musi wytrzymac pewno do wiosny, ...
>U mnie też. Jest już za późno żeby przyklejać gont. Wykonawca [...]
> Wyjaśnił mi dzisiaj, że papa przybita gwoździami czy zszywkami
>mogłaby nie doczekać wiosny (wiatr mógłby zerwać) i musi być
dodatkowo
>przybita listewkami.
Wczoraj i dzisiaj niezle wieje - wykonawca rzetelny. Lepik dajesz na
goraco, czy na zimno? Na tarasy daje na zimno (ze wzgledu na plyte
wiorowa), ale wielu znajomych twierdzi, ze na goraco jest lepszy.
> Zwariuję przez tę budowę.
Kiedy to nie tak latwo ;-))) Mnie sie jak dotad nie udalo - buduje
przeszlo rok, a Ty dopiero od tego roku ;-) - jeszcze wytrzymasz,
chcial nie chcial ;-)
>Mam nadzieję, że wreszcie pójdę na urlop.
He, he - kiedys pewno pojdziesz - jak skonczysz budowe. Tez bym
chciala wyjechac gdzies chociaz na tydzien.
Wczoraj mialam dzien "urlopu" przymusowego na budowie.
Dekarze-blacharze (gorale zreszta) robili rynny (ze spustem) na
tarasie poddasza. Spedzilam upojny dzien, dopasowujac kolanka zeby
wyszlo tak, jak chcialam. Pierwsza reakcja (na wszystko zreszta) -
pani, to sie nie da ;-).
Druga reakcja - "gdzie diabel nie moze, tam babe posle".
Trzecia reakcja - milczenie, i spozieranie ;-).
A potem juz wszystko pasowalo, nie trzeba bylo fragmentow kolanek
wycinac, kleic. Wystarczylo pomyslec, wziac do reki nozyczki
(blacharskie).
W sumie - najbardzej mnie zmeczylo stanie w korkach
przedswiatecznych - jezdzilam po calej Warszawie i okolicy w
poszukiwaniu kolanek o odpowiednich katach zgiecia. w porownaniu z
nimi latanie po drabinach to przyjemna gimnastyka ;-).
Joanna
PS. Wlasnie pada grad - jade na dzialke sprawdzic, jak tam papa na
tarasie :-(.
Lepiku nie daję wcale. Na deski nie potrzeba. Tarasem będę się martwił w
przyszłości.
. Spedzilam upojny dzien, dopasowujac kolanka zeby
> wyszlo tak, jak chcialam. Pierwsza reakcja (na wszystko zreszta) -
> pani, to sie nie da ;-).
> Druga reakcja - "gdzie diabel nie moze, tam babe posle".
> Trzecia reakcja - milczenie, i spozieranie ;-).
> A potem juz wszystko pasowalo, nie trzeba bylo fragmentow kolanek
> wycinac, kleic. Wystarczylo pomyslec, wziac do reki nozyczki
> (blacharskie).. . .
I to mis się podoba najbardziej - tak trzymać.
@-`-,-
Pozdrawiam
Antoni Broniak