Jestem własnie podczas układania gresu na balkon. Przyszła pora na docięcie
(proste) płytek. Robię to za pomocą pożyczonej maszynki - kółko + docisk.
Niestety, na 6 płytek 4 mi pękły :(
Co do jasnej, mogę robić źle? Jaka jest ewentualnie "procedura"? Czy
możliwe, że jest to wina wyeksploatowanej maszynki?
seba
Podczas łamania. Zastanawiam się też, czy nie jest to wina tego, że odcina
stosunkowo wąski (ok. 5 cm) pasek.
pozdrawiam,
seba
Niestety, w Castoramie goście o takich uchwytach nie słyszeli :( Kupiłem
jakieś szczypce do płytek, ale pomimo kilkukrotnego nacięcia kółkiem, płytki
nie pękają po całej długości, tylko mniej więcej w 1/3 przełam ucieka po
łuku z kreski.
pozdrawiam,
seba
spróbuj na odcinany fragment położyć kawałek grubej deseczki, równo z linią
cięcia i w to uderzać, rozłożysz siły na całej długości... albo skombinuj
kantówkę :-)
--
pozdrawiam
robert (poprzednio znany jako s_13)
nie prościej, bo czasem trudno rozpoznać fachowca od "fachowca"
nie taniej bo... patrz wyżej :-)
A Ty nie masz niekiedy ochoty zrobić czegoś sam "własnymi rencamy"? ;) To są
płytki na balkonie, położyłem je całkiem ładnie więc pozostaje tylko kwestia
docięcia.
Będę próbował z tymi deseczkami - wydaje mi się, że łapka dociskająca płytki
podczas łamania ma zbyt małą powierzchnię.
pozdrawiam,
seba
Sprobuj pozyczyc od kogos maszyne do ciecia kafli - to taka pila. Bardzo
wygodne- widze jak u mnie fachowcy tego uzywaja - nie ma zadnych
niepotrzebnych pekniec.
--
pzdr smoq
... albo skombinuj
> kantówkę :-)
Ten kawalek jest dobry ;-P
--
pozdrawiam
Artur W.
Siemka,
ja kładłem płytkę na jednym pudełku z glazurą, tak żeby nacięcie pokrywało
się z krawędzią pudełka.
Od góry przykrywałem analogicznie drugim pudełkiem.
A potem trzecim - jebut w wystającą część płytki (przeznaczoną do docięcia).
;)
Odcinałem paski poniżej 1 cm.
Q.
He he,
racja. Zagalopowałem się, 1 cm to przy terakocie.
Ale gres też tak łamałem i jak na mój amatorski, laicki gust to była
najlepsza metoda.
Q.