Najpierw osadzilismy okna, potem założyliśmy elektrykę, tynki narzuciliśmy
na końcu.
Okna zawsze możesz okleić folią by pozostały czyste, a podczas tynkowania
możesz przecież nawet je zdjąć i przenieść w bezpieczne miejsce.,
MK
1. zrob tynk cementowo-wapienny
2. poloz instalacje w wykutych bruzdach i zagipsuj.
3. poloz gladz tynkowa
4. wstaw okna
5. zrob dodatkowe wyprawki.
male powierzchnie tynkowania , np wnetrza otworow
okiennych, drzwiowych (jezeli) zrobilbym z plyty
kartonowo-gipsowej. wieksza precyzja
LP
__________________________________________________
Do You Yahoo!?
Get Yahoo! Mail - Free email you can access from anywhere!
http://mail.yahoo.com/
--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-misc-budowanie
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-misc-budowanie/
a ja mam plastiki i o żadnym wypaczaniu nie ma mowy nawt podczas tynkowania
samą wodą
Śmiem twierdzić, że są w tej sprawie dwie szkoły: Szkoła Raszyńska i Szkoła
Otwocka :). Jedni mówią, że okna drewniane mogą się wypaczyć od nadmiaru
wilgoci i dlatego trzeba tynkować przed wstawieniem okien; drudzy, że "dobre
okna nie mają prawa się wypaczyć" i radzą tynkować po wstawieniu okien.
Ja u siebie chciałem położyć tynki przed oknami, ale nie zdążyłem i kilka
pomieszczeń było tynkowane już z oknami.
Z elektryką zrobiłem tak, że na koniec dnia "na budynek" wchodzili tynkarze i
robili obrzutkę (czyli szprycę, czyli pierwszą warstwę tynku) w tych
pomieszczeniach gdzie elektrycy położyli kable. Takie zapaciane kable stanowią
mniejszą wartość dla złodzieja, poza tym nie rzucają się tak w oczy. Po
ułożeniu elektryki tynkarze weszli "na dobre" i kończyli swe dzieło zostawiając
nieobrobione glify, czyli wewnętrzne części ściany wokół okien. Ponieważ była
to jesień, tynki schły sobie powoli, co podobno jest dla nich dobre. Kabli nikt
nie buchnął.
Część pomieszczeń, niestety, nie została otynkowana zanim przyjechały okna i
trzeba było tynkować z oknami. Stąd kilka spostrzeżeń:
- folia na oknach nie jest skuteczną ochroną przed góralami narzucającymi tynk
rondelkiem :). W kilku miejscach tynk zabrudził okna przez nieszczelności w
folii, ale na świeżo łatwo się zmył.
- po zrobieniu tynków w budynku zrobiło się bardzo wilgotno i trzeba było
otwierać okna, żeby wietrzyć. Mimo że okna były uchylone na stałe, woda
skraplała się na szybach i spływała w dół zawilgacając dolną część ramy okna
(tę przylegającą do szyby). Efekt jest taki, że trochę złuszczył się lakier w
tych miejscach, ale nie jest to b. widoczne.
- aby uniknąć wypaczenia, nie zostawiałem okien w pozycji "rozszczelnienie",
gdyż polega to na tym, że skrzydło okna jest trzymane w trzech rogach a czwarty
chudzi luźno, imho zwiększa to prawdopodobieństwo zwichrowania.
Gładź gipsową zrobiłem już przy założonych oknach, obrabiając zarazem glify
płytami gips-karton. Znowu trzeba było wietrzyć, ale już nie tak, bo w gipsach
było znacznie mniej wody.
Pozdrawiam,
Paweł