Pozdrawiam
Artur Starz
Znaleść na polu zwłoki i poinformować policję ? :>
Poprosiłem (na piśmie) w moim Starostwie Powiatowym/Wydziale Architektury
i Inwestycji o Wypis z Ewidencji Gruntów w związku z planowaną inwestycją na
działce o nr. xxx/xx (nr parceli uzyskalem z geodezji (mapy sa do wgladu
(nie kopiowania) dla kazdego - nie maja prawa odmowic). wtedy mialem tak:
właściciel (imie nazwisko adres), nr'y tych dzialek z rejestru gruntow,
oznaczenie hipoteczne, nr'y dzialki i karty, rodzaj gruntu, klasa i
powierzchnia (wlasnie czytam i przepisuje). Wtedy dopiero nawiazalem kontakt
z wlascicielem tej dzialki, ktora mnie interesuje.
Andy
www.alarmy.w.pl
Użytkownik "Artur Starz" <ar...@mail.argos1.com.pl> napisał w wiadomości
news:c3l6ij$5ec$1...@nemesis.news.tpi.pl...
Obejrzec lokalizacje, obejrzec mapki coby wyszukac numer ewidencji gruntow -
wybrac odpis z rejestru gruntow - na wypisie winien byc nr ksiegi
wieczystej, z numerem popedzic do sadu obejzec wpisy i wiesz wszystko.\
Wojtek
>Witam...
>Mam pytanko - kolega prosił o wskazówkę jak można znaleźć właściciela
>działki...
>Jest działka - kompletnie niezabudowana, w jakiejś tam lokalizacji, kolega
>chiałby może kupić
>- co można mając taką wiedzę zrobić żeby znależć właściciela...
najprościej, to pójść do nabliższego sąsiada tej działi i sie spytać
tak:
"Ej! Panie! Nie wicie kogo to pole tam pod lasem jest?"
Ludzie na wsi przeważnie wiedzą, czyja jest ziemia.
pozdrawiem serdecznie
Andrzej Garapich
--
Kto w młodości był socjalistą
ten na starość będzie świnią
U mnie to znali stan sprzed 10-ciu lat ;-) W ogole sasiedzi byli
zdziwieni, ze kupilem od innej osoby niz im sie wydawalo ...
--
Krzysiek, Krakow, http://www.krzysiekpp.prv.pl/
>> Ludzie na wsi przeważnie wiedzą, czyja jest ziemia.
>
>U mnie to znali stan sprzed 10-ciu lat ;-) W ogole sasiedzi byli
>zdziwieni, ze kupilem od innej osoby niz im sie wydawalo ...
Ojej, to się idzie po nitce do kłębka:
"Pani Malinowska, we wsi mówiom, że to wase pole
tam pod lasem".
"Eeeee, ni moje. Ze dwa roki bendom, kie je chopowi
Wierzboskiej sprzedolam".
Najgorzej dostać numer działki, jak byłem kiedyś w gminie to pani na mnie
krzyczała, że ona mi nie może pokazać mapy, bo ja potem sobie źle odczytam
numer działki a ja się nie znam, itd...
Ale jak się na trafi na kogoś normalnego, to można sobie na mapę zerknąć i
sprawdzić numer.
Potem to już łatwo - prosisz o wypis z rejestru gruntów, tam jest
właściciel i zwykle numer księgi wieczystej. Dla pewności można jeszcze iść
do sądu i sprawdzić tą księgę.
--
Piotr Piątkowski, Kraków
perl -le 's**02).4&9%4^[./4(%2^0%2,^([#+%2&**y%& -;^[%"`-{ a%%s%%$_%ee'
Chyba nie jest tak łatwo, pare razy byłem świadkiem w starostwie, że nie
udzielali informacji o włascicielu bezpośrednio, tylko dawano nr księgi
wieczystej.
O wypis z rejestru gruntów zawsze możesz wystąpić i z tego cowiem nie mają
prawa odmówić (oczywiście to jest odpłatne - kilka/kilkanaście złotych).
Ale jeżeli nawet dostaniesz tylko nr księgi, to z księgi właściciela
dostaniesz bez problemu - a wgląd do księgi jest za darmo.
A KW przecież nie są tajne. Idziesz i sprawdzasz, kto jest
właścicielem.