powiem tyle, że kominiarz już był, wybrał sadzę, zapalił kilka gazet,
sprawdził ciąg i powiedział, że jest ok, zaprosiłem też znajomych co palą w
piecu, wytłumaczyli co i jak, poczytałem w necie, ale już prawie byłem na
tamtym świecie po zatruciu czadem z piecyka gazowego (mimo iż fachowcy
sprawdzali go regularnie), więc wolałbym sto razy się teraz upewnić i
popalić w chłodniejsze dni jeszcze przed sezonem grzewczym.
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
Ja bym zawolal zduna zeby piece obejrzal i przeczyscil - przy okazji odpowie
na wszystkie pytania.
Jezeli piece nie byly uzywane to trzeba je najpierw podsuszyc - napalic rano
i wieczorem, drewnem, nie pozwalajac, zeby sie piec nagrzal (w kolejne dni
palisz coraz mocniej).
> mam pytania do użytkowników:
> 1. czy palenie drewnem jest bezpieczniejsze od węgla?
Nie jest.
> 2. jaka jest technika rozpalania, przymykania drzwiczek dolnych i górnych,
Zalezy od pieca. Niektore nie lubia sie rozpalac przy otwartych gornych
drzwiczkach inne sie tego domagaja. Po skutecznym rozpaleniu (duzo zaru)
gorme drzwiczki zamkniete, dolne przymkniete (zeby sie za szybko nie
palilo). Jak uznasz ze piec dosc goracy dorzucasz jeszcze, czekasz az sie
porzadnie rozpali i zakrecasz mocno gorne i dolne dzwiczki i idziesz spac.
> wysuwania szybrów itp.
Jezeli piec jest typu "ogrzewalnik" (nie kuchnia z blachami fajerkami)
szyber powinien byc ZAWSZE otwarty.
Przy kuchni sprawa sie komplikuje. One zazwyczaj dwa obiegi: zimowy i letni.
Przy drugim dym nie ogrzewa "dobudowek" przy piecu (i najczesciej drugiej
blachy). Dodatkowo mozliwe sa szybry dla pieca chlebowego i dla kapy. Ktory
od czego? Najlepiej obadac organoleptycznie: napalic przy wszystkich
otwartych, a pozniej zamykac i patrzec kiedy dym sie bedzie cofal, i jak
ogien pod blachami zakreca (to da pojecie o wyjsciu kanalow z paleniska:
powinny byc dwa).
Kuchnie: ustawiasz na "zimowe grzanie", znaczy odcinasz "letni" skrot,
jezeli jest piec chlebowy - tez odcinasz. Na na noc, po nagrzaniu pieca,
przymykasz drugi szyber na 1/2 - 3/4. Nigdy nie zamykaj go w calosci!
> 3. czy używacie detektorów tlenku węgla? które warto kupić, te najtańsze:
Nie uzywamy ;-)
> 4. na co jeszcze zwrócić uwagę, żeby było bezpieczniej?
Poszukaj zduna. On ci wszystko wytlumaczy, a przy okazji wyczysci piec. To
na prawde grosze.
> powiem tyle, że kominiarz już był, wybrał sadzę, zapalił kilka gazet,
> sprawdził ciąg i powiedział, że jest ok, zaprosiłem też znajomych co palą
> w
Pieprzyc kominiarzy. To urzednicy a nie rzemislnicy.
> piecu, wytłumaczyli co i jak, poczytałem w necie, ale już prawie byłem na
> tamtym świecie po zatruciu czadem z piecyka gazowego (mimo iż fachowcy
Bo gazowy (zwlaszcza w bloku) a kaflak to zupelnie wie rzeczy. Jezeli jest
cug - wszystko bedzie dobrze (ale piece bym oczyscicl).
> sprawdzali go regularnie), więc wolałbym sto razy się teraz upewnić i
> popalić w chłodniejsze dni jeszcze przed sezonem grzewczym.
Powodzenia! Jest szansa, ze polubisz (ja pokochalem) i nie wyobrazam sobie
domu na wsi bez kaflowych piecow. Mam dwa - kuchnie i ogrzewalnik. Kazdy
huczy po swojemu, a ogrzewalnik - przy odpowiedniej konfiguracji drzwiczek
"oddycha" ;-)
sz.
b.
> Zamykasz szczelnie żywy ogień w piecu???? Mnie od najmłodszych lat uczono,
> że NIGDY nie należy zamykać pieca dopóki pali się ogień....
I tak wierzysz we wszystko, czego Cię uczono?
--
richo
Zakrecasz mocno =/= zakrecasz szczelnie. Piec bedzie bral powietrze przez
drobne nieszczelnosci i to mu wystarczy, zeby powoli spalic to co zostalo. A
kupa zaru spowoduje, ze piec bedzie dluuugo cieply. Moj rekord: 16 godzin
przy -6/+2 w nieocieplonej drewnianej chalupie (10 cm + dykta) z
pojedynczymi oknami.
sz.
W ten sposób nie ma ryzyka zaczadzenia - myślę że największe by było
gdybyś zostawiał na noc tlącą się kupę węgla w zamkniętym piecu.
RG
Dokładnie taką samą technikę znam i stosuję :D
b.
A jaka jest roznica pomiedzy zarem, a kupka opalu, ktora zarem stanie po pol
godzinie - godzinie?
Zar to dalej wegiel/celuloza, ktora moze wyprodukowac tlenek wegla.
sz.
> Zar to dalej wegiel/celuloza, ktora moze wyprodukowac tlenek wegla.
b. nie kuma, że wszystko można zatkać oprócz komina ;)
--
richo
Komina, nie. Ale juz wszystkie kanaly dymowe w kuchni - tak. I to jest
bardzo niebezpieczne.
Poza tym moj lokalny zdun mowil cos kiedys o ogrzewalnikach z szybrami (ze
mozna na takie trafic).
sz.
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
[...]
> Zrobiłem tak, wyciągnąlem ten dymowy na maksa, rozpaliłem i po jakimś czasie
> wsunąłem na tyle aby ogień się uspokoił (bo aż huczało, taki był ciąg),
> drzwiczki pieca są teraz zamknięte, a popielnik lekko uchylony, jak na
> obrazku.
> http://www.studioonline.pl/piec/1.jpg
> Czy wszystko dobrze robię?
Lepiej zamykaj najpierw drzwiczki (w razie potrzeby dokręcając śrubami),
a dopiero gdy i tak spalanie jest za szybkie, to dław spaliny szybrem.
Tak jest znacznie bezpieczniej.
MS
--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
Tyś go tak pomalował?
--
richo
nie, he he, nie moja paleta barw :-)
domek jest wynajęty, aż zbuduje się własny :-)
właśnie powycinałem górne fragmenty uszczelek w oknach, bo ktoś wymienił na
szczelne plastiki i jak są zamkniete, to ciąg zanika i dym idzie na kuchnię.
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
I na dzisaj wystarczy - napalenie "na fest" w nieuzuwanym piecu to najlepszy
sposob na to, zeby wybudowac sobie nowy.
> Jeden (pionowy) napewno siedzi w kominie i reguluje ciąg, a cztery
I ten (jezeli na prawde pelni te funkcje) ma byc ZAWSZE na full otwary.
> pozostałe chyba są do pieca kuchennego, którego nie używam, więc raczej
> nie będą potrzebne
> Może podpowiecie jak tym operować.
Jezeli nie korzystasz z pieca luchennego - poodcinaj syzbrami przeplyw
powietrza.
> Zrobiłem tak, wyciągnąlem ten dymowy na maksa, rozpaliłem i po jakimś
> czasie wsunąłem na tyle aby ogień się uspokoił (bo aż huczało, taki był
> ciąg),
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Przy ogrzewalniku wszystko regulujesz
drzwiczkami od pieca. Nie ruszaj szybra (zostaw na ful otwarty).
sz.
> ...(zostaw na ful otwarty).
Jesteś pewny?!
--
richo
ło jezuś, to już nie dorzucam :-)
dopiero co piec, można powiedzieć, nagrzał się cały, zobaczymy jak będzie
trzymał do rana.
> Przy ogrzewalniku wszystko regulujesz drzwiczkami od pieca. Nie ruszaj
> szybra (zostaw na ful otwarty).
właśnie to załapałem :-), zamykam drzwiczki górne (bez dokręcania,
szczelinka zostaje, a ciąg reguluję popielnikiem.
thx wszystkim "palaczom" za porady :-)
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
Tak, jestem pewien.
sz.
I nie kakrecaj popielnika na noc. Przymknij tylko. Niech sie piec i komin
osuszy.
Jeszcze bedziesz mial okazje palic "na fest".
sz. (po calym dniu ze zdunem, ktory podnosi ogrzwalnik, po zrezygnowaniu z
sufitu w salonie).
sz.
I nie kakrecaj popielnika na noc. Przymknij (tak, zeby miec pewnosc, ze
iskra nie wyskoczy). Niech nagrzany pic ssie powietrze, niech sie piec i
komin suszy.
>>Jesteś pewny?!
>
> Tak, jestem pewien.
I to Ci twój zdun powiedział?
Myślę, że się jednak mylisz. Szyber trzeba przymknąć, bo szkoda tego
ciepła, które ucieka w spalinach.
--
richo
Po zakreceniu pieca? W jaki sposob? NIe mowimy o kuchni!
I co maja zrobic wlasciele ogrzewalnikow _bez_ szybrow (wiekszosc)?
EOT.
sz.