Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Fuszerka za fuszerką - co robić?

0 views
Skip to first unread message

Paul P.

unread,
May 29, 2003, 4:48:05 PM5/29/03
to
Buduję dom z generalnym wykonawcą - młodą firmą szczycącą się zagraniczną
technologią (dom w 2 dni), posiadająca atesty i referencje.

Niestety na budowie występują bardzo poważne błędy, z których najważniejsze
to:

- źle zwymiarowane ławy fundamentowe doprowadziły do zmiany gabarytów domu i
związanych z tym odstępstw od projektu (mamy teraz problemy z urzędem)

- otwory drzwiowe w gotowych elementach (prefabrykat) zostały wykonane
niesymetrycznie względem osi budynku (na elewacji, gdzie miały być
symetryczne)

- są błędy w konstrukcji dachu, które powodują jego opadanie - więźba nie
wytrzymuje bieżących obciążeń (potwierdził to producent więźby).

I wiele mniejszych fuszerek, nie licząc poważnych opoźnień.

Błędów tych "nie zauważa" ani kierownik budowy (powołany przez gen.
wykonawcę), ani wykonawca.

Jedynie mój teść, z wykształcenia budowlaniec, dostrzega błędy. Następuje
reklamacja, jej uznanie i próba naprawy błędu (w tej chwili jesteśmy na
etapie dachu, więc nie wiem, jaki będzie skutek tej naprawy).

Moje pytanie brzmi - komu najlepiej zgłosić tego typu fuszerowanie? W końcu
ludzie, którzy budują mi dom, posiadają atesty i uprawnienia (kierownik
budowy). Jaka instytucja zajmuje się z marszu takimi partaczami? Od czego
zacząć? (Inspektora nadzoru nie powołałem).

Za sugestie dziękuję.

PP


Paul P.

unread,
May 29, 2003, 4:48:53 PM5/29/03
to

Michal P.

unread,
May 29, 2003, 6:36:32 PM5/29/03
to
Dnia 2003-05-29 22:48, Użytkownik Paul P. napisał:
> Moje pytanie brzmi - komu najlepiej zgłosić tego typu fuszerowanie? W końcu
> ludzie, którzy budują mi dom, posiadają atesty i uprawnienia (kierownik
> budowy). Jaka instytucja zajmuje się z marszu takimi partaczami? Od czego
> zacząć? (Inspektora nadzoru nie powołałem).
A czemu od razu gdzieś zgłaszać. Bat finansowy jest najlepszy - nie
odbierać kolejnych etapów robót, a co za tym idzie nie płacić faktur.
Jeśli jest rzeczywiście jak w opisie, to nie sądzę, żeby sprawa się o
sąd otarła, bo każdy biegły przyzna tu rację inwestorowi...
Jak wykonawca zobaczy, że za fuszerkę mu nikt nie zapłaci, ba trzeba
będzie ją naprawiać za każdym razem to dwa razy pomyśli zanim zrobi coś
nieprzemyślanego.

> - źle zwymiarowane ławy fundamentowe doprowadziły do zmiany gabarytów domu i
> związanych z tym odstępstw od projektu (mamy teraz problemy z urzędem)

Znaczy się wykonane a nie zwymiarowane? ;)
Gdyby to sobie skuli na początku (bo inwestor/inspektor nie odbierze),
to do końca budowy byłby spokój ;) Brak reakcji tutaj spowodował
późniejszą lawinę problemów.

> - otwory drzwiowe w gotowych elementach (prefabrykat) zostały wykonane
> niesymetrycznie względem osi budynku (na elewacji, gdzie miały być
> symetryczne)

To poważna zmiana wzgledem projektu - nawet projektant może wpisać do
dziennika żądanie wstrzymania budowy.

> - są błędy w konstrukcji dachu, które powodują jego opadanie - więźba nie
> wytrzymuje bieżących obciążeń (potwierdził to producent więźby).

To już poważna sprawa - błędy są w wymiarowaniu czy wykonaniu? Jeśli
rzeczywiście w zwymiarowaniu konstrukcji, to tu już projektant może
beknąć. Co by było jak by doszedł śnieg, wiatr itp.?
A jeśli błąd jest w wykonastwie to też można się pobawić w skarżenie
kierownika, ale czy on to już odebrał? A może "właśnie miał zamiar to
naprawić"?

--
Pozdrawiam,
Michał Pużyński
http://www.budownictwo.prv.pl
"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć." (Plutarch)

0 new messages