czy klejenie folii budowlanej (rozkładanej jako izolacja posadzkowa) ma
jakiekolwiek szanse powodzenia w rozsądnej cenie i czy w ogóle ma sens?
Z tego co się orientuję to tego typu tworzywa niespecjalnie chętnie się
kleją, ale wolę zapytać. :)
PZDR
Shaman
Kleić się nie kleją ale może dobrze się zgrzewają?
Nie interesowałem się dogłębnie, z czego jest folia budowlana ale po cenie
patrząc, to jakiś PE, może PP albo PVC. Ponieważ czarna, to może być nawet
surowiec z recyklingu. Co by nie było, proponuję spróbować to zgrzewać, tak jak
folie PE na tunele foliowe.
Kazek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
-----
Jeśli to folia PVC, to klej do jej klejenia kupisz w każdym sklepie,
osobiście polecam tu klej sprzedawany w słoiczkach do klejenia rur
(m.in. do odkurzaczy centralnych). Folii PE natomiast nie skleisz
niczym, tylko zgrzewanie. Albo taśma klejąca, np. ta szara
"krokodylowa" ("Power tape", "Duct tape" itp.).
Pytanie tylko, po co to kleić? Typowa szerokość folii sprzedawanej z
rolki to 6m, zwykle starcza na normalne pomieszczenia w normalnym
budownictwie. Oczywiście można kleić w przejściach, ale po co? Folia i
tak się poprzeciera o chudziak w milionie miejsc. Jeśli masz posadzke
zagrożoną podsiąkaniem wody, zadbaj raczej o choć jedną warstwę
izolacji z pewniejszego materiału niż folia, np. z papy
termozgrzewalnej. Samego chudziaka przelecieć jakimś środkiem
uszczelniającym też moim zdaniem nie zaszkodzi.
J.
Oczywiście "polaczek" lubi zaoszczędzić, i dlatego nigdy nie zostaniemy nie tylko drugą Szwajcarią czy Japonią, ale nawet drugimi
Niemcami czy Szwecją.
-----
Krótko mówiąc, sugerujesz, że nieważne czy klejenie
_w_danym_przypadku_ ma sens, czy nie ma, kleić trzeba, "bo tak
instrukcja każe"? A myślenie w czasie roboty jest tym co różni
"polaczka" od Niemców czy Szwedów?
Cóż...
J.
-----
Spytam tak, niepolaczku: czy robiłeś kiedykolwiek w życiu izolację poziomą?
Sam, "temi rencami"?
Jeśli nie, zachęcam, zrób doświadczenie: kup sobie kawałek folii, takiej
własnie jak się daje na izolacje, 0,3mm. Nieduży, jeden metr kwadratowy
wystarczy. Połóż go następnie gdzies na betonie, ale nie na równej wylewce,
tylko na czymś chudziakopodobnym: ma być chropowate, z wystającym ostrym
żwirem. Dobrze byłoby tez pod folię i na folie sypnać trochę drobno
tłuczonego gruzu ceglanego.
Następnie pochodź po tej folii w buciorach. Normalnie na budowie od ułożenia
folii do jej zasłonięcia kolejnymi warstwami mija minimum kilka godzin, ale
tu myślę, że kilkanaście minut marszu w miejscu wystarczy. Podnieś i
obejrzyj pod światło. I wyciągnij wnioski.
Producent sobie może pisać skolko ugodno o klejeniu na łączeniach,
zapewnianiu ciągłości i tym podobnych. Bardzo jestem jednak ciekaw, jak
tenże producent zapewnia ciągłość foliowej izolacji choćby w miejscach
przebić technologicznych przez ściany, zwłaszcza ściany grube. Bardzo bym
chciał zobaczyć, za pomocą jakich narzędzi i przede wszystkim w jaki sposób
łączy tam folię z jednej i z drugiej strony ściany. No i wreszcie w jaki
sposób rozkłada tąże folię, żeby jej przy tym nigdzie nie uszkodzić - chodzi
po niej boso? Lewituje?
J.
Podobnie kładzie się folię w przypadku tarasów, powinna być klejona.
Jeśli Ty uważasz, że na chudym betonie powinno się kłaść folię HDPE zgodnie z zaleceniami jakichś wymagań technicznych, to o rysunek
poproszę.
No chyba, że jesteś "polaczkiem" co to "Panie ja dopiero od 40 lat pieprzę budowy".
----
| Sam, "temi rencami"?
> Folię kładzie się przykładowo na styropianie pod jastrych jako warstwę
> poślizgową.
> "Polaczek" często woli oszczędzić na folii, Ty się odwrócisz, a on ją
> sprzeda na lewo.
Zgadza się, ale tu zdaje się nie o tej warstwie mówimy
> Jeśli Ty uważasz, że na chudym betonie powinno się kłaść folię HDPE
> zgodnie z zaleceniami jakichś wymagań technicznych, to o rysunek
> poproszę.
Nie rozumiem tego zdania (w kontekście wczesniejszych postów), poprosze
jeszcze raz.
A jak ja uważam, co powinno się znaleźć na chudziaku, to jest w pierwszym
moim poście tej dyskusji.
J.