Z tego co pamietam, zajmowalem sie tym 1,5 roku temu, to stolarz ktory robil mi
trepy na stopnie (tak to sie chyba fachowo nazywa) robil tez deski na zabiegi.
Nie byl zbyt chetny na przyjechanie i zrobienie pomiarow, ale wystarczyło
zrobic mu szablon z papieru w skali 1:1 i na tej podsawie wykonywal
niestadardowe zamowienia. Pozostaje tylko problem zrobienia dobrego szablonu i
przymocowania tego do zabiegu (klej i/lub kolki).
Pozdrawiam Marcin.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Mirek
A to chodzi o szalowanie, to calkiem inna sprawa, przez pomylke przeskoczylem
kilka etapow budowy schodow :)
W tym wypadku nie przejmowal bym sie tak wygladem dolu schodow, pewne
niedociagniecia mozna troch naprawic przy tynkowaniu natomiast najwazniejsze sa
wymiary stopni. Trzeba 100 razy wszydtko pomierzyc bo przy takim zabiegu
budowlancy wytwarzaja rozne cuda, i rzadko sie zdarza aby wszystko bylo rowne.
Znajomy po zdjecu szalunkow skuwal cale schody i wylewal jeszcze raz nowe, ale
to robila juz nastepna ekipa i niezle go zlupili.
Marcin
--
Archiwum grupy http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie