Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ciepła woda śmierdzi !!!

991 views
Skip to first unread message

margol

unread,
Jan 14, 2008, 3:06:13 AM1/14/08
to
Witam

Od jakiegoś czasu (ze 2 miesiące) pojawił sie
u mnie straszny smód z ciepłej wody. Woda pochodzi z
własnej studni (nie za głębokiej może ze 20 m).
Smierdzi tylko woda ciepła, która podgrzewana jest
przez kocioł olejowy w bojlerze z wężownicą.
Smród przypomina wode z rowu melioracyjnego lub szambo.
Sprawdzałem zimną , podgrzewałem ją w garnku, stała kilka dni
i nie smierdzi. Woda jest dość mocno zażelaziona co po kilku
dniach stania było w niej widać.
Od kilku dni mam ustawione grzanie na max temp 60st, bo
myślałem, że to jakieś bakterie, ale nie pomaga.
Co to może być, jakaś reakcja tam zachodzi, czytałem
że w takiej wodzie może wydzielać się siarkowodór.

Za wszelkie rady dziękuje.

margol


ribbon

unread,
Jan 14, 2008, 3:14:11 AM1/14/08
to

"margol" <gos...@wp.pl> wrote in message
news:fmf5h2$htc$1...@nemesis.news.tpi.pl...

Bo musisz dac 70 stopni albo wiecej. To bakterie Legionella czy jak im tam


ribbon

unread,
Jan 14, 2008, 3:19:28 AM1/14/08
to

"margol" <gos...@wp.pl> wrote in message
news:fmf5h2$htc$1...@nemesis.news.tpi.pl...
> Witam
przez kocioł olejowy w bojlerze z wężownicą.


A tak przy okazji, powiedz ile spala ci ten piec olejowy?

1. Jaka moc pieca
2. jaki duzy budynek
- powierzchnia
kubatura
ile okien
opisz....
3. jaka masz temperature w pokojach ?
4. Czy to jedyne źródło ciepła ?

itd... weź coś napisz


A Tą wodę ustaw na ponad 70 stopni jeśli się da, na noc, żeby postała taka
gorąca... później ją spuść, przepłucz zbiornik i zrób to jeszcze raz.


margol

unread,
Jan 14, 2008, 3:34:00 AM1/14/08
to
> A tak przy okazji, powiedz ile spala ci ten piec olejowy?
>
> 1. Jaka moc pieca
> 2. jaki duzy budynek
> - powierzchnia
> kubatura
> ile okien
> opisz....
> 3. jaka masz temperature w pokojach ?
> 4. Czy to jedyne źródło ciepła ?
>
> itd... weź coś napisz
>
>
> A Tą wodę ustaw na ponad 70 stopni jeśli się da, na noc, żeby postała taka
> gorąca... później ją spuść, przepłucz zbiornik i zrób to jeszcze raz.

kurde sterownik ma max 60, trodno zrobie na noc sztywno, co by dawało
do temp na kotle. Słyszałem też, że są jakieś wkłady dezynfekujące.

Kocioł to Ulrich 11kW
Dom ma ok 100m^2 ok(250m^3) temp dzień-21, noc-19
7 okien, dom ma ok 100 lat, na razie docieplone są ściany 10cm styropianu,
do docieplenia pozostaje strych, przez który ucieka strasznie dużo ciepła.
Grzeje tylko tym kotłem, od tego roku grzeje też wodę, do tego roku grzałem
elektycznie, wtedy palił ok 1300 l/rok, teraz powinien z 1500 l/rok ale
zobaczymy,
do dzisiaj spalił ok 650 l

margol


adi

unread,
Jan 14, 2008, 4:28:44 AM1/14/08
to

prawdopodobnie jeśli masz anodę w zbiorniku to wchodzi ona reakcję z wodą i
stąd ten smród


margol

unread,
Jan 14, 2008, 4:32:47 AM1/14/08
to
> prawdopodobnie jeśli masz anodę w zbiorniku to wchodzi ona reakcję z wodą
> i stąd ten smród

mam anode, może ją wywalić ?

margol


ribbon

unread,
Jan 14, 2008, 4:55:20 AM1/14/08
to

"margol" <gos...@wp.pl> wrote in message
news:fmfajc$ak$1...@nemesis.news.tpi.pl...

>> prawdopodobnie jeśli masz anodę w zbiorniku to wchodzi ona reakcję z wodą
>> i stąd ten smród
>
> mam anode, może ją wywalić ?
>

nieee no bez jaj, wszyscy mamy anody i nie smierdzi
raczej zalegly sie bakcyle :-)

Trzeba cos zrobic zeby wede nagrzac do 70 stopni. Moze da sie jakos obejsc
sterownik ? Moze tam jest funkcja odkazania ?


margol

unread,
Jan 14, 2008, 5:03:53 AM1/14/08
to
>> mam anode, może ją wywalić ?
>>
>
> nieee no bez jaj, wszyscy mamy anody i nie smierdzi
> raczej zalegly sie bakcyle :-)
>
> Trzeba cos zrobic zeby wede nagrzac do 70 stopni. Moze da sie jakos obejsc
> sterownik ? Moze tam jest funkcja odkazania ?

nie ma, ale to nie problem, po prostu wyjmę czujkę temp z
zasobnika i będzie grzał non stop do temp kotła

margol


ribbon

unread,
Jan 14, 2008, 5:14:10 AM1/14/08
to

"margol" <gos...@wp.pl> wrote in message
news:fmfc4i$f6f$1...@atlantis.news.tpi.pl...

Tylko musisz tego pilnowac, a i sterownik moze nie byc glupi i sie kapnie w
koncu, ze cos z czujnikiem sie stalo, bo nie bedzie narastac temperatura.
Raczej ten czyjnik podlacz do ryry od wezownicy ale przez cos izolujacego
zeby wykrywal zmiany, ze jest reakcja ale zeby wskazywal mniej
To jest PT100 zapewne.


margol

unread,
Jan 14, 2008, 5:21:25 AM1/14/08
to
>>>
>>> Trzeba cos zrobic zeby wede nagrzac do 70 stopni. Moze da sie jakos
>>> obejsc sterownik ? Moze tam jest funkcja odkazania ?
>>
>> nie ma, ale to nie problem, po prostu wyjmę czujkę temp z
>> zasobnika i będzie grzał non stop do temp kotła
>>
>
> Tylko musisz tego pilnowac, a i sterownik moze nie byc glupi i sie kapnie
> w koncu, ze cos z czujnikiem sie stalo, bo nie bedzie narastac
> temperatura. Raczej ten czyjnik podlacz do ryry od wezownicy ale przez cos
> izolujacego zeby wykrywal zmiany, ze jest reakcja ale zeby wskazywal mniej
> To jest PT100 zapewne.

to jest taki wynalazek tylko z większym zakresem do 60st
http://www.allegro.pl/item292397146_termostat_podlogowy_czujka_gratis_3_5kw.html

margol


ribbon

unread,
Jan 14, 2008, 6:02:32 AM1/14/08
to

"margol" <gos...@wp.pl> wrote in message
news:fmfdeh$78t$1...@nemesis.news.tpi.pl...

"Przegotuj" ten bojler i koniecznie napisz czy pomoglo i jak dlugo to trwalo


margol

unread,
Jan 14, 2008, 6:04:54 AM1/14/08
to
>
> "Przegotuj" ten bojler i koniecznie napisz czy pomoglo i jak dlugo to
> trwalo
dziś po pracy to zrobie, zobaczymy, jutro dam znać

margol


tornad

unread,
Jan 14, 2008, 6:17:10 AM1/14/08
to
To jest moim zdaniem powazniejszy problem. Masz wode z duza, zapewne
przewyzszajaca dopuszczalne normy zawartoscia zwiazkow zelaza i byc moze
rownie szkodliwego manganu.
Jak najszybciej daj wode do zbadania i zastosuj niezbedne srodki do
zmniejszenia poziomu zelaza w tej wodzie.
W obiegu cieplej wody zalegly Ci sie bakterie zelaziste, ktore niby nie sa
szkodliwe dla zdrowia ale daja, tzn. wydzielaja siarkowodor i inne smierdzace
gazy. Dorazna metoda mozesz probowac jakos przeplukac rury, obieg wody zarowno
zimnej jak i cieplej rozcienczonym chloraksem czy czyms co ten chlor wydziela;
on zniszczy te bakterie w rurach i jakis czas od smrodu bedziesz mial spokoj.
Porownanie i Twoja "analiza zjawiska" przez podgrzewanie wody studziennej w
garnku i jej wachanie nic nie daje. Otoz w garnku woda ta ulega calkowitemu
napowietrzeniu czyli natlenieniu. W czasie tego dotlenienia zwiazki zelaza np
FeO (calkowicie rozpuszczalny i niewidoczny w wodzie tlenek zelaza) przechodzi
w Fe2O3 czyli nierozpuszczalna w wodzie i widoczna w postaci osadu - rdze.
Zapewne masz hydrofor, on pompuje te surowa, zelazista wode do zbiornika
cisnieniowego i instalacji. I ta woda w odroznieniu od wody studziennej o
swobodnym zwierciadle i dostepie tlenu atmosferycznego jest niejako chemicznie
aktywna i dlatego baaardzo niezdrowa.
Nie chce Cie straszyc ale problem jest powazny; dokladnie w Nisku k. Stalowej
woli mieszkala moja babka, ktora zeszla na raka krwi, prawdopodobnie z powodu
zalozenia sobie hyroforu. Ta woda tam w tej studni byla tak czerwona, ze ze
wszystko: kibel, wanna garnki byly czerwone. Mowilem z nia o tym ale ona
swoje, ze jej ojciec taka wode pil i zyl... Teraz sie wyjasnilo; dziadek mial
studnie otwarta, z ktorej czerpal wode wiaderkiem i ta woda przed rozmajeniem
nia spirytusu stala dlugo w wiadrze i ona sie w nim dotleniala; rdza opadala
na dno. Natomiasy woda z kranu zawiera ten niewidoczny FeO i on daje w d...
Pzdr.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

margol

unread,
Jan 14, 2008, 6:43:43 AM1/14/08
to
> To jest moim zdaniem powazniejszy problem. Masz wode z duza, zapewne
> przewyzszajaca dopuszczalne normy zawartoscia zwiazkow zelaza i byc moze
> rownie szkodliwego manganu.

to jest wielce prawdopodobne, biorąc pod uwagę stan moich
urządzeń sanitarnych

> Jak najszybciej daj wode do zbadania i zastosuj niezbedne srodki do
> zmniejszenia poziomu zelaza w tej wodzie.
> W obiegu cieplej wody zalegly Ci sie bakterie zelaziste, ktore niby nie sa
> szkodliwe dla zdrowia ale daja, tzn. wydzielaja siarkowodor i inne
> smierdzace
> gazy. Dorazna metoda mozesz probowac jakos przeplukac rury, obieg wody
> zarowno
> zimnej jak i cieplej rozcienczonym chloraksem czy czyms co ten chlor
> wydziela;
> on zniszczy te bakterie w rurach i jakis czas od smrodu bedziesz mial
> spokoj.

gdzie takie środki można kupić? w sklepach instalacyjnych?

> Porownanie i Twoja "analiza zjawiska" przez podgrzewanie wody studziennej
> w
> garnku i jej wachanie nic nie daje. Otoz w garnku woda ta ulega
> calkowitemu
> napowietrzeniu czyli natlenieniu. W czasie tego dotlenienia zwiazki zelaza
> np
> FeO (calkowicie rozpuszczalny i niewidoczny w wodzie tlenek zelaza)
> przechodzi
> w Fe2O3 czyli nierozpuszczalna w wodzie i widoczna w postaci osadu - rdze.

tak myślałem, że tlen ma tu wielkie znaczenie,
np. po nalaniu do wanny woda przez chwile jest normalna a po chwili żółknie
Poza tym ten test miał wyeliminować podejrzenie, że 'zaciąga mi szambo'
w mojej okolicy dość powszechne jest dziurawe szambo i wylewanie ścieków do
rowów melioracyjnych, a studnie są płytkie

> Nie chce Cie straszyc ale problem jest powazny; dokladnie w Nisku k.
> Stalowej
> woli mieszkala moja babka, ktora zeszla na raka krwi, prawdopodobnie z
> powodu
> zalozenia sobie hyroforu. Ta woda tam w tej studni byla tak czerwona, ze
> ze
> wszystko: kibel, wanna garnki byly czerwone. Mowilem z nia o tym ale ona
> swoje, ze jej ojciec taka wode pil i zyl... Teraz sie wyjasnilo; dziadek
> mial
> studnie otwarta, z ktorej czerpal wode wiaderkiem i ta woda przed
> rozmajeniem
> nia spirytusu stala dlugo w wiadrze i ona sie w nim dotleniala; rdza
> opadala
> na dno. Natomiasy woda z kranu zawiera ten niewidoczny FeO i on daje w
> d...
> Pzdr.

nie piję tej wody już od dawna z powodów jak powyżej,
Za ok rok ma być 'już' gotowa sieć wodociągowa, połowę dzielnicy już
rozkopali
więc potrzebuje jakiegoś rozwiązania tymczasowego, bo w tym smrodzie
ciężko wytrzymać w czasie kąpieli

margol


Michał Sobkowski

unread,
Jan 14, 2008, 7:23:55 AM1/14/08
to
Dnia 1/14/2008 12:17 PM, tornad napisał(a):
[...]

> W czasie tego dotlenienia zwiazki zelaza np
> FeO (calkowicie rozpuszczalny i niewidoczny w wodzie tlenek zelaza) przechodzi
> w Fe2O3 czyli nierozpuszczalna w wodzie i widoczna w postaci osadu - rdze. [...]
Wszystkie tlenki żelaza są praktycznie całkowicie nierozpuszczalne w
wodzie!!! Natomiast sole Fe(+2) są zazwyczaj dobrze rozpuszczalne,
natomiast po utlenieniu do Fe(+3) łatwo hydrolizują i żelazo wypada w
postaci rdzawych osadów.

MS

--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]

tornad

unread,
Jan 14, 2008, 10:02:18 AM1/14/08
to

> > on zniszczy te bakterie w rurach i jakis czas od smrodu bedziesz mial
> > spokoj.
>
> gdzie takie środki można kupić? w sklepach instalacyjnych?
>
> > Porownanie i Twoja "analiza zjawiska" przez podgrzewanie wody studziennej
> > w
> > garnku i jej wachanie nic nie daje. Otoz w garnku woda ta ulega
> > calkowitemu
> > napowietrzeniu czyli natlenieniu. W czasie tego dotlenienia zwiazki zelaza
> > np
> > FeO (calkowicie rozpuszczalny i niewidoczny w wodzie tlenek zelaza)
> > przechodzi
> > w Fe2O3 czyli nierozpuszczalna w wodzie i widoczna w postaci osadu - rdze.
>
> tak myślałem, że tlen ma tu wielkie znaczenie,
> np. po nalaniu do wanny woda przez chwile jest normalna a po chwili żółknie
> Poza tym ten test miał wyeliminować podejrzenie, że 'zaciąga mi szambo'
> w mojej okolicy dość powszechne jest dziurawe szambo i wylewanie ścieków do
> rowów melioracyjnych, a studnie są płytkie
>
> > Nie chce Cie straszyc ale problem jest powazny; dokladnie w Nisku k.
> > Stalowej
> > woli mieszkala moja babka, ktora zeszla na raka krwi, prawdopodobnie z
> > powodu
stala dlugo w wiadrze i ona sie w nim dotleniala; rdza
> > opadala
> > na dno. Natomiasy woda z kranu zawiera ten niewidoczny FeO i on daje w
> > d...
> nie piję tej wody już od dawna z powodów jak powyżej,
> Za ok rok ma być 'już' gotowa sieć wodociągowa, połowę dzielnicy już
> rozkopali
> więc potrzebuje jakiegoś rozwiązania tymczasowego, bo w tym smrodzie
> ciężko wytrzymać w czasie kąpieli
>
> margol
>
Problem ten jest mi troche znany, gdyz tu w Usa walczylem i walcze z nim do
dzis. Na dowod tego wyhodowalem te bakterie, ktorej fachowej nazwy nawet nie
znam. Wyglada to jak baaardzo delikatna mgielka, cos jak ledwie widoczna
rozowa pajeczyna tworzaca sie i zawieszona w wodzie. Stoi to u mnie juz pare
miesiecy w zamknietym sloiku; mialem robic jakies proby na co to-to jest
wrazliwe ale musialbym chyba drugi doktorat robic.
Po prostu kupuje sprzedawany tu i popularny "chloraks"; to jest
jakis "patentowany" plyn smierdzacy chlorem uzywany do celow dezynfekcyjnych i
go wlewalem przez specjalnie do tego celu zainstalowany na rurze kurek z
wlewem, przez lejek. Oczywiscie "jet-pompe" na czas tej operacji wylaczam.
Lalem tego dwa, trzy galony i czekalem pare godzin az to tam zadziala, potem
cala te wode z tym chlorem wypuszczam, czekam i znowu wypuszczam do zlewow az
przestanie tym chlorem i siarkowodorem smierdziec i na dwa trzy miesiace mam
spokoj. Oczywiscie tez tej wody nie pijemy; kupuje do gotowania i picia
wode "zrodlana" po poltora dolara za galon. Sa tez zwolennicy wlewania tego
chloraksu do studni. Ja ma studnie wiercona gleboka na 50 m ale cienka tj o
srednicy okolo 5 cali i ostatnio tak robilem. Po takiej operacji pompa pracuje
prawie na okraglo przez godzine az wszystka ta chlorowana ze studni wypompuje
i naplynie nowa. W tym czasie odkrecam i zamykam kolejno wszystkie kurki aby
przez kazda rure, zbiornik cisnieniowy i bojler ta woda z chlorem przeplynela
i te bakterie wybila.
Zadne wygrzewanie bojlera nic nie da one, te bakterie czuja sie w cieplej
wodzie bardzo dobrze; nawet jak zagotujesz wode w bojlerze to przeciez w
rurach doprowadzajacych wode do tego bojlera i innych, te bakterie i ich
zarodniki pozostana. A juz zupelnie rozsmiesza mnie "fachowa"
diagnoza "anodowa".
Moze jakis znakomity Mlody Chemik wypowie sie jakiego srodka na to w Polsce
uzyc?
Ciesze sie, ze bedziecie mieli wodociag. Tu w "hameryce" jest to nie do
pomyslenia aby najdemokratyczniejsze ponoc na swiecie panstwo, tak dbalo o
swych obywateli... Zbudujcie sobie sami - odpowiedzieli.
A z tym jest ciekawy problem socjologiczny, bo taka sama wode jak my, maja
wszyscy sasiedzi. A wiem to, gdyz od czasu do czasu widze stare filtry roznego
rodzaju przed ich domami wystawiane do zabrabia przez smieciarzy. I nawet z
jednym sasiadem rozmawialem. No to powiedzial, ze ma wode doskonala, urzedowo
okreslona jako zdatna do picia i on zadnego wodociagu nie potrzebuje...
Taka to juz ta Hameryka; gdyby sie oficjalnie okazalo, ze ta nasza woda w tym
rejonie jest zla i nie nadaje sie do picia, wtedy wartosc tych posesji,
majatkow, rezydencji, gwaltownie by spadla! Wiec wszyscy wola sie cale zycie
truc niz otwarcie przyznac, ze woda jest do d... i zadac od panstwa
rozwiazania problemu.
A podatki niestety trzeba placic i to baaardzo wysokie; okolo 2 procent
wartosci domu, rocznie. Ja za stara, gnijaca juz rudere place "only" 5 tysiecy
a sasiedzi pewnie ze dwa razy tyle. I kazdy udaje, za ma najlepsza na
Wschodnim Wybrzezu wode zdatna do picia...

adi

unread,
Jan 14, 2008, 10:55:23 AM1/14/08
to
zobaczysz ze i tak będzie do wymiany anoda nie pamiętam na jaką ale
fachowiec napewno będzie


ribbon

unread,
Jan 14, 2008, 11:09:35 AM1/14/08
to

"tornad" <twa...@optonline.net> wrote in message
news:7fea.000000...@newsgate.onet.pl...

A czemu w was w USA te domy sa glownie z drewna? Nawet wille tych aktorow z
pierwszysch stron szhow biznesu tez w drewnie mieszkaja? Czy wybudowanie
murowanego domu jest duzo drozsze?
O co tu chodzi w teh hameryce ?


Big Jack

unread,
Jan 14, 2008, 11:15:02 AM1/14/08
to
W wiadomości:
news://news-archive.icm.edu.pl/fmfhvn$4t6$1...@atlantis.news.tpi.pl
użytkownik *margol* napisał(a):

> więc potrzebuje jakiegoś rozwiązania tymczasowego, bo w tym smrodzie
> ciężko wytrzymać w czasie kąpieli


Chyba nie byłeś w Busku i nie zażywałeś kąpieli siarczkowych ;)

--
Big Jack
//////
( o o) GG: *660675*
--ooO-( )-Ooo-

tornad

unread,
Jan 14, 2008, 2:51:31 PM1/14/08
to
Trudno mi na to pytanie odpowiedziec. Nie wiem, moze tradycja a moze zwykla
ludzka bieda... Kupilismy tu stary dom i na tej samej dzialce byla
chatka "pioniera". Szalas o wymiarach 8 na 12 stop czyli 2.4 m x 4 m. Ten
domek mial tak na oko ze 150 lat. I zyli w nim ludzie, podobno trzy pokolenia
zanim nie umarl smiercia naturalna. Znalazlem tam kupe starych antycznych
butelek, smiesznych naczyn i narzedzi. I odbudowalem go w tej samej
technologii, tyle ze dwa razy wiekszy gdyz na wiekszy "magistrat" sie nie
zgodzil.
Wiec to budowanie jest przede wszystkim nardzo szybkie i tanie. Ja pracowalem
przez rok jako normalny ciesla czyli "carpenter" i we czterech, na gotowych
juz fundamentach, bez specjalnego pospiechu, czy nerwowy, oddawalismy
czterorodzinny stan surowy tzw. framing. Sciany-supki drewniane obite z
zewnatrz sklejka, otwory na okna i drzwi, izolacja, ale bez KG, sufity i
kompletna, obita sklejka, tyle ze bez pokrycia, wiezba dachowa; to wszystko w
ciagu czterech tygodni. Bez qrwowania, czysto, prosto i przyjemnie. Po nas
przychodzilo kilka ekip; jedna do obicia z zewnatrz sidingiem inna do montazu
okien i jeszcze inna do polozenia gontow bitumicznych. W tym czasie robilo sie
wewnatrz elektryke, wode, grzanie i co tam jeszcze. Na koncu KG, parkiety i
malowanie. Cala budowa pod klucz, domu cztero-rodzinnego trwala niecale 3
miesiace.
I inwestor to sprzedawal jak swieze buleczki po 150 tysiecy dolarow za
segment. Gdyby to budowac tradycyjnie z cegly czy pustaka, trwaloby kilka razy
dluzej i kosztowalo tylez razy drozej.
Wykonywanie instalacji - sama radosc, wystarcza wiertarka i kilka wiertel do
drewna i material, robi sie to niejako blyskawicznie, bez kucia, kombinowania,
wszystko standardowo, dopracowane do najmniejszych szczegolow.
Ludzie sie tu do tego systemu przyzwyczaili i tak sie buduje. Jak ktos ma
aspiracje mieszkac w domu murowanym, to normalnie potem obmurowywuje ten
drewniany szkielet rowniutko ulozona cegielka. Nawet wysokie, kilku
pietrowe "kamienice", o dziwo, wewnatrz maja szkielety drewniane z czym potem
sa klopoty no bo to drewno osiada, drzwi sie nie domykaja, sciany pekaja a
drewniane stropy wymagaja wzmocnien. Ale dzieki temu jest robota bo zawsze tam
trzeba cos zreperowac...
Oczywiscie wysokie konstrukcje i budynki przemyslowe to stal, zelbet, cegla,
klasyczny tynk czy granit na elewacjach. Cegla kosztuje pol dolara a jej
ulozenie tez okolo pol dolara za sztuke. Z pustakow podobnie; pustak kosztuje
poltora dolara a jego wlozenie w mur od 2 - 3 dolarow w gore.
I tak cala Hameryka na tych slupkach stoi...

ribbon

unread,
Jan 14, 2008, 3:56:18 PM1/14/08
to

"tornad" <twa...@optonline.net> wrote in message
news:7fea.000001...@newsgate.onet.pl...

> I tak cala Hameryka na tych slupkach stoi...

Ciekawa sprawa... zwazywszy, ze macie podatek katastralny 2%, o ktorym
mowiles. W ciagu zycia musicie doplacic drugie tyle za ten dom.
A powiedz mi jakie macie w tej Hameryce podatki?
Wez nam powiedz prawde ale tak w kilku slowach ile podatku trzeba zaplacic
jak zarobisz

$10.000
$100.000
$1.000.000

na rok OK ?

Ja to jest z podatkiem stanowym ale wez tak wylicz bez wnikania w szczegoly
dla tych 3 kwot podatek dochodowy.


Sebcio

unread,
Jan 14, 2008, 5:42:33 PM1/14/08
to
adi pisze:

> zobaczysz ze i tak będzie do wymiany anoda nie pamiętam na jaką ale
> fachowiec napewno będzie

Cały Twój świat jest anodowy ? Na dwa posty w wątku oba dotyczą anody.
Wiesz czym ona jest, jak działa i jaką rolę pełni ?


--
Pozdrawiam,
Sebcio

adi

unread,
Jan 15, 2008, 1:57:23 AM1/15/08
to

>
> Cały Twój świat jest anodowy ? Na dwa posty w wątku oba dotyczą anody.
> Wiesz czym ona jest, jak działa i jaką rolę pełni ?

wiem czym ona jest i jaką pełni rolę, ale chyba nie o to pyta autor wątku
tylko o przyczynę śmierdzącej wody, wiec mu odpowiadam i nie rozumiem po co
piszesz taki post niepotrzebnie zaśmiecając temat?

Adi


margol

unread,
Jan 15, 2008, 4:16:11 AM1/15/08
to
>> "Przegotuj" ten bojler i koniecznie napisz czy pomoglo i jak dlugo to
>> trwalo
> dziś po pracy to zrobie, zobaczymy, jutro dam znać

gotowanie nie pomogło :-( 75st- 4h i potem z 2h plukania
rano smierdzi jak smierdzialo, przechodze do planu B, szukam
jakiegos preparatu do dezynfekcji

margol


slawe...@gmail.com

unread,
Jan 15, 2008, 4:44:10 AM1/15/08
to

fachowo się to nazywa chyba podchloryn sodu (nazywało, teraz są jakieś
chore nazwy chemiczne) , a wydaje mi się że najszybciej kupisz w
firmie co obsługuje baseny

pzdr

qlphon

unread,
Jan 15, 2008, 6:15:50 AM1/15/08
to
> Woda jest dość mocno zażelaziona co po kilku
> dniach stania było w niej widać.

> Co to może być, jakaś reakcja tam zachodzi, czytałem


> że w takiej wodzie może wydzielać się siarkowodór.

pewnie będziesz musiał zamontować odżelaziacz
aby to zrobić mozliwie tani najpier musisz poznac dokładny skład wody

pozbieraj kilk a brobek z róznych pór dnia i tygodnia
i zbadaj

jesli tylko żelaza masz za dużo to mozesz wstawic zmiękczalnik
ze złożem wzbogaconym o odżelaziacz
własciwe proporcje pomoże Ci dobrac kumaty instalator od filtrów wody pitnej
na podstawie badań składu wody

póki co pij (zwłaszcza dzieci) wodę z butelek ....
a docelowo proponowałbym dodatkowo do wody pitnej założyć filtr RO
bo jak jest jakis metal (tu żelazo) to czemu nie mają się pojawic i inne...

margol

unread,
Jan 15, 2008, 6:21:33 AM1/15/08
to
> póki co pij (zwłaszcza dzieci) wodę z butelek ....
> a docelowo proponowałbym dodatkowo do wody pitnej założyć filtr RO
> bo jak jest jakis metal (tu żelazo) to czemu nie mają się pojawic i
> inne...

wode z butelek pije juz od dawna, a za ok 0,5 do 1 roku podłączą
mnie do wodociągu więc nie za bardzo opłaca mi się inwestować
w instalacje odżelaziającą

margol


mk

unread,
Jan 15, 2008, 6:33:28 AM1/15/08
to
Ja kupowąłem środek o nazwie chloramina (dodali nawet instrukcję
odkażania studni)
Pdr. Mariusz

qlphon

unread,
Jan 15, 2008, 6:46:12 AM1/15/08
to
> a za ok 0,5 do 1 roku podłączą
> mnie do wodociągu więc nie za bardzo opłaca mi się inwestować
> w instalacje odżelaziającą

inwestycja ta, to do 3 tys zł...
po podłaczeniu do sieci albo wymienisz tylko złoze albo nic nie zmienisz
a zmiękczanie wody bedzie jak znalazł

ja sobie załozyłem taki zmiekczalnik rok temu
i strasznie załuje że go założyłem ... tak późno!

jeszcze do dzisiaj wypłukuje się kamiń który zdażył sie osadzić wcześniej
a niektóre armatury i tak bede busiał wymienić żeby zapomnieć o starym
kamieniu
poza tym komfort kompieli jest kosmiczny
żona bedzie Cię na rekach nosić
i przeklinac jak bedzie sie musiała wykapać w twardej wodzie (np na
wyjeździe)


ribbon

unread,
Jan 15, 2008, 7:34:08 AM1/15/08
to

"mk" <dwask...@tlen.pl> wrote in message
news:fmi58g$6qr$1...@srv.cyf-kr.edu.pl...

> Ja kupowąłem środek o nazwie chloramina (dodali nawet instrukcję odkażania
> studni)
> Pdr. Mariusz

Slucchajcie, a czy majac insalację miedzianą też będzie to osadzanie się?


tornad

unread,
Jan 15, 2008, 8:28:55 AM1/15/08
to
> ja sobie załozyłem taki zmiekczalnik rok temu
> i strasznie załuje że go założyłem ... tak późno!
>
> jeszcze do dzisiaj wypłukuje się kamiń który zdażył sie osadzić wcześniej
> a niektóre armatury i tak bede busiał wymienić żeby zapomnieć o starym
> kamieniu
> poza tym komfort kompieli jest kosmiczny
> żona bedzie Cię na rekach nosić
> i przeklinac jak bedzie sie musiała wykapać w twardej wodzie (np na
> wyjeździe)
>
Tiaaa...piszesz jakbys sprzedawal te solniczki. Wszystko pieknie, nawet cacy
tyle, ze ta woda nie nadaje sie do picia. Do kapania, prania i chwalenia sie
zmiekczaczem jest super ale nie radze jej pic. Ona wypluka Ci z organizmu, tak
jak wyplukuje ten stary kamien kotlowy, wszystkie mikroelementy, mineraly,
pierwiastki sladowe jak jod, krzem, wapn i cala liste Mendelejewa, ktore sa do
dzialania wiekszosci organow organizmow zywych, niezbedne. Dlatego nie
wskazane jest tez picie i uzywanie do gotowania wody destylowanej, ktora niby
powinna byc najlepsza bo najczysciejsza. Np. brak jodu zaowocuje schorzeniami
tarczycy i zonka zapewne przestanie sie zachwycac ta mieciutka woda jak jej
wole narosna.
Nie jestem na biezaco w tej materii ale radze ostroznosc w przedawkowaniu, Jak
juz ja pijesz to chociaz raz w tygodniu oproznijcie butelke muszynianki lub
innej kryniczanki, ktora uzupelni Ci braki pierwiastkow sladowych. Pzdr.

margol

unread,
Jan 15, 2008, 10:11:31 AM1/15/08
to

> inwestycja ta, to do 3 tys zł...
> po podłaczeniu do sieci albo wymienisz tylko złoze albo nic nie zmienisz
> a zmiękczanie wody bedzie jak znalazł
>
> ja sobie załozyłem taki zmiekczalnik rok temu
> i strasznie załuje że go założyłem ... tak póĽno!
>
> jeszcze do dzisiaj wypłukuje się kamiń który zdażył sie osadzić wcze¶niej

> a niektóre armatury i tak bede busiał wymienić żeby zapomnieć o starym
> kamieniu
> poza tym komfort kompieli jest kosmiczny
> żona bedzie Cię na rekach nosić
> i przeklinac jak bedzie sie musiała wykapać w twardej wodzie (np na
> wyjeĽdzie)

poczekam na wode z miasta, potem zobaczymy ale raczej
jestem nie

margol


qlphon

unread,
Jan 15, 2008, 10:53:25 AM1/15/08
to
> Nie jestem na biezaco w tej materii ale radze ostroznosc w przedawkowaniu,
> Jak
> juz ja pijesz to chociaz raz w tygodniu oproznijcie butelke muszynianki
> lub
> innej kryniczanki, ktora uzupelni Ci braki pierwiastkow sladowych. Pzdr.

jest prostsze rozwiazanie: mineralizator
kosztuje kilka złotych, starcza na pół roku
RO wycina z wody pitnej całą tablice mendelejewa, jak to ładnie ująłeś
a mineralizator dodaje tylko to co potrzebne...


0 new messages