WK
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
U mnie przetrwał jakieś 5 lat bez szykan (znaczy bez impregnowania).
Teraz wymieniam niektóre beleczki, a powinienem wszystkie. Tylko, że to
nie płot, a raczej parkan z okrągłych żerdzi takich, jak stemple.
--
richo
Pzdr
JKK
PC
> Witam,
> ile wytrzymają mi sztachety z drewna sosnowego?
To zalezy od tego jak bedziesz o nie dbac.
> Osoba montująca mówi, że jak dwa lata to sukces.
hehe, dobre ...
Nawet niezabezpieczone drewno wiecej wytrzyma i nie rozpadnie sie w
drobny mak po takim czasie. Inna sprawa jak bedzie wygladac po takim
czasie, no ale rozumiem ze nie berzesz pod uwage przypadku ze drewno nie
bedzie w ogole niezabezpieczone ?
> A ten co sprzedaje to, że on ma płot, co stoi w super stanie już 16 lat i
> nic się nie dzieje. Tylko co 4 lata trzeba impregnatem malować. Kto ma rację?
IMO 4 lata to dlugo, choc moze zalezy od uzytego zabezpieczenia. Ja
malowalem Drewnochronem, nie pamietam ile razy (2x albo 3x) i po 4
latach zdeczka wyblaklo, a w tamtym roku bylo jeszcze znosnie, wiec
mysle ze 3 lata sa optymalne.
Moze gdyby byl Sadolin lub cos innego to byloby lepiej, ale ja nie
mialem wyboru bo juz wczesniej bylo malowane DRewnochronem, wiec
pozostalem przy takim samym preparacie.
--
3M-cie sie czego chcecie !
Marek Kutyla vel zarki -- popraw ADRES w odpowiedzi --
Nieoficjalne FAQ grupy pl.comp.sieci: http://sierp.net/faq
bo to slusarz jest
> A ten co sprzedaje to, że on ma płot, co stoi w super stanie już 16 lat i
> nic się nie dzieje. Tylko co 4 lata trzeba impregnatem malować. Kto ma
rację?
Postoi dlugo. Impregnacja potrzebna, co dwa trzy lata na pewno.
pzdr
krzychut
Moga wytrzymac bardzo dlugo, oczywiscie stan wizualny (zewnatrz) z czasem
bedzie coraz gorszy.
U nas jest plot ktory stoi jakeis 15 lat, stoi nadal, sztachety sa na wskros
przezarte przez choroby/owady - mocniejsze uderzenie ręką i pęka.
ALE...zaimpregnowane to było mieszaniną ropy i jakiegos oleju, potem moze z
dwa razy podczas pierwszych 5 lat istnienia plotu przemalowane jakims
impregnatem klasy "Drewnochron". I tyle - stoi. Sztachety były z drewna
wątpliwej jakości nieheblowane.
Drugi płot ma okolo 8 lat, sztachety z solidniejszego drewna, oheblowane,
przemalowane kuprafungiem (lub jego odpowiednikiem - ale miedziowy
impregnat), na to impregnat koloryzujący (chyba Drewnochron). Potem raz byly
malowane jeszcze - powiedzmy ze po 4 latach. Plot stoi, sztachety nadal
ładne, pewnie cos tam straciły na wytrzymałości ale wizualnie nic im nie
dolega.
Dobre efekty przynosi impregnacja olejem lnianym (50/50 z terpentyną) tyle
ze dlugo to trwa - musi polezakowac az olej wyschnie a bez dodatkow to
schnie długo ;) no i nie wiem jaki będzie koszt impregnacji tego płotu .( z
dodatkami to pokost - ma tą wade ze schnie bardzo szybko - nie zdazy
spenetrowac zbyt głęboko). Dobre efekty przynosi także impregnacja innymi
olejami (przepracowany silnikowy) czy wrecz ropą. ACz nie wiem co potem z
malowaniem takiej powierzchni - no i napewno także długo schnie.
Mozna takze cisnieniowo - nie wiem jakich srodkow sie uzywa do impregnacji
tego typu, wg wielu opini - najskuteczniejsza. Wg mnei - najskuteczniej
wciska impregnat w drewno. Kwestia co to będzie za impregnat ;)
Kane